Jak promować rękodzieło bez social media? 7 sposobów na odzyskanie czasu
Jeżeli prowadzisz biznes handmade, prawdopodobnie znasz ten scenariusz.
Rano zaglądasz na Instagram.
Trzeba wrzucić relację.
Potem post.
Może rolkę.
Trzeba sprawdzić, co teraz działa.
Zmienić zdjęcie.
Zobaczyć, co robi konkurencja.
Odpisać na komentarze.
Przejrzeć statystyki.
A później okazuje się, że minęło kilka godzin, a Ty nadal nie zrobiłaś tego, co naprawdę chciałaś zrobić.
Stworzyć.
I właśnie o tym jest ten artykuł.
Nie o tym, że social media są złe.
Nie o tym, że trzeba z nich całkowicie zrezygnować.
Tylko o pytaniu:
Czy naprawdę wszystkie działania promocyjne Twojej marki muszą odbywać się w social mediach?
Bo być może część tego czasu możesz odzyskać.
Czy rękodzielniczka musi być wszędzie?
To jedna z największych pułapek prowadzenia marki w internecie.
Widzisz, że ktoś działa na Instagramie.
Ktoś inny jest na TikToku.
Kolejna osoba rozwija Pinterest.
Jeszcze ktoś prowadzi YouTube.
I pojawia się myśl:
„Skoro oni tam są, ja też muszę tam być”.
To prowadzi do tak zwanego syndromu błyszczącego obiektu.
Nowy kanał.
Nowy trend.
Nowa funkcja.
Nowy format.
I za każdym razem:
„Może właśnie TO jest rozwiązanie?”
Tylko że każdy kolejny kanał potrzebuje Twojego czasu.
A przecież masz już pracę twórczą.
Masz produkty.
Zamówienia.
Klientki.
Pakowanie.
Warsztaty.
I życie poza biznesem.
Dlatego pierwsze pytanie nie powinno brzmieć:
„Gdzie jeszcze powinnam być?”
Tylko:
„Które kanały rzeczywiście przynoszą mi coś więcej niż lajki?”
Nie każda marka potrzebuje tych samych kanałów
To bardzo ważna rzecz.
Każda marka startuje z innego miejsca.
Masz inną:
- grupę odbiorców,
- rozpoznawalność,
- ofertę,
- ilość czasu,
- wiedzę,
- możliwość inwestowania w reklamę,
- historię marki.
To, co działa u jednej twórczyni, nie musi działać u Ciebie.
Jeżeli ktoś zaczyna publikować na TikToku i odnosi sukces, nie oznacza to automatycznie, że Ty również musisz tam wejść.
Jeżeli konkurencyjna marka prowadzi codziennie Instagram, nie oznacza to, że codzienny Instagram jest najlepszym sposobem na rozwijanie Twojej marki.
Nie kopiuj kanału. Sprawdź mechanizm.
Problem zaczyna się wtedy, kiedy social media zabierają czas na właściwą pracę
To właśnie tutaj warto zrobić sobie uczciwy rachunek.
Ile godzin tygodniowo spędzasz na:
- tworzeniu postów,
- montowaniu rolek,
- nagrywaniu relacji,
- odpowiadaniu na komentarze,
- przeglądaniu innych profili,
- śledzeniu trendów,
- zastanawianiu się, co opublikować?
A ile czasu przeznaczasz na:
- tworzenie produktów,
- rozwijanie oferty,
- kontakt z klientkami,
- pracę nad stroną,
- budowanie relacji,
- rozwój własnych kompetencji?
Jeżeli proporcje zaczynają się odwracać, warto się zatrzymać.
Bo celem nie jest przecież:
spędzać jak najwięcej czasu w internecie.
Celem jest:
rozwijać biznes.
1. Blog i SEO: twórz treści, które nie znikają po 24 godzinach
To jeden z najmocniejszych argumentów pojawiających się w wystąpieniu Kasi Wilk.
