rozmowa z michałem lisieckim oplotki

rozmowa z michałem lisieckim oplotki

Rozmowa z Michałem Lisieckim, czyli własna firma krok po kroku

Życie przedsiębiorcy co prawda nie jest lekkie, ale jest za to bardzo satysfakcjonujące i pełne wrażeń. Jest też gęsto usiane tzw. fuck-up’ami. A jak mówi Michał Lisiecki: “biznes bez fuck-up’u jest jak kasza bez skwarków”.

Dobrze jednak uczyć się na błędach. Najlepiej na cudzych, nie na swoich. Dlatego dziś mam dla Ciebie arcyciekawą listę przekonań i błędów, jakie popełniają zazwyczaj początkujący przedsiębiorcy chcący stworzyć własną firmę krok po kroku. Mam nadzieję, że wykujesz je na pamięć i dzięki temu Twój start w świat biznesu będzie znacznie przyjemniejszy. Jakie błędy popełniamy we własnej firmie na samym początku?

Własna firma to więcej czasu na wszystko

Jeśli otwierasz firmę i wydaje ci się że będziesz mieć więcej czasu dla siebie / dzieci / męża / żony / na hobby / Netflixa i HBO – jesteś w błędzie. Przygotuj się na to, że przynajmniej przez kilka pierwszych lat to będzie ciężka orka dająca niewielkie rezultaty. Bez pracy nie ma kołaczy, a na sukces trzeba zapracować. Warto więc zapewnić sobie na samym początku poduszkę finansową, która da Ci poczucie bezpieczeństwa i komfort działania przynajmniej na kilka miesięcy do przodu.

jakich błędów unikać we własnej działalności

Spółka z o.o. sposobem na optymalizację ZUS-u

Dobrze się zastanów nad formą działalności, jaką chcesz prowadzić. Wśród niektórych przedsiębiorców panuje przekonanie, że spółka prawa handlowego jest bardziej opłacalna niż jednoosobowa działalność gospodarcza. Czasem tak rzeczywiście jest, ale nie zawsze. Jeśli nie jesteś pewna/pewien, który model prowadzenia działalności wybrać, skonsultuj się z prawnikiem lub zaglądnij do wpisu o działalności nierejestrowej dla rękodzielnika >>  Jednak nie mając wcześniej żadnych doświadczeń z biznesem, lepiej zaczynać od samych podstaw niż od razu rzucać się na głęboką wodę i zacząć się topić. Jednoosobowa dg powinna wystarczyć na sam początek. 

Najdroższe równa się najlepsze

W dzisiejszych czasach każdy szanujący się przedsiębiorca posiada własną stronę www. Nie daj się złapać w pułapkę przekonań, że tylko strona, za którą zapłacisz mnóstwo pieniędzy, przyniesie Ci klientów. Wizytówka i blog na WordPressie to dobry wybór na starcie. WordPress jest prosty, intuicyjny, tani, a przede wszystkim responsywny. Nie daj sobie wmówić, że jest inaczej 🙂 Własna firma to mnóstwo zmiennych – Ty musisz pamiętać o tych najważniejszych. 

przepis na własną firmę krok po kroku

To się na pewno sprzeda

Ale czy na pewno? 😉 Poświęcasz mnóstwo czasu, energii i pieniędzy na przygotowanie produktu w Twoim mniemaniu fantastycznego i potrzebnego, i jesteś absolutnie przekonana(-y), że ktoś to kupi. Niestety, tak to nie działa. Bez badania rynku nie ma sprzedaży! Zanim zaczniesz działać, sprawdź rynek i to, czy na dany produkt będzie popyt oraz klienci. 

Pomysł gwarancją sukcesu

Masz super pomysł na produkt, którego jeszcze nie ma na rynku. Fantastycznie! Ale czy będziesz w stanie sam(a) go zrealizować? Czy masz wystarczająco środków do tego, by ten projekt sensownie rozwijać? Mierz siły na zamiary i nie porywaj się z motyką na słońce. 

Zaufanie to podstawa w biznesie

Sukces w biznesie jest w dużej mierze uwarunkowany ludźmi, z którymi współpracujesz. Zbytnie obdarzenie kogoś zaufaniem, np. dostawcy, nie do końca jest dobre. Ufaj, ale sprawdzaj. I zawsze miej jakiś bufor bezpieczeństwa, żeby w kluczowej sytuacji nie zawieść swoich klientów.

Klęska urodzaju

Cieszysz się, bo dostałaś(-eś) duże zlecenie. Masz szansę na spory zarobek, ale warunek jest jeden: musisz wyrobić się w tydzień. Co robisz? Stajesz na głowie, nie śpisz po nocach, byle tylko dociągnąć projekt do końca, czy może odrzucasz propozycję? Pamiętaj: zbyt duży klient, może równie mocno zaszkodzić, jak brak klientów. Gdy masz za dużo zleceń, automatycznie spada jakość wykonania, a terminy się sypią. Lepiej działać powoli i w swoim tempie, niż biec z zadyszką i nie dobiec do mety. 

własna firma krok po kroku

Nikt nie kupuje. To jest bez sensu. Czas to rzucić. 

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że 9/10 Twoich potencjalnych idealnych klientów nie kupi od Ciebie produktu? Może zgadzać się wszystko – kanał sprzedaży, zapotrzebowanie, cena, jakość wykonania – a jednak coś nie zagra. Nie poddawaj się! Rób, co do Ciebie należy, staraj się, jak możesz, aż w końcu nadejdzie moment przełomowy i wszystko zacznie się układać. Stworzysz swoją własną firmę krok po kroku, nawet gdyby te kroczki miały być bardzo małe – w końcu dotrzesz do celu. 

Jak widzisz, nie da się ukryć, to jest bezsprzeczny fakt: jeśli chcesz być przedsiębiorcą, musisz dobrze znosić upadki, a każdą porażkę lub błąd traktować jako lekcję na przyszłość.

własna firma krok po kroku i jak uniknąć błędów

“Fakapy” zdarzają się każdemu bez wyjątku. Nawet małym myszkom i dystrybutorom etiopskiej kawy 😉

Nie wiesz, o co chodzi?  Posłuchaj mojej dwuczęściowej rozmowy z Michałem Lisieckim, przedsiębiorcą, który na własnej działalności zjadł zęby. Dowiesz się, jakie błędy popełnił on sam, jakich był świadkiem i jak sobie z tymi błędami radzić. Stwórz własną firmę krok po kroku, unikając błędów innych 🙂 

 

Podcasty, których warto posłuchać:

Artykuły, które warto przeczytać:

Bezpłatny poradnik „Jak promować rękodzieło na Pinterest”

Jesteś rękodzielnikiem i chcesz przekuć pasję w dochodowy biznes? Kliknij link i pobierz bezpłatny oplotkowy poradnik „Jak promować rękodzieło przy pomocy Pinterest” >>

Jak wycenić swoje rękodzieło, żeby klienci chcieli kupować?

Praktyczne wskazówki pomagające wycenić Twoje rękodzieło. Must have każdego rękodzielnika! Kliknij w link i pobierz bezpłatne mini szkolenie „Jak wycenić swoje rękodzieło” >>

karolina nowaczyk tajniki tkania

karolina nowaczyk tajniki tkania

Rozmowa z Karoliną Nowaczyk o tkaniu

 

Tkanie to magia zaklęta w powtarzalnych ruchach. 

To bycie tu i teraz. 

To  doskonała nauka cierpliwości. 

Tkanie uczy pokory, skrupulatności, cierpliwości. Pozwala oderwać się od rzeczywistości i pobyć sam na sam z sobą. 

Tkanie to malutkie kroki, które dają wspaniały efekt. To poprawianie i prucie. 

To proces. 

Istny mindfulness, joga i medytacja w jednym.

 

W naszym oplotkowym ekosystemie specem od tkania jest Karolina, czyli rękodzielnik z papierami.  Po ukończeniu poznańskiej odzieżówki pierwsze tkackie kroki stawiała w Pracowni Tkaniny Unikatowej w CK Zamek, później ukończyła kurs w Galerii Tkackiej we Wrocławiu, a teraz szykuje się do egzaminu na czeladnika! 

