• Link to Facebook
  • Link to Instagram
  • Link to Instagram
  • Link to Youtube
  • Link to Pinterest
  • Link to Mail
  • Link to TikTok
  • Link to LinkedIn
  • Koszyk
  • Moje konto
  • Shopping Cart Shopping Cart
    0Shopping Cart
Oplotki
  • Sklep
    • Rękodzieło
      • Punch Needle
      • Makrama
      • Szydełko
      • Druty
      • Tkanie
      • Haft
      • Szycie
      • Stacjonarne warsztaty rękodzieła
      • Boxy produktowe
      • Vouchery prezentowe
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
    • Biznes Handmade
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Handmade Biz Summit
      • Kursy dla Biznesu Handmade
      • Ebooki, książki, webinary
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
    • Biznes
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Kursy dla biznesu
      • Biznesowe wydarzenia stacjonarne
      • Handmade Biz Summit
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
  • Książka
  • PODCAST
  • Warsztaty
  • Dla firm
  • HandmadeBIZsummit
  • Biblioteka
  • Mastermind
  • O nas
    • Kontakt
    • Newsleeter i FREE treści
    • Wynajem pracowni na warsztaty Poznań | Pracownia Oplotki
    • Agnieszka Gaczkowska
    • BLOG OPLOTKI
    • Stowarzyszenie
    • Zespół
    • Aktualne promo
    • Program Afiliacyjny
    • Dla mediów
    • Social Media OPLOTKI
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, HBS, Wszystkie wpisy

Jak delegować zadania w małej firmie? Przestań być Zosią Samosią

Jeżeli prowadzisz własny biznes, prawdopodobnie znasz ten schemat.

Tworzysz produkty.

Odpisujesz klientkom.

Prowadzisz Instagram.

Piszesz newsletter.

Wystawiasz faktury.

Pilnujesz strony internetowej.

Ogarniesz sprzedaż.

Robisz marketing.

Pakujesz zamówienia.

A kiedy ktoś mówi:

„Może coś delegujesz?”

myślisz:

„Ale co ja właściwie mam delegować? Przecież nikt nie zrobi tego tak dobrze jak ja.”

I właśnie tutaj zaczyna się problem.

Bo bardzo łatwo zostać w swoim biznesie Zosią Samosią, która wszystko potrafi, wszystko kontroluje i wszystko robi sama.

Tylko że taki model ma swoją cenę.

I nie chodzi wyłącznie o zmęczenie.

Chodzi również o tempo rozwoju firmy.


Czy naprawdę musisz robić wszystko sama?

Podczas Handmade Business Summit 2023 Anna Papiernik pokazała delegowanie z perspektywy właścicielki małej firmy.

Jej punkt wyjścia jest bardzo prosty:

w każdym biznesie są zadania, które może wykonać ktoś inny.

Nie oznacza to jednak, że masz jutro zatrudnić pięć osób i oddać im połowę firmy.

Wręcz przeciwnie.

Delegowania trzeba się nauczyć.

A pierwszy krok to zrozumienie, co właściwie robisz w swoim biznesie.


Właścicielka firmy pełni więcej niż jedną rolę

Anna odwołuje się do koncepcji Michaela Gerbera i trzech ról przedsiębiorcy:

  • właściciela biznesu,
  • menedżera,
  • specjalisty.

Właścicielka patrzy w przyszłość.

Zastanawia się:

Dokąd chcę doprowadzić firmę?

Menedżer pilnuje planu, organizacji i realizacji.

Specjalista natomiast chce po prostu wykonywać swoją pracę.

I tutaj pojawia się problem rękodzielniczki.

Bo w praktyce możesz być jednocześnie specjalistką od:

  • tworzenia produktów,
  • marketingu,
  • sprzedaży,
  • księgowości,
  • obsługi klienta,
  • strony internetowej,
  • social media,
  • newslettera.

Czy naprawdę musisz być specjalistką we wszystkich tych dziedzinach?

Nie.


Najpierw wypisz wszystko, co robisz

To jedno z najbardziej praktycznych ćwiczeń z wystąpienia Anny.

Weź kartkę.

Albo dokument.

I spróbuj odtworzyć swój typowy tydzień.

Wypisz wszystkie zadania, które wykonujesz.

Nie tylko te związane z produktem.

Również:

  • pisanie postów,
  • przygotowywanie newslettera,
  • odpowiadanie na wiadomości,
  • wystawianie faktur,
  • prowadzenie strony,
  • zamówienia,
  • obsługę klientek,
  • przygotowywanie grafik,
  • sprzedaż,
  • administrację.

Nie oceniaj ich jeszcze.

Po prostu je wypisz.

Dopiero potem zacznij analizować.


Które zadania delegować jako pierwsze?

Anna proponuje bardzo proste ćwiczenie z trzema kolorami.

Kolor pierwszy

Zaznacz zadania, które są poza Twoją specjalizacją.

Czyli takie, w których musisz poświęcać czas na uczenie się czegoś, co nie jest Twoim głównym obszarem.

Kolor drugi

Zaznacz zadania, których nie lubisz robić.

Bo jeżeli czegoś nie znosisz, bardzo łatwo zaczynasz to odkładać.

A wtedy pojawiają się:

  • zaległości,
  • stres,
  • gaszenie pożarów,
  • praca na ostatnią chwilę.

Kolor trzeci

Zaznacz zadania, które zajmują Ci najwięcej czasu w ciągu tygodnia.

I teraz najważniejsze:

Zadania oznaczone wszystkimi trzema kolorami są najlepszymi kandydatami do delegowania.

Nie musisz oddawać wszystkiego.

Zacznij właśnie od nich.


„Nikt nie zrobi tego tak dobrze jak ja”

To jeden z najczęstszych argumentów przeciwko delegowaniu.

I Anna zwraca uwagę na ważną rzecz.

Często problem nie polega na tym, że druga osoba nie potrafi wykonać zadania.

Problem polega na tym, że Ty nie powiedziałaś dokładnie, jak ma je wykonać.

Masz w głowie sposób działania.

Wiesz:

„Jak to robię, to najpierw robię A, potem B, potem C, a tutaj trzeba uważać na X.”

Tylko że druga osoba tego nie wie.


Nie deleguj zadania. Deleguj instrukcję jego wykonania.

Świetnym przykładem z wystąpienia jest pieczenie muffinek.

Jeżeli powiesz komuś:

„Upiecz muffinki”.

to nie przekazałaś właściwie żadnej procedury.

Możesz mieć w głowie konkretny przepis.

Ale druga osoba go nie zna.

Dlatego potrzebujesz przygotować instrukcję.

Czyli:

  1. co trzeba zrobić,
  2. w jakiej kolejności,
  3. z czego skorzystać,
  4. jakie są ważne szczegóły,
  5. jaki powinien być efekt końcowy.

Tak samo działa to w biznesie.


Jak przygotować zadanie do delegowania?

Załóżmy, że chcesz przekazać komuś publikowanie posta na Instagramie.

Nie wystarczy:

„Przygotuj i opublikuj post”.

Jeżeli chcesz, żeby druga osoba zrobiła to zgodnie z Twoim standardem, opisz proces.

Na przykład:

1. Przygotuj grafikę.

2. Przygotuj tekst.

3. Dodaj odpowiednie hashtagi.

4. Dodaj CTA.

5. Sprawdź zgodność z brandingiem.

6. Zaplanuj publikację w określonym narzędziu.

7. Sprawdź jeszcze raz całość przed publikacją.

I teraz pojawia się kolejny poziom szczegółowości.

Co oznacza:

„Dodaj hashtagi”?

Jeżeli masz konkretne zasady, trzeba je zapisać.

Co oznacza:

„Zgodnie z brandingiem”?

Warto wskazać:

  • kolory,
  • fonty,
  • sposób wykorzystania zdjęć,
  • styl komunikacji.

Im bardziej powtarzalne jest zadanie, tym bardziej opłaca się stworzyć procedurę.


Procedura może być tekstem albo filmem

Nie musisz pisać wielkiej instrukcji.

Jeżeli zadanie jest wizualne, możesz po prostu:

nagrać ekran.

Pokazać:

„Klikam tutaj → wybieram to → wpisuję to → zapisuję tutaj.”

To często będzie dla współpracownika znacznie bardziej użyteczne niż kilka stron tekstu.

I ważna rzecz:

nie tworzysz procedury po to, żeby utrudnić sobie delegowanie.

Tworzysz ją po to, żeby nie musieć za każdym razem tłumaczyć tego samego od początku.


Delegowanie nie musi być kosztem

Kolejny bardzo ważny argument z wystąpienia Anny:

delegowanie nie musi być kosztem, może być inwestycją.

Wyobraź sobie, że Twoja godzina pracy jest warta 125 zł.

Jeżeli przez 32 godziny tygodniowo zajmujesz się zadaniami spoza swojej głównej specjalizacji, to możesz policzyć, ile kosztuje Cię wykonywanie ich samodzielnie.

W przykładzie Anny daje to 208 000 zł ukrytego kosztu rocznie.

To nie oznacza oczywiście, że każda firma osiągnie dokładnie taki wynik.

To przykład pokazujący mechanizm:

Twojego czasu nie można traktować jako darmowego.

Jeżeli odzyskasz część czasu i przeznaczysz go na pracę, która generuje przychód, sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej.


Jak policzyć, czy delegowanie Ci się opłaca?

Zamiast pytać:

„Czy stać mnie na zatrudnienie kogoś?”

zadaj sobie kilka innych pytań.

Ile warta jest moja godzina?

Weź realną stawkę, po której sprzedajesz swoje usługi lub pracę.

Ile czasu tygodniowo zajmuje mi zadanie?

Nie zgaduj.

Zmierz.

Ile kosztowałoby zlecenie tego zadania komuś innemu?

Sprawdź stawki rynkowe.

Co zrobię z odzyskanym czasem?

To jest kluczowe pytanie.

Jeżeli odzyskane pięć godzin przeznaczysz na kolejne pięć godzin administracji, niewiele się zmieni.

Ale jeżeli przeznaczysz je na:

  • pracę z klientami,
  • rozwój produktu,
  • sprzedaż,
  • strategię,
  • działania, które generują przychód,

delegowanie może zacząć działać jak inwestycja w rozwój firmy.


Najdroższe zadanie to czasami to, którego nie delegujesz

To bardzo ważna zmiana perspektywy.

Płacąc współpracownikowi, widzisz:

„Wydałam 500 zł.”

Nie widzisz natomiast:

„Odzyskałam 10 godzin mojego czasu.”

Dlatego przy podejmowaniu decyzji o delegowaniu warto patrzeć nie tylko na:

koszt współpracownika

ale również na:

wartość Twojego odzyskanego czasu.


Ale uwaga: nie deleguj byle czego

Anna bardzo mocno podkreśla jeszcze jedną rzecz.

Jeżeli oddasz zadanie niewłaściwej osobie albo przekażesz je bez odpowiedniego przygotowania, możesz stracić podwójnie.

Najpierw:

płacisz komuś za wykonanie zadania.

A później:

poprawiasz jego pracę sama.

Wtedy zamiast odzyskać czas, tracisz go jeszcze więcej.

Dlatego kolejność jest ważna:

wybierz właściwe zadanie → przygotuj procedurę → przekaż → sprawdź → popraw proces.


„Jak deleguję, stracę kontrolę”

To kolejny mit.

Ale warto odwrócić pytanie:

Czy naprawdę masz kontrolę, jeżeli wszystko zależy od Ciebie?

Jeżeli pracujesz:

  • po nocach,
  • na ostatnią chwilę,
  • gasząc kolejne pożary,
  • pilnując każdego szczegółu,

to fakt, że wszystko robisz sama, niekoniecznie oznacza kontrolę.

Może oznaczać po prostu przeciążenie.

Prawdziwa kontrola wymaga systemu.


Najpierw stwórz strukturę swojej firmy

Nawet jeżeli działasz solo.

To bardzo ciekawy element tego wystąpienia.

Możesz myśleć:

„Przecież jestem sama, więc po co mi struktura organizacyjna?”

A jednak warto ją rozpisać.

Na samej górze jesteś Ty:

Właścicielka

A poniżej możesz mieć np.:

Tworzenie / realizacja usług

Marketing

Sprzedaż

Obsługa klienta

Finanse / księgowość

IT / strona internetowa

To nie oznacza, że masz natychmiast zatrudnić sześć osób.

Oznacza tylko, że zaczynasz widzieć:

jakie funkcje naprawdę istnieją w Twoim biznesie.


A potem rozpisz odpowiedzialności

Dla każdego obszaru odpowiedz:

Za co ta osoba odpowiada?

Jakie zadania wykonuje?

Jakich umiejętności potrzebuje?

Jakich narzędzi używa?

Na przykład osoba odpowiedzialna za marketing może zajmować się:

  • listą mailingową,
  • newsletterem,
  • mediami społecznościowymi,
  • przygotowaniem grafik,
  • planowaniem publikacji.

Do tego potrzebuje konkretnych umiejętności i znajomości konkretnych narzędzi.

I właśnie w ten sposób zaczyna powstawać coś bardzo cennego:

opis stanowiska.


Struktura + role + procedury

Anna wskazuje trzy elementy, które pomagają przygotować biznes do delegowania:

1. Struktura

Jakie obszary istnieją w firmie?

2. Role

Za co odpowiada każda osoba?

3. Procedury

Jak dokładnie wykonuje się powtarzalne zadania?

Kiedy masz te trzy rzeczy, delegowanie staje się znacznie prostsze.

Bo nie zaczynasz od:

„Potrzebuję kogoś do pomocy, tylko nie wiem właściwie do czego”.

Możesz powiedzieć:

„Potrzebuję osoby odpowiedzialnej za ten konkretny obszar, z tym zakresem odpowiedzialności i tymi zadaniami”.


Nie zarządzaj zadaniami przez Messenger

To również ważny praktyczny element wystąpienia.

Jeżeli zadania są rozrzucone:

  • w mailach,
  • Messengerze,
  • SMS-ach,
  • notatkach,
  • kartkach,
  • rozmowach,

bardzo szybko zaczynasz tracić orientację.

Dlatego warto mieć jedno miejsce, w którym zarządzasz zadaniami.

Anna rekomenduje Asanę i sama korzysta z niej od lat.

Warto jednak potraktować to jako jej rekomendację z wystąpienia, a nie uniwersalną zasadę, że każda firma musi korzystać właśnie z Asany.

Najważniejsza jest zasada:

zadania powinny mieć jedno uporządkowane miejsce.


Zacznij od jednego zadania

Jeżeli nigdy wcześniej nie delegowałaś, nie próbuj od razu budować całego zespołu.

Wybierz:

jedno zadanie.

Przekaż je.

Zobacz:

  • co zadziałało,
  • czego zabrakło w instrukcji,
  • jakie pytania pojawiły się po stronie współpracownika,
  • co trzeba poprawić.

Potem deleguj kolejne.

Delegowania również trzeba się nauczyć.


Od delegowania zadań do delegowania odpowiedzialności

To kolejny etap.

Na początku możesz przekazać:

„Wyślij newsletter”.

Potem:

„Zajmij się newsletterem”.

A docelowo:

„Odpowiadasz za marketing.”

To zupełnie inny poziom.

Nie przekazujesz pojedynczych czynności.

Przekazujesz obszar odpowiedzialności.

I właśnie wtedy zaczynasz naprawdę budować firmę, która nie opiera się wyłącznie na Tobie.


Nie musisz przestać być specjalistką

To bardzo ważne szczególnie w biznesie handmade.

Delegowanie nie oznacza:

„Przestaję robić rękodzieło”.

Jeżeli właśnie tworzenie jest Twoją największą wartością, możesz nadal pozostać główną osobą odpowiedzialną za:

produkt.

Ale nie musisz jednocześnie być:

  • księgową,
  • administratorką,
  • specjalistką IT,
  • social media managerką,
  • osobą od newslettera,
  • osobą od obsługi klienta.

Twoim zadaniem jako właścicielki nie jest wykonywanie wszystkich prac w firmie.

Twoim zadaniem jest również decydowanie, które z nich powinny pozostać w Twoich rękach.


Ćwiczenie dla Ciebie

Jeżeli chcesz zacząć delegować, zrób dziś jedną rzecz.

Weź kartkę i wypisz wszystkie zadania z ostatniego tygodnia.

Następnie oznacz je trzema kolorami:

1. Poza moją specjalizacją

2. Nie lubię tego robić

3. Zajmuje mi to dużo czasu

Teraz znajdź zadania oznaczone trzema kolorami.

I wybierz jedno.

Nie pięć.

Nie dziesięć.

Jedno.

Następnie przygotuj do niego procedurę.

Napisz:

  • jaki ma być efekt,
  • jakie są kroki,
  • jakich narzędzi użyć,
  • jakie są zasady,
  • czego unikać,
  • po czym poznasz, że zadanie zostało wykonane prawidłowo.

I dopiero wtedy przekaż je innej osobie.


Delegowanie nie oznacza utraty kontroli

Wręcz przeciwnie.

Dobrze przygotowane delegowanie może sprawić, że zyskujesz kontrolę nad firmą, bo przestajesz być jedynym miejscem, w którym znajduje się cała wiedza.

Zaczynasz budować:

strukturę.

procedury.

role.

odpowiedzialność.

system pracy.

I dzięki temu biznes może rosnąć bez dokładania kolejnych godzin Twojej pracy.


Zostań właścicielką biznesu, a nie jego jedynym pracownikiem

Największa zmiana nie polega więc na tym, że:

„zatrudnię kogoś do pomocy”.

Chodzi o zmianę sposobu myślenia:

„Nie muszę osobiście wykonywać wszystkiego, co jest potrzebne do funkcjonowania mojej firmy.”

Możesz nadal być sercem marki.

Możesz nadal tworzyć.

Możesz nadal mieć kontakt z klientkami.

Ale jednocześnie możesz budować firmę, w której nie każda decyzja i nie każde zadanie musi przejść przez Twoje ręce.

Bo jeśli wszystko zależy od Ciebie, trudno mówić o skalowaniu.

A jeśli zaczynasz budować strukturę, role i procedury, pojawia się przestrzeń na rozwój.


Handmade Business Summit 2023

Ten artykuł powstał na podstawie wystąpienia Anny Papiernik „4 mity na temat delegowania, czyli jak skutecznie skończyć z rolą Zosi Samosi” podczas Handmade Business Summit 2023.

Jeżeli rozwijasz biznes oparty na rękodziele i chcesz przejść od wykonywania wszystkiego samodzielnie do bardziej uporządkowanego modelu biznesowego, zobacz również:

Handmade Business Summit

Biznes handmade , jak zarabiać na rękodziele, kompletny przewodnik

Biblioteka Biznesowa dla Handmade


FAQ

Jak zacząć delegować zadania w małej firmie?

Zacznij od spisania wszystkich zadań, które wykonujesz w ciągu tygodnia. Następnie zaznacz zadania spoza swojej specjalizacji, których nie lubisz oraz te, które zajmują Ci najwięcej czasu. Zadania należące do wszystkich trzech grup są dobrymi kandydatami do pierwszego delegowania.

Co warto delegować w biznesie handmade?

W pierwszej kolejności warto rozważyć zadania spoza głównej specjalizacji właścicielki, których nie lubi wykonywać i które zajmują dużo czasu. Mogą to być np. część działań marketingowych, obsługa klienta, zadania administracyjne, księgowość czy czynności techniczne.

Jak delegować zadania, żeby ktoś wykonał je dobrze?

Przed przekazaniem zadania przygotuj dokładną procedurę: określ oczekiwany rezultat, kolejność działań, potrzebne narzędzia i standard wykonania. W przypadku zadań wykonywanych na komputerze pomocne może być również nagranie ekranu.

Czy delegowanie jest opłacalne w małej firmie?

Może być, szczególnie jeśli odzyskany czas właścicielka przeznacza na działania generujące przychód lub rozwój firmy. Warto porównać własną wartość godzinową, czas poświęcany na zadanie oraz koszt zlecenia go innej osobie.

Jak nie stracić kontroli po delegowaniu?

Pomaga uporządkowanie struktury firmy, odpowiedzialności poszczególnych ról i procedur oraz korzystanie z jednego systemu zarządzania zadaniami. Delegowanie nie powinno oznaczać przekazywania zadań „w ciemno”.

25 sierpnia 2026/Autor oplotki
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2025/04/HBS_2023_1080x180px_post_instagram_szare_tlo.png 1080 1080 oplotki https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png oplotki2026-08-25 09:38:362026-08-25 08:59:41Jak delegować zadania w małej firmie? Przestań być Zosią Samosią
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, HBS, Wszystkie wpisy

Jak napisać opis produktu handmade, który sprzedaje?

Masz piękny produkt.

Zrobiłaś go własnymi rękami.

Włożyłaś w niego czas, wiedzę, doświadczenie i mnóstwo pracy.

Robisz zdjęcia.

Wrzucasz produkt do sklepu.

I przychodzi moment, którego wiele rękodzielniczek nie lubi najbardziej:

„No dobrze… a teraz trzeba to opisać”.

I zaczyna się:

„Bransoletka wykonana ręcznie z…”.

„Sukienka z czerwonej wiskozy, długość do kolan…”.

„Makrama wykonana ze sznurka bawełnianego…”.

Wszystko się zgadza.

Tylko że jest jeden problem.

Taki opis niekoniecznie sprawi, że klientka zapragnie Twojego produktu.

Bo opis produktu handmade nie powinien być wyłącznie instrukcją obsługi.

Powinien pokazać dlaczego ten produkt ma dla niej znaczenie.


Jak opisać produkt handmade, skoro wszystko widać na zdjęciu?

To bardzo dobre pytanie.

Jeżeli sprzedajesz sukienkę, klientka widzi na zdjęciu, że jest czerwona.

Jeżeli sprzedajesz torbę, widzi jej kształt.

Jeżeli sprzedajesz makramę, widzi wzór.

Jeżeli sprzedajesz ceramikę, widzi talerz.

Po co więc pisać:

„To jest czerwone”.

„To jest okrągłe”.

„To ma taki i taki wzór”.

Oczywiście informacje techniczne są potrzebne.

Klientka chce wiedzieć:

  • z czego wykonany jest produkt,
  • jakie ma wymiary,
  • jak go używać,
  • jak o niego dbać,
  • co dokładnie otrzyma.

Ale same parametry nie budują zachwytu.

Bo techniczny opis odpowiada na pytanie:

„Co to jest?”

A dobry opis powinien pomóc odpowiedzieć również na pytanie:

„Dlaczego ja tego chcę?”


Banan nie potrzebuje historii. Twój produkt ją ma.

Podczas swojego wystąpienia Gocha Szoka posługuje się świetnym przykładem:

bananem.

Jak opisać banana?

Możesz napisać:

żółty, podłużny, jadalny owoc.

Tylko że banan nie ma własnej historii.

Stworzyło go drzewo.

Twój produkt jest zupełnie inny.

Twój produkt stworzyłaś Ty.

Za nim stoją:

  • pomysł,
  • inspiracja,
  • próby,
  • błędy,
  • decyzje,
  • materiały,
  • czas,
  • doświadczenie,
  • emocje,
  • Twoja historia.

I właśnie dlatego możesz o nim opowiedzieć znacznie więcej.

Nie chodzi o to, żeby stworzyć wielką autobiografię.

Chodzi o to, żeby pokazać kawałek tego, co znajduje się poza samym przedmiotem.


Dobry opis produktu handmade nie kończy się na produkcie

Pomyśl o tym w ten sposób.

Sprzedajesz:

torbę.

Ale być może klientka kupuje również:

  • możliwość wyrażenia siebie,
  • poczucie wyjątkowości,
  • wygodę,
  • historię,
  • wartości marki,
  • kontakt z człowiekiem, który ją stworzył,
  • przynależność do określonego świata.

Sprzedajesz:

ceramiczny talerz.

Ale może on być również:

  • elementem porannego rytuału,
  • prezentem,
  • symbolem konkretnej historii,
  • przedmiotem związanym z określoną ideą,
  • czymś, co sprawia, że zwykłe śniadanie staje się przyjemniejsze.

Sprzedajesz:

torebkę z personalizacją.

Ale za wygrawerowanym tekstem może kryć się:

  • prezent dla mamy,
  • pamiątka narodzin dziecka,
  • ważny cytat,
  • wspomnienie,
  • osobista historia.

I właśnie o tym możesz pisać.


Cecha produktu to dopiero początek

W opisie produktu oczywiście warto podać konkrety.

Na przykład:

„Torba wykonana jest z…”

„Ma wymiary…”

„Posiada…”

„Można ją…”

To są ważne informacje.

Ale możesz zrobić jeszcze jeden krok.

Zastanów się:

Co ta cecha oznacza dla klientki?

Jeżeli torba ma dużą kieszeń, możesz napisać nie tylko:

„Torba posiada dużą kieszeń wewnętrzną”.

