Jak stworzyć ofertę handmade, która sprzedaje? Zacznij od właściwych klientów
Jeżeli prowadzisz biznes handmade, bardzo łatwo wpaść w pułapkę ciągłego tworzenia treści.
Post na Instagramie.
Stories.
Facebook.
Reels.
Zdjęcia produktów.
Filmik z procesu.
Kolejny post.
I nagle orientujesz się, że minęło kilka godzin, a Ty nadal nie wiesz, co właściwie ma z tego wyniknąć dla Twojego biznesu.
Bo przecież samo publikowanie nie jest celem biznesu.
Celem jest dotarcie do osób, które potrzebują tego, co oferujesz, a następnie przeprowadzenie ich od zainteresowania do zakupu.
Dlatego warto odwrócić kolejność myślenia.
Nie:
social media → social media → social media → może kiedyś sprzedaż
ale:
oferta → właściwa osoba → komunikacja → kontakt → sprzedaż.
Twoja oferta powinna być sercem biznesu.
Oferta jest sercem Twojego biznesu
Jedna z najważniejszych rzeczy, o których warto pamiętać, prowadząc biznes online, brzmi:
Nie budujesz biznesu po to, żeby mieć ładnego Instagrama.
Instagram, Facebook, YouTube, TikTok czy inne kanały są narzędziami.
Są sposobem dotarcia do osób, które mogą być zainteresowane tym, co robisz.
Nie powinny być centrum całego biznesu.
Centrum jest Twoja oferta.
To właśnie do niej mają ostatecznie prowadzić Twoje działania marketingowe.
Może to być:
- produkt handmade,
- warsztat,
- kurs online,
- ebook,
- konsultacja,
- program,
- mastermind,
- webinar,
- książka,
- usługa.
Może być również oferta bezpłatna, np.:
- ebook,
- checklista,
- webinar,
- wyzwanie,
- konferencja,
- materiał do pobrania.
Najważniejsze jest to, żebyś wiedziała:
co oferujesz i komu to oferujesz.
Nie potrzebujesz tysięcy obserwujących, żeby zacząć sprzedawać
Jednym z mitów, który bardzo często blokuje osoby rozpoczynające biznes online, jest przekonanie:
„Najpierw muszę zbudować dużą społeczność, a dopiero później będę mogła coś sprzedawać”.
Nie.
Nie musisz mieć tysięcy followersów, żeby zacząć budować ofertę i sprawdzać, czy ktoś chce z niej skorzystać.
Znacznie ważniejsze pytanie brzmi:
Czy docierasz do właściwych osób?
100 osób naprawdę zainteresowanych konkretnym problemem może być dla Twojego biznesu znacznie wartościowsze niż kilka tysięcy przypadkowych obserwatorów.
Dlatego zamiast obsesyjnie patrzeć na liczbę followersów, warto zacząć patrzeć na potencjalnych klientów.
Kim jest osoba, której chcesz pomóc?
To jeden z fundamentów dobrej oferty.
Nie wystarczy powiedzieć:
„Moimi klientkami są kobiety”.
To zdecydowanie za mało.
Warto wejść głębiej.
Co ją boli?
Co ją martwi?
Czego potrzebuje?
O czym marzy?
Co chce osiągnąć?
Co sprawia jej trudność?
Jakiego rezultatu szuka?
I przede wszystkim:
W jaki sposób to, co Ty tworzysz, może jej pomóc?
To właśnie tutaj zaczyna się dobra oferta.
Nie twórz oferty dla wszystkich
Jednym z najczęstszych problemów w komunikacji jest próba powiedzenia:
„Potrafię robić to, to, to i jeszcze tamto”.
Bo przecież umiesz.
Masz wiele zainteresowań.
Masz różne kompetencje.
Potrafisz tworzyć różne rzeczy.
Tylko że klientka, która patrzy na taki komunikat, może nie wiedzieć:
„Czy to jest dla mnie?”