Jak sama mówi, tkanie do niej przyszło samo. I zostało. Tkanie to dla Karoliny pasja, szaleństwo i codzienność. Sztuka włókna pochłonęła ją bez opamiętania, zeszyty z inspiracjami puchną w szwach, a na rzeczywistość nie jest w stanie patrzeć inaczej, jak przez pryzmat tkaniny. Wszystko jest dla niej inspiracją, która pobudza kreatywność. A jak mówi Karolina, kreatywność to taki mały zwierzaczek, który lubi być głaskany i dopieszczany 🙂 A jak zacząć tkać na krośnie?

jak tkać na krośnie

Warsztaty tkania, czyli jak tkać na krośnie

Jeśli marzy Ci się własny gobelin, możesz przyjść na warsztaty Karoliny. Dowiesz się, jak wygląda cały proces tkania od A do Z, czym różni się tkanina dekoracyjna od użytkowej, dlaczego jedne krosna są pionowe, a inne poziome, co to wątek, osnowa i sumaki, i dlaczego to wszystko wcale nie jest takie łatwe, a jednak bardzo satysfakcjonujące.
Wiedz jednak, że to praca żmudna i skrupulatna, wymagająca skupienia. Warsztaty tkania Karoliny trwają… cały rok, ale dołączyć można w każdym momencie, bo grupa składa się z tzw. “ indywidualnych tkaczy”. A to znaczy tyle, że każdy pracuje w swoim własnym rytmie pod czujnym okiem Karoliny. 

nauka tkania na krośnie

Jak zacząć tkać na krośnie?

Mam dla Ciebie dwie istotne wskazówki, jak zacząć swoją przygodę z tkactwem:

  1. Zacznij od małej formy. Arras na początek to jednak nie najlepszy wybór 😉 Na to przyjdzie jeszcze pora. Tymczasem dobrym pomysłem zdaje się makatka lub naszyjnik. 
  2. Bądź znowu dzieckiem! Na jednym z naszych oplotkowych pikników, zorganizowałyśmy małe warsztaty tkania. Ku naszemu zdziwieniu dzieci porzuciły w kąt telefony i tablety i weszły w to całe tkactwo dosłownie “jak w masło”. Nie odrywały się od roboty, dopóki nie skończyły. Po prostu były ciekawe, jak to działa, co mogą z tym zrobić, nie były uprzedzone! Dorośli za to marudzili, bali się, że popełnią jakiś błąd, że coś im nie wyjdzie. Tak więc prosta rada – obudź w sobie dziecko!

Jeżeli czujesz, że potrzebujesz kreatywnego wyciszenia, zatrzymania się, wsłuchania się w swoje myśli: wybierz tkactwo.

Serdecznie zapraszam Cię do wysłuchania mojej rozmowy z Karoliną o tym, że tkanie to nie tylko pasja, ale i sposób na życie, a zacząć tkać na krośnie może każdy… w każdym momencie. 

 

O samej Karolinie poczytasz w artykule Tkanie to moja pasja >>

 

karolina nowaczyk tka na krośnie

 

Jesteś rękodzielnikiem i chcesz przekuć pasję w dochodowy biznes? Kliknij link i pobierz bezpłatny oplotkowy poradnik „Jak promować rękodzieło przy pomocy Pinterest” >>

 

kurs makramy online jak zaczac

kurs makramy online jak zaczac

Ile sznurka na makramowy kwietnik?

 

Wszystko zaczęło się od niewinnego pytania jednej z uczestniczek Kursu Szydełkowania on-line.  Nie znałam nawet wtedy odpowiedzi na to pytanie – tyle wiedziałam o makramie, ha, ha. 

To było daaawno temu, kiedy ta technika była tylko wspomnieniem kwietników z PRL-u, znalezionych gdzieś w szafie u babci. 

Oczywiście nie mogłam tak po prostu przejść do porządku dziennego nad pytaniem dotyczącym rękodzieła, na które nie znałabym odpowiedzi. Jak zrobić makramę?

Na pierwszy ogień poszedł wujek Google:

Ile sznurka na makramę

Ile sznurka do makramy

Jak zrobić makramę

Ile metrów sznurka na makramę

Ile sznurka na kwietnik makrama

Makrama kwietnik wiszący jak zrobić

Wpisywałam frazy kluczowe jak szalona. I nic!

Nic poza jakimiś strzępami wiedzy tu i tam. Znalazłam jakieś pojedyncze artykuły, wyrwane z kontekstu frazy w zbiorczych artykułach na temat różnych technik rękodzieła, ale nic konkretnego. 

makrama jak zrobic kwietnik

Szukałam czegoś od A do Z. 

Szukałam kogoś, kto przeprowadzi mnie przez proces nauki tej techniki za rękę. Choćby miały to być tylko jakieś totalne podstawy ☺

Jak się domyślasz, zaczęłam poszukiwania od: makrama sploty krok po kroku, makrama krok po kroku wzory.

Podstawy techniki makramy były w sieci praktycznie nieobecne. Kiedy teraz wspominam ten czas – pukam się w czoło i zastanawiam się, dlaczego szybciej nie zaczęłam szukać w obcojęzycznych źródłach. To tam znalazłam większość praktycznej wiedzy. Dopiero kiedy dotarło do mnie już któreś z kolei pytanie o makramę, zaczęłam w końcu nieśmiało myśleć, że może warto podzielić się tym, co metodą prób i błędów w końcu udało się zrozumieć. 

jak zrobić makramę

Makramowy kurs on-line

Zachęcona bardzo pozytywnym odzewem Kursu szydełkowania on-line, postanowiłam nagrać to, co już dotychczas opanowałam na własny użytek, i podzielić się swoją wiedzą z polskojęzycznymi fanami tej techniki. 

To wtedy zadecydowałam, że kurs MUSI być wyposażony w moduł na temat podstawowych makramowych splotów i węzłów.  Wiedziałam, że ten etap sprawił mi najwięcej kłopotów, a zarazem teraz wydaje się najbardziej oczywisty. 

Po prostu bez znajomości podstawowych splotów makramowych ani rusz. Jednocześnie znając zaledwie dwa podstawowe sploty, można już stworzyć  nieograniczoną liczbę ich kombinacji, a co za tym idzie – można tworzyć makramowe bransoletki, kolczyki, ozdoby ścienne, kwietniki, bieżniki, firanki i tak dalej, i tak dalej…

makrama kwietnik wiszący jak zrobić

Makrama siata na zakupy – jak zrobić?

Właściwie to pytanie ponownie wywołało we mnie falę motywacji do stworzenia kursu. Co druga koleżanka pytała, jak taką torbę makramową zapleść (nie wspominając o uczestniczkach wyzwania „zrób makramową torbę na ramię” sprzed dwóch lat). Już wtedy nosiłam się z zamiarem nagrania kompleksowego kursu makramy wraz z koleżanką ze stowarzyszenia OPLOTKI, ale jak się domyślasz… kurs nie powstał. Nie było kiedy, oglądałam się na koleżankę (trochę mocniej „wkręconą” w temat niż ja) i jakoś tak nie szło. 

Do czasu. 

Kiedy na jednym ze świątecznych eventów handlowych, organizowanych przez nasze stowarzyszenie (tutaj znajdziesz relację wideo >> Świąteczny Targ Oplotki), zobaczyłam makramowe kolczyki autorstwa koleżanki, która jest moją „dyżurną wyrocznią” w kwestii biżuterii, postanowiłam, że W KOŃCU zabiorę się za ten nieszczęsny kurs. 

kurs makramy online

Makramowe kolczyki powodem kursu?

W międzyczasie na każdym kroku widziałam JĄ – MAKRAMĘ w najróżniejszym wydaniu!

A to bransoletki krok po kroku (takie wiesz, jak w podstawówce – z muliny), a to „Makrama dla początkujących” (książka, która wpadła w ręce gdzieś w Empiku),  a to makramowy wzór, który znalazłam na Pinterest i spędzałam długie godziny, żeby go rozszyfrować, a potem odtworzyć z dużą dozą modyfikacji w ramach prezentu dla przyjaciółki (nie znoszę robić klonów – dla mnie rękodzieło to twórcze reinterpretacje pozwalające na unikanie plagiatów i ciągłe poszukiwania własnego stylu).

