• Link to Facebook
  • Link to Instagram
  • Link to Instagram
  • Link to Youtube
  • Link to Pinterest
  • Link to Mail
  • Link to TikTok
  • Link to LinkedIn
  • Koszyk
  • Moje konto
  • Shopping Cart Shopping Cart
    0Shopping Cart
Oplotki
  • Sklep
    • Rękodzieło
      • Punch Needle
      • Makrama
      • Szydełko
      • Druty
      • Tkanie
      • Haft
      • Szycie
      • Stacjonarne warsztaty rękodzieła
      • Boxy produktowe
      • Vouchery prezentowe
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
    • Biznes Handmade
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Handmade Biz Summit
      • Kursy dla Biznesu Handmade
      • Ebooki, książki, webinary
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
    • Biznes
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Kursy dla biznesu
      • Biznesowe wydarzenia stacjonarne
      • Handmade Biz Summit
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
  • Książka
  • PODCAST
  • Warsztaty
  • Dla firm
  • HandmadeBIZsummit
  • Biblioteka
  • Mastermind
  • O nas
    • Kontakt
    • Newsleeter i FREE treści
    • Wynajem pracowni na warsztaty Poznań | Pracownia Oplotki
    • Agnieszka Gaczkowska
    • BLOG OPLOTKI
    • Stowarzyszenie
    • Zespół
    • Aktualne promo
    • Program Afiliacyjny
    • Dla mediów
    • Social Media OPLOTKI
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, SPRZEDAŻ, Wszystkie wpisy

Jak wykorzystać nierejestrowaną działalność w rękodziele? Praktyczny przewodnik

Działalność nierejestrowana może być dobrym sposobem na legalny start w sprzedaży rękodzieła, ale najlepiej działa wtedy, gdy rozumiesz jej limity, koszty i obowiązki. W handmade sprawdza się szczególnie jako etap przejściowy — zanim zdecydujesz, czy chcesz rozwijać markę szerzej.

Nierejestrowana działalność gospodarcza – często w oplotkowej skrzynce pojawiają się pytania związane z tym zagadnieniem. Wiadomo! Prawno – księgowe wymagania często nie są zbyt zrozumiałe dla zwykłych ludzi. Dlatego poprosiłyśmy o pomoc Justynę Broniecką – prelegentkę II edycji konferencji Handmade Biz Summit, aby rozwiała część wątpliwości.

Zapraszamy do lektury wpisu autorstwa Justyny.

Świat rękodzieła oferuje nie tylko satysfakcję tworzenia pięknych przedmiotów, ale także szansę na zarabianie. Czy wiesz, że istnieje sposób, aby legalnie zarabiać na swoich pasjach bez konieczności zakładania firmy? Nierejestrowana działalność gospodarcza (NDG) to opcja, którą warto rozważyć, jeśli chcesz przekształcić swoje rękodzielnicze umiejętności w źródło dochodu.

Jak zacząć legalnie zarabiać bez firmy w rękodziele

Rękodzieło stało się dziedziną o rosnącej popularności, a wiele osób odkrywa, że ich wyjątkowe umiejętności mogą przynosić realny zysk. Nierejestrowana działalność gospodarcza umożliwia legalne rozpoczęcie tego procesu bez konieczności zakładania oficjalnej firmy. Aby zacząć:

  1. Określ swoją niszę: Zastanów się, w jakiej dziedzinie rękodzielniczej jesteś najlepszy. Czy to biżuteria, ceramika, haftowanie czy coś zupełnie innego? Znalezienie swojej niszy pomoże ci skupić się na konkretnych produktach.
  2. Przygotuj ofertę: Wybierz produkty, które chciałbyś sprzedawać. Mogą to być unikatowe ozdoby, dekoracje czy praktyczne przedmioty. Upewnij się, że są one dobrze wykonane i spełniają oczekiwania klientów.
  3. Określ cenę: Dokładnie oblicz koszty produkcji oraz uwzględnij swoją pracę. To pomoże ci ustalić atrakcyjną cenę, która zarówno pokryje koszty, jak i przyniesie zysk.
  4. Promocja: Załóż konto na platformach społecznościowych lub twórz własną stronę internetową, na której pokażesz swoje produkty. Dzięki tym narzędziom możesz dotrzeć do potencjalnych klientów.
  5. Zysk. Rozliczaj swoje przychody za pomocą NDG bez konieczności rejestracji firmy. 

Jakie są zasady korzystania z NDG

Nierejestrowana działalność gospodarcza jest legalna, ale istnieją pewne zasady, których należy przestrzegać. Główną zasadą jest to, że osoba prowadząca taką działalność nie jest przedsiębiorcą w rozumieniu prawa. Oznacza to, że nie ma prawa do korzystania z ochrony przysługującej przedsiębiorcom, takiej jak ubezpieczenie społeczne czy wynagrodzenie z tytułu urlopu.

Spełnienie dwóch warunków jest kluczowe, aby móc skorzystać z nierejestrowanej działalności gospodarczej (NDG). Pierwszym z nich jest utrzymanie swojego przychodu poniżej ustalonego minimum. limit przychodu w NDG zależy od aktualnych przepisów i poziomu minimalnego wynagrodzenia. W miarę wzrostu płacy minimalnej, wzrośnie również próg dochodów. Drugi warunek dotyczy historii działalności – jeśli nigdy wcześniej nie prowadziłeś działalności gospodarczej, albo prowadziłeś, to od zamknięcia tej działalności powinno minąć przynajmniej 60 miesięcy (czyli 5 lat).

Jeżeli spełniasz te dwa warunki, nic nie stoi na przeszkodzie, abyś rozpoczęł swoją przygodę z NDG. 

Jeśli dopiero sprawdzasz, czy w ogóle można legalnie sprzedawać rękodzieło bez firmy, zacznij od tego artykułu:
Sprzedaż rękodzieła bez firmy — co musisz wiedzieć o działalności nierejestrowanej

Czy można rozliczać koszty w NDG

Tak, korzystając z NDG, możesz rozliczać pewne koszty związane z twoją rękodzielniczą działalnością. Mogą to być koszty materiałów, narzędzi, opakowań czy koszty promocji. Pamiętaj, że zachowanie dokładnej ewidencji jest kluczowe dla prawidłowego rozliczenia się z fiskusem.

Pamiętaj jednak o prowadzeniu dokładnych zapisów, aby móc odpowiednio rozliczyć się z fiskusem. Poprzez dokładny zapis mamy na myśli potwierdzenie poniesionego kosztu fakturą imienną. Bardzo ważne jest to, że w przypadku ewentualnej kontroli Twoimi kosztami mogą być zakupy, co do których nie ma żadnych wątpliwości, że są Twoje. Dlatego potrzebna jest faktura imienna, a nie zwykły paragon. 

W przypadku rękodzieła typowymi kosztami są: zakup materiałów, półproduktów, koszty reklamy, koszty domeny, czy utrzymania sklepu internetowego. Ale również koszty szkoleń, czy książek branżowych. 

Jak się rozliczyć z NDG

Rozliczanie z NDG jest mniej formalne niż w przypadku tradycyjnej firmy, jednak nadal wymaga odpowiedniej dbałości. Skorzystaj z formularzy podatkowych przeznaczonych dla osób prowadzących nierejestrowaną działalność gospodarczą. W nich uwzględnisz swoje przychody oraz koszty, a także zapłacisz podatek dochodowy.

Rozliczenie z nierejestrowanej działalności gospodarczej odbywa się rocznie na PIT 36. Wpisujesz do niego swoje przychody oraz koszty związane z NDG. Ważne jest to, że w trakcie roku nie opłacasz żadnych zaliczek na podatek PIT. Twoim obowiązkiem jest prowadzenie ewidencji przychodów i kosztów np. w excelu. Na koniec roku sumujesz je i wpisujesz do odpowiednich pozycji na PIT-36, który należy złożyć do końca kwietnia za rok poprzedni i wtedy też należy opłacić należny podatek. NDG rozliczamy wg progów podatkowych, a tym samym dochody do 120 tys rocznie będą miały podatek 12%, nadwyżka będzie podlegała pod podatek 32%. 

Nierejestrowana działalność gospodarcza to doskonała opcja dla pasjonatów rękodzieła, którzy chcą legalnie zarabiać na swoich umiejętnościach. Przy odpowiednich zasadach i rozsądnym podejściu możesz przekształcić swoje pasje w źródło dodatkowego dochodu. Pamiętaj jednak, że mimo mniej formalnej natury NDG, zasady uczciwości, jakości i prawa zawsze powinny być na pierwszym miejscu.

Justyna Broniecka

Przedsiębiorca, menadżer. Od prawie 10 lat właścicielka i twarz marki ZUS to nie MUS. Jej misją jest edukacja i uświadamianie klientów odnośnie systemu podatkowego Chce, aby przedsiębiorcy wiedzieli jakie są możliwości oraz z czym wiążą się poszczególne wybory. Przeszkoliła ponad 5 tys osób. Jest często zapraszana na konferencje, wykładowca w szkołach wyższych. Jej szkolenia i wystąpienia oceniane są jako praktyczne, użyteczne i ciekawe. Fanka logicznego myślenia oraz ułatwiania sobie życia.

