Do punch needle potrzebujesz igły punch needle, odpowiedniej tkaniny (np. monk cloth lub gruba bawełna), tamborka oraz włóczki dopasowanej do igły. Najważniejsze jest dopasowanie materiałów do siebie — to ono decyduje, czy technika działa.
Jak prowadzić warsztaty rękodzieła dla dzieci i dorosłych, żeby budować relację i zachwyt
Dobre warsztaty rękodzieła to nie tylko pokaz techniki. To także atmosfera, rytm spotkania, sposób prowadzenia grupy i doświadczenie, które uczestnik zabiera ze sobą do domu. I właśnie dlatego jedne warsztaty zostają w pamięci na długo, a inne są tylko „zajęciami plastycznymi”.
Jeśli chcesz prowadzić warsztaty, które angażują, budują relację i sprawiają, że uczestnicy chcą wracać, warto patrzeć nie tylko na samą technikę, ale na cały proces. Świetnie pokazuje to przykład Asi, twórczyni marki SkrzAsie, która pracuje z personalizowanym rękodziełem i prowadzi warsztaty dla dzieci oraz dorosłych.
Szybka odpowiedź: co sprawia, że warsztaty rękodzieła naprawdę działają?
Dobre warsztaty rękodzieła potrzebują czegoś więcej niż samego „robienia”. Potrzebują jasnej struktury, dobrze dobranych materiałów, spokojnego prowadzenia i doświadczenia, które daje uczestnikom poczucie sprawczości. Kiedy do tego dochodzi emocja, opowieść i uważność na grupę, warsztaty stają się czymś, co naprawdę zostaje w pamięci.
Dlaczego dziś nie wystarczy tylko znać technikę?
Wiele osób świetnie tworzy, ale prowadzenie warsztatów wymaga dodatkowych umiejętności. Trzeba umieć:
zaprojektować przebieg spotkania,
poprowadzić grupę,
wytłumaczyć proces prosto i spokojnie,
zadbać o tempo,
stworzyć atmosferę bezpieczeństwa i zaciekawienia.
To właśnie odróżnia warsztat, który „się odbył”, od warsztatu, który uczestnicy wspominają i polecają dalej.
Case study: warsztaty Asi ze SkrzAsi pokazują, że technika to dopiero początek
Asia pracuje w technice, która już sama w sobie jest bardzo relacyjna i emocjonalna:
„Tworzę rękodzieło artystyczne łącząc szycie, klejenie i utwardzanie tkanin — efekt to personalizowane lalki i skrzaty „SkrzAsie”, anioły i drobne upominki z sentencją. Pracuję z miękkimi materiałami, dodatkami ręcznie tworzonymi i detalami, które nadają każdemu egzemplarzowi charakteru i historię. Moje prace powstają z myślą o emocjach: mają być pieszczotą dla wyobraźni i prezentem, który mówi „pamiętam o Tobie”.”
To ważna wskazówka dla każdej osoby, która chce prowadzić warsztaty: uczestnicy rzadko przychodzą tylko po samą technikę. Bardzo często przychodzą po doświadczenie, opowieść, klimat i emocję, którą zapamiętają.
Jak wyglądają warsztaty, które angażują uczestników?
Jednym z najmocniejszych elementów w podejściu Asi jest to, że jej warsztaty nie są przypadkowym „lepieniem, szyciem czy składaniem”, tylko mają wyraźną strukturę i rytm.
Warsztaty dla dzieci potrzebują rytuału i poczucia bezpieczeństwa
Asia opisuje swoje warsztaty bardzo konkretnie:
„Prowadzę warsztaty stacjonarne dla dzieci i warsztaty/webinary dla dorosłych. Przykładowy przebieg warsztatów dla dzieci (60–90 min): przywitanie w kręgu, krótkie czytanie bajki, zabawa integracyjna, etap tworzenia (szycie/prosty montaż), nadawanie imion i wspólne zaprezentowanie prac. Grupy: zwykle do 16–20 dzieci (możliwość pracy na dwie tury). Warsztaty dla dorosłych to wersje praktyczne z pokazem technik, materiałami i możliwością zamówienia gotowych elementów. Zadbane materiały, jasne instrukcje i serdeczna atmosfera to stałe elementy moich zajęć i oczywiście dyplomy twórcze dla uczestników moich warsztatów.”
To świetny przykład tego, że warsztaty dla dzieci nie powinny zaczynać się od „siadamy i robimy”. Potrzebują wejścia, oswojenia grupy, wspólnego nastroju i domknięcia całego doświadczenia.
Warsztaty dla dorosłych potrzebują praktyki i jasnych instrukcji
U dorosłych działa trochę inny mechanizm. Tutaj ważne są:
konkret,
przejrzysty pokaz,
dobrze przygotowane materiały,
możliwość zadawania pytań,
poczucie, że uczestnik naprawdę coś zrozumiał, a nie tylko „zaliczył spotkanie”.
W obu przypadkach wspólne jest jedno: prowadząca nie może liczyć tylko na to, że sama technika „się obroni”.
Co sprawia, że warsztat jest czymś więcej niż pokazem techniki?
Bardzo dobrze pokazuje to sama Asia, kiedy opowiada, dlaczego wybrała właśnie tę drogę:
„Wybrałam tę technikę, bo pozwala łączyć precyzję szycia z luźną, twórczą improwizacją — każdy materiał i detal daje opowieść. Lubię proces od projektu po gotowy przedmiot, a możliwość personalizacji (imię, sentencja) sprawia, że przedmiot staje się bliski. Rękodzieło jest dla mnie sposobem na przekazanie ciepła i na połączenie pasji z życiem codziennym. A także na wzbudzenie kreatywności w każdym uczestniku i budowaniu relacji.”
To jest bardzo ważna lekcja dla prowadzącej warsztaty: uczestnik nie zapamięta tylko tego, czego się nauczył. Zapamięta też:
jak się czuł,
czy czuł się zauważony,
czy było miejsce na jego tempo,
czy warsztat niósł ze sobą sens i emocję.
Dla kogo takie warsztaty mają największy sens?
