Świat się zmienia, ale pewnie rzeczy są stałe.

Przełom roku, czas robienia porządków tych fizycznych i tych mentalnych. Czas na zatrzymanie i rozejrzenie się wokół, ale też na rzucenie okiem wstecz. Być może myślisz: szkoda na to czasu, po co sobie zwracać tym głowę. Ja mówię: jesteś w błędzie. Kiedy widzisz swoje życie, swój biznes, swój cel z lotu ptaka, w całości wtedy łatwiej o wyciąganie wniosków, i kreowanie planów na przyszłość. Podsumowanie roku 2022, dla mnie to konieczność, nawyk, którego nie chciałabym zaniechać.

Podsumowanie roku to już wieloletnia tradycja 

(i zdecydowanie powód dla którego tak wiele się u mnie “udaje”)

… Bo nie chodzi o idealny plan (który i tak pokrzyżują katarki, jelitówka… i niespodzianki rzeczywistości). Chodzi o samo PLANOWANIE!

Nie tylko siedzenie w styczniu z pustą kartką i postanowieniami na nowy rok (wiadomka, jak to z nimi bywa…) 

Raczej…

Wduszenie pauzy, żeby się zastanowić, czego do szczęścia potrzeba i szczera odpowiedź (samej sobie) na pytanie: “Jak po to sięgnąć”!

Dla mnie, od lat, PLANOWANIE przyszłego roku to solidne podsumowanie minionego (co z założeń zrealizowałam, co odpuściłam na rzecz spontana, co było fakapem roku – o – pardą… lekcją roku… no i co warto powtórzyć, a czego absolutnie NIEEE).

i Gaczkowskiej z napisem: Spraw aby przyszły rok był Twój

Dlatego zapraszam Cię do podglądania mojej metody podsumowania minionego roku (turbo-prosta, daje rzut oka na cały miniony rok, w kontekście TWOICH priorytetów, marzeń, celów), by planować przyszły rok jeszcze lepiej. 

Pierwszą video-przymiarkę do podsumowania roku 2022 w Oplotki znajdziesz tutaj:

A dalej… już zdecydowanie bardziej szczegółowe przemyślenia, które możesz wziąć ze sobą, by pomogły Ci w planowaniu TWOJEGO 2023.

Jeżeli wolisz słuchać, przygotowałam również wersję w formie podcastu:

Hasło roku

Jedna z tych metod to przyjmowanie hasła przewodniego na dany rok. U mnie w zeszłym roku było to: “VISIBILITY”. Kiedy teraz spoglądam na zeszłoroczne podsumowanie, widzę, że wydusiłam to hasło, jak cytrynę… i choć tegoroczne było zupełnie inne, to echa medialnej widoczności, gościnnych wystąpień i szeroko rozumianego PR-u widać było również w 2022…

Podam Ci kilka przykładów (TAK! Trochę się pochwalę ;P… ale też pokażę Ci, jak wyciągam z nich wnioski i dlaczego zachęcam Cię do podobnych podsumowań roku)

Hasło na ten rok było już totalną odwrotnością szalonego tempa medialnych podbojów z 2021 i brzmiało SELF-CARE PRO – chodziło w nim o to, aby priorytetem stał się dobrostan – naszego zespołu, mnie jako liderki, naszych klientek i klientów oraz całej społeczności zgromadzonej wokół OPLOTKI. Dużo było dopieszczania, rozpieszczania i czujności, żeby się nie zatracić w codzienności zadań….

Jak nam to wyszło? (jako ekipie OPLOTKI)

Jak mnie to wyszło?

Zobacz sama!

Podsumowanie roku 2022 – Styczeń

Upłynął pod znakiem przeżywania faktu, że w grudniu 2021 wygłosiłam na deskach Teatru 6.piętro 15-minutową mowę w ramach TEDx Warsaw Women, a to dlatego, że właśnie w styczniu mowy zostały oficjalnie upublicznione na kanałach YouTube. Aby podzielić się własnymi wrażeniami napisałam nawet cały artykuł: TEDX POLSKA CO TO TAKIEGO I JAK ZOSTAĆ MÓWCĄ TEDX WARSAW WOMEN

Dzięki Klaudii Kałążnej udało mi się też skorzystać z przepotężnego narzędzia, jakim diagnozuje i wspiera zespoły – DISC 4D. Podsumowanie naszej pracy zawarłyśmy w wywiadzie-rzeka. Gorąco polecam, żeby obejrzeć: Jak wykorzystać różnorodność w biznesie? Poznaj dobrze siebie i innych!

Ten wywiad  nie tylko dał świetną widoczność, ale do dzisiaj wysyłam ten link każdemu, kto lubi rozwój osobisty w praktyce. Bo jedno to dowiedzieć się czegoś o sobie, a drugie to dostać tak świetnego przewodnika po świecie: “to jak teraz wykorzystać tę wiedzę i wdrożyć w życie pracę z tym narzędziem”. Polecam Ci serdecznie usługi Klaudii – oraz samo narzędzie – to ono pomogło mi w styczniu zrozumieć kilka fakapów poprzednich lat i nie powtarzać ich w 2022. 

Kolejna doroczna tradycja – co styczeń polecam świetny program mojej mentorki, w którym sama kilka lat temu uczyłam się robić i sprzedawać z sukcesem kursy online, a teraz pomagam w nim jako mentorka. 

Kickstart autorstwa Sigrun to 10-tygodniowy program, po którego ukończeniu masz gotowy swój pierwszy lub kolejny kurs online i sprzedajesz go z powodzeniem (nie tylko w branży handmade, ale jakiejkolwiek innej!). Uwielbiam ten program, bo zazwyczaj poprzedza go kampania 12 Days of Masterclasses ,w której totalnie za free można korzystać z 12 epickich szkoleń Sigrun (normalnie dostępnych tylko w płatnych programach) w ramach upominku świątecznego. Co roku włączam się w akcję i serwuję trzynasty masterclass na żywo od siebie – tutaj znajdziesz wszystkie szczegóły: 12 Days of Masterclasses.

Uwielbiam ten czas ponieważ, jak wspomniałam, wspieram mentoringiem osoby, które dołączają co roku do programu Kickstart i serwuję dodatkowe spotkania na żywo w formacie autorskiego mastermindu, co maksymalizuje sukces uczestniczek programu Kickstart, zwłaszcza, jeżeli wdrażają go na polskim rynku online.  

W 2022 miałam okazję poznać grupę niesamowitych przedsiębiorczyń i zżyć się z nimi w tych 10 tygodniach intensywnego procesu. Do dzisiaj podglądam Renatę Constable, Agnieszkę Baranowską…

i trzymam kciuki za ich dalsze sukcesy w onlajnach. 

Oczywiście nie dam rady zamieścić wszystkich – ale wiele z tych osób poznasz dzięki wywiadom na specjalnej playliście na oplotkowym YouTube SOMBA Kickstart

Poniżej zamieszczam rozmowę z dr Marią Gulewicz, z której usług sama korzystałam jeszcze długo po Kickstarcie (co tylko dowodzi, że sama czerpię wiedzę równie intensywnie, jak się nią dzielę) 

Od lat wspieram w mastermindzie “przyklejonym” do programu mojej mentorki SIGRUN, ale od 2 lat zaczęłam równolegle organizować własne, niezależne grupy. Zauważyłam, że wiele osób, które w poprzednich latach korzystało ze wsparcia zagranicznych mentorów- teraz – nie potrzebuje programu, kursu, czy kolejnej porcji wiedzy, a za to potrzebuje grona osób na odpowiednim poziomie, aby przedyskutować swoje decyzje, strategię. Zrozumiałam, że skoro sama uczestniczę w tak wielu mastermindach, czas na prowadzenie własnych grup!

Mój mastermind nieśmiale ruszył już rok temu, ale to właśnie w styczniu 2022 odważyłam się głośno o nim mówić. Stworzyłam nawet stronę, która działa do dzisiaj i aktualnie zaprasza do kolejnej edycji tych elitarnych spotkań dla przedsiębiorczyń online, które ruszą w styczniu 2023. Sprawdź o czym mowa: Biznesowy Mastermind

Prywatnie: w rok 2022 weszliśmy, balując w domu z dzieciakami i rodzicami –  ot taka impreza sylwestrowa, zwłaszcza, że nasza Sarcia przyszła na świat 30 grudnia, więc hurtem obchodzilśmy jej drugie urodzinki ;P. Udało nam się ugościć dużą część rodziny w naszym nowym mieszkaniu (z 2021go :))) ) ale nie udało nam się ugościć wszystkich… wiele odwiedzin rodzinnych, choć planowanych na styczeń… zrealizowaliśmy dopiero na przestrzeni drugiej połowy roku…

No i oczywiście przepiękny bukiet, wcale nie od męża, ale od mojej mentorki w ramach podziękowania za wsparcie kampanii promocyjnej Kickstart – bezcenne!

No i oczywiście waaaarszaty!

W przyszłym roku styczeń to moment, kiedy ponownie ruszają cotygodniowe bezpłatne warsztaty o 18.30 na oplotki.pl (napiszę jeszcze o nich na końcu). Poniżej możesz obejrzeć nagrania kilku wybranych:

Podsumowanie roku 2022 – Luty

W lutym napawałam się opiniami czytelniczek książki Oplotki. Sukces Handmade. Po pierwsze, egzemplarze dla naszych cowd-fundatorów pofrunęły w świat. Oj, co to była za frajda — i jednocześnie podmuch w skrzydła, by o książce mówić (dosłownie) gdzie się da! Oczywiście wspomniałam o niej podczas konferencji Slow Biznes Online Grażyny Pawtel Lorente (Dziękuję Ci Grażyna za zaproszenie!) obok mówienia o ciągle niedocenianym narzędziu do promowania naszych biznesów, jakim jest Pinterest. 

Po drugie, odbiór książki przerósł moje najśmielsze oczekiwania! Social media zalały relacje czytelników i czytelniczek, opinie, fotki, video, polecajki info, komu jeszcze książkę chcą kupić na prezent (ku mojemu oooogromnemu zadowoleniu – książka trafiła nie tylko do wielu pań, ale i panów!!!! z komentarzem “w końcu zrozumie, o co nam kobietom chodzi!!!”)

Poniżej umieściłam kilka przypadkowych fotek, które wtedy łapałam, aby zapamiętać te chwile na zawsze i karmić się nimi w bardziej pochmurne dni…

Fala ciepłych emocji zalała mnie również , kiedy Joanna Tor Gazda umieściła mnie w swojej HERSTORII na Facebooku

Wspominam, bo wiem, że takich wspominek jest więcej i nie wszystkie jestem w stanie w sieci wyłapać —jeżeli też gdzies o mnie wspominasz – proszę – daj znać! Będę mogła się odwdzięczyć, linkując u nas na Oplotki.pl!

Podsumowanie roku 2022 – Marzec

To oczywiście nie tylko DZIEŃ, ale i MIESIĄC kobiet!!!

Zaczęło się od spotkania z koleżankami (jeszcze z czasów filologii angielskiej!) w ich ENGLICH STUDIO, czyli butikowej szkole języka angielskiego w Poznaniu – oczywiście zachęcam Cię do zaglądania do Hani i Agi na ENGLISH STUDIO

W ramach celebrowania kobiecej energii miałam również ogromny zaszczyt stać się gościem epickiej serii autorstwa Merylin Wilson Beretta – SHOW OFF – serii podcastów pokazujących kobiety od niecodziennej strony. Każda z nas miała za zadanie, by będąc przy mikrofonie, rzucić światło reflektora na kobiety, które nas inspirują, od których czerpiemy wiedzę, doświadczenie, mądrość… przyznam, że takiego poziomu szczerości, jeszcze nikt ze mnie nie wydusił – Merylin ma po prostu dar przeprowadzania epickich wywiadów, dlatego polecam Ci nie tylko mój odcinek, ale i całą serię!

W marcu, w ramach mastermindu, w którym sama uczestniczyłam – zobowiązałam się do utworzenia nowego, anglojęzycznego konta na Instagramie (znajdziesz je tutaj: @agnieszka.gaczkowska), gdzie codziennie, przez cały miesiąc wskakiwałyśmy wspólnie na żywo, aby celebrować kobiecą energię – również z mężczyznami i mocno “po męsku” – eksplorowałyśmy trudne tematy w codziennych livach około 8 rano —> koniecznie zaglądaj – nagrania ciągle dostępne są na tym kanale IG

Podsumowanie roku 2022 – Kwiecień

to był czas intensywnej promocji i sprzedaży książki, tym bardziej z przyjemnością wspominam rozmowę z Emilią Wojciechowską o cenie sukcesu – jej podcast “Niezarobiona jestem” to kwintesencja mądrego projektowania swojego życia zawodowego, który ma wspierać nas w życiu prywatnym, a nie odbywać się jego kosztem! Serdecznie polecam:

Uwielbam do niego wracać w trudniejsze dni – napakowany jest pozytywną energią i spoglądaniem na tu i teraz z szerszej perspektywy. 

Prywatnie to też czas odliczania do cieplejszych dni i pierwszych spacerów, pierwszych wianków na głowach, czytania pod ciepłym kocykiem, albo i kołderką… aż sen przyjdzie 😉

Podsumowanie roku 2022 – Maj

O rety!!! Przecież to było wczoraj! Ten epicki wywiad pojawił się na YouTube 19 maja 2022, a ja pamiętam te emocje, jakby to było wczoraj! Trochę się stresowałam, bo oczywiście na ustach wyszła mi ogrocha-gigant na dzień przed… ale co tam… i tak warto było… z resztą oceń sama:

Zwykle to ja polecam Sigrun. Tym razem ona sprawiła mi ogromny prezent i udostępniła na swoim kanale nasz wspólny wywiad. Bardzo wiele anglojęzycznych klientek zaczęło od tego momentu pytać o moje wsparcie. Ochoczo zapraszam je do swoich grup mastermindowych, co sprawia, że dyskusje w tych grupach toczą się na coraz wyższym poziomie! 

W maju wyborcza online a potem Wysokie Obcasy (w wersji drukowanej) napisały o Oplotki i pękłam z dumy, chwaliłam się nawet na prywatnym FB

A prywatnie – to czas wielkiego sukcesu, na który mój mąż ciążko pracował długimi miesiącami. Thriatlonowy osobisty rekord na oczach rodzinki (czyt. ja z dzieciakami) i rodziców — BEZCENNE! Wszystko w przepięknej scenierii cukrowni Żnin (swoją drogą świetna miejscówka na dobry obiad i ciacho, spa,  plus dziecio-atrakcje) 

No i oczywiście Dzień Mamy, który zazwyczaj świętuję z moją Mamą – niedoścignionym wzorem i mentorką. Telefon przypomina mi o tym, jak bardzo obecna jest w moim życiu od pierwszych chwil, do teraz. Jak wielkie, nieocenione wsparcie dostałam od niej na przestrzeni tak wielu lat… i jak wielka jest siła dobrego słowa, miłości, otwartej głowy i ciepła rozdawanego nawet w największej mentalnej zimie. 

Podsumowanie roku 2022 – Czerwiec

To miesiąc decyzji wakacyjnych i tego, co w drugiej połowie roku. To też moment podsumowania pierwszego półrocza. 

Nakarmiona sukcesem książki i kończącą się edycją styczniowej grupy mastermind, wiedziałam, że wrzesień to czas na kolejną edycję mastermindu (dla przedsiębiorczyń online) i mocny akcent dla twórców (Akademia Rękodzielnika) i fanów handmade (od września kolejna tura cotygodniowych warsztatów rękodzieła co poniedziałek o 18.30 po wakacyjnej przerwie – która polegała na udostępnianiu najlepszych nagrań z pierwszego półrocza, żeby uniknąć absolutnej przerwy, ale jednak dać naszemu zespołowi porządny wakacyjny odpoczynek).

Wiedziałam, że we wrześniu chcemy zrobić coś WIEEEEELKIEGO i niezapomnianego dla branży handmade!

Zaczęły się więc prace nad pierwszą w Polsce konferencją online dla branży handmade – HANDMADE BIZ SUMMIT 2022

Już wiesz, że okazała się ogromnym sukcesem, ale jeszcze o niej napiszę, aby opowiedzieć Ci, jak wyglądały wakacyjne do niej przygotowania “od bebechów”.

W czerwcu zorganizowałyśmy też epicki maraton warsztatów rękodzieła, czyli pierwszą edycję akcji całodniowych warsztatów on-line, którą nazwałyśmy WarsztatON. 

Oczywiście ciągle możesz oglądać powtórkę (choć energii na żywo nic nie zastąpi ;P ) na naszym kanale YouTube na dedykowanej akcji playliście:

Z głową pełną planów, pomysłów i strategii na drugą połowę 2022 pojechałam w austriackie Alpy na kameralną wyprawę z moją mentorką i niewielką grupką jej wybranych klientów i partnerów… snuć plany podboju kosmosu…

To, co się tam działo…UFFF! — słowa nie opiszą… choć postaram się zobrazować fotkami :

Oczywiście fotki nie są w stanie oddać atmosfery, ale wiem, że to półrocze zakończyłam z przytupem, dając sobie świetną przerwę na przewietrzenie głowy, inspirujące rozmowy i spoglądanie na drugą połowę 2022 z zupełnie innej perspektywy… perspektywy mozliwości! (kliknij zdjęcie, a przeniesiesz się wprost do moich wspomnień na Facebooku)

AAA – no i oczywiście muuuszę Ci się pochwalić tymi fotkami z sesji zdjęciowej, bo wyszły booooskie!

Podsumowanie roku 2022 – Lipiec i Sierpień

W wakacyjny klimat wjechałam wprost z alpejskich widoków… do nadmorskiego kurortu. Zaszaleliśmy pod Kołobrzegiem i w Mielnie z dzieciakami, żeby zresetować głowę i naładować baterie słoneczną energią. Wiedziałam, że będzie potrzebna, do wrześniowej konferencji.

Lipiec minął w mgnieniu oka – pierwsza połowa to był jeden wielki dzień nad morzem… a druga- to turbo-tygodnie w pracy nad przygotowaniem konferencji na zmianę z weekendowymi wypadami gdzieś nad jezioro. Tylko urodziny (świętuję 18 plus VAT co roku 31go lipca) uświadomiły mi, że już półmetek wakacji. Świętowałam oczywiście razem z OPLOTKI, bo koniec lipca to też dzień świętowania wpisu do KRS naszego stowarzyszenia (w razie czego – polecam Ci ten wpis blogowy z refleksjami po 4 latach Stowarzyszeniowego działania: Jak założyć stowarzyszenie rękodzielnicze – 4 lata historii

Wakacyjną pracę nad konferencją HANDMADE BIZ SUMMIT przerywały tylko krótkie weekendy z książką w ręku. Wnikliwie studiowałam zwłaszcza tę jedną – jako, że Sigrun opisała w niej moją historię!

Ten moment, kiedy czytasz o sobie w książce osoby, którą od dawna podziwiasz… hm… bezcenny… i tak się złożyło, że data wydania KICKSTART YOUR ONLINE BUSINESS autorstwa Sigrun zbiegła się z moimi urodzinami — ale prezent! 

W lipcu i sierpniu dużo u nas okazji rodzinnych – imieniny, urodziny, rocznice — najstarsza córcia zaraz po obozie konnym świętowała 9 lat (Kiedy to minęło?! Przecież dopiero odliczałam 9 miesięcy…) a my kolejną rocznicę razem…

Wakacje minęły pracowicie. Nie tylko mnie – ale całej ekipie OPLOTKI. Dziewczyny zarwały wakacje, by dowieźć epicką konferencję we wrześniu i dopiero po jej podsumowaniu ruszyły na wakacje. Teraz to widzę! Dane mi jest pracować z najlepszymi ludźmi na świecie!

Podsumowanie roku 2022 – Wrzesień

Rozpoczął się doroczną tradycją dziewiarek zlatujących w pierwszy weekend września do Torunia na Drutozlot. W tym roku organizatorki (świetne babki! Koniecznie musisz wpisać to wydarzenie w kalendarz na przyszły wrzesień!) zaprosiły mnie do współpracy, abym odciążyła je w zamieszaniu tego dnia. Podjęłam się prowadzenia imprezy. Nadawałam z mikrofonu, walcząc z kompulsywnym odruchem kupowania tych cudeniek wełnianych na stanowiskach po prawej i lewej, a w tle odbywało się epickie zaopatrywanie w moteczki na długie jesienno-zimowe wieczory. 

Z resztą – cały ten miesiąc to było istne szaleństwo – od razu po Drutozlocie wystartowała pierwsza w Polsce konferencja dla branży handmade – czyli HANDMADE BIZ SUMMIT 2022 . W dniach 5-9 września udostępniałyśmy bezpłatnie (szaleństwo!!!) nagrywane, obrabiane i pieczołowicie montowane nagrania wywiadów z praktykami biznesu – dyskutowałyśmy o warsztatach rękodzieła online i offline , o sprzedaży produktów fizycznych i tych cyfrowych w branży rekodzieniczej. Kontynuowałyśmy konferencję, poruszając tematy związane z mindsetem przedsiębiorców i importując wiedzę z różnych innych branż (choćby finansowej, rozwojowej, zdrowotnej). I oczywiście pokazywałyśmy, jak można to robić przy naszym wsparciu, zapraszając uczestniczki i absolwentki Akademii Rękodzielnika do dyskusji wokół ich modeli biznesowych. 