Od prawie 10 lat członek międzynarodowej organizacji Toastmasters, gdzie doskonali swoje umiejętności przemawiania publicznego oraz zarządzania. Otrzymała tam najwyższy tytuł DTM (Distinguished Toastmaster). Prywatnie pasjonatka podróży, szczególnie do Afryki.

Jeżeli już wiesz, że nierejestrowana działalność gospodarcza może się sprawdzić w Twoim przypadku, ale potrzebujesz dodatkowego wsparcia skorzystaj ze specjalnie przygotowanego poradnika, który raz na zawsze rozprawi się z wszelkimi pytaniami i niejasnościami.

Poradnik Nierejestrowana działalność gospodarcza to książka przygotowana dla tych, którzy m.in. szukają sposobu na legalne rozliczenie dodatkowych przychodów poza swoją normalną pracą, czy okresem bycia na urlopie macierzyńskim/wychowawczym.

Dzięki niemu:

  • nauczysz się właściwie rozliczać przychody i koszty za pomocą NDG,
  • dowiesz się, jakie formalności będą dla Ciebie obowiązkowe,
  • dowiesz się, jak łączyć inne źródła przychodów z NDG,
  • otrzymasz wzór formatek i niezbędnych dokumentów do prowadzenia NDG.

A tak mówi o nim Agnieszka Gaczkowska:

„Z przyjemnością przeczytałam książkę o działalności nierejestrowanej. Napisana dostępnym językiem, w bardzo przejrzysty sposób wyjaśnia, co to działalność nierejestrowana, kto może z niej skorzystać i na co uważać podczas jej prowadzenia. Takiej pozycji od dawna brakowało na rynku. Najbardziej doceniam praktyczne przykłady, które w bardzo jasny sposób pokazują działanie przepisów dotyczących działalności nierejestrowanej w praktyce. Świetnie pokazany przegląd najpopularniejszych branż, które z tego rozwiązania fiskalno-prawnego mogą skorzystać. Strzałem w dziesiątkę są krótkie, ale treściwe rozdziały będące odpowiedziami na konkretne pytania. Oczywiście cieszę się, że będę ją mogła polecać klientom, z którymi pracuję nad fundamentami biznesu handmade.”

*Odnośniki powyżej są linkami afiliacyjnymi.

Najczęstszy błąd przy wykorzystywaniu NDG w handmade

Najczęstszym błędem nie jest samo korzystanie z działalności nierejestrowanej, ale traktowanie jej jak rozwiązania bez limitów, obowiązków i planu na dalszy rozwój.

Klikaj w grafikę poniżej, by pogłębić temat działalności nierejestrowej – to wywiad z Asią Rułkowską – z PRAWO MAMY -która świetnie streszcza wszystkie aktualizacje dotyczące nierejestrowej – na dzień 21.11.2025:

FAQ

Jak wykorzystać działalność nierejestrowaną w rękodziele?

Najlepiej potraktować ją jako legalny i uporządkowany start w sprzedaży handmade, z pilnowaniem limitu, kosztów i zasad rozliczenia.

Czy działalność nierejestrowana nadaje się do rękodzieła?

Tak, szczególnie na początku, gdy chcesz sprawdzić popyt, ofertę i model sprzedaży bez pełnej rejestracji firmy. Wpis podkreśla, że to opcja dla osób chcących legalnie zarabiać na swoich pasjach.

Jakie koszty można rozliczyć w NDG przy rękodziele?

Artykuł wskazuje m.in. materiały, półprodukty, reklamę, domenę, utrzymanie sklepu internetowego, szkolenia i książki branżowe.

Jak rozliczyć działalność nierejestrowaną w rękodziele?

Artykuł wyjaśnia, że potrzebna jest ewidencja przychodów i kosztów, a rozliczenie odbywa się rocznie na PIT-36.

Czy NDG to dobre rozwiązanie na dłużej?

Może być dobrym etapem przejściowym, ale nie zawsze sprawdzi się jako model długoterminowy, zwłaszcza jeśli marka handmade zaczyna rosnąć i potrzebuje większej swobody działania.

Działalność nierejestrowana w rękodziele działa najlepiej wtedy, gdy traktujesz ją nie jako „brak firmy”, ale jako uporządkowany model startu z jasnymi zasadami.

Chcesz z sukcesem prowadzić biznes oparty o rękodzieło – sprawdź BIBLIOTEKĘ BIZNESU HANDMADE

7 września 2023/Autor Ania - Zespół Oplotki
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2023/09/Jak-wykorzystac-ndg-w-rekodziele.jpg 410 1210 Ania - Zespół Oplotki https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png Ania - Zespół Oplotki2023-09-07 18:07:432026-08-24 15:50:23Jak wykorzystać nierejestrowaną działalność w rękodziele? Praktyczny przewodnik
jakie rekodzielo sie sprzedaje
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, Podcast, SPRZEDAŻ

Jakie rękodzieło najlepiej się sprzedaje?

Coraz więcej rękodzielników zastanawia się nad monetyzacją swojej działalności.

Jakie rękodzieło najlepiej się sprzedaje?
Czy praca rękodzielnicza w domu może stać się sposobem na podreperowanie domowego budżetu?
W co zaangażować swój potencjał, energię i środki, aby wykorzystać czas, który spędzamy w domu?

Posłuchaj.

Możesz również przeczytać:

Czy rękodzieło musi być drogie?
10 błędów, których warto unikać sprzedając rękodzieło
Pinterest do promocji biznesu handmade
Jak zacząć biznes handmade?

 

 

Masz dosyć narzuconych definicji szczęścia?

POZNAJ SEKRET SUKCESU NA WŁASNYCH WARUNKACH

i bądź pierwszą osobą, która przeczyta książkę

OPLOTKI. SUKCES HANDMADE.

Książka, w której zawarłam lekcje i wskazówki, jak zbudować własną definicję sukcesu na bazie mojej wyboistej drogi.

Porcja skondensowanej wiedzy w cenie dostosowanej do każdego budżetu.

Treść, którą pochłoniesz przy parującym kubku w ulubionym fotelu, w dowolnym miejscu i czasie.

24 maja 2021/Autor Ania - Zespół Oplotki
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/05/jakie-rekodzielo-1.jpg 1080 1080 Ania - Zespół Oplotki https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png Ania - Zespół Oplotki2021-05-24 07:04:182026-08-24 12:17:32Jakie rękodzieło najlepiej się sprzedaje?
10 błędów jak sprzedawać rękodzieło
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, SPRZEDAŻ, Wszystkie wpisy

10 błędów, których warto unikać, sprzedając rękodzieło

10 błędów w sprzedaży rękodzieła

Najczęstsze błędy w sprzedaży rękodzieła to brak analizy rynku, zbyt ogólny opis produktu, słabe zdjęcia, nieprzemyślana wysyłka, niewygodne płatności i brak strategii promocji. To nie są drobne szczegóły — one realnie wpływają na decyzję klienta o zakupie.

Wpadki, które zaliczyłam, zakładając swój sklep, a które Ty możesz zgrabnie ominąć. Nie wiesz, jak sprzedawać rękodzieło? Zapraszam do lektury.

Sprzedaż rękodzieła nie zaczyna się od wrzucenia produktu do sklepu, tylko od zrozumienia klienta, komunikacji i całego procesu zakupu.

Zbadaj rynek

Sprawdź, czy istnieje już ktoś taki, jak Ty.

Jeżeli tak – super! To znaczy, że prawdopodobnie Twój pomysł po prostu działa. Sprawdź, czy Twój produkt ma jakąś dodatkową wartość, odróżniającą cechę, nietuzinkowy wyróżnik. To wszystko pomoże Ci wystartować z pozycji nie konkurenta, ale alternatywy.

Oczywiście warto porównać cenę, sposób komunikacji z klientem, kanały docierania do niego i sposoby na strategiczne współprace. Pamiętaj jednak, że nie chodzi o kopiowanie, ale o szukanie, co Cię wyróżnia i dlaczego klient powinien wybrać właśnie Ciebie.

Jeżeli nie – jeszcze lepiej! Możesz dyktować warunki i nie musisz tak wiele czasu spędzać na badaniu i analizowaniu Twojego segmentu rynku.

Ale, ale!

Istnieje ryzyko, że jest jakiś powód, dla którego nikt nie działa w tej niszy. To kładzie na Tobie jeszcze większą odpowiedzialność za Twój sukces. Rozejrzyj się wokół produktów, które zaspokajają podobną potrzebę, ale robią to w inny sposób. Sprawdź, czego im brakuje, jaki jest ich zakres cenowy. Dlaczego klient miałby zapłacić mniej/więcej za Twój produkt? Co sprawia, że wybierze Twój produkt, a nie podobny, który już istnieje?

To wszystko będzie najważniejszą częścią Twojego opisu produktu i w dużym stopniu „powie Ci”, w jaki sposób prezentować Twoje produkty/usługi np. na zdjęciach.

sprzedaż rękodzieła

Stwórz opis

Mogłoby się wydawać, że nie ma nic trudnego w skleceniu kilku zdań o produkcie/usłudze. Nic bardziej mylnego! To był mój ogromny błąd. Napisałam „ładny” opis. Dałam nawet do przeczytania mamie i siostrze (bo mam tendencję do skrótów myślowych i dyslektycznych błędów)…

I niestety – nic.