Asia bardzo jasno określa, dla kogo jej technika i sposób pracy są najbardziej wartościowe:
„Technika jest przyjazna szerokiemu gronu — idealna dla osób, które cenią prezenty personalizowane, mają poczucie humoru albo szukają pamiątki z duszą. Polecam ją rodzicom, osobom szukającym wyjątkowych prezentów (ślub, rocznica, Dzień Taty itp.), oraz organizatorom warsztatów kreatywnych dla dzieci. Osoby oczekujące wyłącznie masowej produkcji raczej nie znajdą tu tego, czego szukają — my stawiamy na ręczną pracę i indywidualny charakter zamówienia.”
To pokazuje coś jeszcze: dobre warsztaty nie są dla wszystkich. I to dobrze. Im lepiej rozumiesz, dla kogo tworzysz swoje zajęcia, tym łatwiej:
zbudować sensowną ofertę,
mówić językiem odbiorcy,
dopasować przebieg warsztatu,
i przyciągać właściwe osoby.
Jak warsztaty mogą stać się częścią modelu biznesowego marki handmade?
To kolejny bardzo cenny element tej historii. Asia nie traktuje warsztatów jako dodatku „przy okazji”, tylko jako jedną z ważnych części swojego modelu.
„Mój model opiera się na kilku filarach: sprzedaż personalizowanych lalek i skrzatów (różne rozmiary i ceny), sprzedaż tańszych wersji (mini-skrzaty, drobne prezenty), prowadzenie warsztatów stacjonarnych i online oraz webinary dla kobiet. Przyjmuję również zlecenia personalizowane. Dodatkowe przychody pochodzą z opłat za przesyłkę oraz opcjonalne pudełka prezentowe.”
To jest bardzo ważny moment dla wielu twórczyń handmade: warsztaty nie muszą być „osobnym światem”. Mogą stać się naturalnym rozszerzeniem marki i kolejnym źródłem przychodu.
Warsztaty mogą wspierać sprzedaż produktów
Jeśli tworzysz rzeczy ręcznie, warsztaty mogą:
wzmacniać rozpoznawalność marki,
budować zaufanie,
pokazywać Twoją ekspertyzę,
przyciągać osoby, które potem kupią produkty albo wrócą po kolejne doświadczenia.
Warsztaty mogą być osobnym filarem biznesu
Dla części twórczyń warsztaty stają się z czasem pełnoprawnym produktem:
stacjonarnym,
online,
webinarowym,
firmowym,
eventowym.
I wtedy kluczowe staje się już nie tylko „czy umiem tworzyć”, ale: czy umiem projektować i prowadzić warsztaty tak, żeby naprawdę działały.
Czego ten przykład uczy przyszłą prowadzącą warsztaty?
Historia marki SkrzAsie pokazuje bardzo wyraźnie kilka rzeczy.
Po pierwsze: warsztat potrzebuje scenariusza
Nie musi być sztywny, ale musi mieć logikę, kolejność i cel.
Po drugie: atmosfera nie dzieje się sama
Serdeczność, jasne instrukcje, odpowiednie materiały i rytm spotkania są częścią metody, a nie dodatkiem.
Po trzecie: technika to za mało
Sama umiejętność tworzenia nie wystarczy, jeśli chcesz prowadzić zajęcia dla grupy w sposób spokojny i profesjonalny.
Po czwarte: warsztaty mogą rozwijać markę handmade
Nie tylko finansowo, ale też wizerunkowo i relacyjnie.
Jakie są plany Asi i dlaczego to ważne dla osób prowadzących warsztaty?
To, co mówi o przyszłości swojej marki, bardzo dobrze pokazuje kierunek rozwoju, który dziś wybiera wiele twórczyń:
„Chcę rozwijać sprzedaż online, ułatwić zamawianie personalizowanych prezentów (gotowe, szybkie zamówienia), zwiększyć liczbę warsztatów (również dla firm i placówek kultury) oraz wprowadzić stałą linię produktów pasywnych: kursów, ebookow , warsztatów. Planuję także współpracę przy większych projektach eventowych i dalsze budowanie społeczności SkrzAsiowych fanek i fanów.”
To ważny sygnał: dobrze prowadzone warsztaty mogą otwierać kolejne drzwi:
do współprac,
do produktów cyfrowych,
do webinarów,
do eventów,
do bardziej stabilnego modelu biznesowego.
Dlaczego warsztaty rękodzieła będą coraz ważniejsze?
Warto też zobaczyć ten temat szerzej.
„Przyszłość jest świetlana: rośnie świadomość wartości rzeczy robionych ręcznie, coraz więcej osób szuka lokalnych, personalizowanych produktów i chce wspierać twórców. Rękodzieło ma przewagę w opowieści i autentyczności — to trend związany z ekologią, lokalnością i potrzebą indywidualności. Wierzę, że warsztaty i edukacja artystyczna będą jeszcze bardziej pożądane, szczególnie te, które pomagają budować relacje z sobą i z innymi.”
To bardzo mocny wniosek dla osób, które czują, że chciałyby uczyć swojej techniki: rynek warsztatów nie kończy się. On dojrzewa. A wraz z nim rośnie potrzeba prowadzenia zajęć w sposób coraz bardziej świadomy i profesjonalny.
rozwijać warsztaty jako ważną część swojej marki handmade.
To właśnie dzięki kursowi poznałam Asię. Podczas naszych grupowych sesji Q&A w kursie, Asia często służyła wsparciem, radą dla pozostałych kursantek i ochoczo dzieliła się swoim wieloletnim doświadczeniem prowadzenia warsztatów.
FAQ
Co sprawia, że warsztaty rękodzieła są udane?
Najczęściej decydują o tym: dobra struktura, jasne instrukcje, odpowiednie tempo, atmosfera i dopasowanie warsztatu do uczestników.
Czy wystarczy znać technikę, żeby prowadzić warsztaty?
Nie. Sama technika to dopiero początek. Potrzebne są też umiejętności pracy z grupą, projektowania przebiegu spotkania i prowadzenia uczestników przez proces.
Jak prowadzić warsztaty rękodzieła dla dzieci?
Warto zadbać o rytuał wejścia, prosty i czytelny przebieg, element zabawy, spokojną instrukcję oraz poczucie bezpieczeństwa w grupie.
Jak prowadzić warsztaty rękodzieła dla dorosłych?
Dorośli zwykle potrzebują konkretu, jasnego pokazania procesu, dobrze przygotowanych materiałów i przestrzeni do zadawania pytań oraz pracy we własnym tempie.
Czy warsztaty mogą być częścią modelu biznesowego marki handmade?