Wyobraź sobie dwie sytuacje.
Opcja pierwsza
Tworzysz relację na Instagramie.
Po 24 godzinach praktycznie znika z głównego obiegu.
Opcja druga
Tworzysz artykuł na blogu.
Dobrze wybierasz temat.
Optymalizujesz go pod wyszukiwarkę.
Dodajesz wartościową treść.
Linkujesz go z innych miejsc.
I artykuł może być znajdowany również wiele tygodni czy miesięcy później.
To zupełnie inny rodzaj pracy.
Nie oznacza to, że każdy artykuł automatycznie zacznie przynosić ruch.
SEO potrzebuje czasu.
Ale właśnie dlatego warto myśleć o blogu jak o budowaniu biblioteki treści, a nie o jednorazowej publikacji.
Dlaczego blog może być lepszą inwestycją czasu?
Kasia opisuje własne doświadczenie z profilem podróżniczym.
Kiedyś coraz więcej energii szło w tworzenie materiałów na social media.
Podróże zaczęły być podporządkowane temu, co można później opublikować.
W pewnym momencie pojawiło się pytanie:
„Po co właściwie prowadzę ten profil?”
I wtedy blog stał się jednym z elementów zmiany.
Treści publikowane na blogu nie znikały po 24 godzinach.
Można było do nich wrócić.
Coś poprawić.
Coś dopisać.
Rozwijać je.
A przede wszystkim:
mogły być znajdowane przez osoby, które rzeczywiście szukały danego tematu.
To jest ogromna różnica między publikowaniem „żeby coś było” a tworzeniem treści, które mają długoterminowy cel.
2. Wykorzystuj SEO na stronie internetowej
Jeżeli masz stronę internetową, nie traktuj jej wyłącznie jako wizytówki.
To może być jeden z najważniejszych kanałów pozyskiwania klientów.
Podstawą jest zadbanie o rzeczy takie jak:
- dobre opisy produktów,
- odpowiednie słowa kluczowe,
- meta title,
- meta description,
- opisy zdjęć,
- czytelna struktura strony,
- wartościowe treści.
Nie chodzi o to, żeby pisać dla robotów Google.
Chodzi o to, żeby pomóc wyszukiwarce zrozumieć:
co oferujesz, dla kogo jest Twoja oferta i na jakie pytania odpowiada Twoja strona.
Twoje zdjęcie też może pracować na SEO
W biznesie handmade zdjęcia są oczywiście niezwykle ważne.
Ale samo wrzucenie zdjęcia do sklepu nie wystarczy.
Warto zadbać o sposób jego opisania i nazwania.
Jeżeli masz zdjęcie produktu, nie zostawiaj go jako:
IMG_4532.jpg
Zadbaj o nazwę, opis i kontekst, który pomaga zarówno użytkownikowi, jak i wyszukiwarce zrozumieć, co znajduje się na zdjęciu.
To drobiazgi.
Ale właśnie z takich drobiazgów składa się dobrze przygotowana strona.
3. Newsletter: buduj własny kanał kontaktu
Newsletter może być świetną alternatywą dla ciągłego ścigania zasięgów.
Dlaczego?
Bo osoba zapisująca się na Twoją listę świadomie daje Ci możliwość kontaktu.
Nie musisz czekać, aż algorytm zdecyduje, czy pokaże jej Twój post.
Możesz napisać do niej bezpośrednio.
Newsletter może służyć do:
- informowania o nowych produktach,
- sprzedaży,
- dzielenia się historiami,
- edukowania,
- pokazywania kulis,
- zapraszania na warsztaty,
- informowania o wydarzeniach.
I co najważniejsze:
nie musisz publikować codziennie.
Możesz stworzyć własny rytm.
4. Podcast: buduj relację głębiej niż jednym postem
Jeżeli lubisz mówić, podcast może być ciekawą alternatywą dla ciągłego tworzenia krótkich treści.
