Tag Archive for: #hobby

Jeśli zastanawiasz się, czy szydełkowanie online może być dla Ciebie, odpowiedź brzmi: tak — nawet jeśli nigdy wcześniej nie trzymałaś szydełka w ręku. Nie musisz być „cierpliwą duszą”, mieć wielkiego doświadczenia ani wpisywać się w żaden stereotyp, żeby zacząć. Wystarczy ciekawość, odrobina otwartości i gotowość, by spróbować czegoś nowego.

Szydełkowanie online może być dobrym sposobem na rozpoczęcie nowej pasji, złapanie oddechu i nauczenie się czegoś krok po kroku — bez presji, bez pośpiechu i we własnym rytmie.

Szybka odpowiedź: czy warto zacząć szydełkowanie online?

Tak, warto. Szydełkowanie online daje Ci możliwość nauki od podstaw, bez wychodzenia z domu i bez stresu, że nie nadążysz za grupą. To dobry start szczególnie wtedy, gdy chcesz sprawdzić, czy ta technika naprawdę jest dla Ciebie, ale potrzebujesz spokojnej, uporządkowanej ścieżki.

Dlaczego wiele osób odkłada szydełko, zanim w ogóle spróbuje?

Bardzo często problemem nie jest samo szydełko, tylko wszystko to, co sobie o nim wyobrażamy.

Odkładamy start, bo:

  • wydaje nam się, że to nie hobby dla nas,
  • myślimy, że trzeba mieć wyjątkową cierpliwość,
  • zakładamy, że i tak nam nie wyjdzie,
  • albo czekamy na idealny moment, który nigdy nie przychodzi.

Tymczasem wiele pasji zaczyna się właśnie od małego kroku. Nie od gotowości. Nie od perfekcji. Tylko od decyzji, żeby spróbować.

Najczęstsze mity o szydełkowaniu

Wokół szydełkowania nadal krąży sporo stereotypów. Niektóre są zabawne, inne skutecznie odbierają odwagę do startu. Warto je rozbroić, zanim pozwolisz im zadecydować za Ciebie.

Szydełkowanie jest tylko dla starszych kobiet

To jeden z najbardziej absurdalnych stereotypów. Szydełko nie ma przypisanej metryki. Nie trzeba mieć określonego wieku, żeby zacząć. Nie trzeba też czekać, aż „przyjdzie na to czas”.

Szydełkowanie może stać się częścią życia osoby młodej, zapracowanej, twórczej, dynamicznej — dokładnie tak samo jak każdej innej.

Szydełkowanie nie pasuje do nowoczesnego życia

Bardzo często słyszymy, że rękodzieło to coś „niemodnego”, „przeszłego” albo niepasującego do współczesnych wnętrz i współczesnego stylu życia.

A przecież wystarczy rozejrzeć się wokół, żeby zobaczyć, że szydełkowanie wraca w zupełnie nowej odsłonie:

  • w dodatkach do wnętrz,
  • w modzie,
  • w projektach użytkowych,
  • w świadomym wybieraniu rzeczy tworzonych wolniej i uważniej.

Żeby szydełkować, trzeba być bardzo cierpliwą

Nie trzeba mieć idealnego charakteru ani spokojnej natury. Szydełkowanie nie jest zarezerwowane tylko dla osób, które nigdy się nie denerwują i zawsze mają czas.

To nie cechy charakteru decydują o tym, czy możesz zacząć. O wiele ważniejsze jest to, czy chcesz spróbować i czy dasz sobie prawo do nauki bez presji.

Szydełkowane rzeczy wyszły z mody

To kolejny mit, który nie wytrzymuje zderzenia z rzeczywistością.

Szydełkowane dodatki, kosze, dywany, torby, dekoracje i ubrania wracają w nowych formach i bardzo często wyglądają nowocześnie, świeżo i funkcjonalnie. Wszystko zależy od tego, co tworzysz, z jakiego materiału korzystasz i jak patrzysz na tę technikę.