Kiedy przeglądając strony z gadżetami dla mojej trzeciej córeczki (nasz „świeżaczek” z przełomu 2019/2020), natrafiłam na makramowe zawieszki do smoczka i makramowe dekoracje ścienne do dziecięcego pokoiku… miarka się przebrała!

W końcu zabrałam się za pierwsze nagrania

makrama podstawowe sploty

Makrama Firana – jak zrobić?

Jak szybko się okazało, nawet najbardziej rozbudowane projekty to tak naprawdę kilka podstawowych splotów, które można powielać, dokładać, odwracać, krzyżować w najróżniejszych konfiguracjach. Nawet tak duży projekt jak makramowa firanka to tak naprawdę kilka makramowych węzłów do opanowania w multiplikowanych w nieskończoność wariacjach. Swoją drogą, gdybym miała Cię namawiać na szalony projekt makramowy, to właśnie firanka będzie zarazem prosta i spektakularna. Ot taka świetna zachęta, żeby działać dalej w peanach zachwytu domowników (albo gderania męża, który raczej woli minimalizm niż boho).

makrama firana jak zrobić

Makrama – jak zrobić hamak?

Oczywiście nadchodzi lato i jednym z popularniejszych pytań, które spływają na moją skrzyneczkę od marca, jest pytanie o makramowy hamak. Odpowiadam niezmiennie tak samo: opanuj podstawowe sploty płaskie i makramowy hamak zrobisz samodzielnie. A warto! Makramowe sploty są bardzo trwałe i taki hamak prawdopodobnie przetrwa lata. 

makrama jak zrobic hamak

Makrama – jak zakończyć?

Piszę o tym nie tylko dlatego, że już czuję przydługawość tego wpisu…

Okazuje się, że ten problematyczny element makramowych zmagań to tak naprawdę jeden węzeł – taki trochę podobny do „szubienicy”. Załatwia sprawę w takich projektach jak makramowa siata, kwietnik czy makramowa torba na matę do jogi. 

makrama jak zakonczyc

Co można zrobić, kiedy już zakończysz?

Ja polecam się zastanowić, jak odliczyć długość sznurka na kolejną makramę ☺

No i oczywiście: gdzie kupić sznurek do makramy. A jaki sznurek kupić do makramy?  

Pleciony czy skręcany ? 

Nie ma jednej prawidłowej odpowiedzi. Właściwie każdy projekt rządzi się swoimi prawami, ale jeżeli chcesz rozczesać fantazyjne frędzle w stylu boho – użyj skręcanego. Jeżeli natomiast to nie jest konieczne albo po prostu Twój projekt jest mocno skomplikowany, albo wymaga bardzo długiego sznurka – polecam wybrać makramowy sznurek pleciony, bo wtedy nie utrudnia on pracy. Oczywiście możesz użyć dosłownie wszystkiego, co da się zaplatać.

jaki sznurek do makramy

Makrama może być wykonana z muliny, z juty, z wełny, z trawy morskiej, z dowolnej mieszanej włóczki. 

Ja polecam skorzystać z polskich sklepów np.:

www.bobbiny.pl
sznurkowo.pl
łowiczanka.pl
https://biskvit.pl/producent/biskvit
https://knitpl.com/
https://www.motkomania.pl/
https://liloppi.pl/
https://www.7oczek.pl/
http://fiberro.pl/
https://dyedyedone.com/
https://ekstra-motek.pl/
https://www.biferno.pl/
http://www.uchmurki.pl/
https://www.kokardka.pl/
http://welnabawelna.pl/
https://wloczkiwarmii.pl/

lub Oplotkowego Sklepu, o tu:

https://sklep.oplotki.pl/kolekcja/frontpage/sznurek-bawelniany-niebarwiony

Gdzie kupić sznurek do makramy

Często pytacie też, co jest do makramy potrzebne?

Nie chcę tutaj powielać treści kursu, więc część materiałów udostępniłam bezpłatnie w obszerniejszym opracowaniu  (dosłownie wyjętym z Kursu makramy on-line).

Zachęcam Cię do lektury:

 Jakie sznurki do makramy >>

Jakie akcesoria do makramy >>

ile metrów sznurka na makrame

Makrama, co można zrobić?

No dobra, a co jeżeli już opanujesz jeden wzór?

Przecież świat (makramy) nie kończy się na kwietniku!

Poniżej wypisałam, co jeszcze przychodzi mi do głowy w pierwszej chwili:

  • Makrama do salonu – jako dekoracja ścienna w kształcie sowy, anioła, motyla, firany, girlandy, mandali;
  • Makrama w pokoju – na przykład poduszka, ozdoba do słoika jako świecznik, jako dekoracyjna zaplatana półka czy wieszak na zdjęcia lub rama do lustra, no i oczywiście dywan lub chodniczek;
  • Makrama do drzwi – jako dekoracyjne „zwisy”, ciekawe przepierzenie albo taka ażurowa forma niby drzew;
  • Makrama do ogrodu – jako dekoracyjny wieszak na doniczkę do kwiatów, hamak, huśtawka, posłanie dla kociaka;
  • Makrama do kuchni – jako bieżnik stołowy, dywanik, dekoracyjna podkładka pod talerz, filiżankę czy wazon, ale także np. wieszak na ukulele;
  • Makrama do sypialni – jako piękne wezgłowie w stylu boho, makramowa firanka do okna,  ozdoba do bukietu z kwiatów, boho abażur lampy lub łapacz snów;
  • Makrama to też projekty w wersji mini: brelok, biżuteria, dekoracyjne chwosty przy innych projektach, gwiazdki, listki-pióra…
  • Nie zapominajmy też o makramie XXL służącej jako ścianka ślubna lub dekoracja w zimowych ogrodach czy jako wypożyczane wyposażenie ogrodowych dekoracji. 
kurs makramy od kulis

Kurs makramy od kulis

Makrama – jak to powiesić?

No tutaj można właściwie napisać książkę. Spotkałam się z dekoracyjnymi beleczkami, listewkami, deseczkami. Nie chcę rozwodzić się nad tematem, który już nieco opisałam w dziale z Akcesoriami do makramy >>

Dodam tylko, że warto zaopatrzyć się w różnego rodzaju taśmy, dzięki którym powiesisz swoją makramę na przymocowanym do ściany wieszaczku bez potrzeby wiercenia w niej dziur. Przydatny patent,  zwłaszcza jeżeli lubisz zmieniać aranżację swojego wnętrza i jest szansa, że również twoja makrama będzie wisieć w innym miejscu. 

jak powiesić makramę

Makrama – jak prać/dbać?

Oczywiście udzielę Ci odpowiedzi, którą pewnie kochasz: to zależy.

Zależy to od rodzaju użytego materiału. Wełnianej makramy nie wypierzesz wcale, bo się sfilcuje. Jednak najczęściej używamy do makramowych splotów zwykłego bawełnianego sznurka. Taką makramę możesz po prostu wyprać w pralce. Warto oczywiście zadbać o delikatny tryb prania i zastąpić deseczkę (kijek/podstawę) sznurkiem (całkiem logiczne), żeby później w prosty sposób z powrotem umieścić czyściutką pracę na sztywnej podstawie. 

Może raz czy dwa zdarzyło mi się ubrudzić makramę tak, żeby trzeba było ją (aż) prać w pralce. Raz przelałam wodę, podlewając kwiat, i wylała się ziemista papka (prosto na bialutki kwietnik), a drugi raz po prostu powiesiłam makramę ścienną w pokoju dzieci (nie pytaj, dlaczego otwieranie soku marchewkowego odbywało się w tym właśnie pomieszczeniu… Przemilczmy…).

backstage kurs makramy

Backstage kursu makramy

Na co dzień wystarczy delikatne otrzepanie z kurzu – szczególnie przydaje się to mocno przestrzennym pracom. I to chyba na tyle. 

Dodam tylko, że takie łapacze kurzu świetnie sprawdzają się w roli paneli akustycznych podczas nagrań podcastu OPLOTKI. Zero pogłosu gwarantowane.

makrama na ścianę

Czy makrama jest trudna?

Wszystko jest trudne, dopóki nie stanie się łatwe, więc odpowiem NIE! Makrama nie jest trudna! Makrama to technika, która będzie wręcz odpowiednia dla dziecka! Sama pamiętam mulinowe bransoletki zaplatane na przerwach w podstawówce. Nie tylko dowód przyjaźni, ale świetne ćwiczenie umiejętności manualnych 😉 W podstawówce!

