Masz już Instagram. Może Facebook. Może prowadzisz blog, sklep internetowy, newsletter albo kanał na YouTube.
I wtedy ktoś mówi:
„A może jeszcze Pinterest?”
Pierwsza myśl może być bardzo prosta:
„Naprawdę mam prowadzić kolejne social media?”
Jeżeli właśnie tak pomyślałaś, zatrzymaj się na chwilę.
Bo Pinterest działa trochę inaczej niż platformy, które kojarzymy z codziennym publikowaniem, budowaniem zasięgów i ciągłą obecnością online.
I właśnie dlatego może być ciekawym kanałem promocji dla biznesu handmade.
Nie dlatego, że musisz być wszędzie.
Tylko dlatego, że Pinterest może pomóc Ci być znalezioną wtedy, kiedy ktoś już czegoś szuka.
W skrócie
Pinterest może być dla biznesu handmade:
- dodatkowym źródłem ruchu na stronę,
- miejscem, w którym potencjalna klientka odkrywa Twoją markę,
- sposobem na wykorzystanie treści, które już masz,
- kanałem promocji działającym bardziej długofalowo niż typowy post w social media,
- wsparciem sprzedaży produktów, warsztatów, kursów i innych ofert,
- alternatywą dla strategii opartej wyłącznie na ciągłym publikowaniu na Instagramie czy Facebooku.
Ale nie oznacza to, że każda twórczyni handmade powinna natychmiast zakładać konto i publikować dziesięć Pinów dziennie.
Najpierw warto zrozumieć, czym Pinterest różni się od innych kanałów.
Dopiero później zdecydować, czy pasuje do Twojego biznesu.
Pinterest to nie tylko miejsce do zbierania inspiracji
Kiedy myślisz o Pinterest, być może widzisz przede wszystkim tablice pełne:
- wnętrz,
- przepisów,
- ubrań,
- ślubnych inspiracji,
- pomysłów DIY,
- dekoracji,
- projektów rękodzielniczych.
I rzeczywiście, inspiracja jest ważną częścią Pinteresta.
Ale z punktu widzenia przedsiębiorczyni handmade dużo ciekawsze jest coś innego.
Pinterest jest również miejscem, w którym ludzie szukają konkretnych pomysłów i rozwiązań.
Nie zawsze przychodzą tam po to, żeby sprawdzić, co właśnie opublikowała ich ulubiona marka.
Często przychodzą z konkretnym zamiarem:
„Szukam pomysłu na…”
„Jak zrobić…”
„Chcę kupić…”
„Potrzebuję inspiracji do…”
„Jak urządzić…”
„Co wybrać…”
I właśnie w takim momencie może pojawić się Twoja treść.
Pinterest działa bardziej jak wyszukiwarka niż klasyczne social media
To jedna z najważniejszych rzeczy, które warto zrozumieć.
Na Instagramie czy Facebooku publikujesz przede wszystkim po to, żeby dotrzeć do osób, które obserwują Twoją markę lub mogą zostać nią zainteresowane.
Pinterest ma inną logikę.
Użytkowniczka może nie znać Twojej marki.
Może nigdy wcześniej nie widziała Twojego produktu.
Może nie obserwować Cię w żadnym miejscu.
A mimo to może trafić na Twoją grafikę, jeżeli odpowiada ona na jej wyszukiwanie.
I to jest ogromna różnica.
Nie musisz najpierw zdobyć obserwatorki, żeby później pokazać jej swoją ofertę.
Możesz zostać odkryta właśnie dlatego, że masz odpowiedź na jej pytanie.
Pinterest nie musi być kolejnym miejscem do walki o uwagę
To ważne szczególnie wtedy, kiedy prowadzisz mały biznes.
Masz ograniczony czas.
Tworzysz produkty.
Obsługujesz klientki.
Pakujesz zamówienia.
Prowadzisz warsztaty.
Tworzysz nowe oferty.
Ogarniesz księgowość.
Odpisujesz na wiadomości.
A pomiędzy tym wszystkim ktoś mówi:
„Musisz jeszcze codziennie publikować.”
Nie.
Nie musisz być wszędzie.
Nie musisz też budować całej strategii marketingowej na jednym kanale.