Tej konferencji nie byłoby, gdyby nie nasi niesamowici partnerzy, którzy włączyli się w promocję wydarzenia:

Konferencja otworzyła kolejną – już VI edycję Akademii Rękodzielnika naszego półrocznego programu wspierania twórców rękodzieła w przedsiębiorczej drodze rozwoju działalności w oparciu o handmade. (Koniecznie wypatruj VII edycji we wrześniu 2023) oraz kolejną już edycję mastermindu biznesowego programu dedykowanego przedsiębiorczyniom online również spoza branży handmade.

Kiedy piszę to podsumowanie, jestesmy na półmetku obu programów (półroczne formaty) i na samą myśl, jak wiele można zdziałać regularną pracą, wsparciem, spotkaniami na Zoom i laserowym skupieniem na celach… nie przestaje mnie to zadziwiać!

Aby się nie wypalić, nagradzałam się małymi przyjemnościami…

Grzybobranie, wycieczka do Krakowa na urodziny firmy zaprzyjaźnionej radczyni prawnej, zwiedzanie miasta z Beatą mistrzynią szydełka z naszej oplotkowej społeczności, długie wieczory w grocie solnej i jescze dłuższe wypady na basen. Nie zabrakło też winka i kina z mężem u boku… kiedy dzieciaki w końcu zasnęły zmęczone pierwszymi dniami w szkole i przedszkolu. Wpadłam też gościnnie do Ani Diller, by spotkać się z poznańskimi przedsiębiorczyniami w realu

Wpadłam też do Kamili Frontino, żeby pogadać o podcastach, przywiązywaniu wagi do własnych wartości, potrzeb i podążaniu za własną intuicją:

Podsumowanie roku 2022 – Październik

Ten miesiąc miał być odpoczynkiem po konferencji, ale oczywiście w moim wydaniu to turbo… Październik rozpoczął się od wyjazdu do Warszawy, gdzie podczas uroczystej gali odebrałam swoje honorowe egzemplarze publikacji “50 Osobistości biznesu”, której użyczyłam wizerunku obok innych przedsiębiorców, wspierając Fundację Rozwoju Kardiochirurgii im. prof. Zbigniewa Religi. 

Oj , jak miło było połechtać ego, widząc swoją podobiznę obok takich tuz biznesu, jak dr Irena Eris, Justyna Broniecka, czy Agnieszka Wojsa-Cosentino.


Przeżywam do dziś – nagrałam nawet krótkie video, żeby uwiecznić w pamięci ten moment i podzielić się refleksją i kontaktami z tego wieczoru. 

Na gali wystapiłam w sukience ręcznie dzierganej przez Justynę z Dziergaczkowo.pl (taki osobisty manifest, aby pokazać rękodzieło w tej niecodziennej odsłonie) i oczywiście przemawiałam, podkreślając, jak bardzo nasza branża wspiera galę i akcje charytatywne rękodziełem licytowanym na podobnych aukcjach. 

To było coś. Połechtać ego mogąc wspierać… przedziwny mix, ale doświadczenie nieziemskie… z serii “kim ja jestem, żeby robić takie rzeczy”… i walki z tym odwiecznym “to nie dla Ciebie… to dla innych, lepszych…” i tu wstaw dowolne, które nie pozwala Ci robić takich rzeczy.

W październiku ukazał się też wywiad – rzeka stworzony dla portalu mamona (dziękuję Dawidzie, Justyno, Izo za ogrom pracy nad materiałem): Z cyklu „Teraz kobiety – rozmowy z liderkami współczesnego świata”: Agnieszka Gaczkowska. Polecam go Twojej uwadze, bo wiele tam kwestii, o których nie wspominałam nigdzie indziej. 

Oraz dwa artykuły na stronach Businesswoman & life. Jeden bardziej ogólny: Wywiad z Agnieszką Gaczkowską z Oplotki i drugi, który dosyć szczegółowo wyjaśnia, dlaczego nasze warszaty rękodzieła to świetny benefit pracowniczy, zwłaszcza w dużych organizacjach: Warsztaty rękodzieła jako benefit pracowniczy.

Te artykuły pojawiły się jako kontynuacja wsparcia swoim wizerunkiem akcji charytatywnej zbierającej środki na wsparcie Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii im prof Zbigniewa Religi – o samej akcji i prestiżowej publikacji opowiedziałam w tym video:

W październiku miałam też ogromną przyjemność wesprzeć Nadbałtyckie Centum Kultury podczas uroczystego zakończenia projektu Creative Waves – Baltic Sisterhood for Change i dzięki temu zafundowałam sobie wyjazd do Gdańska pełen zwiedzania i inspirujących spotkań.

Poznałam niesamowitą Halinę Rosa, designerkę i redaktorkę The Designer, na łamach którego wkrótce potem ukazał się artykuł o Oplotki.pl

 

Podsumowanie roku 2022 – Listopad

Upłynął na przygotowaniach do konferencji Karoliny Kizińskiej – świetnej poznańskiej przedsiębiorczyni, którą mam zaszczyt gościć w swoim mastermindzie (a w 2023 razem lecimy na Zanzibar!!! LOL – ale o tym na razie ciiii…będę się chwalić w przyszłym roku ;P) oraz na pierwszysch przymiarkach do kolejnej edycji mastermindu, który wystartuje już w styczniu 2023 (Taaak! już możesz zaklepać swoje miejsce i wrzucić w koszty na grudzień ;P – tutaj szczegóły – https://oplotki.pl/mastermind/

Mój prywatny profil na Facebooku zalałam refleksyjnymi postami (jakoś tak już mam, jak robi się ciemno i zimno, i zbliżamy się do końca roku… dopada mnie rozmyślanie i postowanie na potęgę). Śmiało klikaj grafiki, żeby poczytać te rozmyślania (pamiętaj, że listopadowy warsztat Sigrun jest już nieaktualny, więc przekierowałam link na epickie upominki od mojej mentorki ;P. Będę o tym jeszcze pisać dalej, bo do jej dwunastu dokładam w tym roku trzynasty ode mnie)

No i jedno, co mi z tych refleksji przyszło (oprócz nałogowego czytania duchowo-rozwojowych) książek, to postanowienie, że czas na rozwojowy program, gdzie zaopiekuję i ukierunkuję te rozmyślania nad sobą w jakiś sensowny strumień (samo)świadomości. Z pomocą przyszła uczestniczka mastermindowej grupy – Agata – autorka świetnego procesu, w który zanurkowałam bez cienia wątpliwości! (Ps polecam Ci zaglądać do Agaty  pisałam o jej programie jakiś czas temu: 

Listopad (jak i grudzień) to również bardzo pracowity czas warsztatów na żywo dla dużych i małych zorganizowanych grup. Małe przeziębienie i wielka jelitówka (ble), które jeszcze raz skutecznie przypomniały o haśle na ten rok (SELF-CARE Pro ;P ) pozwoliły w tym wszystkim znaleźć czas na leniuchowanie z dzieciakami na kanapie i jeszcze częstsze wizyty w grocie solnej (polecam na pierwsze objawy kataru, albo nawet zanim dopadną) 

Listopad to też (oczywiście) rogale na św. Marcina – czyli nalot rodzinki, świętowanie imienin Lenki (dzień wczesniej) i wieeeelkie, beztroskie wkładanie w trzewia milionów kalorii (ale jakich pyyyysznych).

W tym roku to też mundialowe okrzyki (od czasu, kiedy nasz Tomcio zaczął swoje treningi, dom zamienił się w mekkę futbolu ;P ) i pierwszy ŚNIEEEEG!!!

A dla mnie – podtrzymywanie osobistego wyzwania, by publikować nieco więcej treści na naszym oplotkowym kanale YouTube. 

Od września niemalże codziennie (w dni pracujące, czyli od poniedziałku do piątku ;P ) publikujemy coś na naszych playlistach. 

Po wrześniowej dominacji materiałów konferencyjnych, październikowym afterparty (czyli wywiadach z prelegentami i partnerami konferencji, by pogłębiać treści Handmade Biz Summit), w listopadzie przyszedł czas na tradycyjne już przedświąteczne tutoriale w myśl hasła “Nie kupuj, tylko zrób”, przeplatane z treściami biznesowymi i przedsiębiorczo-motywacyjnymi. 

Przedświąteczne tutoriale zbieramy też z YouTuba i dodajemy je na dedykowaną świąteczną stronę (Serdecznie polecam, bo znajdziesz tutaj na prawdę wiele świątecznych video – nie tylko z tego roku, ale również z lat poprzednich:

Podsumowanie roku 2022 – Grudzień

To zdecydowanie czas wdzięczności za długie kilometry przerobionej w 2022 roku włóczki, która ratowała zwłaszcza w najbardziej stresujących momentach. 

To również poczucie, że postanowienie “jedna książka na tydzień” obeszłam zgrabnie posiłkując się audiobookami i książkami obrazkowymi dla dzieci (takie oszukane, ale cel osiągnięty ;P) Dzięki temu miałam jednakwystarczające zasoby, by pakować wszystkie oplotkowe książki – ręcznie, z pietyzmem, dodając drobne upominki, dedykacje, numerując każdy egzemplarz z pierwszego nakładu osobiście (napiszę Ci jeszcze o planach dodruku, ale to potem ;P)

Grudzień to też czas “łapania” najróżniejszych statystyk…

Na przykład:

Jakieś minimum 1000 wspólnych posiłków przy tym samym stole, tylko w najróżniejszym gronie – raz bliższej, raz dalszej rodziny i znajomych…

Setki godzin “uratowanych” od szoferowania, dzięki temu, że Sarcia poszła już do lokalnego predszkola i nie trzeba jej wozić autem do żłobka.

Mój osobisty 2022 to jakieś 200 wizyt na lokalnym placu zabaw, grubo ponad 20 wycieczek na weekend do rodziców, drugie tyle – wycieczek naszej 5-osobowej rodzinki w nowe, nieznane, bliższe i dalsze miejsca na mapie PL.

No dobra, a teraz trochę takich danych na poważnie z podsumowania roku 2022:

Facebookowy fanpage spuchł od szalonych 14 tyś w 2021 do ponad 18 tyś fanów w 2022 r. a grupa Oplotki And Friends przekroczyła 10 tyś członków.

Kanał @OPLOTKI na YouTube zyskał nowych subskrybentów i jest już nas ponad dwa i pół tysiąca.

Oplotkowy profil na Instagramie urósł do ponad czterech i pół tysiąca fanów.

Natomiast Handmade from Poland to już ponad 17 tysięcy.

Pinterest Oplotki , Podcast, regularnie rosną, choć w 2022 nie inwestowałyśmy w te platformy uwagi większej, niż aktywność raz w miesiącu. 

Zostajemy przy zeszłorocznym usprawnieniu podcastu, który teraz zamieszczamy w comiesięcznym wpisie blogowym – gotowy do słuchania

A tak nie skupiając się na liczbach to: ludzie pozostają najważniejsi. Stawiamy na kameralne, tematyczne grupy. Niezmiennie mamy zaufanie do inteligencji naszych klientów i to pozwala stawiać na szczerość, wartości bliskie osobistym, które praktykujemy w biznesie. Nadal stawiamy na DAWANIE wartości, bo wiemy, że to do nas wracało, wraca i wracać będzie…

Pewnie już zauważyłaś, że coraz bardziej oddzielam działania typowo biznesowe:

od rękodzielniczych czyli:

W przyszłym roku planuję jeszcze bardziej skupić się na wyznaczaniu jasnych granić, żeby biznes z chill-outem tak mocno się nie mieszał. (Swoją drogą – jak odbierasz nasze działania – czy to się za bardzo miesza? Czy to tylko nasze oplotkowe wrażenie??? pisz śmiało na agnieszka@oplotki.pl)

OPLOTKI Rękodziełem stoją

W 2022 przeprowadziłyśmy pond 50 poniedziałkowych bezpłatnych warsztatów rękodzieła.

Z naszych płatnych warszatów rękodzieła skorzystało ponad 1000 osób 

A w oplotkowym sklepie naliczyłyśmy w sumie ponad 305 nowych i 42 powracających klientów.

W roku 2022 TOP 5 z wszystkich naszych produktów to:

Ebook Pokochaj wycenę rękodzieła – będący przedsmakiem kursu online o tej samej nazwie. Klucz do tego by koszmar zamienić w zwykły, a nawet przyjemny nawyk, pozwalający rozwijać skrzydla biznesom handmade.

A w samym tylko grudniu, na epickie 12 masterclassów mojej mentorki Sigrun, które co roku rozdaje na święta bezpłatnie (do teraz) zapisało się u nas ponad 1000 osób!) – Lubię sobie myśleć, że to dlatego, że trzynasty masterclass, który daję od siebie na żywo, to powód, dla którego tak ochoczo wskakujesz na tę stronę, by zostawić swojego maila.

Nie przejęzyczyłam się!

Po tym maratonie dowożenia… w grudniu serwuję Ci, wspólnie z moją mentorką, TAAAAAKI wielki biznesowy prezent.

Wiem, że święta to czas z rodziną… ale to też czas podsumowania, zastanawiania się “co dalej” i mam nadzieję, że również u Ciebie, chwila pod tytułem: “teraz czas na mnie!” Te biznesowe wskazówki od Sigrun i mój masterclass, który pokazuje, jak je wdrożyłam w życie, na naszym polskim rynku (i dlaczego niektóre działają lepiej, niektóre gorzej) to najlepsze, co mogę Ci dać, jeżeli tak jak ja… wymykasz się czasem z pokoju pełnego ciasta i prezentów, żeby pobyć sama i zrobić coś dla siebie…

Może w tym roku nie będzie to książka przeczytana (wreszcie) pod cieplym kocykiem, ale właśnie inspirujący masterclass, który napełni głowę praktycznymi wskazówkami dla Twojego sukcesu online. 

Pamiętaj! 

Jak planować przyszły rok?

TYLKO z refleksją na temat tego minionego.

To dlatego tydzień dłubałam (a nasza Ania sprawdzała, czy nie ma ortograficznych byków i w pocie czoła redagowała i publikowała na blogu z tym milionem zdjęć)  moje osobiste podsumowanie.

A w  tym nagraniu podzieliłam się z Tobą moimi metodami na podsumowanie roku 2022. Sporo z nich to wieloletnia tradycja, co dowodzi, że czasami wystarczy konsekwencja, by efekt kuli śniegowej przynosił Ci z roku na rok coraz więcej zadowolenia.

Wierzę, że pomoże Ci to również spoglądać na minione miesiące z perspektywy wyciągania cennych lekcji i wniosków, które mogą sprawić, że mierzenie się z wyzwaniami kolejnego roku przyjdzie Ci z jeszcze większą lekkością.

Kiedyś podsumowania roku pisałam tylko dla siebie, do szuflady…

Od jakiegoś czasu robię to na oplotkowym blogu. Tutaj możesz zaglądać do poprzednich wpisów: 

Niezaleznie, jak Ty podsumujesz swój 2022 – zrób to!

Poddejmij wyzwanie, by jeszcze lepiej zaplanować przyszły!

WNIOSKI Z PODSUMOWANIA ROKU 2022

WARTO być widoczną (i mieć “parcie na szkło, nawet, jak się ludzie z tego śmieją i Cię hejtują), bo przyciągamy propozycje, współprace, o których nawet się nie śniło!

Chcesz wziąć udział w wywiadzie podcastowym, pojawić się na naszym kanale Youtube, zamieścić u nas gościnny wpis blogowy? PISZ: agnieszka@oplotki.pl .Jeżeli masz ciekawe treści – chętnie udostępnimy je u nas!

WARTO zadbać o finanse. Popandemiczny, wojenno-ekonomiczny kryzys rozlewający się na długie miesiące pokazał, że jeszcze ostrożniej inwestujemy, wydajemy… ale też utwierdził mnie w przekonaniu, że dostarczając wartość, przetrwasz, bo tym bardziej klienci szukają jakości. Sama zainwestowałam krocie w edukację biznesową (programy mastermind, tematyczne programy biznesowe – zarówno polskie, jak i anglojęzyczne, programy rozwoju osobistego i duchowego) oraz w edukację finansową. Dołączyłam w tym roku do Financial Freedom University, o czym szerzej pewnie napiszę Ci jescze w styczniu. To ogromny program edukacji ekonomiczno-finansowej, której – moim zdaniem – powinniśmy być uczeni w szkołach, a której zdecydowanie mnie zabrakło, żeby zrozumieć, dlaczego nie chodzi tylko o zarabianie, ale PRZEDE WSZYSTKIM pomnażanie tego, co już mamy, aby odkleić jeszcze bardziej pieniądze od naszego (ograniczonego) czasu. 

WARTO marzyć i planować (mierząc wysoko). Wraz z mężem wystawiliśmy nasze mieszkanie w centrum Poznania na sprzedaż (AAAAA!!! Trochę przerażające). Jeżeli akurat szukasz – możesz sprawdzić naszą ofertę

A czemu?

A no właśnie ze względu na marzenia…

HANDMADE HOTEL

Czyli fizyczne miejsce w naturze było odległą, mglistą wizją, ale kiedy spoglądamy na nasze finanse w tym roku… nagle okazuje się, że nie ma lepszego momentu, niż teraz…bo inflacja zeżre oszczędności zanim dobijemy do wymarzonej kwoty… także ten…

Wraz z mężem sprzedajemy mieszkanie i szukamy sporego kawałka lasu, pola, jeziora lub innego malowniczego kontaktu z naturą, gdzie kiedyś… kiedyś… stanie bijące serce warsztatowego wszechświata…

Piszę to i drży mi ręka. 

Łzy wzruszenia napływają do oczu. 

Trudno było to z siebie wydusić… bo teraz – kiedy napisane publicznie – stało się jakby tak trochę bardziej realne. 

Wiem (ach te lata doświadczenia architekta), co przed nami, drżę na samą myśl, ile fakapów, kłótni o pierdoły, drżenia, czy starczy kasy, gadania rodziny, żeśmy powariowali… 

Ale też WIEM, że nie usiedzę w miejscu. 

Ruszam ku marzeniu, choćby mikrokrokami (bo ten siedmiomilowy – w głowie – już za nami). 

Bijące serce warsztatowo-biznesowego wszechświata gdzieś na mapie PL – nowy rozdział opowieści czas zacząć.

Plany na 2023 rok!

Jak widzisz – wizja jest śmiała (delikatnie mówiąc) i raczej nie “jednoroczna”… ale tym bardziej silna, bo wyznacza przyszłoroczny kierunek w OPLOTKI. 

Jeszcze bardziej stawiamy na warsztaty (coraz więcej pojawiać się będziemy nie tylko w onlajnie, ale też i stacjonarnie, więc jeżeli prowadzisz warsztaty – koniecznie pisz na agnieszka@oplotki.pl – możliwe, że będę dla Ciebie miała propozycję współpracy). 

Pozostajemy przy onlajnowych spotkaniach warsztatowych (jeszcze nie przesądziłyśmy, czy 18.30 w poniedziałki pozostaje jako stała pora, ale na pewno spodziewaj się nowości na oplotkowym kanale YouTube w duchu: “codziennie o 11.00 w dni robocze coś nowego) .

Stawiamy na to, co się sprawdza i w myśl faktu, że SELF CARE PRO, czyli po ludzku, dbałość o dobrostan na co dzień przyniosło nam turbo-produktywność… idziemy za ciosem i w przyszłym roku hasłem przewodnim będzie angielskie RR – RINSE AND REPEAT… czyli po polsku…więcej tego, co działa, mniej eksperymentowania i wymyślania koła na nowo. 

Na pewno spodziewaj się startu grup mastermindowych (to już w styczniu) oraz mojego wsparcia na pokładzie programu KICKSTART od Sigrun (pisz, jeżeli wybierasz się do Kickstartu – bo serwuję swoim “rodaczkom” ekstra support wewnątrz programu w ramach mojego mentoringu  – agnieszka@oplotki.pl) 

Na pewno będziemy dodawać nowe treści do nagrań pierwszej w Polsce konferencji online dla branży handmade, aż w końcu zabierzemy się za organizację kolejnej edycji, która ponownie otworzy (siódmą już!) edycję Akademii Rękodzielnika

Na pewno nadal możesz się spodziewać moich osobistych odpowiedzi na maila agnieszka@oplotki.pl i niezastąpionego wsparcia zespołu OPLOTKI, który powiększa się o nowych członków. 

I póki starczy sił – spodziewaj się promowania polskiego rękodzieła za granicą! Kto wie… może w nowych formatach… ale na razie ciiiii…. o tym w 2023.

Czas na makowca i zapach świerkowy. 

Zostawiam Cię z fotograficznym przeglądem magicznych chwil, które każdy z nas łapie w tym pędzie codzienności telefonem i  zachęcam Cię: Poprzeglądaj swoje fotki! Zobaczysz, że Twój rok był MAGICZNY!