Więc poważnie! Dasz radę!

Obecnie na rynku można znaleźć bardzo dużo książek z serii „Makrama dla początkujących”. Sama staram się na bieżąco podrzucać nowe tytuły i umieszczać je w naszej crowd sourcingowej bibliotece rękodzielnika >>  

Swoją drogą – co trudnego może być w makramie. W końcu ta technika to bawełna i drewno. 

No dobra, może jeszcze też dodatkowe AKCESORIA >>

ozdoby z makraramy

Makrama – jak zacząć?

Jeżeli nie wiadomo, gdzie zacząć, trzeba zacząć od początku. Czyli od zupełnych podstaw. Czas na super fantazyjne zaplatanki przyjdzie szybciej, niż Ci się może wydawać, jeżeli tylko zaczniesz od prostych splotów, samodzielnego projektowania na ich bazie tych coraz bardziej zaawansowanych…

Po jakimś czasie zauważysz, że już  nawet nie potrzebujesz godzin na Pinterest, żeby szukać inspiracji. Pomysły po prostu same zaczynają przychodzić pod wpływem potrzeby chwili. A to półka, bo nie można było kupić takiej w odpowiednim rozmiarze, a to dekoracja ścienna, bo mąż komara zabił zbyt agresywnie, a to torba, bo wolisz zrezygnować z jednorazówek. 

Kończąc ten przydługawy wywód: możesz (jak ja) przedzierać się przez czeluści internetu (choć teraz jest nieco więcej materiałów, niż kiedy ja zaczynałam). Ale możesz też pójść drogą „na skróty” i skorzystać z KURSU MAKRAMY OD PODSTAW >>

kurs makramy od podstaw

Serdecznie zapraszam Cię do tej przygody. Ale ostrzegam! To wciąga!

I nie ma już odwrotu od nałogu jeszcze jednego węzełka, i jeszcze jednego, i jeszcze jednego…

Agnieszka Gaczkowska

 

Artykuły, które mogą Cię zainteresować:

 

podcast oplotki jak sprzedawac rekodzielo

podcast oplotki jak sprzedawac rekodzielo

Wszystko, co powinieneś wiedzieć, jeśli chcesz sprzedawać rękodzieło

“Dzień bez szydełka w ręku, to dzień stracony!” – to motto, które na co dzień przyświeca Karolinie Durbacz, naszemu oplotkowemu wsparciu prawnemu. Karolina z powodzeniem łączy pasję rękodzielniczą z zawodem radcy prawnego, a na grupie  facebookowej zawsze służy radą i pomocą początkującym (i nie tylko!) przedsiębiorcom. Prowadzi ich przez zawiłe labirynty działalności nierejestrowej, “małych zusów”, “dużych zusów”, praw autorskich i wszystkich kruczków prawnych, o których się boisz lub nawet nie masz zamiaru pomyśleć 😉 

sprzedaz rekodziela a prawo

Na co zwrócić uwagę, kiedy chcesz sprzedawać rękodzieło

 

Rozważając założenie dg, powinnaś na początku swojej drogi zastanowić się nad kilkoma istotnymi kwestiami. Po pierwsze, musisz mieć jakiś pomysł. Wiadomo, bez pomysłu nie ma biznesu. 🙂 Po drugie, dobrze jest opracować chociaż wstępny biznesplan, żebyś mogła działać sprawnie i z sensem. A co potem? Mając w głowie ukształtowany obraz tego, co chcesz robić, na pewno marzysz o tym, żeby od razu zabrać się do pracy ręka rwie się do szydełka, igła sama się nawija, maszyna do szycia grzeje się do roboty. Zgadłam? 😉 Ale nie tak prędko.

sprzedawanie rekodziela oplotki

Aby uniknąć wielu problemów, likwidacji biznesu czy też spłacania zobowiązań finansowych przez kilka lat, usiądź na spokojnie i zastanów się nad konsekwencjami podatkowymi i prawnymi swojej działalności. Czytanie artykułów w sieci i rady od znajomych to nie wszystko. W razie jakichkolwiek problemów nikt nie będzie Cię pytał, czy miałaś świadomość danego przepisu, czy też nie. Dlatego szczerze polecam udać się na konsultacje do specjalisty. I to na samym początku! 

jak sprzedawać rekodzielo oplotki

Nie stać mnie na tanie rzeczy

 

Znasz to powiedzenie? W tym wypadku doskonale się sprawdza. Uwierz mi, jeśli jesteś typem artysty, nie warto próbować stać się samemu prawnikiem, radcą i księgową w jednym. Konsekwencje finansowe złych decyzji mogą być niewspółmiernie większe niż środki, które zainwestujesz w dobre poukładanie swojego biznesu już na starcie. ZUS i US mogą budzić trwogę i przyjść na kontrolę w każdym momencie, ale ze specjalistą u boku stają się mniej straszne.

skuteczna sprzedaz rekodziela

Prawnik czy księgowa pomyślą za Ciebie mają doświadczenie, mają wiedzę, mogą zidentyfikować Twoje problemy, a w razie wątpliwości pokierować do odpowiednich osób. Ty w tym czasie możesz się zająć beztroskim tworzeniem. 

Jaka działalność dla rękodzielnika?

 

Form prowadzenia działalności jest wiele. Jaką wybrać na początku w przypadku biznesu opartego na rękodziele? Rejestrowaną czy nierejestrową, jednoosobową czy spółkę? 

O tym wszystkim możesz posłuchać w podcaście, który nagrałam razem Karoliną Durbacz.

Słuchaj i czytaj uważnie, bo jest tam mnóstwo wiedzy, która na pewno Ci się przyda! Zapraszam do wysłuchania rozmowy:

 

Podcasty, których warto posłuchać:

Artykuły, które warto przeczytać:

unikalny styl makramy

5 sposobów na unikalny styl makramy

5 prostych sposobów na unikalny styl makramy

Nie znałaś makramy i świat był piękny. 

Dom był wolny od sznurków poutykanych w każdej szafeczce i szufladzie, a domownicy nie obrywali za podbieranie nożyczek. 

Zanim zaczęłaś zaplatać na potęgę, po prostu każda makrama była niesamowita. Każda oryginalna i przepiękna. 

Teraz – kiedy sama zaplatasz – z łatwością rozpoznajesz, kto tworzy własne wzory, a kto korzysta z „inspirowania się” troszeczkę więcej, niż powinien. 

Sama nie chcesz „odgapiać”, ale im więcej oglądasz prac, tym bardziej w Twojej podświadomości kotłuje się myśl, że to już było, i to też, i to… 

zaawansowany kwietnik makrama

Jak sprawić, żeby Twoja makrama była oryginalna?

 

Z jednej strony uwielbiasz przeglądać makramowe prace (wiem, co czujesz – sama zgromadziłam już setki inspiracji na tej dedykowanej tablicy Pinterest >>, a z drugiej…

Jeżeli jeszcze raz zobaczysz pracę identyczną do tej, którą właśnie w przypływie kreatywności zaplotłaś, to OSZALEJESZ!

Jak nabrać pewności, że nikt nie będzie w stanie podrobić Twojej pracy?

Jak sprawić, żeby Twoja praca również była oryginalna?

Jak odnaleźć swój unikalny styl makramy?

Może nie jest to metoda super odkrywcza, ale na pewno skuteczna. 

Po pierwsze: dodatki!

 

Makrama to nie tylko bawełna i drewno. Wiem, znalezione nad morzem lub w lesie patyki i surowy, bawełniany sznurek to KLASYK… Ale!

Możesz zawsze (do popularnych materiałów bazowych) dodać oryginalne dodatki. 

Tutaj dosłownie sky is the limit, czyli po naszemu: im dalej od makramowych sklepów z materiałami do twórczości szukasz, tym lepiej!

Wszystkie markety budowlane z bogactwem blaszek, rurek, spinek, metalowych akcesoriów i sprytnych „przydasi” to Twój pierwszy przystanek. 