Pinterest może pełnić zupełnie inną funkcję.
Zamiast pytać:
„Co mam dzisiaj opublikować?”
możesz myśleć:
„Jak sprawić, żeby osoba szukająca rozwiązania, które mam w swojej ofercie, mogła mnie znaleźć?”
To jest zupełnie inny sposób myślenia o promocji.
Największa różnica? Treść na Pinterest może pracować dłużej
Jedną z rzeczy, które szczególnie wyróżniają Pinterest, jest długofalowy charakter treści.
Post w social media często żyje przede wszystkim w momencie publikacji.
Po kilku dniach czy tygodniach może być znacznie trudniejszy do znalezienia.
Pinterest działa inaczej.
Dobrze przygotowany Pin może być odkrywany również długo po tym, jak go opublikujesz.
To oznacza, że Twoja praca nie musi kończyć się dokładnie w momencie kliknięcia przycisku „opublikuj”.
Treść może nadal prowadzić ludzi do Twojej strony.
Nie oznacza to oczywiście gwarantowanego ani automatycznego ruchu.
Pinterest również wymaga odpowiedniego przygotowania, regularności i zrozumienia tego, czego szukają Twoje potencjalne klientki.
Ale właśnie dlatego warto patrzeć na niego bardziej jak na długofalowe narzędzie promocji, a nie kolejną platformę do codziennego karmienia contentem.
Możesz wykorzystać treści, które już masz
I tutaj Pinterest robi się naprawdę ciekawy dla małej marki handmade.
Bo być może masz już mnóstwo wartościowych treści.
Masz:
- wpisy na blogu,
- produkty w sklepie,
- poradniki,
- tutoriale,
- zdjęcia,
- materiały edukacyjne,
- strony ofertowe,
- podcasty,
- filmy,
- kursy,
- newsletter,
- treści z Instagrama.
Nie musisz za każdym razem wymyślać czegoś od zera.
Możesz zastanowić się:
Które z moich istniejących treści odpowiadają na pytania, które zadają moje potencjalne klientki?
A następnie wykorzystać Pinterest jako drogowskaz prowadzący do tych treści.
To bardzo ważna zmiana perspektywy.
Nie tworzysz kolejnego świata contentu.
Tworzysz kolejne wejście do świata, który już masz.
Pinterest może prowadzić klientkę do Twojej strony
To kolejny powód, dla którego warto patrzeć na Pinterest biznesowo.
Sam Pin nie musi być końcem kontaktu.
Może być początkiem drogi:
Pinterest → Twoja strona → wartościowa treść → oferta → zakup
Albo:
Pinterest → artykuł → zapis na newsletter → relacja → oferta
Albo:
Pinterest → produkt → sklep → zakup
Albo:
Pinterest → poradnik → kolejny materiał → Biblioteka
To oznacza, że Pinterest nie musi być miejscem, w którym próbujesz sprzedać wszystko natychmiast.
Może być źródłem ruchu do Twojego własnego ekosystemu.
A to jest szczególnie ważne, jeżeli nie chcesz uzależniać biznesu od jednej platformy społecznościowej.
Czy Pinterest nadaje się do promocji rękodzieła?
Moim zdaniem warto przynajmniej sprawdzić, czy tak jest w Twoim przypadku.
Rękodzieło ma kilka naturalnych cech, które dobrze współgrają z charakterem Pinteresta.
Jest:
- wizualne,
- inspirujące,
- często związane z konkretnym zastosowaniem,
- związane z pomysłami i projektami,
- często wyszukiwane przez osoby planujące zakup albo wykonanie czegoś samodzielnie.
Możesz więc wykorzystywać Pinterest nie tylko do pokazywania co tworzysz, ale przede wszystkim do odpowiadania na pytanie:
„Czego szuka moja klientka?”
To może całkowicie zmienić sposób, w jaki patrzysz na swoje treści.
Nie sprzedawaj tylko produktu. Pokaż problem, który produkt rozwiązuje
Załóżmy, że tworzysz ręcznie dekoracje.
Możesz opublikować zdjęcie produktu.
Ale możesz też pomyśleć szerzej.