Czytasz?

Daj znać, jak u Ciebie to podsumowanie roku 2022 – pisz na agnieszka@oplotki.pl, z przyjemnością odpowiem.

Masz wreszcie chwilę na zastanowienie się, czego chcesz? Chcesz postawić na swój biznes online? – wskakuj po bezpłatne masterclassy od Sigrun i ode mnie: 12 szkoleń od Sigrun + 13-te ode mnie 

czyli listopad w OPLOTKI

Co tu dużo pisać – listopad to u nas przygotowania do Świąt. A tak się składa, że to również czas gdy rzeczywistość ogarnia temat black friday i christmas handmade, czyli okazji zakupowych i rękodzielniczych przygotowań świątecznych

I u nas właśnie to znajdziesz. Nie tylko tradycyjne bezpłatne video-tutoriale pomagające Ci zrobić własnoręczne dekoracje i prezenty świąteczne, ale również okazje, aby złapać kursy, boxy, ebooki i inne produkty z naszej oferty w wyjątkowo atrakcyjnych cenach.

Niezależnie więc, czy dla siebie, czy dla bliskich – jeżeli planujesz zaopatrzyć się w prezenty jeszcze w listopadzie, jesteś w odpowiednim miejscu.

Posłuchaj, obejrzyj, przeczytaj co mamy dla Ciebie w ramach Black Friday i Handmade Christmas:

HANDMADE CHRISTMAS

Pozwolisz, że zacznę od naszej tradycyjnej strony ze świątecznymi video-tutorialami.

To chyba nasza ulubiona tradycja!

Miejsce w sieci, strona, do której co roku dodajemy nowe tutoriale świąteczne! Czasem z uśmiechem spoglądamy na nasze video sprzed kilku lat.

Nie tylko dlatego, że tematy rękodzielniczych lekcji świątecznych ozdób są ciągle aktualne, ale dlatego, że widzimy progres! Zauważamy, jak z roku na rok filmy są lepszej jakości, bardziej pomysłowe, z większą dozą błyskotliwych ujęć i sprytnych montaży, które sprawiają, że skutecznie zarażamy rękodziełem nawet tych „niemanualnych”.

W tym roku również możesz się spodziewać ulepszeń.

Jednym z nich jest nowy format, który ciągle testujemy – a mianowicie live’y na Youtube.

OPLOTKI TV

Zaczęło się od codziennych live’ów na naszym oplotkowym kanale YouTube, które promowały pierwszą w Polsce konferencję online dla branży handmade – HANDMADE BIZ SUMMIT 2022. Te codzienne spotkania na kanale YouTube tak nam się spodobały, że postanowiłyśmy kontynować. Co prawda w mniej szaleńczym tempie – ale jednak tradycja godziny 11.00 to zapowiedź czegoś nowego, co trafia na kanał. W październiku dużo było gościnnych live’ów, nagrań opowiadających o wycenie rękodzieła lub o mastermindzie biznesowym Agnieszki oraz o Akademii Rękodzielnika i Bibliotece Akademii Rękodzielnika.

Wybrane nagrania zaczęłam umieszczać w specjalnej zakładce na naszej stronie, którą nazawałam OPLOTKI TV.

W listopadzie i grudniu spodziewaj się tam więcej tutoriali świątecznych, które będziemy przeplatać wywiadami z inspirującymi gośćmi i live’ami informującymi o tym, z czego jeszcze można będize skorzystać przed świętami w Oplotki.

Same tutoriale świąteczne znajdziesz na wspomnianej dedykowanej stronie: Warszaton świątecznych tutoriali i warsztatów handmade

A jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej zajrzyj do video poniżej, w którym Aga opowiada m.in. o idei naszego Warsztatonu świątecznego:

BLACK FRIDAY w OPLOTKI

Czyli poręczna lista, z czego możesz skorzystać już teraz, bo u nas ceny BLACK FRIDAY obowiązują cały listopad.

Nie wierzymy w napędzanie konsumpcji sztucznymi akcjami promocyjnymi i chcemy uspokoić zakupowe szaleństwo. Dlaczego?

Wolimy dać sobie czas na obsłużenie Cię po królewsku (a nie w panice tłumów kupujących).

Same planujemy zakupy, a staramy się unikać impulsywnego wydawania pieniędzy (dlatego dajemy Ci znać wcześniej – planowanie zakupów świetnie nam się sprawdza w mądrym zarządzaniu budżetem – i taki właśnie chcemy dawać przykład).

Nasze produkty są po prostu dobre i najtaniej można je zdobyć na dwa sposoby:

ALE W KOŃCU BLACK FRIDAY

Więc poniżej znajdziesz listę tego, co możesz złapać już dzisiaj (albo poczekać do Black Friday) i kupić u nas w (listopadowej) promocyjnej cenie:

Materiały konferencji Handmade Biz Summit 2022 – wciąż w inauguracyjnej cenie, która już od grudnia wzrośnie

Kurs oline: Pokochaj wycenę rękodzieła – wciąż w promocyjnej cenie

Biblioteka Akademii Rękodzielnika – czyli wszystkie biznesowe kursy i inne materiały autorstwa Oplotki

Biznesowe (o)plotki – czyli dzień mastermindowy

Box tkacki – 2 w cenie 1 – wykorzystaj dla siebie lub na prezent

AAAA! No i nie zapominajcie o totalnie bezpłatnych warsztatach rękodzieła co poniedziałek o 18.30 na żywo na naszym kanale YouTube @OPLOTKI lub Facebooku!!!

Zapowiada się obiecująco: druty, koraliki Toho, makrama… ale po szczegóły odsyłam do zakładki wydarzeń na Facebooku lub do naszego kalendarza – sprawdzaj koniecznie, bo wkrótce pojawią się kolejne.

No właśnie! Co to znaczy: Jak „dobrze”wycenić rękodzieło?

Drogo? Tanio? Zgodnie z Twoim „wyczuciem”, a może w zgodzie z aktualnymi trendami na rynku?

W tym wpisie rozprawiam się z popularnym mitem, że w ogóle istnieje coś takiego, jak dobra i zła wycena…

To przekonanie zmieniamy na rzecz wyceny, która służy TOBIE i Twojemu biznesowi handmade.

Brzmi obiecująco?

No to nurkujemy.

Wycena rękodzieła – od czego zacząć

Już jakiś czas temu odpowiadałam Ci obszerniej na pytanie „Czy rękodzieło musi być drogie„.

Jak myślisz?

Musi? Nie musi?

A no właśnie – nic nie musi! Bo i Ty nic nie MUSISZ!

Wolę mówić o tym, jaki masz WYBÓR i co wybierasz w kwestii wyceny, aby była spójna z Tobą, Twoimi wartościami, Twoją strategią, produktem, usługą, techniką, sytuacją materialną… Jak widzisz, mogę mnożyć zmienne w nieskończoność!

Zdjęcie okrągłych prac wykonanych w technice punch needle, napis pokachaj wycnę rękodzieła.

Nie ma jednej prawidłowej wyceny!

Choć kusi nas, aby „wykuć na blachę” taki krótki wzór (cena=materiały+praca+ marża)… to rzeczywistość nijak ma się do takich generalizacji! Już dawno pisałam o kilku aspektach, które najczęściej przychodzą do głowy jako odpowiedź na pytanie: „Jak wycenić rękodzieło”.

Było o celu – czyli zastanowieniu się po co sprzedajesz. Inaczej wyceniasz, kiedy chcesz dorobić kilka stówek do pensji, inaczej, kiedy masz na utrzymaniu rodzinę, a jeszcze inaczej, kiedy dajesz miejsca pracy, zatrudniasz zespół.

Pisałam o przemyśleniu, kto jest Twoim klientem – jak się domyślasz, nie każdy dysponuje zasobnym portfelem i cena powinna być dostosowana do potrzeb, ale też i oczekiwań takiej osoby.

Wspominałam o technice, w której tworzysz – jednak nie da się ukryć, że mamy trendy, sezonowe mody, określone preferencje określonych grup wiekowych itd.

Pisałam o tym, gdzie warto sprzedawać rękodzieło i o znaczeniu Twojej marki.

W artykule „Jak wycenić rękodzieło” rozwinęłam każdą z tych kwestii. Można je jednak podsumować jednym słowem ZMIENNE.

Już widzisz, jak wiele aspektów warto choćby w najmniejszym stopniu brać pod uwagę, kiedy wyceniasz rękodzieło.

Strach przed wyceną rękodzieła

Fakt, że w kwestii wyceny mamy do podjęcia tak wiele decyzji (małych i dużych), sprawia, że sparaliżowane STRACHEM, tkwimy w miejscu. Jakiś czas temu zaadresowałam tę kwestię w artykule „Dlaczego tak trudno jest nam wycenić rękodzieło” w którym mówiłam o tym jakie znaczenie ma MINDSET, czyli po ludzku – o tym, jak sobie poradzić z poczuciem, że cena, którą ustalam jest „nieprawidłowa”.

napis Pokochaj wycenę rękodzieła, w tle zdjęcie dużej makramy

Co tak tanio! Czyli o nietrafionej wycenie rękodzieła

No właśnie – wyobraź sobie, że wykonałaś ogrom pracy, wzięłaś pod uwagę ogrom zmiennych i wyceniłaś swoje rękodzieło, uwzględniając to wszystko, o czym pisałam powyżej. Cena „wyszła” uczciwa, ale Twoja głowa krzyczała „NIE! ZA DROGO! Kto to kupi?!” I… ją obniżyłaś do poziomu takiego cieplutkiego komfortu psychicznego…

I trafia się klient, który chce zamówić hurtowo!

W pierwszej chwili – wielka radość.

Potem panika – przecież nie zdążysz zrealizować.

Zwracasz się do koleżanek po pomoc… Ba! Nawet konkurencja staje się deską ratunku!

I co?

I zostajesz sama!

Nikt po tak zaniżonej cenie nie chce przyjąć zlecenia…

Czujesz te emocje?!?!

O tej frustracji pisałam więcej w nieco przekornym artykule „Rękodzieło – ile to powinno kosztować„, ale mam wrażenie, że pisać/mówić to jedno, a dać Ci POCZUĆ, jak to jest „przejechać” się na nieuważnej wycenie… to już zupełnie inna bajka.

Bądź sprytniejsza! Wyceń rękodzieło z głową!

Najważniejsza myśl, z którą chcę Cię dzisiaj zostawić – to informacja, że nie ma jednej prawidłowej wyceny. Ba! Nie ma gotowego wzoru, prostej formułki i kalkulatora na 3 minutki roboty.

Jest za to ogrom mikrowyborów, małych decyzji i świadoma strategia.

Wiem, może nie tego szukałaś – słowa: „strategia”, „wybory” rodzą opór (No! Bo jakby mało roboty było już teraz! Jeszcze Ci tu dokładam)

Ja z tych, które nie pudrują rzeczywistości – dlatego powiem – nie jest łatwo i szybko – droga do TWOJEJ idealnej wyceny rękodzieła to proces.

Ale jest światełko w tunelu.

Napis: Wycena to proces. Pokochaj wycenę rękodzieła. W zgodzie z Tobą. W tle zdjęcie fragmentu pracy wykonanej szydełkiem

Ten PROCES można pokochać!

Poważnie!

Wiem, że na przestrzeni tych lat działalności w branży handmade, doradzania innym twórcom, choćby w naszym flagowcu AKADEMIA RĘKODZIELNIKA… kwestia wyceny to temat, który oswoiłyśmy, przytuliłyśmy… a nawet (poważnie!) POKOCHAŁYŚMY!

Dlaczego – bo jest z nami, był i będzie – w biznesie po prostu nie da się bez wyceny działać.

Po co więc torturować się nią, kiedy można sprawić, że stanie się naszym asem w rękawie?

Zaintrygowana?

Zapraszam Cię do wysłuchania osttniego podcastuOPLOTKI, gdzie z moim gościem – Anną Kupisz, specjalistką „od cyferek” rozmawiam o VAT-ach, CIT-ach, podatkach i marżach – a słowem – oswajam wycenę w praktyce…

A kiedy poczujesz, że mówimy do Ciebie – koniecznie sprawdź szczegóły odnośnie Pokochaj Wycenę Rękodzieła – kurs online i wspólnie z nami oswajaj ten superważny aspekt Twojej działalności handmade.

PS. Zdradzę Ci, że inauguracyjna cena kursu będzie obowiązywała również na tegoroczny BLACK FRIDAY i będzie dokładanie taka sama również tego szalonego dnia promocji i zakupów – więc warto skorzystać z atrakcyjnej zniżki.

Wielki projekt – konferencja on-line dla rękodzieła – czyli przesuwamy granice tego, co możliwe w handmade…

Rękodzielnicze stowarzyszenie… czyli mini-korpo

W poprzednim wpisie: Jak założyć stowarzyszenie rekodzielnicze – 4 lata historii wspominałam o świętowaniu czwartej rocznicy Oplotki, czyli między innymi o ogromnym projekcie, nad którym pracujemy w ramach tegoż właśnie świętowania, czyli konfernecji online kryjącej się pod nazwą HANDMADE BIZ SUMMIT.

Ale zanim zanurzymy się w konkrety samej konferencji, kilka słów o tym, jak w ogóle wpadłam na ten pomysł.

Tradycyjnie, możesz również posłuchać:

Konferencja dla rękodzieła! Tego pomysłu by nie było, gdyby nie pewien wyjazd

Na przełomie czerwca i lipca wraz z mastermindowymi koleżankami i biznesowymi partnerkami postanowiłyśmy się spotkać. Nie tylko kawki, wspólne obiady lub wypady „na żywo”, żeby w końcu porozmawiać poza zoomem, ale przede wszystkim dłuuugie rozmowy, o tym DLACZEGO robimy to, co robimy. Udało się nawet spotkanie z moją długoletnią mentorką Sigrun.

Wiele razy Ci o niej pisałam (choćby w artykule o jej online MBA – SOMBA co to takiego), ale od czasu, kiedy ostatnio widziałyśmy się na żywo minęły prawie 3 lata! Przyznam, że wspomnienia sprzed pandemii o jej konferencji w Zurychu, podczas której odbierałam nagrodę, hasałam w siódmym miesiącu ciąży po scenie i dostałam od niej wyzwanie: „A czemu nie opowiesz o Oplotki na dużej scenie?!? Przecież o Waszej misji powinny usłyszeć miliony!”

Bez tego motywacyjnego kopniaka w 4 litery pewnie nie odważyłabym się na TEDx Warsaw Women

Z tego powodu też, nie mogłam się doczekać tegorocznego spotkania na żywo. Zwłaszcza, że miało się odbyć w malowniczych Alpach, w kameralnej, zaledwie 15-osobowej grupie najbliższych. Nie wyobrażałam sobie również odmówić przyjemności świętowania książki! Właściwie książek, bo nie tylko tej mojej, ale również tej, w której moja mentorka opisała swoją metodologię – jak tworzyć epickie kursy on-line, w której na dodatek nie zabrakło wzmianki o Oplotkiach (Mówię o książce KICKSTART – znajdziesz ją tutaj – serdecznie polecam, jeżeli myślisz na poważnie o stworzeniu kursu on-line)

Oprócz potężnej dawki mastermindowania na łonie natury… przyszła do mnie klarowność.

Biznesowa konferencja on-line dla rękodzieła

TAK! Potrzebujemy czegoś WIELKIEGO, co wyrwie nas z myślenia o kryzysie, inflacji, nadchodzącej zimie i groźbie ponownego lockdownu. POTRZEBUJEMY się spotkać!

Wiedziałam, że w tak niepewnych czasach, konferencja stacjonarna nie ma wielkiej racji bytu. Tym mocniej trzymam kciuki za Drutozlot – wspominałam, że wraz z cudownymi organizatorkami poprowadzę to wydarzenie ze sceny – bo mam poczucie, że początek września to ostatni moment, kiedy będzie można się bezpiecznie spotkać, bez strachu o zdrowie swoje, czy bliskich….

Od razu zapadła więc w Oplotki decyzja, że to wyjątkowe, pierwsze w swoim rodzaju spotkanie społeczności HANDMADE zrobimy ONLINE!

To właśnie HANDMADE BIZ SUMMIT 2022 otworzy tegoroczną edycję AKADEMII RĘKODZIELNIKA (dla tych, którzy prowadzą lub chcą prowadzić biznes w branży handmade) I moje BIZNESOWE MASTERMINDY (dla tych, którzy choć spoza branży rękjodzielniczej, chcą z mojego doświadczenia biznesowego czerpać na bardziej zaawansowanym poziomie).

Oj będzie się działo – i zdecydowanie warto być na żywo!

To właśnie ta konferencja dostarczy masę wiedzy na temat tego, jak zacząć lub wznieść na wyższy poziom TWOJĄ działalność rękodzielniczą. To również tutaj zrobimy przegląd producentów i hurtowników z branży i podzielimy się smakowitymi rabatami na materiały dla handmade!

Pełną listę prelegentek oraz tematów, które omówimy podczas tegorocznej, pierwszej, ale z pewnością nieostatniej edycji znajdziesz poniżej.

Startujemy 5 września i aż do 9go września codziennie udostępnimy dla Ciebie serię nagranych wcześniej super-skondensowanych rozmów naładowanych merytoryczną treścią.

To wszystko BEZPŁATNIE na żywo (5-9 września), będzie jednak możliwość wykupienia dostępu do nagrań!

Koniecznie powiedz o tej konferencji koleżance! Na pewno Ci podziękuje!

Sprawdź szczegóły tegorocznej edycji Handmade Biz Summit

Pomimo, iż jeszcze wciąż lato, czas wakacji, to szalony pomysł jakim jest konferencja on-line dla rękodzieła nabiera realnych kształtów. Nagrania wywiadów z prelegentkami, wyzwania technologiczne i logistyczne – podejmujemy ten wysiłek po to, aby branża handmade mogła wzrastać. Jeżeli myślisz o prowadzeniu swojego biznesu lub już go prowadzisz, ale wiesz, że chcesz wznieść go wyżej – nie możesz tego przegapić.

Zobacz agendę:

Poznaj bliżej prelegentki, które w tegorocznej edycji podzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem w trakcie trwania Handmade Biz Summit:

Agnieszka Zdunek

Jestem Zielona

Motywuje kobiety do przejścia na zieloną stronę życia małymi krokami i w ich tempie. Tworzy dla siebie i uczy innych, jak robić naturalne kosmetyki, mydła, środki czystości i świece sojowe. W jej warsztatach i kursach wzięło już udział ponad 5 tys. osób. Jest edukatorem ekologicznym. Działaczką społeczną i założycielką dwóch ogrodów społecznych. Prowadzi Pracownię Boruja – Centrum Edukacji Ekologiczno – Społecznej. Jest Prezeską Fundacji Inspirator oraz ekspertem Komisji Europejskiej w zakresie działań społecznych.

Aleksandra Żórawska

Handmade You(th)

Prezes zarządu Fundacji Semper Art, wieloletni działacz sektora NGO. Absolwentka kilkudziesięciu certyfikowanych szkoleń związanych z problematyką trzeciego sektora, w tym m.in. o tematyce zarządzania organizacją, zespołem i zarządzania projektem. Pomysłodawczyni i główny koordynator pierwszego, ogólnopolskiego programu doradztwa dla ngo`sowej branży kreatywnej, pn. Kreatywne NGO. Specjalista w zakresie pozyskiwania funduszy unijnych dla III sektora.

Danuta Rolinger-Bednarska

Rolinger PR

Szefowa butikowej agencji Rolinger PR, strateżka komunikacji i doświadczony PR-owiec. Autorka programu online „Podbij media! Niech świat o Tobie usłyszy!”, mentorka w Fundacji Przedsiębiorczości Kobiet. Od dziesięciu lat pracuje w branży PR, od sześciu lat prowadzi własną agencję, w której wspiera liderów, ekspertów i małe biznesy. Absolwentka Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych na Uniwersytecie Warszawskim, w ramach których uzyskała tytuł magistra psychologii. Autorka licznych publikacji w mediach branżowych.

Monika Melkowska

Pasje Mony

Jest rękodzielniczką i trenerką mentalną. Jej misją jest tworzenie przestrzeni, gdzie kreatywność uspokoi Twoją duszę. Chce dawać spokój, budząc Twoją kreatywność. Chce poprzez rękodzieło uczyć rozplatania życiowych splotów. Podczas swoich warsztatów wspiera kobiety w ich rozwoju, w dążeniu do celu. Pracuje nad kobiecą pewnością siebie i pokazuje jak podnosić samoocenę. Absolwentka Akademii Rękodzielnika

Marta Szaduro

Zespół Oplotki

Z wykształcenia – archiwistka, do niedawna – asystentka zarządu w korporacji, dziś – wirtualna project managerka wspierająca małe, ambitne biznesy. Od 16 już lat niezmiennie – zapalona dziewiarka. Pod szyldem Zaklinacz Splotów prowadzi domową manufakturę miękkości, gdzie powstają czapki, opaski, kominy, chusty, szale, swetrzyska… Wszystko, co ciepłe. Od 2020 roku zaraża bakcylem rękodzieła razem z Oplotki – prowadzi warsztaty i uczy dziergania od podstaw. Autorka kursu online robienia na drutach “Druty – to proste!”