Oczywiście możesz wybrać wersję zero waste i splądrować garaż taty/chłopaka/męża/kumpla/partnera (no może u sąsiada nie polecam grzebać bez pozwolenia). Uwierz mi, tam znajdziesz SKARBY! Podkładki pod śrubki nie tylko stanowią oryginalne oczka i ciężarki, ale można je dodatkowo malować, zdobić, owijać sznurkiem…

W artykule Akcesoria i ozdoby do makramy skompilowałam takie mini zestawienie akcesoriów, których sama używałam, ale jestem przekonana, że to zaledwie kropla w morzu możliwości. Nie zapominajmy o ceramicznych, szklanych, tekstylnych koralikach, guzikach, piórkach, ciężarkach, figurkach, szkiełkach… I tak dalej, i tak dalej.

makramowe pióra

Po drugie: kolor!

 

Nawet najbardziej oklepany wzór nabiera drugiej młodości, jeżeli użyjesz oryginalnego koloru. Nieoczekiwane połączenia barw mogą stać się Twoją wizytówką. 

Sama z wypiekami na twarzy oglądam prace TeddyandWool. Granat i wszystkie jego odcienie – nawet ten supermodny Pantone na 2020 rok – niezmiennie kierują moje myśli ku oryginalnym, ręcznie farbowanym pracom, jak ta na grafice poniżej:

TeddyAndWool makrama z gradientem

https://www.etsy.com/pl/listing/660210675/macrame-wall-tapestry-wall-hanging-dyed

Pocieszę Cię! Nie musisz nagle uczyć się ręcznego farbowania. Sznurki do makramy już teraz są dostępne w tak bogatych paletach kolorów, że właściwie ogranicza Cię tylko wyobraźnia. Oryginalne połączenia barw, odcieni i kontrastów mogą z powodzeniem stać się elementem Twojego unikalnego stylu. Nawet jeżeli Twoje sploty są proste, kolor może dodać pikanterii Twoim kompozycjom. 

Po trzecie: faktura!

 

Jak się domyślasz – chodzi o 3D. Makrama nie należy do płaskich form. Jeden z najpopularniejszych projektów to wiszący kwietnik 3D, ale jednak wiele prac ściennych to jednak obrazy. A co, gdyby nadać im tekstury? A co, gdyby kolejne warstwy pracy nakładać na siebie, nadając całości „ciała”?

Znowu – najbardziej podstawowe sploty mogą nagle nabrać zupełnie innego wyrazu. Zwłaszcza że im więcej warstw, tym trudniej taką pracę powtórzyć, a co za tym idzie – każda staje się unikatem. 

Serdecznie namawiam Cię do eksperymentowania z kolejnymi piętrami i warstwami. Gwarantuję Ci nie tylko niesamowity efekt końcowy, ale również ciekawe ćwiczenie dla wyobraźni przestrzennej. 

elementy 3d w makramie

 

Po czwarte: materiał!

 

Wiem, wiem… Wątek “bawełna i drewno” już podejmowałam, ale jednak namawiam Cię do wyjścia z tego schematu ponownie. Nie tylko dodatki, ale sam materiał bazowy może być sposobem na wyróżnienie się z tłumu. Dlaczego tylko bawełna?! Zapraszam Cię do lektury wpisu Sznurki do makramy >> Tam wymieniłam te, które testowałam podczas poszukiwań nowego oblicza swoich prac dla klientów, dla których kluczowa była unikatowa forma.

Jestem pewna, że nie wyczerpałam tematu, a Ty z pewnością znajdziesz takie materiały, których ani ja, ani nikt inny jeszcze do makramy nie użył. 

wełna jako dodatek do bawełny w makramie

 

Po piąte: TY!

 

Twoje makramowe prace odzwierciedlają Twoją osobowość! Dobór sznurka, bazy, sposób zacieśniania każdego węzełka. To wszystko TWÓJ unikalny styl! Im więcej pewności nabierzesz w kombinowaniu, eksperymentowaniu i szukaniu własnych rozwiązań, tym bardziej unikalne staną się Twoje prace. Szydełkujesz? Świetnie! Znasz prawdopodobnie milion oryginalnych sposobów na przeplatanie sznurka w “niemakramowy” sposób ☺ 

Sama czasem dodaję do moich prac szydełkowe łapacze snów. Taki niewielki element sprawia, że praca, choć wykonana z najprostszych splotów, jest nie do podrobienia dla kogoś, kto nie włada tą techniką. 

Może kiedyś nawlekałaś koraliki na krosno, a może w zimowe wieczory z zapałem dziergasz swetry i czapki? To wszystko może być dla Ciebie inspiracją! Włącz do makramowych prac elementy, które są niedostępne dla osób władających tylko tą techniką. 

kolor w makramie

Stwórz unikalny styl makramy, a doświadczenie zdobądź na kursie

 

Mam nadzieję, że zainspirowałam Cię do poszukiwań. 

Jeżeli przyda się porcja konkretnych podpowiedzi i przykłady prac, które były moimi poligonami doświadczalnymi, zachęcam Cię do rzucenia okiem na mój Kurs makramy on-line >>

kurs makramy online

Celowo podrzucam tutaj tylko kilka przykładów, żeby zaprosić Cię po więcej… w kursie! Nieodzownym elementem procesu kreowania nowych rozwiązań jest społeczność i możliwość dyskusji. To znajdziesz w grupie dla uczestników kursu. Dlatego niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz swoją przygodę z makramą, czy też szukasz sposobu na odnalezienie własnego, unikalnego stylu, zapraszam Cię do Kursu Makramy on-line >>

dołącz do kursu makramy online

podcast oplotki z Agatą Garbowską Qrkoko

podcast oplotki z Agatą Garbowską Qrkoko

Rozmowa z Agatą Garbowską „Qrkoko”

Jako dzieci marzymy o wielu rzeczach. Testujemy nowości, próbujemy swoich sił, wykorzystujemy zdolności i czasem nawet nie spodziewamy się, że te nasze dziecięce próby staną się dorosłym sposobem na życie.

Mała wieś gdzieś w Polsce w latach 90. Babcia wyszywa, mama szydełkuje, tata tworzy piękne rzeczy z drewna. A wszystkiemu przygląda się z zaciekawieniem mała Agata. Agata, gdy trochę podrośnie, bierze do ręki szydełko i zaczyna tworzyć swoje pierwsze maskotki. Później odkrywa koraliki. I przepada. Zakłada bloga, stronę www, a wreszcie vloga.  Qrkoko – bo o niej mowa – to znana osobistość w naszym rękodzielniczym świecie. Z typowym dla siebie poczuciem humoru tworzy praktyczne poradniki dla rękodzielników (tych początkujących i tych bardziej zaawansowanych), tutoriale oraz kursy, pisze artykuły, nagrywa filmy. Na pewno choć raz o niej słyszałaś(-eś) 🙂 

Rozmowa z Agnieszką Garbowską Qrkoko

JAK ZACZĄĆ ZARABIAĆ NA PASJI

Z Agatą – Qrkoko przeprowadziłam krótki, ale bardzo obfitujący w wiedzę wywiad. 

Jeśli jesteś początkującym rękodzielnikiem i chcesz zacząć zarabiać na swojej pasji, musisz go posłuchać. Agata tłumaczy, jak być asertywnym (to ważne!), jak wycenić swoje prace, co to znaczy robić świadome rękodzieło, i dlaczego nie warto rzucać etatu z dnia na dzień.

Wiedz, że biznes rękodzielniczy to długa i wyboista droga pełna zakrętów. Trzeba się do niej dobrze i mądrze przygotować, a wtedy nic Cię nie zaskoczy (a przynajmniej nie powinno).

Pasja i pomysł na biznes

Bywają chwile zwątpienia, pokusy, by rzucić wszystko w kąt, a materiały ewentualnie sprzedać na allegro. Ale to mija, a to, co daje rękodzieło Tobie, to nie tylko satysfakcja z dobrze wykonanej pracy, ale też poczucie własnej wartości, pewność siebie i otwartość na ludzi. 

Zapraszam do wysłuchania rozmowy z Agatą Garbowską, właścicielką marki „Qrkoko” 🙂

Zarabiać na pasji

makramowy kwietnik wiszący

jak zrobić makramowy kwietnik

Jak zrobić makramowy kwietnik?

No właśnie… Jak?
Krok po kroku!

