Jak wrócić do biznesu po przerwie? Nie zaczynaj od zera
Przerwa w pracy potrafi zmienić więcej, niż się spodziewasz.
Czasem zatrzymujesz biznes, bo pojawia się dziecko.
Czasem choroba, przeprowadzka albo inne ważne wydarzenie.
Czasem po prostu dochodzisz do wniosku, że potrzebujesz oddechu.
A czasem życie robi swoje i nagle orientujesz się, że od ostatniego posta, produktu czy warsztatu minęło kilka miesięcy.
I wtedy pojawia się pytanie:
„Jak ja mam teraz wrócić do tego biznesu?”
Mam dla Ciebie dobrą wiadomość.
Nie musisz zaczynać od zera.
Ale też niekoniecznie warto wracać dokładnie do tego miejsca, w którym skończyłaś.
Bo przez ten czas mogły zmienić się Twoje klientki, Twoja oferta, Twoje możliwości, Twoje priorytety.
A przede wszystkim, mogłaś zmienić się Ty.
Powrót do biznesu to nie jest przycisk „ON”
Bardzo łatwo myśleć o powrocie w kategoriach:
„Muszę znowu zacząć publikować.”
„Muszę rozruszać Instagram.”
„Muszę zrobić promocję.”
„Muszę przypomnieć ludziom, że istnieję.”
I rzeczywiście, komunikacja może być częścią powrotu.
Ale nie powinna być pierwszym krokiem.
Zanim zaczniesz znowu produkować treści, warto odpowiedzieć sobie na znacznie ważniejsze pytanie:
Czy mój biznes nadal ma wyglądać tak samo jak przed przerwą?
Bo może odpowiedź brzmi: nie.
I to jest w porządku.
Przerwa może dać Ci coś bardzo cennego: perspektywę
W moim przypadku tak właśnie było.
Macierzyństwo było momentem, w którym po raz pierwszy naprawdę zatrzymałam się przy pytaniu:
„Czy ja chcę dalej pracować tak, jak pracowałam?”
Przed dziećmi prowadziłam wymarzoną pracownię architektury.
Tyle że ta wymarzona praca zajmowała niemal każdą wolną chwilę.
Kiedy zostałam mamą, zobaczyłam bardzo wyraźnie, że ten model przestał pasować do mojego życia.
Nie dlatego, że architektura nagle przestała być wartościowa.
Po prostu zmieniły się moje potrzeby i priorytety.
Dałam sobie więc zawodowy luz.
A wtedy wróciło coś, na co wcześniej brakowało mi czasu:
szydełkowanie, druty, rękodzieło, spotkania przy tworzeniu.
I okazało się, że to, co początkowo było dla mnie oddechem od macierzyństwa, może stać się początkiem zupełnie nowej drogi zawodowej.
Tak narodziły się Oplotki.
Nie wracaj automatycznie do starej wersji biznesu
To jest chyba najważniejsza rzecz, jaką chciałabym Ci zostawić.
Jeżeli miałaś biznes przed przerwą, nie zakładaj z góry, że Twoim celem jest:
„odbudować dokładnie to, co było”.
Możliwe, że warto.
Ale możliwe też, że przez czas przerwy zobaczyłaś coś, czego wcześniej nie widziałaś.
Może:
- nie chcesz już pracować z każdą klientką,
- nie chcesz już przyjmować indywidualnych zamówień,
- nie chcesz być cały czas online,
- nie chcesz prowadzić tylu warsztatów,
- chcesz więcej produktów cyfrowych,
- chcesz pracować mniej godzin,
- chcesz budować zespół,
- chcesz więcej czasu dla rodziny,
- chcesz wreszcie zacząć zarabiać na wiedzy, którą już masz.
To wszystko są ważne informacje.
Nie traktuj ich jako problemu z powrotem do biznesu.
Potraktuj je jako dane do zaprojektowania jego kolejnej wersji.
Zanim wrócisz, zrób audyt
Nie potrzebujesz od razu wielkiej strategii.