Martyna Brzozowska

Zrób Mi Mamo

Z wykształcenia i zawodu analityk, z zamiłowania rękodzielniczka od kilku lat zakochana w szydełku i drutach. Mama trzech urwisów. I jako mama czuła ogromną potrzebę stworzenia  czegoś wyjątkowego, czego nie kupuje się  w sklepie, co będzie niepowtarzalne i od początku do końca stworzone dla małej istotki. Tak powstał jakiś czas temu pomysł zrobienia Misia na szydełku. Od tego czasu zmieniło się wiele. Radość i duma zadowolonych klientek sprawiły, że dziś w ofercie Martyny już nie tylko Miś, ale zestawy (również na druty!), które prowadzą krok po kroku na kolejne poziomy dzierganej pasji.

Agnieszka Werecha-Osińska

Foto do Kwadratu

Od 20 lat nie rozstaje się z aparatem. Zaczynała od fotografowania własnych produktów na potrzeby aukcji internetowych i sklepu na Etsy. Dziś oferuje sesje produktowe kreatywnym i przedsiębiorczym kobietom,które tworzą świetne produkty, chcą pokazywać je światu, a przede wszystkim, skutecznie sprzedawać. Co więcej Agnieszka uwielbia przekonywać kobiety, że są fotogeniczne. W ramach sesji biznesowych fotografuje pełne pasji biznesmenki, freelancerki oraz influencerki, które pragną wykreować markę osobistą lub odświeżyć swój wizerunek w internecie.

Ilona Przetacznik

Legalny Biznes Online

Łączy w sobie wiedzę i umiejętności radcy prawnego, project managera oraz lean lidera. Uczy przedsiębiorców i spółki, na co zwrócić uwagę podpisując umowy oraz pokazuje legalną stronę prowadzenia biznesu, szczególnie w Internecie. Lubi konkret i stroni od prawniczego „ą-ę”. Jej misją jest walczyć z chaosem prawnym w Polsce i dawać przedsiębiorcom rozwiązania do sprawnego i skutecznego prowadzenia firmy w polskiej rzeczywistości. Tak, aby zarabiali! Sama jest przedsiębiorcą i prezesem zarządu spółki z o.o., prowadzi biznes online, platformę subskrypcyjną, zarządza pracownikami i projektami. Inwestuje w nieruchomości oraz uczy się giełdy i funduszy ETF. I sama spotyka się z problemami Klientów. I rozwiązuje je szybko i skutecznie.

Eliza Klonowska

Made by Jaga

Spełnia wełniane marzenia – dzierga ręcznie odzież i akcesoria, tworzy też sweterki dla psów. Uczy dziergania osoby początkujące. Jest autorką e-booków „Druty w dłoń” przeznaczonych dla osób, które chcą się nauczyć robić na drutach. Absolwentka Akademii Rękodzielnika

Alicja Cieślikowska-Maciak

starlation.art

Pozytywnie zakręcona na punkcie makram, żywic i kamieni. Ciągle odkrywa nowe techniki, a łączenie ich ze sobą sprawia, że jej praca to niekończący się eksperyment. Inspiracje czerpie z gwiazd, morza i tego co nas otacza. Prywatnie miłośniczka kawy, zakochana w swoim malamucie, Alpach i saksofonie. Absolwentka Akademii Rękodzielnika

Ewa Genge

Skarbiec Ewy

Totalna optymistka, kochająca kolory, kreatywność i niekończącą się możliwość tworzenia.

Przygodę z rękodziełem zaczęła od hobby jakim była biżuteria sutasz. Z czasem stała się ona źródłem bardzo przyjemnej pracy. Z czasem dołączyły kursy online, warsztaty, sklep z produktami rękodzielniczymi, obecnie projektuje i szyje torebki, które dzięki swoim kolorom i wzorom nie są jedynie praktycznymi dodatkami a pięknym i ważnym uzupełnieniem stroju. Prywatnie mama dwójki, radosnych dzieci, kochająca kawę i z głową pełną kolejnych pomysłów.

Maria Nowak-Szabat

Agni Ajurweda

Wkłada serce w to, żeby Ajurweda była zrozumiała i dostępna dla każdego. Jest nauczycielką Ajurwedy, terapeutką i psycholożką. Pomaga kobietom skorzystać z Ajurwedy w życiu osobistym i zawodowym. Od 2013 roku wspólnie z mężem Michałem prowadzi Agni Ajurweda. Jest mamą Jagódki i Kazia. Ajurweda jest tym, czym żyje na co dzień.

Anna Mikołajczyk

Złap zajączka

Z wykształcenia jest chemikiem i pracuje w laboratorium toksykologicznym. ale gdy tylko z niego wychodzi, zmienia się w rękodzielniczą pasjonatkę. Nie jest jej obce szydełko, sznurek do makramy, koraliki toho ani technika decoupage. Teraz szyje łobuzy-zajączki, które często sprawiają jej nie lada psikusy! A ponadto w swoim kursie online również innym pokazuje krok po kroku, jak uszyć sobie zajączka. Absolwentka Akademii Rękodzielnika

Kasia Rutkowiak

Pivot to Happiness

Większość dorosłego życia spędziła w Danii, gdzie na świat przyszła trójka jej dzieci, a ona zakochała się w skandynawskim stylu – tak we wnętrzach jak i w sposobie życia. Jesienią 2014 roku wróciła do kraju, gdzie stworzyła polsko-skandynawski dom. Na swoim blogu opisuje i pokazuje wszystko, co ją urzeka oraz inspiruje. Poza blogiem Kasia pracuje także z kobietami, którym pomaga budować pewność i eliminować strach, aby bez skrupułów wprowadzały zmiany w swoim życiu i biznesie.

Anna Kupisz

Firma jest kobietą

Kobieta biznesu, która od 15 lat z sukcesem buduje własne firmy w sektorze edukacyjnym, IT nie tylko w Polsce lecz również zagranicą. Jest związana również z branżą beauty i nieruchomości. Jest Prezesem Zarządu brytyjskiej spółki Softway LTD, Prezesem Zarządu Fundacji z Inicjatywą, Prezesem Zarządu Softway Polska sp. z o.o.. Spełnia się jako ekonomista, psycholog, negocjator czy audytor. Jako Strateg Biznesowo-Finansowy oraz Mentor pracuje z przedsiębiorczymi kobietami z całego świata nad poprawieniem dochodowości ich biznesów. Wierzy, że zakładamy i prowadzimy własne firmy nie po to, żeby walczyć o przetrwanie, ale po to, żeby móc żyć naprawdę, spełniać swoje misje życiowe i marzenia. Ania umożliwia kobietom gigantyczną zmianę w sposobie postrzegania, podejścia oraz prowadzenia ich biznesu.

Kasia Krasucka

kasiakrasucka.com

Mentorka Wewnętrznej Przemiany. Mieszka w Danii i posługuje się na co dzień 3 językami (duńskim, polskim i angielskim). Mentoring i nauczanie języków od zawsze były jej pasją; na co dzień pomaga innym w odzyskaniu poczucia wartości; uczy jak przekraczać swoje własne bariery oraz zidentyfikować i pozbyć się schematów, które nas blokują, obniżają naszą pewność siebie i blokują nasz rozwój. Jest autorką popularnych kursów online, między innymi kursu “Uwierz w Siebie”, który stał się inspirującym momentem przełomowym w życiu wielu kobiet.

Kasia Małkowska

Montownia Rękodzieła

Absolwentka Akademii Rękodzielnika.

Zapalona pasjonatka wszelkich form szydełkowania i makramy. Wykonuje torebki, łapacze snów, maskotki, koszyki i wiele innych rzeczy. W wolnych chwilach czyta książki. 

Ewa Dudzic

ED&craft ręcznie robione

Ewa wykonuje biżuterię z japońskich koralików Toho, jak również z kamieni naturalnych, szklanych kaboszonów i innych elementów. Do wykonania biżuterii używa igły i nitki, a czasem szydełka. Biżuterię wykonuje już od 6lat. Absolwentka Akademii Rękodzielnika.

Agnieszka Kowalczyk

STUDIO.20

Cardmaking i scrapbooking to jej pasja. Od ponad 15 lat projektuje, wycina, nakleja i składa papier. Wymyśla i realizuje autorskie projekty spersonalizowanej papeterii ślubnej i okolicznościowej. Uwielbia tworzyć produkty, które dostarczają wielu pozytywnych emocji jej klientom. Jej pracownia STUDIO.20 to mieszanka pasji, kreatywności i detalu.  A jej  motto: ” Od tego jak spędzamy każdy dzień, zależy to, jak spędzamy całe życie.”Absolwentka Akademii Rękodzielnika

Ewa Maria Pacini

evamp-knitdesigner

Dziewiarka, która od lat mieszka w słonecznej Toskanii i udowadnia, że rękodzieło i świat online nie mają granic. Współpracuje z producentami niszowych limitowanych włóczek i umożliwia ich nabycie m.in. polskim dziewiarkom. Charyzmatyczna osobowość w połączeniu z solidną wiedzą i doświadczeniem branżowym powodują, że zaraża entuzjazmem do rękodzieła. Absolwentka Akademii Rękodzielnika

Nie zabraknie również

Agnieszka Gaczkowska

oplotki.pl

Architekt ze słabością do rękodzieła. Zafascynowana polskim handmade stworzyła od zera markę Oplotki – ekosystem dla fanów i twórców rękodzieła. Zgodnie ze swoją misją zaraża bakcylem rękodzieła poprzez kursy i warsztaty online dla firm i osób indywidualnych. Chętnie dzieli się swoją wiedzą i aktywnie wspiera twórców handmade w kursach i programach rozwojowych. Prowadzi biznesowe grupy mastermind. Wierzy, że można osiągnąć sukces na własnych zasadach, co opisała w książce “Oplotki. Sukces handmade”. Niedawno spełniła swoje marzenie o wystąpieniu na „czerwonej kropce” podczas TEDx Warsaw Women. Prywatnie mama trójki i pasjonatka snowboardowych wypraw z mężem.

Tego wydarzenia nie możesz przegapić!

l

A poniżej posłuchasz podsumowania konferencji oraz informacji na temat programów, które konferencja otwiera na krótką chwilę dla Ciebie we wrześniu:

Stowarzyszeniowy kryzys

Kiedy zakładałam Oplotki jako formę „wyjścia z domu”, żeby nie zwariować w roli mamy na pełen etat… nie miałam pojęcia, że powstanie z tego stowarzyszenie rękodzielnicze, a OPLOTKI staną się „rasową” firmą. Taką wiesz, co daje pracę, robi duże obroty, potrzebuje księgowej, radcy prawnego, wirtualnej asysty i całego sztabu supportu technicznego. Pewnie głośno bym się roześmiała, gdybyś pokazała mi obroty tego handmade-korpo (jak z uśmiechem nazywamy naszą organizację na zapleczu podczas spotkań zespołu) po 3 latach od startu…

A jednak…

Oplotki od początku napędzane były podstawową potrzebą kobiety, której poczucie zawodowej wartości mocno zachwiały długie miesiące niańczenia pociech. Od początku chodziło o wspieranie ambitnych przedsiębiorczyń w rękodzielniczych zmaganiach biznesowych… i jak się okazało biznes i misja mogą, ale jednocześnie nie mogą iść w parze. 

Teraz potrafię to nazwać. I opowiedzieć. 

Wtedy – nie zbadawszy rynku, kierowałam się intuicją. 

Skoro ja szukam okazji do twórczego odprężenia, na pewno nie jestem sama. Nie myliłam się. Sukces rękodzielniczych warsztatów pokazał, że po drugiej stronie jest armia kobiet, które czekają na sygnał. Wyjście z domu, rozmowa, wspólna burza mózgów, wzajemne dodawanie skrzydeł. Potrzebujemy tego na każdym etapie naszego rozwoju, ale mam wrażenie, że po macierzyńskiej mieliźnie, potrzebujemy tego podwójnie. 

grafika z napisem blog - stowarzyszenie rękodzielnicze ; od potrzeb matki po wsparcie przedsiębiorczych kobiet; oplotki.pl; na grafice widać dziecko siedzące na szydełkowym dywanie z białego sznurka, oglądające kolorową książeczkę dla dzieci

O ile dostarczanie tej bardziej powierzchownej obietnicy warsztatu nie stanowiło nigdy problemu (nauczenie podstaw szydełkowania w 2-3 godziny naprawdę nie jest takie trudne, jeżeli po prostu lubisz to robić), o tyle cel warsztatów, który nadał im głębszy sens, ten kobiecy, biznesowy, empowermentowy mastermind – to już zupełnie inna historia. 

Jeżeli masz ochotę posłuchać, jak tworzyła się opowieść pt: Stowarzyszenie rekodzielnicze Oplotki, przygotowałam dla Ciebie podcast, który znajdziesz w swojej ulubionej aplikacji lub tutaj poniżej.

Jeżeli wolisz słowo pisane, poniżej znajdiesz również tekst.

Choć z całego serca zapraszam Cię do skorzystania z obu opcji.

Drugie dno twórczych spotkań

Zaczęło się niewinnie. 

Podczas jednego z warsztatów pani popłakała się i powiedziała, że dawno nie poczuła się, taką profesjonalistką, jak na warsztacie szydełkowych poduszek. Jak się domyślasz, nie chodziło wcale o popisowe słupki i łańcuszek. Po prostu – kiedy przedstawiła się jako księgowa z 15 letnim doświadczeniem – warsztat zamienił się w sesję pytań i odpowiedzi raczkujących przedsiębiorczyń. One – startujące ze swoimi biznesami po 2-3 miesiącach macierzyńskiego nie mogły się nadziwić, jak wiele można zrobić we własnym biznesie ZANIM jeszcze zacznie się żarłocznemu ZUSowi płacić comiesięczną daninę. I to całkiem legalnie! Ona – nie mogła się nadziwić, że ktoś może tego, tak po prostu – nie wiedzieć. W końcu od lat obracała się w gronie koleżanek po fachu – pracowała w dużej firmie księgowej i właściwie przyszła na warsztat, żeby po prostu sobie pogadać o czymś innym, niż Vaty, Pity i excelowe tabelki… bo akurat szydełkować potrafiła lepiej ode mnie. Z wypiekami na twarzy uświadamiała uczestniczki warsztatu, że biznes to się bada i buduje ZANIM założy się firmę i zacznie płacić ZUS. 

Podczas kolejnego – radczyni prawna opowiadała o pomysłach na założenie własnej cukierni w domu. Od strony przepisów, Sanepidu, teorii, strategii biznesowej… miała wszystko, ciągle jednak bała się zacząć. Nie uwierzysz, ale na warsztaty przyszła z kartonem wypieków (to był warsztat w parku – w opisie stało jak byk, że wyjątkowo nie będzie nic słodkiego, bo taka piękna pogoda, że szkoda kisić się w lokalu i będziemy karmić się słońcem :PPP ). Nie wspomniała słóweczkiem o swoich biznesowych planach przez cały warsztat. Dopiero na końcu, kiedy przejedzone tymi pysznościami wciskałyśmy w siebie kolejne ciacho (były warte każdej kalorii mozolnie potem spalanej na spacerkach po parku) i zapisywałyśmy jej numer na instrukcjach szydełkowych mat stołowych, żeby móc zamawiać wypieki u tej bogini ciacha, opowiedziała, jak bardzo potrzebowała tego spotkania…

Cały warsztat rozpływałyśmy się w komplementach, pałaszując pączek z wiśnią, rogaliki z domową konfiturą, bezglutenowe ciasteczka kokosowe. Ona chłonęła nasze opinie i upewniała się, że dosyć już odkładania biznesowych planów na „wieczne potem”. 

grafika z napisem: blog; Stowarzyszenie rękodzielnicze; jak załozyć, oplotki.pl; w tle fragment makramowej pracy.

Takich warsztatów było coraz więcej. Niby szydełkowe, ale tak naprawdę biznesowe. Te niesamowite kobiety udowadniały, że przychodząc po szydełkowe podstawy, wychodziły z „pozwoleniem” na własne biznesy. Skoro szalona pani architekt (to akurat o mnie) zamieniła dochodową branżę projektową na szydełkowe cuda i uśmiech spełnienia z twarzy jej nie schodzi. Dlaczego im miało by się nie udać!

Podczas któregoś z takich właśnie niby-szydełkowych, ale w gruncie rzeczy biznesowo-empowermentowych warsztatów zrozumiałam, że to jest właśnie sedno OPLOTEK. 

Kobiece wyzwania i krąg kobiet

Jak byk…w logo stoi…na początku wielki krąg. Olśniło mnie, że przecież od początku to właśnie kobiecy krąg jest tym magicznym pierwiastkiem, po który przychodziły kolejne i kolejne kobiety na warsztaty rękodzieła. 

Kiedyś – darcie pierza… teraz? No właśnie. Teraz w wielkim biegu, we własnej bańce. Coraz trudniej nam o taką przestrzeń. Może w momencie coraz popularniejszych kobiecych networkingów jest ich troszkę więcej, ale wciąż niewiele jest takich, gdzie siadasz w gronie totalnie nowych kobiet na kilka godzin, by tak po prostu pogadać. 

Kiedy zrozumiałam, jak ogromny potencjał tkwi w tym „bonusie” rękodzielniczych spotkań, postawiłam wszystko na jedną kartę. 

Zrozumiałam, że dziką frajdę daje mi pomaganie tym niesamowitym kobietom, którym społeczeństwo, niewspierające otoczenie, nadmiar obowiązków, zaniżone poczucie wartości (i tu wstaw te nasze przekleństwa XXI wieku)  każą czekać na jakieś zewnętrzne pozwolenie, aby w końcu zacząć realizować swoje marzenia, zawodowe ambicje, po prostu – nowe pomysły. 

grafika z napisem blog; stowarzyszenie rękodzielnicze; siła kobiecego kręgu; oplotki.pl. w tle zdjęcie złączonych kobiecych rąk

To wtedy OPLOTKI mocno skręciły w kierunku biznesowym. Sama zainwestowałam jakiś czas wcześniej we współpracę z profesjonalną coach biznesową (tę historię opowiadam we wpisie SOMBA co, to takiego). To ona widziała we mnie ten potencjał na długo, zanim go odkryłam. To uczestniczki warsztatów, jednak, upewniły mnie, że potrafię… i przede wszystkim…CHCĘ pomagać, dzieląc się swoją drogą, doświadczeniem, energią. 

Wtedy OPLOTKI już rosły. Społeczność bliżej i dalej zaprzyjaźnionych twórczyń rękodzieła pączkowała. Z jednej strony wiedziałyśmy, że nasze spotkania to moc, z drugiej nie chciałyśmy pracować za darmo. W końcu warsztaty odbywały się kosztem czasu z dziećmi, partnerami. 

Wiedziałyśmy, że to, co robimy, to już nie hobby, ale praca. Konkretna wartość, która ma konkretną cenę. Czułyśmy jednak, że chcemy, aby warsztaty rękodzieła były również dostępne dla tych, które nie mogą sobie pozwolić na wydatki, w końcu wiele z nas potrzebowało takich spotkań w momencie przerwy macierzyńskiej, kiedy jednak nie zarabiamy.

To wtedy do głowy przyszedł mi ten pomysł. Stowarzyszenie rękodzielnicze! Totalnie w moim stylu…zapłonęłam ideą od pierwszej chwili. Od momentu pomysłu…wszystko zadziało się z prędkością światła!

Czas na działanie

Bezpośrednim impulsem do jego założenia – był projekt OPLOTKI POP-UP – czyli stacjonarna, tymczasowa pracownia w sercu poznańskich Jeżyc. 130 metrów kwadratowych przestrzeni warsztatowej. Ogromne przedsięwzięcie logistyczne, które potrzebowało przejrzystej struktury finansowej, aby pomieścić grono kobiet, które chciały prowadzić warsztaty rękodzieła i eksplorować, co artystycznie i biznesowo jest dla nich możliwe.

To wtedy zrozumiałam, że model stowarzyszenia, gdzie nie ma szefowej, gdzie wszyscy są współodpowiedzialni za decyzje – jest tym odpowiednim dla eksperymentów biznesowych. 

Wpis do Krajwego Rejestru Sądowego otrzymałyśmy w miesiąc. Idealnie na moje urodziny. 

Przypadek?

Nie sądzę!

Mimo, że od tego czasu wiele było i przyjemnego, i bolesnego, i wzlotów, i upadków, i ogromnego poczucia wspólnoty, i też osamotnienia… – między innymi tę historię i związane z nią (długo ukrywane) emocje opisałam w książce Oplotki. Sukces handmade – to wiem, że to był najlepszy prezent urodzinowy, jaki kiedykolwiek przyniósł mi los. 

Jak założyć stowarzyszenie rękodzielnicze?