Tak. Mogą być osobnym strumieniem przychodu, wspierać sprzedaż produktów, budować rozpoznawalność marki i otwierać drogę do kolejnych ofert, takich jak webinary czy kursy online.
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2025/04/Joanna-Kadej-SkrzAsie-Jak-prowadzic-warsztaty-lalek.jpg4101210oplotkihttps://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.pngoplotki2025-04-14 16:35:002026-08-25 08:10:14Jak prowadzić warsztaty rękodzieła dla dzieci i dorosłych, żeby budować relację i zachwyt
Na poznańskiej Śródce, rzut beretem od kultowych knajpek, w soczystym, zielonym ogrodzie, w mojej drewnianej, kameralnej pracowni… rusza: Oplotki Pop-up.
OPLOTKI POP-UP
czyli wiosenno-letni wysyp rękodzielniczych i biznesowych wydarzeń stacjonarnych.
Mówią, że przedsiębiorczą duszę poznasz po tym, że łapie okazję, kiedy się nadarza… bo kolejna może się nie trafić.
To taki moment!
Zanim ten teren bezpowrotnie trafi w ręce deweloperów, zanim ten soczysty ogród przestanie istnieć, zanim skończy się lato…
Łap okazję do kreatywnego czasu na łonie natury w centrum Poznania!
Zanurz się w rozmowie.
Zwolnij, aby przyspieszyć.
Znajdziesz tutaj kreatywne warsztaty rękodzieła oraz biznesowe (o)PLOTKI i sesje mastermindowe.
Zobacz poniżej, jakie wydarzenia szykują się w pracowni Oplotki Pop-Up. To tylko niektóre z nich, kalendarz wciąż się wypełnia.
Aby sprawdzić wydarzenia, do których można dołączyć aktualnie, sprawdzaj:
No chyba nie ma twórcy rękodzieła, który nie marzy o własnej pracowni…
A tym bardziej nie ma prowadzącego warsztaty rękodzieła, który nie marzy o własnym miejscu, gdzie może realizować swoje spotkania….
nie jestem inna…
Właściwie od poczatku OPLOTKI… czyli od ponad 9 lat (o rety! już?!?) marzę nieustannie.
Zanim jednak kredyt na resztę życia pochłonie mnie w realizacji tego marzenia… testuję.
Projekt OPLOTKI POP-UP to już trzecie (i pewnie finalne) podejście do tematu stacjonarnego miejsca warsztatowego w sercu Poznania!
Oczywiście zachęcam Cię do wracania ze mną wspomnieniami do poprzedniego pop-up-u – dzięki uprzejmości Zajezdni Poznań.
Tutaj stara pracownia OPLOTKI POP UP – jeszcze sprzed pandemii:
Poniżej znajdziesz krótkie video z otwarcia tego projektu w 2018 :
Projekt trwał kilka miesięcy (od wiosny do Bożego Narodzenia 2018) i zakończył się wielkim targiem rękodzielniczym:
A poniżej już NOWA – POPANDEMICZNA
pracownia OPLOTKI POP UP w zieleni:
2024r. był zanurzony w chaosie nieokiełznanego ogrodu. Dzicz działeczki, którą przez kilkanaśnie miesięcy regularnie karczowałam z chwaściorów, śmieci, szkodników, by choć jako-tako rozpocząć pierwszy sezon w tym nowym miejscu 😉
Foto z 2024 – domek jeszcze przed malowaniem.
Foto z 2024 – domek jeszcze przed malowaniem.
Nie mogę się doczekać tej soczystej zieleni w centrum miasta
Nie mogę się doczekać tej soczystej zieleni w centrum miasta
Pierwsze malowanie domku.
Szopka na warsztatowe narzędzia już stoi.
Pierwsze twórcze warsztaty z dzieciakami.
Kiedy twórcze warsztaty wjechały dzieciakom trochę za mocno.
Testowanie pojemności miejsca… i naszych brzuchów
Owoce do podjadania pomiędzy rękodziełem
Aktualny POP-up – EDYCJA 2025 będzie miał letnią, ogrodową odsłonę.
Znowu potrwa kilka miesięcy, jednak tym razem będzie to o wiele krótszy czas działania.
Od końcówki kwietnia do września spodziewaj się wielu stacjonarnych wydarzeń na poznańskiej Śródce.
Ten ogród już czeka, mały, drewniany warsztatowy domek też.
Zanim to miejsce na dobre zniknie z mapy Poznania… wyciśnijmy z niego wspólnie miliony ciepłych chwil i wspomnienia na długie lata!
Pewnie będę dodawać tutaj up-date-y i aktualne zdjęcia… na tę chwilę zostawiam z pierwszymi sneak-peak-ami tego miejsca 🙂
W zeszłym roku służyło naszej rodzinie jako azyl od zgiełku miasta.
Mnie, jako pełna ciszy pracownia twórcza i letnie biuro dla bosych stóp w soczystej trawie.
W tym sezonie otwieram drzwi również dla CIEBIE!
Stay tuned !
TUTAJ lada chwila pojawią się aktualne fotki z warsztatów tymczasem dodaję to, co już mam 🙂
OPLOTKI POP-UP to…
Fizyczne miejsce, ukryte w naturze, bujnej zieleni.
Tętniące życiem, bijące serce rękodzieła w Poznaniu.
Pracownia rękodzieła.
Miejsce, gdzie w ciszy klikam kolejne kursy.
Azyl, z którego trzaskam pełne życia live’y.
I wreszcie:
centrum biznesowego doszkalania dla twórców handmade, którzy traktują rękodzieło na poważnie.
Oczywiście (nie jestem chyba jedyna) marzę o takim miejscu, które pomieści tony przydasi, włóczek, warsztatowych materiałów i prototypów. DLATEGO ZAPRASZAM I CIEBIE TUTAJ!
OPLOTKI POP-UP to…
Miejsce, w którym szafy włóczek nie mają dna.
Miejsce, gdzie domowego ciasta nigdy nie brakuje przy szeptanych rozmowach wokół parujących kubków.
Miejsce, w którym artyści gościnnie szerzą “bakcyla rękodzieła” poprzez warsztaty, a ja mogę temu towarzyszyć i wspierać promocją, reklamą.
Miejsce, gdzie moja głowa do biznesu spotyka się z talentem polskich twórców handmade i tworzy nowe jakości.
DO ZOBACZENIA!
Tak to wyglądało w 2024…
A JAK BĘDIZE W 2025 ???