Dlaczego mimo wszystko warto spróbować?

Bo szydełkowanie daje coś więcej niż gotowy przedmiot.

Szydełkowanie porządkuje głowę

Ruch rąk, powtarzalność i skupienie na kolejnych oczkach pomagają zatrzymać natłok myśli. To jedna z tych aktywności, które pozwalają wrócić do siebie i na chwilę odciąć się od codziennego chaosu.

Daje satysfakcję i poczucie sprawczości

Jest ogromna różnica między „oglądaniem inspiracji” a zrobieniem czegoś własnymi rękami. Nawet prosty projekt potrafi dać poczucie dumy, sprawczości i satysfakcji, której trudno szukać gdzie indziej.

Może stać się codziennym rytuałem

Szydełkowanie nie musi oznaczać wielkich projektów i wielkich planów. Czasem wystarczy kilkanaście minut dziennie, żeby ta czynność stała się czymś, co naprawdę Ci służy.

Czy da się nauczyć szydełkowania online?

Tak — i właśnie dlatego powstały kursy oraz materiały online, które prowadzą krok po kroku.

Tak, jeśli uczysz się krok po kroku

Największy problem na starcie zwykle nie polega na tym, że szydełko jest trudne. Problemem jest chaos:

  • za dużo przypadkowych tutoriali,
  • za mało ciągłości,
  • brak jasnej ścieżki od podstaw do pierwszych projektów.

Dlatego nauka online działa najlepiej wtedy, gdy masz uporządkowaną drogę i nie musisz zgadywać, co robić dalej.

Online działa lepiej, gdy masz uporządkowaną ścieżkę

Szydełkowanie online ma sens wtedy, gdy możesz:

  • wracać do materiałów,
  • uczyć się we własnym tempie,
  • zatrzymywać i powtarzać fragmenty,
  • rozwijać umiejętności krok po kroku.

To szczególnie ważne dla osób początkujących, które nie chcą zaczynać od frustracji.

Nie musisz zaczynać sama

Nauka online nie oznacza samotności. Dobrze przygotowany kurs czy społeczność wokół niego może dać Ci poczucie wsparcia, kierunku i motywacji do dalszego działania.

Dla kogo szydełkowanie online będzie dobrym startem?

Dla osób początkujących

Jeśli nigdy wcześniej nie szydełkowałaś, nauka online może być bardzo dobrym startem — pod warunkiem, że zaczynasz od podstaw i nie próbujesz od razu robić wszystkiego naraz.

Dla tych, które chcą uczyć się we własnym tempie

Nie każda osoba lubi naukę w grupie, na żywo, w określonych godzinach. Szydełkowanie online daje Ci swobodę: wracasz do materiałów wtedy, kiedy możesz i kiedy masz na to przestrzeń.

Dla tych, które nie chcą zaczynać od chaosu

Jeśli masz dość skakania między przypadkowymi inspiracjami, krótkimi filmami i niepewnością, co dalej — uporządkowana nauka online może oszczędzić Ci mnóstwo energii.

Najczęstszy błąd na starcie

Najczęstszym błędem na początku nie jest brak talentu.

Najczęściej blokuje nas coś innego:
przekonanie, że szydełkowanie jest dla kogoś innego, ale nie dla nas.

A przecież najlepszy sposób, żeby to sprawdzić, to po prostu dać sobie szansę.

Jeśli chcesz iść krok dalej…

Jeśli po przeczytaniu tego tekstu czujesz, że szydełkowanie naprawdę Cię woła, ale nadal chcesz zobaczyć, jak wygląda nauka krok po kroku, przeczytaj dalej tutajKurs szydełkowania online krok po kroku

Tam zobaczysz:

  • dla kogo jest kurs,
  • czego możesz się nauczyć,
  • jak wygląda nauka od podstaw,
  • i czy to dobry wybór dla Ciebie.

Chcesz zacząć szydełkować krok po kroku?