Najtrudniejszym krokiem jest podjęcie decyzji o tym, że chcesz działać. Czasem przez lęk, czy sobie poradzę, a czasem przez brak świadomości, że to co robię ma znaczenie dla innych. Stowarzyszenie to ludzie, bez rozmowy z nimi, bez interakcji, relacji trudno będzie je zbudować. Jeżeli jednak masz wizję, poczucie misji to działaj. Formalne przepisy, prawne wymogi czasem ulegają zmianie i po nie warto udać się do specjalistów. Ode mnie te kilka wskazówek:

  • znajdź szerszy sens Twojej rękodzielniczej działalności
  • podejmij decyzję
  • znajdź innych ludzi, którym towarzyszą te same wartości, idee i miłość do rękodzieła
  • znajdź cierpliwość do formalności
  • przygotuj się na to, że nie wszyscy będą chcieli iść z Tobą do końca
  • nie poddawaj się

Stowarzyszenie rękodzielnicze Oplotki – świętujemy.

Stowarzyszenie OPLOTKI oficjalnie ruszyło z przytupem dokładnie 4 lata temu!

To dla mnie niezbity dowód na to, że poczucie czasu jest pojęciem względnym, bo w ciągu tych 4 lat, tak wiele się wydarzyło, tak wiele osób stanęło ze mną w tym zrodzonym na pasji do rękodzieła kręgu, a jednocześnie przecież to tylko 4 lata i całkiem sporo ich jeszcze przed nami.

Świętuj z nami oficjalne czwarte urodziny Stowarzyszenia OPLOTKI!

Jak?

Na różne sposoby:

  • rękodzielniczo – obejrzyj nagrania naszych najlepszych warsztatów – przez wakacje, w każdy poniedziałek warsztaty na bis na naszum profilu na Facebooku
  • rękodzielniczo – pójdź o krok dalej spróbuj nowej techniki, a może podróży od chcę nauczyć się jak robic kwietnik – po makramowe sploty dały początek mojemu biznesowi – kursy rękodzieła, kreatywne boxy znajdziesz w naszym sklepie w kategorii dla fanów rękodzieła
  • z książką w ręku – daj się zainspirować, do kolejnego kroku, bez względu czy duży, czy mały – do niektórych potrzeba czasem odrobiny motywacji, inspiracji – Oplotki. Sukces handmade – to lekka lektura na wakacje, ale ma w sobie ogromną moc (co potwierdzają czytelnicy – sprawdź na stronie książki)
  • biznesowo (odważnie) – zaklep miejsce w odpowiednim dla Ciebie programie Akademia Rękodzielnika – jeśli chcesz swój biznes handmade wzneść na kolejny poziom lub mastermind, jeśli chcesz wznieść się równie wysoko, ale w innej niż handmade branży
  • po prostu bądź z nami na bieżąco – zapisz sie na nasz newsletter – o niektórych niespodziankach wspominamy tylko w nim

A jeżeli prowadzisz biznes handmade, marzysz, aby to, co kochasz przynosiło satysfakcjonujący dochód, pragniesz sie rozwijać, to już dziś zapisz się na pierwszą w Polsce konferencję online dla branży handmade Handmade Biz Summit.

W ten sposób chcemy uczcić czteroletnią (choć tak naprawdę dłuższą) działalność Oplotek, realizując marzenie o profesjonalizacji branży rękodzielniczej.

Obejrzyj oficjalne zaproszenie i zapisz się już dziś. Dostęp do materiałów konferencji na żywo będzie bezpłatny (z możlwością wykupienia dostępu na rok), warto więc zarezerwować w kalendarzu daty 5 – 9 września 2022.

Nie zapomnij powiedzieć o niej swojej przyjaciółce, mamie, sąsiadce…

Co dokładnie rozumiem przez WarsztatOn-line

Dziś o czerwcowym projekcie – zarezerwuj datę – 11.06.2022 i przyjdź na nasz WarsztatOn – czyli maraton rękodzieła.

Nie ma lepszego dnia na szerzenie bakcyla rękodzielniczego jak Światowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych 🙂 Wprawdzie zamierzam wraz z dziewczynami z zespołu przyjść do Ciebie z rękodziełem wirtualnie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby nabytymi umiejętnościami pochwalić się publicznie na ławce w parku, na kocu na plaży, przy kawiarnianym stoliku, a może na przystanku autobusowym…

Może myślisz sobie: Czy to dobry czas na takie atrakcje? Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że mamy obecnie trudne czasy: wojna, kryzys, inflacja, kredyty, problemy… czasem zdaje się, że czaszka wybuchnie.

I to nie tak, że to wszystko ignoruję. Świadomie kieruję uwagę tam, gdzie można choć przez chwilę dać głowie odpocząć i naładować baterie!

Dlaczego WarsztatOn rękodzieła?

To ładowanie baterii jest potrzebne nam wszystkim. A rękodzieło bardzo w tym pomaga – tym którzy je znają, ale również tym, którzy chcą dopiero posmakować. Tym głośniej teraz chcę głosić ideę rękodzieła, które daje wytchnienie i jednoczy ludzi, pozwala wrócić do korzeni…

Szczególnie przy okazji tego wyjątkowego dnia – święta dziergających, ale po trochu już święta wszystkich rękodzielników, marzę, żeby nas było wiecej. I powtórzę po stokroć: idea – oderwanie od codzienności, bycie tu i teraz, bycie z luźmi, z rodziną, język gestów, oddech dla głowy, joga umysłu, darcie pierza 2.0

Niech się rękodzieje!

Zapraszam 11 czerwca na maraton warsztatów różnych technik – bez żadnych biletów, opłat – dla młodszych i starszych, dla tych, co już dziergają i dla tych, co dopiero chcą spróbować, dla tych którzy potrzebują odrobiny inspiracji, towarzystwa, dla tych, którzy chcą miło i twórczo spędzić czas.

Jak będzie wyglądać harmonogram warsztatowego maratonu?

Spotykamy się w drugą sobotę czerwca o 10:00. Rozpoczniemy krótkim wstępem, aby opowiedzieć jak wygląda plan na cały dzień, co będziemy robić, co może się przydać, który warsztat, o której godzinie, a przede wszystkim trochę się poznamy. Już nie mogę się doczekać, tego momentu, kiedy zaczniecie wpisywać, skąd się łączycie z Oplotkami :D. A przy okazji damy szansę wszystkim spóźnialskim na dołączenie 😉

Potem ruszamy z warsztatami rozplanowanymi na cały dzień, aż do okolic 17:00.

Później zapraszamy na wspólne podsumowanie – czas na chwalenie się, dzielenie się radością satysfakcją i oczywiście rozmowę 😀

Grafika z harmonogramem na WarsztatOn Oplotki
Harmonogram – WarsztatOn-line Oplotki 11.06.2022

Na początek widzimy się na oplotkowym profilu facebookowym, potem na kanale YT, a przez cały czas będziemy również na zoomie. Oglądaj jak Ci wygodnie 🙂 i po prostu bądź z nami. Jeżeli nie udało Ci się być z nami na żywo udostępniamy WarsztatOn na naszym kanale YouTube – nagrania są już dostępne:

A co, jeżeli nie masz worka przydasi na strychu? Czyli BOX oplotki z materiałami do warsztatonu!

Jeżeli w panice myślisz: O matko! Skąd ja wezmę te wszystkie materiały? Pewnie czeka mnie poszukiwanie to tu, to tam… a do tego pewnie jeszcze wysyłka z pięciu różnych miejsc…

Znamy ten problem, dlatego przygotowałyśmy limitowaną serię boxa rękodzielniczego dedykowanego specjalnie pod tę edycję WarsztatOnu 🙂 Mamy nadzieję, że ułatwi Ci to życie i udział w naszym bezpłatnym święcie rękodzieła. Warsztatonowych boxów nie będzie wiele w ofercie – przygotowuję je z domowych zapasów, które udało mi się zgromadzić. W kryzysie ceny akcesoriów i materiałów również wariują, dlatego ten box będzie dostępny wyłącznie do wyczerpania zapasów. Ale to również taka mała zapowiedź, że przynajmniej w tej sytuacji kryzusu, będziemy dodchodzić od naszych boxów – na rzecz kursów online.

A co znajdziesz w boksie?

Wszystko, co przyda się podczas WarsztatOnu:

  • motek włóczki
  • szydełko
  • druty
  • lniany sznurek
  • metalowa obręcz
  • wstążki, sznurki, wełna czesankowa
  • metalowy karabinek
  • ołówek
  • taśma klejąca
  • i inne oplotkowe gadżety

Zero wymówek! Wszystko podane na złotej tacy 😀

Jeżeli zbyt mało czasu poświęciłaś mamie w Dzień Matki, jeżeli weekend Dnia Dziecka nie bardzo się udał, jeżeli Twoja przyjaciółka od dawna prosi Cię, abyście zrobiły razem coś kreatywnego – nasz WarsztatOn daje szansę aby nadrobić zaległości, zainspirować dzieciaki do odklejenia od ekranu, zapewnienić sobie coś dla własnego umysłu – swego rodzaju mind jogę.

Wiele osób nie wierzy w to, że rękodzieło ma ogromny potencjał relaksujący i uwalniający. Oczywiście pod warunkiem, że traktujemy je jako proces. Miałam o tym przyjemność opowiadać na „czerwonej kropce” podczas TEDx Warsaw Women – jeżeli jeszcze nie widziałaś, gorąco zachęcam do obejrzenia i dzielenia się z innymi 🙂

A dla tych, którzy wolą krótko i zwięźle:

  • przygotuj
  • zacznij
  • nieidealnie – popełniaj błędy
  • skończ
  • zaczynaj znowu!

MENTALNY PROCES!

Edit: Po WarsztatOnie – czyli krótkie podsumowanie

Uff! Wreszcie nadszedł ten dzień! Sobota 11.06. 2022 – Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych i pierwsza edycja WarsztatOnu.

Prowadzenie warsztatów rękodzielniczych to nie nowość dla zespołu Oplotki. Przecież w Oplotkach odbyło się ich już mnóstwo – tych bezpłatnych dostępnych dla każdego co poniedziałek i tych komercyjnych, które wzbogacone o potrzebne materiały oferujemy m.in. firmom jako sposób na integrację zespołów, relaks przy rękodziele jako bonus dla pracowników…

Ale jakoś inaczej… Jakoś chyba więcej tej adrenaliny, tej ekscytacji – czy wszystko pójdzie jak należy, czy technikalia nie zawiodą?

Tysiąc myśli na sekundę przebiega zwykle człowiekowi w takich chwilach, ale czas zaczynać.

Jak było?

Nic nie odda tej atmosfery na żywo, a ta była gorąca. Każdy warsztat to inna technika, inne przemyślenia, refleksje, a było ich sporo, bo tym rękodzielniczym spotkaniom na żywo zawsze towarzyszy wymiana doświadczeń, wspomnień, nasze tradycjyme (o)plotki. Całą resztę możesz obejrzeć w nagraniach, które postanowiłyśmy udostępnić.

A w krótkich słowach podsumuję, że było fantastycznie!

Maraton rękodzieła w dniu święta rękodzielników na całym świecie.

Wydarzenie trwające (z drobnymi przerwami) 8 h.

5 warsztatów, 3 prowadzące, 3 techniki rękodzielnicze plus inne kreatywne działania twórcze.

Mnóstwo miłych wspomnień i mnóstwo miłych słów od najlepszych uczestniczek.

Z resztą zobacz sama:

Oczywiście należy dodać, że ten jeden dzień był poprzedzony sporymi przygotowaniami, ale zdecydowanie warto było się postarać. No i tak na gorąco, jeszcze bardzo nieoficjalnie, myślimy o kolejnej edycji – może świątecznej, może poszerzonej o inne techniki, pomysłów nam nie brak, ale jeżeli masz jakiś, to daj nam koniecznie znać.

A co jeżeli chcesz więcej???

Jeżeli po naszym WarsztatOnie będziesz chcieć więcej rękodzieła, polecam Ci kursy rękodzieła online, które znajdziesz w nasej ofercie:

grafika z szydełkową podkładką  na stół

Kurs szydełkowania czyli wszystko, co potrzebne, aby nauczyć się tworzyć własne dodatki do wnętrz i wiele więcej.

grafika z obrazkiem punch needle - serce

Kurs Punch Needle – szybko dasz się oczarować ich urokowi i wielu możliwościom wykorzystania ich we własnym wnętrzu.

grafika z dużą makramą ścienną

Kurs makramy online czyli nauka krok po kroku, jak wprowadzić do swojego świata, domu magię własnoręcznych splotów.

grafika z dzerganym na drutach swetrem

Kurs online robiena na drutach od pierwszego oczka po sweter – i podstawy dziergania masz w kieszeni.

grafika z uszytymi maskotkami - zajączkami

Kurs online Uszyj sobie zajączka – od materiału, po wyszycie pyszczka – wszystko krok po kroku.

grafika z kartką wyszywaną haftem matematycznym

Kurs haftu matematycznego – naucz się podstaw wyszywania na papierze i samodzielnie stwórz wyjątkowe kartki na różne okazje.

A co jeżeli chcesz wspólnie z nami prowadzić warsztaty?

Wiesz, że chcesz się dzielić wiedzą i doświadczeniem w ukochanej przez Ciebie technice rękodzielniczej, ale nie wiesz, czy to dobra droga albo jak robić to dobrze?

Sprawdź co może przyjść Ci z pomocą:

Ebook Jak prowadzić warsztaty rękodzieła (z bonusami)ponad 100 stron ebooka, przykłady z życia wzięte, specjalny kalkulator kosztów

Akademia Rękodzielnika – VI edycja startuje we wrześniu 2022, ale dołączyć można (i warto) już dziś.

Tytułowe zdjęcie do wpisu Podsumowanie Vedycji Akademii Rękodzielnika - rzeczy przedsiębiorczej rękodzielniczki: okulary, laptop, mała makrama, ciepłe, miękkie dodatki w  barwach jesieni

AKADEMIA RĘKODZIELNIKA – kolejna, tym razem już piąta edycja programu wspierania twórców handmade w budowaniu stabilnych modeli biznesowych, dobiegła końca. Dzisiaj będzie o Akademii oraz o osiągnięciach jej uczestniczek… ale zanim zacznę…

Jeżeli pierwszy raz słyszysz o Akademii Rękodzielnika – na końcu tego tekstu znajdziesz kilka linków do artykułów o samym programie, jej poprzednich edycjach oraz oczywiście link do najbliższej edycji (powoli otwieramy rekrutację…). Ale i tutaj kilka słów tytułem wstępu.

Jeżeli lubisz słuchać, nagrałam je i przygotowałam dla Ciebie w formie podcastu. Dla wzrokowców wersja tekstowa poniżej.

Wspieranie biznesów handmade

Kilka lat temum równolegle z działalnością warsztatową, zaczęłam dawać twórczyniom rękodzieła możliwość biznesowych konsultacji. Kiedy nabrałam pewności, że daję realną wartość, pomagam definiować, czego w biznesie chcą (albo raczej, częściej, czego na pewno nie chcą), zaczęłam tworzyć całe programy rozwojowe, dedykowane dla przedsiębiorczych rękodzielniczek. Akademia Rękodzielnika, bo tak nazwałam program biznesowego wsparcia twórców ciągle ewoluuje (można powiedzieć, że rośnie wraz z moim wzrostem), ale idea dzielenia się własnym doświadczeniem z branży handmade jest niezmienna. 

Jedynym, co wiecznie uwierało (i do dziś uwiera), jest rozmowa na temat pieniędzy. 

Biznes z definicji jest czymś, co ma zarabiać (na rachunki, na „waciki”, na kredyty… wstaw dowolne, ale przyznasz mi rację… biznes = zarabianie), inaczej to po prostu kosztowne hobby. 

Może to fakt, że moi rodzice to przedsiębiorcy. Może to fakt, że w moim życiu epizod ciepłego etatu nie potrwał dłużej niż kilka lat zdobywania doświadczenia zawodowego w różnych pracowniach architektury… nie wiem. Wiem, że błędnie zakładałam, iż dla każdej kobiety oczywistą oczywistością jest fakt, że aby zarobić… trzeba zainwestować.

Z zafascynowaniem, jakimś takim przedziwnym podziwem i zażenowaniem odkrywałam, że z jednej strony rękodzielniczki snują wizje, jak to szydełkując chusty, będą w stanie zarobić na rachunki, kredyty, ba! Nawet zagraniczne wakacje i nowe buty od czasu do czasu… z drugiej jednak… inwestycja symbolicznych kwot we własny rozwój jako przedsiębiorca jest dla nich totalną abstrakcją. 

Uginały mi się kolana, kiedy świetne, oryginalne prace sprzedawały za bezcen, bo zakładały, że „za materiały i coś tam na plusie” można nazwać kalkulacją cen. Chciało mi się płakać, kiedy wracały na znienawidzony etat, bo po pół roku sprzedawania szydełkowych pufek po kosztach sznurka i minimalnej marży… nie były w stanie zarobić nawet na ZUS. W końcu macierzyński kiedyś się kończy i dotychczasowe klientki odwracały się na pięcie po nagłej podwyżce.

Jednocześnie odkryłam, że moje „biznesowe rady”, które mimochodem rozdawałam bezpłatnie na prawo i lewo… robią więcej krzywdy, niż pożytku. 

Niby malarka dobrze wyceniła… ale bez strategii nie potrafiła sprzedać… i porzucała temat.

Niby haftująca CUDA (naprawdę CUDA!) potrafiła wycenić i nawet miała sensowną strategię cen… ale wyłożyła się na postawieniu sklepu on-line i kalkulacji godzin pracy. Finalnie sprzedaje przez Instagram nielegalnie i drży w obawie, że kiedy przekroczy próg dochodu działalności nierejestrowej… kaplica. Sabotuje więc swój własny rozwój w obawie przed… sukcesem.

Niby szydełkująca artystka prowadzi świetne warsztaty… ale przecież usługa na „nierejestrowaną” się nie pisze, więc odpuszcza i bezskutecznie próbuje sprzedawać szydełkowe maskotki… bez certyfikatu CE, jako kolekcjonerskie niby… bo to znowu za dużo roboty z „ogarnięciem” odpowiedzialności za takie wyroby dla dzieci. 

Ehh…

Im głębiej wchodziłam (i nadal wchodzę) w tę przebogatą branżę, tym więcej mnie zadziwia. Przede wszystkim w obszarze finansów i przekonań.

Przedsiębiorca – to stan umysłu. 

Śmiałam się z tego stwierdzenia, ale dopiero, kiedy zaczęłam pracować z osobami, które tej przedsiębiorczości uczą… zrozumiałam, o co chodzi. 

Pieniądze, wiara we własne siły i praca. Mądra, nie ciężka. 

Dosłownie  – aż tyle i tylko tyle potrzeba, żeby sobie poradzić. 

Pieniądze

Na początku działalności mentoringowej dla rękodzielniczych przedsiębiorców chciałam pomóc wszystkim. Szczególną słabość i chęć niesienia pomocy wzbudzały we mnie osoby, których „nie było stać”.  Celowo wstawiłam w cudzysłów.

Jak szybko się okazywało… kiedy zaniżałam cenę swoich programów, organizowałam bezpłatne „stypendia” dla tych osób, które pisały rzewne historie, że nie mogą sobie pozwolić na inwestycje… ale też, kiedy tak po prostu – dzieliłam się swoją wiedza bezpłatnie…

Współpraca kończyła się goryczą…

Smutna prawda, której musiałam się nauczyć na bazie doświadczenia… to WARTOŚĆ.

Jeżeli coś jest „za darmo” – to nie docenia się WARTOŚCI.

I wiem, to duże uogólnienie. Niestety ta smutna prawda sprawdziła się w relacji biznsowej. Osoby, które otrzymywały udział w Akademii bezpłatnie, najczęściej nie były tak zdeterminowane ny wykorzystać jej cały potencjał. Po ludzku – nie przykładały się do pracy, nie poświęcały czasu na dyskusję, ćwiczenia, swoiste „zadania domowe”. Podejście „coś tam” zrobię, „coś tam” pogadam, dawało mi poczucie, że marnuję swój czas i energię, a co gorsza, marnuję czas innych uczestników (wiele programów i metod, którymi uczę, bazuje na procesie grupowym, gdzie dodatkowa wartość płynie z wymiany informacji pomiędzy uczestnikami starannie dobranej grupy). Jak się domyślasz… rozczarowanie było nie tylko po mojej stronie. Uczestniczki programu, które nie czuły potrzeby „przyciśnięcia” siebie do wysiłku… z zazdrością i frustracją spoglądały na uczestniczki ze spektakularnymi efektami. Co Ci będę mówić…były to te osoby, dla których inwestycja w Akademię była ogromnym wysiłkiem finansowym i starały się wydusić program, jak cytrynę… do ostatniej kropelki..

Dobra – może tutaj rodzi się w Tobie opór i mówisz: „nieprawda”… owszem… od KAŻDEJ reguły sa wyjątki… ale tutaj zapytam Cię… ile razy skorzystałaś z DARMOWEJ siłowni na wolnym powietrzu… ile razy udało Ci się w takim miejscu ćwiczyć regularnie przez 3-4 miesiące?  