To nie jest trudny projekt, choć – jak powiadają – najtrudniej jest zacząć!
Na poniższych fotografiach pokazałam, Ci, że ten makramowy kwietnik może być najróżniejszy, a co za tym idzie ilość i rodzaj sznurka również.

kwietnik ze sznurka

 

Jak się domyślasz, poziom trudności będzie zależał od tego, jaki projekt wybierzesz. Warto więc zacząć od czegoś umiarkowanie skomplikowanego. Dlatego od razu nasuwa się pytanie, jaki kwietnik makramowy zrobić.

Ja pokażę Ci, jak zrobić taki naprawdę podstawowy kwietnik 3D, czyli wersję, którą możesz zawiesić zarówno na ścianie, jak i luzem pod sufitem.

Zaczynamy!

roślina w kwietniku ze sznurka

Jaki sznurek, aby zrobić makramowy kwietnik?

Zanim jeszcze zaczniesz fantazyjne makramowe sploty, warto wybrać odpowiedni sznurek.
Mogłabym tutaj przytoczyć multum przykładów, ale odeślę Cię do pokaźnego kompendium, bo tam omówiłam najróżniejsze rodzaje sznurków do makramy.

Przeczytaj artykuł Jakie sznurki do makramy >>

jaki sznurek do makramy

sznurki do makramy

Ile sznurka, żeby zrobić makramowy kwietnik?

Żeby jednak nie odsyłać Cię z kwitkiem, wzięłam na tapet jeden kwietnik. Moim zdaniem najprostszy. Na jego przykładzie pokażę Ci, jak dobrać sznurek i ile go przygotować, żeby spokojnie zabrać się za zaplatanie.
Ja użyłam skręcanego, bawełnianego sznurka do makramy (tego mam najwięcej, bo na stałe jest w magazynie – https://sklep.oplotki.pl/kolekcja/frontpage/sznurek-bawelniany-niebarwiony) o grubości 5 mm.

Oczywiście, możesz użyć innego sznurka, włóczki, wełny, sznura jutowego albo sizalowego. Ba! Możesz nawet użyć starych sznurowadeł! Na potrzeby przećwiczenia splotów każdy sznurek się nada.

wiszący kwietnik makramowy

Ile sznurka potrzeba na makramowy kwietnik?

Ten kwietnik to 8 odcinków po 4 metry plus 2 odcinki po 50 cm. Łatwo więc obliczyć, że w sumie mamy jakieś 33 metry sznurka. Użyłam bawełnianego sznurka skręcanego do makramy o grubości 5 mm. On ma jedną kluczową właściwość – nie rozciąga się. To przydaje się podczas odmierzania jego długości. Pamiętaj, że użyta przez Ciebie włóczka może zachować się inaczej.

jak zrobić makramowy kwietnik

Jak krok po kroku zrobić makramowy kwietnik?

Wystarczy znajomość jednego podstawowego splotu, który w przypadku takiego kwietnika powtarzamy w odpowiedniej konfiguracji, a zrobienie projektu nie przysporzy Ci dużych problemów.

Trudno pokazać kolejne kroki na zdjęciach, dlatego zapraszam Cię do dedykowanej grupy FB, w której pozostawiłam nagrania z czerwcowego wyzwania Jak zrobić makramowy kwietnik >>

kwietnik ze sznurka do powieszenia

Znowu, żeby nie zostawić Cię tutaj z kwitkiem, zachęcam do przygotowania sobie wszystkich materiałów i stanowiska pracy. Dzięki temu – w momencie, kiedy „odpalisz” ten mój wideo tutorial – masz gwarancję, że ZROBISZ, a nie tylko ZOBACZYSZ, jak zrobić taki kwietnik.

Zatem przygotuj sznurek, nożyczki i zwykły wieszak (tak! Taki z szafy lub łazienkowy na drzwi).

metalowy wieszak do makramywieszak do makramy

nożyczki do makramynożyczki do makramy

  1. Potnij sznurki na odpowiednie długości.
  2. Osiem długich odcinków złóż na pół i zwiąż jednym z krótszych.
  3. Tak przygotowany pęk sznurków przymocuj do wieszaka.
  4. Wieszak zawieś na drzwiach, krześle, uchwycie szafki – gdziekolwiek w domu!
  5. Chodzi o to, żeby zawiesić swoje „stanowisko pracy” tak, żeby obie dłonie mieć wolne do zaplatania.
  6. Włącz wideo tutorial…
  7. … i DO DZIEŁA!

Pamiętaj, żeby pochwalić się gotowym kwietnikiem, oznaczając #oplotki.

Tylko ostrzegam!
Makrama wciąga! I po udanym kwietniku zdecydowanie przyjdzie apetyt na więcej ☺

wyzwanie zrob makramowy kwietnikzapisz się na wyzwanie makramowy kwietnikwyzwanie oplotkipl jak zrobic makramowy kwietnik

Babia Tereska maluje kartki Tetu Art

Opowieść o pasji, czyli kartki malowane z miłością

Dzień dziecka to takie trochę nasze święto. Niby mamy już własne dzieci, niby rozpieszczamy je pierwszego czerwca zgrabnymi niespodziankami, ale trochę tego dziecka i w nas zawsze zostaje odrobina…

Dziś zapraszam Cię do opowieści o Mamie. Z okazji niedawnego Dnia Mamy i Dnia Dziecka.

Piękna opowieść o tym, jak miłość matki wraca, jak pasja dziecka zaraża, jak w tym chaosie naszego zabieganego świata można znaleźć czas na piękną relację. Oczywiście, z rękodziełem w tle. 

tetu art kartki ręcznie malowane

Skąd pomysł na aktywizację babci?

Od wielu lat, właściwie od kiedy weszłam z babcią w relację dorosły – dorosły, dostrzegam babci pracowitość i zaangażowanie w organizację codziennych obowiązków. Babcia zawsze sprawia wrażenie, że ma mnóstwo zadań do wykonania, że jest zapracowana.

Też tak działałam długo, imponowało mi to. Z czasem zaczęłam jednak dostrzegać, że w życiu musi być czas i na odpoczynek, i na przyjemność (szczególnie na sprawianie sobie drobnych przyjemności każdego dnia, delektowanie się, radość), a także, jak ważne jest posiadanie marzeń, przekształcanie ich w cele i dążenie do ich realizacji.

I wtedy też zauważyłam, jak bardzo u babci brakuje tej przyjemności, tego momentu, kiedy jest się już naprawdę zadowolonym z siebie, można puścić napięcia i ciężary dnia i po prostu pobyć w tym stanie. I szybko przyszła mi refleksja, że mając 80 lat już chyba pora, żeby sobie na to pozwolić… 

Za tym poszły kolejne przemyślenia i działania, bo babcia wtedy mieszkała w bardzo ciężkich warunkach, w mieszkaniu, które wymagało włożenia ogromnej ilości pracy na co dzień, palenia w piecu, podgrzewania wody do mycia… W takich warunkach, jeszcze w zagłębiu zimna w kraju, jak się siedzi zimą pod piecem w trzech wełnianych swetrach, to się nie myśli o relaksie. 

„Starego drzewa się nie przesadza”. Z tym znanym powiedzeniem musiałam się zmierzyć, próbując odnaleźć dla babci nowe miejsce do mieszkania, bardziej sprzyjające, komfortowe, po prostu ludzkie. I to nawet nie chodziło o sceptycyzm osób z zewnątrz, tylko moje wewnętrzne rozterki. Co, jeśli „wyrwę” tę moją babcię z korzeniami i ona się w nowym miejscu nie odnajdzie, wpadnie w apatię, nie będzie miała znajomych miejsc, ludzi, celu. Postanowiłam więc dużo rozmawiać, nic nie forsować, i po około 2 latach takich rozmów się udało – przeprowadzka praktycznie na drugi koniec Polski, bo blisko rodziny, do nowego mieszkania. Okazało się na szczęście, że babcia bardzo szybko doceniła tę zmianę, a ja odetchnęłam z ulgą. 

Teraz można było podsunąć jakiś pomysł, zasugerować aktywność, hobby, przyjemności. Pomyślałam o szkicowaniu, rysowaniu, bo wiem, że to była pasja babci od dziecka. Słyszałam od niej wiele historii na ten temat. Babcia też bardzo się realizuje w robieniu na drutach i szydełkowaniu, ale to była po prostu jej metoda na utrzymanie trójki dzieci i później wspomaganie wnuków, więc uznałam, że ta pierwsza część – rysowanie – będzie optymalna, bo z żadnym obowiązkiem się nie kojarzy.    

tetu_art_babcia_Tereska

A skąd pomysł, by z tego zrobić „biznes”?