Możesz pokazać:

„Wreszcie masz miejsce na telefon, klucze i wszystko to, co zwykle znika na dnie torby.”

Informacja techniczna pozostaje.

Ale pojawia się kontekst życia klientki.


Nie opisuj tylko tego, co widzisz. Opowiedz, czego nie widać.

To jedna z najważniejszych zasad, które możesz zabrać z tego wystąpienia.

Zdjęcie pokazuje produkt.

Tekst może pokazać:

dlaczego powstał.

dla kogo powstał.

co Cię zainspirowało.

co jest dla Ciebie ważne.

jaką historię niesie.

jakie emocje może wywołać.

co dzięki niemu klientka może poczuć lub zrobić.

I właśnie tutaj zaczyna się przestrzeń dla Twojego stylu.


Twoja historia może być częścią opisu produktu

Nie oznacza to, że każdy opis musi zaczynać się od:

„Kiedy miałam pięć lat, moja babcia nauczyła mnie szydełkować…”

Jeżeli to nie jest prawdziwe albo nie ma związku z produktem, nie rób tego.

Chodzi o coś prostszego.

Dlaczego stworzyłaś właśnie ten produkt?

Może zobaczyłaś coś podczas podróży.

Może od dawna brakowało Ci konkretnego przedmiotu.

Może eksperymentowałaś z techniką.

Może powstał przez przypadek.

Może jest odpowiedzią na problem klientek.

Może wiąże się z ważną dla Ciebie ideą.

To wszystko może być materiałem do komunikacji.


Nie musisz opowiadać całego swojego życia

To ważne, szczególnie jeśli masz opór przed pokazywaniem prywatności w internecie.

Gocha zwraca uwagę na bardzo istotną rzecz:

autentyczność nie oznacza ekshibicjonizmu.

Nie musisz pokazywać:

  • dzieci,
  • partnera,
  • domu,
  • tego, co jesz,
  • całego swojego życia.

Możesz świadomie zdecydować:

„O tym mówię. O tym nie mówię.”

I to jest w porządku.

Możesz wybrać jeden element swojego życia, który pasuje do marki.

Na przykład:

  • książki, które Cię inspirują,
  • miejsca, które odwiedzasz,
  • pracownię,
  • proces tworzenia,
  • wartości,
  • historię konkretnego projektu,
  • materiały, z których korzystasz.

Nie musisz odsłaniać całego życia, żeby marka była osobista.


Twoja pracownia jest tematem, który zawsze masz pod ręką

Jeżeli nie wiesz, o czym pisać, pokaż:

jak tworzysz.

To może być:

  • stół roboczy,
  • narzędzia,
  • materiały,
  • fragment procesu,
  • szkic,
  • próbka,
  • nieudany projekt,
  • etap pracy,
  • moment pakowania.

Nie musisz mieć idealnej, ogromnej pracowni.

Może to być jeden stół.

Jedna szuflada.

Jedno narzędzie.

Jedna historia.

Proces powstawania produktu jest częścią tego produktu.


Pisz nie tylko o tym, co sprzedajesz

To bardzo ważna zmiana myślenia.

Jeżeli sprzedajesz torebki, nie musisz w każdym poście pisać:

„Torebka dostępna tutaj”.

Możesz pisać o:

  • kobietach, które je noszą,
  • podróżach,
  • książkach,
  • miejscach,
  • przedmiotach, które nosimy w torbie,
  • historii konkretnej personalizacji,
  • wartościach marki,
  • powodach, dla których stworzyłaś konkretny model.

Produkt nadal jest obecny.

Ale nie jest jedynym tematem.


Produkt może być punktem wyjścia do całego świata

Wyobraź sobie ceramiczny talerz.

Możesz napisać:

„Ręcznie wykonany talerz śniadaniowy. Średnica 20 cm. Ceramika. Można myć w zmywarce.”

Koniec.

Ale możesz też zapytać:

„Co jeszcze znajduje się w świecie tego talerza?”

Jeżeli projekt powstał w związku z ideą body positive, możesz opowiedzieć o tej idei.

Możesz porozmawiać o relacji kobiet z własnym ciałem.

O tym, dlaczego powstał właśnie taki projekt.

O historii stojącej za kolekcją.

Nagle okazuje się, że jeden produkt daje Ci dziesiątki tematów do komunikacji.


Wykorzystuj wartości stojące za marką

To jeden z najmocniejszych elementów całego podejścia.

Pytanie brzmi:

Co naprawdę dajesz, kiedy sprzedajesz?

Nie tylko:

produkt.

Może dajesz:

  • poczucie odwagi,
  • możliwość wyrażenia siebie,
  • kontakt z naturą,
  • radość,
  • poczucie przynależności,
  • jakość,
  • spokój,
  • świadome podejście do zakupów,
  • możliwość celebrowania codzienności.

To właśnie może być misja marki.

I z tej misji możesz później wyciągać kolejne tematy do komunikacji.


Dlaczego ludzie kupują coś więcej niż przedmiot?

Wyobraź sobie markę, która sprzedaje ręcznie robione buty.

Można napisać:

„Buty wykonane ze skóry.”

Ale można też opowiedzieć:

  • że to firma rodzinna,
  • że buty są wykonywane ręcznie,
  • że wiedza przechodzi z pokolenia na pokolenie,
  • że marka stawia na trwałość,
  • że produkt ma służyć przez wiele lat.

Wtedy klientka nie kupuje wyłącznie butów.

Kupuje również pewną historię i wartości.

Może pomyśleć:

„To jest marka, z którą mi po drodze”.

I właśnie o to chodzi.


Opis produktu powinien być prawdziwy

Jest jednak jedna bardzo ważna granica.

Nie wymyślaj historii tylko dlatego, że „dobrze się sprzedaje”.

Nie twórz sztucznej emocjonalności.

Nie dopisuj wielkiej filozofii do zwykłego produktu, jeśli jej tam nie ma.

Jeżeli historia jest prawdziwa, opowiedz ją.

Jeżeli produkt powstał dlatego, że brakowało Ci konkretnej rzeczy, powiedz to.

Jeżeli inspiracją była podróż, opowiedz o podróży.

Jeżeli ważna jest dla Ciebie konkretna wartość, pokaż ją.

Autentyczność jest ważniejsza niż efektowność.


Personalizacja daje Ci gotowe historie

To jeden z fantastycznych przykładów z wystąpienia Gocha.

Jeżeli tworzysz produkty personalizowane, każda personalizacja może mieć swoją historię.

Na przykład:

  • imię dziecka,
  • rysunek,
  • cytat,
  • data,
  • symbol,
  • dedykacja.

Za każdym takim elementem może stać konkretna osoba i konkretne wydarzenie.

Jeżeli klientka wyrazi zgodę, możesz opowiedzieć tę historię.

I nagle zamiast kolejnego:

„Torebka z personalizowanym grawerem”

masz:

opowieść o osobie, dla której powstała.

To jest zupełnie inny poziom komunikacji.


Opinie klientek mogą być materiałem na kolejne treści

Nie musisz za każdym razem wymyślać nowego tematu.

Jeżeli klientka napisała coś ciekawego o Twoim produkcie, zapytaj:

„Co dokładnie ją w nim zachwyciło?”

Jeżeli masz zgodę, możesz wykorzystać tę historię.

Opinie mogą pokazywać:

  • dlaczego ktoś kupił,
  • dla kogo był produkt,
  • jaki problem rozwiązał,
  • co klientka poczuła,
  • w jakiej sytuacji go wykorzystała.

To jest bardzo wartościowy materiał.

Bo nie mówisz wtedy wyłącznie:

„Mój produkt jest wyjątkowy”.

Pokazujesz:

„Zobacz, co wydarzyło się u osoby, która go kupiła”.


Co jeszcze możesz pokazać wokół produktu?

Zrób sobie własną listę.

Przy każdym produkcie odpowiedz:

1. Dlaczego go stworzyłam?

2. Co było inspiracją?

3. Jak powstawał?

4. Co było najtrudniejsze?

5. Co jest w nim wyjątkowego?

6. Dla kogo jest?

7. W jakiej sytuacji może być używany?

8. Co może dzięki niemu poczuć klientka?

9. Jakie wartości stoją za tym produktem?

10. Czy za produktem stoi jakaś historia?

Jeżeli odpowiesz na te pytania, prawdopodobnie masz już znacznie więcej materiału niż tylko:

„Ręcznie robiona torba z bawełnianego sznurka”.


Nie zapominaj o konkretach

Emocje są ważne.

Historia jest ważna.

Wartości są ważne.

Ale klientka nadal musi wiedzieć:

  • co kupuje,
  • ile to kosztuje,
  • jaki jest rozmiar,
  • z czego produkt jest wykonany,
  • jak go użytkować,
  • jak o niego dbać,
  • kiedy zostanie wysłany,
  • co dokładnie znajduje się w zamówieniu.

Dlatego dobry opis produktu łączy konkrety z emocją.

Nie wybierasz:

techniczny ALBO emocjonalny.

Potrzebujesz:

techniczny + ludzki.


Jak pisać o produkcie, żeby nie brzmieć jak reklama?

To kolejna ważna rzecz.

Nie musisz pisać:

„To absolutnie najlepsza, wyjątkowa, cudowna i niesamowita torba na świecie!!!”

Takie słowa same w sobie niewiele znaczą.

Znacznie mocniejsze jest pokazanie konkretu.

Zamiast:

„Wyjątkowa jakość”.

Napisz:

„Każdą torbę szyję ręcznie, a zanim trafi do sklepu, sprawdzam każde wykończenie.”

Zamiast:

„Niezwykła historia”.

Opowiedz tę historię.

Zamiast:

„Idealny prezent”.

Pokaż:

dla kogo i dlaczego ktoś może chcieć go podarować.

Nie mów klientce, że ma się zachwycić.

Daj jej powód, żeby sama się zachwyciła.


A co z social media?

Opis produktu nie powinien żyć wyłącznie na karcie produktu.

Jeżeli stworzyłaś dobrą historię wokół produktu, możesz ją później wykorzystać w:

  • poście,
  • rolce,
  • newsletterze,
  • artykule,
  • filmie,
  • Pinterest,
  • opisie kategorii,
  • materiałach sprzedażowych.

Czyli zamiast codziennie wymyślać:

„O czym ja mam dzisiaj napisać?”

możesz potraktować jeden produkt jako źródło wielu treści.

To bardzo ważna zmiana.


Jeden produkt = wiele tematów

Załóżmy, że masz ręcznie robioną torbę.

Możesz stworzyć:

Post 1:
Dlaczego powstała ta torba?

Post 2:
Co można w niej zmieścić?

Post 3:
Jak wygląda proces jej tworzenia?

Post 4:
Historia klientki, która kupiła ją jako prezent.

Post 5:
Dlaczego wybrałaś taki materiał?

Post 6:
Co oznacza dla Ciebie idea stojąca za marką?

Post 7:
Jak dbać o torbę?

Post 8:
Jak wygląda personalizacja?

Post 9:
Jak powstał konkretny kolor?

Post 10:
Co zabierasz ze sobą w tej torbie?

I nagle okazuje się, że nie potrzebujesz dziesięciu nowych produktów, żeby mieć o czym mówić.

Potrzebujesz lepiej opowiedzieć o tym, co już masz.


Twoja misja może być kopalnią tematów

Zadaj sobie pytanie:

Co tak naprawdę daję, gdy sprzedaję?

Nie odpowiadaj:

„Torebkę”.

To tylko produkt.

Poszukaj głębiej.

Może dajesz kobietom:

odwagę.

Może:

możliwość wyrażenia siebie.

Może:

poczucie, że mogą kupować świadomie.

Może:

kontakt z ręczną pracą i człowiekiem, który ją wykonał.

Może:

radość.

Może:

poczucie bycia zaopiekowaną.

To jest materiał na komunikację całej marki.


Nie musisz pokazywać wszystkiego

Jeżeli marka jest osobista, nie oznacza to, że musisz dzielić się wszystkim.

Możesz ustalić własne zasady.

Na przykład:

Nie pokazuję dzieci.

Nie pokazuję prywatnego domu.

Nie pokazuję życia rodzinnego.

Ale:

Pokazuję książki, które mnie inspirują.

Pokazuję pracownię.

Pokazuję proces tworzenia.

Opowiadam o podróżach związanych z moją pracą.

To pozwala budować osobistą markę bez przekraczania własnych granic.


Opis produktu to początek relacji

Klientka nie zawsze kupuje od razu.

Najpierw może zobaczyć produkt.

Potem przeczytać opis.

Potem wejść na Instagram.

Przeczytać historię marki.

Zobaczyć pracownię.

Zapisać się na newsletter.

Wrócić za miesiąc.

I dopiero wtedy kupić.

Dlatego warto myśleć o opisie produktu nie tylko jako:

„tekście na stronie produktu”

ale jako części większej relacji z klientką.


Ćwiczenie: weź jeden swój produkt

Teraz wybierz jeden produkt ze swojego sklepu.

Nie cały katalog.

Jeden.

I odpowiedz:

Co to jest?

Napisz konkretnie.

Z czego jest zrobiony?

Podaj parametry.

Jak powstał?

Opowiedz proces.

Dlaczego go stworzyłaś?

Poszukaj źródła pomysłu.

Dla kogo jest?

Pomyśl o konkretnej osobie.

Co może dzięki niemu zyskać?

Nie tylko materialnie.

Co jest dla Ciebie ważne w tym produkcie?

Poszukaj wartości.

Jaka historia się z nim wiąże?

Nawet mała.

Co możesz pokazać poza produktem?

Pracownię, inspirację, proces, ludzi, miejsce.

Z tych odpowiedzi masz materiał nie tylko na opis produktu.

Masz materiał na całą komunikację wokół niego.


Twój produkt to nie tylko przedmiot

To chyba najważniejsza myśl tego wystąpienia.

Kiedy sprzedajesz rękodzieło, sprzedajesz coś znacznie większego niż materiał i pracę.

Możesz sprzedawać:

historię.

emocje.

wartości.

doświadczenie.

przynależność.

sposób patrzenia na świat.

Twoją osobistą perspektywę.

Ale to nie znaczy, że musisz wszystko wymyślać.

Wręcz przeciwnie.

Najlepszym źródłem treści jest często to, co już istnieje w Twojej marce.


Nie pytaj tylko: „Co sprzedaję?”

Zapytaj:

„Co tak naprawdę daję, kiedy ktoś ode mnie kupuje?”

To pytanie może zmienić sposób, w jaki piszesz o produktach.

Bo nagle zamiast:

„Ręcznie robiona torba z bawełnianego sznurka”

możesz zobaczyć:

kobietę, która chce mieć coś stworzonego specjalnie dla niej.

Zamiast:

„Ceramiczny talerz”

możesz zobaczyć:

codzienny rytuał, historię i sposób celebrowania zwykłego dnia.

Zamiast:

„Torebka z grawerem”

możesz zobaczyć:

prezent, wspomnienie i historię dwóch osób.

I właśnie wtedy opis zaczyna pracować na sprzedaż.


Podsumowanie: jak napisać dobry opis produktu handmade?

Pamiętaj o kilku rzeczach:

1. Podaj konkrety.
Klientka musi wiedzieć, co kupuje.

2. Nie zatrzymuj się na cechach.
Pokaż, co te cechy oznaczają dla niej.

3. Opowiedz historię produktu.
Pokaż, dlaczego powstał.

4. Pokaż proces.
Ręczna praca jest częścią wartości produktu.

5. Pokaż wartości marki.
Zastanów się, co dajesz poza fizycznym przedmiotem.

6. Wykorzystuj historie klientek.
Za zgodą mogą stać się świetną treścią.

7. Nie bój się osobistego tonu.
Ale ustal własne granice prywatności.

8. Szukaj tematów wokół produktu.
Nie musisz w każdym poście mówić tylko o sprzedaży.

9. Pisz prawdziwie.
Nie wymyślaj emocji, których nie ma.

10. Zadaj sobie najważniejsze pytanie:

Co tak naprawdę daję, kiedy sprzedaję?


Handmade Business Summit 2023

Ten artykuł powstał na podstawie wystąpienia Gocha Szoki podczas Handmade Business Summit 2023: „Jak pisać, by ludzie kupowali”.

Wystąpienie dotyczy przede wszystkim tworzenia opisów produktów oraz tego, jak wyjść poza techniczne opisywanie cech i pokazywać historię, emocje, wartości oraz znaczenie produktu. Gocha pokazuje również, jak jeden produkt może stać się źródłem wielu tematów do komunikacji marki.

Jeżeli rozwijasz biznes oparty na rękodziele, zobacz również:

Handmade Business Summit

Biznes handmade, jak zarabiać na rękodziele, kompletny przewodnik

Biblioteka Biznesowa dla Handmade


FAQ: opisy produktów handmade

Jak napisać opis produktu handmade?

Dobry opis produktu handmade powinien łączyć informacje techniczne z historią, kontekstem i wartościami stojącymi za produktem. Warto odpowiedzieć nie tylko na pytanie, czym produkt jest, ale również dlaczego powstał, dla kogo jest i co może dać klientce.

Co powinien zawierać opis produktu rękodzielniczego?

W opisie warto podać najważniejsze informacje o produkcie: materiał, wymiary, sposób użytkowania i pielęgnacji oraz inne istotne parametry. Oprócz tego warto opowiedzieć o procesie tworzenia, inspiracji i przeznaczeniu produktu.

Jak opisać produkt handmade, żeby zachęcał do zakupu?

Nie ograniczaj się do wymienienia cech produktu. Pokaż, co te cechy oznaczają dla klientki i w jakiej sytuacji produkt może być dla niej wartościowy. Pomaga również historia stojąca za produktem i autentyczna komunikacja wartości marki.

Czy w opisie produktu warto opowiadać historię?

Tak, jeśli historia rzeczywiście wiąże się z produktem lub marką. Historia może pokazać inspirację, proces powstawania, osobiste znaczenie produktu albo sytuację, w której powstał.

Czy trzeba pokazywać prywatne życie, żeby marka handmade była autentyczna?

Nie. Autentyczna komunikacja nie oznacza konieczności publikowania wszystkich szczegółów życia prywatnego. Możesz samodzielnie zdecydować, jakie elementy swojego życia chcesz pokazywać i które pozostają prywatne.

O czym pisać w social mediach, jeśli sprzedaję rękodzieło?

Nie musisz pisać wyłącznie o samych produktach. Możesz pokazywać proces tworzenia, inspiracje, pracownię, historię produktów, wartości marki, historie klientek, personalizacje i tematy związane z tym, co Twoja marka daje klientkom poza fizycznym produktem.

24 sierpnia 2026/Autor oplotki
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2025/04/HBS_2023_1080x180px_post_instagram_szare_tlo.png 1080 1080 oplotki https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png oplotki2026-08-24 09:30:112026-08-25 08:59:33Jak napisać opis produktu handmade, który sprzedaje?
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, HBS, Wszystkie wpisy

Jak promować rękodzieło bez social media? 7 sposobów na odzyskanie czasu

Jeżeli prowadzisz biznes handmade, prawdopodobnie znasz ten scenariusz.

Rano zaglądasz na Instagram.

Trzeba wrzucić relację.

Potem post.

Może rolkę.

Trzeba sprawdzić, co teraz działa.

Zmienić zdjęcie.

Zobaczyć, co robi konkurencja.

Odpisać na komentarze.

Przejrzeć statystyki.

A później okazuje się, że minęło kilka godzin, a Ty nadal nie zrobiłaś tego, co naprawdę chciałaś zrobić.

Stworzyć.

I właśnie o tym jest ten artykuł.

Nie o tym, że social media są złe.

Nie o tym, że trzeba z nich całkowicie zrezygnować.

Tylko o pytaniu:

Czy naprawdę wszystkie działania promocyjne Twojej marki muszą odbywać się w social mediach?

Bo być może część tego czasu możesz odzyskać.


Czy rękodzielniczka musi być wszędzie?

To jedna z największych pułapek prowadzenia marki w internecie.

Widzisz, że ktoś działa na Instagramie.

Ktoś inny jest na TikToku.

Kolejna osoba rozwija Pinterest.

Jeszcze ktoś prowadzi YouTube.

I pojawia się myśl:

„Skoro oni tam są, ja też muszę tam być”.

To prowadzi do tak zwanego syndromu błyszczącego obiektu.

Nowy kanał.

Nowy trend.

Nowa funkcja.

Nowy format.

I za każdym razem:

„Może właśnie TO jest rozwiązanie?”

Tylko że każdy kolejny kanał potrzebuje Twojego czasu.

A przecież masz już pracę twórczą.

Masz produkty.

Zamówienia.

Klientki.

Pakowanie.

Warsztaty.

I życie poza biznesem.

Dlatego pierwsze pytanie nie powinno brzmieć:

„Gdzie jeszcze powinnam być?”

Tylko:

„Które kanały rzeczywiście przynoszą mi coś więcej niż lajki?”


Nie każda marka potrzebuje tych samych kanałów

To bardzo ważna rzecz.

Każda marka startuje z innego miejsca.

Masz inną:

  • grupę odbiorców,
  • rozpoznawalność,
  • ofertę,
  • ilość czasu,
  • wiedzę,
  • możliwość inwestowania w reklamę,
  • historię marki.

To, co działa u jednej twórczyni, nie musi działać u Ciebie.

Jeżeli ktoś zaczyna publikować na TikToku i odnosi sukces, nie oznacza to automatycznie, że Ty również musisz tam wejść.

Jeżeli konkurencyjna marka prowadzi codziennie Instagram, nie oznacza to, że codzienny Instagram jest najlepszym sposobem na rozwijanie Twojej marki.

Nie kopiuj kanału. Sprawdź mechanizm.


Problem zaczyna się wtedy, kiedy social media zabierają czas na właściwą pracę

To właśnie tutaj warto zrobić sobie uczciwy rachunek.

Ile godzin tygodniowo spędzasz na:

  • tworzeniu postów,
  • montowaniu rolek,
  • nagrywaniu relacji,
  • odpowiadaniu na komentarze,
  • przeglądaniu innych profili,
  • śledzeniu trendów,
  • zastanawianiu się, co opublikować?

A ile czasu przeznaczasz na:

  • tworzenie produktów,
  • rozwijanie oferty,
  • kontakt z klientkami,
  • pracę nad stroną,
  • budowanie relacji,
  • rozwój własnych kompetencji?

Jeżeli proporcje zaczynają się odwracać, warto się zatrzymać.

Bo celem nie jest przecież:

spędzać jak najwięcej czasu w internecie.

Celem jest:

rozwijać biznes.


1. Blog i SEO: twórz treści, które nie znikają po 24 godzinach

To jeden z najmocniejszych argumentów pojawiających się w wystąpieniu Kasi Wilk.

Wyobraź sobie dwie sytuacje.

Opcja pierwsza

Tworzysz relację na Instagramie.

Po 24 godzinach praktycznie znika z głównego obiegu.

Opcja druga

Tworzysz artykuł na blogu.

Dobrze wybierasz temat.

Optymalizujesz go pod wyszukiwarkę.

Dodajesz wartościową treść.

Linkujesz go z innych miejsc.

I artykuł może być znajdowany również wiele tygodni czy miesięcy później.

To zupełnie inny rodzaj pracy.

Nie oznacza to, że każdy artykuł automatycznie zacznie przynosić ruch.

SEO potrzebuje czasu.

Ale właśnie dlatego warto myśleć o blogu jak o budowaniu biblioteki treści, a nie o jednorazowej publikacji.


Dlaczego blog może być lepszą inwestycją czasu?

Kasia opisuje własne doświadczenie z profilem podróżniczym.

Kiedyś coraz więcej energii szło w tworzenie materiałów na social media.

Podróże zaczęły być podporządkowane temu, co można później opublikować.

W pewnym momencie pojawiło się pytanie:

„Po co właściwie prowadzę ten profil?”

I wtedy blog stał się jednym z elementów zmiany.

Treści publikowane na blogu nie znikały po 24 godzinach.

Można było do nich wrócić.

Coś poprawić.

Coś dopisać.

Rozwijać je.

A przede wszystkim:

mogły być znajdowane przez osoby, które rzeczywiście szukały danego tematu.

To jest ogromna różnica między publikowaniem „żeby coś było” a tworzeniem treści, które mają długoterminowy cel.


2. Wykorzystuj SEO na stronie internetowej

Jeżeli masz stronę internetową, nie traktuj jej wyłącznie jako wizytówki.

To może być jeden z najważniejszych kanałów pozyskiwania klientów.

Podstawą jest zadbanie o rzeczy takie jak:

  • dobre opisy produktów,
  • odpowiednie słowa kluczowe,
  • meta title,
  • meta description,
  • opisy zdjęć,
  • czytelna struktura strony,
  • wartościowe treści.

Nie chodzi o to, żeby pisać dla robotów Google.