A co było, kiedy wykupiłaś karnet na siłownię? Albo basen…i po prostu „żal było nie pójść” .

Ekm…

To normalne. Ja też tak działam. 

I wiesz… kiedyś sama próbowałam „zaginać rzeczywistość” . Udowadniać sobie i światu myśląc „Eh! Moje programy są TAK dobre, że nawet najbardziej oporna osoba będzie mieć efekty biznesowe”.  

Ale oszukiwałam i siebie… i uczestniczki.

Bez energii pieniądza, bez poczucia, że jak się nie wysilę, to nie będzie efektu… tych efektów po prostu nie było. Ze stratą dla wszystkich. 

Potrzebowałam usiąść sama ze sobą i dojść do tego wniosku. 

Niby mamy w OPLOTKI bezpłatne podcasty, YouTuba, masę szkoleń, webinarów w internecie. Śmiało zaryzykuję stwierdzenie, że w internecie dostaniesz od nas wszystko! Za darmo! Jednak sama zainwestowałam dziesiątki tysięcy dolarów właśnie po to, aby ktoś „przycisnął mnie” do działania. I przyznam, że kiedy moja mentorka „cisnęła mnie” do prowadzenia warsztatów rękodzieła on-line kilka lat temu… to gdyby nie fakt, że zapłaciłam za jej usługi MAAASĘ pieniędzy… to też bym odpuściła. Wtedy wydawało mi się to jakimś szaleństwem. Teraz dziękuję jej każdego dnia, bo w dobie wirusowej pandemii to on-line warsztaty rękodzieła uratowały mój domowy i firmowy budżet. 

Kończąc ten przydługawy wywód. 

Bez energii pieniądza, a dokładniej – bez decyzji pt.: „Inwestuję w swój rozwój, w rozwój swojego biznesu” nie ma efektu. I oczywiście możemy mówić o nielicznych wyjątkach. Przyjmijmy jednak, że pieniądz i symboliczna transakcja zakupu programu rozwojowego, konsultacji, czy nawet niedrogiego pdf-u, czy książki ma w sobie coś z takiej magii przekroczenia pewnego mentalnego progu. 

Wiara we własne siły

Głęboko wierzę, że przekroczenie tego progu finansowego – ta symboliczna inwestycja w siebie, własny biznes to po prostu dowód wiary we własne siły. Bez tego nie ma sukcesu. Przynajmniej w szeroko rozumianej roli przedsiębiorcy. Jeżeli nie masz w sobie choćby malutkiego ziarenka wiary, że dasz radę, nie jestem w stanie Ci pomóc. 

To Henry Foed stwierdził

Jeżeli twierdzisz, że Ci się uda, masz rację.

Jeżeli twierdzisz, że Ci się nie uda, też masz rację. 

Zauważyłam, że cena moich programów, choć nie należy do niskich (to pojęcie względne, ale przyznam, że trudno na nie zarobić chałupniczym „dorabianiem” ), nie stanowi bariery dla zdeterminowanych twórczyń. 

Wiem, że większość uczestniczek Akademii lub kursów, w których uczestniczki mają do mnie osobisty dostęp (te są w górnym przedziale cen, ale oczywiście są też produkty automatyczne, na każdą kieszeń) nie zarabia na rękodziele wystarczająco, aby na taki program sobie pozwolić. Co z tego! Wtedy właśnie po raz pierwszy uruchamiają gen przedsiębiorczości = pożyczka od męża, mail z prośbą o raty, szalona akcja zorganizowania kilku „wyprzedzonych” prezentów imieninowych…

DA SIĘ!

Ale kluczowe tutaj nie są pieniądze. 

Kluczowa jest wewnętrzna decyzja – „Inwestuję w siebie, swój biznes”. 

Sybmoliczna – bo takie uczestniczki po prostu WIERZĄ, że ta inwestycja się zwróci. 

A niezachwiana wiara we własne siły – to już właściwie gwarancja sukcesu. 

Z przyjemnością pracuję z takimi osobami. 

Czasem zwrot z inwestycji następuje spektakularnie – jeszcze w trakcie trwania programu. Czasem długo po jego zakończeniu …

Ale to już wtedy nie jest ważne. 

Taka wiara w siebie, taka decyzja, jest jak dobrze podlewane ziarenko. 

Bardzo szybko kiełkuje i rozkwita …BA! Rośnie jak szalone…i  oswojenie się z kolejnymi inwestycjami jest już kwestią czasu. 

Z przyjemnością podglądam… jak osoby, które jeszcze chwilę temu obawiały się, czy uda się „spłacić akademię”… rozglądają się za wirtualną asystą, bo mają apetyt na szybszy rozwój… chcą  uwalniać więcej swojego cennego czasu na działanie ☺ 

To jest bardzo ważne – wiara, że masz w sobie wszystko, czego potrzeba, by odnieść sukces…

Praca

Sama wiara to jednak za mało. 

I owszem… żyjemy w czasach, kiedy ciężka praca wcale nie gwarantuje sukcesu finansowego. 

Brak jakiegokolwiek wysiłku, jednak, już jest 100% gwarantem porażki. 

Sama jestem raczej typem pracusia, którego trzeba trochę zmuszać do odpoczynku. Hm, która z kobiet tak trochę nie ma… nawet leżąc w wannie – pewnie też układasz listę zadań… albo przynajmniej zakupów…

Okazuje się jednak, że najsmutniejsze, najbardziej zniechęcające jest to, kiedy pracujemy dużo… ale oczekiwane efekty omijają nas wielkim łukiem. 

Jak się domyślasz – tutaj też mam swój patent na sukces. 

A no – praca MĄDRA … a nie CIĘŻKA. 

Jak to się objawia w branży handmade?

„No przecież dziergałam tę chustę 5 dni, ma najbardziej skomplikowany splot na świecie, w domu syf, stary narzeka, że obiad musiał sam sobie gotować, a ja kończyłam to cudo… i od 3 dni nikt nie kupił”

Narobiłam się?

Tak!

Napracowałam?

Tak!

Ciężko było?

Ciężko! 

Zarobiłam?

No nie…

No i pewnie jeszcze ta chusta trochę poleży, bo zamiast sprawdzić najmodniejszy kolor sezonu… albo po prostu zapytać swoich fanek, czy w ogóle chusta, a może raczej szal z frędzlami i wielkim warkoczem z przodu…po prostu kupiłam najpiękniejszą (według mnie) wełnę z najnowszej dostawy do internetowej hurtowni (no dobra promka była też!) i dziergałam, jak szalona. 

No dobra – trochę koloryzuję, ale rozumiesz, do czego zmierzam…

Wystarczy odrobina planowania, świadomej strategii, zapowiadania produktu… a nawet na szaloną chustę znajdzie się klient… ale to praca. Nie ciężka…ale mądra.

Konkretne umiejętności, podstawowa wiedza biznesowa (wiem, brzmi strasznie, ale uwierz mi, to nie fizyka kwantowa), konsekwentna realizacja założonej strategii marki. To właśnie te „czary mary”, które odróżniają pozornie identyczne chusty szydełkowe i dzielą je na te, które rozchodzą się, jak ciepłe bułeczki… i te, które zalegają w szafie z przydasiami przez lata. 

Tak zaczęła się Akademia R i uczenie biznesu innych rękodzielników.

Akademia Rękodzielnika – Uczestniczki V edycji

Potrzebowałam tego przydługawego wstępu, aby móc opowiedzieć Ci o tegorocznych uczestniczkach – tych heroicznych babkach, które zainwestowały w swój rozwój nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim czas, uważność, otwartą głowę i chęć konstruktywnej wymiany myśli. Każda z nich, choć na zupełnie innym etapie, ochoczo wspierała pozostałe. Każda poszła inną ścieżką. Każda jednak poszła WŁASNĄ! Z dumą przedstawiam Ci uczestniczki i ich totalnie subiektywny katalog dokonań w V edycji Akademii Rękodzielnika!

Ania Mikołajczyk – Złap Zajączka – kurs „Uszyj sobie zajączka” hostowany na Oplotkowej stronie (DUMA MILION!) oraz niesamowita podróż przez meandry nagrywania video, montażu, promocji i poszukiwania najlepszych sposobów pokazania ultrawrażliwości i nieziemskiej atmosfery wsparcia w jej kursach.

Ewa Dudzic ed&craft – epickie warsztaty koralików – a właściwie kosmiczna podróż od „JA!?! Warszaty on-line?” do „To kiedy tam dziewczyny macie wolny termin, żebym mogła coś nowego oplotkowej społeczności pokazać??” Ewa! Trzymamy też kciuki za sklep na Facebooku, który pokazał, że polityki prywatności i regulaminy to żadne strachy!

Ewa Maria Pacini evamp-knitdesigner – nowe wyzwania to drugie imię Ewy. Nie tylko sprowadza rasowe włóczki z Włoch (gdzie mieszka) do Polski i tworzy własne dzianinowe kolekcje, ale zainwestowała w dalszy rozwój i wraz z moją specką od PR-u rozwija się w programie Mastermind, więc mam poczucie, że szykuje się duuużo więcej…

Monika MelkowskaPasje Mony i Monika Melkowska Trener Mentalny – warsztaty stacjonarne, on-line + łączenie treningu mentalnego z rękodziełem, TVN i występ w DDTVN z OPLOTKI

Alicja Cieślikowska – Maciakstarlation.art – stacjonarne wydarzenia, kolekcje konstelacyjne i marynistyczne oraz zapanowanie nad ogromem pomysłów.

Agata StróżykŚwiaty Agaty – kolejne przełomy i klarowność w planowaniu.

Małgorzata Witt – współpraca stacjonarna z jedną z uczestniczek + oferta swoich prac na niemieckojęzyczny rynek.

Eliza KlonowskaMade by JagaPakamera, przejście mentalne z etatu na swoje!

Kasia MałkowskaMontownia Rękodzieła niesamowite torebki i akcesoria – uporządkowanie działności i produkcja jak w fabryce!

Agnieszka KowalczykStudio.20 Pinterest i stacjonarne działanie z wieloma wnioskami – co dla mnie, co nie dla mnie!

Bogusława Popkowska – produktowe przełomy i prototypy, które doprowadziły ją do ważnych wniosków i TAK dla produktów cyfrowych z misją pracy z dziećmi wykorzystującą ogromne wieloletnie doświadczenie pedagogiczne.

Elżbieta MroczekBajery Eli – świetnie hulający YouTube i kurs świątecznych pisanek szydełkowych!

Monika PrzeciszowskaKoroni.pl choć tylko rozpoczęła pracę nad kursem Koronki klockowej on-line, to wierzę, że zwieńczy ją w kolejnych edycjach Akademii.

Rozwój uczestniczek Akademii Rękodzielnika oraz ich sukcesy te dzisiejsze i te przyszłe to dla mnie ogromna satysfakcja, motywacja do działania i kolejny argument utwierdzający mnie w przekonaniu, że wspieranie innych to dobry kierunek.

Więcej o Akademii Rękodzielnika

A jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o Akademii Rękodzielnika zapraszam Cię do lektury tych wcześniejszych wpisów blogowych:

Jak rozpocząć działalność rękodzielniczą

Akademia Rękodzielnika – przez pryzmat uczestniczek poprzedniej edycji

Poznaj Uczestniczki Akademii Rękodzielnika

Bez pomocy ani rusz, o spotkaniach w Akademii Rękodzielnika

A tutaj link do kolejnej – VI edycji, która rusza we wrześniu 2022 r, ale już dziś możesz do niej dołączyć.

Dołącz do VI edycji

Akademia Rękodzielnika – 5 edycja

Czerwona róża

W kobietach jest ogromna moc – Dzień Kobiet 2022

8 marca. Jeden dzień. Zdecydowanie za mało. W OPLOTKI celebrujemy kobiety bez ograniczeń. Cały marzec to miesiąc kobiet.

A zaczniemy od tych kilku słów w podcaście. Posłuchaj.

Będziemy więc świętować Dzień Kobiet cały miesiąc! 

I mamy ku temu minimum 5 powodów!

Ale zacznę od tego, o którym nawet nie planowałam pisać. 

W świetle tragicznej rzeczywistości wojny u naszych wschodnich sąsiadów, mam wrażenie, że ten tekst jest tym bardziej aktualny. 

W pierwszym odruchu chciałam go odłożyć  “na potem” .

Ale po dłuższej refleksji zdecydowałam – NIE!

Najlepsze, co mogę zrobić, to tym bardziej doceniać kobiety, które w mojej rzeczywistości kojarzą się z pokojem, rozmową, empatią, szacunkiem do drugiego człowieka i nieustannym poszukiwaniem wyjścia z największego impasu. 

I wiem, może to, co dalej piszę, wyda się trywialne w obliczu tragedii, która rozgrywa się na naszych oczach, ale wierzę, że jesteś tutaj, bo jak na co dzień szukając ucieczki od pędzącej codzienności, dziś szukasz w OPLOTKI ciepła, oderwania od bieżączki, ukojenia gonitwy myśli w poczuciu, że rozmowa przy rękodziele była, jest i będzie naszą potężną bronią z zimnym światem.

Co miesiąc w OPLOTKI staramy się ogłaszać jakiś motyw przewodni. 

Marzec zdecydowanie jest miesiącem wdzięczności, wzajemnego wsparcia i świadomości, że nawet w najtrudniejszych sytuacjach stoi za plecami armia kobiet. 

Zapraszam Cię do totalnie subiektywnego peanu na cześć kobiet!

Zwłaszcza tych, które dane mi było poznać. 

 

Mama

Bez niej nic by się nie zaczęło – i to nie tylko tak dosłownie, ale też biznesowo/rodzinnie. Mam wrażenie, że tak bardzo próbuję być do przodu, że ciągle zapominam, jak wiele podstaw w dosłownie każdej dziedzinie aktualnego życia mam od tej turbokobiety. Odkrywam dopiero teraz (jako matka swoich łobuzów), jak wiele bezcennych cegiełek wbudowała w moją duszę siłą łagodności, konsekwencji niezłomnego spokoju.

Wiara w to, że ludzie są po prostu dobrzy (nawet gdzieś tam bardzo głęboko), że wszystko dzieje się DLA nas, a nie przeciwko, że jeżeli tylko zapragniemy, możemy mieć wszystko. 

Podziwiam matki, które po długich godzinach oczekiwania, stania na granicy, potrafią krzesać z siebie jakieś nadludzkie siły, by chronić wspomnienia swoich dzieci. Tulą i kroczą w nieznane, żeby dać swoim maluchom alternatywę dla wdzierającego się w umysły lęku. Heroizm zwyczajnego życia pokazuje nadludzkie moce mam. Wszystkich razem i każdej z osobna. Tragiczne informacje ostatnich dni każą mi niezmiennie wracać wracać do domu. Tego fizycznego (jakoś tak opadają emocje przy gorącej herbacie z miodem w kuchni rodziców)… ale też i tego mentalnego… które dają nam mamy, ciocie, siostry, przyjaciółki, mentorki… takie mentalne/biznesowe/osobiste “matki chrzestne”.

Zespół 

Największy, najbardziej przerażający, ale też najbardziej osobisty projekt w OPLOTKI to książka Oplotki.Sukces handmade, której właściwie nie byłoby, gdyby nie zespół, który dopinał najdrobniejsze szczegóły.

Marzec 2021 – dokładnie wtedy napisałam tekst. Równo rok temu! Dokładnie tyle czasu potrzebowaliśmy, aby ta epicka publikacja dopracowana została przez niezastąpioną ekipę OPLOTKI.

Rzuć okiem, jak miesiąc po miesiącu moc wsparcia przekładała się na rozwój projektu:

Marzec

Pisanie, research, wielkie marzenie, aby książka była epickim tekstem dmuchającym w skrzydła predsiębiorczym mamom, liderkom, kobietom, które chcą zmieniać ten świat na lepszy. 

Kwiecien

Wsparcie od Agi Płoskiej i zaprojektowanie kampanii crowdfundingowej, czyli epickiego doświadczenia i daru dla społeczności.

Maj

Przegrupowanie w zespole, dołącza Olga, Szymon, Ela – na dobre ruszamy – cel – stańmy się ZESPOŁEM przez duże Z i wspólnie zainspirujmy pokolenia kobiet do brania odpowiedzialności za swoje szczęście i realizowanie nawet najbardziej ambitnych planów. 

Czerwiec

Startujemy z kampanią, 35 % funduszy zebrane w pierwszym tygodniu – od razu widać, kto jest z nami naprawdę, kto tylko pozornie. Mimo ogromnej spoleczności – to właściwie grupa około 200 najbliższych wspierających sprawia, że kampania przechodzi do historii. 

Zabolały te znajomości, po których oczekiwałam wsparcia i go nie było, zaskoczyły wielkie akty wsparcia od tych, których nawet nie śmiałam poprosić o pomoc, a jednak pomogli. Podmuch w skrzydła i świadomość, że bardzo, bardzo będę chciała się tym osobom odwdzięczyć!

Lipiec i sierpień

Przekroczone 100%. Ogromna radość i świadomość, że do końca kampanii jeszcze miesiąc — puściły wszystkie hamulce i rozpędzona machina zaparkowała na drugim progu finansowym!

Wrzesień 

Zebrane 179% zakładanego celu, dlatego nie tylko książka, ale i audiobook i ebook będą zrealizowane!

I wiem, że książka była możliwa dzięki wsparciu profesjonalistek:

Edyta Niewińska

Gosia Żebrowska

Aga Płoska

Celowo nie wymieniam wszystkich, bo limit słów bardzo szybko by się wyczerpał w tym artykule…

Tutaj chcę tylko powiedzieć ZESPÓŁ!

Niezależnie, czy u Ciebie to współpracownicy, rodzina, kumpela od opłakiwania przy winie różnych twardych lekcji losu… pamiętaj, że nie jesteś sama — jestem pewna, że jest przy Tobie niejedna kobieta, którą możesz poprosić o wsparcie. Napisz, zadzwoń, daj znać, że doceniasz — to przepiękny prezent, który możesz dać innym kobietom. To Twój zespół!

Epickie projekty nie są możliwe w pojedynkę!

(oczywiście to zaledwie skrót, pełną historię crowdfundingu Oplotkowej ksiażki prześledzisz na www.oplotki.pl/ksiązka

Mastermindy 

Od kilku lat biorę udział i sama tworzę grupy mastermindI wiem, że w tych spotkaniach, nieformalnych dyskusjach i wzajemnych dmuchnięciach w skrzydła drzemie olbrzymia moc. 

Jeżeli zastanawiasz się, jak to się dzieje, że prę do przodu jak szalona, zajrzyj do uczestniczek moich mastermindów. Moje sukcesy to “efekt uboczny” obracania się w tym inspirującym gronie!

Agnieszka Zdunek – Jestem Zielona

Danuta Rolinger – Rolinger PR

Ewa Maria Pacini

Anna Jurek Jellonek

Nomad Atelier

Nicole Wehn

Amel Derragui- tandemnomads

Tak! Międzynarodowo… i to właśnie pozwala otwierać głowę!

Zapraszam Cię też do odwiedzenia inicjatywy podjętej wspólnie przez jedną z mastermindowych grup! 

 

 

Akcja #celebratewomen2022 to codzienne live’y wokół kobiecej energii, wzmacniania, doceniania naszych niesamowitych umiejętności — zwłaszcza teraz, chcemy ogniskować energię wokół doceniania, jak ogromne pokłady pozytywnej energii każda z nas ma w sobie – każda z nas! TY TEŻ! Dołącz do tej dyskusji na IG – codziennie o 8.30 live  na naszych profilach:

Agnieszka Gaczkowska 

Shesgothepower

Kasia Krasucka

Merilyn

Monika Hein voice coach

Inspirujące przedsiębiorczynie

No właśnie — bo to nie tylko aktualne mastermindy, ale sieć inspirujacych przedsiębiorczyń, z którymi jestem w mniejszym lub większym kontakcie. Zazwyczaj nasze życia i biznesy płyną równolegle – podglądamy siebie nawzajem, czasem podrzucimy inspirację, czasem dobre słowo albo ważny kontakt do usługodawcy, którego akturat potrzeba. Najważniejsze jednak – kiedy potrzeba – po prostu sobie pomagamy. 

Ja doświadczyłam tego ogromnego wsparcia choćby w momencie wydawania oplotkowej ksiażki lub podczas poprzednich lat budowania naszego oplotkowego ekosystemu, dlatego sama, kiedy tylko mogę – wspieram. W marcu – skoro miesiąc wspierania kobiet – tym bardziej!

Na naszych platformach zobaczycie wywiady, posty, zaproszenia do przeróżnych inicjatyw! Chcemy wpsierać – promując u nas!