Dlatego potrzebujesz swojego wycinka tortu.
Czyli konkretnego obszaru, w którym jasno komunikujesz:
To jest dla Ciebie.
Pomagam Ci w tym konkretnym problemie.
Dzięki temu możesz osiągnąć ten konkretny rezultat.
Im bardziej klarowna jest ta komunikacja, tym łatwiej właściwej osobie rozpoznać, że znalazła odpowiednią markę.
Oferta handmade powinna rozwiązywać konkretny problem
Nie zaczynaj od pytania:
„Co ja mogę sprzedać?”
Zacznij od:
„Czego potrzebuje moja klientka?”
To subtelna, ale ogromna różnica.
Jeżeli np. uczysz szydełkowania, możesz myśleć:
„Mam wiedzę o szydełkowaniu”.
Ale klientka może myśleć:
„Chcę zrobić swoją pierwszą torbę”.
Albo:
„Chcę nauczyć się szydełkować, ale nie wiem od czego zacząć”.
Albo:
„Chcę mieć kreatywne hobby, które pozwoli mi odpocząć po pracy”.
To są zupełnie różne potrzeby.
A każda z nich może prowadzić do innej oferty.
Nie sprzedajesz techniki. Sprzedajesz rezultat
To szczególnie ważne w biznesie handmade.
Klientka często nie kupuje:
„kursu szydełkowania”.
Kupuje:
możliwość nauczenia się szydełkowania.
Nie kupuje:
„warsztatu z makramy”.
Kupuje:
doświadczenie, podczas którego zrobi coś własnymi rękami.
Nie kupuje:
„ebooka z wzorami”.
Kupuje:
możliwość stworzenia konkretnych projektów.
Dlatego przy projektowaniu oferty zastanów się:
Co zmieni się u klientki dzięki temu, co jej oferuję?
To właśnie ten rezultat powinien być widoczny w komunikacji.
Social media nie są centrum Twojego biznesu
To bardzo ważne, szczególnie jeśli masz poczucie, że social media zabierają Ci za dużo czasu.
Facebook jest kanałem.
Instagram jest kanałem.
YouTube jest kanałem.
TikTok jest kanałem.
Pinterest jest kanałem.
Twoja lista mailingowa również jest kanałem komunikacji.
Nie musisz traktować żadnego z nich jak centrum biznesu.
Ich zadaniem jest pomóc Ci dotrzeć do właściwych osób i skierować je dalej.
Czyli zamiast:
„Muszę dzisiaj coś wrzucić na Instagram”.
zadaj sobie pytanie:
„Do czego ten dzisiejszy materiał ma prowadzić?”
Każdy post nie musi sprzedawać
To nie oznacza, że od dzisiaj każdy Twój post ma brzmieć:
„Kup! Kup! Kup!”
Wręcz przeciwnie.
Treści mogą:
- edukować,
- inspirować,
- budować relację,
- pokazywać Twoją historię,
- odpowiadać na pytania,
- pokazywać Twoje doświadczenie,
- przygotowywać odbiorców do przyszłej oferty.
Ale warto wiedzieć:
Po co tworzysz konkretną treść?
Jeżeli za dwa tygodnie planujesz sprzedaż produktu, Twoje wcześniejsze treści mogą przygotowywać odbiorców do tej oferty.
Możesz pokazywać problem.
Możesz edukować.
Możesz odpowiadać na obiekcje.
Możesz pokazywać rezultaty.
Możesz opowiadać historię.
A kiedy pojawi się oferta, odbiorca wie już:
dlaczego tego potrzebuje.
Content marketing powinien przygotowywać do oferty
To bardzo praktyczne podejście.
Wyobraź sobie, że za dwa tygodnie otwierasz sprzedaż kursu.
Nie musisz przez dwa tygodnie publikować:
„Kup mój kurs”.
Możesz przygotować serię treści dotyczących problemu, który ten kurs rozwiązuje.