Chodzi o to, żeby pomóc wyszukiwarce zrozumieć:

co oferujesz, dla kogo jest Twoja oferta i na jakie pytania odpowiada Twoja strona.


Twoje zdjęcie też może pracować na SEO

W biznesie handmade zdjęcia są oczywiście niezwykle ważne.

Ale samo wrzucenie zdjęcia do sklepu nie wystarczy.

Warto zadbać o sposób jego opisania i nazwania.

Jeżeli masz zdjęcie produktu, nie zostawiaj go jako:

IMG_4532.jpg

Zadbaj o nazwę, opis i kontekst, który pomaga zarówno użytkownikowi, jak i wyszukiwarce zrozumieć, co znajduje się na zdjęciu.

To drobiazgi.

Ale właśnie z takich drobiazgów składa się dobrze przygotowana strona.


3. Newsletter: buduj własny kanał kontaktu

Newsletter może być świetną alternatywą dla ciągłego ścigania zasięgów.

Dlaczego?

Bo osoba zapisująca się na Twoją listę świadomie daje Ci możliwość kontaktu.

Nie musisz czekać, aż algorytm zdecyduje, czy pokaże jej Twój post.

Możesz napisać do niej bezpośrednio.

Newsletter może służyć do:

  • informowania o nowych produktach,
  • sprzedaży,
  • dzielenia się historiami,
  • edukowania,
  • pokazywania kulis,
  • zapraszania na warsztaty,
  • informowania o wydarzeniach.

I co najważniejsze:

nie musisz publikować codziennie.

Możesz stworzyć własny rytm.


4. Podcast: buduj relację głębiej niż jednym postem

Jeżeli lubisz mówić, podcast może być ciekawą alternatywą dla ciągłego tworzenia krótkich treści.

Możesz opowiadać o:

  • procesie twórczym,
  • biznesie,
  • swoich doświadczeniach,
  • błędach,
  • produktach,
  • inspiracjach,
  • problemach klientek,
  • kulisach marki.

Podcast ma jeszcze jedną zaletę.

Pozwala odbiorcy spędzić z Tobą znacznie więcej czasu.

Nie kilka sekund.

Nie jedno zdjęcie.

Tylko kilkanaście czy kilkadziesiąt minut.

To może bardzo dobrze budować relację.


5. YouTube: wykorzystuj wyszukiwalność wideo

Kolejnym kanałem, o którym mówi Kasia, jest YouTube.

I tutaj pojawia się ważna różnica względem części treści publikowanych w social mediach.

Film na YouTube może być znajdowany przez wyszukiwarkę również długo po publikacji.

Możesz tworzyć:

  • tutoriale,
  • instrukcje,
  • odpowiedzi na pytania,
  • prezentacje produktów,
  • materiały edukacyjne,
  • rozmowy,
  • podcasty wideo.

Jeżeli ktoś wpisze w wyszukiwarkę pytanie, na które odpowiada Twój film, masz szansę pojawić się dokładnie wtedy, kiedy ta osoba czegoś potrzebuje.

To zupełnie inny model niż:

„Mam nadzieję, że ktoś zobaczy mój dzisiejszy post”.


6. Współprace: nie musisz wszystkiego robić sama

Kolejny sposób na promocję to współpraca z innymi osobami i markami.

I tutaj ważne jest, żeby nie myśleć wyłącznie:

„Muszę znaleźć kogoś z ogromną liczbą obserwujących”.

Nie zawsze.

Czasami znacznie ważniejsza jest zgodność odbiorców i wartości.

Kasia opisuje sytuacje, w których kontaktowała się z miejscami, które odwiedzała, proponując wspólne materiały.

Dzięki temu treści stawały się bogatsze.

Pojawiały się nowe osoby.

Nowe historie.

Nowe doświadczenia.

A przy okazji powstawały relacje biznesowe.


Nie każda współpraca jest warta Twojego czasu

To również bardzo ważne.

Może zdarzyć się, że marka odpowie:

„Odezwij się, kiedy będziesz mieć 5000 obserwujących”.

Ale warto wtedy zadać sobie pytanie:

„Czy ja naprawdę potrzebuję tej konkretnej współpracy?”

Nie musisz udowadniać swojej wartości każdej marce.

Możesz znaleźć inną osobę.

Inną firmę.

Innego twórcę.

Inny projekt.

Najlepsze współprace często powstają wtedy, kiedy obie strony widzą win-win.


7. Targi i wydarzenia mogą pracować również po wydarzeniu

Jeżeli sprzedajesz rękodzieło stacjonarnie, targi mogą być ważnym kanałem promocji.

Ale warto spojrzeć na nie szerzej.

Targi nie muszą kończyć się w momencie złożenia stoiska.

Jeżeli organizator przygotowuje materiały z wydarzenia, możesz je później wykorzystać.

Zdjęcia.

Filmy.

Relacje.

Informacje o uczestnikach.

Podsumowanie wydarzenia.

To wszystko może być materiałem, który nie musisz tworzyć od zera.

Dlatego przed udziałem w targach warto zapytać organizatora:

„Jak będzie wyglądała promocja wydarzenia i czy materiały po wydarzeniu będę mogła wykorzystać na swoich kanałach?”

To bardzo konkretne pytanie.

I może oszczędzić Ci sporo czasu.


Po targach nie zostawiaj klientki samej z wizytówką

To kolejny problem.

Wyobraź sobie osobę, która po targach wraca do domu z:

  • dziesięcioma wizytówkami,
  • kilkunastoma profilami na Instagramie,
  • katalogiem,
  • ulotkami.

Czy naprawdę następnego dnia wejdzie na każdy z tych profili?

Prawdopodobnie nie.

Dlatego warto zadbać o kolejny punkt kontaktu.

Może nim być:

  • newsletter,
  • strona internetowa,
  • blog,
  • YouTube,
  • formularz zapisu,
  • konkretna oferta.

Nie chodzi o to, żeby po targach klientka musiała sama Cię odnaleźć.

Ułatw jej powrót do Twojej marki.


Nie musisz docierać do wszystkich

To jedna z najważniejszych myśli z całego wystąpienia.

Możemy podzielić rynek na trzy obszary:

Twój dostępny rynek

To osoby, do których możesz już teraz dotrzeć.

Masz z nimi kontakt.

Obserwują Cię.

Są w Twojej społeczności.

Twój potencjalny rynek

To osoby, do których chcesz dotrzeć.

Mogą być zainteresowane Twoją ofertą, ale jeszcze Cię nie znają.

„Nie Twój” rynek

To osoby, do których nie musisz docierać.

I to jest bardzo uwalniające.

Bo nie musisz podobać się wszystkim.

Nie musisz współpracować ze wszystkimi.

Nie musisz być obecna wszędzie.

Nie musisz mieć każdego klienta.


Umiejętność odpuszczania jest częścią strategii

W biznesie handmade bardzo łatwo wpaść w przekonanie:

„Jeszcze tylko ten jeden kanał”.

„Jeszcze TikTok”.

„Jeszcze Pinterest”.

„Jeszcze codzienne rolki”.

„Jeszcze newsletter”.

„Jeszcze podcast”.

A potem okazuje się, że nie masz czasu na produkcję.

Dlatego czasami najlepszą decyzją biznesową jest powiedzenie:

„Nie. Tego teraz nie robię.”

Nie dlatego, że ten kanał jest zły.

Tylko dlatego, że nie jest teraz właściwy dla Twojego biznesu.


Jak ocenić, czy social media rzeczywiście Ci się opłacają?

Nie patrz wyłącznie na lajki.

Sprawdź:

  • ile osób rzeczywiście kupuje,
  • ile osób pyta o ofertę,
  • ile osób zapisuje się na newsletter,
  • ile osób przechodzi na stronę,
  • ile osób wraca,
  • ile czasu zajmuje Ci tworzenie treści,
  • ile sprzedaży można powiązać z danym kanałem.

Możesz mieć post z dużą liczbą polubień i zero sprzedaży.

Możesz mieć mały artykuł na blogu, który przez rok sprowadza na stronę osoby zainteresowane konkretnym produktem.

To są dwa zupełnie różne wyniki.


Lajki nie są celem biznesowym

To może być trudne do przyjęcia.

Bo lajki są widoczne.

Można je policzyć.

Można je porównać.

Ale:

1000 lajków ≠ 1000 klientów.

Dlatego warto patrzeć na to, co rzeczywiście dzieje się po publikacji.

Czy ktoś:

  • odwiedził stronę?
  • zapisał się?
  • zapytał?
  • kupił?
  • polecił Cię?

Jeżeli nie, być może warto zmienić sposób mierzenia skuteczności.


Nie musisz podążać za każdym trendem

Internet zmienia się bardzo szybko.

Dzisiaj wszyscy mówią o rolkach.

Jutro o TikToku.

Później o kolejnym formacie.

Za chwilę pojawi się następny trend.

Ale:

Trend nie oznacza automatycznie strategii dla Twojej marki.

Możesz wybierać tylko te trendy, które naprawdę do Ciebie pasują.

Jeżeli jakiś format jest sprzeczny z Twoim stylem komunikacji albo zabiera Ci absurdalnie dużo czasu, nie musisz go wdrażać tylko dlatego, że robi to konkurencja.


Co zamiast social media?

Nie chodzi o stworzenie kolejnej listy „musisz być wszędzie”.

Chodzi o wybranie jednego lub kilku kanałów, które mają dla Ciebie sens.

Możesz postawić na:

Blog + SEO

Jeżeli lubisz pisać i masz wiedzę, którą możesz przekazywać.

YouTube

Jeżeli dobrze czujesz się przed kamerą lub lubisz tworzyć tutoriale.

Newsletter

Jeżeli chcesz budować bezpośrednią relację z odbiorcami.

Podcast

Jeżeli dobrze czujesz się w dłuższej formie rozmowy.

Współprace

Jeżeli masz możliwość budowania relacji z innymi markami.

Targi i wydarzenia

Jeżeli Twoje produkty dobrze funkcjonują offline.

Opinie i rekomendacje

Jeżeli masz już klientki, które mogą polecać Twoją markę dalej.

Nie musisz robić wszystkiego.

Wybierz to, co możesz utrzymać.


Opinie klientów są Twoim kanałem promocji

Jeżeli masz już klientów, wykorzystaj to.

Poproś o:

  • opinię,
  • zdjęcie produktu,
  • komentarz,
  • rekomendację,
  • krótką historię.

Opinie mogą później pracować:

  • na stronie,
  • w sklepie,
  • w Google,
  • w newsletterze,
  • w materiałach sprzedażowych,
  • na YouTube.

I znów:

nie tworzysz wszystkiego od zera.

Wykorzystujesz to, co już wydarzyło się w Twoim biznesie.


Twoja strona internetowa może pracować, kiedy Ty odpoczywasz

To jedna z największych zalet działań długoterminowych.

Jeżeli masz dobrze przygotowaną stronę:

  • produkt jest opisany,
  • zdjęcia są dobre,
  • treści odpowiadają na pytania,
  • strona jest widoczna w Google,
  • klient może łatwo dokonać zakupu,

to strona może przyciągać osoby również wtedy, kiedy Ty nie siedzisz przy telefonie.

Nie oznacza to, że strona zrobi wszystko za Ciebie.

Ale jej potencjał jest zupełnie inny niż pojedynczej relacji, która za chwilę zniknie.


Produkty cyfrowe mogą pracować bez Twojej obecności

To kolejny element, który warto wykorzystać.

Jeżeli masz:

  • ebook,
  • wzór,
  • kurs,
  • nagranie,
  • webinar,
  • materiał edukacyjny,

możesz sprzedawać go online.

Wystarczy odpowiednio przygotowana strona i system sprzedaży.

Nie musisz za każdym razem:

  • jechać na targi,
  • rozstawiać stoiska,
  • pakować produktu,
  • umawiać spotkania.

Produkt cyfrowy może być dostępny również wtedy, kiedy Ty masz wolne.


Nie oznacza to, że wszystko musi być cyfrowe

To ważne rozróżnienie.

Nie chodzi o to, żebyś przestała tworzyć fizyczne produkty.

Nie chodzi też o to, żeby każda rękodzielniczka została influencerką albo twórczynią kursów.

Chodzi o dywersyfikację sposobów docierania do klientów.

Jeżeli sprzedajesz fizyczne produkty, możesz rozwijać stronę.

Jeżeli prowadzisz warsztaty, możesz wykorzystać newsletter.

Jeżeli masz wiedzę, możesz stworzyć ebook.

Jeżeli lubisz mówić, możesz uruchomić podcast.

Jeżeli dobrze czujesz się przed kamerą, możesz rozwijać YouTube.


Zacznij od podstaw swojej strony

Jeżeli masz stronę internetową, nie musisz od razu robić wielkiej przebudowy.

Zacznij od podstaw:

Zdjęcia

Czy wiadomo, co przedstawiają?

Nazwy plików

Czy są opisowe?

Opisy produktów

Czy naprawdę odpowiadają na pytania klienta?

Słowa kluczowe

Czy używasz określeń, których potencjalna klientka rzeczywiście szuka?

Meta title i meta description

Czy pomagają wyszukiwarce i użytkownikowi zrozumieć stronę?

Responsywność

Czy strona dobrze działa na telefonie?

To są fundamenty.


SEO nie działa od razu

To również warto sobie powiedzieć wprost.

Jeżeli dzisiaj napiszesz artykuł, nie oznacza to, że jutro znajdziesz się na pierwszym miejscu Google.

SEO potrzebuje czasu.

Strona musi zostać zaindeksowana.

Treść musi zacząć budować swoją widoczność.

Potrzebujesz konsekwencji.

Ale właśnie dlatego SEO może być tak wartościowe:

pracujesz dzisiaj nad treścią, która może przynosić efekty również później.


Nie wszystko musisz robić sama

Jeżeli nie znasz się na SEO, możesz się go nauczyć.

Ale możesz też zlecić część pracy.

Ważne jest, żeby nie traktować tego jako:

„Skoro nie umiem, to nie ma sensu”.

Możesz nauczyć się podstaw.

Możesz przetestować.

Możesz sprawdzić, co działa.

A później zdecydować:

Czy chcę robić to sama, czy wolę przekazać to komuś innemu?

Czasami właśnie takie decyzje pozwalają odzyskać czas.


Zrób własny audyt czasu

I teraz najważniejsze ćwiczenie.

Weź ostatni tydzień.

Zapisz, ile czasu spędziłaś na:

Instagramie: ___

Facebooku: ___

TikToku: ___

Pinterest: ___

tworzeniu rolek: ___

odpowiadaniu na komentarze: ___

tworzeniu postów: ___

A potem zapisz:

blog / SEO: ___

newsletter: ___

strona internetowa: ___

tworzenie produktów: ___

obsługa klientek: ___

sprzedaż: ___

I odpowiedz sobie:

Czy mój czas jest tam, gdzie są moje cele biznesowe?

To może być bardzo ciekawe ćwiczenie.


Nie chodzi o ucieczkę z internetu

To nie jest artykuł przeciwko social mediom.

Social media mogą być świetnym narzędziem.

Mogą budować społeczność.

Mogą przynosić klientów.

Mogą pomagać w sprzedaży.

Mogą dawać ogromną frajdę.

Problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy:

narzędzie zaczyna zarządzać Twoim biznesem.

Jeżeli każdego dnia zastanawiasz się, jaki trend właśnie obowiązuje, co musisz nagrać i dlaczego Twoje zasięgi spadły, być może warto zrobić krok w tył.


Zamiast być wszędzie, wybierz swoje miejsce

Nie potrzebujesz pięciu kanałów.

Nie potrzebujesz codziennie publikować.

Nie potrzebujesz mieć wszystkiego.

Potrzebujesz znaleźć sposób promocji, który:

  • pasuje do Twojej marki,
  • dociera do właściwych osób,
  • prowadzi do sprzedaży,
  • możesz regularnie utrzymać,
  • nie zabiera Ci całego czasu.

Bo biznes handmade powinien zostawić Ci jeszcze trochę miejsca na…

handmade.


W poszukiwaniu straconego czasu

Tytuł wystąpienia Kasi Wilk jest bardzo trafny.

Bo być może problemem nie jest to, że masz za mało czasu.

Być może część tego czasu oddajesz kanałom, które nie są dla Ciebie najważniejsze.

I być może nie potrzebujesz kolejnego sposobu na zwiększenie produktywności.

Potrzebujesz po prostu przestać robić kilka rzeczy, które nie przynoszą odpowiedniego efektu.

Zamiast kolejnej godziny na Instagramie możesz:

  • napisać jeden wartościowy artykuł,
  • poprawić opis produktu,
  • przygotować newsletter,
  • nagrać film na YouTube,
  • poprosić klientkę o opinię,
  • odezwać się do potencjalnego partnera,
  • stworzyć nowy produkt,
  • odpocząć.

I czasami właśnie odpuszczenie jest decyzją strategiczną.


7 sposobów na promocję rękodzieła poza social media

Jeżeli chcesz zacząć od konkretów, wybierz jeden z tych kierunków:

1. Blog i SEO

Twórz treści odpowiadające na pytania klientów i pracujące dłużej niż pojedynczy post.

2. Strona internetowa

Zadbaj o opisy produktów, zdjęcia, słowa kluczowe i podstawy SEO.

3. Newsletter

Buduj własną bazę osób zainteresowanych Twoją marką.

4. YouTube

Twórz materiały, które mogą być znajdowane również po publikacji.

5. Podcast

Buduj relację poprzez dłuższe treści i rozmowy.

6. Współprace

Łącz się z markami i twórcami, których odbiorcy pasują do Twojej grupy docelowej.

7. Targi i wydarzenia

Wykorzystuj nie tylko samo wydarzenie, ale również materiały i kontakty powstałe wokół niego.


Najważniejsze pytanie na koniec

Nie pytaj:

„Jak mogę być jeszcze bardziej widoczna w internecie?”

Zapytaj:

„Jak mogę być widoczna dla właściwych osób, nie spędzając całego życia w social mediach?”

To zupełnie inne pytanie.

I może prowadzić do znacznie lepszej strategii.


Handmade Business Summit 2023

Ten artykuł powstał na podstawie wystąpienia Kasi Wilk podczas Handmade Business Summit 2023 – „W poszukiwaniu straconego czasu”.

Wystąpienie dotyczy m.in. ograniczania zależności od social mediów, wykorzystania bloga i SEO, strony internetowej, newslettera, podcastu, YouTube, współprac, targów oraz świadomego wyboru kanałów promocji.

Kasia pokazuje również na przykładzie własnego doświadczenia, jak nadmierne skupienie na social mediach może zacząć odbierać czas, który pierwotnie miał być przeznaczony na samą pasję i twórczość.

Jeżeli chcesz rozwijać biznes oparty na rękodziele, zobacz również:

👉 Handmade Business Summit

👉 Biznes handmade, jak zarabiać na rękodziele, kompletny przewodnik

👉 Biblioteka Biznesowa dla Handmade


FAQ: promocja rękodzieła bez social media

Czy można promować rękodzieło bez Instagrama?

Tak. Instagram jest tylko jednym z możliwych kanałów promocji. Możesz wykorzystywać m.in. blog i SEO, stronę internetową, newsletter, YouTube, podcast, współprace, targi oraz rekomendacje klientów.

Jak promować rękodzieło bez Facebooka?

Warto zbudować własne kanały komunikacji, takie jak strona internetowa i newsletter, oraz wykorzystywać kanały wyszukiwalne, np. Google, blog i YouTube. Możesz również rozwijać współprace i promocję offline.

Czy warto prowadzić bloga, jeśli mam markę handmade?

Tak, szczególnie jeśli jesteś gotowa tworzyć treści odpowiadające na rzeczywiste pytania potencjalnych klientów. W przeciwieństwie do części krótkotrwałych treści social media artykuł może być znajdowany przez wyszukiwarkę również długo po publikacji.

Czy rękodzielniczka musi być aktywna na wszystkich social mediach?

Nie. Warto wybrać kanały, które odpowiadają Twojej grupie docelowej, ofercie i możliwościom czasowym. Obecność na większej liczbie platform nie zawsze oznacza większą sprzedaż.

Co zamiast Instagrama dla marki handmade?

Możesz rozwijać blog i SEO, newsletter, YouTube, podcast, stronę internetową, współprace z innymi markami, targi oraz system rekomendacji i opinii klientów.

Jak odzyskać czas zabrany przez social media?

Najpierw sprawdź, ile czasu rzeczywiście spędzasz na poszczególnych platformach i jaki efekt biznesowy przynoszą. Następnie ogranicz kanały, które wymagają dużo pracy, ale nie prowadzą do wartościowych działań, i przenieś część energii do kanałów długoterminowych.

23 sierpnia 2026/Autor oplotki
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2025/04/HBS_2023_1080x180px_post_instagram_szare_tlo.png 1080 1080 oplotki https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png oplotki2026-08-23 09:25:152026-08-25 08:59:27Jak promować rękodzieło bez social media? 7 sposobów na odzyskanie czasu
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, HBS, Wszystkie wpisy

Jak stworzyć ofertę handmade, która sprzedaje? Zacznij od właściwych klientów

Jeżeli prowadzisz biznes handmade, bardzo łatwo wpaść w pułapkę ciągłego tworzenia treści.

Post na Instagramie.
Stories.
Facebook.
Reels.
Zdjęcia produktów.
Filmik z procesu.
Kolejny post.

I nagle orientujesz się, że minęło kilka godzin, a Ty nadal nie wiesz, co właściwie ma z tego wyniknąć dla Twojego biznesu.

Bo przecież samo publikowanie nie jest celem biznesu.

Celem jest dotarcie do osób, które potrzebują tego, co oferujesz, a następnie przeprowadzenie ich od zainteresowania do zakupu.

Dlatego warto odwrócić kolejność myślenia.

Nie:

social media → social media → social media → może kiedyś sprzedaż

ale:

oferta → właściwa osoba → komunikacja → kontakt → sprzedaż.

Twoja oferta powinna być sercem biznesu.


Oferta jest sercem Twojego biznesu

Jedna z najważniejszych rzeczy, o których warto pamiętać, prowadząc biznes online, brzmi:

Nie budujesz biznesu po to, żeby mieć ładnego Instagrama.

Instagram, Facebook, YouTube, TikTok czy inne kanały są narzędziami.

Są sposobem dotarcia do osób, które mogą być zainteresowane tym, co robisz.

Nie powinny być centrum całego biznesu.

Centrum jest Twoja oferta.

To właśnie do niej mają ostatecznie prowadzić Twoje działania marketingowe.

Może to być:

  • produkt handmade,
  • warsztat,
  • kurs online,
  • ebook,
  • konsultacja,
  • program,
  • mastermind,
  • webinar,
  • książka,
  • usługa.

Może być również oferta bezpłatna, np.:

  • ebook,
  • checklista,
  • webinar,
  • wyzwanie,
  • konferencja,
  • materiał do pobrania.

Najważniejsze jest to, żebyś wiedziała:

co oferujesz i komu to oferujesz.


Nie potrzebujesz tysięcy obserwujących, żeby zacząć sprzedawać

Jednym z mitów, który bardzo często blokuje osoby rozpoczynające biznes online, jest przekonanie:

„Najpierw muszę zbudować dużą społeczność, a dopiero później będę mogła coś sprzedawać”.

Nie.

Nie musisz mieć tysięcy followersów, żeby zacząć budować ofertę i sprawdzać, czy ktoś chce z niej skorzystać.

Znacznie ważniejsze pytanie brzmi:

Czy docierasz do właściwych osób?

100 osób naprawdę zainteresowanych konkretnym problemem może być dla Twojego biznesu znacznie wartościowsze niż kilka tysięcy przypadkowych obserwatorów.

Dlatego zamiast obsesyjnie patrzeć na liczbę followersów, warto zacząć patrzeć na potencjalnych klientów.


Kim jest osoba, której chcesz pomóc?

To jeden z fundamentów dobrej oferty.

Nie wystarczy powiedzieć:

„Moimi klientkami są kobiety”.

To zdecydowanie za mało.

Warto wejść głębiej.

Co ją boli?

Co ją martwi?

Czego potrzebuje?

O czym marzy?

Co chce osiągnąć?

Co sprawia jej trudność?

Jakiego rezultatu szuka?

I przede wszystkim:

W jaki sposób to, co Ty tworzysz, może jej pomóc?

To właśnie tutaj zaczyna się dobra oferta.


Nie twórz oferty dla wszystkich

Jednym z najczęstszych problemów w komunikacji jest próba powiedzenia:

„Potrafię robić to, to, to i jeszcze tamto”.

Bo przecież umiesz.

Masz wiele zainteresowań.

Masz różne kompetencje.

Potrafisz tworzyć różne rzeczy.

Tylko że klientka, która patrzy na taki komunikat, może nie wiedzieć:

„Czy to jest dla mnie?”