Tu wchodzisz TY!
Osoba, która nam kibicuje i wspiera obecnością, choćby wirtualną!
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2024/03/Oplotki-pop-up-wpis-na-blogu.jpg4101210Ania - Zespół Oplotkihttps://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.pngAnia - Zespół Oplotki2025-04-14 08:45:452026-08-24 16:01:12Oplotki Pop-Up
W Lidlu jeszcze nie ma, w Biedrze na razie też nie odnotowałam… normalnie to raczej w okolicach pierwszych godzin po Wszystkich Świętych markety odpalają Boże Narodzenie, ale dlaczego do choinki (o ironio!) w Oplotki już mówimy o świętach?
Gwiazdka?!
We wrześniu?!
Szaleństwo?
Nie. Rzeczywistość.
Mam wrażenie, że to były jedne z najbardziej ekscytujących wakacji.
Oczekiwanie i niespodzianki. (Jak na święta ;P)
Nowe kursy (punch needle, haft matermatyczny) i epicki proces wydawniczy książki OPLOTKI. Sukces Handmade.
Nie tylko rozdawaliśmy prezenty, jak przez Mikołaja na gwiazdkę, ale na dodatek zauważyłam, że właściwie w OPLOTKI właśnie wkroczyliśmy w fazę przygotowania na ten pełen ciepłych wspomnień moment w roku. Od początku kampanii — czyli czerwca do września to był dosłownie turbo-moment!
Dlaczego więc Oplotkowa Gwiazdka zaczyna się już we wrześniu?
1 – już możesz kupić prezent, którego po wrześniu już nie kupisz
Książkę można dla siebie zaklepać jeszcze tylko przez najbliższe 10 dni, a potem nie będzie już w tym roku dostępna — więc — jeżeli chcesz nią obdarować bliskich (albo siebie! A co!) na Święta i zanurzyć się z lekturą pod kocykiem podczas świątecznego leniuchowania — to masz na to — dosłownie — ostatni dzwonek — nie będzie opcji zakupu po zakończeniu kampanii, bo po prostu ledwo zipiemy i czas na zamknięcie akcji związanej z drukiem książki w tym roku — Czyli za 10 dni przechodzimy do pakowania, wysyłania, realizowania nagród, a że wszystko robimy samodzielnie — dajemy sobie bezpieczny bufor czasowy, żeby na święta już na 200% książki zawitały do czytelników z dużym wyprzedzeniem (w razie, gdybyście je dołączali do paczuszek wysyłanych z wyprzedzeniem do bliskich) 🙂
Proces wydawniczy książki już ruszył (zgodnie z zapowiedzią — po przekroczeniu 100% minimum kwoty potrzebnej na wydruk), dlatego teraz to już nie kwestia CZY, ale ILE Oplotkowych książek ruszy w świat na jesień. Oczywiście do samej książki możesz dokleić inne nagrody — może to być makramowa siata, ale równie dobrze jeden z naszych kursów on-line, a że będzie dużo dodatkowych, niezapowiedzianych niespodzianek… to czujemy się jak Elfy Mikołaja. Nie dość, że iście świąteczne promocje, to jeszcze można pozaglądać do opakowania prezentu na dużo wcześniej (dosłownie, jak za dzieciaka, kiedy można było czasem znaleźć paczuszki w szafach rodziców ;P)
A co najlepsze — jeżeli wybierasz opcję plus e-book biznesowy albo książka plus kurs on-line – to w oczekiwaniu na książkę możesz z niego skorzystać już teraz i przygotować się na przedświąteczny szał zakupowy (opcja szczególnie dedykowana twórcom handmade, bo np. “Jak wycenić rękodzieło” to must-have przed sprzedażowym szałem przedświątecznym —> tak “osładzamy” oczekiwanie na paczuszkę z książką “Oplotki. Sukces Handmade”
2 – już sprzedajemy idealne rękodzielnicze prezenty świąteczne w super cenach
Vouchery w naszym sklepie będą ważne do końca przyszłego rok
Właśnie przedłużyłyśmy daty realizacji voucherów kupionych w 2021 aż do końca 2022.
A jaka zaleta kupowania już dzisiaj?
Koszty w firmie na koniec miesiąca?
Chęć rozłożenia zakupów w czasie, żeby w grudniu nie dostać fioła?
Upominek dla kogoś, kto też kibicuje Oplotkom — ale z możliwością nienarzucania prezentu, ale dawanie możliwości wyboru obdarowanej osobie…
Wymieniać dalej?
Chyba nie muszę przekonywać — wiem, że na pokładzie mamy logistyków level mama, logistyków level przedsiębiorca i logistyków level fan rękodzieła… a wiemy, że przed świętami innych wydatków multum i czasem warto planować z dużym wyprzedzeniem 😛
3 – rozpoczynamy wsparcie biznesowe twórców w wyścigu do przedświątecznych żniw
Twórcy rękodzieła właśnie wkraczają w najważniejszy sezon w roku. Lada chwila zaczynają przygotowania do świąt. Oczywiście to idealny czas, żeby nie rozpraszać uwagi, ale skupić się na celu — rękodzielniczych żniwach. W OPLOTKI wspieramy twórców, którzy chcą wynieść swój rękodzielniczy biznes na wyższy poziom. W ramach Akademii rękodzielnika — jedni tworzą kursy on-line, inni pracują nad promocją swoich produktów, jeszcze inni szykują nowości warsztatowe. W tym roku mamy jeszcze dosłownie kilka miejsc na pokładzie tego butikowego wsparcia marek handmade. Jeżeli Ty też chcesz dołączyć do osób, które zadecydowały o swoim handmade sukcesie — to nad świątecznym boomem zacznij pracować już dziś — Na stronie tegorocznej Akademii znajdziesz wszystkie szczegóły, ale ja zachęcam Cię po prostu do kontaktu na agnieszka@oplotki.pl. Jeżeli czujesz, że świąteczny sezon 2021 to ma być TWÓJ CZAS, to po prostu pisz.
4 – Oplotkowy Mikołaj spełni pewne marzenie…
Tak… to wygodne myślenie.
Przyjdzie Mikołaj i sprawi nam prezent, a nasze marzenia magicznie się zmaterializują…
Hm… ja zapraszam Cię do innego myślenia.
Nie oddawaj mocy dziadkowi z siwą brodą.
To TY MASZ MOC!
Weź odpowiedzialność za spełniania marzeń!