Mówiłam w swoim opisie do wszystkich.

Czyli do nikogo.

Taki opis MUSI być dostosowany do Twojego klienta. Pannie młodej nie będziesz opowiadać o eko i zero waste (ale jeśli taka właśnie nisza Twojego produktu – to owszem), ona raczej pochłonięta jest tym, jak być „gwiazdą” na własnym weselu.

Opis powinien mówić językiem Twojego klienta, posiadać dostosowaną do niego długość tekstu, rozpoczynać się od frazy, która przykuje uwagę czytającego. Idealny opis stworzysz na spokojnie, dając sobie czas na korektę, wracanie do tekstu, jego uzupełnianie, konsultowanie z klientem. Zamiast dawać do przeczytania przypadkowej osobie, możesz podyskutować z klientką, czy taki opis produktu do niej trafia, czego w nim brakuje. Możesz nawet takie opisy po prostu przetestować w formie postów w social mediach i uczyć się na bazie realnej interakcji z fankami, co jest dla nich ważne, jakie słowa rezonują z ich potrzebami.

Pamiętaj, że to proces. 

Tworzenie opisu wydaje się skończonym zadaniem, ale w rzeczywistości będziesz ulepszać go w trakcie rozwoju Twojej działalności. Niewątpliwie jednak – im lepszy start, tym szybciej zbliżysz się do takiego „stanu idealnego”, kiedy opis nie pozostawia niedomówień i miejsca na zbędne pytania i wątpliwości.

To ważne. Każda najdrobniejsza wątpliwość i powód, że klient musi „dopytać”, oddala Cię od jego decyzji o zakupie „bez zawahania”.

handmade sprzedaż

Zrób zdjęcia

To takie oczywiste, w końcu teraz nawet telefony mają aparaty pozwalające na przepiękne ujęcia Twojej pracy, ale…

Jest to też i minus.

Poprzeczka jest ustawiona wyżej niż jeszcze kilka lat temu. Dobre zdjęcie to już nie wyróżnik, ale podstawa. Jak więc się wyróżnić?

Warto pomyśleć o swoim kliencie (znowu).

Czy zauważasz, że ma jakieś konkretne preferencje w obszarze fotografii, jakiś konkretny styl, paletę barw, format?

A może lubi charakterystyczne ramki, znaki wodne lub motywy przewodnie?

Im więcej wiesz o swoim kliencie, tym lepiej jesteś w stanie dobrać sposób fotograficznego prezentowania Twojego produktu do jego preferencji. Dzięki temu później łatwo będzie Ci promować Twój produkt i zachęcić do odwiedzin w sklepie.

Rada, której sama nie znałam.

Co prawda jakoś intuicyjnie wiedziałam, że zdjęcia są ważne, więc od początku były udane, ale…

Nie pomyślałam o tym, żeby fotografować, jak robię fotografie. Tak, dobrze czytasz! Dokumentowanie procesu pracy nad sklepem mocno przyda się, kiedy będziesz przygotowywać swoich fanów na jego otwarcie. Przyda się też dłuuugo później do postów na social media, promocji, wspomnień…

Kieruj się zasadą: „Lepiej 100 za dużo, niż 1 za mało” i rób zdjęcia na potęgę. Warto się zaopatrzyć w przenośny dysk lub tzw. chmurę, gdzie możesz bezpiecznie przechowywać pliki i korzystać z nich, kiedy tylko są potrzebne.

I ostatnia wpadka, której Ty nie musisz zaliczyć.

Porządkuj zdjęcia. Od samego początku przyjmij jakiś łatwy sposób katalogowania swoich produktów, zdjęć, opisów, odnośników, notatek. Przeczesywanie folderów w poszukiwaniu zdjęcia numer_000124215 to ostatnie, czego potrzebujesz. Warto od razu nadawać zdjęciom opisowe nazwy – przyda Ci się ten nawyk również podczas budowania sklepu / strony internetowej ze względu na poprawę pozycjonowania Twoich treści.

sklep z rękodziełem

Przemyśl sposób wysyłki

Może w momencie, kiedy startujesz, niekoniecznie chcesz negocjować zniżki z pośrednikami do obsługi kurierów, ale jednak przemyśl, dokąd realnie będą wędrować Twoje paczki. Kluczowe jest zorientowanie się, czy będziesz wysyłać za granicę, poza obszar Unii Europejskiej itd. Warto sprawdzić, czy będziesz potrzebować ubezpieczenia paczek albo specjalnych środków ostrożności, żeby zawartość nie uległa zniszczeniu podczas transportu.

Warto od samego początku przemyśleć strategię komunikacji z klientem w tym zakresie. Może obowiązuje Cię cło?

Pamiętam, że na początku przyjęłam, że po prostu będę wysyłać moje produkty, jak będzie mi wygodniej. Kiedy w moim sklepie przybyło obiektów do kupienia, a do tego zaczęły się jeszcze zamówienia zza granicy, myślałam, że oszaleję!

Nagle koszty wysyłki okazywały się ogromne i klienci często rezygnowali z zakupu.

Teraz moja strategia idzie bardziej w kierunku podwyższania ceny i oferowania bezpłatnej wysyłki. Ta opcja niekoniecznie musi być dla Ciebie opłacalna jeżeli więcej zamówień będzie spływać zza granicy niż z Polski.

jak sprzedawać handmade

Przeanalizuj optymalny sposób płatności

Kolejna rzecz, której nie przeanalizowałam na początku. Oczywiście, kiedy zamówień jest niewiele, poradzimy sobie nawet ze zwykłym przelewem bankowym, ale…

Niestety nie jest to dobre rozwiązanie, bo wszyscy już dawno przyzwyczailiśmy się do wygody płacenia w Internecie.

Bramki płatności, blik, płatność zbliżeniowa… Chcemy, żeby było szybko i bezproblemowo. Wykorzystaj swoje doświadczenia zakupowe, aby popatrzeć na ten proces od drugiej strony. Zobacz, którą metodą płacisz najczęściej, dlaczego, a po podjęciu decyzji i wyborze 2-3 preferowanych możliwości, sprawdź, która z tych opcji po prostu się Tobie opłaca. Każda z nich może mieć różny sposób rozliczania – np. prowizja od zakupu, miesięczny abonament, roczna opłata stała. To do Ciebie należy przekalkulowanie, która z form obsługi płatności będzie dla Ciebie najbardziej opłacalna.

Niezależnie który ze sposobów płatności przyjmiesz, ważne, aby ułatwiał życie klientowi i tym kieruj się, jeżeli ostatecznie wahasz się przy wyborze takiej, czy innej opcji.

Pamiętaj też o obsłudze transakcji międzynarodowych – stary, dobry PayPal ciągle ma się dobrze, choć prowizja to rozbój w biały dzień.

jak sprzedać handmade

Zaplanuj strategię promocji

To chyba błąd, który opłakuję z największym uśmiechem na twarzy. Ja naprawdę myślałam, że kiedy tylko mój sklep w końcu ruszy, to tłumy ustawią się w kolejce, bramki płatnicze nie podołają zakupom, a ja będę musiała wraz z koleżankami dziergać dzień i noc, żeby wyrobić się z zamówieniami.

Eh! Kto z nas o tym nie marzy?

W rzeczywistości, jeżeli nie zadbasz o stałą, mądrą strategię promocji swojego sklepu lub indywidualnych produktów, to Twoje przepięknie skonfigurowane cacuchno przepadnie w czeluściach Internetu.

To oczywiście temat rzeka – i nawet nie zaczynam, bo i na setce stron teoretycznych wynurzeń nie skończę. Tak naprawdę, ile sklepów, tyle strategii. Tutaj jedynie apeluję bardzo serdecznie: zanim jeszcze twój sklep oficjalnie „ruszy”, przemyśl, jak będziesz go promować przed, w trakcie i po otwarciu. Warto zastanowić się, jak podejść do ważnych dla Twojego klienta okazji, świąt, okresów w roku.

Zaplanowanie strategii promocji, szukanie inspiracji w tym zakresie, przyglądanie się konkurencji, potencjalnym partnerom – to wiele, wiele rzeczy, które możesz zrobić na długo przed tym, zanim wydasz choćby złotówkę na założenie swojego sklepu.

Zacznij, zanim będziesz gotowa.

Chodzi mi tutaj o przemyślenie wszystkiego, co możesz zrobić, ZANIM w ogóle zabierzesz się za własny sklep. Jednym z takich zagadnień są fotografie i opisy produktów/usług. Zanim jeszcze się za nie zabierzesz, kluczowym jest podjęcie decyzji, komu będziesz sprzedawać = kto jest Twoim idealnym klientem. W związku z tym, że tak właściwie to dla tej osoby konstruujesz całość swoich działań, opisy i zdjęcia warto od początku wykonywać w takiej estetyce/języku, który jest dostosowany do grupy docelowej Twoich produktów.

Przygotuj się solidnie do założenia sklepu.