Dlatego potrzebujesz swojego wycinka tortu.

Czyli konkretnego obszaru, w którym jasno komunikujesz:

To jest dla Ciebie.
Pomagam Ci w tym konkretnym problemie.
Dzięki temu możesz osiągnąć ten konkretny rezultat.

Im bardziej klarowna jest ta komunikacja, tym łatwiej właściwej osobie rozpoznać, że znalazła odpowiednią markę.


Oferta handmade powinna rozwiązywać konkretny problem

Nie zaczynaj od pytania:

„Co ja mogę sprzedać?”

Zacznij od:

„Czego potrzebuje moja klientka?”

To subtelna, ale ogromna różnica.

Jeżeli np. uczysz szydełkowania, możesz myśleć:

„Mam wiedzę o szydełkowaniu”.

Ale klientka może myśleć:

„Chcę zrobić swoją pierwszą torbę”.

Albo:

„Chcę nauczyć się szydełkować, ale nie wiem od czego zacząć”.

Albo:

„Chcę mieć kreatywne hobby, które pozwoli mi odpocząć po pracy”.

To są zupełnie różne potrzeby.

A każda z nich może prowadzić do innej oferty.


Nie sprzedajesz techniki. Sprzedajesz rezultat

To szczególnie ważne w biznesie handmade.

Klientka często nie kupuje:

„kursu szydełkowania”.

Kupuje:

możliwość nauczenia się szydełkowania.

Nie kupuje:

„warsztatu z makramy”.

Kupuje:

doświadczenie, podczas którego zrobi coś własnymi rękami.

Nie kupuje:

„ebooka z wzorami”.

Kupuje:

możliwość stworzenia konkretnych projektów.

Dlatego przy projektowaniu oferty zastanów się:

Co zmieni się u klientki dzięki temu, co jej oferuję?

To właśnie ten rezultat powinien być widoczny w komunikacji.


Social media nie są centrum Twojego biznesu

To bardzo ważne, szczególnie jeśli masz poczucie, że social media zabierają Ci za dużo czasu.

Facebook jest kanałem.

Instagram jest kanałem.

YouTube jest kanałem.

TikTok jest kanałem.

Pinterest jest kanałem.

Twoja lista mailingowa również jest kanałem komunikacji.

Nie musisz traktować żadnego z nich jak centrum biznesu.

Ich zadaniem jest pomóc Ci dotrzeć do właściwych osób i skierować je dalej.

Czyli zamiast:

„Muszę dzisiaj coś wrzucić na Instagram”.

zadaj sobie pytanie:

„Do czego ten dzisiejszy materiał ma prowadzić?”


Każdy post nie musi sprzedawać

To nie oznacza, że od dzisiaj każdy Twój post ma brzmieć:

„Kup! Kup! Kup!”

Wręcz przeciwnie.

Treści mogą:

  • edukować,
  • inspirować,
  • budować relację,
  • pokazywać Twoją historię,
  • odpowiadać na pytania,
  • pokazywać Twoje doświadczenie,
  • przygotowywać odbiorców do przyszłej oferty.

Ale warto wiedzieć:

Po co tworzysz konkretną treść?

Jeżeli za dwa tygodnie planujesz sprzedaż produktu, Twoje wcześniejsze treści mogą przygotowywać odbiorców do tej oferty.

Możesz pokazywać problem.

Możesz edukować.

Możesz odpowiadać na obiekcje.

Możesz pokazywać rezultaty.

Możesz opowiadać historię.

A kiedy pojawi się oferta, odbiorca wie już:

dlaczego tego potrzebuje.


Content marketing powinien przygotowywać do oferty

To bardzo praktyczne podejście.

Wyobraź sobie, że za dwa tygodnie otwierasz sprzedaż kursu.

Nie musisz przez dwa tygodnie publikować:

„Kup mój kurs”.

Możesz przygotować serię treści dotyczących problemu, który ten kurs rozwiązuje.

Na przykład:

Tydzień 1

  • najczęstsze błędy,
  • pytania początkujących,
  • mity,
  • problemy,
  • Twoje doświadczenia.

Tydzień 2

  • rozwiązania,
  • przykłady,
  • efekty,
  • historie klientek,
  • pokazanie procesu.

A potem:

oferta.

Wtedy social media nie są przypadkową kolekcją postów.

Stają się częścią kampanii sprzedażowej.


Co to jest lead?

Jeżeli chcesz rozwijać biznes online, warto znać podstawowe pojęcie:

lead.

Lead to osoba, która jest potencjalnie zainteresowana tym, co oferujesz.

Nie jest jeszcze klientką.

Ale może nią zostać.

Na przykład osoba, która:

  • pobrała Twój materiał,
  • zapisała się na webinar,
  • dołączyła do wyzwania,
  • zapisała się na newsletter,
  • zostawiła swoje dane kontaktowe.

To właśnie z takich osób możesz później budować sprzedaż.


Dlaczego warto budować własną listę mailingową?

To jeden z najważniejszych elementów całego modelu.

Jeżeli wszystkie osoby zainteresowane Twoją marką masz tylko na Instagramie czy Facebooku, jesteś zależna od tych platform.

Może zmienić się algorytm.

Może zmienić się sposób wyświetlania treści.

Możesz stracić dostęp do konta.

Możesz po prostu przestać docierać do dużej części obserwujących.

Dlatego warto budować własną bazę kontaktów.

Lista mailingowa daje Ci możliwość bezpośredniego kontaktu z osobami, które świadomie zostawiły Ci swój adres.


Jak zdobywać kontakty na listę mailingową?

Nie wystarczy napisać:

„Zapisz się do mojego newslettera”.

Znacznie ciekawsze jest zaoferowanie konkretnej wartości.

Może to być lead magnet, czyli bezpłatny materiał, który potencjalna klientka otrzymuje w zamian za kontakt.

Na przykład:

  • ebook,
  • checklista,
  • wzór,
  • webinar,
  • wyzwanie,
  • bezpłatna lekcja,
  • nagranie,
  • zaproszenie na wydarzenie,
  • materiał edukacyjny.

Ale musi być naprawdę wartościowy.


Dobry lead magnet przyciąga właściwe osoby

To bardzo ważne.

Nie twórz materiału:

„Darmowy PDF dla każdego”.

Zastanów się:

Czy osoba, która chce pobrać ten materiał, jest również potencjalnie zainteresowana moją płatną ofertą?

Jeżeli tak, jesteś na dobrym tropie.

Jeżeli nie, możesz zebrać dużo adresów, ale niewiele z nich będzie miało wartość biznesową.

Dobry lead magnet powinien więc przyciągać właściwe osoby, a nie po prostu jak największą liczbę osób.


Nie dawaj byle czego za adres e-mail

To kolejna ważna zasada.

Jeżeli oferujesz bezpłatny materiał, zadbaj o jego jakość.

Osoba, która go pobiera, powinna pomyśleć:

„To było naprawdę wartościowe”.

Wtedy zaczyna budować się zaufanie.

Jeżeli natomiast dostaje coś przypadkowego, nieprzydatnego albo bardzo słabego, od początku obniżasz swoją wiarygodność.

Darmowy materiał nie musi zawierać całego Twojego procesu.

Ale powinien dawać realną wartość.


Landing page: jedna konkretna oferta

Kiedy kierujesz osobę z social mediów dalej, warto mieć miejsce, w którym może wykonać jedno konkretne działanie.

To może być strona zapisu.

Albo strona sprzedażowa.

Nie chodzi o stronę internetową z piętnastoma zakładkami:

O mnie | Blog | Kontakt | Sklep | Warsztaty | Historia | Galeria | …

Chodzi o jedną stronę poświęconą jednej konkretnej ofercie.

Na niej klientka powinna wiedzieć:

  • co oferujesz,
  • dla kogo to jest,
  • jaki problem rozwiązujesz,
  • co otrzyma,
  • jaki może osiągnąć rezultat,
  • co ma zrobić dalej.

I przede wszystkim:

Kliknij tutaj. Zapisz się. Pobierz. Kup.

Jedno jasne wezwanie do działania.


Klientka potrzebuje jasnej instrukcji

Możesz mieć świetny produkt.

Możesz mieć ogromne doświadczenie.

Możesz mieć piękną markę.

Ale jeżeli osoba, która Cię obserwuje, nie wie:

„Co mam teraz zrobić?”

to może po prostu nic nie zrobić.

Dlatego nie bój się mówić wprost:

„Jeżeli chcesz nauczyć się X, tutaj możesz zapisać się na mój kurs”.

„Jeżeli chcesz pobrać wzór, kliknij tutaj”.

„Jeżeli chcesz wziąć udział w warsztacie, tutaj znajdziesz terminy”.

Jasne CTA nie jest nachalne.

Pomaga klientce podjąć decyzję.


Nie bój się sprzedawać

To szczególnie ważne w biznesie opartym na pasji.

Możesz mieć poczucie:

„Nie chcę się narzucać”.

„Co sobie pomyślą?”.

„Przecież cały czas coś sprzedaję”.

Ale jeżeli ktoś obserwuje Cię dlatego, że interesuje go temat, którym się zajmujesz, Twoja oferta może być dla niego właśnie kolejnym krokiem.

Nie każdy kupi.

I to jest w porządku.

Jeżeli ktoś uzna, że Twoja oferta nie jest dla niego, może się wypisać.

To nie jest porażka.

To oznacza, że zaczynasz lepiej rozumieć, kto rzeczywiście jest Twoją grupą docelową.


Oferta płatna i oferta bezpłatna powinny się łączyć

Pomyśl o tym jak o drodze klientki.

Krok 1: poznaje Cię

Widziała Twój post, film, pin albo polecenie.

Krok 2: interesuje ją temat

Rozpoznaje swój problem albo potrzebę.

Krok 3: otrzymuje bezpłatną wartość

Pobiera materiał, zapisuje się na webinar albo dołącza do wyzwania.

Krok 4: poznaje Cię bliżej

Otrzymuje kolejne treści i zaczyna Ci ufać.

Krok 5: widzi ofertę

Dowiedziała się już, że możesz pomóc jej rozwiązać problem.

Krok 6: kupuje

Przechodzi z osoby zainteresowanej do klientki.

To jest właśnie lejek sprzedażowy.

Nie każda osoba przejdzie przez niego w tym samym tempie.

I to jest normalne.


Nie każdy lead kupi od razu

Możesz mieć osobę, która pobierze materiał i następnego dnia kupi produkt.

Ale możesz też mieć osobę, która:

  • pobierze ebook,
  • będzie czytać Twoje maile,
  • obserwować Cię przez kilka miesięcy,
  • wróci dopiero wtedy, kiedy będzie gotowa.

Dlatego nie każda osoba, która dzisiaj nie kupuje, jest straconym klientem.

Warto budować relację i pozostawać w kontakcie.


Zacznij od jednej oferty

Jeżeli teraz czujesz się przytłoczona, nie próbuj budować wszystkiego jednocześnie.

Nie musisz mieć:

  • pięciu produktów,
  • trzech lead magnetów,
  • newslettera,
  • YouTube,
  • Instagrama,
  • TikToka,
  • Pinterest,
  • podcastu,
  • webinaru
  • i jeszcze automatycznego lejka.

Zacznij od podstaw.

1. Jedna konkretna grupa

Komu pomagam?

2. Jeden konkretny problem

Co chcę tej osobie pomóc rozwiązać?

3. Jeden konkretny rezultat

Co zmieni się po skorzystaniu z mojej oferty?

4. Jedna oferta

Co konkretnie sprzedaję?

5. Jedna strona

Gdzie osoba może się zapisać albo kupić?

6. Jeden kanał pozyskiwania osób

Skąd będę przyciągać właściwych odbiorców?

To wystarczy, żeby zacząć.


Posprzątaj swoje profile w social mediach

Jeżeli masz już konto na Instagramie czy Facebooku, zrób prosty audyt.

Wejdź na swój profil tak, jakbyś była nową klientką.

I odpowiedz sobie:

Czy od razu wiem, czym się zajmujesz?

Czy wiem, dla kogo jest Twoja marka?

Czy wiem, w czym możesz mi pomóc?

Czy widzę Twoją aktualną ofertę?

Czy wiem, co mam zrobić dalej?

Czy mogę łatwo przejść do Twojej strony?

Czy mogę zapisać się na listę mailingową?

Czy widzę konkretny produkt lub usługę?

Jeżeli na większość pytań odpowiadasz „nie”, masz bardzo konkretną rzecz do poprawienia.


Zrób porządek z komunikacją marki

Sprawdź:

zdjęcie profilowe
Czy wygląda profesjonalnie i pasuje do marki?

opis profilu
Czy wiadomo, czym się zajmujesz?

informacja dla kogo jesteś
Czy potencjalna klientka może się w tym rozpoznać?

link
Czy prowadzi do czegoś konkretnego?

oferta
Czy wiadomo, co można u Ciebie kupić?

lead magnet
Czy jest możliwość wykonania kolejnego kroku?

wezwanie do działania
Czy mówisz jasno, co osoba ma zrobić?

Nie chodzi o to, żeby Twój profil był „idealny”.

Chodzi o to, żeby ułatwiał drogę do Twojej oferty.


Nie musisz być wszędzie

Jeżeli jesteś rękodzielniczką, bardzo możliwe, że masz ograniczoną ilość czasu.

Masz tworzenie.

Zamówienia.

Klientki.

Dom.

Życie.

Dlatego nie ma sensu być aktywną na wszystkich platformach tylko dlatego, że „tak trzeba”.

Zacznij od jednego kanału.

Naucz się go wykorzystywać.

Potem możesz dodawać kolejne.

I pamiętaj o recyklingu treści.

Nie musisz codziennie wymyślać czegoś zupełnie nowego.

Jeżeli dana kampania wraca, możesz ponownie wykorzystać treści, które już wcześniej przygotowałaś.


Twoja oferta powinna być widoczna

To bardzo ważne.

Nie chowaj swojej oferty.

Nie zakładaj, że klientka „sama znajdzie”.

Powiedz jej:

„Jeżeli chcesz zrobić kolejny krok, tutaj możesz to zrobić.”

Twoja oferta nie jest czymś, czego trzeba się wstydzić.

Jeżeli rzeczywiście rozwiązujesz problem klientki, informowanie jej o możliwości skorzystania z Twojej pomocy jest częścią wartościowej komunikacji.


Jak stworzyć ofertę handmade, która sprzedaje? Zacznij od tych 7 pytań

Zanim zaczniesz tworzyć kolejną serię postów, odpowiedz sobie:

1. Komu pomagam?

2. Jaki problem tej osoby rozwiązuję?

3. Jakiego rezultatu chce ta osoba?

4. Co dokładnie oferuję?

5. Jaki jest kolejny krok dla osoby zainteresowanej?

6. Gdzie mogę ją skierować?

7. W jaki sposób moje social media będą prowadzić do tej oferty?

Jeżeli potrafisz odpowiedzieć na te pytania, masz znacznie mocniejszy fundament niż osoba, która po prostu codziennie zastanawia się:

„Co dzisiaj wrzucić na Instagram?”


Najważniejsza zmiana: przestań traktować social media jak biznes

Social media są narzędziem biznesu.

Nie biznesem.

Twoim biznesem jest to, co oferujesz, komu pomagasz i w jaki sposób zamieniasz zainteresowanie w relację, a następnie w sprzedaż.

Dlatego następnym razem, kiedy pomyślisz:

„Muszę coś dzisiaj opublikować…”

zatrzymaj się i zapytaj:

„Po co?”

Czy ten materiał:

  • przyciąga właściwą osobę?
  • pokazuje jej problem?
  • edukuje?
  • buduje zaufanie?
  • prowadzi do lead magnetu?
  • przygotowuje do oferty?
  • pokazuje ofertę?
  • kieruje do konkretnego działania?

Jeżeli tak, świetnie.

Jeżeli nie, być może właśnie znalazłaś zadanie, którego nie musisz dzisiaj robić.


Od czego zacząć budowanie oferty handmade?

Nie od Instagrama.

Nie od logo.

Nie od kolejnego posta.

Zacznij od klientki.

Potem określ problem.

Następnie rezultat.

Później stwórz ofertę.

A dopiero potem zastanów się:

Jakimi kanałami dotrę do osób, które jej potrzebują?

To pozwala odzyskać kontrolę nad marketingiem.

Zamiast tworzyć coraz więcej treści, możesz zacząć tworzyć mniej, ale bardziej celowo.

I właśnie o to chodzi w podejściu Karoliny Kizińskiej do oferty jako centrum biznesu.


Handmade Business Summit 2023

Ten artykuł powstał na podstawie wystąpienia Karoliny Kizińskiej podczas Handmade Business Summit 2023:

„Oferta sercem Twojego Biznesu. Zamień czasochłonne hobby na markę, która zarabia”.

Wystąpienie koncentruje się na budowaniu oferty, pozyskiwaniu właściwych osób, wykorzystaniu social mediów jako kanałów kierujących do oferty, budowaniu listy mailingowej, lead magnetach i lejku sprzedażowym.

Jeżeli chcesz rozwijać biznes oparty na rękodziele, zobacz również:

👉 Handmade Business Summit

👉 https://oplotki.pl/biznes-handmade-jak-zarabiac-na-rekodziele-kompletny-przewodnik/

👉 Biblioteka Biznesowa dla Handmade


FAQ: oferta handmade i sprzedaż rękodzieła

Jak stworzyć ofertę dla marki handmade?

Zacznij od określenia konkretnej grupy docelowej, jej problemu i oczekiwanego rezultatu. Następnie dopasuj do niej konkretny produkt lub usługę i jasno pokaż, jaki kolejny krok ma wykonać potencjalna klientka.

Czy trzeba mieć dużo obserwujących, żeby sprzedawać rękodzieło?

Nie. Liczba obserwujących nie jest jedynym ani najważniejszym czynnikiem sprzedaży. Ważniejsze jest docieranie do osób, które rzeczywiście są zainteresowane Twoją ofertą i mają problem lub potrzebę, którą możesz rozwiązać.

Czy social media powinny być centrum biznesu handmade?

Nie. Social media mogą pełnić funkcję kanałów, które przyciągają właściwe osoby i kierują je do oferty, strony zapisu, listy mailingowej lub strony sprzedażowej.

Co to jest lead magnet?

Lead magnet to bezpłatna wartość oferowana potencjalnej klientce w zamian za dane kontaktowe, najczęściej adres e-mail. Może to być np. ebook, checklista, webinar, wyzwanie, wzór lub inny materiał.

Po co rękodzielniczce lista mailingowa?

Lista mailingowa pozwala budować własną bazę kontaktów i komunikować się bezpośrednio z osobami zainteresowanymi marką, niezależnie od zmian algorytmów platform społecznościowych.

Czy każdy post na Instagramie powinien sprzedawać?

Nie. Treści mogą również edukować, inspirować, budować relację i przygotowywać odbiorców do przyszłej oferty. Ważne jest jednak, aby wiedzieć, jaką rolę dana treść pełni w strategii biznesowej.

Jak często pokazywać ofertę handmade w social mediach?

Nie ma jednej uniwersalnej częstotliwości. Istotniejsze jest, aby potencjalna klientka wiedziała, co oferujesz i miała łatwą możliwość przejścia do konkretnej oferty.

22 sierpnia 2026/Autor oplotki
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2025/04/HBS_2023_1080x180px_post_instagram_szare_tlo.png 1080 1080 oplotki https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png oplotki2026-08-22 09:21:072026-08-25 08:59:20Jak stworzyć ofertę handmade, która sprzedaje? Zacznij od właściwych klientów
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, HBS, Wszystkie wpisy

Produkty cyfrowe dla rękodzielników: co możesz sprzedawać oprócz kursu online?

Kiedy myślisz o biznesie online opartym na rękodziele, prawdopodobnie pierwsze, co przychodzi Ci do głowy, to kurs online.

Nagrać lekcje.
Przygotować materiały.
Zbudować platformę.
Stworzyć sprzedaż.
Promować.

I nagle okazuje się, że zanim jeszcze cokolwiek sprzedasz, masz przed sobą ogromny projekt.

A co, jeśli produkt cyfrowy wcale nie musi być dużym kursem?

Nie musi.

Produkt cyfrowy może być małym, konkretnym rozwiązaniem, które pomaga klientce coś zrobić, ułatwia jej pracę, oszczędza czas, daje inspirację albo pozwala osiągnąć konkretny efekt.

I właśnie takich pomysłów jest w świecie handmade znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.


Biznes online to nie tylko kursy

Kurs online jest tylko jednym z możliwych produktów cyfrowych.

Możesz stworzyć również:

  • mini kurs,
  • ebook,
  • instrukcję,
  • wzór,
  • wykroj,
  • szablon,
  • planer,
  • zestaw grafik,
  • cyfrową reprodukcję swojej pracy,
  • kolorowankę,
  • książkę z aktywnościami,
  • płatny webinar,
  • warsztat online,
  • program grupowy,
  • grupę abonamentową,
  • pakiet kilku produktów,
  • produkt drukowany na żądanie.

A to jeszcze nie wszystko.

Najciekawsze jest to, że te formaty możesz ze sobą łączyć.

Z kilku małych produktów możesz później zbudować większy kurs.

Zestaw szablonów może stać się elementem abonamentu.

Mini warsztat może być pierwszym krokiem do większego programu.

Dlatego nie musisz od razu budować wielkiej oferty.

Możesz zacząć od małego produktu.


Czym właściwie jest produkt cyfrowy?

Najprościej mówiąc, produkt cyfrowy to coś, co klient może otrzymać lub wykorzystać w formie elektronicznej.

W przypadku biznesu handmade może to być zarówno produkt edukacyjny, jak i coś zupełnie innego.

I tutaj warto rozszerzyć sposób myślenia.

Jeżeli szydełkujesz, możesz oczywiście stworzyć kurs:

„Nauczę Cię szydełkować od podstaw”.

Ale możesz też stworzyć:

„5 wzorów na dekoracje do domu”.

Albo:

„Instrukcja wykonania konkretnej torby”.

Albo:

„Zestaw wzorów na świąteczne ozdoby”.

W pierwszym przypadku uczysz.

W drugim klientka dostaje gotowe rozwiązanie.

I obie rzeczy mogą być produktami cyfrowymi.


Jakie produkty cyfrowe może stworzyć rękodzielniczka?

Przejdźmy do konkretów.

1. Mini kurs zamiast wielkiego kursu

Jeżeli masz wiedzę, którą możesz przekazać innym, nie musisz od razu nagrywać kursu „od A do Z”.

Możesz zawęzić temat.

Zamiast:

„Szycie na maszynie od podstaw”

możesz stworzyć:

„Uszyj swój pierwszy prosty projekt na maszynie”.

Zamiast wielkiego kursu malowania akwarelami:

„Jak namalować konkretny typ pejzażu?”

Albo:

„5 najczęstszych błędów przy malowaniu akwarelą”.

To może być znacznie łatwiejsze do stworzenia.

A dla klientki również może być łatwiejsze do wykorzystania.


2. Ebook

Ebook to jeden z najbardziej oczywistych produktów cyfrowych.

Ale również tutaj nie musisz pisać 150 stron.

Ebook może być bardzo konkretny.

Na przykład:

„10 pomysłów na wykorzystanie resztek włóczki”

albo:

„Przewodnik po podstawowych ściegach szydełkowych”

albo:

„20 pomysłów na ręcznie robione prezenty”.

Kluczowe pytanie brzmi:

Jaki konkretny problem albo potrzebę rozwiązuję tym materiałem?

Im bardziej konkretny efekt, tym łatwiej zrozumieć wartość produktu.


3. Wzory, instrukcje i wykroje

To szczególnie ciekawy kierunek dla branży handmade.

Jeżeli szyjesz, możesz sprzedawać wykroje.

Jeżeli szydełkujesz, możesz przygotować instrukcje wykonania konkretnych projektów.

Jeżeli tworzysz inne techniki rękodzielnicze, możesz zastanowić się:

Co robię dzisiaj sama, a co mogłabym przekazać klientce jako gotową instrukcję?

Nie musisz uczyć jej wszystkiego.

Możesz dać jej konkretny projekt do wykonania.


4. Planery i produkty do druku

To kolejny ciekawy sposób wykorzystania własnej twórczości.

Jeżeli tworzysz grafiki, malujesz albo zajmujesz się hand letteringiem, możesz wykorzystać swoje prace do stworzenia np.:

  • planerów,
  • kalendarzy,
  • kart pracy,
  • materiałów do druku,
  • dzienników,
  • zeszytów ćwiczeń.

Twoja ilustracja, wzór czy grafika może stać się częścią produktu, który klientka pobiera i drukuje.

Możesz też korzystać z modelu print on demand, czyli drukowania produktu dopiero wtedy, kiedy klient go zamówi.

W takim modelu nie musisz wcześniej zamawiać kilkudziesięciu egzemplarzy i przechowywać ich w domu.