Jeśli chcesz nauczyć się szydełkować spokojnie, we własnym tempie i przejść od podstaw do własnych projektów, zobacz pełną ofertę tutaj:

Szydełko: roczny kurs online


FAQ

Czy szydełkowanie jest trudne?

Nie musi być trudne. Najwięcej trudności pojawia się wtedy, gdy zaczynasz bez planu i próbujesz uczyć się z wielu przypadkowych źródeł naraz. Gdy masz uporządkowaną ścieżkę, nauka staje się dużo prostsza.

Czy szydełkowanie jest tylko dla starszych osób?

Nie. To jeden z najczęściej powtarzanych stereotypów. Szydełkowanie może być dla każdego — niezależnie od wieku, stylu życia czy wcześniejszych doświadczeń.

Czy można nauczyć się szydełkować online?

Tak. Nauka online może być bardzo skuteczna, jeśli prowadzona jest krok po kroku i daje możliwość wracania do materiałów wtedy, kiedy tego potrzebujesz.

Czy trzeba być cierpliwą, żeby szydełkować?

Nie trzeba być idealnie spokojną ani „stworzoną do rękodzieła”. Dużo ważniejsze od cech charakteru jest to, czy chcesz spróbować i dajesz sobie prawo do nauki.

Od czego zacząć szydełkowanie?

Najlepiej od podstaw, prostych materiałów i uporządkowanej nauki. Dzięki temu szybciej zobaczysz postępy i nie zniechęcisz się na samym początku

Szydełkowe maskotki można zacząć robić nawet bez dużego doświadczenia, jeśli opanujesz podstawy szydełkowania, zrozumiesz zasady kształtowania form i zaczniesz od prostych projektów. Dla wielu osób właśnie amigurumi staje się momentem, w którym szydełkowanie naprawdę wciąga.

Szydełkowe maskotki to forma rękodzieła, w której z włóczki i prostych technik szydełkowych powstają zabawki, postacie i stworzenia o indywidualnym charakterze.

Największa magia szydełkowych maskotek nie polega na perfekcji, tylko na tym, że z kilku elementów i wyobraźni powstaje postać, której wcześniej nie było.

Mimbla Szydełkuje

Mimbla to sympatyczna starsza siostra Małej Mi z opowieści o Muminkach, która jak wszystkie Mimble zachowuje spokój w każdych okolicznościach i mało co potrafi wyprowadzić ją z równowagi. Nie wynika to bezpośrednio z powieści, ale myślę, że mogła szydełkować 🙂 Kocham Muminki i szydełkowanie i z tego połączenia narodziła się nazwa – Mimbla Szydełkuje.

A jak to się zaczęło? Dzisiaj aż wstyd przyznać, że jeszcze dwa lata temu uważałam szydełkowanie za jedno z najnudniejszych zajęć na świecie, a obok produktów szydełkowych przechodziłam obojętnie. Chociaż muszę dodać, że samo rękodzieło było mi zawsze bliskie, a z racji pracy jako organizator imprez kulturalnych i warsztatów miałam możliwość uczestniczenia w najróżniejszych zajęciach. Uwielbiam to, co naturalne, więc najbardziej przepadłam w wiklinie, która jednak przy działaniu na własną rękę jest materiałem dość problematycznym. Stąd już niedaleko było do zachwytu nad sznurkiem, nadal wyplatanie, ale już nieco łatwiej dostępne materiały. Na pierwszych warsztatach zrobiłam kilka podkładek ze sznurka, a później zakiełkowała w mojej głowie myśl, żeby zrobić dla synów zabawki. Jest ich dwóch (synów) młodszy i starszy, bardzo lubili akurat oglądać Bolka i Lolka, więc wybór był oczywisty. Poszperałam w Internecie, żeby załapać zasady zwiększania, zmniejszania, zaokrąglania kształtów, kupiłam materiały i całkowicie improwizując stworzyłam ulubionych bohaterów.

