Opis
Oplotki zaczęły się ponad 10 lat temu od warsztatów szydełkowania w salonie naszego mieszkania. Z koleżankami dziergającymi pomiędzy pieluchami i karmieniem, z koleżankami koleżanek, które dołączały, z mężem, który zasugerował żeby „wyjść z tym do miasta”
I tak się zaczęło…
Dwa lata później wpis do krajowego rejestru sądowego przypieczętował to oficjalnie.
Było w tym coś symbolicznego, bo dzień przed moimi urodzinami formalności magicznie wskoczyły na swoje miejsce po długich miesiącach kosztownej prawniczo-urzędowej gehenny.
30 lipca odbierałam papiery potwierdzające ofcjalne narodziny STOWARZYSZENIA OPLOTKI
31 lipca świętuję co roku moje urodziny
PRZYPADEK?
Nie sądzę ;P
POŚWIĘTUJ ZE MNĄ – w POZNANIU – na żywo, w pracowni.
Dotarło do mnie pełne KOŁO, jakie zatoczyła historia OPLOTKI.
Tak, to koło symbolizujące kobiecy krąg z logo O-plotki.
Ale też to bardziej metaforyczne:
Wszystko zaczęło się przy kuchennym stole, przy cieście, w salonie, na kanapach, w luźnej rozmowie.
Dziś, po dekadzie rozwijania onlajnów zatęskniłam za tą bliskością realnego spotkania.
Zapraszam Cię więc do rozmów przy kuchennym stole, w salonie, w realu!
Co prawda nie u mnie w domu (tam zaparkuję trójkę dzieciaków z mężem) ale w PRACOWNI, która jest lustrzanym odbiciem tamtej epoki…
kameralna kuchnia z pachnącymi pysznościami i parującymi kubkami
wygodna kanapa do rozsiadania się pomiędzy dzierganiem, malowaniem, wycinaniem, dłubaniem….i ogromny stół, przy którym dzieje się magia niespiesznych rozmów…
Bądź ze mną tego symbolicznego dnia:
30 lipca – dzień narodzin OPLOTKI
przeddzień moich urodzin (w tym roku 42, a mówią, że po 40 już wszytko można, więc czemu nie świętować właśnie tak ;P )
Czemu właśnie w tym roku tak hucznie?
to 5 lat od pierwszej konferencji HANDMADE BIZ SUMMIT
to 5 lat od wydania KSIĄŻKI Oplotki Sukces Hanmdade
to 8 lat od wpisu do KRS STOWARZYSZENIA OPLOTKI
to 10 lat od pierwszej BIBLIOTEKI AKADEMII
i jest w tych jubileuszach jakieś zaproszenie do wspólnej refleksji
Co planuję?
17.00 – startujemy – to czas, kiedy schodzimy się, poznajemy, witamy, pokazuję Ci pracownię i jej ulubione kąty, szykuję jedzonko, picie, pamiątkową kartkę do której będę kolekcjonować życzenia 🙂
18.00 – przyjmuję prezenty – ale takie nietypowe – najbardziej ucieszę się z Twojej opowieści skąd, jak, gdzie, kiedy poznałaś OPLOTKI – pragnę POCZUĆ, że te ulotne chwile, maile sprzed lat, posty nasocialach, warsztaty onlajnowe, offlinowe, książka i wszyyyystko pomiędzy…nie uciekło w zapomnienie….że gdzieś ktoś właśnie dzięki tym kilometrom słów dał się poznać i dzięki temu możemy tego dnia powspominać nawet to, czego może sama nie pamiętam ;P 😉
CZYLI PO PROSTU O-PLOTKI na całego ;P.
Nie kłopocz się prezentami – serio – jeżeli już – to zabierz rękodzieło, które zostanie tutaj jako wystrój pracowni, najbardziej zalezy mi na tych „nienamacalnych prezentach” czyli wspomnieniu świetnie spędzonego czasu na wspomnieniach związanych z rękodziełem.
To najcenniejszy upominek, jaki możesz mi tego dnia podarować – Twoja obecność, uważność, wrażliwość…takie moje namacalne zobaczenie osób po odbiorczej stronie tych wszystkich moich maili, wiadomości i onlajnowych słów…
20:30 – 21.00 powoli się zbieramy, aby osoby, które przyjechały z daleka mogły odpocząć przed podróżą powrotną/przespać się
Nie martwisz się o nic, wystarczy być.
To ja zapewnię pyszne jedzenie/napoje, materiały do rękodzieła, jakby ktoś chciał zająć dłonie 😉
Najlepszym prezentem będzie Twoja obecność i ciepłe wspomnienie HANDMADE, którym się ze mną podzielisz w rozmowie.
Biletuję wydarzenie, żeby wiedzieć, ile osób się spodziewać, czyli jak duży tort mam kupić i ile naszykować przekąsek/napojów ;P
do zobaczenia!