5. Szablony

Szablon to kolejny produkt cyfrowy, który może mieć bardzo różną formę.

Jeżeli szyjesz, może to być wykroj.

Jeżeli szydełkujesz, instrukcja lub wzór.

Jeżeli tworzysz grafiki, zestaw elementów graficznych.

Jeżeli znasz się na tworzeniu stron internetowych, możesz nawet przygotować gotowy szablon strony.

Wszystko zależy od tego, jakie kompetencje już masz.

I to jest ważne:

Nie patrz wyłącznie na swoje rękodzieło. Sprawdź, jakie inne umiejętności masz w swoim „biznesowym plecaku”.

Może się okazać, że potrafisz połączyć kilka pozornie niezwiązanych ze sobą kompetencji i stworzyć produkt, którego nie oferuje nikt inny.


6. Zestawy grafik i cyfrowe reprodukcje

Jeżeli malujesz, rysujesz, fotografujesz albo tworzysz ilustracje, możesz swoje prace przenieść do świata cyfrowego.

Przykładem może być:

  • zestaw grafik,
  • zestaw ikon,
  • elementy dekoracyjne,
  • ilustracje,
  • cyfrowe reprodukcje,
  • grafiki do wykorzystania w projektach.

Klient może następnie wykorzystać je np. przy tworzeniu własnych materiałów.

Twoja praca nie kończy się więc na jednym fizycznym obrazie.

Może stać się materiałem do stworzenia wielu produktów cyfrowych.


7. Produkty drukowane na żądanie

Ciekawym połączeniem świata fizycznego i cyfrowego jest print on demand.

Tworzysz projekt.

Umieszczasz go na produkcie.

Klient składa zamówienie.

Produkt jest drukowany dopiero wtedy, kiedy ktoś go kupuje.

Mogą to być np.:

  • poduszki,
  • kartki,
  • kubki,
  • koszulki,
  • planery,
  • książki.

Z punktu widzenia twórczyni ogromną zaletą jest to, że nie musisz magazynować produktów u siebie.

Nie kupujesz z góry dużego nakładu.

Nie zastanawiasz się, gdzie przechować kilkadziesiąt egzemplarzy.

Produkt powstaje wtedy, kiedy pojawia się zamówienie.


8. Kolorowanki i książki z aktywnościami

Jeżeli rysujesz, malujesz lub zajmujesz się hand letteringiem, możesz pomyśleć również o:

  • kolorowankach,
  • kartach pracy,
  • zestawach ćwiczeń,
  • książkach z aktywnościami,
  • materiałach dla dzieci,
  • materiałach dla dorosłych.

Nie muszą być wyłącznie edukacyjne.

Mogą służyć również:

  • relaksowi,
  • kreatywnemu spędzaniu czasu,
  • odpoczynkowi,
  • rozwijaniu konkretnej umiejętności.

Możesz stworzyć nawet serię powiązanych produktów.

Przykładowo:

„24 kreatywne zadania na grudzień”

czyli coś w rodzaju kalendarza adwentowego, w którym każdego dnia klientka otrzymuje jedno małe zadanie.


9. Webinar albo warsztat online

Produkt cyfrowy nie musi być materiałem, który klientka pobiera.

Może być również wydarzeniem online.

Możesz stworzyć płatny:

  • webinar,
  • warsztat,
  • spotkanie tematyczne,
  • wspólne tworzenie.

To może być np.:

„Wieczór z akwarelą, namalujmy razem pejzaż”

albo:

„Stwórz swoją pierwszą makramę: warsztat online”.

Możesz również wykorzystać bardziej nietypowy format.

Na przykład warsztat kreatywny dla mamy i córki.

Nie sprzedajesz wtedy wyłącznie wiedzy.

Sprzedajesz również wspólne doświadczenie.


10. Grupa abonamentowa

Kolejny model to subskrypcja.

Klientka płaci regularnie za dostęp do:

  • materiałów,
  • spotkań,
  • nowych projektów,
  • społeczności,
  • inspiracji,
  • wspólnego tworzenia.

Może to być np. grupa osób, które chcą regularnie znaleźć czas na swoją twórczość.

I tutaj pojawia się bardzo ciekawa wartość.

Czasami klientka nie potrzebuje kolejnego kursu.

Potrzebuje powodu, żeby rzeczywiście usiąść i coś zrobić.

Regularne spotkanie może jej to zapewnić.


Nie wszystko musi być kursem

To jest chyba najważniejsza zmiana sposobu myślenia.

Jeżeli zajmujesz się rękodziełem, możesz mieć tendencję do myślenia:

„Muszę nauczyć kogoś szydełkować”.

„Muszę nauczyć kogoś szyć”.

„Muszę nauczyć kogoś malować”.

„Muszę stworzyć kurs”.

A przecież klientka może potrzebować czegoś zupełnie innego.

Może potrzebować:

gotowego wzoru.

inspiracji.

konkretnego projektu.

szablonu.

listy pomysłów.

planera.

materiału do druku.

godziny wspólnego tworzenia.

małego kroku, który pomoże jej zacząć.

I właśnie dlatego warto patrzeć na produkty cyfrowe znacznie szerzej niż tylko przez pryzmat kursów.


Najlepszy produkt cyfrowy? Taki, który jest szybki do stworzenia i daje szybki efekt

Jeżeli dopiero zaczynasz, nie zaczynaj od ogromnego produktu.

To jedna z najważniejszych wskazówek z tego materiału.

Zamiast tworzyć kurs, który będzie wymagał wielu tygodni przygotowań, poszukaj małego wycinka tematu.

Takiego, który:

  1. możesz stosunkowo szybko przygotować,
  2. rozwiązuje konkretny problem,
  3. pozwala klientce szybko zobaczyć rezultat.

Wyobraź sobie na przykład naukę szycia na maszynie.

Możesz stworzyć ogromny kurs:

„Szycie na maszynie od podstaw”.

Ale możesz też stworzyć mały produkt:

„Uszyj swój pierwszy prosty projekt: podstawy pracy z maszyną”.

Klientka nie musi od razu opanować całej techniki.

Ale po zakończeniu ma coś gotowego w ręce.

I właśnie to poczucie rezultatu jest bardzo wartościowe.


Dlaczego warto zacząć od małego produktu?

Bo mały produkt jest łatwiejszy również dla Ciebie.

Nie musisz od razu:

  • przygotowywać wielkiej platformy,
  • nagrywać dziesiątek godzin materiałów,
  • tworzyć ogromnej kampanii sprzedażowej,
  • inwestować dużych pieniędzy,
  • zastanawiać się, czy ktoś w ogóle będzie chciał kupić Twój pomysł.

Możesz zacząć od czegoś małego.

A potem sprawdzić reakcję odbiorców.

Jeżeli produkt się sprawdzi, możesz stworzyć kolejny.

A później jeszcze jeden.

I nagle okazuje się, że masz całą bibliotekę małych produktów.


Małe produkty mogą stać się większą ofertą

To jedna z największych zalet takiego podejścia.

Wyobraź sobie, że tworzysz:

produkt 1: podstawy
produkt 2: konkretny projekt
produkt 3: kolejny projekt
produkt 4: najczęstsze błędy
produkt 5: zestaw wzorów

Każdy z nich może funkcjonować samodzielnie.

Ale później możesz połączyć je w:

większy kurs

albo:

program

albo:

platformę abonamentową

albo:

pakiet produktów.

Czyli nie tworzysz wszystkiego od razu.

Budujesz swoją ofertę krok po kroku.


Co możesz stworzyć jako produkt cyfrowy w swojej technice?

Spróbuj teraz spojrzeć na swoje rękodzieło z dwóch stron.

Kierunek pierwszy: wiedza i umiejętności

Co możesz nauczyć?

  • techniki,
  • konkretnego projektu,
  • jednego elementu większej umiejętności,
  • rozwiązania konkretnego problemu,
  • sposobu pracy.

Kierunek drugi: gotowe rozwiązania

Co możesz przygotować za klientkę?

  • wzór,
  • szablon,
  • instrukcję,
  • zestaw,
  • kolekcję,
  • grafikę,
  • planer,
  • inspiracje,
  • materiał do druku.

To właśnie na przecięciu tych dwóch kierunków może pojawić się Twój produkt.


Skąd brać pomysły na produkty cyfrowe?

Nie musisz wymyślać wszystkiego z niczego.

Zacznij obserwować.

Patrz na:

  • inne osoby z Twojej branży,
  • inne branże DIY,
  • twórców zagranicznych,
  • sklepy z produktami cyfrowymi,
  • platformy z materiałami dla twórców.

Szczególnie warto zaglądać na rynki anglojęzyczne, gdzie produkty cyfrowe w branżach kreatywnych są bardzo rozwinięte.

Inspiracji możesz szukać m.in. na:

  • Etsy,
  • Creative Market,
  • Creative Fabrica.

Nie chodzi o kopiowanie cudzych produktów.

Chodzi o zadanie sobie pytania:

„Czy ten model mogłabym przełożyć na moją technikę?”

Ktoś tworzy produkt dla scrapbookingu?

Coś podobnego można zrobić dla szydełkowania?

Ktoś sprzedaje zestaw grafik?

Czy Twoje ilustracje mogłyby działać w podobnym modelu?

Ktoś stworzył planer?

Czy możesz stworzyć planer dla osób zainteresowanych Twoją techniką?

Patrz szeroko.


Najpierw obserwuj, potem projektuj

Czasami najlepszy pomysł pojawia się właśnie wtedy, kiedy zobaczysz coś zupełnie niezwiązanego z Twoją branżą.

Ktoś zajmuje się renowacją mebli.

Ktoś inny fotografią.

Jeszcze ktoś tworzy materiały edukacyjne dla dzieci.

I nagle widzisz model, który możesz przełożyć na własny biznes.

Dlatego warto mieć trochę taki radar na produkty.

Za każdym razem, kiedy widzisz coś ciekawego, zapisz:

„Czy mogę zrobić coś podobnego dla mojej klientki?”


Jak sprzedawać mały produkt cyfrowy bez wielkiej kampanii?

I tutaj dochodzimy do kolejnej ważnej rzeczy.

Wiele osób nie tworzy produktu, ponieważ już na etapie pomysłu myśli:

„Ale jak ja to później sprzedam?”

Duży kurs często wymaga dużej kampanii.

Webinarów.

Live’ów.

Maili.

Promocji.

Całej otoczki sprzedażowej.

Przy małym produkcie możesz zacząć znacznie prościej.

Jeżeli masz już społeczność, możesz wykorzystać miejsca, w których i tak jesteś obecna.


Link w bio

Jeżeli masz konto na Instagramie czy innym kanale społecznościowym, produkt może znaleźć się bezpośrednio w Twoim bio lub na stronie z linkami.


Podpis w mailu

Jeżeli regularnie wysyłasz wiadomości, możesz dodać do podpisu informację:

„Sprawdź mój nowy mini produkt →”

Nie musisz za każdym razem pisać osobnej kampanii.


Newsletter

Możesz również dodać produkt do stopki newslettera.

Albo naturalnie wspomnieć o nim przy okazji tematu, o którym już piszesz.


Social media

Możesz pokazać:

  • fragment produktu,
  • efekt pracy klientki,
  • sposób wykorzystania,
  • kulisy jego tworzenia.

I przy okazji wskazać, gdzie można go kupić.


Produkt jako bonus albo oferta specjalna

Jeżeli masz bezpłatny materiał, możesz po jego pobraniu zaproponować klientce kolejny krok.

Na przykład:

Bezpłatny wzór → płatny zestaw wzorów

albo:

Darmowa instrukcja → mini kurs

albo:

Bezpłatny tutorial → pełny pakiet projektów.

Ważne, żeby oferta była naturalnym rozwinięciem tego, co klientka właśnie otrzymała.


Wykorzystaj YouTube

Jeżeli nagrywasz tutoriale, możesz wykorzystać je również do sprzedaży produktów.

Pod filmem możesz umieścić link do:

  • wzoru,
  • instrukcji,
  • mini kursu,
  • warsztatu,
  • zestawu materiałów.

Wtedy darmowy materiał pomaga klientce Cię poznać, a płatny produkt daje jej możliwość pójścia dalej.


Pokaż efekty klientek

Kiedy pojawią się pierwsze osoby, które skorzystają z produktu, poproś je o pokazanie rezultatu.

To może być:

  • zdjęcie,
  • relacja,
  • komentarz,
  • film,
  • opinia.

A później możesz pokazać te efekty swojej społeczności.

Zamiast mówić wyłącznie:

„Kup mój produkt”.

możesz pokazać:

„Zobacz, co można dzięki niemu zrobić”.

To zupełnie inny rodzaj komunikacji.


Stwórz bundle z innymi twórczyniami

Małe produkty bardzo dobrze nadają się również do tworzenia pakietów.

Możesz połączyć siły z innymi osobami z branży DIY.

Każda z Was daje jeden mały produkt.

Razem tworzycie większy pakiet.

Dzięki temu:

  • każda osoba wnosi coś własnego,
  • klientka dostaje większą wartość,
  • możecie wzajemnie dotrzeć do swoich społeczności.

To szczególnie ciekawy model wtedy, kiedy Twoja społeczność nie jest jeszcze bardzo duża.


Wzajemna promocja

Nie zawsze potrzebujesz formalnego programu afiliacyjnego.

Możesz po prostu umówić się z osobą, która ma podobną grupę docelową:

„Ty polecisz mój produkt swojej społeczności, a ja pokażę swojej społeczności Twój”.

Przykładowo:

kreatywne kobiety,
kreatywne mamy,
osoby zainteresowane DIY,
osoby szukające nowych hobby.

Jeżeli grupy odbiorców się pokrywają, obie strony mogą na tym skorzystać.


Afiliacja

Kolejnym rozwiązaniem jest afiliacja.

Inna osoba poleca Twój produkt, a Ty przekazujesz jej ustaloną prowizję od sprzedaży.

To pozwala wykorzystać cudzą społeczność bez konieczności budowania jej od zera.


Najważniejsze pytanie: co możesz stworzyć szybko?

Jeżeli masz dziś wyciągnąć z tego artykułu jedną rzecz, niech będzie nią właśnie to pytanie:

Jaki mały produkt mogę stworzyć szybko i który pozwoli mojej klientce szybko osiągnąć konkretny rezultat?

Nie:

„Jaki wielki kurs powinnam stworzyć?”

Tylko:

„Jaki mały problem mogę rozwiązać?”

To może być:

  • jeden wzór,
  • jeden projekt,
  • jedna instrukcja,
  • jeden webinar,
  • jeden zestaw,
  • jeden planer,
  • jeden mini kurs,
  • jedna kolekcja grafik.

Nie musisz budować całego biznesu online od razu

Biznes oparty na produktach cyfrowych możesz budować stopniowo.

Najpierw jeden mały produkt.

Potem drugi.

Potem kolejny.

Z czasem możesz stworzyć:

mini produkty → pakiety → większy program → abonament → pełną bibliotekę produktów.

I właśnie dlatego mały produkt może być znacznie lepszym pierwszym krokiem niż próba stworzenia od razu ogromnego kursu.


Produkty cyfrowe dla rękodzielników: zacznij od tego, co już masz

Być może masz już wszystko, czego potrzebujesz.

Masz:

  • wiedzę,
  • umiejętności,
  • projekty,
  • wzory,
  • zdjęcia,
  • ilustracje,
  • doświadczenie,
  • materiały,
  • społeczność.

Zamiast zastanawiać się:

„Co jeszcze muszę stworzyć?”

zapytaj:

„Co z tego, co już mam, mogłoby stać się produktem cyfrowym?”

To często prowadzi do znacznie prostszych i szybszych pomysłów.


Handmade Business Summit 2023

Ten artykuł powstał na podstawie wystąpienia Grażyny Pawtel-Lorente podczas Handmade Business Summit 2023 pt. „Biznes online to nie tylko kursy”.

Wystąpienie pokazuje, jak szeroko można patrzeć na produkty cyfrowe w biznesie kreatywnym – od kursów i webinarów, przez wzory, szablony i planery, aż po produkty drukowane na żądanie, pakiety i modele abonamentowe.

Jeżeli interesuje Cię rozwijanie biznesu opartego na rękodziele, zobacz również:

👉 Handmade Business Summit

👉 Biznes handmade : kompletny przewodnik

👉 Biblioteka Biznesowa dla Handmade


FAQ: produkty cyfrowe dla rękodzielników

Co może sprzedawać rękodzielniczka jako produkt cyfrowy?

Rękodzielniczka może sprzedawać m.in. ebooki, wzory, instrukcje, wykroje, szablony, planery, grafiki, cyfrowe reprodukcje, kolorowanki, mini kursy, webinary, warsztaty online i pakiety produktów.

Czy produkt cyfrowy musi być kursem online?

Nie. Kurs online jest tylko jednym z rodzajów produktu cyfrowego. Produktem może być również gotowy wzór, instrukcja, szablon, planer, zestaw grafik albo konkretny projekt do wykonania.

Jaki produkt cyfrowy stworzyć na początek?

Dobrym początkiem jest mały produkt, który można stosunkowo szybko przygotować i który pozwala klientce osiągnąć konkretny rezultat. Może to być np. pojedynczy wzór, instrukcja, mini kurs, webinar lub zestaw projektów.

Czy rękodzielniczka może sprzedawać wzory i instrukcje online?

Tak. W zależności od techniki mogą to być np. wykroje, wzory szydełkowe, instrukcje wykonania projektów czy materiały do samodzielnej pracy.

Czy można połączyć kilka małych produktów cyfrowych?

Tak. Kilka mini produktów może zostać połączonych w pakiet, większy kurs, program lub platformę abonamentową.

Jak sprzedawać produkt cyfrowy bez dużej kampanii?

Możesz wykorzystywać istniejące kanały komunikacji: link w bio, newsletter, podpis mailowy, YouTube, social media, materiały bezpłatne, współpracę z innymi twórcami, pakiety produktów czy afiliację.


Źródło

Grażyna Pawtel-Lorente, „Biznes online to nie tylko kursy”, Handmade Business Summit 2023.

Materiał został opracowany na podstawie transkryptu wystąpienia konferencyjnego.

21 sierpnia 2026/Autor oplotki
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2025/04/HBS_2023_1080x180px_post_instagram_szare_tlo.png 1080 1080 oplotki https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png oplotki2026-08-21 09:08:542026-08-25 08:59:12Produkty cyfrowe dla rękodzielników: co możesz sprzedawać oprócz kursu online?
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, HBS, Wszystkie wpisy

AI w biznesie handmade: jak wykorzystać sztuczną inteligencję w swojej marce?

Jeżeli prowadzisz biznes oparty na rękodziele, prawdopodobnie masz już wystarczająco dużo rzeczy do zrobienia.

Tworzysz produkty. Odpisujesz klientkom. Robisz zdjęcia. Prowadzisz social media. Piszesz newsletter. Ogarniesz stronę internetową. Planujesz sprzedaż. A gdzieś pomiędzy tym wszystkim próbujesz jeszcze mieć czas na samo rękodzieło.

I właśnie tutaj może przydać się AI.

Nie po to, żeby sztuczna inteligencja zrobiła Twój biznes za Ciebie.

Po to, żeby część pracy, która zabiera Ci godziny, mogła zostać wykonana szybciej.

Podczas Handmade Business Summit 2023 rozmawiałyśmy właśnie o tym, jak wykorzystać sztuczną inteligencję w biznesie handmade. Temat pojawił się zresztą dlatego, że uczestniczki same pytały o AI jeszcze przed konferencją.

I to jest dobry punkt wyjścia:

Nie musisz zostać ekspertką od sztucznej inteligencji. Wystarczy, że znajdziesz kilka zadań, w których AI rzeczywiście może Ci pomóc.


AI w biznesie handmade, od czego zacząć?

Najprościej wyobrazić sobie AI jak dodatkowego pracownika, któremu możesz przekazywać konkretne zadania.

Nie jest to człowiek, nie ma Twojego doświadczenia i nie zna Twojej marki tak jak Ty.

Ale może wykonać za Ciebie część pracy.

Możesz mu napisać polecenie, otrzymać odpowiedź, poprawić ją, doprecyzować zadanie i pracować dalej.

I właśnie sposób wydawania tych poleceń jest bardzo ważny.

AI nie czyta Ci w głowie

Jeżeli napiszesz:

„Napisz mi post o rękodziele”.

otrzymasz prawdopodobnie coś bardzo ogólnego.

Ale jeśli powiesz:

„Napisz post dla kobiet zainteresowanych kupowaniem ręcznie robionych prezentów. Chcę pokazać, dlaczego prezent wykonany ręcznie ma większą wartość emocjonalną. Ton komunikacji: ciepły, konkretny, bez przesadnej sprzedaży. Na końcu dodaj pytanie zachęcające do rozmowy.”

wynik będzie znacznie bliższy temu, czego potrzebujesz.

Dlatego jednym z najważniejszych „mięśni”, które warto rozwijać przy pracy z AI, jest precyzyjne formułowanie poleceń, czyli promptowanie.


Do czego możesz wykorzystać AI w biznesie handmade?

Możliwości jest bardzo dużo.

I właśnie dlatego nie polecam zaczynać od próby nauczenia się „całego AI”.

Technologia zmienia się tak szybko, że gonienie za każdą nową aplikacją może stać się kolejnym pełnoetatowym zajęciem.

Lepiej zacząć od pytania:

Które zadania w mojej firmie są powtarzalne, czasochłonne albo wymagają ode mnie ciągłego zaczynania od zera?

To właśnie tam warto przetestować AI.


1. Tworzenie pierwszych wersji treści

To jeden z najbardziej oczywistych sposobów wykorzystania ChatGPT i podobnych narzędzi.

AI może pomóc Ci przygotować pierwszą wersję:

  • posta na Instagram,
  • posta na Facebook,
  • newslettera,
  • opisu produktu,
  • tekstu na stronę,
  • pomysłów na artykuły,
  • pytań do społeczności,
  • scenariusza filmu,
  • listy tematów do komunikacji.

Ale jest tutaj ważne „ale”.

Nie publikuj bezmyślnie tekstu wygenerowanego przez AI.

W materiale HBS 2023 mocno wybrzmiewa różnica między wykorzystaniem AI jako pomocnika a bezrefleksyjnym kopiowaniem wygenerowanych treści.

AI może pomóc Ci przygotować pierwszą wersję.

Ale Twoja strona powinna mieć Twoją myśl.

Twoje doświadczenie.

Twoją historię.

Twój sposób patrzenia na rękodzieło.

Twoją refleksję.

Bo jeśli wszyscy zaczną publikować identyczne teksty wygenerowane przez AI, sama produkcja tekstu przestanie być przewagą.

I właśnie dlatego AI powinno być dla Ciebie asystentem, a nie autorem Twojej marki.


2. AI jako pomocnik w researchu

To jedno z ciekawszych zastosowań.

Zamiast godzinami przekopywać internet, możesz potraktować AI jako pierwszego pomocnika w researchu.

Możesz poprosić je np. o:

  • zebranie informacji na dany temat,
  • uporządkowanie materiałów,
  • stworzenie listy zagadnień,
  • wskazanie pytań, które warto jeszcze sprawdzić,
  • porównanie różnych podejść,
  • przygotowanie wstępnej struktury materiału.

Ale tutaj również obowiązuje jedna zasada:

AI nie zwalnia Cię z myślenia.

AI może zebrać informacje, które już gdzieś istnieją, i ułożyć je w odpowiedź. Twoją rolą jest potem pchnąć ten materiał dalej.

Czyli:

research → Twoje doświadczenie → Twoja interpretacja → własna treść.

To jest znacznie wartościowsze niż kopiuj–wklej.


3. AI może pomóc Ci tworzyć grafiki

To drugi duży obszar wykorzystania sztucznej inteligencji.

Narzędzia takie jak Midjourney czy DALL·E pozwalają generować obrazy na podstawie opisu.

Możesz wykorzystać generowane grafiki np. jako:

  • tło do posta,
  • ilustrację do artykułu,
  • element prezentacji,
  • grafikę koncepcyjną,
  • materiał do eksperymentowania z komunikacją marki.

I tutaj pojawia się kolejna umiejętność:

Promptowanie obrazów

Nie wystarczy napisać:

„kobieta robiąca szydełko”.

Możesz określić:

  • osobę,
  • miejsce,
  • atmosferę,
  • sposób pokazania sceny,
  • rodzaj światła,
  • kompozycję,
  • styl obrazu,
  • elementy, które mają znaleźć się w kadrze.

Im dokładniej określisz, czego potrzebujesz, tym większą kontrolę masz nad efektem.


4. AI może pomóc Ci wykorzystać istniejące treści

To jest szczególnie ważne, jeśli masz już dużo materiałów.