Znajoma zobaczyła zabawki, zachwyciła się i rzuciła mi nowe wyzwanie – Reksio. Trochę się broniłam, że nie wiem jak się zabrać, nie mam doświadczenia, ale właściwie od razu zaczęłam się zastanawiać, od czego można by zacząć i jak miałby wyglądać. Tak już mam, że im większe wyzwanie, tym intensywniejsza moja praca nad perfekcyjną realizacją (w każdej dziedzinie 😉 ). Gotowy Reksio pojawił się kilka dni później, a ja już wiedziałam, że muszę szydełkować! Od tego czasu minęło 1,5 roku, a ja wciąż jestem w trakcie przynajmniej jednego projektu.

(Jeśli czytając to, myślisz „też bym tak chciała” — na końcu wpisu napiszę, jak możesz zacząć swoją przygodę.)

Najwięcej radości sprawiają mi indywidualne zamówienia, bo spełnianie dziecięcych marzeń o przytulankach, które narodziły się w wyobraźni jest czymś niesamowitym. Nikt, na całym świecie nie ma drugiej takiej zabawki! W każde szydełkowane przeze mnie stworzonko wkładam cząstkę swojego serca i aż trudno mi się później z nimi rozstać. Tak jak z dobrą książką, którą chciałoby się przeczytać do końca, ale jednak trochę przedłuża się ten moment i czyta tylko po małych fragmentach, żeby jak najdłużej zostać w tej opowieści; tak ja mam czasem gotowe wszystkie łapki, ogonki, główki i… czasem sięgam po inny kolor włóczki i zaczynam coś nowego, żeby jakoś łagodnie przejść od jednego zadania do kolejnego.

Czasem zdarza się, że ktoś widzi jakieś kawałki przygotowywanej przeze mnie zabawki i pyta co to jest, a kiedy odpowiadam z entuzjazmem, że to będzie np. łapka dinozaura, to po drugiej stronie widzę lekkie niedowierzanie. Kiedy później ta sama osoba zobaczy skończoną zabawkę jest efekt wow, bo zwierzak, który w mojej głowie jest już od początku właśnie taki jaki ma być, dla innych w częściach nie składa się w taką samą całość. Magia tworzenia!

Dbam o to, żeby osoba, która zamówiła u mnie zabawkę, nie widziała jej wcześniej w trakcie pracy czy na zdjęciach, bo ważne jest to pierwsze wrażenie i działanie na wszystkie zmysły. Przecież szydełkowa zabawka, to nie tylko wygląd, ale miękkość, faktura splotu, dla bardziej wyczulonych zapach… nie chcę odbierać obdarowanemu tego całościowego uczucia J

W mojej głowie wciąż jest jeszcze wiele niezrealizowanych pomysłów na zabawki. Chcę przy pomocy szydełka przekazać wartości, które są mi bliskie. Ale szczegółów nie zdradzę… 😉

Zapraszam do obserwowania moich zwierzaków na fb i insta oraz do kontaktu, spotkań tu i ówdzie … #mimblaszydelkuje

Ps. Jeżeli też chcesz zacząć przygodę z szydełkowaniem, nie czekaj!

TEn wpis powstał przy współpracy z #nimblaszydelkuje


Dlaczego szydełkowe maskotki tak wciągają?

Każdy projekt ma własny charakter

Tworzenie postaci uruchamia wyobraźnię

Radość z indywidualnych zamówień

Od czego zacząć, jeśli chcesz robić maskotki na szydełku?

Naucz się podstaw kształtowania form

Zacznij od prostych projektów

Nie czekaj na perfekcję

Jeśli chcesz zacząć swoją przygodę z szydełkiem…

Czasem wystarczy jeden projekt, żeby szydełko stało się nowym
nawykiem — tak jak stało się dla bohaterki tego wpisu.
Jeśli właśnie myślisz, że też chcesz spróbować, ale nie wiesz,
od czego zacząć — dokładnie po to powstał mój roczny
kurs szydełkowania online.