Z łezką w oku wspominam moment, kiedy sama zakładałam e-butik z rękodziełem sklep.oplotki.pl. Oczywiście popełniłam chyba wszystkie błędy, przed którymi chcę Cię ostrzec w tym e-booku.

Jednym z nich było stworzenie sklepu, zanim przemyślałam politykę prywatności i regulamin. Jak się domyślasz, wiele czasu zajęło mi przygotowanie pięknych opisów i zdjęć produktów, a kiedy w końcu umieściłam je w sklepie, okazało się, że ani jedna transakcja nie może zostać zawarta, bo brakuje „tylko” regulaminu i polityki prywatności.

Ostatecznie musiałam czekać na przygotowanie tych dokumentów przez radczynię prawną (długo zajęło mi znalezienie odpowiedniej osoby, później ona potrzebowała czasu na przygotowanie dokumentów, ja potrzebowałam czasu na zdobycie odpowiednich funduszy, żeby za całość zapłacić). Kiedy zaczynałam, nie miałam możliwości zakupu takich gotowych wzorów (albo raczej po prostu nawet nie byłam świadoma, że tak można). Cały proces sprawił, że przegapiłam moment świątecznego szału zakupowego, kiedy właściwie była największa szansa, że sklep ruszy z pierwszymi sprzedażami. Nawet kiedy wszystko było już gotowe, realnie długo musiałam czekać na pierwszy zakup, bo zupełnie nie przemyślałam strategii promocji.

rękodzieło na sprzedaż

Nie zakładaj sklepu, zanim nie zaczniesz sprzedawać!

Tak! Niczego nie przekręciłam!

Zapytasz: „Jak to? No to jak mam sprzedać, skoro nie mam sklepu??!”.

Pamiętaj, że zanim wydasz krocie na postawienie pięknej strony, sklepu, zlecisz logo i fotografie, warto sprawdzić, czy ktokolwiek w ogóle jest zainteresowany tym, co chcesz sprzedawać. Sprawdź, czy klienci interesują się Twoimi produktami, czy pytają o cenę, możliwość wysyłki (może nawet zagranicznej). Zbadaj, jak reagują na cenę, która jest dla Ciebie satysfakcjonująca (wyliczona na podstawie prognozowanych kosztów działalności). Pamiętaj, że sama transakcja kupna-sprzedaży to ukoronowanie długiego procesu. Od momentu, kiedy klienci mają pierwszy kontakt z Twoją marką, do momentu zakupu mija tym więcej, im produkt jest droższy i bardziej wyszukany. Oczywiście to ogólna zasada, od której znajdą się wyjątki, warto jednak najpierw sprawdzić zainteresowanie Twoim produktem/usługą, zanim spędzisz długie godziny na konfiguracji sklepu. W trakcie takiego badania rynku może się okazać, że warto pomyśleć o mądrym partnerstwie, delegowaniu tego zadania albo po prostu o zaprojektowaniu unikalnej ścieżki zakupowej Twojego klienta w sklepie. Bardzo często wybór konkretnej platformy umożliwia daną paletę modyfikacji. A co, jeżeli zbudujesz sklep, a później okaże się, że jakaś jego niedostępna funkcja jest kluczowa dla Twojego klienta?

Nie pozostawiaj kwestii księgowych i prawnych bez opieki

Nie namawiam Cię od razu na zatrudnianie sztabu ludzi, ale zastanów się, czy poradzisz sobie z rozliczaniem, wystawianiem faktur, obliczaniem podatku od swojej działalności. Jeżeli (tak, jak ja) obawiasz się, że w swojej nieświadomości popełnisz jakiś błąd, zacznij od znalezienia zaufanej księgowej. Taka znajomość biznesowa przełoży się z resztą na inne obszary Twojej działalności, nie tylko na samo prowadzenie sklepu.

To samo w kwestii porady prawnej dotyczącej regulaminu sklepu i polityki prywatności (legendarne RODO).

Kiedy tworzyłam sklep, nawet nie miałam pojęcia, że regulamin jest TAAAKI ważny. Nie wspominając o “RODOpanice” (zakładałam sklep, zanim całe to zamieszanie jeszcze w ogóle się zaczęło). W moim przypadku skończyło się na tym, że gotowy sklep czekał na uruchomienie dobre 3 tygodnie, kiedy to ja zlecałam „na już” radcy regulamin sklepu (w moim przypadku nie miał zastosowania gotowy wzór, bo w sklepie wystawiało kilka osób i trzeba to było wziąć pod uwagę). Kiedy w końcu sklep ruszył, mimo wszystko czekałam jeszcze na Politykę prywatności, bo w całym tym zamieszaniu z „milionem spraw na głowie” po prostu o niej zapomniałam…

Mówią, że najlepiej uczyć się na błędach.

Na szczęście nie zawsze trzeba na własnych.

Teraz potrafię już z humorem opowiadać o swoich niechlubnych wpadkach, ale wtedy wcale nie było mi wesoło.

Oszczędź sobie rozczarowań i zaczynaj pracę nad swoim sklepem z głową!

Koniecznie zaglądaj do wpisu blogowego: BIZNES HANDMADE – KOMPLETNY PRZEWODNIK

oraz do BIBLIOTEKI BIZNESU HANDMADE

Większość błędów w sprzedaży rękodzieła nie wynika z braku talentu, tylko z braku systemu: zbyt mało myślenia o kliencie, zbyt mało planu i zbyt dużo działania „na wyczucie”.

FAQ

Jakie są najczęstsze błędy w sprzedaży rękodzieła?

Najczęściej są to: brak analizy rynku, zbyt ogólny opis produktu, słabe zdjęcia, nieprzemyślana wysyłka, niewygodne płatności i brak strategii promocji.

Czy opis produktu naprawdę wpływa na sprzedaż handmade?

Tak. Opis mówiący „do wszystkich” w praktyce nie trafia do nikogo i oddala klienta od zakupu bez wahania.

Czy zdjęcia mają znaczenie w sprzedaży rękodzieła?

Tak. Dobre zdjęcie nie jest już wyróżnikiem, tylko podstawą, a sposób prezentacji powinien być dopasowany do klienta.

Jak przygotować wysyłkę przy sprzedaży rękodzieła?

Trzeba przemyśleć kierunki wysyłki, koszty, ewentualne cło, ubezpieczenie oraz sposób komunikacji z klientem.

Jak zacząć sprzedawać rękodzieło bez chaosu?

Najlepiej nie zaczynać od samego wrzucenia produktu do sklepu, tylko od analizy rynku, opisu klienta, dobrych zdjęć, wygodnych płatności, wysyłki i planu promocji.

Jeśli widzisz, że problemem nie jest jeden błąd, ale brak całego systemu sprzedaży, oferty i promocji, zajrzyj do Biblioteki Biznesowej dla Handmade. To miejsce, w którym uporządkujesz marketing, sprzedaż, warsztaty, ofertę i rozwój marki handmade.

Biblioteka biznesowa dla twórczyń rękodzieła
16 września 2020/Autor aga gaczkowska
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2020/09/blog-grafika-na-social-media-szablon-2.png 788 940 aga gaczkowska https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png aga gaczkowska2020-09-16 06:00:382026-08-21 10:00:0810 błędów, których warto unikać, sprzedając rękodzieło
sprzedaż rękodzieła bez działalności
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, SPRZEDAŻ, Wszystkie wpisy

Sprzedaż rękodzieła bez firmy: co musisz wiedzieć o działalności nierejestrowanej

Tak, sprzedaż rękodzieła bez firmy może być legalna, ale tylko przy spełnieniu konkretnych warunków. Działalność nierejestrowana ma limit przychodów, określone zasady podatkowe i wyjątki, dlatego przed startem warto sprawdzić, czy ten model pasuje do Twojej twórczości handmade.

Komentarz ekspercki: Ten artykuł powstał z gościnnym udziałem Ilony Przetacznik, radczyni prawnej, i dotyczy zasad działalności nierejestrowanej w kontekście sprzedaży rękodzieła. Dzięki temu możesz przeczytać praktyczne wyjaśnienia prawne dopasowane do realiów twórczyń handmade.

Działalność nierejestrowana, co powinnaś wiedzieć?

Zapewne na odpowiedź na wyżej postawione pytanie czeka wiele z was. Rozpoczęcie sprzedaży własnych wyrobów, możliwość zarobienia dodatkowych pieniędzy, marzy o tym naprawdę spora grupa kobiet. A zwłaszcza młode mamy, które zostają z maluszkiem dłużej w domu (które chcą lub nie mają wyboru). Z tego względu powrót do poprzedniej pracy staje się niemożliwy, a jednocześnie potrzeby domowego budżetu rosną.

Tak czy inaczej, w niniejszym artykule rozwieję wszelkie wątpliwości związane z zarabianiem bez zarejestrowania firmy.

Czy to legalne? Czy tak można i jak to zrobić? Co to jest działalność nierejestrowana? O tym przeczytasz poniżej.

Czym jest działalnośc nierejestrowana w rękodziele?

Prowadzenie firmy bez firmy to inaczej działalność nierejestrowana. Nie jest to jednak po prostu prowadzenie firmy i zarabianie. Jest to obwarowane całą listą warunków i wymagań.

