pled

Nie będę ukrywać oczywistego faktu – za kilka miesięcy przekraczam magiczną granicę wieku.

Nie planuję z tej okazji kupić samochodu, do którego trzeba się będzie wczołgiwać, a który wysokością nie dogoni najmłodszego syna. Nie chcę też nauczyć się jeździć na motocyklu. Nie zamierzam się wydziarać, skoczyć ze spadochronem czy też sprawić sobie młodszego o dekadę lub dwie partnera (gdzież znalazłabym egzemplarz choćby dorównujący mojemu Mężowi, który od dwudziestu lat dotrzymuje mi kroku??). No ale przecież lamusem być nie warto, coś w życiu trzeba zrobić,

zakładam więc firmę.

pled

 

Praca w szkole, dająca wprawdzie satysfakcję na kilku polach, nie zaspokajała jednak jednego z ważniejszych celów, dla których wykonuje się pracę – zarabiałam zdecydowanie mało, a po piętnastu latach uczenia, z dwoma tytułami magistra i kilkunastoma kursami ukończonymi w ciągu tych lat, chciałam uzyskiwać nieco większe dochody. Takie tam marzenia, wiecie.

Sprawdziłam, że zapotrzebowanie na rynku ciągle jest spore. Znam swoje umiejętności i możliwości, wiem, że warto spróbować. Nie mam wiele do stracenia, ciągle przebywam na urlopie wychowawczym, korzystam trochę z tej bezpiecznej bańki, do tego wygrałam dotację unijną, także jestem otoczona buforami z każdej strony (takie trochę gumowe ściany!). Muszę wykorzystać tę okazję. W mojej firmie zajmę się nie tylko rękodziełem, choć i taki mam plan. Z wykształcenia jestem filologiem angielskim i to nauka języka będzie mnie utrzymywać.

W kolejnych odcinkach co miesiąc będę opowiadała, jeśli tylko jesteście zainteresowani, którędy biegła moja droga do sukcesu. Dokąd pójść, gdzie szukać, jak trafić.

I co zrobić, gdy któreś zakręty są zbyt ostre. Bo bez cierni się nie obyło…

zdjęcia: niezastąpiona pozytywnaperspektywa.pl

Zapraszam Cię do przesłuchania odcinka PODKASTU, w którym mówię o samej konferencji, jeżeli „douszna” formuła przyswajania informacji jest dla Ciebie wygodniejsza.

Kasia Aleszczyk – organizatorka  wydarzenia i „spec” od WordPressa „ogarnia” całą organizację, ale po kolei.

https://youtu.be/EDIOUUwvzao

O co chodzi

Zapewne nie obcy jest Ci koncept samej konferencji. Ot idea powszechnie znana – zebrać w jednym miejscu „mądre głowy” i osoby chcące się czegoś od nich nauczyć i ułatwić przepływ wiedzy, dzięki mąderemu zaplanowaniu prelekcji, paneli, warsztatów i dyskusji. Najczęściej taka konferencja trwa od jednego do kilku dni i wymaga dojazdu w konkretne miejsce takie, jak sala wykładowa, aula co-work lub różnego rodzaju biuro.

To PRAWIE to samo

Prawie, bo konferencja online jest pozbawiona jednego z powyższych elementów. Mianowicie nie ma potrzeby dojazdu. Możesz śmiało uczestniczyć w przepływie wiedzy i umiejętności z domu…siedząc wygodnie w kapciach przed swoim komputerem. Całość odbywa się online.

To jeszcze nie wszystko!

Częstym minusem (jak dla mnie, bo może nie wszyscy tak mają) jest „jednoczesność”. Duże konferencje zorganizowane są w ten sposób, że w kilku salach jednoczeście toczą się ciekawe wydarzenia. Niestety wtedy jesteśmy zmuszeni wybierać i mamy nieprzyjemne poczucie, ze coś wartościowegonas ominęło. Przytoczę tu choćby przykład Poznańskich Dni Przedsiębiorczości. Choćby w tym roku – podczas mojej prelekcji toczą się zwykle 2-3 atrakcyjne wykłady i zagryzam zęby, ponieważ tracę je jakby „zautomatu” (swoją drogą zapraszam – udział jest bezpłatny, dzięki finansowaniu ze środków Miasta Poznań) .