Prowadzę Cię od pierwszej pętelki, przez łańcuszek, aż do
Twojej pierwszej maskotki amigurumi. Uczysz się we własnym
tempie, wracasz do lekcji, ile razy potrzebujesz, a po drodze
masz mnie i społeczność innych kursantek, które zaczynają
razem z Tobą.

Zobacz kurs szydełkowania online

Jeśli nie wiesz, czy to dla Ciebie — zajrzyj na stronę kursu
i przeczytaj, co jest w środku. Decyzję podejmujesz ze spokojem.

Agnieszka Gaczkowska i zespół Oplotki.pl

FAQ

Jak zrobić szydełkowe maskotki?

Najlepiej zacząć od podstaw szydełkowania, zrozumienia zwiększania i zmniejszania oczek oraz od prostych form, z których później powstają bardziej złożone postacie i zabawki.

Czy szydełkowe maskotki są trudne dla początkujących?

Nie muszą być. Wymagają cierpliwości i opanowania kilku podstawowych zasad, ale wiele osób zaczyna właśnie od prostych maskotek i z czasem rozwija swoje umiejętności.

Od czego zacząć przygodę z amigurumi?

Od podstaw szydełkowania, prostych projektów i nauki kształtowania form. Dopiero później warto przechodzić do bardziej złożonych postaci i indywidualnych projektów.

Co jest potrzebne do robienia maskotek na szydełku?

Na początek przydadzą się włóczka, szydełko dopasowane do grubości włóczki, wypełnienie, igła do zszywania elementów i odrobina cierpliwości do pierwszych prób.

Czy trzeba umieć szydełkować, żeby zacząć robić maskotki?

Warto znać podstawy, ale nie trzeba być zaawansowaną osobą. Wiele twórczyń zaczyna od nauki prostych oczek i dopiero potem przechodzi do pierwszych szydełkowych zabawek.

Co daje tworzenie szydełkowych maskotek?

To nie tylko nauka techniki, ale też dużo radości, wyobraźni i satysfakcji z tworzenia postaci, które wcześniej istniały tylko w głowie albo w marzeniach dziecka.

Co zrobić, jeśli chcę nauczyć się szydełkować od podstaw?

Najlepszym kolejnym krokiem jest wejście w uporządkowaną naukę krok po kroku, na przykład przez kurs szydełkowania online.

Na początku, choć z pewnością bez pomocy hipnozy tego nie pamiętamy, kochamy Ją bezwarunkowo. To cudny czas bezgranicznego zaufania, spoglądania w oczy, obierania wyłącznie wspólnej perspektywy…

 

stopy

 

 

a kuku

Z upływem lat uczucie może nie słabnie, ale staje się bardziej szorstkie. Racja nie jest już tak oczywista, przewaga wieku i doświadczenia przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, budzenie samodzielności bywa bolesne. Dla relacji z obu stron.

Później jest lekko łatwiej, bo drogi się rozchodzą – nieobecność i własne sprawy zagęszczają tęsknotę i świadomość, że to kwestia chwili, kiedy to małe, smarkate dziecko opuści gniazdo, które z mozołem dla niego wiłaś. Czasem wyfrunięcie wiąże się z trzaśnięciem drzwiami, niestety. Nawet jeśli są one obrotowe…

Mam w swoim życiu i sercu doświadczenia z obu perspektyw. Tego nieopierzonego, skrzeczącego pisklaka, który wie przecież wszystko najlepiej, ale i tej doświadczonej kwoki, która wie przecież wszystko najlepiej. Obie perspektywy z tak głęboko nieprawdziwym przekonaniem…

stopy

Film o najtrudniejszym zawodzie na świecie obiegł sieć i zmoczył oczu wielu milionów ludzi kilka lat temu (jeśli przez przypadek jeszcze go nie widzieliście, jest tu: po angielsku i z polskimi napisami, znów się spłakałam, nic nie poradzę) i chyba wszyscy mamy świadomość, jak trudno jest być rodzicem, jednocześnie jak bardzo ubogacające jest to doświadczenie.