Według prawa działalność nierejestrowana (lub zamiennie nieewidencjonowana) to działalność, w której przedsiębiorca prowadzi swój biznes, nie przekraczając narzuconej z góry kwoty przychodów. Limit przychodu zależy od obowiązujących przepisów i minimalnego wynagrodzenia, przed startem warto sprawdzić aktualną wartość.

Od czego ona zależy?

Od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. Limit zarobków przy działalności nierejestrowanej to 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę. Jego przekroczenie wiąże się z obowiązkowym zarejestrowaniem działalności gospodarczej i spełnianiem pozostałej listy obowiązków już jako przedsiębiorca.

Dlatego punktem wyjścia do podjęcia decyzji o wybraniu tej formy zarabiania jest przede wszystkim wysokość zarobków. Jeżeli już na wstępie wiesz, że Twoje produkty będą się cieszyć dużą popularnością oraz że nie uda Ci się utrzymać limitu narzuconego przez prawo, należy po prostu pogodzić się z tym faktem. Bądźmy szczerzy – jeżeli wiesz, że możesz zarobić więcej, nie będziesz przecież ograniczać swoich zarobków i odprawiać klientów z kwitkiem lub „kombinować” tak, by pozostałą część zarobków przyjmować „na czarno”. To naprawdę droga donikąd i nigdy nie kończy się dobrze. Poza tym chyba chodzi o to, żeby dobrze zarabiać i spać spokojnie, prawda?
W takim razie przejdźmy od razu do konkretów. Jeżeli myślisz, żeby skorzystać z tej formy prowadzenia działalności, na pewno oczekujesz jasnych oraz prostych i przejrzystych faktów. Omówmy każdy z nich najprościej jak to możliwe.

jak sprzedawać rękodzieło bez działalności gospodarczej

Kto może sprzedawać rękodzieło bez firmy?

Za działalność nierejestrowaną nie uznaje się tej, która wiąże się z wymogiem uzyskania koncesji, zezwolenia albo wpisu do rejestru działalności regulowanej na podstawie przepisów ustaw szczegółowych. Działalność nierejestrowana nie może być także prowadzona w ramach spółki cywilnej.

Poza tym jedynymi wymaganiami do podjęcia działalności nieewidencjonowanej są:

  • nieprzekraczanie kwoty przychodu równej 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę,
  • niewykonywanie w okresie ostatnich 60 miesięcy działalności gospodarczej.
sprzedaż rękodzieła bez działalności

Jakie obowiązki ma twórczyni handmade bez działalności gospodarczej?

Podatki w działalności nierejestrowanej

Każdy z nas je płaci każdego dnia – podczas zakupów, podczas opłacania rachunków itd. Są w naszym życiu nieuniknione. Idąc dalej, będą także nieuniknione w działalności nierejestrowanej. Decydując się na taką formę prowadzenia biznesu, będziesz zobowiązany opłacić podatek dochodowy, jednak na nieco innych zasadach niż „zwykły” przedsiębiorca. 

Różnica polega na tym, że nie musisz każdego miesiąca rozliczać się z fiskusem i odprowadzać zaliczek na podatek dochodowy. Rozliczasz się raz w roku w zeznaniu podatkowym, a dokładniej mówiąc w PIT-36.

sprzedaż rękodzieła a podatek

Koszty prowadzenia działalności nierejestrowanej

Warto w tym miejscu również rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące kosztów powadzenia działalności. Ale zanim o tym, dla przypomnienia: czym jest dochód a czym przychód 😊

Dlaczego o tym wspominam? Bo zazwyczaj mamy z tym spory problem.
Dochód, jest to „zarobek” po odjęciu kosztów uzyskania przychodu. Kosztem może być np. zakup papieru do drukarki. Natomiast przychód to zarobek plus koszty łącznie. Dlaczego więc wszyscy mówią: wrzuć to w koszty? Z tego względu, że uwzględniając koszty, można zapłacić niższy podatek dochodowy. Ot, zagadka rozwiązana 😊

Przy działalności nierejestrowanej mówimy o tzw. przychodzie należnym. Przychód należny to zgodnie z art. 5 ustawy Prawo przedsiębiorców kwoty należne, choćby nie zostały faktycznie otrzymane, po wyłączeniuwartości zwróconych towarów, udzielonych bonifikat i skont. 

sprzedaż bez firmy

Co to oznacza dla Ciebie?
Jeżeli w danym miesiącu ktoś kupił Twój towar, ale np. jeszcze za niego nie zapłacił, to wpływa to na limit Twoich przychodów. To wszystko, co powinieneś uzyskać od swojego kontrahenta czy klienta (bo umowa sprzedaży została zawarta). „Koszty”, które możesz odliczyć, zostały wyraźnie wskazane w przepisie.

ZUS – obowiązkowy czy nie?

Omówiliśmy kwestię podatków, to przejdźmy teraz do kwestii składek ZUS, które również mrożą krew w żyłach przedsiębiorców. Jak to jest przy działalności nierejestrowanej?

Tutaj mam dla Ciebie lepszą wiadomość niż w przypadku podatków. Otóż jako osoba prowadząca działalność nieewidencjonowaną, nie podlegasz obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnemu z tytułu prowadzenia działalności pozarolniczej. Możesz, ale nie musisz.

Faktury i rachunki

Kolejna ważna kwestia, którą należy wyjaśnić i rozwiać wątpliwości. Może na przykładzie pójdzie sprawniej? 😊

Klientka zamawia 4 poduszki. Umawiacie cenę, termin. Wszystko w jak najlepszym porządku. Klient wzorowy, płaci. Czego chcieć więcej? Aż tu nagle pojawia się zdanie: “Poproszę fakturę”. I nagle pada na Ciebie blady strach: “Ale jak? Fakturę? Przecież mam działalność nierejestrowaną. Czy coś mi za to grozi?”.
Absolutnie nie 😊

Co do zasady nie masz obowiązku wystawiania rachunków czy faktur. Jednakże klient ma prawo poprosić Cię o fakturę. Nie ma to wpływu na Twoją działalność ani nic z tych rzeczy. Nie musisz również prowadzić skomplikowanej księgowości i rozpracowywać, w jaki sposób wystawić fakturę. Wystarczy, że będzie to uproszczona faktura, zawierająca najważniejsze elementy, czyli:

  • datę wystawienia,
  • numer faktury,
  • imię i nazwisko klienta lub jego nazwa,
  • adres klienta
  • twoja nazwa / imię i nazwisko oraz adres,
  • nazwa towaru,
  • ilość towarów,
  • cena jednostkowa towaru,
  • kwota należności.
jak sprzedawać rękodzieło bez działalności gospodarczej

Tak więc nie jest to rzecz ani skomplikowana, ani tym bardziej niemożliwa. Musisz po prostu już na wstępie znaleźć odpowiedni wzór takiego rachunku/faktury dla siebie, aby później nie tracić czasu na ewentualne poszukiwania.

Na marginesie muszę Ci również powiedzieć o tym, że Twój klient może Cię poprosić o wystawienie faktury w terminie 3 miesięcy od końca miesiąca, w którym dostarczono towar czy otrzymano zapłatę. 

VAT – muszę czy nie muszę?

Wiesz, że jeżeli zdecydujesz się na działalność nierejestrowaną, musisz opłacać podatek dochodowy. Wiesz także, że nie masz obowiązku odprowadzania zryczałtowanych składek na ZUS. W sferze podatkowo-składkowej pozostaje jeszcze jedna kwestia – VAT. 

Ustawy o podatku od towarów i usług, zgodnie z którym, podatek VAT niezależnie od przychodów, należy opłacać w przypadku świadczących usługi:

a) prawnicze,

b) w zakresie doradztwa, z wyjątkiem doradztwa rolniczego związanego z uprawą i hodowlą roślin oraz chowem i hodowlą zwierząt, a także

związanego ze sporządzaniem planu zagospodarowania i modernizacji gospodarstwa rolnego,

c)  jubilerskie,

d) ściągania długów, w tym factoringu;

e) nieposiadających siedziby działalności gospodarczej na terytorium kraju.

W związku z powyższym, przed zdecydowaniem się na prowadzenie działalności nierejestrowanej, powinieneś przede wszystkim sprawdzić, czy Twoja twórczość nie jest owatowana.

Jeżeli tak, to zostajesz płatnikiem podatku VAT łącznie z prowadzeniem rejestru sprzedaży i zakupów.

vat na rękodzieło 2021

Kasa fiskalna – mit czy obowiązek?

Kolejny krok w podjęciu decyzji, czy forma prowadzenia firmy taka jak działalność nierejestrowana jest dla Ciebie, to odpowiedź na pytanie, czy obowiązuje Cię kasa fiskalna. 

Jak można przeczytać na stronach rządowych dedykowanym przedsiębiorcom, biznes.gov.pl:

W przypadku sprzedaży na rzecz osób fizycznych nie prowadzących działalności gospodarczej, lub rolników ryczałtowych, konieczne jest ewidencjonowanie sprzedaży na ich rzecz na kasie fiskalnej. Istnieje możliwość zwolnienia z kasy fiskalnej, jeżeli nie zostanie przekroczony limitu obrotu 20 tys. zł (w skali roku), a rodzaj produktów nie jest wymieniony w katalogu towarów, które bezwzględnie powinny być nabijane na kasę. W przypadku założenia działalności w trakcie roku, kwota limitu musi być wyliczona proporcjonalnie do okresu prowadzenia działalności.