Na przykład:
Tydzień 1
- najczęstsze błędy,
- pytania początkujących,
- mity,
- problemy,
- Twoje doświadczenia.
Tydzień 2
- rozwiązania,
- przykłady,
- efekty,
- historie klientek,
- pokazanie procesu.
A potem:
oferta.
Wtedy social media nie są przypadkową kolekcją postów.
Stają się częścią kampanii sprzedażowej.
Co to jest lead?
Jeżeli chcesz rozwijać biznes online, warto znać podstawowe pojęcie:
lead.
Lead to osoba, która jest potencjalnie zainteresowana tym, co oferujesz.
Nie jest jeszcze klientką.
Ale może nią zostać.
Na przykład osoba, która:
- pobrała Twój materiał,
- zapisała się na webinar,
- dołączyła do wyzwania,
- zapisała się na newsletter,
- zostawiła swoje dane kontaktowe.
To właśnie z takich osób możesz później budować sprzedaż.
Dlaczego warto budować własną listę mailingową?
To jeden z najważniejszych elementów całego modelu.
Jeżeli wszystkie osoby zainteresowane Twoją marką masz tylko na Instagramie czy Facebooku, jesteś zależna od tych platform.
Może zmienić się algorytm.
Może zmienić się sposób wyświetlania treści.
Możesz stracić dostęp do konta.
Możesz po prostu przestać docierać do dużej części obserwujących.
Dlatego warto budować własną bazę kontaktów.
Lista mailingowa daje Ci możliwość bezpośredniego kontaktu z osobami, które świadomie zostawiły Ci swój adres.
Jak zdobywać kontakty na listę mailingową?
Nie wystarczy napisać:
„Zapisz się do mojego newslettera”.
Znacznie ciekawsze jest zaoferowanie konkretnej wartości.
Może to być lead magnet, czyli bezpłatny materiał, który potencjalna klientka otrzymuje w zamian za kontakt.
Na przykład:
- ebook,
- checklista,
- wzór,
- webinar,
- wyzwanie,
- bezpłatna lekcja,
- nagranie,
- zaproszenie na wydarzenie,
- materiał edukacyjny.
Ale musi być naprawdę wartościowy.
Dobry lead magnet przyciąga właściwe osoby
To bardzo ważne.
Nie twórz materiału:
„Darmowy PDF dla każdego”.
Zastanów się:
Czy osoba, która chce pobrać ten materiał, jest również potencjalnie zainteresowana moją płatną ofertą?
Jeżeli tak, jesteś na dobrym tropie.
Jeżeli nie, możesz zebrać dużo adresów, ale niewiele z nich będzie miało wartość biznesową.
Dobry lead magnet powinien więc przyciągać właściwe osoby, a nie po prostu jak największą liczbę osób.
Nie dawaj byle czego za adres e-mail
To kolejna ważna zasada.
Jeżeli oferujesz bezpłatny materiał, zadbaj o jego jakość.
Osoba, która go pobiera, powinna pomyśleć:
„To było naprawdę wartościowe”.
Wtedy zaczyna budować się zaufanie.
Jeżeli natomiast dostaje coś przypadkowego, nieprzydatnego albo bardzo słabego, od początku obniżasz swoją wiarygodność.
Darmowy materiał nie musi zawierać całego Twojego procesu.
Ale powinien dawać realną wartość.
Landing page: jedna konkretna oferta
Kiedy kierujesz osobę z social mediów dalej, warto mieć miejsce, w którym może wykonać jedno konkretne działanie.
To może być strona zapisu.
Albo strona sprzedażowa.
Nie chodzi o stronę internetową z piętnastoma zakładkami:
O mnie | Blog | Kontakt | Sklep | Warsztaty | Historia | Galeria | …
Chodzi o jedną stronę poświęconą jednej konkretnej ofercie.
Na niej klientka powinna wiedzieć:
- co oferujesz,
- dla kogo to jest,
- jaki problem rozwiązujesz,
- co otrzyma,
- jaki może osiągnąć rezultat,
- co ma zrobić dalej.