Nawet te ogromne i przerażające przychodzą do nas, jeżeli nad nimi pracujemy.
Własna książka była gigantycznym, nierealnym projektem, ale trening brania odpowiedzialności za realizowanie mniejszych i większych celów, planów i marzeń na co dzień zahartował mnie w boju i książka stała się możliwa.
Jeżeli Twoje marzenie to e-book, kurs, który wesprze i ułatwi opanowanie konkretnych umiejętności — nie czekaj! To TY MASZ MOC… i nie musisz czekać do grudnia, żeby sprawić sobie prezent.
Bądź dla siebie Mikołajem.
Na co dzień.
A jeżeli chcesz być naszym Mikołajem i sprawić sobie fajny upominek, a nam podarować epicką kampanię — wesprzyj książkę OPLOTKI. Sukces Handmade
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/09/kopia-blog-grafika-na-social-media-szablon-2.jpg788940Ania - Zespół Oplotkihttps://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.pngAnia - Zespół Oplotki2021-09-08 06:00:032026-08-24 15:28:57Dlaczego w Oplotki Gwiazdka startuje już we wrześniu
Tydzień temu pisałyśmy o tym, co zrobić z resztek, a dziś mamy ochotę podzielić się z Tobą refleksjami na temat techniki punch needle od naszego zespołu! Tak! U nas wariactwo na punch needle przeszło na cały (no dobra… większość) zespołu!
Od MARTY
Dokładnie pamiętam ten moment — przemierzałam niekończące się otchłanie Pinterest w poszukiwaniu inspiracji do dziergania, kiedy moją uwagę przykuła przepiękna, kolorowa, poducha w kwiatowy wzór. Pod przymkniętymi powiekami widziałam, jak pięknie wygląda na mojej kanapie, jak gładząc palcami jej mięciutką powierzchnię. Tak, to była miłość od pierwszego wejrzenia!
Wiedziałam, że zrobiono ją ręcznie, jednak nie potrafiłam określić jaką techniką. Wtedy obudził się mój wewnętrzny detektyw — ruszyłam na pinterestowe poszukiwania i… straciłam głowę dla tych puszystych pętelek.
Tablica inspiracji rosła, a ja przez długie godziny oglądałam, czytałam, zachwycałam się i nabierałam pewności, że koniecznie muszę nauczyć się punch needle!
Nie zastanawiając się długo, kolejnego dnia ruszyłam do pasmanterii — chciałam rozpocząć tę pętelkową przygodę jak najszybciej 🙂 Obie panie ekspedientki były zaskoczone moim pytaniem o igłę do punch needle. Jedna wzruszyła tylko ramionami, a druga — zaintrygowana moją opowieścią o urządzeniu, którym kiedyś robiło się dywany i gobeliny — zniknęła na zapleczu, by po chwili wrócić. W dłoni trzymała aparat do haftu “Violetta” – rodem z poprzedniej epoki!
Po niemal 3 latach od pierwszego spotkania z haftem pętelkowym, po miesiącach poszukiwań tej najlepszej tkaniny do pracy i igieł, których nie trzeba zamawiać z dalekich krajów, z przyjemnością obserwuję, że materiały i akcesoria do punch needle są w Polsce coraz łatwiej dostępne, a sama technika — choć nadal niszowa — staje się coraz bardziej popularna.
Dlatego dziś, kiedy zamieszczam filmy do kursu punch needle na oplotkowej platformie kursowej i dopieszczam treści, by korzystało się z niego jak najwygodniej, mam ogromną satysfakcję. Nikt nie będzie musiał już przemierzać mojej długiej drogi do krainy puszystych pętelek! Każdy, kto tylko zamarzy o panczowaniu będzie mógł to zrobić od razu (no prawie — jak tylko kurier dostarczy box z materiałami :)), bez żmudnych poszukiwań, bo sprawdzona wiedza jest na wyciągnięcie ręki!
OD ELI
Jako dziecko lubiłam przeglądać różne skarby mojej babci. A to znalazłam włóczkę, a to kolorowe tkaniny… Pamiętam też metalową puszkę po herbatnikach… Taki przybornik z igłami, nićmi, naparstkami i nożyczkami. I kilka przedmiotów magicznych 🙂
Stała na lodówce. Dość sporej wielkości (albo tak mi się wydawało).
Igły dziwne, ostre, pozakrzywiane, albo grube rurki z otworkiem…
I zastanawiałam się, do czego to służy…
W sumie zupełnie nie pamiętam prac punchneedle u babci, ale za to moja mama wykonywała różne cuda. I do tej pory wisi taki śliczny zachód słońca z pałkami trzciny wodnej…
Lubiłam je… miziać 😀
Po latach dostałam te igły i nawet wzór na te cudne pałki… Nigdy jednak nie miałam okazji ich wykonać.
Igły czekają na swój moment.
Cieszę się więc z kursu, bo mnie zmobilizował do odszukania zestawu i może niedługo pochwalę się efektami?
OD ANI
O Punch needle usłyszałam od dziewczyn z zespołu. Agnieszka i Marta opowiadały o nim z ogromną ekscytacją i entuzjazmem. Mogłabym się pokusić o bardziej obrazowe ujęcie — szczebiotały o nim niczym dwa wróbelki (wybaczcie dziewczyny to porównanie 😉 ).
Ale faktycznie, technika wydała się ciekawa, coś nowego. Jakież było moje zdziwienie, że w moim rękodzielniczym przyborniku odziedziczonym po mamie, znalazłam urządzenie, które niestety lekko uszkodzone, służyło mi dotąd jako dziurkacz do pasków, a okazało się igłą do punch needle. No nie dowiedziałabym się tego, gdyby punch needle nie opanowało Oplotek.
Dobrze, że tak się stało również dlatego, że efekty panczowania, naprawdę są fantastyczne, a sama technika jest bardzo przyjazna człowiekowi. I muszę zwrócić honor, że szczebiotanie było jak najbardziej na miejscu 😛
A jeśli chodzi o pracę nad kursem, dla mnie oznacza obróbkę video i w tym przypadku właściwie nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie ta pierwsza myśl: Ło matko! Ona oszalała! I miałam tu na myśli Agnieszkę, która wyprodukowała tyle materiału, że spokojnie na 3 kursy by starczyło.