Być może masz:

  • stare wpisy blogowe,
  • newslettery,
  • nagrania,
  • podcasty,
  • materiały z kursów,
  • prezentacje,
  • transkrypcje,
  • odpowiedzi na pytania klientek.

I zamiast za każdym razem wymyślać coś od zera, możesz powiedzieć AI:

„Mam ten materiał. Pomóż mi znaleźć w nim 10 tematów na posty”.

Albo:

„Wyciągnij z tego tekstu najważniejsze pytania, które mogą zadawać moje klientki”.

Albo:

„Na podstawie tego materiału przygotuj listę tematów do newslettera”.

To zmienia sposób pracy.

Nie zaczynasz od pustej kartki.

Pracujesz na tym, co już stworzyłaś.


5. AI może być pierwszym partnerem do burzy mózgów

To jedno z najbardziej praktycznych zastosowań.

Możesz powiedzieć:

„Mam taki pomysł. Pomóż mi go rozwinąć”.

A potem:

„Jakie widzisz ryzyka?”

„Czego jeszcze nie uwzględniłam?”

„Jakie pytania może mieć klientka?”

„Podaj mi pięć innych sposobów rozwiązania tego problemu”.

„Zagraj rolę sceptycznej klientki”.

To jest szczególnie przydatne wtedy, kiedy siedzisz sama nad biznesem i potrzebujesz drugiej perspektywy.

Nie oznacza to, że AI podejmuje decyzję za Ciebie.

Daje Ci po prostu materiał do myślenia.


6. AI może pomóc Ci w zadaniach, których wcześniej nie umiałaś zrobić

Kolejny obszar, który pojawił się podczas HBS 2023, to wykorzystanie AI do zadań wymagających wcześniej bardziej specjalistycznych kompetencji.

Dobrym przykładem jest kod.

Nie umiesz napisać kawałka kodu?

Możesz opisać, co chcesz osiągnąć, i poprosić AI o przygotowanie rozwiązania.

Oczywiście nadal trzeba umieć ocenić, czy rezultat działa poprawnie.

Ale bariera wejścia jest niższa.

I dla małej firmy handmade to może być naprawdę duża rzecz.

Nie musisz od razu stawać się programistką.

Możesz zacząć od pytania:

„Czy AI pomoże mi zrobić to, czego do tej pory nie potrafiłam zrobić samodzielnie?”


AI nie ma zastąpić Twojej kreatywności

To jest najważniejsza część całej układanki.

Jeżeli prowadzisz markę handmade, Twoją przewagą nie jest to, że potrafisz wygenerować 100 postów w godzinę.

Twoją przewagą może być:

  • Twój styl,
  • Twoja historia,
  • Twoje doświadczenie,
  • sposób, w jaki uczysz,
  • sposób, w jaki tworzysz,
  • relacja z klientkami,
  • wartości marki,
  • sposób patrzenia na rękodzieło.

AI może pomóc Ci szybciej przygotować materiał.

Ale nie powinno odbierać Ci tego, co czyni Twoją markę Twoją.


A co z kopiowaniem tekstów z AI?

Tutaj warto rozróżnić dwie rzeczy.

Social media

Treści w social mediach szybko znikają i często potrzebujesz dużej liczby komunikatów.

AI może więc pomóc Ci przygotować pierwszą wersję posta, którą następnie wykorzystasz, poprawisz i dopasujesz do swojej marki.

Blog

Tutaj stawka jest inna.

Jeżeli chcesz budować stronę, która przez lata będzie przyciągała ruch z Google, nie ma większego sensu produkować kolejnych ogólnych tekstów, które mogłaby napisać każda osoba korzystająca z tego samego narzędzia.

Twój blog powinien być miejscem Twojej wiedzy, doświadczenia i refleksji.

I to jest kierunek, który warto przyjąć również w SEO Oplotki:

AI może przyspieszyć produkcję. Nie może zastąpić wartości merytorycznej.


Jak zacząć korzystać z AI w małym biznesie handmade?

Nie instaluj dziesięciu aplikacji.

Nie próbuj nauczyć się wszystkiego.

Nie zapisuj się na każdy kurs o AI.

Zrób coś znacznie prostszego.

Krok 1: wybierz jedno zadanie

Na przykład:

„Pisanie postów na Instagram”.

Krok 2: przez tydzień testuj AI tylko w tym zadaniu

Sprawdź:

  • co działa,
  • czego nie rozumie,
  • jakie informacje musisz mu podawać,
  • jak formułować polecenia,
  • co nadal musisz zrobić sama.

Krok 3: stwórz własny sposób pracy

Nie chodzi o to, żeby AI pisało wszystko.

Możesz ustalić:

Ty: pomysł + doświadczenie + historia
↓
AI: pierwsza wersja / uporządkowanie / warianty
↓
Ty: poprawki + własny głos + konkretne przykłady
↓
publikacja

To jest zupełnie inny model niż:

AI → kopiuj → wklej → publikuj.


AI jako pracownik, ale Ty jesteś szefową

To chyba najlepsza metafora całego podejścia.

Możesz potraktować AI jak dodatkowego pracownika.

Dajesz mu zadanie.

Sprawdzasz rezultat.

Dajesz feedback.

Prosisz o poprawkę.

Zmieniasz polecenie.

Próbujesz ponownie.

Ale jedna rzecz się nie zmienia:

Ty jesteś szefową.

To Ty decydujesz:

  • co jest ważne,
  • co publikujesz,
  • co pasuje do marki,
  • jakie masz wartości,
  • czego nie chcesz robić,
  • jak wygląda Twój biznes.

AI ma Ci pomóc odzyskać czas.

A nie przejąć stery.


AI w biznesie handmade, od czego zacząć dzisiaj?

Jeżeli po przeczytaniu tego artykułu myślisz:

„Okej, ale ja nadal nie wiem, co konkretnie zrobić”.

Zacznij od jednego zadania.

Weź coś, co robisz regularnie i czego nie lubisz robić.

Na przykład:

  • wymyślanie tematów postów,
  • research,
  • porządkowanie pomysłów,
  • przygotowywanie pierwszych wersji tekstów,
  • tworzenie opisów,
  • przygotowanie grafiki,
  • analiza materiałów.

I poproś AI o pomoc.

Nie oczekuj od razu idealnego rezultatu.

Eksperymentuj.

Bo być może odkryjesz, że jedna mała rzecz, którą do tej pory robiłaś przez dwie godziny, może zostać wykonana znacznie szybciej.

A te odzyskane godziny możesz przeznaczyć na coś, czego AI za Ciebie nie zrobi.

Na tworzenie. Na relacje. Na strategię. Na rozwijanie marki.


Handmade Business Summit 2023: AI w biznesie handmade

Ten artykuł powstał na podstawie materiału z Handmade Business Summit 2023, podczas którego rozmawiałyśmy o praktycznym wykorzystaniu AI w biznesie handmade.

Temat został pogłębiony podczas bonusowego spotkania VIP, w którym pojawiły się m.in. zagadnienia związane z:

  • ChatGPT,
  • tworzeniem promptów,
  • generowaniem grafik,
  • Midjourney,
  • DALL·E,
  • researchem,
  • tworzeniem treści,
  • wykorzystaniem istniejących materiałów,
  • usprawnianiem powtarzalnych zadań.

Chcesz zobaczyć materiał źródłowy?

👉 Zobacz Handmade Business Summit 2023

👉 Sprawdź Bibliotekę Biznesową dla Handmade


FAQ: AI w biznesie handmade

Czy AI może pomóc w prowadzeniu biznesu handmade?

Tak. AI może wspierać m.in. tworzenie pierwszych wersji treści, research, generowanie pomysłów, porządkowanie materiałów, tworzenie grafik czy wykonywanie części powtarzalnych zadań. Nie powinno jednak zastępować doświadczenia i decyzji właścicielki marki.

Czy rękodzielniczka musi znać się na technologii, żeby korzystać z AI?

Nie. Warto zacząć od jednego konkretnego zadania i nauczyć się formułowania prostych, precyzyjnych poleceń. Nie trzeba od razu poznawać wszystkich narzędzi AI.

Czy można używać ChatGPT do pisania postów na Instagram?

Tak. AI może przygotować pierwszą wersję posta, pomysły na komunikację czy różne warianty tekstu. Warto jednak dodać własne doświadczenie, styl i punkt widzenia zamiast publikować bez zmian wygenerowany tekst.

Czy AI może tworzyć grafiki dla marki handmade?

Tak. Narzędzia wykorzystujące generatywną AI mogą tworzyć obrazy na podstawie opisów. Można wykorzystywać je do tworzenia ilustracji, grafik koncepcyjnych czy materiałów do komunikacji.

Czy AI zastąpi rękodzielniczkę?

Nie powinno. AI może wykonywać część zadań pomocniczych, ale nie zastępuje twórczego doświadczenia, relacji z klientkami, znajomości marki ani decyzji właścicielki.


Ważne: AI i prawa autorskie

Materiał HBS 2023 powstał w 2023 roku, dlatego informacje dotyczące prawa i zasad korzystania z treści generowanych przez AI należy traktować jako kontekst historyczny nagrania, a nie aktualną poradę prawną.

Przed wykorzystaniem wygenerowanego tekstu, obrazu lub innego materiału w działalności komercyjnej sprawdź aktualne zasady licencyjne konkretnego narzędzia oraz obowiązujące przepisy.


Materiał źródłowy

Handmade Business Summit 2023 „AI w biznesie handmade”

Materiał powstał na podstawie bonusowego spotkania VIP HBS 2023.

Handmade Business Summit to konferencja poświęcona budowaniu biznesu opartego na rękodziele i twórczości.

→ Zobacz Handmade Business Summit

→ Poznaj Bibliotekę Biznesową dla Handmade

20 sierpnia 2026/Autor oplotki
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2025/04/HBS_2023_1080x180px_post_instagram_szare_tlo.png 1080 1080 oplotki https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png oplotki2026-08-20 09:02:412026-08-25 08:59:04AI w biznesie handmade: jak wykorzystać sztuczną inteligencję w swojej marce?
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, CASE STUDIES, HBS, Wszystkie wpisy

Konferencja on-line dla rękodzieła

Wielki projekt – konferencja on-line dla rękodzieła – czyli przesuwamy granice tego, co możliwe w handmade…

Piąta edycja konferencji online Handmade Biz Summit już we wrześniu 2026.

Wszystkie inormacje znajdziesz na stronie: https://oplotki.pl/handmade-biz-summit-2026/

Handmade-BIZ-Summit 2026

Czwarta edycja konferencji online Handmade Biz Summit już we wrześniu 2025.

8go września właścicielki i właściciele biletów rozpoczną swoją przygodę z nową odsłoną tego wydarzenia.
Co inaczej? Co tak samo?
Zostaje ogrom wartości, którą kładziemy na stół.
Zmiana? – CZAS!
Dobro luksusowe, którego nam wszystkim brakuje.
CZAS będzie ponownie wyznacznikiem nowej formuły tegorocznej konferencji.
Wkładamy go wraz z naszym zespołem OGROM, aby go TOBIE oszczędzić.

Niezliczone dyskusje, przeglądanie naszego dorobku 3 poprzednich konferencji, kursów, pytań uczestników płatnych programów, notatek mentoringowych, godzin pracy z właścicielami marek handmade …

To wszystko po to, aby wydestylować absolutną esencję!

W niemal każdej ankiecie, sesji mentoringowej, programie mówicie jednogłośnie:
„Nie mam czasu oglądać/słuchać/uczyć się więcej”
„Mam przesyt wszystkiego”
„Przytłacza mnie ogrom informacji i możliwości”
i z drugiej strony
„Dziękuję za Twoją odpowiedź! Teraz wiem, co robić”
„Aga! To jedno zdanie zmieniło wszystko! Mam jasność!”
„O to mi chodziło! W końcu powiedział ktoś konkretnie bez miliona detali!”

I tego właśnie możesz się spodziewać na konferencji : https://oplotki.pl/handmade-biz-summit/

5 dni, 5 tematów

  • Codziennie esencjonalne nagranie na rozgrzewkę – możesz, nie musisz oglądać – nic nie stracisz (nagrania czywiście będą dla Ciebie dostepne przez najbliższy rok), choć możesz po prostu wprawić głowę w ruch (polecam, jeżeli nie masz swoich pytań i po prostu łatwiej Ci je znaleźć, kiedy oglądasz inne treści)
  • i sesja Q&A na żywo aż do ostatniego TWOJEGO pytania!

W tym roku ZNOWU stawiamy na hiper-personalizację,
Nie ma bezpłatnej wersji konferencji.
A DZIĘKI TEMU
Właścicielki i właściciele płatnych biletów mają dostęp do mnie AŻ DO OSTATNIEGO PYTANIA.

W tym roku stawiamy na DZIAŁANIE.
Ogrom wiedzy już jest.
Teraz czas na TRANSFORMACJĘ

  • przekonań, ograniczeń…by zamienić na sprytną strategię
  • planów działania, by były śmielsze
  • utknięć na flow
  • samotności w poczucie wsparcia w działaniu

Dlaczego tak?

Rękodzieło to luksus. Stać Cię.

W tym roku konferencja HBS LUKSUSOWO.
Luksusowo, czyli jak???

O tym, jak rozumiem luksus i dlaczego handmade jest, moim zdaniem, przykładem luksusu 2.0

→ CZAS
→ CZŁOWIEK
→ REAL nie VIRTUAL

U nas ostatnio maraton wybierania knajpy na komunię. Zachciało nam się sprawdzić nowe miejscówki w Poznaniu, no bo wiadomka – rodzina 100 kilometórw będzie jechać – trzeba zacnie ugościć.
Mamy wypróbowaną, ulubioną na top listy, ale „nie zawadzi sprawdzić inne restauracje” – tak sobie pomyśleliśmy…
Uśmiałam się …
W jednej – nadęty pan łaskawie wpisał nas na listę oczekujących do listy chętnych 
W drugiej – dostaliśmy numer telefonu menedżera, co nie raczy oddzwaniać, z przykazem, żeby dzwonić do skutku, bo on taaaaki zajęty… no i że może, jak zechce to się z nami spotka, by omówić menu komunijne, ale nie obiecuje…
W trzeciej – hehe – zanim w ogóle spotkanie – już każą zaliczkę uiścić 
ŚMIECH PRZEZ ŁZY…
Jeżeli tak ktoś postrzega LUKSUS w kontekście restauracji… to już wiem, czemu taka rotacja szyldów w naszych ulubionych lokalizacjach 

Handmade to luksus 2.0
Poświęcasz CZAS – konsultujesz personalizowane marzenia klienta.
Dopieszczasz, żeby poczuł się wyjątkowo.
Gadasz po ludzku, bo rozumiesz potrzeby, wizję, marzenia.
Niezależnie, czy to scrapowa kartka na komunię, czy dziergany na zamówienie sweter.
JESTEŚ LUKSUSEM!
Takim 2.0!
Nie tym, przez pryzmat hajsu.
Tym przez pryzmat CZASU, UWAŻNOŚCI, CZŁOWIEKA w dobie maszyny, dobie AI!

Pamiętaj o tym!

TWOJE RĘKODZIEŁO TO LUKSUS.
A teraz pytanie za 100 punktów – czy TY to wiesz? A czy to komunikujesz?

Bądź na konferencji!
HANDMADE czas odczarować – z branży wacikowej na luksusową.

Nie potem…TERAZ

Kliknij tu po swój bilet na konferencję HBS2025

*nawet jak przegapisz, możesz wykupić dostęp do nagrań.

O czym będziemy dyskutować?


O warsztatach rękodzieła.


Będzie o tym jak, gdzie, z kim, za ile, czy stacjonarnie, czy w onlajnie, dla indywidualnych klientów, czy dla korporacji, będzie o konstruowaniu oferty warsztatowej i tym magicznym momencie, kiedy możesz sobie powiedzieć: „jestem gotowa prowadzić własne warsztaty rękodzieła”.
Niezależnie, czy na plecach 20 lat warsztatowego doświadczenia, czy dopiero rozmarzasz się na myśl o tym, by warsztatowo zacząć – BĄDŹ – mam dla Ciebie wartość, która Cię zaskoczy.
Podzielę się autorską metodologią, której na co dzień uczę w kursie „PROWADŹ WARSZTATY RĘKODZIEŁA PO MISTRZOWSKU”

O pieniądzach (czyli o kontekście tegorocznej konferencji Handmade Biz Summi)t. 

Kontekst to wkurzenie.
A ładniej, bardziej „oficjalnie” – frustracja.
Ogromna frustracja faktem, że branża handmade ciągle uważana jest za wacikową.
A mikro-biznesy handmadowe za takie trochę niepoważne…
…po pracy…
…hobbystycznie…
…na emeryturze,
…po dzieciach …
jak już będzie na takie rzeczy czas…

I nie zrozum mnie źle!
Jeżeli rękodzieło to Twoje HOBBY – to jest to święte!
Sama mam z 8 technik rękodzieła, które namiętnie uprawiam „po godzinach” i nie monetyzuję…
ale nie nazywajmy tego wtedy BIZNESEM.

Jest w tym wiele krzywdzącego mitu z przeszłości.
Jest – niestety- też wiele naszej winy.
Mojej też.

A teraz do rzeczy.

Coraz więcej firm w naszej branży odnosi oszałamiające sukcesy.
Handmade pojawia się na wybiegach, w stylizacjach celebrytów, na rekordowych aukcjach charytatywnych.
A jednocześnie – wielu z nas – ciągle ściga się cenowo do dna.
Tu promka, tam obniżka, tu rabacik, tam oferta specjalna.
Jakbyśmy nie wierzyli w wartość tego, co oferujemy.
DUALNOŚĆ
RÓWNOLEGŁOŚĆ światów, które żyją obok siebie.

Dotarło do mnie, że nie da się jedną nogą tutaj, drugą tam.
Doświadczać, co jest możliwe i próbować przekonywać tych, co nie wierzą.
Odpuszczam.
Nic na siłę.

Dwie poprzednie edycje konferencji HBS dały mi dobitne doświadczenie.
Wartości pod korek.
Szał we wrześniu, tłumy oglądających na żywo… ZA DARMO.
A potem „zrobię, zrobię”, „wdrożę w następnym miesiącu”, „zastanowię się” ..
i tradycyjne, wielkie POTEM… które nigdy nie nadeszło.

I jednocześnie garstka tych, którzy wzięli tę wartość i poszli z nią w świat DZIAŁAĆ!
I są w zupełnie innym miejscu – biznesowo, życiowo, rękodzielniczo, finansowo.
I dziwnym, zbiegiem okoliczności duży tu odsetek osób, które zainwestowały w siebie wybierając któryś z kursów, programów Oplotki, mój mentoring 1-1…

Przepraszam!

Zrozumiałam, że bezpłatna konferencja nie służy żadnej ze stron.

Ty pracujesz w tłumie osób, które są tutaj tylko na chwilę, może przypadkowo.
Ja nie mogę dostrzec Ciebie w tłumie przypadkowych osób.

To dlatego konferencja HANDMADE BIZ SUMMIT TYLKO w wersji płatnej.
Ogrom pracy zespołu OPLOTKI dla tych, którzy CHCĄ na poważnie.
Po raz ostatni w TAKIEJ niskiej cenie.

Tę edycję HBS traktujemy jako most pomiędzy „tanio, by każdy mógł sprawdzić” a „wartość wyrażona w cenie”.

Zrozumiałam, że misja OPLOTKI to złapać za rękę TYCH, którzy rzeczywiście chcą iść z nami ku zmianie wizerunku HANDMADE na luksusowy, nie wacikowy.
Łapię więc za rękę te osoby, które wierzą w siebie na tyle, by dać swojemu biznesowi szansę.
Wyciągam więc rękę do Ciebie, jeżeli wierzysz, że RĘKODZIEŁO to luksus 2.0.

I nie możemy nikogo ciągnąć tam na siłę.

Żegnamy się w OPLOTKI z darmoszką, promkami, rabacikami, zaniżaniem cen, by były dostępne dla wszystkich.
Będziemy kontynuować strategię „tylko w przedsprzedaży taniej” – dając rabat za zaufanie do naszej marki.
Dotarło do nas, że RĘKODZIEŁO to LUKSUS.
A działanie mówi głośniej, niż słowa.

Odliczamy do startu konferencji.
WRZESIEŃ 2025 to most między starym a nowym.

IDZIESZ Z NAMI KU NOWEMU OBLICZU RĘKODZIEŁA?

Kliknij tu po swój bilet na konferencję HBS2025

O czym dokładnie będziemy dyskutować?

O wycenie rękodzieła – zarówno produktów, warsztatów, jak i innych ofert handmade

Będzie o wyścigu cenowym do dna (nie ma sensu, ale może czegoś nauczyć) – czyli zniżkach i promkach
Będzie o naszym doświadczeniu pracy z cenami premium i komunikowaniu stosunku wartości do ceny – produktu, usługi, oferty
Będzie o eksperymentach cenowych i o tym, co obserwujemy na rynku handmade i u naszych klientek/klientów
I wreszcie – będzie (przede wszystkim) masa odpowiedzi na pytania uczestników konferencji – bo już po ankietach dla właścicieli biletów widzimy, że temat wyceny zdecydowanie jest jednym z najgorętszych zagadnień tegorocznej konferencji Handmade Biz Summit
Oczywiście – znowu – podzielę się autorską metodologią podejścia do tematu wyceny, której na co dzień uczę w kursie „Pokochaj wycenę rękodzieła”

O tym, że handmade zmieni świat. [Oplotkowe -> i może też TWOJE ->Dlaczego?]

eko

  • kiedy siedzę i dziergam, to nie biegam po galeriach w konsumpcyjnym szale, nie daję sobie wciskać tandety, oglądając milion reklam w TV, wyciszam umysł i ciało, i nie potrzebuję wydawać kroci na turbo-zaawansowane sprzęty do naprawy dobrostanu.
  • kreatywne możliwości up-cyclingu rękodzielniczego dają mi nieograniczone możliwości dawania ponownego życia rzeczom… ot choćby sprucia nieudanego swetra i przerobienia na czapkę dla dziecka… czy zużycia lumpeksowych swetrów na dziergane pokrowce do poduszek na działce
  • skracam łańcuchy dostaw – kupuję lokalnie, dokonuję świadomych wyborów materiałów i namawiam do tego również Ciebie – second-handy, bazarki rękodzielnicze, polscy producenci
  • buduję społeczność Oplotki, aby wszystkim nam było łatwiej stronić od tandety z drugiego końca globu i promować odpowiedzialne decyzje konsumenckie czyli po ludzku – kupować u siebie nawzajem, bo tak na prawdę niemal wszystko potrafią zrobić polscy rzemieślnicy, rękodzielnicy i producenci zaopatrujący tę branżę!

self-care

  • joga umysłu, jak pieszczotliwie nazywam praktykowanie rękodzieła – to wyjście od przebodźcowania światem i wejście w siebie – to tam jest nasza wewnętrzna mądrość -ciała, serca, ducha – to tam jest bogactwo i obfitość, których nie da się kupić
  • kobiecy krąg – czyli wszystko, co „amerykańscy naukowcy” odkryli już dekadę temu – nasze „plemię” – ludzie, którzy czują, myślą, fascynują się, ekscytują tym samym, co my – to recepta na długowieczność, szczęście, spełnienie na co dzień i mikroradości kumulowane do rozmiaru życiowego szczęścia
  • rękodzielnicze warsztaty, które jeszcze dekadę temu uchodziły za kuriozum dla zblazowanych mieszkanek wielkich miast – teraz są ABSOLUTNIE WSZĘDZIE…- to utwierdza mnie w przekonaniu, że mam nosa do widzenia tego, co nadchodzi – a idzie ewolucja warsztatów handmade!
  • (moje osobiste) self-care, które wylewa się na ludzi wokół mnie – to budowanie świata/biznesu/produktów/ofert/usług w zgodzie z tym „nosem” – a że sama nie „przerobię” milionów pomysłów (Gallupowy wizjoner generuje mi tego w ilości „dla armii twórców handmade”, a nie naszego kameralnego oplotkowego zespołu) – hojnie dzielę się z klientkami, żeby nie wybuchnąć :PP – i wpisuję się w trend KOLABORACJI, która jest nowym obliczem sukcesu w biznesie doby internetu i AI

słabość naszą siłą

  • całe pokolenia wmawiało nam się, że sukces ma ten co ma kupę kasy, a silny jest ten, co prześciga słabszych – (w końcu) budzimy się z patriarchalnego koszmaru i dostrzegamy, że wrażliwość na drugiego człowieka, przyrodę, wyzwania współczesnego świata – to prawdziwa siła – cieszę się
  • wrażliwość twórców to coś, co w dobie AI będzie tylko rosło na wartości – nie wierzysz? Spróbuj wygenerować obrazek makramy w Midjourney – AI ciągle jeszcze nie potrafi dziergać ;P – i tak pewnie długo zostanie – bo ludzka niedoskonałość jest doskonale niepodrabialna

Mogłabym tak bez końca…
ale to nieco później

Kliknij tu po swój bilet na konferencję HBS2025

O promowaniu u sprzedaży rękodzieła – soc-media vs. alternatywa

Porozmawiamy o wypaleniu socialami i czy na prawdę musimy tańczyć w IG rolkach, żeby sprzedawać.