A co dokładnie? Nie zdołam wymienić wszystkich (w momencie, kiedy piszę ten tekst, lista ciągle się powiększa, więc zaglądaj do Oplotek), ale to o czym już wiadomo:

live z Kasią Krasucką – na otwarcie miesiąca empowermentu i wsparcia kobiet 

live z Małgosią Sobczak – wybitną fotografką otwierającą 11 marca 2022 wystawę “KOBIECOŚĆ” 

live na temat nowej książki Karoliny Kizińskiej

i wiele, wiele innych

Mentorzy

Tutaj opowiadam, jak zdarta płyta o Sigrun, pierwszej mentorce biznesowej, której zawdzięczam ten romans z on-line biznesem (więcej przeczytasz we wpisie Somba – co to takiego ). Ale również o mentorach, z którymi pracowałam krócej: Denise Duffield Thomas, Jim Fortin, Anna Kupisz-Cichosz i wielu, wielu innych, których łaskawy los postawił na mojej drodze w odpowiednim czasie i miejscu, abym mogła wzrastać i się rozwijać w tak szalonym tempie. 

Ale moim niezmiennie najważniejszym mentorem jest SPOŁECZNOŚĆ OPLOTKI. Od Was uczę się konsekwencji, pokory, słuchania i oczywiście niezmiennie odkrywam nowe dary, jakie niesie rękodzieło!

Dlatego w marcu rzucamy światło reflektorów na WAS wspaniałe kobiety!!!

Co nas czeka?

  • live’y, o których wspomnam wyżej, 
  • premiera kursu uczestniczki Akademii Rękodzielnika – Ania Mikołajczyk wymiata i potrafi nauczyć szycia w przeciepłej, rodzinnej atmosferze wsparcia i dbałości o najdrobniejsze detale. Zapraszamy, jeżeli tylko masz ochotę Uszyj sobie Zajączka
  • i oczywiście przygotowania do oficjalnej premiery krsiążki OPLOTKI.SUKCES HANDMADE, która będzie dostępna w pierwszej kolejności dla naszej społeczności (a dopiero później trafi do szerszej publiczności) 

Od dawna OPLOTKOWY marzec planowałyśmy jako miesiąc książki. Po rocznych zmaganiach trafi ona do stałej sprzedaży podczas oficjalnego otwarcia akcji sprzedaży. Teraz książka jest dostępna tylko dla osób, które wsparły crowdfunding. 

Biłam się z myślami.

Czy wypada, czy w kontekście wydarzeń na Ukrainie mogę tak po prostu mówić o książce …

Poczułam jednak, że jej treść jest tym bardziej aktualna. 

Pokazuje, jak bardzo zależymy od siebie nawzajem, jak pomoc wraca, jak wspieranie innych może dawać paliwo w codziennej pogoni za następnym zadaniem z niekończącej się listy. Odsłaniam się tam tak, jak nie odważyłam się odsłonić w żadnym wpisie, blogu, podcaście, czy naszych mediach społecznościowych. Wierzę, że tego nam właśnie w dzisiejszych czasach desperacko potrzeba — dowodów, że nasza siła tkwi w byciu człowiekiem. Bądźmy dla siebie ludźmi. Tak bardzo potrzeba nam teraz wierzyć, że despotyczna siła i tupanie nóżkami czas zamknąć w szafie historii. 

jak promować się na Pinterest

 

Wymarzony biznes, czyli jaki

Kto nie marzy o biznesie, który dzieje się gdzieś tam w tle… sprzedaż za sprzedażą, a Ty na wakacjach pod palmami zapominasz o całym świecie…

Może w wizji o Twoim wymarzonym biznesie nie ma palm, są góry… albo morze…

Ale na pewno towarzyszy Ci poczucie wolności, spokoju, wewnętrznego spełnienia, i że nigdzie nie musisz się spieszyć, a tuż obok bliscy serca ludzie, miejsca, wspomnienia…

 

Posłuchaj o moim sposobie na slow biznes online albo czytaj dalej.

 

 

 

 

Życie i praca w rytmie slow

Niezależnie, jak odległe są nasze wizje, z powodzeniem możemy użyć słowa SLOW.

Modne ono ostatnio i trochę wyświechtane, ale jego definicji jest wiele.

 

Dla mnie… to rękodzieło, które daje moment na złapanie oddechu od tempa codzienności.

To możliwość robienia rzeczy po swojemu.

Czasem praca w niedzielę, a czasem wakacje w środku tygodnia.

Taki rytm według własnego widzimisię.

 

Rytm slow – czym jest dla mnie? To prawidłowy balans. Prawidłowy, czyli jaki? Według mnie to ten dyktowany własnymi potrzebami, własnymi wartościami, priorytetami. Ale takimi naprawdę swoimi, przesianymi sitem głębokiej refleksji, własnej intuicji. Na własnych warunkach, własnych zasadach. Niekonieczne rozumiany jako „powoli”. Tak w życiu, jak i w biznesie oraz między tymi dwoma składowymi…

Ta idea tak mocno we mnie pracowała (i wciąż pracuje), że musiałam efekty jej działania opisać na stronach książki Oplotki. Sukces handmade – czyli historię powstawania mojego slow biznesu online… dokładnie takiego, jakiego potrzebowałam, aby pogodzić najważniejsze dla mnie role życiowe: matki, żony, córki i przedsiębiorczyni.

 

 

 

I oczywiście wciąż na mojej liście jest sporo zadań, ale staram się tę listę maksymalnie upraszać i wykorzystywać sprytne narzędzia, które uwalniają mój czas.

 

Spotkania online, rękodzieło i tyle możliwości

Przez pandemię nasz świat mocno się zmienił. Sporo tych zmian ma negatywne skutki, ale warto zwrócić uwagę też na pozytywy.

Choćby konferencje i spotkania online. Dziś to już chyba nikogo nie dziwi, ale pamiętam, kiedy pisałam o tym pierwszy raz — zafascynowana ideą i potencjałem tego typu spotkań. Dziś ten sam schemat wykorzystujemy w Oplotkach do prowadzenia warsztatów rękodzieła. Dzięki tej opcji możemy rozsiewać bakcyla rękodzieła wszędzie, gdzie znajdzie się osoba chętna do przyjęcia jego dobroczynnego wpływu, bez konieczności wychodzenia z domu. I choć spotkania twarzą w twarz z drugim człowiekiem są nieocenione (w głowie jeszcze huczy milion wrażeń i emocji po moim wystąpieniu na Tedx Warsaw Women  – długo oczekiwanym wydarzeniu stacjonarnym), to te w wersji online mają wiele pozytywnych stron… uwalniają czas… w przypadku Oplotek na bezkarne plotki przy rękodziele… i  pozwalają zwolnić… bez względu na to, jak duże korki w centrum, czy jak daleko do większego miasta, we własnym fotelu… od tempa codzienności…

 

Pinterest narzędzie do promocji

Ale dziś o rękodziele tylko troszeczkę. Bo dziś chcę zwrócić Twoją uwagę na Pinterest.

Można się zastanawiać, dlaczego w samym centrum rękodzielniczego wszechświata (nieskromnie o Oplotki) piszę właśnie o Pinterest?

Dla mnie to taka furtka, którą uchylam dla potencjalnych klientów, by łatwiej było im trafić do tego, co oferują Oplotki.

I dość często nawołuję do tego, aby zacząć korzystać z Pinterest do promocji nie tylko rękodzieła. (Choćby w tym wpisie, w którym starałam się zebrać wszystkie argumenty mówiące za tym, dlaczego warto używać Pinterest do promocji).

 

 

Oczywiście know-how wyrasta z naszego handmade wszechświata, ale kiedy odkryłyśmy, że ta strategia działa dla blogerów, grafików, właścicieli sklepów internetowych, usługodawców, a nawet offline’owych biznesów, które w sieci szukają jedynie promocji… nie było innego wyjścia, by podjąć decyzję.

 

Strategiczna promocja na Pinterest to klucz 

Czas podzielić się tą pinterestową strategią jeszcze szerzej.

Dlatego zapraszam Cię do udziału w konferencji Slow Business Online Grażyny Pawtel-Lorente. To niezwykłe wydarzenie dla przedsiębiorczych kobiet startuje 14.02.2022. Mam przyjemność brać w nim udział jako prelegentka i zamierzam opowiedzieć o Pinterest jako świetnym narzędziu do kierowania ruchu do swoich miejsc w sieci.

 

 

Odliczam dni do tego wydarzenia, bo z wielką radością wspominam poprzednią edycję, w której brałam udział. Minęło 2 lata a temat wciąż tak mocno aktualny – z resztą odsyłam Cię do nagranego wtedy odcinka podcastu: 

 

 

Z dumą obserwuję pinterestowe poczynania osób, które zainspirowane moim miniwykładem zaczęły swoją przygodę z tą platformą, a dzisiaj odcinają kupony od działań, które wdrażali 2 lata temu. A piny przypięte w 2020 roku do dzisiaj przynoszą rosnące grono nowych fanów i klientów!

Tym bardziej nie mogę się doczekać, by podzielić się z Tobą Pinterestem.

Nie tylko w krótkiej, zwięzłej formie zainspiruję, aby po prostu zacząć…

Podzielę się bezpłatnym minikursem Pinterest (dla każdego uczestnika konferencji udostępniam go bezpłatnie!) oraz zaproszę na nietuzinkowe spotkanie na żywo, Q&A na temat najlepszej strategii działania na Pinterest.

 

jak promować się na Pinterest

 

Slow to dla mnie wolność, aby działać we własnym rytmie. Pinterest daje możliwość wylogowania się z internetów na miesiąc, dwa, czy pięć… Daje wolność od terroru algorytmów Facebooka czy Instagrama. To właśnie dlatego wybrałam taki temat na konferencję o biznesie w rytmie slow. Jeżeli potrzebujesz poczuć komfort bycia offline, to już wiesz, że moja prelekcja jest dla Ciebie i zaznaczysz w kalendarzu Walentynki 2022.

 

jak promować się na Pinterest

 

Konferencja Slow Biznes Online startuje 14.02.2022 i będzie trwała 5 dni. Zgromadzi 33 prelegentki, które podzielą się swoją wiedzą i doświadczeniami, po to, abyś mogła uprościć swój biznes i dostosować go do własnego rytmu i potrzeb.

Budżet nie będzie stanowił w tym przypadku wyzwania, ponieważ wystarczy pobrać bezpłatny bilet, by móc na żywo oglądać zaplanowane prelekcje (ich nagrania dostępne są przez 24h). Jeśli jednak potrzebujesz więcej czasu, przewidziana jest opcja biletu VIP – dostęp do nagrań otrzymasz na rok oraz biletu PREMIUM – w której oprócz nagrań, zgarniesz również bonusy przygotowane przez każdą z prelegentek.

 

 

Nie odkładaj tego na później! Dołącz do kobiet, które z sukcesem łączą życie zawodowe z prywatnym w zgodzie z własnymi potrzebami, prowadząc Slow Business Online

 

Odbierz swój bilet!

 

Ale nie zapomnij spojrzeć na kurs: Jak skutecznie promować na Pinterest –  podczas ferii dostępny jest ze specjalną zniżką.

 

 

A jeżeli już zyskasz więcej czasu, to może skusisz się na Ferie z Rękodziełem i promocje na nasze rękodzielnicze kursy w sklepie Oplotki.

 

jak promować się na Pinterest  

jak promować się na Pinterest

jak promować się na Pinterest

TEDx Polska, TEDx Warsaw Women

TEDx Polska, TEDx Warsaw Women

TED vs TEDx — co to takiego

Zanim zanurkuję do szczegółów – warto wyjaśnić, że oficjalne mowy TED to takie równo 15-minutowe przemówienia, o których z czystym sumieniem można powiedzieć, że „ZMIENIAJĄ ŚWIAT”. Podane w skompilowanej formie idee – od przemysłu po technologię, od sztuki po dietetykę, od wyzwań Trzeciego Świata po dylematy „zachodu”. Na oficjalnej stronie TED można znaleźć mowę chyba na każdy możliwy temat. Ale to zaledwie część nieustannej produkcji wartościowego, inspirującego kontentu! Na całym świecie organizowane są jeszcze niezależne od głównego TED-a, lokalne i tematyczne eventy na licencji  – TEDx – TEDx Warsaw Women. I to właśnie o takim lokalnym wydarzeniu będę dzisiaj pisać.

Jako że praktycznie non-stop na całym świecie organizuje się TEDx-y (czy to online, czy stacjonarnie), poprzeczka dla kolejnych mówców i organizatorów wędruje coraz wyżej i wyżej. To właśnie dlatego, napędzana dumą, ale też poczuciem, że stanowczo za mało jest ciągle kobiet na słynnej „czerwonej kropce” zaszyłam się w swoim biurze na dobre półtora tygodnia i pisałam, jak najęta. Wiedziałam, że skoro tu jesteś… i czytasz dalej… WARTO BYŁO!

 

TEDx Polska, TEDx Warsaw Women

 

Jak zostać mówcą na TEDx Warsaw Women

Czyli subiektywna ścieżka, co dokładnie, krok po kroku zrobiłam, aby 9 grudnia 2021 stanąć na słynnej czerwonej kropce i wygłosić 15-minutową mowę, która odmieniła mnie i rzeczywistość dookoła. 

Posłuchaj lub czytaj dalej.

 

Przecież to nadludzie!

TED-owe mowy oglądałam od zawsze. Jeszcze na studiach filologicznych (przed architekturą – na poznańskim uniwerku) w ten sposób dokarmiałam wokabulariusz i badałam akcenty. Uzależnienie od inspirujących kwadransów weszło mi w krew. Mogę powiedzieć, że wymyśliłam sobie format podcastów, zanim go poznałam, bo nagrywałam składankę mów w formie audio i tak wyruszałam w piesze wędrówki po mieście (dzięki temu poznałam urbanistykę Poznania) albo zabierałam się za czasochłonne makiety nowych projektów jeszcze na studiach i potem w pracy zawodowej (ahh te godziny klejenia ze styroduru… no! Handmade w pełnej krasie). 

Czułam jakiś taki niesamowity podziw pomieszany z zazdrością pod tytułem “chcę być taka, kiedy dorosnę”. Niby chwila na scenie, ot, co!  (po prostu pogadać), ale jednocześnie wydawało mi się to jakieś takie nadludzkie. Pamiętam nawet TEDx Poznań – pierwszy event, na którym byłam osobiście (oczywiście w roli widza)  – i to przedziwne uczucie, kiedy można było po prostu pogadać z ludźmi, którzy chwilę temu stali na czerwonej kropce na scenie, których od dawna podglądałam w internecie i podziwiałam.

Bezcenne.

TEDx Warsaw Women

Skąd w ogóle pomysł

Gdzieś tam na dnie głowy było marzenie, żeby też tak kiedyś zainspirować, opowiedzieć o czymś większym, niż ja sama, zanurzyć się w mówieniu z głębiny duszy. To marzenie jednak wraz z ukończeniem studiów… na długo wylądowało na przykurzonej półce pt.“na potem” w gąszczu miliona rzeczy z serii codzienności pt. “na już”. Przyznam, że kiedy podczas pauzy od architektury zanurzałam się w macierzyńskim lukrze, to właśnie TED-owe mowy znowu pozwalały unosić się nad ziemią i odrywać od codzienności. Tym razem już w wydaniu podcastowym. Myślę, że to właśnie te krótkie, inspirujące przemówienia kapały do mojej głowy, że można robić rzeczy inaczej, po swojemu, na przekór utartym ścieżkom. Niewątpliwie to dzięki nim odważyłam się pójść za intuicją i wystartować z OPLOTKI. Kiedy kilka lat później, na scenie jednej z konferencji mojej mentorki biznesowej  odbierałam nagrodę… i w totalnym zaskoczeniu improwizowałam ze wzruszającym podziękowaniem… ona rzuciła prowokująco “Twoje miejsce jest na scenie”. A że branding Sigrun ocieka czerwienią i jakoś tak wyszło, że pierwsze skojarzenie powędrowało do znajomego formatu TED-owej mowy na czerwonej kropce… to wiem, że tam tak naprawdę zaczęły się dla mnie przygotowania do tegorocznego wystąpienia…

3 lata temu Sigrun zasiała w mojej głowie ziarenko.

Nieśmiałą myśl, że może ja… kiedyś… też…

Ale, jak wiemy… od pomysłu… do realizacji…

 

TEDx Polska

 

Ale to przecież nie dla mnie

Oczywiście!

Gdzie tam JA?!

Z tym moim biznesem w oparciu o rękodzieło — na scenę TED?! Poważnie! 

Tak wyglądały moje wewnętrzne paradoksy. 

Z jednej strony wielkie marzenie. 

Z drugiej poczucie, że co ja tam właściwie miałabym powiedzieć! 

Taka mała ja!

Przyznam, że potrzebowałam wielu kropelek, które dolewały mi morza pewności siebie, aby w końcu wypłynąć na fali… pandemii…

Okazało się, że oplotkowe przesłanie łączenia ponad podziałami, zatrzymywania się przy rękodziele, aby złapać oddech od tempa codzienności… to jest coś, co stało się już nie tylko przyjemnym luksusem, ale niezbędnym narzędziem, by nie zwariować w tej naszej wymuszonej Covidem rewolucji cyfrowej!

To wtedy, kiedy kolejne firmy i indywidualne osoby zaczęły szturmować Oplotkowe kursy i warsztaty rękodzieła online, szukając oddechu od tej upudrowanej internetowej idealności… zrozumiałam, że to wystąpienie, to nie jest już kwestia mojej wewnętrznej walki pt.” wypada mi, czy nie”.

 

To już jest kwestia obowiązku!

Tak! Kwestia obowiązku podzielenia się czymś, co uratowało mi życie, uchroniło od okołomacierzyńskiej depresji, zrewidowało definicję sukcesu, by nie ścigać się w nieswojej grze, ale zacząć budować własne boisko!

Coś, co  dało mi narzędzie do pierwszego w życiu biznesu w oparciu o najgłębsze wartości – należy się też innym!

Poczułam, jak nigdy wcześniej, że to, co robię w OPLOTKI to już nie tylko moja mała mozaika kompetencji, mocnych stron, marzeń, wartości i wielkiej potrzeby mówienia głośno, że biznes da się holistycznie, bez udawania, z trójką dzieci, w środku pandemii i na własnych warunkach.

 

To już jest większa układanka. 

Potrzeb otaczających mnie ludzi, trendów zmieniających ten świat, wielkiego zwrotu, który dzieje się na naszych oczach. 

Poczułam, że jestem częścią tych zmian, na które czekałam całe życie. 

Poczułam, że moim obowiązkiem jest wycisnąć z siebie więcej, niż strach, obawa przed oceną, brak doświadczenia jako profesjonalny mówca. 

Wiedziałam, że jeżeli ja stanę na tej scenie… to TY! TEŻ TAM BĘDZIESZ! 

Kwestia czasu.

(I konkretnych kroków, które warto podjąć, aby pomóc trochę losowi..;P) 

Dlatego ten tekst!

 

TEDx Polska, TEDx Warsaw Women

 

Zapinaj pasy i szykuj się na podróż po check-pointach, które trzeba odhaczyć, aby stanąć na czerwonej kropce TEDx Warsaw Women :))) 

Pamiętaj, że piszę z perspektywy swojego doświadczenia – i powołuję się na osoby, z którymi dane było mi się spotkać w trakcie tej niesamowitej podróży – ale takie dane warto aktualizować, bo to wydarzenie zmienia się z roku na rok.

 

Formularz

Aplikacja do TEDx to coś, o czym nie miałam pojęcia! Wydawało mi się, że pewnego pięknego dnia zgłosi się do mnie organizatorka jednego z TEDx-wych eventów i w myśl zasady “siedź w kącie, a znajdą Cię” zaprosi do występu. 

Ta.

Pewnie!

Bo przecież organizatorzy TEDx owych konferencji czytają w myślach i potrafią telepatycznie wyłowić pełnych werwy mówców gotowych rzucić wszystko i wsiąść na półroczny rollercoaster emocjonalno-mentalny, by przygotować się do tego dnia!

 

Jak aplikować do TEDx? 

Po prostu aplikować! 

Warto po prostu zacząć śledzić event na długo przed konferencją, aby nie przegapić króciutkiego okienka, kiedy można zgłosić siebie lub kogoś znajomego jako mówcę. Co najważniejsze, zgłoszenie to nie gwarancja, a zaledwie możliwość zasygnalizowania gotowości i chęci rozpoczęcia procesu przygotowań. Dopiero po ich przejściu możesz oficjalnie zostać wybrana do udziału w wydarzeniu i wygłoszenia swojej mowy! 

Warto pamiętać, że każdy event ma swój motyw przewodni, hasło, myśl, która przyświeca w procesie rekrutacji. To, że nie zostaniesz zaproszona/y jako speaker nie znaczy, że Twoja  idea jest do niczego. Raczej tyle, że może nie pasuje do zamysłu wydarzenia, albo po prostu ktoś o zbliżonym temacie jest już na pokładzie!

Ja dowiedziałam się o tym dopiero, po długim czasie. Już dawno po tym, jak zostałam oficjalnie zaproszona do udziału w TEDx Warsaw Women. Dzielę się tą informacją, bo wiem, że może pomóc, jeżeli z jakichś powodów Twoja aplikacja nie została przyjęta. To nie z Tobą jest cos nie tak, to nie idea jest zła… po prostu w jakiś sposób nie pasuje do zamysłu danego wydarzenia. Tego konkretnego, nie wszystkich!