Należy pamiętać, że mimo zwolnienia, w przypadku gdy ma miejsce sprzedaż towaru wykluczonego ze zwolnienia podmiotowego, transakcja sprzedaży musi zostać ujęta na kasie fiskalnej. W przypadku zakupu kasy fiskalnej przedsiębiorca może dodatkowo skorzystać z ulgi z tytułu jej zakupu.

W przypadku zwolnienia z kasy fiskalnej, podatnik dokumentuje sprzedaż w ewidencji sprzedaży bezrachunkowej.

W związku z tym, przy wymogu nieprzekraczania kwoty 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę, nie będzie obowiązku posiadania kasy fiskalnej, gdyż nie przekroczysz rocznie 20 tys. zł obrotu.

działalność nierejestrowana a kasa fiskalna

Czy działalność nierejestrowana ≠ skomplikowana rachunkowość?

Dobrnęliśmy prawie do końca naszego artykułu, Omawiając głównie sprawy związane ze sprawami księgowymi. Czas więc na punkt ostatni programu 😊 i ostatni punkt w Twoich notatkach dotyczących działalności nieewidencjonowanej.

Prowadząc działalność nieewidencjonowaną, przede wszystkim musisz prowadzić uproszczoną ewidencję sprzedaży. Ma to na celu przede wszystkim kontrolowanie, czy wyznaczony limit nie został przekroczony. Nie ma specjalnych wymagań co do tego. Wystarczy zwykła tabela w Excelu. Grunt to skrupulatność i dokładność.

Dokumenty sprzedażowe dla handmade a działalność nierejestrowana

Skoro o sprzedaży była już mowa, to nie można zapomnieć o dokumentach sprzedażowych.
Twój klient kupuje Twój produkt, ale to Ty masz obowiązek zapewnić przestrzeganie wszystkich jego praw. Masz też obowiązek poinformowania go o tym.

Jeśli tych obowiązków nie spełnisz, narażasz się na duże kary (również te z RODO), brak możliwości, jakie daje Ci prawo (np. odmowy zwrotu towaru lub dłuższy termin odstąpienia) oraz… niezadowolenie klientów. Zdecydowanie pokazuje to też brak profesjonalizmu.

Klienci w sieci są coraz bardziej świadomi swoich praw. Miej to na uwadze, prowadząc sprzedaż w Internecie. Niezależnie od tego, czy sprzedajesz przez sklep online, współpracując z kimś czy też przez social media.

Co musisz posiadać?

  • Regulamin sprzedaży
  • Politykę prywatności
  • Checkboxy lub zgody
  • Klauzule informacyjne RODO.

I fakt, że prowadzisz działalność bez rejestracji, nie ma w tym wypadku żadnego znaczenia! Nie zwalnia Cię to z posiadania tychże dokumentów.

Najczęstszy błąd przy sprzedaży rękodzieła bez firm

Najczęstszym błędem nie jest sama sprzedaż bez firmy, ale zakładanie, że działalność nierejestrowana oznacza brak zasad, limitów i obowiązków.

Podsumowanie

Podsumowując – aby podjąć działalność nierejestrowaną i sprzedawać swoje wyroby, musisz sprawdzić, czy spełniasz wymagania narzucone przez prawo. Następnie powinieneś zadbać o sprawy księgowe i rozliczeniowe, a także mieć na uwadze wyznaczony limit zarobków. Nie możesz także zapomnieć o dokumentach sprzedażowych, czyli regulaminie i polityce prywatności, a tym samym ochronie danych osobowych Twoich klientów.

Artykuł powstał z gościnnym wsparciem Ilony Przetacznik, radczyni prawnej, która specjalizuje się w prawnych aspektach prowadzenia biznesu onlin

Czytaj dalej tutaj

  • gdzie-sprzedawac-rekodzielo/
  • sklep-internetowy-z-rekodzielem/
  • biznes-handmade-jak-zarabiac-na-rekodziele-kompletny-przewodnik/

FAQ

Czy można legalnie sprzedawać rękodzieło bez firmy?

Tak, ale tylko przy spełnieniu warunków działalności nierejestrowanej i pilnowaniu obowiązujących limitów oraz zasad.

Co to jest działalność nierejestrowana w rękodziele?

To forma legalnej sprzedaży bez rejestrowania działalności gospodarczej, możliwa przy spełnieniu określonych warunków. Artykuł wyjaśnia też, że działalność nierejestrowana jest obwarowana konkretnymi wymaganiami i limitami.

Czy przy działalności nierejestrowanej trzeba płacić podatek?

Tak. Artykuł wyjaśnia, że rozliczenie następuje w zeznaniu rocznym, a nie w formie comiesięcznych zaliczek jak przy standardowej działalności gospodarczej.

Czy trzeba wystawiać faktury przy sprzedaży rękodzieła bez firmy?

Co do zasady nie zawsze, ale klient może o fakturę poprosić, a działalność nierejestrowana nie wyklucza jej wystawienia. Wpis omawia też, jakie elementy powinna zawierać uproszczona faktura.

Czy działalność nierejestrowana oznacza brak ZUS?

Artykuł wskazuje, że osoba prowadząca działalność nierejestrowaną nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnemu z tego tytułu.

Czy działalność nierejestrowana to dobre rozwiązanie dla każdej twórczyni handmade?

Nie zawsze. To dobre rozwiązanie na start lub przy mniejszej skali, ale nie każda twórczość i nie każdy model sprzedaży będą do niego pasować.

Chcesz wiedzieć, jak sprzedawać rękodzieło? Legalnie i skutecznie? zaglądaj do BIBLIOTEKI BIZNESU HANDMADE  – tam znajdziesz między innymi poradniki o działalności nierejestrowej 

9 września 2020/Autor aga gaczkowska
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2020/09/blog-grafika-na-social-media-szablon-1.png 788 940 aga gaczkowska https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png aga gaczkowska2020-09-09 06:00:282026-08-21 09:59:28Sprzedaż rękodzieła bez firmy: co musisz wiedzieć o działalności nierejestrowanej
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, SPRZEDAŻ, Wszystkie wpisy

Social media dla rękodzielnika: jak promować rękodzieło bez chaosu

Social media dla rękodzielnika nie muszą oznaczać obecności na każdej platformie. Najlepiej wybrać jeden kanał, który pasuje do Twojej marki handmade i sposobu pracy, a dopiero później rozwijać kolejne.

Social media dla rękodzielnika, gdzie warto być?

Nie warto być wszędzie. Wybierz mądrze jedną platfromę i skup się na jej rozwijaniu, by docierać do Twoich klientów.

Masz wrażenie, że od kiedy pracujesz nad swoim rękodzielniczym przedsięwzięciem, brakuje Ci wiecznie czasu?

Tutaj post na FB, tam nowa fotka na insta… A! I jeszcze jakieś instastory wypadałoby uskutecznić, żeby nie wypaść z rytmu.

Co zrobić, żebyjednocześnie pracować nad tym, co najważniejsze, czyli rękodziełem?

Zebrałam garść przydatnych podpowiedzi, takich „z życia wziętych”, jak można bezkosztowo lub niskim kosztem “kupić” sobie czas, który ucieka nam przez social media.

Jakie social media wybrać dla rękodzielnika?

Kiedy Facebook ma sens

Zadbaj o swój prywatny profil! Bardzo często widzę, jak w grupach tematycznych twórcy rękodzieła prezentują swoje prace z poziomu prywatnego konta. Klikam w ich profil, a tu nic! Wystarczy prosty zabieg – wskazanie swojego fanpage’a w sekcji Praca. Niezależnie, czy użyjesz określenia właściciel czy pracuje w –każda nowa osoba, która będzie chciała odwiedzić Twój fanpage po tym, jak promujesz swoje prace z poziomu prywatnego profilu, będzie miała ułatwioną drogę.

Tylko to!

Niby banał, ale potrafi zwiększyć organiczny napływ nowych fanów w znaczący sposób. Warto podkreślić, że są to osoby autentycznie zainteresowane tym, co robisz (w końcu trafiły na Twój fanpage dosyć okrężną drogą, co wymagało nieco wysiłku).

Warto pamiętać, że do grup tematycznych można już dołączać jako “fanpage”, choć nie wszyscy administratorzy grup tolerują takich gości.

Ta sama wskazówka dotyczy profilu Twojej firmy na FB.

Nawet jeżeli Twoja aktywność jest znikoma, warto zadbać o sekcję Informacje oraz wszystkie podstawowe dane dotyczące Twojej firmy. Nawet bez dużego ruchu, ogromnej ilości postów czy wielkiego zaangażowania społeczności, warto zadbać, aby fanpage działał jak wirtualna wizytówka. Facebookowe profile jeszcze ciągle bardzo wysoko pozycjonują się w wynikach wyszukiwania.