A dziś, już wiem, że bez punch needle już się nie obejdę 😉
Jeśli to was zaciekawiło, to koniecznie sprawdźcie stronę kursu, gdzie mamy dla was 2 opcje zakupu kurs z materiałami albo bez dla tych, którzy również ”odziedziczyli” czy znaleźli przybory punch needle.
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/08/blog-grafika-na-social-media-szablon.jpg788940Ania - Zespół Oplotkihttps://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.pngAnia - Zespół Oplotki2021-08-11 06:00:082026-08-24 15:19:28Refleksje na temat techniki punch needle od zespołu oplotki
Z resztek włóczki możesz zrobić małe projekty DIY, dekoracje, dodatki lub wykorzystać je w technice punch needle, która świetnie sprawdza się przy krótkich odcinkach włóczki.
Znasz to uczucie, kiedy zostają Ci „te wszystkie kawałki”?
Kończysz projekt.
Patrzysz na koszyk.
I zostaje:
trochę tego koloru
kawałek tamtego
kilka motków „na później”
Za mało na coś dużego. Za dużo, żeby wyrzucić.
I zaczyna się odkładanie.
👉 „Może kiedyś się przyda”
Tylko że to „kiedyś” często nie przychodzi.
Dobra wiadomość: to jest dokładnie moment na kreatywność
Bo prawda jest taka:
👉 resztki włóczki są idealne do małych projektów
I wcale nie potrzebujesz:
dużych planów
skomplikowanych wzorów
perfekcji
Czasem wystarczy jeden prosty pomysł.
Punch needle – najlepszy sposób na wykorzystanie resztek włóczki
Jeśli miałabym wskazać jedną technikę, która najlepiej „ratuje” resztki włóczki — to byłby właśnie punch needle.
Dlaczego punch needle działa idealnie?
To jest jedna z tych rzeczy, które:
👉 zaczynasz „na próbę” 👉 a potem trudno przestać
Co możesz zrobić z resztek włóczki w punch needle?
Resztki włóczki można wykorzystać do wielu małych projektów DIY, a techniki takie jak punch needle pozwalają tworzyć dekoracje bez potrzeby kupowania nowych materiałów.
Najprostsze pomysły na start:
punch needle
pompony
mini dekoracje
projekty DIY
Pomysły na wykorzystanie resztek włóczki
Jeśli punch needle to nie jedyna rzecz, którą chcesz spróbować — poniżej masz więcej inspiracji.
1. Pompony
Najprostszy start.
nie wymagają doświadczenia
świetne do dekoracji
idealne na małe ilości włóczki
2. Mini projekty DIY
Małe rzeczy mają ogromną przewagę:
👉 kończysz je szybko
Możesz zrobić:
breloki
małe ozdoby
dodatki do prezentów
Polecam kurs makramy online – tam masa małych bransoletek, ozdób, dekoracji do wnętrz.
Tak — resztki włóczki świetnie sprawdzają się w punch needle, ponieważ nie wymagają długich odcinków i pozwalają tworzyć małe projekty oraz testować kolory.
A jeśli chcesz pójść krok dalej…
Jeśli czujesz, że:
masz włóczki i nie wiesz, co z nimi zrobić
chcesz nauczyć się czegoś nowego
szukasz czegoś prostego, ale satysfakcjonującego
to punch needle jest jednym z najlepszych miejsc na start.
Najlepiej wykorzystać je w małych projektach DIY lub technice punch needle.
Czy punch needle nadaje się do resztek włóczki?
Tak, to jedna z najlepszych technik do ich wykorzystania.
Jak wykorzystać stare włóczki?
Możesz zrobić dekoracje, dodatki lub projekty handmade.
Czy trzeba mieć dużo włóczki, żeby zacząć?
Nie, w wielu przypadkach resztki są w zupełności wystarczające.
Najważniejsze wnioski
resztki włóczki to ogromny potencjał
nie potrzebujesz dużych projektów, żeby zacząć
punch needle to jedna z najprostszych i najbardziej satysfakcjonujących opcji
Wylewają się z szaf. Wysypują się z szuflad.
Wystają z koszyczków rozsianych po domu.
Włóczki, sznurki i nitki. W motkach, kulkach i luzem.
Wszędzie ich pełno.
Przyznam, że to dzięki nim powstał kurs punch needle!
Punch needle
Kiedy zauważyłam, że ta technika to świetny sposób na zutylizowanie resztek — złapałam bakcyla na dobre.
Nie starczy na chustę, ale już na przepiękny obraz techniką punch needle — zdecydowanie — to o motku merino z kaszmirem, który był tak milutki w dotyku, że po prostu nie mogłam schować go do szuflady. No nie mogłam.
Bawełniana końcóweczka, która została po ostatnim szale tworzenia łapaczy snów — proszę bardzo — nadała się na “skórę” portretu “twarz w liściach” 😉
Kurs punch needle
Jeżeli u Ciebie nadmiarowe sznureczki plączą się po domu — to nie możesz przegapić kursu punch needle w Oplotki. Miesiące przedzierania się przez meandry tej prostej, ale jednak niezbyt popularnej techniki zawarłyśmy w skondensowanej formie video-tutoriali i podpowiedzi, które oszczędzą Ci długich godzin poszukiwań.
Wiele zagadnień w kursie jest zaskakująco prostych… ale dopiero, kiedy już o nich wiemy… sam sposób trzymania igły do punch needle to tak prosta sprawa… a jednak… dopóki nie opanowałam kilku prostych patentów… za Chiny nie wychodziło.
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/07/blog-grafika-na-social-media-szablon-3.jpg788940Ania - Zespół Oplotkihttps://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.pngAnia - Zespół Oplotki2021-08-04 06:00:402026-08-24 15:14:39🧶 Co zrobić z resztkami włóczki? 15 pomysłów + punch needle
No właśnie! Co zrobić, kiedy włóczki wysypują się już z wszystkich szaf i brakuje pomysłów, jak je skutecznie zutylizować?
Podpowiadam — PUNCH NEEDLE — czyli technika haftu pętelkowego, którą w wakacje 2021 włączamy do naszego OPLOTKOWEGO przybornika kursowego! Nie tylko jesteś w stanie zużyć dowolne grubości włóczek, tworząc z nich obrazy, dekoracyjne poduszki, dywany, czy maskotki… ale fakt, że do pracy nie potrzebujesz wielu akcesoriów — może dać Ci świetne narzędzie do odpoczynku na wakacyjnym kocyku. Oplotkowy kurs pokazujący krok po kroku, jak opanować podstawy tej techniki i wybrać zestaw narzędzi odpowiedni dla siebie — już gotowy.