Możesz opowiadać o:
- procesie twórczym,
- biznesie,
- swoich doświadczeniach,
- błędach,
- produktach,
- inspiracjach,
- problemach klientek,
- kulisach marki.
Podcast ma jeszcze jedną zaletę.
Pozwala odbiorcy spędzić z Tobą znacznie więcej czasu.
Nie kilka sekund.
Nie jedno zdjęcie.
Tylko kilkanaście czy kilkadziesiąt minut.
To może bardzo dobrze budować relację.
5. YouTube: wykorzystuj wyszukiwalność wideo
Kolejnym kanałem, o którym mówi Kasia, jest YouTube.
I tutaj pojawia się ważna różnica względem części treści publikowanych w social mediach.
Film na YouTube może być znajdowany przez wyszukiwarkę również długo po publikacji.
Możesz tworzyć:
- tutoriale,
- instrukcje,
- odpowiedzi na pytania,
- prezentacje produktów,
- materiały edukacyjne,
- rozmowy,
- podcasty wideo.
Jeżeli ktoś wpisze w wyszukiwarkę pytanie, na które odpowiada Twój film, masz szansę pojawić się dokładnie wtedy, kiedy ta osoba czegoś potrzebuje.
To zupełnie inny model niż:
„Mam nadzieję, że ktoś zobaczy mój dzisiejszy post”.
6. Współprace: nie musisz wszystkiego robić sama
Kolejny sposób na promocję to współpraca z innymi osobami i markami.
I tutaj ważne jest, żeby nie myśleć wyłącznie:
„Muszę znaleźć kogoś z ogromną liczbą obserwujących”.
Nie zawsze.
Czasami znacznie ważniejsza jest zgodność odbiorców i wartości.
Kasia opisuje sytuacje, w których kontaktowała się z miejscami, które odwiedzała, proponując wspólne materiały.
Dzięki temu treści stawały się bogatsze.
Pojawiały się nowe osoby.
Nowe historie.
Nowe doświadczenia.
A przy okazji powstawały relacje biznesowe.
Nie każda współpraca jest warta Twojego czasu
To również bardzo ważne.
Może zdarzyć się, że marka odpowie:
„Odezwij się, kiedy będziesz mieć 5000 obserwujących”.
Ale warto wtedy zadać sobie pytanie:
„Czy ja naprawdę potrzebuję tej konkretnej współpracy?”
Nie musisz udowadniać swojej wartości każdej marce.
Możesz znaleźć inną osobę.
Inną firmę.
Innego twórcę.
Inny projekt.
Najlepsze współprace często powstają wtedy, kiedy obie strony widzą win-win.
7. Targi i wydarzenia mogą pracować również po wydarzeniu
Jeżeli sprzedajesz rękodzieło stacjonarnie, targi mogą być ważnym kanałem promocji.
Ale warto spojrzeć na nie szerzej.
Targi nie muszą kończyć się w momencie złożenia stoiska.
Jeżeli organizator przygotowuje materiały z wydarzenia, możesz je później wykorzystać.
Zdjęcia.
Filmy.
Relacje.
Informacje o uczestnikach.
Podsumowanie wydarzenia.
To wszystko może być materiałem, który nie musisz tworzyć od zera.
Dlatego przed udziałem w targach warto zapytać organizatora:
„Jak będzie wyglądała promocja wydarzenia i czy materiały po wydarzeniu będę mogła wykorzystać na swoich kanałach?”
To bardzo konkretne pytanie.
I może oszczędzić Ci sporo czasu.
Po targach nie zostawiaj klientki samej z wizytówką
To kolejny problem.
Wyobraź sobie osobę, która po targach wraca do domu z:
- dziesięcioma wizytówkami,
- kilkunastoma profilami na Instagramie,
- katalogiem,
- ulotkami.
