Najtrudniejsze jest pierwsze zdanie, mawiają.

Najważniejsze jest pierwsze zdanie, ostrzegają.

Najistotniejsze jest w ogóle zacząć, a jak mawia Pani Swojego Czasu, Ola Budzyńska: zrobione jest lepsze od idealnego, zatem do dzieła.

Krzątanie się po tym świecie od kilku dziesięcioleci dało mi możliwość picia z wielu kielichów i oglądania niejednego pejzażu. Szłam wieloma drogami, brałam zakręty ostre i łagodne, nurzałam się w błocie i grzałam w jacuzzi. Spotkałam ludzi pięknych swoim dobrem i tych, który potrzebują więcej pracy nad sobą. Życie po prostu.

Na każdym jednak metrze przemierzanych tras, że tak zamknę ten metaforyczny początek, doceniałam piękno, prostotę i dbałość o szczegóły i tak rodziła się moja miłość do rękodzieła.

Wykonywanie rzeczy własnoręcznie to praca mozolna i bardzo czasochłonna. Jednocześnie, daje tak dużo satysfakcji, że żadna ze znanych mi rękodzielniczek, nie nazywa swojego zajęcia pracą, a tylko pasją, hobby, zainteresowaniem.

Gałęzi rękodzieła jest wiele, w kolejnych postach będę opowiadać o każdej po trochu, zaprezentuję Wam sylwetki Rękodzielniczek, wskażę, gdzie rękodzieło można kupić, a także zdradzę Wam kilka sekretów dotyczących zarabiania na nim. Pokażę Wam niebywałe piękno, nauczę znajdować perły, zaprezentuję trochę swojego.

Rozgośćcie się i czujcie, jak u siebie w domu. Zadbanym, pachnącym świeżo mieloną kawą i ciastem drożdżowym, pełnym śmiechu i beztroski.

Gosia, Zaplatajka, oplotkowa dziewczyna.