I przede wszystkim:
Kliknij tutaj. Zapisz się. Pobierz. Kup.
Jedno jasne wezwanie do działania.
Klientka potrzebuje jasnej instrukcji
Możesz mieć świetny produkt.
Możesz mieć ogromne doświadczenie.
Możesz mieć piękną markę.
Ale jeżeli osoba, która Cię obserwuje, nie wie:
„Co mam teraz zrobić?”
to może po prostu nic nie zrobić.
Dlatego nie bój się mówić wprost:
„Jeżeli chcesz nauczyć się X, tutaj możesz zapisać się na mój kurs”.
„Jeżeli chcesz pobrać wzór, kliknij tutaj”.
„Jeżeli chcesz wziąć udział w warsztacie, tutaj znajdziesz terminy”.
Jasne CTA nie jest nachalne.
Pomaga klientce podjąć decyzję.
Nie bój się sprzedawać
To szczególnie ważne w biznesie opartym na pasji.
Możesz mieć poczucie:
„Nie chcę się narzucać”.
„Co sobie pomyślą?”.
„Przecież cały czas coś sprzedaję”.
Ale jeżeli ktoś obserwuje Cię dlatego, że interesuje go temat, którym się zajmujesz, Twoja oferta może być dla niego właśnie kolejnym krokiem.
Nie każdy kupi.
I to jest w porządku.
Jeżeli ktoś uzna, że Twoja oferta nie jest dla niego, może się wypisać.
To nie jest porażka.
To oznacza, że zaczynasz lepiej rozumieć, kto rzeczywiście jest Twoją grupą docelową.
Oferta płatna i oferta bezpłatna powinny się łączyć
Pomyśl o tym jak o drodze klientki.
Krok 1: poznaje Cię
Widziała Twój post, film, pin albo polecenie.
Krok 2: interesuje ją temat
Rozpoznaje swój problem albo potrzebę.
Krok 3: otrzymuje bezpłatną wartość
Pobiera materiał, zapisuje się na webinar albo dołącza do wyzwania.
Krok 4: poznaje Cię bliżej
Otrzymuje kolejne treści i zaczyna Ci ufać.
Krok 5: widzi ofertę
Dowiedziała się już, że możesz pomóc jej rozwiązać problem.
Krok 6: kupuje
Przechodzi z osoby zainteresowanej do klientki.
To jest właśnie lejek sprzedażowy.
Nie każda osoba przejdzie przez niego w tym samym tempie.
I to jest normalne.
Nie każdy lead kupi od razu
Możesz mieć osobę, która pobierze materiał i następnego dnia kupi produkt.
Ale możesz też mieć osobę, która:
- pobierze ebook,
- będzie czytać Twoje maile,
- obserwować Cię przez kilka miesięcy,
- wróci dopiero wtedy, kiedy będzie gotowa.
Dlatego nie każda osoba, która dzisiaj nie kupuje, jest straconym klientem.
Warto budować relację i pozostawać w kontakcie.
Zacznij od jednej oferty
Jeżeli teraz czujesz się przytłoczona, nie próbuj budować wszystkiego jednocześnie.
Nie musisz mieć:
- pięciu produktów,
- trzech lead magnetów,
- newslettera,
- YouTube,
- Instagrama,
- TikToka,
- Pinterest,
- podcastu,
- webinaru
- i jeszcze automatycznego lejka.
Zacznij od podstaw.
1. Jedna konkretna grupa
Komu pomagam?
2. Jeden konkretny problem
Co chcę tej osobie pomóc rozwiązać?
3. Jeden konkretny rezultat
Co zmieni się po skorzystaniu z mojej oferty?
4. Jedna oferta
Co konkretnie sprzedaję?
5. Jedna strona
Gdzie osoba może się zapisać albo kupić?
6. Jeden kanał pozyskiwania osób
Skąd będę przyciągać właściwych odbiorców?