Jeżeli tworzysz treści i planujesz postować regularnie, warto (banał) wykorzystać możliwość planowania. Ta opcja ciągle jest dostępna bezpłatnie, nie potrzeba żadnego zewnętrznego narzędzia, a po jakimś czasie można to zadanie spokojnie oddelegować.

Kiedy Instagram ma sens

Oczywiście idealny wzrost zapewni regularne wrzucanie atrakcyjnych dla Twoich klientów treści, codzienne instastory, “lajwy” i interakcja ze społecznością.

Oczywiście!

Tylko to masa czasu i często tak mocno przeraża wizja tych wszystkich rzeczy, które TRZEBA robić, że finalnie nie robisz nic.

A gdyby tak wdrożyć plan minimum, który pozwoli Twojemu profilowi rosnąć zupełnie samodzielnie?!

Brzmi jak cudowna formuła, ale wcale nie jest jakimś cudownym wynalazkiem. To absolutne podstawy.

Sama stosuję tę taktykę, kiedy niedoczas lub aktualny projekt sprawia, że nie zaglądam na insta.

Otóż – podobnie jak w przypadku Facebooka – bio i 9 fot w feedzie. To wszystko!

A po ludzku: uzupełnij opis profilu z myślą o Twoim odbiorcy (nie Tobie) i dodaj choćby 9 zdjęć (znowu – z myślą o tym, co stanowi wartość dla Twojego klienta), aby konto nie straszyło pustką.

Nawet przy braku aktywności jest większe prawdopodobieństwo, że potencjalni klienci odwiedzą Twoją stronę / sklep / inne miejsce w sieci, niż kiedy Twoje konto nie istnieje.

Kiedy X (dawny Twitter) ma sens

Potraktuj go jako miejsce, z którego ludzie czerpią newsy. Zastanów się, czy te treści, które produkujesz, są rzeczywiście warte podawania dalej? Jak są związane z Twoją marką?

Jeżeli jesteś na tej platformie strategicznie, a nie tylko prywatnie, to czy rzeczywiście wszystkie Twoje aktywności są takie potrzebne?

Może warto wybrać, kogo obserwujesz (by np. podawać dalej) oraz jak opisujesz swój profil (patrz: wskazówki z insta i z fejsa).

Kiedy LinkedIn ma sens

To platforma, która ciągle jeszcze kocha B2B. A cóż znaczy ten magiczny skrót?! A no nic więcej, jak tylko „business to business”, czyli zero fotek z kotkiem, maksimum meritum Twojej działalności. Nawet mało będzie dobrze, o ile profesjonalnie i bez nachalnej sprzedaży. Wystarczy, że uzupełnisz swój profil, pokazując, “czym możesz służyć” innym, a w dużej mierze dasz się znaleźć.

Oczywiście, zaokrąglam troszkę strategię (bez aktywności ciężko liczyć na ogromne cuda), ale wartość prawidłowo uzupełnionego profilu, umiejętność zaprezentowania swoich usług i produktów w atrakcyjny sposób i odrobina pomysłu na swój wizerunek może zdziałać cuda. Jeżeli już posiadasz profil na tej platformie i coś tam od czasu do czasu publikujesz, lepiej przeznacz czas poświęcany na tę aktywność na zadbanie o swój profil.

Lista nie ma końca…

Oczywiście mogłabym tu wymieniać i wymieniać platformy: YouTube, Snapchat, TikTok… I tak bez końca. Ale chyba już „łapiesz” mechanizm.

Jeżeli czujesz, że dana platforma to miejsce, gdzie spędzają czas Twoi klienci rękodzieła, a Ty nie pałasz do niej wielką miłością, zadbaj przynajmniej o przyzwoicie uzupełniony profil. To absolutne minimum.

Dobra rada

Skup się na jednej platformie na raz. Pracuj nad nią tak długo, aż uznasz, że niektóre działania możesz zaplanować, zautomatyzować lub wydelegować. Dopiero wtedy szukaj kolejnej platformy, na której się skupisz. Wiem – nieodparte wrażenie, że konkurencja jest wszędzie, nie daje spać po nocach. Warto jednak skupić się na meritum, czyli Twojej twórczości.

Jeżeli dziś miałabym zaczynać od przysłowiowego zera, zajrzałabym do BIBLIOTEKI BIZNESU HANDMADE – tam wszystko, co potrzebujesz wiedzieć o platformach social-media dla rękodzieła i duuużo więcej…

Podsumowując: dlaczego rękodzielnik nie musi być wszędzie

Bycie wszędzie kosztuje czas

Brak strategii sprawia, że nie robisz nic

Jakie social media dla rękodzielnika naprawdę mają sens?

 

Facebook — gdy chcesz być łatwo znajdowana

Instagram — gdy chcesz budować wizualną obecność

Zrób choćby plan minimum: bio i 9 zdjęć. To jest bardzo krótkie i konkretne.

LinkedIn — gdy działasz bardziej B2B lub edukacyjnie

Pinterest — gdy chcesz działać długofalowo i spokojniej

Tu możesz zajrzeć do wpisu dedykowanego tej platformie: JAK PROMOWAĆ RĘKODZIEŁO NA PINTEREST.

Jak wybrać jedną platformę na start?

Sprawdź, gdzie są Twoi odbiorcy

Weź pod uwagę swój styl pracy

Zacznij od planu minimum

Największy błąd w social media dla rękodzielnika

Największym błędem w social media dla rękodzielnika nie jest brak obecności na wszystkich platformach, tylko próba bycia wszędzie naraz bez strategii.

Czytaj dalej tutaj

  • link do jak-wykorzystac-pinterest-do-promocji-rekodziela
  • link do poradnika biznes-handmade-jak-zarabiac-na-rekodziele-kompletny-przewodnik/

Chcesz promować rękodzieło spokojniej i bardziej strategicznie?

Zaglądaj do BIZNESOWEJ BIBLIOTEKI HANDMADE

FAQ

Jakie social media są najlepsze dla rękodzielnika?

Najlepsze są te, które pasują do Twojej marki, odbiorców i sposobu pracy. Nie każda twórczyni handmade musi działać na wszystkich platformach.

Czy rękodzielnik musi być na Instagramie?

Nie. Instagram może być pomocny, ale nie jest jedyną drogą promocji rękodzieła.

Czy Pinterest nadaje się do promocji rękodzieła?

Tak, szczególnie jeśli chcesz budować ruch w bardziej długofalowy sposób i nie opierać się wyłącznie na codziennej aktywności w social media. To też jest mocno zasugerowane w obecnym wpisie.

Od jakiej platformy najlepiej zacząć?

Najlepiej zacząć od jednej platformy i dopiero po opanowaniu jej szukać kolejnej. Taki wniosek pada już dziś w sekcji „Dobra rada”.

Co zrobić, jeśli social media zabierają mi za dużo czasu?

Warto uprościć działania, ustalić plan minimum i wybrać jeden kanał, zamiast próbować być wszędzie.

Jeśli chcesz promować rękodzieło spokojniej, mądrzej i bez bycia wszędzie naraz, zajrzyj do Biblioteki Biznesowej dla Handmade. To miejsce, w którym układasz strategię promocji dopasowaną do siebie i swojej marki.

26 lutego 2020/Autor aga gaczkowska
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2020/02/blog-grafika-na-social-media-szablon-4.png 788 940 aga gaczkowska https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png aga gaczkowska2020-02-26 05:30:082026-08-21 09:14:19Social media dla rękodzielnika: jak promować rękodzieło bez chaosu
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, SPRZEDAŻ, Wszystkie wpisy

Sklep internetowy z rękodziełem: czy warto i co trzeba wiedzieć na start

Sklep internetowy z rękodziełem może być dobrym kanałem sprzedaży, ale nie jest rozwiązaniem dla każdej marki handmade. Wymaga nie tylko produktów i zdjęć, ale też formalności, kosztów, ruchu i cierpliwości, bo sam sklep nie gwarantuje jeszcze sprzedaży.

Kiedy własny sklep internetowy z rękodziełem ma sens

Gdy chcesz budować własną markę

Gdy chcesz mieć większą niezależność

Gdy jesteś gotowa na dłuższy proces

Co trzeba przygotować, zanim uruchomisz sklep

Regulamin, polityka prywatności i zwroty

Płatności i dostawa

Koszty abonamentu i „drobnych” wydatków

Największy mit o sklepie internetowym z rękodziełem

Największym mitem jest przekonanie, że sam sklep internetowy zacznie sprzedawać. Bez ruchu, komunikacji i promocji nawet dobrze przygotowany sklep może stać pusty.

Najbardziej bolą porażki których nie zawinisz.

Żeby nie było tak kolorowo postanowiłam zebrać w jednym miejscu wszystkie niepowodzenia, które tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że twardego dupska trzeba do przedsiębiorczości.

Starasz się, wypruwasz sobie flaki, masz uzasadnione poczucie ze zrobiłaś wszystko, co w twojej mocy i … klapa. No i tak było z moim sklepem internetowym, choć może trudno w to teraz uwierzyć, ale był już nawet moment, że (gdyby nie roczny abonament wykupiony z góry) to po sklepie nie byłoby już śladu.