Twoja potencjalna klientka może szukać:
- pomysłu na prezent,
- dekoracji do konkretnego wnętrza,
- pomysłu na pokój dziecka,
- dekoracji ślubnej,
- prezentu dla osoby, która „ma już wszystko”,
- inspiracji na święta,
- pomysłu na własnoręczne wykonanie dekoracji.
I nagle okazuje się, że jeden produkt może odpowiadać na wiele różnych potrzeb.
Pinterest pozwala Ci te potrzeby zagospodarować.
Pinterest może być ciekawy również wtedy, gdy nie chcesz codziennie pokazywać twarzy
Nie każda przedsiębiorczyni chce budować markę osobistą opartą na codziennych rolkach.
Nie każda chce nagrywać stories.
Nie każda chce mówić do telefonu.
Nie każda ma na to czas.
A jednak każda potrzebuje sposobu, żeby potencjalne klientki mogły ją znaleźć.
Pinterest może być jednym z kanałów, które pozwalają budować widoczność wokół:
- produktów,
- zdjęć,
- poradników,
- grafik,
- artykułów,
- tutoriali,
- inspiracji.
Nie oznacza to, że Pinterest zastąpi wszystkie inne działania.
Ale może zmienić proporcje.
Zamiast całego marketingu opartego na ciągłej obecności możesz część energii przeznaczyć na treści, które mają szansę pracować dłużej.
Pinterest a Instagram, nie musisz wybierać
To nie jest konkurs.
Nie chodzi o odpowiedź:
„Czy Pinterest jest lepszy od Instagrama?”
To złe pytanie.
Lepsze brzmi:
„Jaką funkcję pełni każdy z tych kanałów w moim biznesie?”
Instagram może być świetnym miejscem do:
- budowania relacji,
- pokazywania kulis,
- komunikacji tu i teraz,
- prezentowania osobowości marki,
- angażowania społeczności.
Pinterest może wspierać:
- odkrywanie treści,
- wyszukiwanie,
- długofalowe docieranie do nowych osób,
- kierowanie ruchu na stronę.
To są różne funkcje.
Nie musisz wybierać zwycięzcy.
Musisz wiedzieć, po co korzystasz z danego kanału.
Pinterest może być częścią strategii „mniej, ale mądrzej”
To szczególnie ważne w małym biznesie.
Jeżeli masz godzinę tygodniowo na marketing, nie chcesz spędzić jej na bezmyślnym produkowaniu treści.
Chcesz wiedzieć:
co robisz i po co.
Dlatego Pinterest ma sens przede wszystkim wtedy, kiedy potraktujesz go strategicznie.
Nie:
„Muszę być na Pinterest.”
Tylko:
„Mam konkretny cel biznesowy. Czy Pinterest może mi pomóc go osiągnąć?”
To jest różnica między obecnością na platformie a wykorzystywaniem platformy jako narzędzia biznesowego.
Ale Pinterest nie jest dla każdego
I bardzo dobrze.
Nie każda twórczyni musi z niego korzystać.
Zanim zaczniesz inwestować czas w nowy kanał, odpowiedz sobie na kilka pytań.
Czy moja klientka korzysta z Pinteresta?
Jeśli nie, trudno będzie zbudować na nim sensowny kanał pozyskiwania ruchu.
Czy mam własne miejsce, do którego chcę kierować ruch?
Pinterest jest znacznie ciekawszy, kiedy prowadzi do Twojej strony, sklepu, bloga, newslettera albo konkretnej oferty.
Czy mam treści, które można wykorzystać?
Nie musisz mieć setek artykułów.
Ale dobrze mieć coś, co Pinterest może pomóc ludziom odkryć.
Czy jestem gotowa myśleć długofalowo?
Pinterest nie powinien być traktowany jako magiczny przycisk „sprzedaż”.
To kanał, który wymaga czasu i konsekwencji.
Czy Pinterest pasuje do mojego modelu biznesowego?
To najważniejsze pytanie ze wszystkich.
Bo nie chodzi o to, żeby robić więcej.
Chodzi o to, żeby robić właściwe rzeczy.
Nie kopiuj strategii Pinteresta od innej twórczyni
To też bardzo ważne.
Możesz zobaczyć, że inna marka handmade świetnie działa na Pinterest.