To wystarczy, żeby zacząć.
Posprzątaj swoje profile w social mediach
Jeżeli masz już konto na Instagramie czy Facebooku, zrób prosty audyt.
Wejdź na swój profil tak, jakbyś była nową klientką.
I odpowiedz sobie:
Czy od razu wiem, czym się zajmujesz?
Czy wiem, dla kogo jest Twoja marka?
Czy wiem, w czym możesz mi pomóc?
Czy widzę Twoją aktualną ofertę?
Czy wiem, co mam zrobić dalej?
Czy mogę łatwo przejść do Twojej strony?
Czy mogę zapisać się na listę mailingową?
Czy widzę konkretny produkt lub usługę?
Jeżeli na większość pytań odpowiadasz „nie”, masz bardzo konkretną rzecz do poprawienia.
Zrób porządek z komunikacją marki
Sprawdź:
zdjęcie profilowe
Czy wygląda profesjonalnie i pasuje do marki?
opis profilu
Czy wiadomo, czym się zajmujesz?
informacja dla kogo jesteś
Czy potencjalna klientka może się w tym rozpoznać?
link
Czy prowadzi do czegoś konkretnego?
oferta
Czy wiadomo, co można u Ciebie kupić?
lead magnet
Czy jest możliwość wykonania kolejnego kroku?
wezwanie do działania
Czy mówisz jasno, co osoba ma zrobić?
Nie chodzi o to, żeby Twój profil był „idealny”.
Chodzi o to, żeby ułatwiał drogę do Twojej oferty.
Nie musisz być wszędzie
Jeżeli jesteś rękodzielniczką, bardzo możliwe, że masz ograniczoną ilość czasu.
Masz tworzenie.
Zamówienia.
Klientki.
Dom.
Życie.
Dlatego nie ma sensu być aktywną na wszystkich platformach tylko dlatego, że „tak trzeba”.
Zacznij od jednego kanału.
Naucz się go wykorzystywać.
Potem możesz dodawać kolejne.
I pamiętaj o recyklingu treści.
Nie musisz codziennie wymyślać czegoś zupełnie nowego.
Jeżeli dana kampania wraca, możesz ponownie wykorzystać treści, które już wcześniej przygotowałaś.
Twoja oferta powinna być widoczna
To bardzo ważne.
Nie chowaj swojej oferty.
Nie zakładaj, że klientka „sama znajdzie”.
Powiedz jej:
„Jeżeli chcesz zrobić kolejny krok, tutaj możesz to zrobić.”
Twoja oferta nie jest czymś, czego trzeba się wstydzić.
Jeżeli rzeczywiście rozwiązujesz problem klientki, informowanie jej o możliwości skorzystania z Twojej pomocy jest częścią wartościowej komunikacji.
Jak stworzyć ofertę handmade, która sprzedaje? Zacznij od tych 7 pytań
Zanim zaczniesz tworzyć kolejną serię postów, odpowiedz sobie:
1. Komu pomagam?
2. Jaki problem tej osoby rozwiązuję?
3. Jakiego rezultatu chce ta osoba?
4. Co dokładnie oferuję?
5. Jaki jest kolejny krok dla osoby zainteresowanej?
6. Gdzie mogę ją skierować?
7. W jaki sposób moje social media będą prowadzić do tej oferty?
Jeżeli potrafisz odpowiedzieć na te pytania, masz znacznie mocniejszy fundament niż osoba, która po prostu codziennie zastanawia się:
„Co dzisiaj wrzucić na Instagram?”
Najważniejsza zmiana: przestań traktować social media jak biznes
Social media są narzędziem biznesu.
Nie biznesem.
Twoim biznesem jest to, co oferujesz, komu pomagasz i w jaki sposób zamieniasz zainteresowanie w relację, a następnie w sprzedaż.
Dlatego następnym razem, kiedy pomyślisz:
„Muszę coś dzisiaj opublikować…”
zatrzymaj się i zapytaj:
„Po co?”