Czy naprawdę następnego dnia wejdzie na każdy z tych profili?
Prawdopodobnie nie.
Dlatego warto zadbać o kolejny punkt kontaktu.
Może nim być:
- newsletter,
- strona internetowa,
- blog,
- YouTube,
- formularz zapisu,
- konkretna oferta.
Nie chodzi o to, żeby po targach klientka musiała sama Cię odnaleźć.
Ułatw jej powrót do Twojej marki.
Nie musisz docierać do wszystkich
To jedna z najważniejszych myśli z całego wystąpienia.
Możemy podzielić rynek na trzy obszary:
Twój dostępny rynek
To osoby, do których możesz już teraz dotrzeć.
Masz z nimi kontakt.
Obserwują Cię.
Są w Twojej społeczności.
Twój potencjalny rynek
To osoby, do których chcesz dotrzeć.
Mogą być zainteresowane Twoją ofertą, ale jeszcze Cię nie znają.
„Nie Twój” rynek
To osoby, do których nie musisz docierać.
I to jest bardzo uwalniające.
Bo nie musisz podobać się wszystkim.
Nie musisz współpracować ze wszystkimi.
Nie musisz być obecna wszędzie.
Nie musisz mieć każdego klienta.
Umiejętność odpuszczania jest częścią strategii
W biznesie handmade bardzo łatwo wpaść w przekonanie:
„Jeszcze tylko ten jeden kanał”.
„Jeszcze TikTok”.
„Jeszcze Pinterest”.
„Jeszcze codzienne rolki”.
„Jeszcze newsletter”.
„Jeszcze podcast”.
A potem okazuje się, że nie masz czasu na produkcję.
Dlatego czasami najlepszą decyzją biznesową jest powiedzenie:
„Nie. Tego teraz nie robię.”
Nie dlatego, że ten kanał jest zły.
Tylko dlatego, że nie jest teraz właściwy dla Twojego biznesu.
Jak ocenić, czy social media rzeczywiście Ci się opłacają?
Nie patrz wyłącznie na lajki.
Sprawdź:
- ile osób rzeczywiście kupuje,
- ile osób pyta o ofertę,
- ile osób zapisuje się na newsletter,
- ile osób przechodzi na stronę,
- ile osób wraca,
- ile czasu zajmuje Ci tworzenie treści,
- ile sprzedaży można powiązać z danym kanałem.
Możesz mieć post z dużą liczbą polubień i zero sprzedaży.
Możesz mieć mały artykuł na blogu, który przez rok sprowadza na stronę osoby zainteresowane konkretnym produktem.
To są dwa zupełnie różne wyniki.
Lajki nie są celem biznesowym
To może być trudne do przyjęcia.
Bo lajki są widoczne.
Można je policzyć.
Można je porównać.
Ale:
1000 lajków ≠ 1000 klientów.
Dlatego warto patrzeć na to, co rzeczywiście dzieje się po publikacji.
Czy ktoś:
- odwiedził stronę?
- zapisał się?
- zapytał?
- kupił?
- polecił Cię?
Jeżeli nie, być może warto zmienić sposób mierzenia skuteczności.
Nie musisz podążać za każdym trendem
Internet zmienia się bardzo szybko.
Dzisiaj wszyscy mówią o rolkach.
Jutro o TikToku.
Później o kolejnym formacie.
Za chwilę pojawi się następny trend.
Ale:
Trend nie oznacza automatycznie strategii dla Twojej marki.
Możesz wybierać tylko te trendy, które naprawdę do Ciebie pasują.
Jeżeli jakiś format jest sprzeczny z Twoim stylem komunikacji albo zabiera Ci absurdalnie dużo czasu, nie musisz go wdrażać tylko dlatego, że robi to konkurencja.
Co zamiast social media?
Nie chodzi o stworzenie kolejnej listy „musisz być wszędzie”.
Chodzi o wybranie jednego lub kilku kanałów, które mają dla Ciebie sens.