To samo, ale bez minusów

W przypadku konferencji online – powyższy problem również został wygodnie rozwiązany. Każda z prelekcji to faktycznie video, do którego uczestnicy mają dostęp przez tak długi czas, jak tylko zadecydują ( mogą wybrać podczas zakupu biletów).

Sprytne prawda?

Sama jestem wielką fanką konferencji. Regularnie uczęszcam, bo nie tylko traktuję je jako stałe źródło inspiracji, poszerzania wiedzy i horyzontów, ale również jako rodzaj „pożytecznego” przerywnika w pracy oraz miejsce nawiązywania ciekawych kontaktów.

Masz ochotę wziąć udział w swojej pierwszej konferencji online? Nie ma lepszej okazji! Domyślasz się pewnie, że ten artykuł nie pojawił się bez powodu.

A jaki to powód?

Chciałam bardzo serdecznie zaprosić Cię na konferencję, w którą Kasia Aleszczyk włożyła ogrom pracy, a ja znalazłam się wśród zacnego grona prelegentów. Znajdziesz tam aż 35 prelegentów, ponad 40 godzin nagrań oraz cenne warsztaty przeprowadzone przez organizatorkę. Samodzielnie możesz zdecydować, jak długo chcesz mieć dostęp do tych materiałów oraz, czy planujesz być „na żywo” dokładnie w dniach trwania konferencji (3-7 czerwca 2019).

Samą konferencję znajdziesz TUTAJ

Poniżej wymieniłam wszystkich prelegentów wraz z ich „miejscami w sieci”

Janina Daily 

Jeżeli lubisz błyskotliwy humor – to na pewno spodoba Ci się ten filmik Janiny.

Ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla? | Janina Bąk | TEDxKoszalin

https://www.youtube.com/watch?v=4DruxASC1kM

Marek Jankowski

Kasia Iwanoska

Joanna Gotfryd

Monika Czaplicka

Magdalena Urbaniak

Wojtek Wawrzak

Mariusz Stachowiak

Tomasz Palak

Kinga Rak

Agnieszka Fiuk

Asia Inak

Dorota Białkowska

Maciej Swoboda

Agnieszka Krzyżanowska

Karolina Brzuchalska

Agnieszka Wojtas

Kasia Bieleniewicz

Magda Paciorek

Sylwia Stein i Artur Pajkert

Izabela Mrochen

Krzysztof Radzikowski

Michał Kowalczyk

Agnieszka Zapora

Krzysztof Dróżdż

Agata Górska

Magdalena Białecka

Anna Wolska de Keijzer

Michał Mackiewicz

Agata Dutkowska

Agnieszka Bury

Agnieszka Łabno-Kucharska

Ewa Dudek

Dorota Mularczyk

Przemek Dębski

Wojciech Babicz

Wszystko zaczynało się już w czwartek. Zazwyczaj było trochę nerwów, popędzania, budzenia zawsze o te pół godziny za wcześnie. Szkoła już nie angażowała uczniów, Babcia od świtu krzątała się po kuchni i przygotowywała front prac. Trzeba było wstać.

szydełkowy kosz
kosz

Po szybkim śniadaniu rozdysponowywano prace – z początku miałam wyłącznie sprzątać swój wiecznie zabałaganiony fragment pokoju dzielonego z bratem. Z każdym rokiem jednak obowiązków przybywało. Dochodziło pieczenie mięs i ciast, chleba, przygotowywanie sosów, zakupy, gotowanie zup, krojenie sałatki – jasne, że nie wszystko naraz! Nie będę koloryzować – nie zawsze tryskałam radością i nie każdego ranka rzygałam tęczą na widok niekończącej się listy zadań. Do dziś nie lubię myć okien pod przymusem świąt, a idea wiosennych porządków nie przemawia do mnie w ogóle.

ile sznurka na kosz
sznurowy kosz

I owszem, w dzisiejszych czasach dbam o dobrą atmosferę przede wszystkim i staram się panować nad odruchowymi odzywkami „zostaw, to na święta!”, żeby za kilka dni powtarzać „jedzcie, proszę, przecież nie wyrzucę”. Nie zmienia to jednak faktu, że jest jakaś magia w tej świątecznej atmosferze a jej aura i światło odróżniają ją od codzienności.