Podyskutujemy o alternatywach – bo jednak „siedź w kącie…” raczej w dzisiejszych czasach w biznesie też się nie sprawdza.

Zobaczymy, gdzie możemy łączyć sily, by ograć FB/IG/Pinterest/Blog/Podcast/Youtube – ich własną algorytmozą …

Najlepsi sportowcy mają zespół coachów.

A Ty, jakie masz wsparcie w Twoim celu?

Wierzę że rękodziełem zmienię świat!
Mogłabym się chwalić mową na TEDxWarsaw Women, wyróżnieniem podcastu w Forbes Women, profilami na IG, FB, Pinterest, YouTube  albo selfiaczami z Gwiazdami … ale po co???
Kiedy czytam swoją listę osiągnięć myślę sobie: o kurczę! To naprawdę o mnie!
(pełną chwali-listę znajdziesz na agnieszkagaczkowska.pl )

Sukces dla Ciebie, tak samo, jak dla mnie pewnie będzie „efektem ubocznym” radości z tego, co robisz dzień po dniu …co dzień, co miesiąc, co rok….!
Bo to nie jest zarezerwowane dla turbo-nadludzi z okładek!

To takie proste… a jednocześnie takie trudne.
Proste – bo jestem żywym dowodem, że się da pogodzić rodzinę (trójka dzieciaków, mąż – zapalony thriatlonista – my razem w wiecznej podróży, chaosie i przygodzie) ambicje biznesowe (Oplotki, agnieszkagaczkowska.pl, Handmade from Poland) i radość z życia (snowboard, dzierganie, i plażing przez połowę lata).

Trudne – bo dopóki nie otoczysz się wsparciem, boksujesz się z tym zimnym światem sama!
Proste – bo wymaga powtarzania tego, co Ci służy, i brutalnego odrzucania tego, co nie.

Trudne, bo wydaje się jakieś takie WIELKIE i niedostępne…

PROSTE…bo przychodzi samo, kiedy po prostu robisz konsekwentnie swoje i zaczyna działać efekt kumulacji

[kroków, działań, kontaktów…wszystkich małych ruchów, które dają wielkie efekty]

Pokażę Ci dlaczego RĘKODZIEŁO jest skazane na sukces…

Kliknij tu po swój bilet i dołącz do konferencji HBS2025

O czym jeszcze będziemy dyskutować na konferencji?


Jak nie bać się działać? Biznesowe wsparcie dla branży handmade
Skupię się oczywiście na odpowiedziach na pytania uczestników HBS 2024, a oprócz tego ode mnie:

  • Będzie o wsparciu, które w mojej biznesowej podróży najbardziej przyspieszyło kroki i ułatwiło drogę.
  • Będzie o pułapkach pt. inwestuję w rozwój i nie widzę efektów
  • Będzie też o jasnym określeniu sobie celu tej naszej biznesowej drogi, by nie zmierzać do niego „na około”.
  • I oczywiście – na deser – opowiem o programach biznesowego wsparcia, które szykujemy w Oplotki dla uczestników konferencji.

A co, jeżeli handmade to moje hobby, a biznes – to inna branża

Sukces HANDMADE to nie tylko ten z branży rękodzieła – ale z każdej branży!

Więcej przeczytasz w książce Oplotki. Sukces Handmade – tam dzielę się historią nieco bardziej prywatną i odsłaniam zaplecze OPLOTKI.
Prawda jest taka, że o sukcesie marki wcale nie zdecydowały moje nieziemskie twórcze skille handmade!
O sukcesie biznesowym/finansowym/osobistym… zadecydowały skille BIZNESOWE….
Choć służę całym serduchem branży HANDMADE, to działam też poza nią.

Jeżeli Handmade BIZNES to nie Twoja Bajka – mam dobrą wiadomość – pracuję też z innymi branżami – wyciągam uniwersalne know-how z rękodzielniczych realiów i tłumaczę na język on-line/off-line biznesu w moich programach – podczas całej konferencji będziesz z łatwością wyłapywać know-how biznesowe, mindsetowe, ogólnorozwojowe, które bez problemu odniesiesz do Twojej branży…


O czym więc jeszcze będziemy dyskutować podczas HBS2025?


Będzie o TOBIE!


Tak – będzie przestrzeń na Twoje pytania, wsparcie w aktualnych wyzwaniach, kreatywną burzę mózgów nad rozwiązaniami, które możesz wdrożyć już tu i teraz.

Moja obietnica?
Zostanę na Zoom do ostatniego pytania.
To co?
Widzimy się na konferencji we wrześniu?

Kliknij tu po bilet na konferencję Handmade Biz Summit 2025

Jesteś tutaj od niedawna?


Poznaj mnie bliżej! Zapraszam Cię do:
→ lektury tego wpisu blogowego: https://oplotki.pl/oplotki-historia-marki-slowami-tworczyni/
→ obejrzenia tego 28-minutowego powodu, by sprawdzić, co SUKCES HANDMADE znaczy dla CIEBIE: https://www.youtube.com/watch?v=vFCJbHHAAZc
→ obejrzenia tego 18-minutowego nagrania z TEDx Warsaw Woman (po angielsku) https://www.youtube.com/watch?v=li6l63zSSx0


Poniżej info o poprzednich edycjach konferencji Handmade Biz Summit:

Poznaj bliżej gościnnych prelegentów poprzednich edycji

Marianna Kijowska

U Kruszynki za piecem

Marianna jest absolwentką Akademii Rękodzielnika i z powodzeniem prowadziła warsztaty rekodzielnicze online w naszych progach. Stworzyła również kurs online o technice, która jest jej najbliższa. Jest inżynierem technologii drewna, ale przede wszystkim rękodzielniczką, niemal od urodzenia. Z pasji uczy wypalania na drewnie i stolarki.

Błażej Danielewicz

Błażej – co Ty pleciesz?

Błażej, co ty pleciesz? To pytanie, z pozoru niegrzeczne, jednak trafia w rodzaj pasji, której oddaje się bohater tego tekstu. Co więcej, jest jego znakiem rozpoznawczym – nazwą całego przedsięwzięcia. Błażej reprezentuje string art, czyli sztukę tworzenia obrazów z… nici. A gdyby komuś przyszła do głowy wątpliwość, że być może nić nie jest typowo męskim atrybutem, niech najpierw wbije 5000 gwoździków, pilnując odstępów i wysokości. Tyle właśnie zużył do stworzenia dotychczas największego dzieła – mapy świata o wymiarach 1,25×2,50m. Tworzył go przez trzy miesiące, a obraz wisi teraz w jednym z najwyższych wieżowców stolicy.

Wanda Felis

Sztuka Resetu

Artystka i edukatora. Stworzyła Sztukę Resetu dla zapracowanych kobiet. Prowadzi regenerujące plastyczne kursy online i warsztaty dla początkujących. Pokazuje, jak tworzyć przy własnym biurku „Rysunkowe Kapsuły Mocy” i jak przy użyciu najprostszych narzędzi wyhamować w codziennym pędzie i rozwijać plastyczną praktykę mindfulness. Motywuje do stawiania pierwszych kroków w rysunku abstrakcyjnym, akwareli i kolażu, do zabawy i do eksperymentów. Z wykształcenia prawniczka, w „poprzednim życiu” wiele lat przepracowała w bankach i instytucjach kultury. Kocha design, klimaty vintage i zwierzaki domowe 🙂

Joanna Tor-Gazda

Joanna D’Art

Z pasji i wykształcenia jest projektantką ubioru i menadżerką. Od 15 lat pracuje w branży mody odpowiedzialnej. Jest współtwórczynią programu rozwojowego dla kobiet – IdedoSiebie.pl, autorką książek, artykułów i krusów o tworzeniu stylu spójnego z osobowością i zasadami zero-waste. Jest też szczęśliwą żoną i mamą dwójki kreatywnych nastolatków, a od kilku lat hafciarką. Kocha przedłużać życie ubrań i nadawać im osobisty charakter za pomocą kolorowych ściegów i wzorów.

Marta Krasnodębska

Hakerki Sukcesu

Jest strategiem marki i biznesu online, autorką podręcznika Growth Hacking Framework, kursu Success Funnels i Growth Hacking Wideo 10x oraz 20 popularnych eBooków, które odniosły międzynarodowy sukces pod marką Hakerki Sukcesu. Pomaga kreatywnym osobom zbudować skalowalny biznes online oraz markę eksperta opartą na ich wiedzy i pasji.   W ciągu roku od powstania marki Hakerki Sukcesu stworzyła społeczność ponad 75 000 osób, a w jej szkoleniach i bootcampach strategii i technik growth hacking wzięły dziesiątki tysięcy osób z ponad 53 krajów świata.

Małgosia Klonowska

Małgosia Klonowska

Od 2018 roku pomaga kobietom budować biznesy ich marzeń. Jako coach mindsetowy i strateg biznesowy wspiera kobiety sukcesu w pokonywaniu własnych słabości oraz odkryciu własnego JA. Jej zaplecze zawodowe to ponad 20 lat pracy w sektorze handlowym – pracowała w działach sprzedaży, marketingu, zakupów – oraz 15 lat w zarządzaniu zespołem. Współpracując z małymi rodzinnymi biznesami, jaki i dużymi międzynarodowymi korporacjami, wisienką na torcie było prowadzenie własnego sklepu odzieżowego OSHA oraz stworzenie marki odzieżowej pod tą samą nazwą w Galway, w Irlandii. Na co dzień jest mamą dwójki dzieci, żoną, córką, przyjaciółką, siostrą.

Mava Targosz

Lisia Matka

Reżyserka filmowa, matka, która od kilku lat uczy łatwego odpoczynku. Nauczycielka jogi nidry – jogi, którą praktykuje się na leżąco, pod kocem i można nawet zasnąć! Udowadnia, że każdy potrafi odpoczywać i że jest to proste. Marzy o rewolucji odpoczynku, bo wtedy nasz świat stanie się lepszy.

Kasia Wilk

Katarzyna Wilk

Freelancerka, która pomaga markom rozwijać się w sieci, proponuje kierunki rozwoju oraz pomaga stworzyć język komunikacji do klienta. Pracowała jako Brand Manager oraz Marketingowiec. Uwielbia podróże i pracuje nad rozwojem swojego biznesu.

Justyna Broniecka

ZUS to nie MUS

Przedsiębiorca, menadżer. Od prawie 10 lat właścicielka i twarz marki ZUS to nie MUS. Jej misją jest edukacja i uświadamianie klientów odnośnie systemu podatkowego. Chce, aby przedsiębiorcy wiedzieli jakie są możliwości oraz z czym wiążą się poszczególne wybory. Przeszkoliła ponad 5 tys osób. Jest często zapraszana na konferencje, wykładowca w szkołach wyższych. Jej szkolenia i wystąpienia oceniane są jako praktyczne, użyteczne i ciekawe. Fanka logicznego myślenia oraz ułatwiania sobie życia. Od prawie 10 lat członek międzynarodowej organizacji Toastmasters, gdzie doskonali swoje umiejętności przemawiania publicznego oraz zarządzania. Otrzymała tam najwyższy tytuł DTM (Distinguished Toastmaster). Prywatnie pasjonatka podróży, szczególnie do Afryki.

Magda Kowiel i Marta Maruniewicz

Sislight

Sislight czyli Magda i Marta – siostry wspólnie tworzące markę świec sojowych, które powstają w domowej manufakturze w Poznaniu. Ich produkty to najwyższej jakości świece wegańskie, wykonane z zaledwie 3 składników: 100% naturalnego wosku sojowego, certyfikowanych aromatów oraz bawełnianych knotów. 30 kompozycji zapachowych ukrytych w kolorowych słoiczkach z polskiej huty szkła sprawią, że naturalne świece zapachowe Sislight będą urokliwym dodatkiem wnętrza Twojego domu.

Ola Gościniak

Jestem Interaktywna

Od 2015 roku pomaga kobietom z całej Polski w realizacji ich interaktywnych marzeń i osiągnięciu niezależności finansowej na własnych zasadach. Przeszkoliła już ponad 50 000 Polek. Pokazuje im, jak stworzyć stronę WWW od podstaw, jak założyć sklep internetowy czy rozpocząć biznes online. Z sukcesem tworzy zaangażowaną społeczność Jesteśmy Interaktywne.

Laureatka w XII edycji konkursu Sukces Pisany Szminką Bizneswoman Roku w kategorii Przeciwdziałanie Wykluczeniu Cyfrowemu oraz LadyBusiness Awards w kategorii Przedsiębiorcza Kobieta to TY. Od 2018 roku w rankingu TOP20 wpływowych blogerów JasonHunt. Prelegentka i mówczyni na wielu branżowych wydarzeniach, m.in. I <3 Marketing czy Blog Conference Poznań, BusinessWoman Live.

Karolina Kizińska

Superkobiety Onlajnu

Mentorka kobiecych biznesów online. Jej misją jest wspierać kreatywne i przedsiębiorcze kobiety w budowaniu zyskownego biznesu w sieci. Wierzy, że każda kobieta może zmonetyzować swoją wiedzę i talent w internecie, budując bezpieczeństwo finansowe, realizując swój potencjał i przestając wymieniać godziny pracy na pieniądze. Autorka książki „Superkobiety Onlajnu czyli jak się spełnić w biznesie (online)”, programów, w których uczy jak z sukcesem tworzyć ekspercką markę, produkty digitalowe i automatyzacje – m.in. Akademii Superkobiet Onlaju, oraz Grupowego Półrocznego Programu Mentoringowego Premium: Women’s Online Business Academy. Po tym, jak w czasie pandemii stanęła u progu zamknięcia swoich biznesów stacjonarnych i udało jej się tego uniknąć dzięki przychodom ze sprzedaży kursów online, zdecydowała się pomagać kobietom przejść tą sama ścieżkę, którą ona przeszła. W roku 2022 wygenerowała niemal milion złotych ze sprzedaży produktów digitalowych – a klientki będące w programach Karoliny idą w jej ślady. Zmienia świat dzieląc się swoją historią i wiedzą jak zbudować biznes online, który realnie sprzedaje to, co wiemy.

Sylwia Stein

Zostań specką

Właścicielka agencji reklamowej 13design oraz marki Zostań specką. Miłośniczka WordPressa i SEO. Magik od CSS i HTML-a. Na co dzień tworzy strony www, sklepy internetowe, blogi, landing pages oraz platformy kursowe. Dodatkowo prowadzi własnego bloga, bardzo aktywną grupę na Facebooku Zostań specką, a także konsultacje, webinary, szkolenia i warsztaty, na których to dzieli się wiedzą z zakresu tworzenia stron www.

Jolanta Ambrożewicz

Jolanta Ambrożewicz

Trenerka biznesu, strateżka komunikacji i mentorka marketingu interakcyjnego opartego na relacjach. Doradczyni rozwoju osobistego. Wspiera klientów w rozwoju firm, poprzez wykorzystanie ich unikalnej osobowości i potencjału. Pomaga budować inspirujące marki, a ich twórcom dbać o równowagę i wspierający mindset, by prowadzić #BiznesBliżejSiebie i nie spotkać się z wypaleniem. Masterka narzędzia do badania wewnętrznej motywacji Reiss Motivation Profile® i konsultantka badania kompetencji, zachowań i stylów komunikacji DISC D3.

Kamila Miłkowska

Lazurowe Studio

Pomaga dobrać puzzle biznesu tak, aby tworzyły spójną całość z tym kim jesteś w swojej naturze. Korzysta z Human Design, aby pomóc Ci docenić swoją unikalność, stanąć w swojej mocy i zrzucić społeczne programy i powinności, które Cię blokują. Wierzy, że nie ma jednej recepty dobrej dla wszystkich a indywidualne podejście jest przyszłością i pomaga uniknąć wypalenia i kręcenia się wkółko. Wierzy, że biznes to coś więcej niż zarabianie pieniędzy i ma też dawać spełnienie na poziomie Duszy. W wolnych chwilach wycina i klei lub maluje tworząc własne kartki i pamiątki rodzinne handmade.

Grażyna Pawtel-Lorente

Slow Business Online

Mentorka i strateg biznesu online. Autorka ponad 60 mini-kursów, organizatorka wirtualnej konferencji online, w której 5 edycjach udział wzięło ponad 7000 osób. Założycielka Akademii Slow Business Online i podcastu o slow biznesie. Pomaga wrażliwym ekspertkom prowadzić spokojny i prosperujący biznes oparty na produktach cyfrowych, tak aby mogły pracować mniej, dbać o własną energię i zarabiać więcej, jednocześnie pomagając innym i realizując własną misję Prywatnie mama 2 nastolatków, żona Francuza. Mieszka w malowniczym mieście u podnóża Pirenejów.

Małgorzata Szoka

Dwa Słowa

Specjalistka od słów i marketingu, poliglotka. Uczy soloprenerki jak słowem otwierać portfele i szczypać za dusze klientów. Pracowała jako tłumaczka symultaniczna, konsultantka ds. mediów, naczelna kwartalnika, szefowa ds. PR’u i komunikacji w firmach takich jak UBS, Heineken, Philip Morris i konsultant ds. employer brandingu dla firm takich jak L’Oréal, Nestlé, Coca-Cola. Od listopada 2019 r., kiedy powstały Dwa Słowa, przeszkoliła ok. 5.000 osób (Content Flow Intro, Content Flow, Content Flow Maxi, Selling Flow, Szkoła Pisania dla Biznesu). Jej misją jest pomagać kobietom w pełni i autentycznie wyrażać siebie, oraz rozdmuchiwać ich kreatywność. Od kiedy zaczęła swój biznes w 2019 r. realizuje tę misję poprzez kursy, na których przedsiębiorczynie przełamują swoje blokady, rozpalają kreatywność i radość pisania.

Anna Papiernik

Zarządzaj skutecznie

Trenerka skutecznego zarządzania biznesem, menedżerka biznesu i menedżerka projektów. Wspiera przedsiębiorców w budowaniu biznesu opartego na solidnych fundamentach, pomaga układać procesy i wdrażać Asanę.

Magdalena Kowalska

U Stefana – Hurtownia Dodatków Krawieckich

Pokazuje, że branża dodatków krawieckich i pasmanterii może mieć szerokie zastosowanie. Wspiera polski Handmade oraz rękodzieło na wielu płaszczyznach, nie tylko w odniesieniu do branży krawieckiej. Uważa, że firma to ludzie, z którymi razem tworzysz zespół i tylko wspólnie możesz osiągnąć sukces.

Magda i #teamustefana: zaopatrują sklepy, marki modowe, firmy w dodatki krawieckie i pasmanterię, prowadzą sprzedaż hurtową i detaliczną stacjonarnie w Poznaniu oraz online na terenie Polski i świata, pomagają w zatowarowaniu Twojej pasmanterii, współpracują z projektantami mody, producentami odzieży, markami modowymi, agencjami reklamowymi, szwalniami, krawcami, tapicerami, szkołami szycia etc., rękodzielnikom pomagają rozwijać pasję do Handmade’u oraz pokazują, że można prowadzić biznes w oparciu o rękodzieło (jeżeli masz pasję, którą chcesz się podzielić, uczysz rękodzieła, u nich możesz zorganizować warsztaty kreatywne z każdej dziedziny). Działają na polskim rynku ponad 33 lata jako drugie pokolenie rodzinnej firmy z tradycjami. Zapewniają fachową pomoc, obsługę oraz jakość oferowanych produktów i usług.

Agnieszka Werecha-Osińska

Foto do Kwadratu

Od 20 lat nie rozstaje się z aparatem. Zaczynała od fotografowania własnych produktów na potrzeby aukcji internetowych i sklepu na Etsy. Dziś oferuje sesje produktowe kreatywnym i przedsiębiorczym kobietom,które tworzą świetne produkty, chcą pokazywać je światu, a przede wszystkim, skutecznie sprzedawać. Co więcej Agnieszka uwielbia przekonywać kobiety, że są fotogeniczne. W ramach sesji biznesowych fotografuje pełne pasji biznesmenki, freelancerki oraz influencerki, które pragną wykreować markę osobistą lub odświeżyć swój wizerunek w internecie.

Agnieszka Zalewska

Legalnie na onlajnie

Prawniczka z przedsiębiorczym zacięciem. Napędza ją praca z przedsiębiorczymi kobietami, które mimo strachu realizują pomysły i budują swoje biznesy marzeń. Na co dzień, w ramach Legalnie na onlajnie, wspiera przedsiębiorczynie internetowe (głównie kobiety), usuwając spod ich nóg kruczki prawne i odczarowując prawnicze bla bla bla… Edukuje, konsultuje, pisze i negocjuje umowy, przygotowuje regulaminy do sklepów internetowych, rejestruje znaki towarowe, ogarnia RODO, legalne mailingi i sprzedaż, a także prawa autorskie i konsumenckie. A czasem też… dodaje odwagi i trzyma za rękę. Ma z tego ogromną radość i satysfakcję. Pomagając właścicielkom małych biznesów online, sama ładuje baterie.

Eliza Anna Galon

Ebooknijto

Pomaga swoim klientom zarabiać na ich eBOOKach i książkach. Stworzyła księgarnię eBOOKnijTO.com.pl, by promować autorów i ich eBOOKi. Wspiera przedsiębiorców w ich rozwoju biznesowym, dzięki sprzedaży i promocji ich e-booków i książek na platformach sprzedażowych (empik, allegro, apple books, amazon i kilkaset innych). Jest partnerką wydawniczą EMPIK. Z jej wsparciem możesz stworzyć, wydać i sprzedać swojego własnego e-booka lub książkę, a także poznać tajniki budowania marki i rozwoju biznesu online za pomocą e-booka. Możemy pracować podczas konsultacji lub mentoringu. Stworzyła kilka produktów dla autorek, w tym: „Jak napisać, wydać, sprzedać i wypromować e-booka z sukcesem” i „150 sprytnych sposobów na promocję Twojego ebooka i ksiażki”. W ciągu ostatniego roku wprowadziła prawie 100 eBOOKów i książek do EMPIK i KILKUSET innych księgarni? Twój ebook i książka też mogą tam być. Kocha pisać i pracować przy dobrej kawie w Starbucks.

Halina Bartoszek Rosa

Designer

Lider, ekspert w cyfryzacji, autorka, współautorka, publicystka, wydawca poradników, redaktor naczelna międzynarodowego, artystyczno-kulturalnego magazynu DESIGNER, Ambasadorka Kobiet Biznesu, Ambasadorka Dziedzictwa Narodowego Polonii Świata, członek stowarzyszenia Dziennikarzy RP, artystka, malarka, projektantka opatentowanych wzorów tekstylnych i tkanin autorskich, projektantka nowoczesnych strojów z akcentami folkowymi: halinarosadesign.se, promotorka kultury regionalnej podhalańskiej, polskiej i skandynawskiej. Działaczka i organizatorka wydarzeń polonijnych. Prezes Fundacji Wspierania Kultury i Współpracy Międzynarodowej im. Haliny Rosa. Prezes d/s marketingu w fundacji Dance Vision World, gdzie powstaje nowy projekt promujący sport taneczny i kukturę fizyczną. Na stałe mieszka w Sztokholmie, gdzie rozwija swoje zainteresowania. 

Iwona Madej

iwonamadej.pl

Coachka, trenerka holistycznej pracy z ciałem, terapeutka transpersonalna, mentorka. Pracuje z wrażliwymi kobietami, które pragną odważnie wnosić do świata dary swojej duszy. Jej największe dary to umiejętność głębokiego słuchania, odczuwanie energetyczne oraz podążanie za intuicyjnym prowadzeniem. Pracuje ze swoimi klientkami na głębokim poziomie – potrafi z lotu ptaka zobaczyć niesłużące wzorce i schematy działania oraz odnaleźć ich źródło i pracować na poziomie przyczyny a nie zaleczać „objawy.” Dzięki temu praca wewnętrzna przekłada się na realna zmianę w życiu. Ma również bardzo konkretne supermoce: jako eneagramowa szóstka widzi, co nie działa i wymaga zmiany a jako piątka w Human Design daje praktyczne rozwiązania i odpowiedzi potrzebne na tu i teraz. Pracując z nią na pewno doświadczysz połączenia tych 2 pozornie przeciwstawnych jakości: akceptacji, miłości, otwartości serca i konkretnych praktycznych rozwiązań koniecznych do tego byś mogła robić kolejne kroki w kierunku sukcesu pisanego sercem. W pracy z klientkami czerpie z ucieleśnionego doświadczenia własnej wieloletniej transformacji oraz umiejętności zdobytych podczas licznych szkoleń m.in.: Body Psychoterapy Training (Selfinstitute – Anna Pączka), Fundamentalne elementy pacy z ciałem (Instytut Terapii Tańcem i Ruchem – Iba), Kurs świadomości ciała, emocji, relacji wg metody Laban Bartenieff (Agnieszka Sokołowska), Holistyczne Studia Transpersonalne (Master Your Life dr Izabela Kopaniszyn), Kurs czytania Kronik Akashy u Gabrielle Orr, Terapia skoncentrowana na rozwiązaniach (TSR I)- Centrum Rozwiązań

Magdalena Kosak

magdalena.kosak.pl

Kieruje się do kobiet, które chcą poczuć spokój umysłu, rozluźnienie w ciele i nawiązać głęboki kontakt ze sobą, by z nieustraszonością działać w świecie dla siebie i dla innych. Do kobiet, które czują i rozumieją, że ciało i umysł są nierozdzielne. Które wybierają proste i sprawdzone metody, łatwe do włączenia w rytm dnia, nawet przy napiętym grafiku. Które są gotowe regularnie, małymi krokami osiągać swój cel. Tworzy programy online, których rdzeniem jest joga tybetańska. Jest zwolenniczką budowania wspierających nawyków, bo to one mają moc zmieniania życia.