Potrzebujesz zobaczyć, co właściwie masz.
Weź swój biznes i przejdź przez kilka obszarów.
1. Oferta
Sprawdź wszystkie produkty i usługi, które miałaś przed przerwą.
Przy każdym zapisz:
- czy nadal chcę to sprzedawać?
- czy nadal jest na to zapotrzebowanie?
- czy nadal jest to opłacalne?
- czy pasuje do mojego obecnego czasu?
- czy chcę być osobą, która to dostarcza?
Nie zakładaj, że skoro coś kiedyś sprzedawałaś, musisz do tego wrócić.
Oferta ma pracować dla Twojego obecnego biznesu.
2. Klientki
Twoja klientka sprzed przerwy również mogła się zmienić.
A nawet jeśli ona się nie zmieniła, mogły zmienić się jej potrzeby.
Zastanów się:
Kto kupował ode mnie wcześniej?
Dlaczego kupował?
Co dzisiaj mogę zaoferować tej osobie?
Czy chcę nadal pracować właśnie z nią?
To dobry moment, żeby nie tylko odświeżyć komunikację, ale również sprawdzić, czy Twoja grupa docelowa nadal jest właściwa.
3. Marketing
Dopiero teraz spójrz na swoje kanały komunikacji.
Instagram.
Facebook.
Newsletter.
Blog.
Pinterest.
YouTube.
Podcast.
Nie musisz wracać wszędzie.
Naprawdę.
Jeżeli przed przerwą publikowałaś codziennie na pięciu platformach, nie oznacza to, że teraz musisz zbudować sobie dokładnie taki sam etat marketingowy.
Zadaj sobie pytanie:
Który kanał rzeczywiście pomaga mi docierać do właściwych osób?
A potem wybierz tyle, ile jesteś w stanie sensownie prowadzić.
Nie chodzi o obecność wszędzie.
Chodzi o obecność tam, gdzie ma to sens dla Twojego biznesu.
4. Ceny
To jeden z elementów, którego szczególnie nie warto kopiować z przeszłości.
Jeżeli Twoje ceny były ustalane rok, dwa czy trzy lata temu, sprawdź je ponownie.
Zmieniły się koszty.
Zmienił się Twój poziom doświadczenia.
Zmieniła się oferta.
Być może zmieniła się też wartość, którą dostarczasz.
Powrót do biznesu jest dobrym momentem na pytanie:
„Czy ja w ogóle wiem, ile powinnam dzisiaj zarabiać na tym, co robię?”
Nie zaczynaj od obniżki tylko dlatego, że „dawno nic nie sprzedawałam”.
Przerwa nie kasuje Twojego doświadczenia.
5. Organizacja pracy
I tutaj dochodzimy do rzeczy, która po przerwie może być ważniejsza niż sam marketing.
Ile czasu naprawdę masz?
Nie ile chciałabyś mieć.
Nie ile miałaś przed przerwą.
Tylko ile masz teraz.
W moim przypadku macierzyństwo bardzo mocno zmieniło sposób patrzenia na czas.
Zależało mi na tym, żeby być obecna w życiu dzieci, ale jednocześnie bardzo brakowało mi aktywności zawodowej.
Dlatego zaczęłam budować model, który pozwalał mi łączyć jedno z drugim.
W Oplotkach ważne stały się dla mnie również nowe technologie i praca zespołowa.
Budowanie zespołu było nie tylko sposobem na rozwój firmy.
Było również sposobem na kupowanie sobie czasu.
I to jest świetne pytanie dla każdej osoby wracającej do biznesu:
Co mogę zrobić inaczej, żeby mój biznes nie potrzebował całego mojego czasu?
Nie musisz wracać do pracy w taki sam sposób
To szczególnie ważne, jeśli wracasz po macierzyństwie.
Życie z dziećmi nie jest „przerwą” od prawdziwego życia zawodowego.
To jest po prostu kolejny etap.
I praca w tym etapie może wyglądać inaczej.