Dziś dbam o wygląd stołu, dopieszczam drobiazgi, dobieram serwetki. Szydełkiem wykonuje koszyki, pojemniki na jajka. Makramowym splotem tworzę podkładki. Po obrus na stół świąteczny wybrałam się aż do Włoch! (oczywiście żartuję, ale podczas niesamowitego weekendu z przyjaciółkami spędzonego niedawno w Padwie faktycznie kupiłam przecudnej urody obrus w monsterowy rzucik). Na ścianach wiszą słoneczne grafiki, cały dom pachnie rzerzuchą i hiacyntami (mieszanka wyb…itnie wiosenna).

Z pieca wychodzą mazurki i moja przeukochana babka, na którą przepis znalazłam na fantastycznym blogu http://dziekujeniegotuje.pl

Babka daktylowa:

składniki:

  • 175 g miękkiego masła
  • 200 g mąki (u na orkiszowa, pół na pół biała i razowa)
  • ½ łyżeczki sody
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 50 g cukru trzcinowego
  • 2 duże jajka, wybełtane
  • 3 łyżki płynnego miodu
  • 2 przejrzałe banany
  • 50 g suszonych daktyli bez pestek
  • 50 g suszonych moreli
  • 50 g słupków migdałowych lub posiekanych migdałów
  • polewa:
  • 2 łyżki płynnego miodu
  • 10 – 15 g masła
  • nieco soku z cytryny
  • posiekane daktyle, morele i migdały do ozdoby

wykonanie:

Mąkę, masło, cynamon i cukier, który można w ogóle pominąć lub zmniejszyć jego ilość, jaja i miód ubij mikserem. Dodaj rozgniecione banany i posiekane daktyle i morele oraz migdały. Ciasto wlej do blachy babkowej.

Piecz około 45 minut w 180 stopniach, po wyciągnięciu z piekarnika polej polewą, której składniki wcześniej rozpuść w garnku w grubym dnem.

Babka jest cudownie wilgotna, pyszna i smakuje lepiej z każdym dniem (w przeciwieństwie do tradycyjnej baby drożdżowej).

Plan mam taki, żeby być. Z dziećmi przy grach planszowych, na rowerach, spacerach, rozmowach. Z mężem przy kawie, dobrej książce, serialu późnym wieczorem. Żeby celebrować każdą minutę. Beż złości, pośpiechu i pierdolca porządkowego.

handmade basket
handmade basket

A już jutro wstanę, obudzę dzieci trochę wcześniej niż by chciały i upieczemy te mazurki razem. Bo tak lubimy.

Tak! Do Ciebie Piszę droga mamo!

Czy zastanawiałaś się kiedyś, jaką OOOOGGGGRROMNĄ KRZYWDĘ robisz swojej córce…”Poświęcając się dla niej”?!?

Co ja bredzę?

Hmmm…Pomyślmy o tym wspólnie.

Dziecko = wymówka, czy motywacja?

Sama zaczęłam budować markę OPLOTKI od zera w najgorszym możliwym momencie ( czyt. Z noworodkiem, który właśnie dołączył do 2 lata starszej siostry w misji „utrudniania” mamusi biznesowych podbojów). I tak, często się zastanawiam, gdzie byłabym ja i OPLOTKI, gdybym nie poświęcała tyle czasu i uwagi pieluchom, drzemkom, obiadkom i rozwojowym zabawkom, basenom, umuzykalnieniu, spotkaniom na placu zabaw, pogadankom dla mam….STOP!

Wyrodna matka?! NIE! Realistka.

Codziennie dokonywałam takich samych wyborów, jak Ty. Mogłam sączyć kawkę scrollując insta-feed i wyszukiwać najmodniejszych dziecio-gadżetów sezonu…mogłam sprzątać klejące się podłogi w niekończącej, skazanej na przegraną walce o porządek przy dwójce maluchów…ale wybrałam pracę…Cierpliwe godziny przed komputerem wyrywane pomiędzy drzemką a spokojną zabawą, wyjęte spomiędzy wizyt babci i lepszych dni męża…Zero fryzjera, zero kosmetyczki, zero ploteczek z psiapsółkami. Zero rozpraszania – świat rodziny i świat moich osobistych celów w ciągłej walce o pozycję dominanty.

PRACA. Cierpliwa, mądra, nieudawana.