Możesz przeanalizować jej profil.
Możesz zobaczyć, jakie treści publikuje.
Możesz się zainspirować.
Ale nie zakładaj, że dokładnie ta sama strategia zadziała u Ciebie.
Inna jest:
- klientka,
- oferta,
- marka,
- model biznesowy,
- etap rozwoju,
- liczba dostępnych treści,
- cel biznesowy.
Dlatego inspiracja powinna prowadzić do pytania:
„Co z tego ma sens dla mojego biznesu?”
a nie:
„Jak zrobić dokładnie to samo?”
Od czego zacząć?
Jeżeli po przeczytaniu tego tekstu myślisz:
„OK. Chyba Pinterest może mieć sens.”
nie zaczynaj od tworzenia setek grafik.
Najpierw odpowiedz sobie:
1. Co chcę osiągnąć?
Więcej ruchu na stronie?
Sprzedaż produktów?
Promocję warsztatów?
Zapisy na newsletter?
Budowanie widoczności?
2. Czego szuka moja klientka?
Nie czego ja chcę jej powiedzieć.
Czego ona szuka?
3. Jakie treści już mam?
Przejrzyj blog, sklep, podcast, YouTube, newsletter, Instagram.
4. Dokąd chcę ją skierować?
Niech każdy Pin ma sens w większej ścieżce.
5. Jak Pinterest może wspierać mój biznes, zamiast tworzyć mi kolejną pracę?
To pytanie jest kluczowe.
A jeśli chcesz przejść od „wiem, że Pinterest istnieje” do strategii?
Ten artykuł odpowiada przede wszystkim na pytanie:
dlaczego Pinterest może być ciekawym kanałem dla biznesu handmade?
Jeśli chcesz przejść dalej i nauczyć się, jak konkretnie wykorzystać Pinterest do promocji rękodzieła, w BIBLIOTECE BIZNESU HANDMADE znajdziesz kurs:
„Jak wykorzystać Pinterest do Promocji Rękodzieła”
To nie jest kolejny materiał, który musisz dokupić osobno.
Kurs znajduje się już w Bibliotece, razem z innymi materiałami dotyczącymi wyceny, sprzedaży, marketingu, strategii, warsztatów i rozwijania biznesu handmade.
[SPRAWDŹ BIBLIOTEKĘ BIZNESU HANDMADE]
I właśnie takie podejście ma dla mnie największy sens:
nie kolekcjonować kolejnych kursów, tylko mieć jedno miejsce, do którego wracasz wtedy, kiedy pojawia się konkretny problem w Twoim biznesie.
Pinterest jako element większej strategii
Pinterest sam w sobie nie jest biznesem.
Nie jest też strategią marketingową.
Jest narzędziem.
Może pomóc Ci przyciągać ruch.
Ale później ten ruch musi mieć dokąd pójść.
Dlatego warto myśleć o całej ścieżce:
wyszukiwanie → Pin → Twoja treść → relacja → oferta → sprzedaż
A jeszcze wcześniej:
strategia biznesowa → klientka → oferta → marketing → Pinterest
Dopiero wtedy Pinterest zaczyna być częścią biznesu, a nie kolejnym miejscem, w którym „trzeba coś wrzucać”.
Najważniejsza rzecz, którą chcę, żebyś zapamiętała
Nie musisz być wszędzie.
Nie musisz codziennie publikować.
Nie musisz kopiować strategii innych twórczyń.
Nie musisz nawet korzystać z Pinteresta.
Ale warto znać dostępne możliwości i świadomie zdecydować:
czy ten kanał pomoże mi dotrzeć do mojej klientki w sposób, który pasuje do mojego biznesu i mojego życia?
Jeżeli tak: warto nauczyć się wykorzystywać go strategicznie.
Jeżeli nie: spokojnie możesz przeznaczyć energię gdzie indziej.
Bo dobry marketing handmade nie polega na robieniu wszystkiego.
Polega na wybieraniu tego, co ma sens.
tu posłuchasz odcinka podcastu na temat Pinterest:
FAQ: Pinterest dla biznesu handmade
Czy Pinterest nadaje się do promocji rękodzieła?