Możesz potrzebować:
- większej elastyczności,
- krótszych bloków pracy,
- większej przewidywalności,
- pracy z domu,
- zespołu,
- automatyzacji,
- produktów, które nie wymagają Twojej obecności za każdym razem.
Dlatego nie pytaj tylko:
„Jak odzyskać dawny biznes?”
Zapytaj:
„Jak ma wyglądać biznes, który pasuje do mojego życia teraz?”
A co z rękodziełem?
Właśnie tutaj zaczyna się dla mnie najciekawsza część.
Bo biznes handmade daje ogromną przestrzeń do tworzenia własnego modelu pracy.
Możesz sprzedawać produkty.
Możesz prowadzić warsztaty.
Możesz uczyć online.
Możesz tworzyć kursy.
Możesz budować społeczność.
Możesz łączyć kilka źródeł przychodu.
Możesz pracować stacjonarnie albo online.
Możesz rozwijać markę osobistą.
Możesz z czasem budować zespół.
Nie musisz od razu wiedzieć, która kombinacja będzie Twoja.
Możesz ją testować.
I właśnie dlatego powrót po przerwie nie musi być powrotem do starego biznesu.
Może być jego kolejną wersją.
Zacznij od małego testu, nie od wielkiego restartu
Jeżeli dawno Cię nie było, nie musisz pierwszego dnia:
- przebudowywać strony,
- robić nowej identyfikacji,
- nagrywać trzydziestu rolek,
- tworzyć pięciu nowych produktów,
- uruchamiać reklam,
- pisać newslettera codziennie.
Zacznij od jednego pytania:
Co mogę przetestować w najbliższych tygodniach?
Może to być:
- ponowne otwarcie sprzedaży jednego produktu,
- jeden warsztat,
- jeden newsletter,
- jedna kampania,
- rozmowy z dawnymi klientkami,
- prosty produkt cyfrowy,
- jeden nowy kanał komunikacji.
Mały test daje Ci informację.
A informacja jest znacznie cenniejsza niż zgadywanie.
Wróć do swoich notatek
Jest jeszcze jedno ćwiczenie, które bardzo polecam.
Spisz najważniejsze momenty swojej zawodowej historii.
Co Cię poruszyło?
Co zmieniło Twoje decyzje?
Kiedy poczułaś, że coś jest „Twoje”?
Kiedy zrobiłaś coś tylko dlatego, że „tak trzeba”?
Kiedy powiedziałaś sobie „nie”?
Kiedy pojawiła się nowa możliwość?
Ja sama, spisując swoją historię, zobaczyłam po czasie, jak wiele moich decyzji zawodowych wynikało z rzeczy, które działy się prywatnie.
I to nie jest przypadek.
Praca jest częścią życia.
Dlatego trudno budować dobrą pracę, całkowicie ignorując to, jakiego życia właściwie chcemy.
Nie musisz mieć gotowej odpowiedzi
Może po tej analizie nadal nie będziesz wiedzieć, co dokładnie robić.
I bardzo dobrze.
Nie musisz mieć gotowego planu na pięć lat.
Potrzebujesz znaleźć następny sensowny krok.
A potem kolejny.
Właśnie tak budowałam Oplotki.
Nie miałam na początku wielkiego planu na markę, która będzie łączyć warsztaty, edukację, produkty cyfrowe, treści, podcast czy społeczność.
Było rękodzieło.
Była potrzeba spotkania.
Była potrzeba pracy, która bardziej pasowała do mojego życia.
Reszta rozwijała się krok po kroku.
Jeśli wracasz do biznesu, nie zaczynaj od kolejnego kursu
Zacznij od diagnozy.
Co mam?
Co działało?
Co już nie działa?
Czego potrzebuję teraz?
Co chcę zostawić za sobą?
Jaki biznes chcę zbudować na kolejnym etapie?
A dopiero później szukaj wiedzy potrzebnej do wykonania konkretnego kroku.
I właśnie dlatego stworzyłam Bibliotekę Biznesu Handmade.
Nie po to, żebyś miała kolejny kurs do „przerobienia”.
