Szybka odpowiedź: Dobre pierwsze wrażenie marki handmade w sieci zależy przede wszystkim od trzech rzeczy: zdjęcia, krótkiego i zrozumiałego opisu oraz spójności między nimi. Klient często podejmuje decyzję w ułamku sekundy, więc przekaz powinien być prosty, czytelny i łatwy do zapamiętania.
Dlaczego pierwsze wrażenie w sieci ma znaczenie w biznesie handmade?
klient często trafia na profil lub stronę po raz pierwszy,
nie zna jeszcze Twojej historii ani jakości pracy,
ocenia markę po tym, co widzi na starcie.
Wydawać by się mogło, że to temat rozległy, wymagający epopei…
Zgodzę się.
Owszem. Mogłabym wyprodukować przytłaczający tekst, który dałby Ci ogromną porcję wiedzy encyklopedycznej.
Ale po co?!
Prawdopodobnie na czytaniu (jeżeli nie tylko skanowaniu tekstu) by się zakończyło. Może nawet pobrałabyś którąś z grafik albo video lub przypięła do swojego Pinterest’a na tablicy „na potem” lub „do przeczytania”.
A mnie chodzi o Twoje EFEKTY. Dlatego będzie dzisiaj krótko, zwięźle i na temat.
Jak uspójnić identyfikację wizualną Twojej działalności?
Jak ułatwić klientom odnajdywanie Cię w sieci? Jak dzięki temu zrobić dobre pierwsze wrażenie na osobach, które jeszcze Cię nie znają, ale w ciągu ułamka sekundy mogą zechcieć poznać?

Po pierwsze FOTO: co klient widzi najpierw
Jakie zdjęcie wybrać na profil marki handmade
Jak pokazać technikę i charakter marki
Jak dopasować zdjęcie do różnych formatów
I nie, nie będę rozwijać tematu o ustawieniach ISO w Twojej lustrzance lub filtrach w smartfonie. Takich materiałów znajdziesz na pęczki na YOUTUBE. Napiszę jedno. ZRÓB ZDJĘCIE lub solidny przegląd zdjęć, które już masz. Baaardzo duża szansa, że Twoje zadanie ograniczy się tylko (i aż) do tego!
Wybierz fotkę, która:
- Przedstawia Ciebie w kolorach i z uśmiechem na twarzy.
- Pokazuje charakterystyczne elementy Twojej techniki – pędzle i farba, druty, glina w dłoni – to wszystko Twoje oręże, dzięki któremu w ułamku sekundy przekażesz wizualnie, w czym jesteś „specem”. (Zauważ, że „zmuszam Cię” do decyzji, co jest Twoim numerem 1 jeżeli chodzi o technikę).
- Dopasuj format zdjęcia – optymalnie kwadrat/kółko, ale dobrze, żeby takie zdjęcie mogło również zostać użyte jako prostokąt horyzontalny lub wertykalny – fajnie, jeżeli kadr jest nieco szerszy, niż faktycznie potrzeba – dzięki temu możesz przycinać później zdjęcie do różnych formatów.
- Upewnij się, że zdjęcie ma dobrą jakość (rozdzielczość) w razie, gdyby zaistniała potrzeba użycia w powiększeniu (Wiem, kiedy startujemy, nie myślimy o takich rzeczach, ale wyobraź sobie, że Twoja marka bierze udział w dużych targach i promocja odbywa się przy pomocy ogromnych banerów. Nie chcesz być „rozmytym pikselem”).
- Jeżeli totalnie nie masz pojęcia o kompozycji – polecam poniższe video – ale myślę, że intuicja podpowie Ci, czy zdjęcie jest po prostu „fajne”, przyjazne, wyraźne i „zachęcające” – jeżeli czujesz, że coś „zgrzyta”, z pewnością odbiorca też tak poczuje.

I TYLE!!! TAK! TYLKO (i aż) tyle!
Dzięki uprzejmości Agnieszki Werechy-Osińskiej z Ti Amo Foto zamieszczam to VIDEO tutaj do Twojej dyspozycji. W video między innymi kilka praktycznych wskazówek odnośnie kompozycji – możesz je z powodzeniem odnieść do wyboru zdjęcia z Twoją twarzą/sylwetką.

Po drugie tekst: jak powiedzieć krótko, czym się zajmujesz
Jak napisać krótki opis marki handmade
Jak mówić prosto i zrozumiale
Dlaczego warto powtarzać tę samą frazę

