Opis
Artecoaching…
Brzmi trochę jak kolejna modna metoda z Instagrama, prawda?
Dla mnie to raczej moment, w którym zamiast gadać w kółko o tym samym, bierzesz do ręki farbę, abo kredkę. Albo wstajesz, bierzesz głęboki wdech.
I nagle to, czego nie dało się powiedzieć, zaczyna się układać.
Po nitce. Do kłębka.
Artecoaching to połączenie klasycznego coachingu z arteterapią.
Czyli jest rozmowa. Są pytania. Jest docieranie do sedna.
Ale oprócz tego są też działania twórcze – rysunek, malowanie, oddech, prosta praca ze świadomością ciała, wizualizacje, muzyka.
Analogowe skille w służbie rozwoju.
Bo czasem głowa gada za dużo.
A ręce wiedzą lepiej.
Zamiast analizować w nieskończoność, rysujesz swoją „zaplątaną włóczkę myśli”.
Zamiast tłumaczyć lęk – wydychasz go.
Zamiast walczyć z wewnętrznym krytykiem – nadajesz mu kształt, kolor, może nawet śmieszny kapelusz.
I nagle okazuje się, że to, co blokowało, zaczyna puszczać.
Jak to wygląda w praktyce?
Oprócz klasycznych pytań coachingowych pojawiają się:
– rysowanie (mandale, symbole, metafory),
– praca ze świadomością ciała i oddechem,
– wizualizacje,
– muzykoterapia,
– twórcze ćwiczenia, które pomagają „obejść” opór.
Bo umówmy się – przy zwykłej rozmowie potrafimy się tak pięknie wyautocenzurować, że aż miło.
A kiedy coś stworzysz – obraz, ruch, formę – to zostaje w pamięci.
W ciele.
W emocjach.
Trwalej niż najładniejsze zdanie z notatnika.
Po co to wszystko?
Celem artecoachingu jest odkrywanie potencjału i realizowanie celów w oparciu o to, co już masz w sobie.
Nie dokładamy Ci kolejnej checklisty.
Nie dokładamy presji.
Raczej pomagamy uporządkować.
Zamiast plątaniny kolorowych myśli niczym zaplątane włóczki,
Porządkujemy je w głowie i ciele w zgrabne motki.
By zobaczyć wzór.
Byś mogła zacząć dziergać po Twojemu.
To metoda szczególnie wspierająca twórców i osoby w procesie zmiany – tych, którzy czują, że „coś ich woła”, ale nie do końca wiedzą co. Pomaga w pracy z lękiem, z blokadami, z wewnętrznym krytykiem, z kreatywnością.
Łączy półkule mózgu, ale też – co ważniejsze – łączy głowę z sercem.
To taki bidon pozytywnych narzędzi na najdłuższy maraton.
Na drogę do siebie.
Dla kogo?
Często mówi się, że to „coaching dla (NIE)artystek dnia codziennego”.
I to jest piękne.
Bo nie musisz umieć rysować.
Nie musisz lubić rękodzieła.
Nie musisz mieć talentu.
Wystarczy, że masz odwagę przyjrzeć się sobie.
Artecoaching może odbywać się indywidualnie albo w grupie – w formie warsztatów.
W grupowej formule jest coś z „Darcia pierza 2.0” – tworzysz, rozmawiasz, słuchasz, przeglądasz się w innych. Kameralny networking, ale na poziomie emocji.
W indywidualnej sesji – dla odmiany – schodzimy głębiej DO CIEBIE – jesteśmy same, więc łatwiej o poczucie totalnego bezpieczeństwa.
Sesja indywidualną szczególnie polecam, jeżeli chcesz mieć moją pełną uwagę tylko dla siebie.
Jednym słowem?
To nie jest kolejna metoda „naprawiania siebie”.
Bo w Tobie nic nie jest zepsute.
To zaproszenie do uwolnienia swojego twórczego potencjału.
Do wylogowania z codzienności.
Do spotkania ze sobą – trochę ciszej, trochę głębiej.
To narzędzie to wyciągania tego, co już od dawna w Tobie było, by popatrzeć w większym skupieniu i poukładać na nowo, po Twojemu.
A potem… już wiesz.
Po nitce do kłębka.
Spotykamy się w pracowni w Poznaniu
ul. Studniarskiego 3A/20, 61-021 Poznań
Jeżeli przyjedziesz autem – to przed pracownią bezpłatny parking,
Jeżeli PKP – przystanek Poznań Wschód – pracownia przy samym dworcu,
Jeżeli komunikacją miejską – to pracownia 5 minut pieszo od przystanku „Główna”.
*Kawa/herbata/zimne napoje/ drobne słodkie przekąski są w cenie warsztatu, nie musisz nic zabierać.
Kończymy zazwyczaj kiedy poczujesz, że głowa więcej nie pomieści, ręce oklapły, a brzuch domaga się solidniejszego posiłku, niż małe słodkie przekąski.
To dwugodzinna sesja artecoachingu.
Pisz wiadomość, by umówić termin.
Do zobaczenia
Agnieszka Gaczkowska