Możesz postawić na:
Blog + SEO
Jeżeli lubisz pisać i masz wiedzę, którą możesz przekazywać.
YouTube
Jeżeli dobrze czujesz się przed kamerą lub lubisz tworzyć tutoriale.
Newsletter
Jeżeli chcesz budować bezpośrednią relację z odbiorcami.
Podcast
Jeżeli dobrze czujesz się w dłuższej formie rozmowy.
Współprace
Jeżeli masz możliwość budowania relacji z innymi markami.
Targi i wydarzenia
Jeżeli Twoje produkty dobrze funkcjonują offline.
Opinie i rekomendacje
Jeżeli masz już klientki, które mogą polecać Twoją markę dalej.
Nie musisz robić wszystkiego.
Wybierz to, co możesz utrzymać.
Opinie klientów są Twoim kanałem promocji
Jeżeli masz już klientów, wykorzystaj to.
Poproś o:
- opinię,
- zdjęcie produktu,
- komentarz,
- rekomendację,
- krótką historię.
Opinie mogą później pracować:
- na stronie,
- w sklepie,
- w Google,
- w newsletterze,
- w materiałach sprzedażowych,
- na YouTube.
I znów:
nie tworzysz wszystkiego od zera.
Wykorzystujesz to, co już wydarzyło się w Twoim biznesie.
Twoja strona internetowa może pracować, kiedy Ty odpoczywasz
To jedna z największych zalet działań długoterminowych.
Jeżeli masz dobrze przygotowaną stronę:
- produkt jest opisany,
- zdjęcia są dobre,
- treści odpowiadają na pytania,
- strona jest widoczna w Google,
- klient może łatwo dokonać zakupu,
to strona może przyciągać osoby również wtedy, kiedy Ty nie siedzisz przy telefonie.
Nie oznacza to, że strona zrobi wszystko za Ciebie.
Ale jej potencjał jest zupełnie inny niż pojedynczej relacji, która za chwilę zniknie.
Produkty cyfrowe mogą pracować bez Twojej obecności
To kolejny element, który warto wykorzystać.
Jeżeli masz:
- ebook,
- wzór,
- kurs,
- nagranie,
- webinar,
- materiał edukacyjny,
możesz sprzedawać go online.
Wystarczy odpowiednio przygotowana strona i system sprzedaży.
Nie musisz za każdym razem:
- jechać na targi,
- rozstawiać stoiska,
- pakować produktu,
- umawiać spotkania.
Produkt cyfrowy może być dostępny również wtedy, kiedy Ty masz wolne.
Nie oznacza to, że wszystko musi być cyfrowe
To ważne rozróżnienie.
Nie chodzi o to, żebyś przestała tworzyć fizyczne produkty.
Nie chodzi też o to, żeby każda rękodzielniczka została influencerką albo twórczynią kursów.
Chodzi o dywersyfikację sposobów docierania do klientów.
Jeżeli sprzedajesz fizyczne produkty, możesz rozwijać stronę.
Jeżeli prowadzisz warsztaty, możesz wykorzystać newsletter.
Jeżeli masz wiedzę, możesz stworzyć ebook.
Jeżeli lubisz mówić, możesz uruchomić podcast.
Jeżeli dobrze czujesz się przed kamerą, możesz rozwijać YouTube.
Zacznij od podstaw swojej strony
Jeżeli masz stronę internetową, nie musisz od razu robić wielkiej przebudowy.
Zacznij od podstaw:
Zdjęcia
Czy wiadomo, co przedstawiają?
Nazwy plików
Czy są opisowe?
Opisy produktów
Czy naprawdę odpowiadają na pytania klienta?
Słowa kluczowe
Czy używasz określeń, których potencjalna klientka rzeczywiście szuka?
Meta title i meta description
Czy pomagają wyszukiwarce i użytkownikowi zrozumieć stronę?