Nie zdziwię Cię stwierdzeniem, że „obraz mówi więcej niż tysiąc słów”. To właśnie dlatego tekstem zajmujemy się PO ukończeniu zadania zdjęciowego. Można śmiało stwierdzić, że jeżeli ze zdjęciem jest „coś nie tak”, właściwie nie ma sensu pochylać się nad tekstem.
Brutalna prawda, ale prawda.
I tutaj znowu – zamiast epopei teoretycznej zaserwuję Ci praktyczne ćwiczenie.
Wyobraź sobie, że scrollujesz facebookowy feed. Nagle trafiasz na coś, co Cię zainteresowało – fotka, film, grafika… Coś, co „złapało” Twoją uwagę na ułamek sekundy. Chcesz więcej. I widzisz pięć linijek tekstu posta. Czytasz może 3 pierwsze słowa, no dobra – ambitnie – 5 pierwszych słów i co???
Scrollujesz dalej.
A teraz wyobraź sobie, że ten post – to TY!
Twój przekaz do kogoś, kto totalnie Cię nie zna. I chcesz go przekonać, ze warto „wejść” do Twojego rękodzielniczego świata właśnie takim przekazem.
Domyślasz się już pewnie, jakich „wytycznych” się trzymać, kompilując taki tekst:
- Ma być krótko! – im krócej, tym lepiej – kilka słów to optymalne „hasło”, które opisze Twoją działalność (warto napisać wszystko, co chcesz przekazać w długiej formie, a później popracować nad skracaniem, parafrazowaniem, odejmowaniem zbędnych słów).
- Zrozumiale dla 12 latka! – pamiętaj – Twój klient pochodzi z „innej bajki” – im bardziej zrozumiałych, powszechnych słów użyjesz, tym lepiej – jeżeli jesteś w stanie pokusić się o humor, to wieeelki bonus dla Ciebie.
- Powtarzane do momentu utrwalenia – postaraj się, aby taki tekst był na tyle uniwersalny, aby można go użyć jako opis zdjęcia, opis profilu na FB czy BIO na Instagramie. Im częściej powtarzasz taką frazę, tym łatwiej stanie się rozpoznawalna i kojarzona z Tobą. Jeżeli Twój potencjalny klient jest w stanie zapamiętać taką frazę – jest również w stanie polecić Cię dalej.
Po trzecie spójność: jak sprawić, by marka była zapamiętywalna
Jak połączyć zdjęcie i opis
Kiedy przekaz wygląda niespójnie
Jak sprawdzić, czy Twój profil naprawdę mówi „to jestem ja”
Właściwie realna praca mogłaby się tutaj zakończyć, ale jest jeszcze trzeci bardzo ważny element. Spójność. Zdjęcie i tekst to jedność. Slang nastolatków i ezoteryczna fotka to czerwone światło.
Wyobraź sobie, że FOTO to drzwi, a tekst to klamka. Decyzja o przekroczeniu progu zapada w głowie Twojego potencjalnego klienta w ciągu ułamka sekundy. Jeżeli zadecyduje scrollować dalej, prawdopodobnie bezpowrotnie tracisz szansę na zaproszenie go do swojej opowieści.

Zastanów się nad ogólnym przekazem, który jest sumą składowych – tekstu i fotografii:
- Jakie jest ogólne wrażenie – czy słowa uzupełniają zdjęcie, może mówią coś, co dzięki fotografii jest oczywiste – czy nie są wtedy zbędne?
- Czy tworzysz intrygujący kontrast, humorystyczne zestawienie, nietuzinkową grę słów i obrazu, może kontrowersyjny, dyskusyjny, prowokacyjny charakter przekazu, który prowokuje do interakcji.
- Czy ten przekaz to w 100% TY? – czy osoba, którą „zaprosisz” takim przekazem otrzyma „coś więcej” kiedy przejdzie dalej?
Co jest najczęstszym błędem w budowaniu widoczności w sieci?
Największym błędem w pierwszym wrażeniu marki handmade w sieci nie jest brak perfekcji, tylko chaos — czyli sytuacja, w której zdjęcie, opis i styl komunikacji mówią o Tobie trzy różne rzeczy.
Mam nadzieję, że również czujesz, że to „łatwizna” do zrobienia, a chęć wdrożenia w życie, zamiast odłożenia na półkę, wzrosła. To jak?! Działasz?
Trzymam kciuki za Twoje rękodzielnicze przedsięwzięcie.
Czytaj dalej tutaj:
Wpis blogowy social-media-dla-rekodzielnika/
Wpis blogowy: biznes-handmade-jak-zarabiac-na-rekodziele-kompletny-przewodnik/
Chcesz budować markę handmade spokojniej i bardziej strategicznie?
Zapraszam Cię do BIBLIOTEKI BIZNESU HANDMADE
FAQ
Jak zrobić dobre pierwsze wrażenie w sieci?
Najważniejsze są trzy rzeczy: dobre zdjęcie, krótki i zrozumiały opis oraz spójność między nimi.
Co najbardziej wpływa na pierwsze wrażenie marki handmade?
Najczęściej klient najpierw widzi zdjęcie, potem czyta kilka słów opisu i na tej podstawie decyduje, czy chce zostać na dłużej.
Jak napisać opis marki handmade w sieci?
Najlepiej krótko, prostym językiem i tak, by od razu było wiadomo, czym się zajmujesz oraz co Cię wyróżnia.
Czy zdjęcie profilowe naprawdę ma znaczenie?
Tak, bo bardzo często jest pierwszym elementem, który klient widzi przy Twojej marce w social media lub wynikach wyszukiwania.
Co oznacza spójność marki handmade w sieci?
Spójność oznacza, że zdjęcie, tekst i ogólny styl komunikacji wzajemnie się wspierają i budują jedno czytelne wrażenie.
Jeśli chcesz budować markę handmade w sieci spokojniej, spójniej i bardziej strategicznie, zajrzyj do Biblioteki Biznesowej dla Handmade.