Biblioteka jest zapleczem, do którego możesz wracać wtedy, kiedy pojawia się konkretny biznesowy problem.
Potrzebujesz poukładać ceny?
Sięgasz po materiały o wycenie.
Chcesz uporządkować ofertę?
Szukasz odpowiednich materiałów.
Wracasz do marketingu?
Masz do dyspozycji wiedzę i narzędzia.
Chcesz rozwijać warsztaty?
Sięgasz po materiały dotyczące warsztatów.
Potrzebujesz spojrzeć na biznes szerzej?
Masz do dyspozycji kolejne obszary wiedzy, case studies, nagrania i materiały Oplotki.
Nie musisz wiedzieć wszystkiego.
Musisz wiedzieć, czego potrzebujesz teraz.
[LINK: BIBLIOTEKA BIZNESU HANDMADE]
Powrót nie oznacza cofania się
Możesz wrócić.
Ale nie musisz wracać do tego samego miejsca.
Przerwa może być początkiem nowej wersji biznesu.
Takiej, która lepiej pasuje do Twojego obecnego życia.
Do Twoich wartości.
Do Twojego czasu.
Do Twoich klientek.
Do tego, co dzisiaj naprawdę chcesz robić.
Dlatego jeśli stoisz właśnie przed swoim „powrotem”, nie pytaj tylko:
„Jak mam nadrobić to, co mnie ominęło?”
Zapytaj:
„Co chcę zbudować teraz?”
Bo być może Twoim zadaniem nie jest odbudowanie starego biznesu.
Być może jest nim stworzenie jego lepszej, bardziej Twojej wersji.
Posłuchaj odcinka podcastu
Ten tekst powstał na bazie jednego z pierwszych, bardzo osobistych odcinków Oplotki o powrocie do pracy po macierzyństwie.
Opowiadam w nim o tym, jak wyglądało moje przejście od architektury do rękodzieła, dlaczego zaczęłam prowadzić warsztaty i jak zmieniło się moje spojrzenie na pracę, pieniądze, czas i równowagę między życiem prywatnym a zawodowym.
Zawiłość
Nie wracaj do biznesu po przerwie tylko po to, żeby odzyskać to, co było.
Wróć po to, żeby sprawdzić, co z tego, co było, nadal jest Twoje.
Jednym słowem
RESTART.
Ale nie od zera.
Od doświadczenia.
FAQ
Jak wrócić do biznesu po dłuższej przerwie?
Najpierw przeanalizuj obecną sytuację: ofertę, klientki, ceny, kanały marketingowe i dostępny czas. Dopiero potem zaplanuj działania związane z ponownym uruchomieniem sprzedaży.
Czy po przerwie trzeba tworzyć nową ofertę?
Nie. Warto jednak sprawdzić, które elementy starej oferty nadal odpowiadają Twoim klientkom i Twoim obecnym możliwościom. Niektóre produkty mogą wrócić bez zmian, inne mogą wymagać aktualizacji, a z części możesz świadomie zrezygnować.
Jak wrócić do biznesu handmade po macierzyństwie?
Zacznij od określenia, ile czasu masz obecnie na biznes i jakiego modelu pracy potrzebujesz. Następnie przeanalizuj ofertę, klientki, ceny i marketing. Nie zakładaj, że musisz odtworzyć model, który działał przed macierzyństwem.
Czy warto zaczynać od social mediów?
Nie zawsze. Social media są jednym z narzędzi marketingowych. Przed powrotem do regularnej publikacji warto najpierw wiedzieć, co sprzedajesz, komu, dlaczego ta osoba ma kupić właśnie od Ciebie i jaki cel ma mieć komunikacja.
Czy po przerwie trzeba wszystko zaczynać od nowa?
Nie. Twoje wcześniejsze doświadczenie, produkty, treści, baza klientek, wiedza i marka nadal mogą być zasobami. Najpierw sprawdź, co jest aktualne i wartościowe, zamiast automatycznie budować wszystko od początku.