Tak, może być wartościowym kanałem promocji dla biznesu handmade, szczególnie jeśli Twoje produkty i treści są wizualne oraz odpowiadają na konkretne potrzeby i wyszukiwania potencjalnych klientek.
Czy Pinterest to social media?
Pinterest ma cechy platformy społecznościowej, ale z punktu widzenia biznesu warto traktować go również jako platformę wyszukiwania i odkrywania treści. Użytkowniczka może trafić na Twoją treść bez wcześniejszego obserwowania Twojej marki.
Czy Pinterest jest lepszy od Instagrama?
Nie ma jednej odpowiedzi. Pinterest i Instagram mogą pełnić różne funkcje. Instagram może wspierać relacje i komunikację na bieżąco, natomiast Pinterest może wspierać długofalowe odkrywanie treści i kierowanie ruchu na stronę.
Czy Pinterest może pomóc w sprzedaży rękodzieła?
Może wspierać sprzedaż przede wszystkim poprzez kierowanie potencjalnych klientek do Twojej strony, sklepu, produktów, artykułów lub innych treści. Sam Pinterest nie zastępuje oferty, sprzedaży ani całej strategii biznesowej.
Czy trzeba publikować na Pinterest codziennie?
Nie warto zaczynać od założenia, że musisz publikować codziennie. Ważniejsze jest zrozumienie tego, czego szuka Twoja grupa docelowa i przygotowanie treści, które odpowiadają na te potrzeby.
Czy można wykorzystać na Pinterest treści, które już mam?
Tak. Warto zacząć właśnie od przeglądu istniejących treści: artykułów, produktów, poradników, podcastów, filmów czy innych materiałów, które mogą odpowiadać na potrzeby potencjalnych klientek.
Jak zacząć promocję rękodzieła na Pinterest?
Najpierw określ cel biznesowy, sprawdź potrzeby swojej klientki, wybierz treści, które już masz, i zaplanuj, dokąd Pinterest ma kierować ruch. Dopiero później warto rozwijać bardziej szczegółową strategię.
Gdzie nauczyć się wykorzystywać Pinterest w biznesie handmade?
W BIBLIOTECE BIZNESU HANDMADE znajduje się kurs „Jak wykorzystać Pinterest do Promocji Rękodzieła”, który pozwala przejść od ogólnego poznania platformy do jej wykorzystania w działalności handmade.
Przeczytaj także
[LINK: Jak zacząć biznes handmade? Od czego zacząć]
[LINK: Jak promować rękodzieło bez social media]
[LINK: Jak sprzedawać rękodzieło online bez uzależnienia od Instagrama]
[LINK: BIBLIOTEKA BIZNESU HANDMADE]
Jednym słowem
ZNALEZIALNOŚĆ czyli DAJ SIĘ ZNALEŹĆ!
Nie chodzi o to, żeby codziennie krzyczeć głośniej od innych.
Chodzi o to, żeby osoba, która właśnie szuka rozwiązania, mogła Cię znaleźć.
O autorce
Agnieszka Gaczkowska: założycielka Oplotki, przedsiębiorczyni i twórczyni BIBLIOTEKI BIZNESU HANDMADE.
Od lat pokazuje, jak budować biznes oparty na rękodziele w sposób dopasowany do własnej definicji sukcesu, zamiast kopiować gotowe modele działania.
W Oplotkach łączy analogowe skille z cyfrową strategią — od wyceny i sprzedaży, przez marketing i warsztaty, po budowanie własnego modelu biznesowego.
Bo nie chodzi o to, żeby być wszędzie.
Chodzi o to, żeby wiedzieć, gdzie warto być.


























































I BUM! Klikam w powiększoną sofę, a jeżeli cena i wymiary pasują to… Jak myślisz, co robię? 😉 No właśnie. Wylądowałam w sklepie meblowym, dokładnie w tym punkcie, w którym znajduje się moja wymarzona sofa. Oszczędziłam sobie przeczesywania katalogów. Teraz już tylko dyskutuję z mężem, czy na raty, czy za gotówkę…