Czy ten materiał:
- przyciąga właściwą osobę?
- pokazuje jej problem?
- edukuje?
- buduje zaufanie?
- prowadzi do lead magnetu?
- przygotowuje do oferty?
- pokazuje ofertę?
- kieruje do konkretnego działania?
Jeżeli tak, świetnie.
Jeżeli nie, być może właśnie znalazłaś zadanie, którego nie musisz dzisiaj robić.
Od czego zacząć budowanie oferty handmade?
Nie od Instagrama.
Nie od logo.
Nie od kolejnego posta.
Zacznij od klientki.
Potem określ problem.
Następnie rezultat.
Później stwórz ofertę.
A dopiero potem zastanów się:
Jakimi kanałami dotrę do osób, które jej potrzebują?
To pozwala odzyskać kontrolę nad marketingiem.
Zamiast tworzyć coraz więcej treści, możesz zacząć tworzyć mniej, ale bardziej celowo.
I właśnie o to chodzi w podejściu Karoliny Kizińskiej do oferty jako centrum biznesu.
Handmade Business Summit 2023
Ten artykuł powstał na podstawie wystąpienia Karoliny Kizińskiej podczas Handmade Business Summit 2023:
„Oferta sercem Twojego Biznesu. Zamień czasochłonne hobby na markę, która zarabia”.
Wystąpienie koncentruje się na budowaniu oferty, pozyskiwaniu właściwych osób, wykorzystaniu social mediów jako kanałów kierujących do oferty, budowaniu listy mailingowej, lead magnetach i lejku sprzedażowym.
Jeżeli chcesz rozwijać biznes oparty na rękodziele, zobacz również:
👉 https://oplotki.pl/biznes-handmade-jak-zarabiac-na-rekodziele-kompletny-przewodnik/
👉 Biblioteka Biznesowa dla Handmade
FAQ: oferta handmade i sprzedaż rękodzieła
Jak stworzyć ofertę dla marki handmade?
Zacznij od określenia konkretnej grupy docelowej, jej problemu i oczekiwanego rezultatu. Następnie dopasuj do niej konkretny produkt lub usługę i jasno pokaż, jaki kolejny krok ma wykonać potencjalna klientka.
Czy trzeba mieć dużo obserwujących, żeby sprzedawać rękodzieło?
Nie. Liczba obserwujących nie jest jedynym ani najważniejszym czynnikiem sprzedaży. Ważniejsze jest docieranie do osób, które rzeczywiście są zainteresowane Twoją ofertą i mają problem lub potrzebę, którą możesz rozwiązać.
Czy social media powinny być centrum biznesu handmade?
Nie. Social media mogą pełnić funkcję kanałów, które przyciągają właściwe osoby i kierują je do oferty, strony zapisu, listy mailingowej lub strony sprzedażowej.
Co to jest lead magnet?
Lead magnet to bezpłatna wartość oferowana potencjalnej klientce w zamian za dane kontaktowe, najczęściej adres e-mail. Może to być np. ebook, checklista, webinar, wyzwanie, wzór lub inny materiał.
Po co rękodzielniczce lista mailingowa?
Lista mailingowa pozwala budować własną bazę kontaktów i komunikować się bezpośrednio z osobami zainteresowanymi marką, niezależnie od zmian algorytmów platform społecznościowych.
Czy każdy post na Instagramie powinien sprzedawać?
Nie. Treści mogą również edukować, inspirować, budować relację i przygotowywać odbiorców do przyszłej oferty. Ważne jest jednak, aby wiedzieć, jaką rolę dana treść pełni w strategii biznesowej.
Jak często pokazywać ofertę handmade w social mediach?
Nie ma jednej uniwersalnej częstotliwości. Istotniejsze jest, aby potencjalna klientka wiedziała, co oferujesz i miała łatwą możliwość przejścia do konkretnej oferty.