Responsywność
Czy strona dobrze działa na telefonie?
To są fundamenty.
SEO nie działa od razu
To również warto sobie powiedzieć wprost.
Jeżeli dzisiaj napiszesz artykuł, nie oznacza to, że jutro znajdziesz się na pierwszym miejscu Google.
SEO potrzebuje czasu.
Strona musi zostać zaindeksowana.
Treść musi zacząć budować swoją widoczność.
Potrzebujesz konsekwencji.
Ale właśnie dlatego SEO może być tak wartościowe:
pracujesz dzisiaj nad treścią, która może przynosić efekty również później.
Nie wszystko musisz robić sama
Jeżeli nie znasz się na SEO, możesz się go nauczyć.
Ale możesz też zlecić część pracy.
Ważne jest, żeby nie traktować tego jako:
„Skoro nie umiem, to nie ma sensu”.
Możesz nauczyć się podstaw.
Możesz przetestować.
Możesz sprawdzić, co działa.
A później zdecydować:
Czy chcę robić to sama, czy wolę przekazać to komuś innemu?
Czasami właśnie takie decyzje pozwalają odzyskać czas.
Zrób własny audyt czasu
I teraz najważniejsze ćwiczenie.
Weź ostatni tydzień.
Zapisz, ile czasu spędziłaś na:
Instagramie: ___
Facebooku: ___
TikToku: ___
Pinterest: ___
tworzeniu rolek: ___
odpowiadaniu na komentarze: ___
tworzeniu postów: ___
A potem zapisz:
blog / SEO: ___
newsletter: ___
strona internetowa: ___
tworzenie produktów: ___
obsługa klientek: ___
sprzedaż: ___
I odpowiedz sobie:
Czy mój czas jest tam, gdzie są moje cele biznesowe?
To może być bardzo ciekawe ćwiczenie.
Nie chodzi o ucieczkę z internetu
To nie jest artykuł przeciwko social mediom.
Social media mogą być świetnym narzędziem.
Mogą budować społeczność.
Mogą przynosić klientów.
Mogą pomagać w sprzedaży.
Mogą dawać ogromną frajdę.
Problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy:
narzędzie zaczyna zarządzać Twoim biznesem.
Jeżeli każdego dnia zastanawiasz się, jaki trend właśnie obowiązuje, co musisz nagrać i dlaczego Twoje zasięgi spadły, być może warto zrobić krok w tył.
Zamiast być wszędzie, wybierz swoje miejsce
Nie potrzebujesz pięciu kanałów.
Nie potrzebujesz codziennie publikować.
Nie potrzebujesz mieć wszystkiego.
Potrzebujesz znaleźć sposób promocji, który:
- pasuje do Twojej marki,
- dociera do właściwych osób,
- prowadzi do sprzedaży,
- możesz regularnie utrzymać,
- nie zabiera Ci całego czasu.
Bo biznes handmade powinien zostawić Ci jeszcze trochę miejsca na…
handmade.
W poszukiwaniu straconego czasu
Tytuł wystąpienia Kasi Wilk jest bardzo trafny.
Bo być może problemem nie jest to, że masz za mało czasu.
Być może część tego czasu oddajesz kanałom, które nie są dla Ciebie najważniejsze.
I być może nie potrzebujesz kolejnego sposobu na zwiększenie produktywności.
Potrzebujesz po prostu przestać robić kilka rzeczy, które nie przynoszą odpowiedniego efektu.
Zamiast kolejnej godziny na Instagramie możesz:
- napisać jeden wartościowy artykuł,
- poprawić opis produktu,
- przygotować newsletter,
- nagrać film na YouTube,
- poprosić klientkę o opinię,
- odezwać się do potencjalnego partnera,
- stworzyć nowy produkt,
- odpocząć.
I czasami właśnie odpuszczenie jest decyzją strategiczną.