Radka Kluczkowska

Frozen Keys

Jest połową duetu Frozen Keys, który współtworzy ze swoją przyjaciółką Olą. Dziewdczyny z tego duetu są zakochane w szydełkowaniu i rok temu podjęły decyzję o stworzeniu i rozwoju własnego biznesu. Obecnie tworzą głównie torebki i chusty, ale podejmujemy również inne wyzwania (szczególnie te dziwne, albo z pozoru niemożliwe). Chętnie odpowiadamy na potrzeby naszych klientek, dostosowujemy produkty do indywidualnych potrzeb. Znajdziecie je na Pakamerze oraz Etsy

Agnieszka Gaczkowska

oplotki.pl

Architekt ze słabością do rękodzieła. Zafascynowana polskim handmade stworzyła od zera markę Oplotki – ekosystem dla fanów i twórców rękodzieła. Zgodnie ze swoją misją zaraża bakcylem rękodzieła poprzez kursy i warsztaty online dla firm i osób indywidualnych. Chętnie dzieli się swoją wiedzą i aktywnie wspiera twórców handmade w kursach i programach rozwojowych. Prowadzi biznesowe grupy mastermind. Wierzy, że można osiągnąć sukces na własnych zasadach, co opisała w książce “Oplotki. Sukces handmade”. Niedawno spełniła swoje marzenie o wystąpieniu na „czerwonej kropce” podczas TEDx Warsaw Women. Prywatnie mama trójki i pasjonatka snowboardowych wypraw z mężem.

Konferencja dla rękodzieła! Tego pomysłu by nie było, gdyby nie pewien wyjazd

Na przełomie czerwca i lipca wraz z mastermindowymi koleżankami i biznesowymi partnerkami postanowiłyśmy się spotkać. Nie tylko kawki, wspólne obiady lub wypady „na żywo”, żeby w końcu porozmawiać poza zoomem, ale przede wszystkim dłuuugie rozmowy, o tym DLACZEGO robimy to, co robimy.

Oprócz potężnej dawki mastermindowania na łonie natury… przyszła do mnie klarowność.

Biznesowa konferencja on-line dla rękodzieła

TAK! Potrzebujemy czegoś WIELKIEGO, co wyrwie nas z myślenia o kryzysie, inflacji…

Podobnie, jak w dobie pandemii, teraz potrzebujemy inspiracji, motywacji i bezpiecznego kręgu konstruktywnej rozmowy!

Podobnie, jak wtedy, tak i teraz potrzebna nam rozmowa ułatwiająca generowanie innowacji….

A jak wyglądała pierwsza konferencja HANDMADE BIZ SUMMIT? Zobacz agendę:

A poniżej same prelegentki Handmade Biz Summit 2025:

Agnieszka Zdunek

Jestem Zielona

Motywuje kobiety do przejścia na zieloną stronę życia małymi krokami i w ich tempie. Tworzy dla siebie i uczy innych, jak robić naturalne kosmetyki, mydła, środki czystości i świece sojowe. W jej warsztatach i kursach wzięło już udział ponad 5 tys. osób. Jest edukatorem ekologicznym. Działaczką społeczną i założycielką dwóch ogrodów społecznych. Prowadzi Pracownię Boruja – Centrum Edukacji Ekologiczno – Społecznej. Jest Prezeską Fundacji Inspirator oraz ekspertem Komisji Europejskiej w zakresie działań społecznych.

Aleksandra Żórawska

Handmade You(th)

Prezes zarządu Fundacji Semper Art, wieloletni działacz sektora NGO. Absolwentka kilkudziesięciu certyfikowanych szkoleń związanych z problematyką trzeciego sektora, w tym m.in. o tematyce zarządzania organizacją, zespołem i zarządzania projektem. Pomysłodawczyni i główny koordynator pierwszego, ogólnopolskiego programu doradztwa dla ngo`sowej branży kreatywnej, pn. Kreatywne NGO. Specjalista w zakresie pozyskiwania funduszy unijnych dla III sektora.

Danuta Rolinger-Bednarska

Rolinger PR

Szefowa butikowej agencji Rolinger PR, strateżka komunikacji i doświadczony PR-owiec. Autorka programu online „Podbij media! Niech świat o Tobie usłyszy!”, mentorka w Fundacji Przedsiębiorczości Kobiet. Od dziesięciu lat pracuje w branży PR, od sześciu lat prowadzi własną agencję, w której wspiera liderów, ekspertów i małe biznesy. Absolwentka Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych na Uniwersytecie Warszawskim, w ramach których uzyskała tytuł magistra psychologii. Autorka licznych publikacji w mediach branżowych.

Monika Melkowska

Pasje Mony

Jest rękodzielniczką i trenerką mentalną. Jej misją jest tworzenie przestrzeni, gdzie kreatywność uspokoi Twoją duszę. Chce dawać spokój, budząc Twoją kreatywność. Chce poprzez rękodzieło uczyć rozplatania życiowych splotów. Podczas swoich warsztatów wspiera kobiety w ich rozwoju, w dążeniu do celu. Pracuje nad kobiecą pewnością siebie i pokazuje jak podnosić samoocenę. Absolwentka Akademii Rękodzielnika

Marta Szaduro

Zespół Oplotki

Z wykształcenia – archiwistka, do niedawna – asystentka zarządu w korporacji, dziś – wirtualna project managerka wspierająca małe, ambitne biznesy. Od 16 już lat niezmiennie – zapalona dziewiarka. Pod szyldem Zaklinacz Splotów prowadzi domową manufakturę miękkości, gdzie powstają czapki, opaski, kominy, chusty, szale, swetrzyska… Wszystko, co ciepłe. Od 2020 roku zaraża bakcylem rękodzieła razem z Oplotki – prowadzi warsztaty i uczy dziergania od podstaw. Autorka kursu online robienia na drutach “Druty – to proste!”

Martyna Brzozowska

Zrób Mi Mamo

Z wykształcenia i zawodu analityk, z zamiłowania rękodzielniczka od kilku lat zakochana w szydełku i drutach. Mama trzech urwisów. I jako mama czuła ogromną potrzebę stworzenia  czegoś wyjątkowego, czego nie kupuje się  w sklepie, co będzie niepowtarzalne i od początku do końca stworzone dla małej istotki. Tak powstał jakiś czas temu pomysł zrobienia Misia na szydełku. Od tego czasu zmieniło się wiele. Radość i duma zadowolonych klientek sprawiły, że dziś w ofercie Martyny już nie tylko Miś, ale zestawy (również na druty!), które prowadzą krok po kroku na kolejne poziomy dzierganej pasji.

Agnieszka Werecha-Osińska

Foto do Kwadratu

Od 20 lat nie rozstaje się z aparatem. Zaczynała od fotografowania własnych produktów na potrzeby aukcji internetowych i sklepu na Etsy. Dziś oferuje sesje produktowe kreatywnym i przedsiębiorczym kobietom,które tworzą świetne produkty, chcą pokazywać je światu, a przede wszystkim, skutecznie sprzedawać. Co więcej Agnieszka uwielbia przekonywać kobiety, że są fotogeniczne. W ramach sesji biznesowych fotografuje pełne pasji biznesmenki, freelancerki oraz influencerki, które pragną wykreować markę osobistą lub odświeżyć swój wizerunek w internecie.

Ilona Przetacznik

Legalny Biznes Online

Łączy w sobie wiedzę i umiejętności radcy prawnego, project managera oraz lean lidera. Uczy przedsiębiorców i spółki, na co zwrócić uwagę podpisując umowy oraz pokazuje legalną stronę prowadzenia biznesu, szczególnie w Internecie. Lubi konkret i stroni od prawniczego „ą-ę”. Jej misją jest walczyć z chaosem prawnym w Polsce i dawać przedsiębiorcom rozwiązania do sprawnego i skutecznego prowadzenia firmy w polskiej rzeczywistości. Tak, aby zarabiali! Sama jest przedsiębiorcą i prezesem zarządu spółki z o.o., prowadzi biznes online, platformę subskrypcyjną, zarządza pracownikami i projektami. Inwestuje w nieruchomości oraz uczy się giełdy i funduszy ETF. I sama spotyka się z problemami Klientów. I rozwiązuje je szybko i skutecznie.

Eliza Klonowska

Made by Jaga

Spełnia wełniane marzenia – dzierga ręcznie odzież i akcesoria, tworzy też sweterki dla psów. Uczy dziergania osoby początkujące. Jest autorką e-booków „Druty w dłoń” przeznaczonych dla osób, które chcą się nauczyć robić na drutach. Absolwentka Akademii Rękodzielnika

Alicja Cieślikowska-Maciak

starlation.art

Pozytywnie zakręcona na punkcie makram, żywic i kamieni. Ciągle odkrywa nowe techniki, a łączenie ich ze sobą sprawia, że jej praca to niekończący się eksperyment. Inspiracje czerpie z gwiazd, morza i tego co nas otacza. Prywatnie miłośniczka kawy, zakochana w swoim malamucie, Alpach i saksofonie. Absolwentka Akademii Rękodzielnika

Ewa Genge

Skarbiec Ewy

Totalna optymistka, kochająca kolory, kreatywność i niekończącą się możliwość tworzenia.

Przygodę z rękodziełem zaczęła od hobby jakim była biżuteria sutasz. Z czasem stała się ona źródłem bardzo przyjemnej pracy. Z czasem dołączyły kursy online, warsztaty, sklep z produktami rękodzielniczymi, obecnie projektuje i szyje torebki, które dzięki swoim kolorom i wzorom nie są jedynie praktycznymi dodatkami a pięknym i ważnym uzupełnieniem stroju. Prywatnie mama dwójki, radosnych dzieci, kochająca kawę i z głową pełną kolejnych pomysłów.

Maria Nowak-Szabat

Agni Ajurweda

Wkłada serce w to, żeby Ajurweda była zrozumiała i dostępna dla każdego. Jest nauczycielką Ajurwedy, terapeutką i psycholożką. Pomaga kobietom skorzystać z Ajurwedy w życiu osobistym i zawodowym. Od 2013 roku wspólnie z mężem Michałem prowadzi Agni Ajurweda. Jest mamą Jagódki i Kazia. Ajurweda jest tym, czym żyje na co dzień.

Anna Mikołajczyk

Złap zajączka

Z wykształcenia jest chemikiem i pracuje w laboratorium toksykologicznym. ale gdy tylko z niego wychodzi, zmienia się w rękodzielniczą pasjonatkę. Nie jest jej obce szydełko, sznurek do makramy, koraliki toho ani technika decoupage. Teraz szyje łobuzy-zajączki, które często sprawiają jej nie lada psikusy! A ponadto w swoim kursie online również innym pokazuje krok po kroku, jak uszyć sobie zajączka. Absolwentka Akademii Rękodzielnika

Kasia Rutkowiak

Pivot to Happiness

Większość dorosłego życia spędziła w Danii, gdzie na świat przyszła trójka jej dzieci, a ona zakochała się w skandynawskim stylu – tak we wnętrzach jak i w sposobie życia. Jesienią 2014 roku wróciła do kraju, gdzie stworzyła polsko-skandynawski dom. Na swoim blogu opisuje i pokazuje wszystko, co ją urzeka oraz inspiruje. Poza blogiem Kasia pracuje także z kobietami, którym pomaga budować pewność i eliminować strach, aby bez skrupułów wprowadzały zmiany w swoim życiu i biznesie.

Anna Kupisz

Firma jest kobietą

Kobieta biznesu, która od 15 lat z sukcesem buduje własne firmy w sektorze edukacyjnym, IT nie tylko w Polsce lecz również zagranicą. Jest związana również z branżą beauty i nieruchomości. Jest Prezesem Zarządu brytyjskiej spółki Softway LTD, Prezesem Zarządu Fundacji z Inicjatywą, Prezesem Zarządu Softway Polska sp. z o.o.. Spełnia się jako ekonomista, psycholog, negocjator czy audytor. Jako Strateg Biznesowo-Finansowy oraz Mentor pracuje z przedsiębiorczymi kobietami z całego świata nad poprawieniem dochodowości ich biznesów. Wierzy, że zakładamy i prowadzimy własne firmy nie po to, żeby walczyć o przetrwanie, ale po to, żeby móc żyć naprawdę, spełniać swoje misje życiowe i marzenia. Ania umożliwia kobietom gigantyczną zmianę w sposobie postrzegania, podejścia oraz prowadzenia ich biznesu.

Kasia Krasucka

kasiakrasucka.com

Mentorka Wewnętrznej Przemiany. Mieszka w Danii i posługuje się na co dzień 3 językami (duńskim, polskim i angielskim). Mentoring i nauczanie języków od zawsze były jej pasją; na co dzień pomaga innym w odzyskaniu poczucia wartości; uczy jak przekraczać swoje własne bariery oraz zidentyfikować i pozbyć się schematów, które nas blokują, obniżają naszą pewność siebie i blokują nasz rozwój. Jest autorką popularnych kursów online, między innymi kursu “Uwierz w Siebie”, który stał się inspirującym momentem przełomowym w życiu wielu kobiet.

Kasia Małkowska

Montownia Rękodzieła

Absolwentka Akademii Rękodzielnika.

Zapalona pasjonatka wszelkich form szydełkowania i makramy. Wykonuje torebki, łapacze snów, maskotki, koszyki i wiele innych rzeczy. W wolnych chwilach czyta książki. 

Ewa Dudzic

ED&craft ręcznie robione

Ewa wykonuje biżuterię z japońskich koralików Toho, jak również z kamieni naturalnych, szklanych kaboszonów i innych elementów. Do wykonania biżuterii używa igły i nitki, a czasem szydełka. Biżuterię wykonuje już od 6lat. Absolwentka Akademii Rękodzielnika.

Agnieszka Kowalczyk

STUDIO.20

Cardmaking i scrapbooking to jej pasja. Od ponad 15 lat projektuje, wycina, nakleja i składa papier. Wymyśla i realizuje autorskie projekty spersonalizowanej papeterii ślubnej i okolicznościowej. Uwielbia tworzyć produkty, które dostarczają wielu pozytywnych emocji jej klientom. Jej pracownia STUDIO.20 to mieszanka pasji, kreatywności i detalu.  A jej  motto: ” Od tego jak spędzamy każdy dzień, zależy to, jak spędzamy całe życie.”Absolwentka Akademii Rękodzielnika

Ewa Maria Pacini

evamp-knitdesigner

Dziewiarka, która od lat mieszka w słonecznej Toskanii i udowadnia, że rękodzieło i świat online nie mają granic. Współpracuje z producentami niszowych limitowanych włóczek i umożliwia ich nabycie m.in. polskim dziewiarkom. Charyzmatyczna osobowość w połączeniu z solidną wiedzą i doświadczeniem branżowym powodują, że zaraża entuzjazmem do rękodzieła. Absolwentka Akademii Rękodzielnika

Nie zabraknie również

Agnieszka Gaczkowska

oplotki.pl

Architekt ze słabością do rękodzieła. Zafascynowana polskim handmade stworzyła od zera markę Oplotki – ekosystem dla fanów i twórców rękodzieła. Zgodnie ze swoją misją zaraża bakcylem rękodzieła poprzez kursy i warsztaty online dla firm i osób indywidualnych. Chętnie dzieli się swoją wiedzą i aktywnie wspiera twórców handmade w kursach i programach rozwojowych. Prowadzi biznesowe grupy mastermind. Wierzy, że można osiągnąć sukces na własnych zasadach, co opisała w książce “Oplotki. Sukces handmade”. Niedawno spełniła swoje marzenie o wystąpieniu na „czerwonej kropce” podczas TEDx Warsaw Women. Prywatnie mama trójki i pasjonatka snowboardowych wypraw z mężem.

Sprawdź nadchodzącą edycję HANDMADE BIZ SUMMIT 2025

DO ZOBACZENIA NA HBS 2025

FAQ – Biznes handmade

1. Czy na rękodziele można naprawdę zarabiać?

Tak, rękodzieło może być dochodowym biznesem, jeśli jest prowadzone strategicznie. Kluczowe są: prawidłowa wycena produktów, zrozumienie potrzeb klientów, skuteczna promocja oraz jasny model biznesowy.

2. Jak zacząć zarabiać na rękodziele?

Najlepiej zacząć od określenia:

  • dla kogo tworzysz swoje produkty
  • ile naprawdę kosztuje ich wykonanie
  • gdzie będą sprzedawane

Następnie warto zbudować prostą strategię sprzedaży i promocji.

3. Czy rękodzieło może być stabilnym źródłem dochodu?

Tak, ale zwykle wymaga połączenia kilku modeli biznesowych, np. sprzedaży produktów, warsztatów, produktów cyfrowych lub współprac.

4. Dlaczego moje rękodzieło się nie sprzedaje?

Najczęstsze powody to:

  • brak jasno określonej grupy docelowej
  • nieprawidłowa wycena
  • niespójna komunikacja
  • brak strategii marketingowej

5. Jak wycenić rękodzieło?

Cena powinna uwzględniać:

  • koszt materiałów
  • czas pracy
  • koszty prowadzenia działalności
  • marżę

Wielu twórców popełnia błąd, nie licząc swojego czasu.

6. Jak podnieść ceny rękodzieła bez utraty klientów?

Podniesienie ceny jest łatwiejsze, gdy:

  • jasno komunikujesz wartość produktu
  • budujesz markę
  • kierujesz ofertę do właściwej grupy klientów.

7. Czy działalność nierejestrowana wystarczy do sprzedaży rękodzieła?

W wielu przypadkach tak, o ile przychody nie przekraczają ustawowego limitu. Warto jednak znać przepisy oraz sytuacje, gdy konieczna jest działalność gospodarcza.

8. Jak znaleźć klientów na rękodzieło?

Klientów można pozyskiwać poprzez:

  • Instagram i Pinterest
  • warsztaty rękodzielnicze
  • wydarzenia lokalne
  • współpracę z innymi markami
  • marketing treści.

9. Jak promować rękodzieło w internecie?

Najczęściej wykorzystuje się:

  • social media
  • Pinterest
  • blog lub stronę internetową
  • newsletter
  • współprace z innymi twórcami.

10. Czy trzeba pokazywać twarz w social mediach, żeby sprzedawać rękodzieło?

Nie zawsze. Można budować markę poprzez estetykę produktów, proces tworzenia i storytelling. Jednak pokazanie twórcy często zwiększa zaufanie klientów.

11. Czy warto prowadzić warsztaty rękodzielnicze?

Warsztaty to jeden z najpopularniejszych modeli biznesowych w branży handmade. Pozwalają zarabiać na wiedzy i doświadczeniu, a także budować społeczność wokół marki.

12. Jak zacząć prowadzić warsztaty rękodzieła?

Najważniejsze kroki to:

  • określenie tematu warsztatu
  • przygotowanie programu
  • policzenie kosztów
  • zaplanowanie promocji.

13. Jak wycenić warsztaty rękodzieła?

Cena warsztatu powinna uwzględniać:

  • materiały
  • czas przygotowania
  • wynajem przestrzeni
  • marketing
  • marżę.

14. Czy warsztaty online mogą być dochodowe?

Tak. Warsztaty online pozwalają dotrzeć do większej liczby uczestników i mogą być skalowalne.

15. Jak zbudować markę handmade?

Silna marka handmade opiera się na:

  • unikalnym stylu
  • spójnej komunikacji
  • historii twórcy
  • relacji z klientami.

16. Jak wyróżnić się w branży handmade?

Można wyróżnić się poprzez:

  • charakterystyczny styl
  • specjalizację w jednej technice
  • unikalne doświadczenie dla klientów.

17. Czy sprzedaż rękodzieła online się opłaca?

Tak, szczególnie gdy łączy się sprzedaż online z innymi kanałami, np. warsztatami lub wydarzeniami.

18. Jak znaleźć pomysł na biznes handmade?

Pomysł często wynika z połączenia:

  • umiejętności rękodzielniczych
  • potrzeb rynku
  • osobistych zainteresowań.

19. Czy trzeba mieć dużą społeczność w social mediach, żeby sprzedawać rękodzieło?

Nie. Ważniejsza od liczby obserwujących jest jakość relacji i dopasowanie oferty do klientów.

20. Jak rozwijać biznes handmade krok po kroku?

Najlepiej skupić się na:

  • jednej ofercie
  • jednej grupie klientów
  • jednym kanale promocji.

21. Czy rękodzieło może być biznesem na pełen etat?

Tak, ale zwykle wymaga czasu, konsekwencji i rozwijania kilku źródeł przychodu.

22. Jak nie wypalić się w biznesie handmade?

Warto:

  • ustalać realistyczne cele
  • planować pracę
  • dbać o odpoczynek.

23. Jak budować społeczność wokół marki handmade?

Pomaga w tym:

  • dzielenie się procesem tworzenia
  • edukowanie odbiorców
  • autentyczna komunikacja.

24. Jak zwiększyć sprzedaż rękodzieła?

Najczęściej pomaga:

  • poprawa wyceny
  • lepsza komunikacja wartości
  • dopracowanie oferty.

25. Czy warto inwestować w rozwój biznesu handmade?

Tak, ponieważ wiedza o marketingu, sprzedaży i strategii często decyduje o tym, czy rękodzieło pozostaje hobby czy staje się biznesem.

26. Czy biznes handmade musi być prowadzony online?

Nie. Wiele marek łączy sprzedaż online z warsztatami, wydarzeniami lokalnymi lub współpracami.

27. Jak znaleźć swoją niszę w rękodziele?

Najlepiej analizować:

  • potrzeby klientów
  • konkurencję
  • własne mocne strony.

28. Czy można sprzedawać rękodzieło bez sklepu internetowego?

Tak. Możliwe są sprzedaż przez media społecznościowe, platformy marketplace lub warsztaty.

29. Jak rozwijać biznes handmade bez dużego budżetu?

Najlepiej wykorzystać:

  • marketing treści
  • social media
  • współpracę z innymi twórcami.

30. Czym jest Handmade Biz Summit?

Handmade Biz Summit to konferencja dla twórców rękodzieła, którzy chcą rozwijać swoje pasje w kierunku biznesu i poznać strategie sprzedaży, marketingu i budowania marki handmade.

31 lipca 2025/Autor oplotki
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2024/08/HBS2025-kwadrat-na-www.jpg 1080 1080 oplotki https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png oplotki2025-07-31 17:00:002026-08-25 08:13:54Konferencja on-line dla rękodzieła

SPRAWDŹ NASZ KALENDARZ:

Zobacz najbliższe wydarzenia

Ostatnie wpisy

  • Jak delegować zadania w małej firmie? Przestań być Zosią Samosią
  • Jak napisać opis produktu handmade, który sprzedaje?
  • Jak promować rękodzieło bez social media? 7 sposobów na odzyskanie czasu
  • Jak stworzyć ofertę handmade, która sprzedaje? Zacznij od właściwych klientów
  • Produkty cyfrowe dla rękodzielników: co możesz sprzedawać oprócz kursu online?

Sprawdź ulubione produkty naszej społeczności. Kliknij grafikę, aby dowiedzieć się więcej:

© Oplotki.pl 2021 | pomoc@oplotki.pl| agnieszka@oplotki.pl | Newsletter | Polityka Prywatności | Regulamin Sklepu Oplotki
Strona używa plików cookie. Korzystanie ze strony oznacza zgodę na zapisywanie plików cookie na urządzeniu (dysku) użytkownika.
 

Scroll to top Scroll to top Scroll to top
konferencja rękodzieło HANDMADE BIZ SUMMIT
Zapraszamy na tegoroczną konferencję: https://oplotki.pl/handmade-biz-summit/