Kiedy masz tak mało czasu, planujesz mądrze. Strategicznie lokujesz uwagę, czas przed ekranem i z dużą rozwaga planujesz spotkania (przy okazji uczysz ludzi NIESPÓŹNIANIA i szacunku dla Twojej godziny „wydartej” dzieciom).

Kiedy masz tak mało czasu śpisz, jak zabita, zamiast rozmyślać o wszystkich za i przeciw.

Kiedy masz tak mało czasu, działasz, bo wiesz, że taki miesiąc, tydzień, dzień, godzina mogą się nie powtórzyć. Nie masz czasu na strach, wstyd, obawy. Wiesz, że albo to zrobisz, albo będziesz znów układać klocki z dzieckiem z drzazgą w mózgu.

MAMA ma trudniej

Dlatego właśnie myślę, że to nieprawda! Mocno wierzę, że dzieci to katalizator, nie przeszkoda. Motywacja, a nie wymówka. Dlaczego kobieca przedsiębiorczość w dziwaczny sposób eksploduje w okresie macierzyńskiego? Nie mamy już na co czekać, nie mamy już gdzie odkładać. Lepszy czas już był, lepszego czasu już nie będzie.

Dałamy tu i teraz

Działamy tu i teraz, bo wiemy, że robimy to nie tylko dla siebie, ale dla nich. Nasze małe klony patrzą uważnie, chłoną każdą lekcję, wyczuwają każdy fałsz. Jeżeli próbowałaś nauczyć dziecko czytać książki uciszając je bajką, wiesz, o czym mówię. I niech pierwsza rzuci hejtem ta z mam, która nie puściła dziecku Youtuba w poczekalni u lekarza albo w dniu, kiedy slajdy na kolejną prezentację za cholerę nie chciały się zmaterializować w zaplanowanym czasie…a mąż tkwił w korku…

Nie jestem idealna

Moje dzieci wiedzą dobrze, co to Koniki Pony, Psi Patrol, czy Kraina Lodu…ale wiedzą też, co to znaczy kochać to, co robisz, walczyć o swoje przekonania, działać w imię wartości, które samodzielnie układasz w hierarchię od najważniejszych po te, na które „zabrakło czasu”. Tak – jestem przedsiębiorczynią, ale też matką, żoną, kobietą. Był moment, kiedy mój mózg utonął w macierzyńskim lukrze i jestem ooooogromnie wdzięczna, że kilka rozsądnych kobiet wyłowiło mnie wtedy i twardym, mocnym wzorem dało do myślenia. Choć moja mentorka biznesowa Sigrun (tutaj przeczytasz więcej o niej i programie Online MBA – SOMBA – w którym biorę udział)  nie ma własnych dzieci (fakt, ma przybrane, ale twardo twierdzi, że ma misja wspierania kobiet w budowaniu biznesów w oparciu o wartości i przekonaia jest ważniejsza niż jej osobiste instynkty), bo całą energię kanalizuje w inspirowanie przedsiębiorczych kobiet do działania i zmiany myślenia o nas, jak o mniej profesjonalnych, bardziej zawodnych, predestynowanych i często sprowadzanych do biologicznej roli matki – to nie twierdzi, że tak trzeba.

Ja też.

Wiem, że dzieciaki dają nam w kość, ale jak często my same użalamy się nad sobą, łamiemy się pod ciężarem tego „co powiedzą” inne mamy, kiedy pozwolimy sobie na chwilę dla siebie, na podążanie za własnym celem, na słuchanie tego, co mamy w środku… Jak wszyscy bezglutenowo, to ja też muszę! Jak wszystkie na gimnastykę, to moje dziecko tym bardziej! Jak książki, to tylko takie top-design, co to instagram ceną rozsadzi, bo w bibliotece to już beee. Kupujemy, kupujemy i dajemy, bo przecież nam nie było dane, a w tej pogoni zapominamy o sobie…i kiedy po kilku latach te nasze „główne powody” nie robienia niczego z własnymi marzeniami odchodzą w świat przyjaciół, rówieśników, pierwszych miłości…my umieramy na pustkę, poczucie straty i niemocy twórczej.

Najlepszy moment już był, masz tylko tu i teraz

Jeżeli masz niesamowity pomysł, pragnienie, marzenie o samorealizacji, RÓB TO! I nie traktuj dzieci jako zakładników swojego lęku. Nie pozwól im winić się za Twój brak odwagi!

I żeby była jasność! Nie namawiam Cię do minimalnego macierzyńskiego i rzucania się w wir przedsiębiorczości, przewodnictwa duchowego, przełamywania schematów tylko po to, aby Twoje dziecko widziało w Tobie SUPERMENKĘ! Mówię o uważności…ale takiej skierowanej na CIEBIE.

Wyjdź z cienia własnego dziecka (dzieci)!

Dziecko czuje twój lęk, twój opór przed zmianą, twój żal za omijającą Cię szansą…choćby była to kawa z koleżanką, a nie lot na Marsa!

Jak chcesz motywować Twój skarb do nieustraszonego podboju świata w imię ideałów, w które wierzy, skoro sama chowasz głowę w piasek traktując dziecko jako wymówkę, a nie motywację?

Tworzysz? Rękodzieło to Twoja dusza?

Odważ się !

Jeżeli tworzysz, zapewne przyda Ci się poradnik, którego mi baaaardzo brakowało na początku budowania rękodzielniczego przedsiębiorstwa…Jak wycenić rękodzieło” – tutaj pobierzesz  6-częściową serię video na ten temat. 

Pisz do mnie!

OPLOTKI narodziły się właśnie w takim „najbardziej nieodpowiednim” momencie mojego życia. Wierzę, że Ty także potrafisz stworzyć coś TWOJEGO. I choć czujesz, że mówię tu do MAM, potraktuj tą opowieść szerzej. Dzieci….trudności losu, słabe zarobki, niewspierające otoczenie…mogła bym wymieniać bez końca. To mogą być twoje WYMÓWKI…ale jeżeli masz dosyć „jaj” … staną się TWOJĄ MOTYWACJĄ!

agnieszka@oplotki.pl

 

 

Przypnij do PINTEREST!

Motivation Day

Cześć, nazywamy się Maria i Daria. Razem tworzymy bloga Motivation Day, na którym publikujemy historie (nie)zwykłych kobiet. Zaraz opowiemy jak zrodził się nasz wspólny projekt i co oznacza dla nas słowo (nie)zwykła.

Wszystko zaczęło się w 2016 roku, kiedy zostałyśmy współlokatorkami. Szybko okazało się, że wiele nas łączy. Dwie niskie, młode dziewczyny o filigranowej budowie ciała (choć każda w lustrze widzi coś innego hihi :)) , ciemniejszej karnacji…właściwie wyglądające jak siostry i wciąż poszukujące swojej ścieżki życiowej. Poznając siebie bliżej, zauważyłyśmy, że często borykamy się z podobnymi wątpliwościami. Zaczęłyśmy coraz więcej czasu poświęcać na wspólne rozmowy i przemyślenia. Dyskutowałyśmy późnymi wieczorami  o wpływie różnych czynników na nasze życie, o tym, co chciałybyśmy w nim zmienić oraz jak postrzegamy same siebie. Każdego dnia stawałyśmy się coraz bardziej świadome swoich mocnych stron, które powinnyśmy pielęgnować, ale także słabości, które wymagały od nas pracy. Czułyśmy silną potrzebę rozwoju w różnych aspektach naszego życia. Jednym z pierwszych impulsów był dla nas udział w poznańskim Festiwalu PROGRESSteron jako wolontariuszki. To jedno z najciekawszych  wydarzeń rozwojowych skierowanych do kobiet. Festiwal odbywa się w miarę cyklicznie w różnych miastach w Polsce. Niestety ostatnia edycja w Poznaniu miała miejsce 3 lata temu. Była jednak dla nas wyjątkową. Dlaczego? Uświadomiła nam jak bardzo kobiety potrzebują przestrzeni stworzonej z myślą o nich. Wtedy w naszych głowach zaczął kiełkować pomysł, aby rozpocząć coś, co będzie owocne dla nas samych jak i innych. Przez kilka miesięcy zastanawiałyśmy nad koncepcją naszego bloga, aż w końcu pojawiło się hasło Motivation Day od pierwszych liter naszych imion.


Fotografia: Agnieszka Werecha

 

Każda z nas potrzebowała inspiracji i motywacji, a kto mógłby ją nam dać jeśli nie inne kobiety? (Nie)zwykłe kobiety, czyli takie, które przeszły od planu do realizacji swoich pomysłów, które robią coś związanego ze swoją pasją, prowadzą własny biznes, opowiadają o często wyboistej drodze dojścia do celu i w końcu są z siebie dumne. Zaczęłyśmy od poszukiwania naszych potencjalnych bohaterek. Nie była to łatwa droga, bo kobiety często nie chcą mówić o sobie i umniejszają swoje osiągnięcia. Nie poddawałyśmy się jednak dalej poszukując zainteresowanych do współpracy z nami. Z pomocą przyszły Latające Kręgi.  To tam poznałyśmy wiele wspaniałych kobiet i historii wartych opowiedzenia. Czasami to znajomi podrzucali nam kobiety mówiąc „ona jest super, idealnie pasuje do waszego bloga”. Co ciekawe, w zdecydowanej większości byli to mężczyźni. Ponadto śledziłyśmy portale społecznościowe i uczestniczyłyśmy w różnych przedsięwzięciach skierowanych do kobiet. Właściwie cały czas to robimy i nieustannie poszukujemy kolejnych bohaterek, które staną się dawką motywacji i inspiracji dla nas samych i naszych czytelników. Jeśli i TY prowadzisz własną działalność, fundację albo inny projekt  i chciałabyś się podzielić nim z innymi, a tym samym zainspirować i zmotywować innych do działania – skontaktuj się z nami. Czekamy właśnie na Ciebie! Nawet jeśli jesteś na początku drogi nic nie stoi na przeszkodzie by móc przedstawić siebie i wypromować swój pomysł. Nie zwlekaj, pozwól by usłyszeli o Tobie inni :).

Historie to nie wszystko, czym się zajmujemy. W swoich działaniach poszłyśmy o krok dalej i razem z naszymi bohaterkami zaczęłyśmy organizować warsztaty tematyczne związane z DIY, tańcem, zdrowym jedzeniem, wizażem i fotografią. Nieustannie staramy się też zachęcać do rozwoju osobistego i słuchania własnych potrzeb za pomocą ciekawych postów, czy udostępnionych planerów motywacyjnych.


Fotografia: Agnieszka Werecha

 

 A jak będzie wyglądała nasza przyszłość? Pomysłów w głowie mamy dużo, a czasu niezbyt wiele.  Dlatego coraz częściej myślimy o powiększeniu naszego motywacyjnego zespołu.  Nie ukrywamy, że mamy aspirację na więcej, ale potrzebujemy kobiecego wsparcia.  Więc jeżeli już teraz czujesz, że chciałabyś współtworzyć różne projekty z nami, napisz do nas koniecznie.  Może wspólnie z wielkim optymizmem popatrzymy w przyszłość!

Opowiedziałyśmy już historię naszego bloga, ale warto żebyście poznali też nieco bliżej nas. Mimo tego, że wiele nas łączy, jesteśmy też indywidualnościami.

Maria –  zorganizowana, ale tylko w pracy :), ma mnóstwo zajęć  zapominając, że doba to tylko 24h. Na co dzień pracuje jako konsultant do spraw zrównoważonych budynków i osiedli działając na rzecz przyjaznych i nowoczesnych miast przyszłości. Współrozwija projekt Rebel Mind, unikatowych dodatków nie tylko dla kobiet powstałych z resztek materiałów. W wolnej chwili jeżeli nie ogarnia „swoich” tematów to spędza czas z bliskimi, ćwiczy, czyta książki, ogląda filmy lub gra w planszówki.. Chce się cieszyć z małych i dużych rzeczy, uśmiechać się jak najczęściej.

Daria –  zorganizowana, odpowiedzialna i bardzo empatyczna. Na co dzień pracuje w zakresie analiz, kontroli wewnętrznych i raportowania. Kocha taniec i muzykę. Od kilku miesięcy uczy się kizomby i bachaty. Uwielbia jedzenie i eksperymentowanie w kuchni, choć jednym z jej ulubionych dań jest po prostu smażony boczek ;). W wolnym czasie z chęcią szydełkuje, czyta książki (kryminały, poradniki, horrory, luźne fabuły) i spotyka się ze znajomymi przy ulubionej herbacie.

Zapraszamy do nas,

Maria i Daria
Motivation Day

Tutaj znajdziesz nasz fanpage : MOTIVATION DAY NA FACEBOOKU

Zapraszamy też do podglądania MOTIVATION DAY NA INSTAGRAMIE