Mamy przeczucie, że to będzie nasz tegoroczny HIT i nie zawahamy się go użyć… do zarażania rękodzielniczym optymizmem kolejnych sceptyków.
Dlatego, jeżeli w końcu łapiesz oddech, urlop pozwala zwolnić na chwilę i porozglądać się po Oplotkowych atrakcjach — to nie mogę nie wspomnieć — wskakuj i sprawdź ten nowiuteńki kurs… i koniecznie podziel się wieścią o jego powstaniu dalej 🙂
No dobra — zaczęło się w OPLOTKI od szydełkowania… i nie byłabym sobą, gdybym nie opowiedziała Ci historii, jak zamieniłam szydełko na…
Śniadaniówkę
Kilka godzin później w hotelowym pokoju oglądam siebie mówiącą o społeczności twórców i fanów rękodzieła Oplotki w Pytanie na śniadanie i ciągle nie mogłam uwierzyć, że to było NA PRAWDĘ
Dzień wcześniej przejechałam trasę Poznań-Wawa i wylądowałam w Irysowy Hostel & Apartamenty (świetne miejsce, dlatego ochoczo polecam)
Dzięki temu, że mężu ogarnął naszą dziecio-załogę, mogłam wyspać się, jak człowiek i wyglądać mniej-zombie niż na co dzień. Wycisnęłam z tego, co się da — z maseczkami na twarz i dzierganiem przed snem w absolutnej ciszy włącznie (chyba tylko dziecio-ogarniacze zrozumieją tę ciszę).
Poczułam się, jak gwiazda, kiedy najfajniejszy makijaż i fryzura, jaką moja głowa widziała… zmaterializowały się w dosłownie kilka minut.
Opowiadałam o przebogactwie dobra, które daje rękodzieło — na żywo… odpowiadając na pytania między innymi od osoby, którą absolutnie podziwiam za profesjonalizm, warsztat i wieloletnie doświadczenie.
Oczywiście przełamując totalne poczucie wstydu i infantylności poprosiłam o epickie (dla mnie na pewno) selfie z Tomasz Kammel.
Po wszystkim wróciłam na backstage, żeby trzasnąć fotkę na tzw. „ściance” (no bo jak!).
Zostałam totalnie rozpieszczona wspólnym świętowaniem z osobą, dzięki której całe to zamieszanie w Pytanie na śniadanie na zawsze pozostanie w mojej pamięci jako superciepłe wspomnienie pierwszej przygody z telewizją Danuta Rolinger-Bednarska – Rolinger PR => Ogromnie dziękuję Ci za profesjonalizm z ludzką twarzą!
Wróciłam do hotelu, żeby to wszystko jeszcze raz zobaczyć… bo TOTALNIE NIE MOGĘ UWIERZYĆ, że to wszystko działo się na prawdę…
To dlatego kończąc ten mój przydługawy wywód — tak bardzo chciałam się z Tobą podzielić, dlaczego dzisiaj O władaniu szydełkiem, czyli jak zamienić szydełko na…
Poczucie, że mówię o czymś ważnym, o czym zapomnieliśmy w tempie codzienności
Wierzę, że rękodzieło to nie tylko ręcznie wykonany produkt. To proces, w którym się zanurzamy i do którego zapraszamy najbliższych. To niespieszne godziny w mięciutkim cieple serducha. To powolne tu i teraz zaklęte w świadomym wybieraniu czegoś innego niż bezmyślne scrollowanie. To niby tylko szydełkowanie, ale dla mnie AZ szydełkowanie… i punch needle… i makrama… i tkactwo… i te wszystkie techniki, które sprawiają, że nasza codzienność staje się o wieeeele bardziej kolorowa.
A co jeżeli dopiero zaczynasz przygodę z rękodziełem? Co, jeżeli po lekturze tego tekstu zastanawiasz się, czy to w ogóle jest coś dla Ciebie?
Wskakuj do naszego najnowszego kursu punch needle… ale ostrzegam… tego nie da się „odzobaczyć” – wciąga bez końca… i twórcze godziny z językiem wywalonym na bok buzi niczym u przedszkolaka w twórczym szale… czają się już jeden klik dalej ;P
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/07/blog-grafika-na-social-media-szablon-1.jpg788940Ania - Zespół Oplotkihttps://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.pngAnia - Zespół Oplotki2021-07-28 06:00:232026-08-24 15:12:25O władaniu szydełkiem, czyli jak zamienić szydełko na…
Jeśli szukasz rękodzieła na relaks, najlepiej sprawdzą się techniki o powtarzalnym rytmie i prostym wejściu: makrama, szydełko i punch needle. Pomagają odłożyć telefon, uspokoić myśli i wejść w twórcze „tu i teraz”.
Rękodzieło na relaks to takie techniki, które angażują dłonie, powtarzalny ruch i uwagę, dzięki czemu pomagają wyciszyć głowę i zwolnić tempo.
Czasem największą ulgę daje nie kolejna porada, tylko chwila, w której odkładasz telefon i zaczynasz robić coś rękami.
Rękodzieło uspokaja, wycisza, daje tak wiele…
Odkryłam, że rękodzieło to świetny sposób na chwilę dla siebie. A właściwie — chwilę „sam na sam ze sobą”. Kiedy odkładam telefon w kąt, a dłonie w powtarzalnych ruchach uspokajają oddech… mam w końcu spokój myśli. Trochę tak jest, że często takie „tu i teraz” odkładamy… na weekend, na wakacje… na potem.
Skoro właśnie mamy jedno z takich „potem” (czyt. wakacje) i w końcu możemy się zatrzymać… zachęcam Cię, aby odłożyć scrollowanko na rzecz wakacyjnej nauki rękodzieła i podrzucam 3 techniki, które z powodzeniem możesz do takiego „zwolnienia tempa” wykorzystać.
Zakładam, że może masz jakieś włóczki, tkaniny, albo inne „przydasie” w czeluściach swoich szaf. Podrzucam więc, co też możesz z tymi artefaktami zrobić.
Makramowe sploty
Jeżeli zapasy bawełnianego sznurka lub muliny zalegają w Twoich szufladach, koniecznie zabieraj je ze sobą na wakacje. Dzięki technice makramy możesz je bowiem zaplatać nie tylko w fantazyjne ścianki boho, ale z powodzeniem wykorzystać do mniejszych form — w sam raz do wykonywania na wakacyjnym kocyku.