7 sposobów na promocję rękodzieła poza social media
Jeżeli chcesz zacząć od konkretów, wybierz jeden z tych kierunków:
1. Blog i SEO
Twórz treści odpowiadające na pytania klientów i pracujące dłużej niż pojedynczy post.
2. Strona internetowa
Zadbaj o opisy produktów, zdjęcia, słowa kluczowe i podstawy SEO.
3. Newsletter
Buduj własną bazę osób zainteresowanych Twoją marką.
4. YouTube
Twórz materiały, które mogą być znajdowane również po publikacji.
5. Podcast
Buduj relację poprzez dłuższe treści i rozmowy.
6. Współprace
Łącz się z markami i twórcami, których odbiorcy pasują do Twojej grupy docelowej.
7. Targi i wydarzenia
Wykorzystuj nie tylko samo wydarzenie, ale również materiały i kontakty powstałe wokół niego.
Najważniejsze pytanie na koniec
Nie pytaj:
„Jak mogę być jeszcze bardziej widoczna w internecie?”
Zapytaj:
„Jak mogę być widoczna dla właściwych osób, nie spędzając całego życia w social mediach?”
To zupełnie inne pytanie.
I może prowadzić do znacznie lepszej strategii.
Handmade Business Summit 2023
Ten artykuł powstał na podstawie wystąpienia Kasi Wilk podczas Handmade Business Summit 2023 – „W poszukiwaniu straconego czasu”.
Wystąpienie dotyczy m.in. ograniczania zależności od social mediów, wykorzystania bloga i SEO, strony internetowej, newslettera, podcastu, YouTube, współprac, targów oraz świadomego wyboru kanałów promocji.
Kasia pokazuje również na przykładzie własnego doświadczenia, jak nadmierne skupienie na social mediach może zacząć odbierać czas, który pierwotnie miał być przeznaczony na samą pasję i twórczość.
Jeżeli chcesz rozwijać biznes oparty na rękodziele, zobacz również:
👉 Biznes handmade, jak zarabiać na rękodziele, kompletny przewodnik
👉 Biblioteka Biznesowa dla Handmade
FAQ: promocja rękodzieła bez social media
Czy można promować rękodzieło bez Instagrama?
Tak. Instagram jest tylko jednym z możliwych kanałów promocji. Możesz wykorzystywać m.in. blog i SEO, stronę internetową, newsletter, YouTube, podcast, współprace, targi oraz rekomendacje klientów.
Jak promować rękodzieło bez Facebooka?
Warto zbudować własne kanały komunikacji, takie jak strona internetowa i newsletter, oraz wykorzystywać kanały wyszukiwalne, np. Google, blog i YouTube. Możesz również rozwijać współprace i promocję offline.
Czy warto prowadzić bloga, jeśli mam markę handmade?
Tak, szczególnie jeśli jesteś gotowa tworzyć treści odpowiadające na rzeczywiste pytania potencjalnych klientów. W przeciwieństwie do części krótkotrwałych treści social media artykuł może być znajdowany przez wyszukiwarkę również długo po publikacji.
Czy rękodzielniczka musi być aktywna na wszystkich social mediach?
Nie. Warto wybrać kanały, które odpowiadają Twojej grupie docelowej, ofercie i możliwościom czasowym. Obecność na większej liczbie platform nie zawsze oznacza większą sprzedaż.
Co zamiast Instagrama dla marki handmade?
Możesz rozwijać blog i SEO, newsletter, YouTube, podcast, stronę internetową, współprace z innymi markami, targi oraz system rekomendacji i opinii klientów.
Jak odzyskać czas zabrany przez social media?
Najpierw sprawdź, ile czasu rzeczywiście spędzasz na poszczególnych platformach i jaki efekt biznesowy przynoszą. Następnie ogranicz kanały, które wymagają dużo pracy, ale nie prowadzą do wartościowych działań, i przenieś część energii do kanałów długoterminowych.