Trudne początki

Zaczęłam szukać jak wystawić swoje prace nie korzystając ze zbiorczych platform sprzedażowych. Podskórnie czułam, że tam z pewnością „zginę w tłumie”. Platformy zagraniczne odpadały, bo zakładałam że ciężkie dywany nie nadawały się choćby ze względu na koszty wysyłki. Objawieniem była dla mnie jedna z platform sprzedażowych. Tam mogłam założyć swój własny sklep. Dzięki 14-dniowemu okresowi próbnemu połknęłam haczyk.

Przez prawie 2 tygodnie przykuta do komputera uczyłam się obsługi sklepu. Z uporem maniaka studiowałam filmiki instruktarzowe by w końcu umieścić opisy i zdjęcia produktów w odpowiednich miejscach. Kiedy w końcu skonfigurowałam setki drobnostek podjęłam decyzje o wykupieniu abonamentu. Długo zajęło mi przekonanie siebie ze nie ma sensu na miesiąc, bo takie przedsięwzięcie potrzebuje co najmniej kilku miesięcy na rozwój. Roczny abonament wydawał się najsensowniejszy. Kwota netto oczywiście razy 12 miesięcy + 23% podatku, ręka zadrżała … ale mówią, że „do odważnych świat należy”.

Jeszcze trudniejszy start

Spodziewałam się fanfar, trąb anielskich, pasma sukcesów i kolejki zamówień. Zamiast tego czekała informacja, że bez polityki prywatności, regulaminu, wzoru formularza zwrotu, zdefiniowania form dostawy i bramek płatniczych, żadna transakcja się nie odbędzie. No dobra, zabrałam się za wszystkie zbędności i niezbędności, które umiałam ogarnąć samodzielnie.

Oszczędzę ci wyliczania szczegółowych kosztów, ale uwierz mi, że wszystko, co bezpłatne to się skończyło kiedy zapłaciłam abonament i pokazałam ze jednak chce sprzedawać przez Internet.

Tzw. „drobnica” zabrała mi prawie miesiąc z życia. Został jeszcze regulamin wraz z wszystkimi formularzami oraz polityka prywatności (nie stresuj się nie wyskoczę teraz z historią RODO, wole wspomnieć o takich detalach finansowych, jak ZUS, urząd skarbowy, czy czas potrzebny na twórcze rękodzieło).  Nie pytaj, jak wyglądało moje domostwo w tym czasie…powiedzieć „chaos” – to jak nic nie powiedzieć J

Zapał i dobre chęci wzięły górę.

No, gdybym może nie powiedziała A, to pewnie nigdy nie byłoby B (czyli dzisiejszej platformy Oplotki and Friends -sklepu, gdzie sprzedają zaprzyjaźnieni rękodzielnicy).

Nie pytajcie skąd wyczarowałam fundusze na prawną obsługę sklepu i ile czasu, uwagi i poszukiwania opcji na moją kieszeń mi to zajęło…Ale, jak powiadają…”Jeżeli jest chęć, znajdzie się sposób, jeżeli jej brak, znajdzie się powód”.

Skrócę opowieść…UDAŁO SIĘ!…obecnie radca pomaga ubrać w rzeczywistość nasze niekończące się pomysły.

No i pewnie tu powinien nastąpić happy end i krocie ze sprzedaży…

No ehm..nie do końca…

Sklep w końcu ruszył i był gotowy obsługiwać realne transakcje. Teoretycznie każdy mógł wejść, znaleźć piękny detal wnętrzarski dla siebie kupić lub ewentualnie skontaktować się w celu zmodyfikowania rozmiaru, czy koloru …. Teoretycznie…bo w praktyce nikt o tym moim wyśnionym sklepie nie miał pojęcia! No…miałam już działający fanpage, ale tam promowałam warsztaty …więc wiedziałam, że niekoniecznie są to osoby, które chcą kupować gotowe produkty, raczej na fanpage-u są te, które chcą je zrobić samodzielnie…

No i zaczęło się!

Jak to ja…na oparach entuzjazmu…ruszyłam na podbój szkoleń sprzedażowych…chyba nie było bezpłatnego instruktażu marketingowego, który uszedłby mojej uwadze…(no nie kryję, że nadszarpnięty budżet nie pozwalał na płatne szkolenia, a Poznań w szkolenia przebogaty).

Powoli (i tu żeby nie było wątpliwości…mówię raczej o miesiącach, nie tygodniach) zaczęłam rozumieć…o co w tym wszystkim chodzi…

I drgnęło!

Możesz sobie wyobrazić całą moją radochę, kiedy w końcu misterna machina ruszyła w grudniu 2016…

Szampan, kurtyna…brawa…

No nie do końca…

Potem był martwy styczeń i zero pomysłów, jak przetrwać do Wielkanocy.

Dopiero kolejny rok nauczył mnie, jak wykorzystać dni Babci, Mamy, letniej mody, jesiennych czapko-szałów…

No i teoretycznie powinnam sobie teraz spokojnie dziergać w domu i sprzedawać personalizowane ręczne dodatki do wnętrz…tyle, że w całej tej walce przegapiłam siebie…

Przecież ja wcale nie chcę siedzieć całymi dniami w domu, kiedy mąż w pracy, a dzieci w przedszkolu po to by dziergać bez końca…Ja przecież kocham ludzi! To przecież głównie warsztaty dają mi frajdę z tej rękodzielniczej działalności!

Dlaczego sam sklep nie wystarczy

Potrzebujesz ruchu

Potrzebujesz promocji

Potrzebujesz spójnego modelu sprzedaży

Jakie są najczęstsze pułapki przy sklepie handmade

Niedoszacowanie kosztów

Niedoszacowanie czasu

Zły kanał dla Twojego stylu pracy

Czyli na przykład, jak u mnie – samoświadomość, że nie chcesz siedzieć całymi dniami w domu i tworzyć w nieskończoność, bo tak naprawdę kochasz ludzi i warsztaty.

I CO TERAZ?

Jeżeli też tworzysz, pamiętaj, aby doceniać swoje umiejętności i poświęć chwilę na temat wyceny swojej pracy. Polecam Ci BIBLIOTEKĘ BIZNESU HANDMADE, w kótre zebrałam wszystkie doświadczenia związane ze sprzedażą rękodzieła na przestrzeni lat.

Agnieszka@oplotki.pl

Agnieszka Gaczkowska

www.oplotki.pl

FAQ

Czy warto mieć sklep internetowy z rękodziełem?

Tak, ale tylko wtedy, gdy pasuje do Twojego modelu marki, sposobu pracy i planu sprzedaży. Sam sklep nie gwarantuje jeszcze zamówień.

Jak założyć sklep internetowy z rękodziełem?

Trzeba przygotować nie tylko produkty i zdjęcia, ale też regulamin, politykę prywatności, zwroty, płatności, dostawę i cały techniczny setup sklepu.

Czy sklep internetowy z rękodziełem od razu sprzedaje?

Nie. Wpis bardzo wyraźnie pokazuje, że po uruchomieniu sklepu może pojawić się rozczarowanie, bo bez ruchu i promocji nikt nie dowie się, że sklep istnieje.

Jakie są koszty sklepu internetowego z rękodziełem?

To nie tylko abonament. Dochodzą koszty prawne, płatności, dostawy, czas wdrożenia i wiele „drobnych” elementów, które łatwo zlekceważyć na starcie.

Czy własny sklep jest lepszy niż marketplace?

Nie zawsze. Własny sklep daje większą niezależność, ale wymaga większego zaangażowania w promocję i budowanie ruchu.

Jeśli chcesz rozwijać sprzedaż rękodzieła spokojniej, mądrzej i bez chaosu, zajrzyj do Biblioteki Biznesowej dla Handmade.

 

24 lipca 2019/Autor oplotki
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png 0 0 oplotki https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png oplotki2019-07-24 07:30:262026-08-20 14:46:20Sklep internetowy z rękodziełem: czy warto i co trzeba wiedzieć na start

SPRAWDŹ NASZ KALENDARZ:

Zobacz najbliższe wydarzenia

Ostatnie wpisy

  • Jak napisać opis produktu handmade, który sprzedaje?
  • Jak promować rękodzieło bez social media? 7 sposobów na odzyskanie czasu
  • Jak stworzyć ofertę handmade, która sprzedaje? Zacznij od właściwych klientów
  • Produkty cyfrowe dla rękodzielników: co możesz sprzedawać oprócz kursu online?
  • AI w biznesie handmade: jak wykorzystać sztuczną inteligencję w swojej marce?

Sprawdź ulubione produkty naszej społeczności. Kliknij grafikę, aby dowiedzieć się więcej:

© Oplotki.pl 2021 | pomoc@oplotki.pl| agnieszka@oplotki.pl | Newsletter | Polityka Prywatności | Regulamin Sklepu Oplotki
Strona używa plików cookie. Korzystanie ze strony oznacza zgodę na zapisywanie plików cookie na urządzeniu (dysku) użytkownika.
 

Scroll to top Scroll to top Scroll to top
konferencja rękodzieło HANDMADE BIZ SUMMIT
Zapraszamy na tegoroczną konferencję: https://oplotki.pl/handmade-biz-summit/