 

IDEAS worth spreading

No właśnie.

IDEAS. 

Nie reklama Twojej firmy, nie historia życia, nie chwalipost, czy laurka dla współpracowników. 

IDEA!

To bardzo ważne podczas aplikowania.

Pamiętaj, że zgłoszeń jest zazwyczaj dużo więcej, niż otwartych miejsc dla mówców. Na tym etapie osoby decydujące o Twoim udziale w procesie chcą poznać ideę, którą chcesz się podzielić ze światem. To ta myśl, która jest większa, niż Ty, Twoja historia, działalność, miejsce, w którym chcesz być za 10 lat. To coś, co zostanie w głowach słuchających Cię osób. Ta rzecz, która sprawi, że inaczej zaczną spoglądać na świat, albo zrobią coś inaczej, niż dotychczas. 

Teraz wiem, że to jest ta część, która zdecydowała, że zostałam zaproszona do pracy nad mową pod okiem zespołu organizacyjnego TEDx Warsaw Women. Właśnie ta idea, o której opowiedziałam w formularzu. 

W głębi serducha czuję też, że pomógł też fakt, że serdeczna przyjaciółka z biznesowego mastermindu wypełniła formularz, polecając moją ideę, co dodatkowo dodało wiarygodności mojej aplikacji (Kasia! DOZGONNA WDZIĘCZNOŚĆ, której nie sposób wyrazić słowami). 

 

TEDx Polska

 

Jak zostałam mówcą TEDx

Nawet po pomyślnym wypełnieniu formularza i tym pamiętnym dniu, kiedy do Twojej skrzyneczki wpada mail “zapraszamy do udziału w TEDx jako mówca”… to jeszcze nie koniec niepewności. 

A właściwie — to dopiero początek. 

Taka oficjalna informacja znaczy mniej więcej tyle, że możesz rozpocząć półroczny proces pracy nad swoją mową. A dokładniej — szykować cotygodniowe piłowanie swojego przemówienia, bez gwarancji, że na pewno wystąpisz 😉 

Tak. 

Teraz już wiem, że to zamierzona strategia. Dzięki temu organizatorzy dosłownie w ostatniej chwili decydują, kto ostatecznie pojawi się na scenie. Dzięki temu nawet najlepszy mówca, który jednak zapragnie stanąć na czerwonej kropce bez przygotowania i improwizować… skutecznie zostanie wykluczony z udziału w konferencji. 

Świetna strategia! A dla mówcy – motywacja do pracy. 

TEDx to szansa, aby na scenie pojawiły się osoby, które nie są zawodowymi mówcami. Proces przygotowania to ogrom pracy, ale też i dar dla tych, którzy noszą w sobie ideę, ale jeszcze nigdy w profesjonalny sposób nie przygotowywali się, aby o niej opowiedzieć. 

Przyznam, że ogrom pracy gwarantuje, że nawet bez tzw. “speaking skills” jesteś w stanie świetnie się przygotować, a jednocześnie…jeżeli myślisz, że już wszystkie rozumy w tej materii pozjadałaś /łeś – to prawdopodobnie odpuścisz sobie po drodze i w drodze naturalnej selekcji “odpadniesz”. 

Poniżej zamieściłam krótkie video, które nagrałam wraz z osobą, która wspierała mnie podczas pracy nad mową. Lana jest jedną ze współorganizatorek konferencji TEDx Warsaw Women i bezpośrednio odpowiadała za nadzorowanie mojego procesu przygotowania mowy. 

 

 


TEDx Warsaw Women — Dlaczego tak bardzo zależało mi na tym właśnie wydarzeniu? 

Konferencji na licencji TEDx jest wiele. Nie tylko w Europie, ale nawet w samej Polsce. Nieoficjalnie jednak mówi się, że TEDx Warsaw Women jest jedną z największych i najbardziej rozpoznawalnych, ale również najbardziej obserwowanych, a zatem i wpływowych. Dla mnie osobiście nie tylko to było ważne. Najcenniejszym był fakt, że jest to konferencja, na której tak wielką uwagę skupia się na głosie kobiet. Wiedziałam, że mój przekaz jest tak mocno skierowany do silnych, niezależnych liderek, że nie wyobrażałam sobie innego wydarzenia. Wiedziałam, że chcę mówić o Handmade w kontekście innych kluczowych zmian w podejściu do leadershipu, które są symbolizowane przez mówczynie tego dorocznego wydarzenia. 

Czuję ogromną wdzięczność, że mogłam właśnie obok tak świetnych przemówień opowiedzieć swoją prawdę.

 

 

Proces pracy nad mową

No właśnie. Kiedyś też wydawało mi się, że ci, którym się płaci za mówienie na scenie, mają fajną robotę. Dopóki nie doświadczyłam, ile pracy trzeba włożyć, aby przygotować  kwadrans na scenie! I nie, nie ma w tym ani trochę przesady. Cotygodniowe konsultacje, przebudowa mowy, zmiana kluczowej tezy, nasilenie i łagodzenie gestykulacji, aby znaleźć ten magiczny złoty środek… no i oczywiście balans pomiędzy osobistym podejściem i drżącym głosem, kiedy otworzysz się za bardzo. Każde zdanie powtarzane miliony razy, żeby akcent (mówiłam po angielsku) położyć na odpowiednią sylabę. Każdy akapit szlifowany do perfekcji, żeby brzmiał naturalnie, jakbym rozmawiała z bliską przyjaciółką. 

Przyznam, że samo przygotowanie mowy dało tak wiele porządku w głowie i myślach, że wszystkie elementy misternie budowanej mozaiki zgrały się w spójną całość, jakby nigdy nie były tylko miliardem strzępów myśli. 

To irracjonalne poczucie, że z jednej strony nasza idea od zawsze tkwi w naszej głowie i sercu, a z drugiej strony, kiedy zaczynamy o niej mówić, to wylewa się potok słów. A przecież na scenie mamy tylko moment na wartką strużkę słów. Zero powodzi, zero rwącej rzeki. Tylko szemrający potok, przy którym miło stanąć, aby zanurzyć stopy. 

Nie mam kłopotu mówić. 

Webinary, warsztaty on-line, przemówienia.

Pikuś. 

Jednak zdałam sobie sprawę, że najczęściej mówię do osób, które już w jakiś sposób wybrały, aby wejść do świata handmade. 

Co innego tak ogólnie! Do wszystkich!

No bo jak tu w 15 minut streścić prze-bogactwo naszego rękodzielniczego świata!

Jak sprawić, by ta idea porwała nawet najbardziej opornych na handmade?

No właśnie. 

Po to właśnie ten półroczny proces pracy nad mową. 

Jestem ogromnie wdzięczna, że to właśnie Lana była moją towarzyszką w tej ekscytującej podróży.

 

 

Ostatnia prosta przed TEDx — wizerunkowe szlify 

Przyznam, że ogrom pracy pozostawił niedosyt tylko w jednym miejscu.

Wiedziałam, że mowę mam “wykutą na blachę”… żeby nie powiedzieć “wrytą w głowę”.

Wyzwaniem okazało się jednak typowe, chyba dla każdej kobiety: ”co ja na siebie włożę??!”

Standard pt. “czerwona kiecka i szpilki” totalnie do mnie nie pasował. Po pierwsze w mowie opowiadam, z jaką dumą porzucam ściganie się w szpilkach z panami na budowie, by rozbijać przysłowiowy “szklany sufit”. 

Po drugie – wywodzę się ze świata mięciutkiego handmade, które nie tylko dosłownie otula wełnianą dzianiną, ale w kwestii biznesowej daje komfort biznesu on-line bez uwierającej pozy. Dokładnie o tym była moja mowa…

Wiedziałam też, że mój speech to swoisty manifest kobiety, która tworzy biznes 2.0 – taki z trójką dzieci pod pachą, na warunkach, które sama sobie stworzyła. 

Wiedziałam, że szpilki to zdecydowanie NIE JEST look, który chcę lansować w biznesie przez duże B. 

To już było. 

Idzie nowe. 

Wiedziałam, że doszlifowanie podprogowego przekazu mojej mowy wyrażonego ubraniem, detalem, makijażem, fryzurą… to integralna część samego przemówienia. 

Wiedziałam, że mam w swojej sieci kontaktów jedyny słuszny wybór dla takich zadań specjalnych!

 

 …Beata Salomea — najlepsza specka od TEDx look!

Zaczęło się niewinnie — to Beata zaczepiła mnie, kiedy zaczęłam się oficjalnie chwalić, że będę przemawiać (mimo że przygotowania trwały pół roku, to oficjalnie wolno nam było pochwalić się dopiero na około miesiąc przed samym wydarzeniem, żeby wziąć udział w procesie promocji eventu). Ona już wiedziała, choć ja sama nie miałam pojęcia. 

Wkrótce przyszło mi się przekonać! (Beata – jestem  dozgonnie wdzięczna!)  

To, jak wyglądasz tego dnia jest ultraważne — i nie, nie mówię o tym, że przez tę krótką chwilę wszystkie oczy (włącznie z okiem kamery) zwrócone są na Ciebie! Mówię o tym, że jeżeli masz na sobie strój, który świadomie wybrałaś, bo wiesz, że obraz mówi milion słów… to twój poziom pewności siebie wzrasta o te detale, które robią OGROMNĄ różnicę. 

No bo wyobraź sobie! 

Wychodzisz na scenę. 

Wiesz, że wszyscy patrzą. 

Wiesz, że to nagranie trafi na oficjalną stronę, profil YT TEDx i kto wie, gdzie jeszcze!

A Ty uzbrojona jesteś po zęby!

W głowie idea, która jest większa, niż ty sama. 

Na Tobie ubranie, które świadomie, w drodze pieczołowitego, superprzyjemnego procesu wybrałaś pod okiem specjalistki od psychologii mody i miliona innych związanych z wizerunkiem turbo-fascynujących rzeczy związanych z szeroko pojmowanym wizerunkiem. 

Na nogach buty, które dodają pewności chwiejnym krokom. 

Włosy i makijaż dokładnie TWOJE, bez pozy, maski i wrażenia, że to jakaś alternatywna wersja Ciebie. 

Styl, który jest w 100% TWÓJ!

Taka TY, tylko bardziej!

Jak widzisz, nie potrafię tego logicznie opisać – ale to chyba znak, jak ważne są te emocje. 

Koniecznie zobacz to krótkie nagranie – udało mi się złapać Beatę (choć tak, jak ja – biznes u niej przy trójce dzieci na pokładzie!), aby mogła podzielić się, jak pracuje nad takim bezcennym dla mówców i przedsiębiorczyń efektem. 

 

TEDx Warsaw Women – big day

Choć do Warszawy przyjechałam już dzień wcześniej i miałam wielką przyjemność uczestniczyć w próbie generalnej w teatrze Szóste Piętro… to nic nie zastąpi emocji tego wielkiego dnia!

Przepiękny pokój hotelowy z widokiem na centrum, który powitał mnie przepysznym deserem z widokiem na stolicę. 

 

14-te piętro, które sprawiło, że nie tylko w przenośni, ale niemalże dosłownie… unosiłam się nad ziemią – dawało niesamowity widok na centrum Warszawy. Królewskie śniadanie w dniu tak ważnego wydarzenia… w ciszy i skupieniu (dzieci były u babci, Jacek w delegacji służbowej) – BEZCENNE. 

Spacerek do Pałacu Kultury. Mróz, który szczypał w policzki i otrzeźwił umysł. 

I zaczęło się. 

Mały tłumek prawdziwych ludzi. Po trzech latach wirtualnych eventów – w końcu wydarzenie na żywo!

Obowiązkowe maseczki, dezynfekcja rąk i oświadczenia Covidowe. 

 

 

I zadziało się!

Dokładnie 9 go grudnia 2021 w centrum Warszawy podczas TEDx Warsaw Women o 12.35 stanęłam na czerwonej kropce i wylałam z siebie potok słów szlifowanych przez ostatnie pół roku. 

Wieczność trwająca 15 minut zmieniła mnie na zawsze. 

Niewiele pamiętam przed i po. Pamiętam ciepłe słowa. Pamiętam świetną atmosferę, Pamiętam wspólne fotki i uściski. Nawet wzięłam udział w warsztacie fotograficznym z Karo Glazer (ogromnie dziękuję za tą pożyczoną czarną koszulę!)… ale za cholerę go nie pamiętam… a patrząc na fotkę, nie mogę uwierzyć, że ta z tyłu, za tymi kobietami-rakietami… to ja!

 

projekt

 

Co pamiętam najlepiej to bezcenne uczucie.

To irracjonalne wrażenie, że taki moment to wisienka na torcie!

Cały proces przygotowań to ten ogromny tort pełen różnych smaków. Było słodko, było kwaśno, było czasem i trochę gorzko. Szczególnie kiedy wszystkie inne priorytety pędzącej codzienności spychałam na „po TEDx”. Jedno wiem – warto było. Super cenne lekcje i niezapomniane kontakty zabieram ze sobą z tego procesu na zawsze. 

Samą mowę – a właściwie jej oficjalne, zmontowane nagranie,  wkleję tutaj, dla Twojej wygody, choć możesz ją też oglądać bezpośrednio na oficjalnym profilu TEDx.

 

TEDx Warsaw Women – Afterparty

Oczywiście, jak to mówią, “co w Vegas zostaje w Vegas”… bo nie da się tutaj opowiedzieć bezcennych rozmów, atmosfery luzu pomieszanego z dumą z tego wielkiego dnia. Organizatorzy, goście, mówcy… wszyscy przy wtórze głosu Karo, która uraczyła nas swoim świeżutkim świątecznym numerem. Najbardziej cieszyłam się z tego, że samo przyjęcie było właściwie w tym samym kompleksie budynków, co mój hotel – stres pt. taksówka, spacer w mrozie, zniknął i można było po prostu się “nagadać”. 

Jeszcze w pokoju hotelowym siedziałam do wieczora i przeglądałam zdjęcia w social mediach… ciągle nie mogąc uwierzyć, że ten dzień wydarzył się naprawdę. Pamiątkowy dyplom leżał obok mnie, wcinałam nawet pierniki z logo eventu… dyskutowałam z niezastąpionymi koleżankami z biznesowego mastermindu, które dmuchały mi w skrzydła przez cały okres pracowitych przygotowań… ale jednak i tak nie mogłam uwierzyć…

 

 

TEDx Warsaw Women

 

What Now

No właśnie! To jest świetne pytanie!

Hasło przewodnie TEDx Warsaw Women 2021 brzmiało właśnie tak.

TEDx Warsaw Women – WHAT NOW.

Nasze mowy były niejako odpowiedzią na to pytanie… ale jednocześnie – takie właśnie hasło pozostało w mojej głowie, kiedy wsiadałam do pociągu Warszawa-Poznań. Oglądałam sobie jeszcze nagrania (przez kilka dni można było oglądać relację na żywo z wydarzenia, później została usunięta, a jej miejsce zajmą zmontowane, przetłumaczone mowy na oficjalnym profilu).

Jakieś to takie było surrealne!

Niby wiedziałam, że to było wczoraj, a i jednocześnie wydawało się, jakby to był sen. 

Walizka pełna pamiątek. Głowa pełna inspiracji… i poczucia, że właśnie zwieńczyłam jakiś etap, ale jednocześnie otworzyły się jakieś nowe drzwi. 

Do czego?

Niewątpliwie niebawem Ci o tym opowiem…

 

Tymczasem chcę Cię zostawić z myślą, która przyszła do mnie na długo po samym wydarzeniu. 

Pamiętasz? Na początku pisałam Ci, że ten TED jakoś tak przewijał się przez moją głowę. Może u Ciebie też tak jest?

Aby zacząć działać, potrzebowałam jednak konkretnego bodźca. 

Dopiero po jakimś czasie uświadomiłam sobie, że tą kropelką, która wylała falę entuzjazmu do występów, był moment na scenie mojej mentorki Sigrun. W siódmym miesiącu ciąży poleciałam wtedy do Zurychu, w obstawie męża przeświadczonego, że w razie czego, będzie ratował z zagranicznej porodówki. Ku mojemu zaskoczeniu zostałam obdarowana tytułem “Most Inspiring SOMBA 2019”. Somba to skrót od Sigruns online Mba program nauki biznesu online, o którym pisałam już wcześniej.

I nie chodzi nawet o samą nagrodę (i fakt, że tak utalentowana, samoświadoma, imponująca mi właściwie wszystkim, społeczność przedsiębiorczyń z całego świata oddała na mnie głos w tym plebiscycie…) – chodzi o ten moment na scenie. 

Sigrun mogła po prostu wręczyć mi tę nagrodę, uściskać dłoń i przejść do kolejnego punktu programu konferencji. 

Tymczasem, ku mojemu zaskoczeniu, zadała kilka pytań, poprosiła o krótką mowę. 

Totalnie nieprzygotowana – mówiłam z serca. Słowa jakoś tak same przychodziły do głowy, a adrenalina sprawiła, że złożyłam je w całkiem zgrabną całość. 

Wiem, bo później długo jeszcze odbierałam gratulacje związane z tą mową… i niedowierzanie, że była spontanicznie, na szybko skleconą porcją zdań…

Ta mieszanka emocji, łaskoczącego ego dyskomfortu bycia w świetle reflektorów, irracjonalnego poczucia, że scena to potężne narzędzie, by podzielić się moim przesłaniem… sprawiła, że raz zasiane ziarenko o czerwonej kropce zaczęło kiełkować na poważnie. 

Potrzebowałam tego zewnętrznego  “pozwolenia”, że mogę.

 

Dlatego napisałam ten (wiem, wiem, przydługawy) tekst.

Może Ty też potrzebujesz takiego pozwolenia?

Może po prostu nie wiesz, jak krok po kroku to zrobić?

Może nie czujesz się wystarczająca?

Też tam byłam!

A teraz jestem tutaj. 

Po drugiej stronie strachu.

I powiem Ci… widoku nie da się porównać do niczego innego. 

Mój występ na TEDx Warsaw Women to tak naprawdę suma wsparcia od niesamowitej społeczności. Niezastąpione koleżanki z mastermindu, które były ze mną nawet na Zoom-ie kilka godzin po tej wielkiej chwili, by świętować wspólnie.  Ta świadomość, że celebrowanie sukcesów to tak samo ważna część wspólnego wzrostu, jak wyciąganie wniosków z porażek. Ta świadomość, że kiedy Ty już jesteś blisko poddania się – ktoś powie “odpocznij i szturmuj szczyt!”. Ty też masz prawo otoczyć się takim wsparciem! Korzystaj! 

Jeżeli szukasz nowej inspiracji – otwarcia się na nowe znajomości i dmuchanie w skrzydła po wspólne cele – zaglądaj na stronę mojego mastermindu – https://oplotki.pl/mastermind/ 

————-

 

Ps. Teraz TEDx Warsaw Women 2021 żyje we mnie i wokół mnie własnym życiem…

O tym dniu pewnie jeszcze długo będę mówić, pisać, dyskutować… więc w tej części wpisu spodziewaj się aktualizacji i nowych materiałów  – pierwszy z materiałow – to podcast jednej z mówczyń. Aga zaprosiła mnie i dosłownie dzień przed świętami – między bigosem a pakowaniem prezentów nagrałyśmy wspólny odcinek o odwadze, gdzie przemycamy też wiele praktycznych wskazówek odnośnie tego, jak zostać mówcą na TEDx. 

 

 

Jako że TEDx Warsaw Women w moim wydaniu nie byłoby, gdyby nie moment totalnej zmiany podejścia do biznesu – z wyścigu na szpilkach i architektonicznego przebijania przysłowiowych szklanych sufitów, do holistycznego biznesu w oparciu o rękodzieło – z trójką dzieciaków w tle i wykorzystaniem tych umiejętności, które przychodzą mi najbardziej naturalnie – jestem Ci winna taką właśnie inspirację. 

Wierzę, że jeżeli biznes wspiera nasze życie prywatne, a nie odbywa się jego kosztem, to te dwie sfery życia się wzajemnie napędzają. Nie jestem już Agnieszką z pracy i Agnieszką z domu. Jestem jednym, a to dzięki niesamowitym możliwościom, które dał mi biznes on-line. W tym obszarze nie znam lepszej mentorki niż ta, z którą współpracuję od ponad 4 lat. Mogę śmiało powiedzieć, że wszystko zaczęło się od jej wsparcia – jeżeli też chcesz z niego skorzystać sprawdź, co aktualnie oferuje  albo pisz bezpośrednio do mnie – jestem dumną ambasadorką jej programów i często wspomagam nowe osoby w naszej społeczności jako #sombamentor.

 

 


A jeżeli chcesz poznać mnie bliżej od strony biznesowej – wskakuj na https://agnieszkagaczkowska.pl/

Trzymam kciuki za Twój dzień na czerwonej kropce!

Koniecznie daj znać, jeżeli ten tekst w jakiś sposób pomógł:

agnieszka@oplotki.pl

 

TEDx Warsaw Women