Chcę być dla swoich dzieci mamą inspirującą. Kimś, kto wskazuje możliwe ścieżki, ale nie ciągnie po nich za rękę. Chcę im pokazać, jak piękne jest życie i jak ważne jest w nim dostrzeganie małych szczęść. Chcę, by były odważne, odpowiedzialne, szczęśliwe i bogate w najpiękniejsze chwile. Chciałabym, żeby im się chciało!

Cieszę się jak dziecko, że czasem chcą się czegoś ode mnie nauczyć, że plotą ze mną makramę, czasem chwytają szydełko, widzą, że pasja w życiu to ważna sprawa.

Uch, jak Ich czasem wkurzam.

Uch, jak mnie czasem wkurzają.

Uch, jak Ją czasem wkurzałam.

Takie zapętlenia…

Taka żonglerka…

fot: pozytywnaperspektywa.pl

żonglerka

 

 

Masz dosyć narzuconych definicji szczęścia?

POZNAJ SEKRET SUKCESU NA WŁASNYCH WARUNKACH

i bądź pierwszą osobą, która przeczyta książkę

 

OPLOTKI. SUKCES HANDMADE.

 

Książka, w której zawarłam lekcje i wskazówki, jak zbudować własną definicję sukcesu na bazie mojej wyboistej drogi.

Porcja skondensowanej wiedzy w cenie dostosowanej do każdego budżetu.

Treść, którą pochłoniesz przy parującym kubku w ulubionym fotelu, w dowolnym miejscu i czasie.

Tkam. Tkam od zawsze.

Tkam odkąd pamiętam, a pamiętam wytkanego białego konia na zielonym tle z szyją długą jak u żyrafy. Taki koński portret, jak w malarstwie. Praca wykonana w ósmej (sic!) klasie szkoły podstawowej na ZPT’ach.

Dlaczego tkactwo? Dlaczego właśnie ta technika? Może wawelskie arrasy wywarły na mnie wrażenie, a może monumentalne tkaniny polskie wystawiane w Lozannie, kiedy to polska tkanina wiodła prym? Nie wiem.

Sztuka włókna – jak pięknie nazywa się tkaninę artystyczną jest mi bliska w wielu formach – szycie, hafciarstwo, druty, szydełko – ale to właśnie tkactwo zafascynowało mnie najbardziej. Co jakiś czas pojawiają się w moim życiu nowe techniki, miejsca i ludzie związani z włóknem i wszystkiego chciałabym się nauczyć.

Tkanina była obecna w moim domu zawsze. Babcia szyła, mama szyje, siostra szyje, ja szyję. Po poznańskiej odzieżówce przyszedł czas na Pracownię Tkaniny Unikatowej w poznańskim CK Zamek, potem kurs we wrocławskiej Galerii Tkackiej na Jatkach, potem własne warsztaty.

Pasja przychodzi do człowieka i już nie można bez niej żyć. Przynajmniej ja nie mogę. Wszystko co widzę dookoła jest inspiracją do tworzenia. Pomysły mnożą się w głowie, spisują w notatnikach.

Jedne realizuję, inne pozostają tylko pomysłami.

Tkactwo to wiele technik, a w technice wiele splotów. Można pozostać przy jednej, można pracować w wielu. Ja pracuję techniką gobelinową na krośnie pionowym (haute lisse), ale interesuje mnie również krosno poziome (basse lisse) której daje możliwość tworzenie tkanin np. na szale.

Tkactwo to dla mnie również historia i ludzie. Interesują mnie wszystko, co jest związane z tą techniką rękodzielnicza, szczególnie w naszym regonie. Losy ludzi i ich pracy, ich tkaniny.

Karolina Nowaczyk

Jeżeli nie chcesz przegapić najnowszych wpisów lub chcesz od nas otrzymywać informacje o warsztatach rękodzieła…klikaj tutaj lub w poniższe grafiki…