„Biznes”, czyli pomysł na rozpowszechnienie informacji o kartkach z możliwością ich kupienia? To jest naturalna konsekwencja tych moich odkryć na temat babci charakteru. Czyli w skrócie – konieczne było połączenie przyjemnego z pożytecznym, żeby naprawdę chciało się babci w to zaangażować. Pomyślałam, że musi to być trochę „praca” i musi być przydatne. Musi być komuś potrzebne, choćby po to, żeby oczy nacieszyć. 

A wychodząc od mojej jednej babci, której chciałam sprawić przyjemność, zorientowałam się, że dotykam naprawdę istotnego społecznego problemu, jakim jest aktywność i aktywizacja osób starszych. Przy okazji rozwijania tego pomysłu dotarłam do raportu Infuture Institute, z którego wynika, że samotność osób starszych to jeden z pięciu najbardziej palących globalnych problemów. W połączeniu z informacją o „starzejącym się” społeczeństwie daje to naprawdę do myślenia. Według tego raportu do 2050 roku co trzeci mieszkaniec Europy będzie miał ponad 60 lat. Czyli, że dbając dziś o akceptację społeczną osób starszych, dbamy też o swój własny byt w całkiem przewidywalnej przyszłości. Jest to więc idea, którą po prostu warto ludzi zainteresować, warto otworzyć oczy na ten niedostrzegany potencjał. 

W czym przejawia się potencjał osób starszych, którego my na co dzień nie dostrzegamy?

Można by wymienić wiele przykładów, począwszy od rynku pracy, gdzie akcentuje się potrzebę synergii, zachęca do tworzenia różnorodnych zespołów, jednak do tej całej różnorodności osoby starsze zwykle nie mają wstępu.

Ale tu bym się chciała skupić na pięknie i na emanacji jego poprzez rękodzieło. Fascynuje mnie bogactwo doświadczeń takich osób, stylów, które poznały, tylu zmian trendów, których za życia doświadczyły. I w tym wszystkim ich osobiste preferencje, sięgające być może 50, 60 70 lat wstecz. To jest tak niesamowity świat i tak niepowtarzalne kreacje mogą z niego powstać, różniące się od nowoczesnego rękodzieła tym nieopisanym czynnikiem. To jest ten mistyczny składnik, którym osobiście chciałabym zainteresować odbiorcę naszego przekazu – na stronie internetowej i na Instagramie, które stworzyłam pod to rękodzieło.

tetu art kartki malowane z kwiatami

Opowiedz nam coś więcej o tych kanałach.

Chętnie, bo to z kolei była dla mnie bardzo ciekawa, odkrywcza praca. Obiecałam babci, że te jej kartki będę promować i sprzedawać, więc pierwszym pomysłem dla mnie był oczywiście sklep internetowy. Dokształcanie się w zakresie przedsiębiorczości to właściwie moje hobby, więc jakiś tam plan sobie zrobiłam. Wiedziałam, że musi być określona grupa docelowa i taką grupą dla mnie są ludzie w młodym i średnim wieku, którym bliskie są idee rozważnego korzystania z zasobów, tj. ograniczenie korzystania z sieciówek na rzecz wyjątkowych, niepowtarzalnych rozwiązań. 

Dla takiej grupy z pewnością sklep internetowy będzie przystępną formą zapoznania się, zaciekawienia rękodziełem. Wystarczy spojrzeć, co proponują twórcy słynnych koronek koniakowskich na stronie koniakow.com. To jest dla mnie fenomen, eksplozja doznań, ze względu na połączenie ich tradycyjnych korzeni z bardzo współczesnym wykorzystaniem i formą zaprezentowania. 

Poszłam na całość i postawiłam stronę sama, korzystając z szablonów WordPress i wtyczki WooCommerce, więc dodatkowo cały proces wdrażania tego był dla mnie frajdą, odkrywaniem nowych rzeczy.

Pomysł z Instagramem pojawił się przypadkiem, w momencie kiedy zdecydowałam się skasować swoje dotychczasowe prywatne konto i zastanawiałam się nad tym, po co mi w ogóle profil na Instagramie. Szybko doszłam do wniosku, że mnie pewnie się nie przyda, ale za to mojej babci tak! Na stronie mam zdjęcia kartek jako produktów, napisałam też parę słów na temat tego, co za tym wszystkim stoi, ale taką naprawdę subtelną i przyjazną formą budowania zainteresowania tematem okazała się możliwość publikowania treści i opowiadania kontekstu w niezobowiązującej formie. Społeczność Instagrama, skupiona wokół rękodzieła polskiego i fotografowania, też bardzo zachęca do otwierania się. Dopiero się tam rozkręcam i trudno mówić o popularności, ale czuję, że jest to bardzo przyjazne miejsce, gdzie Ci twórcy wzajemnie się doceniają, motywują. 

Na jakich dodatkowych wspomnianych przekazach Ci zależy? Co to ma być za komunikat?

Publikuję na przykład zdjęcia przyrody, natury, która mnie w danym momencie zachwyciła, a jednocześnie jest od zawsze fascynacją mojej babci i źródłem jej inspiracji dla tych właśnie małych form rękodzieła w postaci kartek. Zależy mi na przekazaniu tego źródła inspiracji w czystej formie, a jednocześnie niezobowiązującej: „Hej, zobaczcie, ile piękna jest obok na co dzień, i jest takie dostępne – na wyciągnięcie ręki”.

Jest jeszcze jeden motyw, który miałam od początku na myśli. Pracuję małymi krokami, aby też przebijał z tego internetowego przekazu. To jest absolutna i niepowtarzalna wyjątkowość chwili, kiedy darujesz komuś lub otrzymujesz od kogoś taki wyjątkowy upominek, jakim jest ręcznie wykonana kartka. Zrobiłam ostatnio taki eksperyment na święta – wysłałam do kilkorga znajomych kartki zapisane życzeniami. To były zwykłe kartki z papierniczego, ładne, ale takie, jakich wiele. Odzew był po prostu fantastyczny. Ludzie do mnie dzwonili tak przeszczęśliwi, wdzięczni… W tej atmosferze nawiązywały się od razu bardzo serdeczne rozmowy. Mam wrażenie, że nikt się dziś nie spodziewa takiego miłego gestu. Aż strach pomyśleć, co będzie, jak zrobimy ten eksperyment z niepowtarzalną, ręcznie przygotowaną kartką! Sądzę, że by dech zaparło takiemu odbiorcy prezentu. 

Jakie jeszcze formy rękodzieła babcia Teresa trzyma w rękawie?

Na przykład o przyrodzie powstało wiele wierszy z rąk mojej babci 🙂

Takie krótkie teksty można też znaleźć na stronie Tetu-art.pl w postaci wkładek do kartki, jeśli ktoś chciałby uzupełnić swoją kartkę ręcznie napisanym przez babcię tekstem. Dla mnie chyba najciekawszym elementem tego dodatku jest sama forma, czyli ten kaligraficzny styl pisania, którego dzieci uczyły się w szkołach kilkadziesiąt lat temu, a teraz zupełnie nam nieznany.

Wspominałam też o szydełkowaniu, robieniu na drutach. Na zaprezentowanie tego może przyjdzie też czas, a może nie… Na razie skupiamy się z babcią na rysowaniu, które jej daje największą radość i poczucie spełnienia w tym momencie życia.   

tetu art wiersze babci teresy

Skąd w ogóle pomysł na nazwę Tetu?

Babcia mi się zwierzyła, że na nią kiedyś mówili „Tetuchna”. Jeszcze w czasach dzieciństwa. I to mi tak wybrzmiało ładnie, tak mi się spodobało, że postanowiłam nadać temu pomysłowi właśnie taki motyw przewodni.

Gdzie znaleźć, gdzie obejrzeć rękodzieło babci Tereski?