Jedną z nich są mulinowe bransoletki. Nie wiem, czy jeszcze pamiętasz to szaleństwo — ja nie mogę wymazać z nastoletnich wspomnień tego zaplatanego szału kolorów, kształtów wzorów… i frajdy! Frajdy z obdarowywania koleżanek i rodziny takimi pamiątkami z wakacji. Może to i dla Ciebie będzie fajny pomysł na wakacyjną biżuterię, której niestraszne kąpiele, czy długie godziny na słońcu. Oczywiście makramowe paski do spodni, wisiorki, albo nawet paski do aparatu, (który zabieramy na wycieczki, a niewygodnie uwiera w dłoni — a czemu nie miałby zawisnąć na ramieniu dla wygody) lub nawet makramowe kwietniki, czy minidekoracje wnętrzarskie mogą z powodzeniem wypełnić czas wakacyjnego odpoczynku twórczym tu i teraz.
Osobiście uwielbiam tę technikę właśnie za prostotę i brak zbędnych gratów. Wystarczy włóczka albo sznurek i odpowiednie szydełko, aby wyczarować właściwie wszystko. Od maskotek, po wnętrzarskie akcenty. W czasie wakacji — zachęcam Cię jednak do sięgania po lekkie włóczki z domieszkami bawełny albo bambusa i użycie ich, aby tworzyć chusty! Tak chusty!
W wydaniu jesiennym świetnie sprawdzają się, jako otulacze, ponczo, albo szal, jednak w wakacyjnym wydaniu możesz z powodzeniem zastąpić nimi pareo, sukienkę noszoną na strój kąpielowy lub coś, na czym łatwo przysiąść, kiedy zatrzymasz się na wakacyjnym szlaku. Podrzucam Ci link do kursu szydełkowania on-line, bo wiem, że jeżeli chcesz opanować podstawy tej techniki i taką właśnie chustę zrobić samodzielnie — nie ma szybszej i łatwiejszej drogi.
Punch needle mania
No i oczywiście trzecia technika — tutaj oprócz włóczki potrzebna specjalna igła oraz tkanina. Haft pętelkowy to nic innego, jak nakłuwanie materiału specjalną igłą, która wprowadza włóczkę pomiędzy jego włókna i pozostawia w formie dekoracyjnych pętelek tworzących mięciutkie obrazy. Łatwo nakłuwać i plotkować — nie wymaga superskupienia, a szybko przyrastające puchate formy pozwalają na sprytne dekorowanie toreb, bawełnianych worków, czy nawet tworzenie sprytnych łatek i broszek.
Koniecznie sprawdź, jak zrobić taką handmade ozdobę podczas nadchodzącego warsztatu. Coraz większe zainteresowanie tą techniką sprawiło, że wyciągamy z szafy babci punch-igły i tworzymy kolejny rękodzielniczy kurs, aby ułatwić Ci drogę do opanowania tej techniki. Jeżeli czujesz, że zamiast scrollowanka chcesz wykorzystać czas wakacji na opanowanie nowej, supermodnej handmade umiejętności — koniecznie sprawdź punch needle kurs o tutaj.
FAQ
Jakie rękodzieło najlepiej sprawdza się na relaks?
Najczęściej najlepiej sprawdzają się techniki o powtarzalnym ruchu i prostym wejściu, takie jak makrama, szydełko i punch needle.
Czy rękodzieło naprawdę pomaga się wyciszyć?
Tak. Powtarzalne ruchy dłoni, skupienie na materiale i odłożenie telefonu pomagają uspokoić myśli i wejść w spokojniejsze „tu i teraz”.
Co robić zamiast scrollowania telefonu?
Dobrym zamiennikiem może być proste rękodzieło, które angażuje dłonie i uwagę, ale nie wymaga dużego napięcia. Właśnie dlatego makrama, szydełko i punch needle tak dobrze sprawdzają się na relaks.
Jaką technikę rękodzieła wybrać na początek?
To zależy od tego, co bardziej Cię przyciąga. Makrama jest dobra dla osób lubiących sploty i sznurek, szydełko daje ogrom możliwości projektowych, a punch needle pozwala szybko zobaczyć efekt.
Czy trzeba mieć dużo materiałów, żeby zacząć rękodzieło?
Nie zawsze. Szydełko wymaga właściwie włóczki i szydełka, makrama — sznurka, a punch needle — igły, tkaniny i włóczki. To techniki, które można zacząć dość prosto.
Co zrobić, jeśli chcę nauczyć się jednej z tych technik krok po kroku?
Najlepszym kolejnym krokiem jest skorzystanie z uporządkowanego kursu online, dzięki któremu łatwiej wejść w technikę bez chaosu i frustracji.
Chcesz zacząć od techniki, która naprawdę Cię wyciszy?
Jeśli czujesz, że zamiast kolejnego scrollowania chcesz wejść w twórczy rytm i nauczyć się czegoś własnymi rękami, zacznij od uporządkowanej nauki krok po kroku.
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/07/blog-grafika-na-social-media-szablon.jpg788940Ania - Zespół Oplotkihttps://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.pngAnia - Zespół Oplotki2021-07-21 07:00:532026-08-24 15:08:15Rękodzieło na relaks: 3 techniki, które pomogą Ci zwolnić
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/05/punch-needle-media.jpg788940Ania - Zespół Oplotkihttps://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.pngAnia - Zespół Oplotki2021-05-12 08:03:332026-10-22 12:55:44Punch needle jak zacząć – kompletny przewodnik + materiały i błędy
Zastanawiasz się, od czego zacząć przygodę z punch needle?
Chcesz spróbować punch needle, ale nie masz pojęcia, co jest potrzebne, gdzie to kupić, aby nie stracić fortuny, albo nie rozpoczynać przygody od najtrudniejszego wzoru? No to posłuchaj najnowszego odcinka podcastu!
W dzisiejszym odcinku opowiadam o tej technice, co można za jej pomocą wyczarować i dlaczego warto ją poznać. Podpowiem, w co zaopatrzyć się na początek, żeby wyczarować piękne dzieła. Osobiście, mnie zafascynował temat projektowania własnych grafik, które później z łatwością możesz wyhaftować na płótnie, tworząc przepiękne kosmate obrazy.