Ta wspomniana strona internetowa, którą tworzyłam w pocie czoła, jest pod adresem tetu-art.pl. Profil na Instagramie to: tetu_art. Na tych kanałach się obecnie skupiam. Zapraszam serdecznie do obejrzenia i do kontaktu. Utworzyłam na te potrzeby również adres mailowy kontakt@tetu-art.pl.

tetu art kartki recznie malowane (1)

jak prowadzić warsztaty

jak prowadzić warsztaty

Jak nauczać rękodzieła na warsztatach

Nawet jeżeli jesteś najlepszym twórcą i chcesz prowadzić warsztaty rękodzieła, potrzebujesz rozwinąć kilka innych umiejętności, a przede wszystkim umiejętność uczenia innych. Jak nauczać rękodzieła na warsztatach? 

Po pierwsze warto przełamać tzw. klątwę wiedzy, czyli uświadomić sobie, że to, co wydaje się oczywiste dla Ciebie, prawdopodobnie jest bardzo trudne dla innych. Warto spojrzeć na swoje umiejętności i spróbować je rozbić na jak najmniejsze „kroki”, których możemy nauczyć. 

jak nauczać rękodzieła

Nie martw się, jeśli na początku sprawia Ci to problemy. To umiejętność jak każda inna, a jej opanowanie wzrasta wraz z praktyką. 

Jeżeli jesteś mamą, prawdopodobnie najłatwiej będzie zrozumieć ten proces, przypominając sobie, jak uczyłaś dziecko wiązać buty. 

Tak! Zgadza się. To nie była jednorazowa sytuacja. Najpierw pokazywałaś, jak przepleść sznurówki przez dziurki, następnie jak złapać je w malutkie rączki w odpowiedni sposób. Na pewno było wieeele prób połączenia dwóch sznurowadeł w węzeł, a dopiero po opanowaniu wszystkich podstaw udało się stworzyć „kokardkę”. 

Dokładnie tak samo wygląda uczenie się nauczania rękodzieła na warsztatach.

rekodzielo na warsztatach

Jeżeli jesteś w stanie rozbić proces tworzenia danego dzieła na takie właśnie maleńkie kroki, które uczestnicy warsztatów będą mogli opanować jeden po drugim, wiesz już, jak to działa. 

Nie zakładaj, że ktokolwiek potrafi wykonać którykolwiek z kroków. Wręcz odwrotnie. Lepiej założyć, że każdy z uczestników jest zupełnie początkujący. Nawet jeżeli nie jest – da mu to poczucie sprawczości i dodatkowo zmotywuje do podjęcia wyzwania opanowania trudniejszych kroków (wyjątkiem jest sytuacja, gdy w opisie warsztatu komunikujesz, jakie umiejętności podstawowe powinni posiadać uczestnicy). 

nauka rekodziela

Zastanów się, jaka jest najprostsza rzecz – taka pierwsza i podstawowa – którą należy opanować, aby rozpocząć dany projekt. Potem przejdź do następnej, a potem… do kolejnej. Proces, który powstaje w ten sposób, to gotowy scenariusz warsztatu. Zapisuj każdy krok i rejestruj, ile czasu wymaga od uczestnika jego opanowanie. Dzięki temu będziesz w stanie przewidzieć szacowany czas trwania warsztatu.

Zadbaj o instrukcje na warsztatach

Nawet jeżeli nie są przydatne podczas samego warsztatu (choć zazwyczaj uczestnicy czują się bezpieczniej, śledząc kolejne etapy warsztatu krok po kroku), to z pewnością będą dla nich niezastąpione podczas pracy w domu, kiedy będą usiłowali odtworzyć pracę samodzielnie. 

Paradoksalnie świadomość, że „wszystko” jest w instrukcji, uwalnia uczestników od stresu i jest im łatwiej skupić się na zapamiętywaniu kolejnych kroków warsztatu. 

instrukcja rękodzielnicza

Osoby, które lubią notować, zostaną uwolnione od takiej potrzeby dzięki możliwości śledzenia przebiegu warsztatu z instrukcji i będą w stanie lepiej się skupić. Jak widzisz, nauczanie rękodzieła na warsztatach nie może obejść się bez instrukcji. 

Każdy uczy się inaczej 

Niektórzy najlepiej przyswajają wiedzę, słuchając, inni – ćwicząc samodzielnie, jeszcze inni potrzebują wszystko zapisać „po swojemu” albo „przegadać” z prowadzącym lub współuczestnikami. 

Warto zadbać, aby każda z potrzeb została zaspokojona. Choć może się to wydawać trudne, już sama świadomość tego faktu sprawia, że umożliwiasz uczestnikom poszukiwanie ich własnych metod na opanowanie kroków scenariusza zajęć w ich własnym tempie. 

Zadbaj o niespieszną i wolną od stresu atmosferę. Dzięki temu będziesz w stanie pomóc każdemu z uczestników (niezależnie od tego, jaki styl przyswajania wiedzy preferują). 

planowanie warsztatów rekodziela

W ramach urozmaicenia nauczania warto zadbać o:

  1. możliwość notowania na tablicy, kartce, planszy, ekranie;
  2. pisemne instrukcje z ilustracjami;
  3. możliwość robienia samodzielnych notatek;
  4. dużą ilość praktyki;
  5. choćby krótkie formy indywidualnej asysty.

Jeżeli jesteś w stanie zapewnić takie formy wsparcia podczas warsztatu – masz gwarancję, że zaspokajasz potrzeby najróżniejszych typów uczniów.

jak prowadzic warsztaty

Uświadomienie sobie, że niektórzy będą notować, co mówisz (nawet jeżeli teoretycznie wszystko jest w instrukcji), pozwala Tobie uwolnić się od niepotrzebnej frustracji, a uczestnikom – regulować sposób, w jaki przyswajają nowe umiejętności przez pryzmat własnych potrzeb. 

Nauczasz rękodzieła? Opanuj czas!

Nauczanie rękodzieła na warsztatach wymaga czasu. Pamiętaj, że zazwyczaj opanowanie danej umiejętności zajmuje o wiele więcej czasu niż pokazywanie. Jeżeli przyjmiesz, że czynności, które Tobie zajmują 10 minut, Twoim uczniom zajmą 30 minut, jest duża szansa, że uda Ci się zmieścić w zaplanowanym czasie warsztatu. 

Warto o tym pamiętać! Możliwość przeprowadzenia testowego warsztatu pomoże Ci zweryfikować, czy takie założenie jest poprawne dla Twojej techniki lub danego scenariusza. Dzięki temu będziesz mógł ewentualnie skorygować czas trwania warsztatu. 

planowanie czasu na warsztatach

Pamiętaj, że grupy uczestników mogą się różnić i w konsekwencji warsztat może okazać się nieco dłuższy lub krótszy. Jeżeli przewidywany czas warsztatu jest dłuższy niż 2,5 godziny, warto wprowadzić przerwy (np. na kawę, ciastko), aby zapewnić sobie bufor czasowy, który można odpowiednio wydłużyć lub skrócić. To ważne, by zmieścić się w zaplanowanym okresie czasu przewidzianego na warsztat.

warsztaty rekodziela online

Warto rozbić cały warsztat na kilka bloków czasowych i obserwować, czy każdy z nich zajmuje mniej więcej tyle, ile planowano. W razie potrzeby będzie możliwość przyspieszenia lub zwolnienia. 

Warto zadbać o zegar w zasięgu wzroku (Twojego, niekoniecznie uczestników), aby unikać zerkania na zegarek (albo, co gorsze, telefon). 

jak nauczać rękodzieła na warsztatach

Jeżeli grupa będzie pracować wyjątkowo efektywnie i pozostanie duży bufor czasowy na końcu warsztatu, przydać się może również dodatkowa umiejętność, której możesz nauczyć uczestników.

Mam nadzieję, że zachęciłam Cię do wdrożenia tych kilku praktycznych wskazówek w życie. 

Koniecznie napisz, czy okazały się dla Ciebie przydatne i czy nauczanie rękodzieła na warsztatach nie jest już takie straszne 🙂

agnieszka@oplotki.pl

jak nauczać rękodzieła

Zachęcam Cię także do zapoznania się z e-bookiem pt. „Jak prowadzić warsztaty rękodzieła” >> 

e-book oplotki

 

Artykuły, które mogą Cię zainteresować: 

Podcasty, których warto posłuchać:

Film, który warto obejrzeć: