podcast oplotki z Agatą Garbowską Qrkoko

Rozmowa z Agatą Garbowską „Qrkoko”

Jako dzieci marzymy o wielu rzeczach. Testujemy nowości, próbujemy swoich sił, wykorzystujemy zdolności i czasem nawet nie spodziewamy się, że te nasze dziecięce próby staną się dorosłym sposobem na życie.

Mała wieś gdzieś w Polsce w latach 90. Babcia wyszywa, mama szydełkuje, tata tworzy piękne rzeczy z drewna. A wszystkiemu przygląda się z zaciekawieniem mała Agata. Agata, gdy trochę podrośnie, bierze do ręki szydełko i zaczyna tworzyć swoje pierwsze maskotki. Później odkrywa koraliki. I przepada. Zakłada bloga, stronę www, a wreszcie vloga.  Qrkoko – bo o niej mowa – to znana osobistość w naszym rękodzielniczym świecie. Z typowym dla siebie poczuciem humoru tworzy praktyczne poradniki dla rękodzielników (tych początkujących i tych bardziej zaawansowanych), tutoriale oraz kursy, pisze artykuły, nagrywa filmy. Na pewno choć raz o niej słyszałaś(-eś) 🙂

Rozmowa z Agnieszką Garbowską Qrkoko

JAK ZACZĄĆ ZARABIAĆ NA PASJI

Z Agatą – Qrkoko przeprowadziłam krótki, ale bardzo obfitujący w wiedzę wywiad.

Jeśli jesteś początkującym rękodzielnikiem i chcesz zacząć zarabiać na swojej pasji, musisz go posłuchać. Agata tłumaczy, jak być asertywnym (to ważne!), jak wycenić swoje prace, co to znaczy robić świadome rękodzieło, i dlaczego nie warto rzucać etatu z dnia na dzień.

Wiedz, że biznes rękodzielniczy to długa i wyboista droga pełna zakrętów. Trzeba się do niej dobrze i mądrze przygotować, a wtedy nic Cię nie zaskoczy (a przynajmniej nie powinno).

Pasja i pomysł na biznes

Bywają chwile zwątpienia, pokusy, by rzucić wszystko w kąt, a materiały ewentualnie sprzedać na allegro. Ale to mija, a to, co daje rękodzieło Tobie, to nie tylko satysfakcja z dobrze wykonanej pracy, ale też poczucie własnej wartości, pewność siebie i otwartość na ludzi.

Zapraszam do wysłuchania rozmowy z Agatą Garbowską, właścicielką marki „Qrkoko” 🙂

Zarabiać na pasji

jak zrobić makramowy kwietnik

Makrama kwietnik – jak zrobić?

No właśnie… Jak?
Krok po kroku!

To nie jest trudny projekt, choć – jak powiadają – najtrudniej jest zacząć!
Na poniższych fotografiach pokazałam, Ci, że ten makramowy kwietnik może być najróżniejszy, a co za tym idzie ilość i rodzaj sznurka również

kwietnik ze sznurka

 

Jak się domyślasz, poziom trudności będzie zależał od tego, jaki projekt wybierzesz. Warto więc zacząć od czegoś umiarkowanie skomplikowanego. Dlatego od razu nasuwa się pytanie, jaki kwietnik makramowy zrobić.

Ja pokażę Ci, jak zrobić taki naprawdę podstawowy kwietnik 3D, czyli wersję, którą możesz zawiesić zarówno na ścianie, jak i luzem pod sufitem.

Zaczynamy!

roślina w kwietniku ze sznurka

Jaki sznurek, aby zrobić makramowy kwietnik?

Zanim jeszcze zaczniesz fantazyjne makramowe sploty, warto wybrać odpowiedni sznurek.
Mogłabym tutaj przytoczyć multum przykładów, ale odeślę Cię do pokaźnego kompendium, bo tam omówiłam najróżniejsze rodzaje sznurków do makramy.

Przeczytaj artykuł Jakie sznurki do makramy >>

jaki sznurek do makramy

sznurki do makramy

Ile sznurka, żeby zrobić makramowy kwietnik?

Żeby jednak nie odsyłać Cię z kwitkiem, wzięłam na tapet jeden kwietnik. Moim zdaniem najprostszy. Na jego przykładzie pokażę Ci, jak dobrać sznurek i ile go przygotować, żeby spokojnie zabrać się za zaplatanie.
Ja użyłam skręcanego, bawełnianego sznurka do makramy (tego mam najwięcej, bo na stałe jest w magazynie – https://sklep.oplotki.pl/kolekcja/frontpage/sznurek-bawelniany-niebarwiony) o grubości 5 mm.

Oczywiście, możesz użyć innego sznurka, włóczki, wełny, sznura jutowego albo sizalowego. Ba! Możesz nawet użyć starych sznurowadeł! Na potrzeby przećwiczenia splotów każdy sznurek się nada.

 

wiszący kwietnik makramowy

Ile sznurka potrzeba na makramowy kwietnik?

Ten kwietnik to 8 odcinków po 4 metry plus 2 odcinki po 50 cm. Łatwo więc obliczyć, że w sumie mamy jakieś 33 metry sznurka. Użyłam bawełnianego sznurka skręcanego do makramy o grubości 5 mm. On ma jedną kluczową właściwość – nie rozciąga się. To przydaje się podczas odmierzania jego długości. Pamiętaj, że użyta przez Ciebie włóczka może zachować się inaczej.

jak zrobić makramowy kwietnik

Kwietnik makrama jak zrobić krok po kroku?

Wystarczy znajomość jednego podstawowego splotu, który w przypadku takiego kwietnika powtarzamy w odpowiedniej konfiguracji, a zrobienie projektu nie przysporzy Ci dużych problemów.

Trudno pokazać kolejne kroki na zdjęciach, dlatego zapraszam Cię do dedykowanej grupy FB, w której pozostawiłam nagrania z czerwcowego wyzwania Jak zrobić makramowy kwietnik >>

kwietnik ze sznurka do powieszenia

Znowu, żeby nie zostawić Cię tutaj z kwitkiem, zachęcam do przygotowania sobie wszystkich materiałów i stanowiska pracy. Dzięki temu – w momencie, kiedy „odpalisz” ten mój wideo tutorial – masz gwarancję, że ZROBISZ, a nie tylko ZOBACZYSZ, jak zrobić taki kwietnik.

Zatem przygotuj sznurek, nożyczki i zwykły wieszak (tak! Taki z szafy lub łazienkowy na drzwi).

metalowy wieszak do makramywieszak do makramy

nożyczki do makramynożyczki do makramy

    1. Potnij sznurki na odpowiednie długości.
    2. Osiem długich odcinków złóż na pół i zwiąż jednym z krótszych.
    3. Tak przygotowany pęk sznurków przymocuj do wieszaka.
    4. Wieszak zawieś na drzwiach, krześle, uchwycie szafki – gdziekolwiek w domu!
    5. Chodzi o to, żeby zawiesić swoje „stanowisko pracy” tak, żeby obie dłonie mieć wolne do zaplatania.
    6. Włącz wideo tutorial…
    7. … i DO DZIEŁA!

Pamiętaj, żeby pochwalić się gotowym kwietnikiem, oznaczając #oplotki.

Tylko ostrzegam!
Makrama wciąga! I po udanym kwietniku zdecydowanie przyjdzie apetyt na więcej ☺

wyzwanie zrob makramowy kwietnikzapisz się na wyzwanie makramowy kwietnikwyzwanie oplotkipl jak zrobic makramowy kwietnik

Babia Tereska maluje kartki Tetu Art

Opowieść o pasji, czyli kartki malowane z miłością

Dzień dziecka to takie trochę nasze święto. Niby mamy już własne dzieci, niby rozpieszczamy je pierwszego czerwca zgrabnymi niespodziankami, ale trochę tego dziecka i w nas zawsze zostaje odrobina…

Dziś zapraszam Cię do opowieści o Mamie. Z okazji niedawnego Dnia Mamy i Dnia Dziecka.

Piękna opowieść o tym, jak miłość matki wraca, jak pasja dziecka zaraża, jak w tym chaosie naszego zabieganego świata można znaleźć czas na piękną relację. Oczywiście, z rękodziełem w tle.

tetu art kartki ręcznie malowane

Skąd pomysł na aktywizację babci?

Od wielu lat, właściwie od kiedy weszłam z babcią w relację dorosły – dorosły, dostrzegam babci pracowitość i zaangażowanie w organizację codziennych obowiązków. Babcia zawsze sprawia wrażenie, że ma mnóstwo zadań do wykonania, że jest zapracowana.

Też tak działałam długo, imponowało mi to. Z czasem zaczęłam jednak dostrzegać, że w życiu musi być czas i na odpoczynek, i na przyjemność (szczególnie na sprawianie sobie drobnych przyjemności każdego dnia, delektowanie się, radość), a także, jak ważne jest posiadanie marzeń, przekształcanie ich w cele i dążenie do ich realizacji.

I wtedy też zauważyłam, jak bardzo u babci brakuje tej przyjemności, tego momentu, kiedy jest się już naprawdę zadowolonym z siebie, można puścić napięcia i ciężary dnia i po prostu pobyć w tym stanie. I szybko przyszła mi refleksja, że mając 80 lat już chyba pora, żeby sobie na to pozwolić…

Za tym poszły kolejne przemyślenia i działania, bo babcia wtedy mieszkała w bardzo ciężkich warunkach, w mieszkaniu, które wymagało włożenia ogromnej ilości pracy na co dzień, palenia w piecu, podgrzewania wody do mycia… W takich warunkach, jeszcze w zagłębiu zimna w kraju, jak się siedzi zimą pod piecem w trzech wełnianych swetrach, to się nie myśli o relaksie.

„Starego drzewa się nie przesadza”. Z tym znanym powiedzeniem musiałam się zmierzyć, próbując odnaleźć dla babci nowe miejsce do mieszkania, bardziej sprzyjające, komfortowe, po prostu ludzkie. I to nawet nie chodziło o sceptycyzm osób z zewnątrz, tylko moje wewnętrzne rozterki. Co, jeśli „wyrwę” tę moją babcię z korzeniami i ona się w nowym miejscu nie odnajdzie, wpadnie w apatię, nie będzie miała znajomych miejsc, ludzi, celu. Postanowiłam więc dużo rozmawiać, nic nie forsować, i po około 2 latach takich rozmów się udało – przeprowadzka praktycznie na drugi koniec Polski, bo blisko rodziny, do nowego mieszkania. Okazało się na szczęście, że babcia bardzo szybko doceniła tę zmianę, a ja odetchnęłam z ulgą.

Teraz można było podsunąć jakiś pomysł, zasugerować aktywność, hobby, przyjemności. Pomyślałam o szkicowaniu, rysowaniu, bo wiem, że to była pasja babci od dziecka. Słyszałam od niej wiele historii na ten temat. Babcia też bardzo się realizuje w robieniu na drutach i szydełkowaniu, ale to była po prostu jej metoda na utrzymanie trójki dzieci i później wspomaganie wnuków, więc uznałam, że ta pierwsza część – rysowanie – będzie optymalna, bo z żadnym obowiązkiem się nie kojarzy.

tetu_art_babcia_Tereska

A skąd pomysł, by z tego zrobić „biznes”?

„Biznes”, czyli pomysł na rozpowszechnienie informacji o kartkach z możliwością ich kupienia? To jest naturalna konsekwencja tych moich odkryć na temat babci charakteru. Czyli w skrócie – konieczne było połączenie przyjemnego z pożytecznym, żeby naprawdę chciało się babci w to zaangażować. Pomyślałam, że musi to być trochę „praca” i musi być przydatne. Musi być komuś potrzebne, choćby po to, żeby oczy nacieszyć.

A wychodząc od mojej jednej babci, której chciałam sprawić przyjemność, zorientowałam się, że dotykam naprawdę istotnego społecznego problemu, jakim jest aktywność i aktywizacja osób starszych. Przy okazji rozwijania tego pomysłu dotarłam do raportu Infuture Institute, z którego wynika, że samotność osób starszych to jeden z pięciu najbardziej palących globalnych problemów. W połączeniu z informacją o „starzejącym się” społeczeństwie daje to naprawdę do myślenia. Według tego raportu do 2050 roku co trzeci mieszkaniec Europy będzie miał ponad 60 lat. Czyli, że dbając dziś o akceptację społeczną osób starszych, dbamy też o swój własny byt w całkiem przewidywalnej przyszłości. Jest to więc idea, którą po prostu warto ludzi zainteresować, warto otworzyć oczy na ten niedostrzegany potencjał.

W czym przejawia się potencjał osób starszych, którego my na co dzień nie dostrzegamy?

Można by wymienić wiele przykładów, począwszy od rynku pracy, gdzie akcentuje się potrzebę synergii, zachęca do tworzenia różnorodnych zespołów, jednak do tej całej różnorodności osoby starsze zwykle nie mają wstępu.

Ale tu bym się chciała skupić na pięknie i na emanacji jego poprzez rękodzieło. Fascynuje mnie bogactwo doświadczeń takich osób, stylów, które poznały, tylu zmian trendów, których za życia doświadczyły. I w tym wszystkim ich osobiste preferencje, sięgające być może 50, 60 70 lat wstecz. To jest tak niesamowity świat i tak niepowtarzalne kreacje mogą z niego powstać, różniące się od nowoczesnego rękodzieła tym nieopisanym czynnikiem. To jest ten mistyczny składnik, którym osobiście chciałabym zainteresować odbiorcę naszego przekazu – na stronie internetowej i na Instagramie, które stworzyłam pod to rękodzieło.

tetu art kartki malowane z kwiatami

Opowiedz nam coś więcej o tych kanałach.

Chętnie, bo to z kolei była dla mnie bardzo ciekawa, odkrywcza praca. Obiecałam babci, że te jej kartki będę promować i sprzedawać, więc pierwszym pomysłem dla mnie był oczywiście sklep internetowy. Dokształcanie się w zakresie przedsiębiorczości to właściwie moje hobby, więc jakiś tam plan sobie zrobiłam. Wiedziałam, że musi być określona grupa docelowa i taką grupą dla mnie są ludzie w młodym i średnim wieku, którym bliskie są idee rozważnego korzystania z zasobów, tj. ograniczenie korzystania z sieciówek na rzecz wyjątkowych, niepowtarzalnych rozwiązań.

Dla takiej grupy z pewnością sklep internetowy będzie przystępną formą zapoznania się, zaciekawienia rękodziełem. Wystarczy spojrzeć, co proponują twórcy słynnych koronek koniakowskich na stronie koniakow.com. To jest dla mnie fenomen, eksplozja doznań, ze względu na połączenie ich tradycyjnych korzeni z bardzo współczesnym wykorzystaniem i formą zaprezentowania.

Poszłam na całość i postawiłam stronę sama, korzystając z szablonów WordPress i wtyczki WooCommerce, więc dodatkowo cały proces wdrażania tego był dla mnie frajdą, odkrywaniem nowych rzeczy.

Pomysł z Instagramem pojawił się przypadkiem, w momencie kiedy zdecydowałam się skasować swoje dotychczasowe prywatne konto i zastanawiałam się nad tym, po co mi w ogóle profil na Instagramie. Szybko doszłam do wniosku, że mnie pewnie się nie przyda, ale za to mojej babci tak! Na stronie mam zdjęcia kartek jako produktów, napisałam też parę słów na temat tego, co za tym wszystkim stoi, ale taką naprawdę subtelną i przyjazną formą budowania zainteresowania tematem okazała się możliwość publikowania treści i opowiadania kontekstu w niezobowiązującej formie. Społeczność Instagrama, skupiona wokół rękodzieła polskiego i fotografowania, też bardzo zachęca do otwierania się. Dopiero się tam rozkręcam i trudno mówić o popularności, ale czuję, że jest to bardzo przyjazne miejsce, gdzie Ci twórcy wzajemnie się doceniają, motywują.

Na jakich dodatkowych wspomnianych przekazach Ci zależy? Co to ma być za komunikat?

Publikuję na przykład zdjęcia przyrody, natury, która mnie w danym momencie zachwyciła, a jednocześnie jest od zawsze fascynacją mojej babci i źródłem jej inspiracji dla tych właśnie małych form rękodzieła w postaci kartek. Zależy mi na przekazaniu tego źródła inspiracji w czystej formie, a jednocześnie niezobowiązującej: „Hej, zobaczcie, ile piękna jest obok na co dzień, i jest takie dostępne – na wyciągnięcie ręki”.

Jest jeszcze jeden motyw, który miałam od początku na myśli. Pracuję małymi krokami, aby też przebijał z tego internetowego przekazu. To jest absolutna i niepowtarzalna wyjątkowość chwili, kiedy darujesz komuś lub otrzymujesz od kogoś taki wyjątkowy upominek, jakim jest ręcznie wykonana kartka. Zrobiłam ostatnio taki eksperyment na święta – wysłałam do kilkorga znajomych kartki zapisane życzeniami. To były zwykłe kartki z papierniczego, ładne, ale takie, jakich wiele. Odzew był po prostu fantastyczny. Ludzie do mnie dzwonili tak przeszczęśliwi, wdzięczni… W tej atmosferze nawiązywały się od razu bardzo serdeczne rozmowy. Mam wrażenie, że nikt się dziś nie spodziewa takiego miłego gestu. Aż strach pomyśleć, co będzie, jak zrobimy ten eksperyment z niepowtarzalną, ręcznie przygotowaną kartką! Sądzę, że by dech zaparło takiemu odbiorcy prezentu.

Jakie jeszcze formy rękodzieła babcia Teresa trzyma w rękawie?

Na przykład o przyrodzie powstało wiele wierszy z rąk mojej babci 🙂

Takie krótkie teksty można też znaleźć na stronie Tetu-art.pl w postaci wkładek do kartki, jeśli ktoś chciałby uzupełnić swoją kartkę ręcznie napisanym przez babcię tekstem. Dla mnie chyba najciekawszym elementem tego dodatku jest sama forma, czyli ten kaligraficzny styl pisania, którego dzieci uczyły się w szkołach kilkadziesiąt lat temu, a teraz zupełnie nam nieznany.

Wspominałam też o szydełkowaniu, robieniu na drutach. Na zaprezentowanie tego może przyjdzie też czas, a może nie… Na razie skupiamy się z babcią na rysowaniu, które jej daje największą radość i poczucie spełnienia w tym momencie życia.

tetu art wiersze babci teresy

Skąd w ogóle pomysł na nazwę Tetu?

Babcia mi się zwierzyła, że na nią kiedyś mówili „Tetuchna”. Jeszcze w czasach dzieciństwa. I to mi tak wybrzmiało ładnie, tak mi się spodobało, że postanowiłam nadać temu pomysłowi właśnie taki motyw przewodni.

Gdzie znaleźć, gdzie obejrzeć rękodzieło babci Tereski?

Ta wspomniana strona internetowa, którą tworzyłam w pocie czoła, jest pod adresem tetu-art.pl. Profil na Instagramie to: tetu_art. Na tych kanałach się obecnie skupiam. Zapraszam serdecznie do obejrzenia i do kontaktu. Utworzyłam na te potrzeby również adres mailowy kontakt@tetu-art.pl.

tetu art kartki recznie malowane (1)

POZNAJ 10 KROKÓW, KTÓRE UŁATWIĄ CI START

Przerażenie paraliżuje Twoje kroki w kierunku prowadzenia własnych warsztatów rękodzieła?

Szkoda czasu na nadmierne zamartwianie się. Poniżej zebrałam 10 kroków, które mogą ułatwić Ci start.

Czytaj lub słuchaj:

1. Zastanów się nad motywem przewodnim warsztatu. Jasno określ, kto będzie jego odbiorcą, co będzie tematem, jaki będzie efekt i dlaczego ktoś miałby z takiego warsztatu skorzystać.

2. Wyznacz najważniejsze punkty warsztatu. Stwórz plan spotkania krok po kroku. Zastanów się, czego dokładnie nauczysz uczestników, jakie umiejętności muszą opanować, aby ukończyć swoje prace, jakie umiejętności są im potrzebne, aby móc w pełni skorzystać z warsztatu. Jeżeli jesteś w stanie, wybieraj te propozycje, które są jak najprostsze – na trudne przyjdzie czas, kiedy nabierzesz pewności siebie wynikającej z doświadczenia.

3. Zrób listę materiałów, przygotuj zestaw materiałów dla jednego uczestnika i instrukcję stworzoną na potrzeby tego warsztatu. Przetestuj zestaw samodzielnie lub z kimś zaufanym, kto krytycznie podpowie, czy jest „udany”.

4. Wybierz lokalizację warsztatu. Sprawdź koszty, dojazd. Warto przetestować taki warsztat z grupą znajomych, aby sprawdzić, czy może jest coś, czego nie bierzesz pod uwagę, a jednak warto by było.

5. Zastanów się, w jaki sposób uczestnicy będą rezerwować swoje miejsca (polecam płatność z góry, która zapewnia wysoką frekwencję). Zdecyduj, ile osób minimalnie i maksymalnie powinno wziąć udział w warsztacie. Poinformuj, czy istnieje możliwość odwołania swojego udziału lub zwrotu należności itd.

6. Podgrzewaj atmosferę przed warsztatem – informuj o materiałach, dziel się informacjami odnośnie miejsca (gdzie zaparkować, jak się ubrać, czy będzie chłodno, czy ciepło, czy będzie możliwość skorzystania z poczęstunku/napojów). Zadecyduj, w jaki sposób będziesz się kontaktować z uczestnikami (na wypadek np. zmiany godziny warsztatu warto pozostać w aktywnym kontakcie): czy będą to e-maile, czy Messenger, czy może posty informacyjne w  formacie wydarzenia na Facebooku. Warto zadecydować o tym na długo przed faktyczną potrzebą użycia któregokolwiek z tych kanałów komunikacji.

7. Zadbaj o to, aby  w dniu warsztatu nic Cię nie rozpraszało. Skup się na tym, aby Twój warsztat był po prostu wspaniały (nie tylko dla uczestników, ale i dla Ciebie). Wybierz datę, która nie jest poprzedzona trudnymi wydarzeniami, godzinę, która zapewnia zarówno Tobie, jak i uczestnikom komfort. Duża porcja przygotowania ułatwi Ci przeprowadzenie EPICKIEGO warsztatu, który podziała nie tylko jak najlepsza reklama, ale też doda Ci pewności siebie i zachęci do projektowania coraz dłuższych, bardziej zaawansowanych scenariuszy spotkań.

8. Poproś o opinię i o podzielenie się informacją o Twoich warsztatach ze znajomymi. Zadbaj o fajne fotografie, poproś o ich udostępnianie. Warto poprosić o pisemną opinię dzień lub dwa bezpośrednio po warsztacie, a za zgodą autora udostępniać taką opinię kolejnym zainteresowanym (możesz też użyć opcji recenzji na Facebooku).

9. Słuchaj krytyki. Zadbaj o przyjazną atmosferę i wprost pytaj, co się NIE PODOBAŁO – tylko po to, aby móc ulepszać, poprawiać swoje warsztaty. Serdecznie dziękuj za wszystkie krytyczne uwagi. To one sprawiają, że każde kolejne spotkanie może być jeszcze lepsze.

10. BAW SIĘ! Dzielisz się najpiękniejszym, co masz w sobie! Zadbaj, aby takie warsztaty ładowały również Twoje baterie, aby dawały Ci możliwość rozwoju. Nie rób niczego wbrew sobie i szanuj swoje granice. Jasna komunikacja i świadomość, że to Ty decydujesz, jak warsztaty będą wyglądały, dają Ci możliwość pracy na podstawie Twoich mocnych stron.

Każdy z podpunktów rozbij na małe, łatwe do wykonania zadania. Koniecznie sprawdź inne oplotkowe teksty na blogu, podcasty, filmy na YouTube. Wiele wymienionych powyżej zadań opisałam w nich z dużą dozą szczegółowości.

Zapraszam aby zajrzeć do miejsca, do miejsca w którym zbieram na bieżąco wszystkie materiały o warsztatach, zapraszam do wpisu: Jak prowadzić warsztaty rękodzieła.

A może chcesz prowadzić takie warsztaty? A może chcesz je prowadzić po mistrzowsku? Sprawdź nasz kurs:

W 8 modułach głównych oraz bonusach, które mniej więcej co miesiąc wskakują na platformę (w tym również masterclassy i sesje Q&A na żywo) zebrałam masę swoich doświadczeń, ale również tricków, które sprawdziły się na moich warsztatach oraz wiedzę na temat tego jak uczyć innych (w tym dorosłych). Materiały przyogotowane w formie nagrań video, plus nagrania audio sesji Q&A, plus workbook, który pozowli zanotowac wszystkie Twoje pomysły, uporządkować wiedzę i stanie się jednym z narzędzi do ulepszania Twoich warsztatów.

Kurs napakowany wiedzą praktyczną (choć i odrobina teorii się znajdzie ;P) – kliknij grafikę powyżej, by przejść do strony ze szczegółami – znajdziesz tam również opinie uczestniczek kursu.

Jeżeli nie wiesz, czy już masz w sobie gotowość do kursu – zawsze możesz zapisać się na listę osób zainteresowanych prowadzeniem warsztatów po pro-tipy i materiały w tej tematyce:

CO ROBIĆ, ABY PRODUKTYWNIE WYKORZYSTAĆ CZAS NA KWARANTANNIE

Jak produktywnie wykorzystać czas na kwarantannie

Martwimy się o bliskich. Żonglujemy między rolą nauczycielki naszych dzieci, kucharki, pani od sprzątania, domowej pomocy psychologicznej.

W tym wszystkim próbujemy zrobić coś dla siebie lub dla swojego biznesu.

Nie da się ukryć. Jest ciężko.

produktywnie na kwarantannie

Co więc można zrobić, żeby nie dopadało nas poczucie, że nie robimy nic?

Ale jednocześnie robić to, co uda się wcisnąć między logistykę codzienności?

Promować! Dzielić się ze światem tym, co mamy! Wychodzić z ukrycia!

Jeżeli czujesz, że dla Ciebie również to nie czas na nowe kolekcje produktów, zdecydowanie nie pora na przesiadywanie przed komputerem, a Twoja głowa po prostu nie potrafi się skupić w tym chaosie tak, jak wcześniej – mam coś dla Ciebie.

produktywnie na kwarantannie

Pinterest.

Tak!

Nawet jeżeli jeszcze nie znasz tego narzędzia, to zdecydowanie polecam je Twojej uwadze WŁAŚNIE TERAZ. Kiedy czasu jak na lekarstwo, o skupienie ciężko, a ilość dodatkowych zadań sprawia, że znowu Twoje rękodzieło schodzi na dalszy plan.

produktywnie na kwarantannie

Wszystko, czego potrzebujesz to kilka momentów, żeby zobaczyć wideo, w którym wyjaśniam, jak bezpłatnie promować rękodzieło dzięki platformie Pinterest.

A potem?!

Wystarczy dosłownie minuta dziennie, żeby efekty Twoich działań były zauważalne i przybierały na sile jak kula śniegowa.

produktywnie na kwarantannie

Dlaczego?

Bo Pinterest w przeciwieństwie do Facebooka i Instagrama – to NIE JEST MEDIUM SPOŁECZNOŚCIOWE. Tam nie ma milionów postów, które po chwili przepadają w feedzie. Pinterest to wyszukiwarka graficzna, więc jeżeli Twój klient będzie szukał dokładnie tego, co oferujesz, to prędzej czy później Cię znajdzie! Być może nawet dzięki jednej publikacji Pina (bo tak nazywa się fotki, które tam umieszczasz wraz z odpowiednim opisem).

produktywnie na kwarantannie

W tym wideo wyjaśniam, jak przy minimalnych nakładach pracy uzyskać optymalne efekty. Daję Ci mój osobisty patent na generowanie ruchu i kierowanie go do sklepu z rękodziełem, strony, bloga, podcastu. Ty też możesz wykorzystać tę strategię. Jedyne, czego potrzebujesz to chwila dziennie.

produktywnie na kwarantannie

Zaciekawiona?

Tutaj pobierzesz bezpłatny wideo tutorial „Jak promować rękodzieło na Pinterest” >>

   

DLACZEGO WSPIERAM TWÓRCÓW RĘKODZIEŁA W BEZPŁATNEJ GRUPIE NA FB

Pamiętasz to uczucie, kiedy udało Ci się kupić odlotowe buty na wyprzedaży?Albo jeszcze lepiej – kiedy dostałaś drugą parę gratis, bo akurat wybrałaś się na zakupy w urodziny i taka promocja obowiązywała w sklepie?Fajne uczucie, prawda? Raczej polubiłaś ten sklep albo sprzedawcę. 😉

A zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego wiele sklepów wysyłkowych pozwala Ci przymierzyć np. buty i w razie czego zwrócić bez dodatkowych kosztów? Dlaczego dostajesz od nich wysyłkę właściwie za darmo?

Dobrze się domyślasz. Kiedy już założysz te wymarzone buty na stopy, raczej nie będziesz chciała ich odesłać tam, skąd przyszły. 😉

Wychodzę z podobnego założenia. 

Zanim sprzedam, daję próbkę.

– Jak to? Rozdajesz wiedzę za darmo?! – wykrzyknęła koleżanka z mastermindu (naszej grupy do burzy mózgów między koleżankami-przedsiębiorczyniami z zupełnie innych branż niż handmade).

– Oczywiście! Wiem, że część z tych osób wróci po więcej. Wiedzieć coś a wdrożyć to dwie różne historie – odpowiedziałam jej.

Tak właściwie w skrócie wygląda biznesowa misja grupy na FB. Dzielę się w niej aktualną wiedzą i doświadczeniem z zakresu prowadzenia rękodzielniczej działalności zarobkowej. Ciągle nowe treści. Dostępne przez krótki czas bezpłatnie. Te najbardziej wartościowe (w ocenie członków grupy) trafiają później do biblioteki AKADEMII RĘKODZIELNIKA (tutaj przeczytasz więcej o tym programie >>).

Wiedza jest wszędzie. Wiele z tego, czego nauczam, sama nauczyłam się od mojej mentorki biznesowej  w online MBA (tutaj przeczytasz więcej >>) albo po prostu (trochę bardziej kosztownie) nauczyłam się na własnych błędach.

Wiedza tajemna z pewnością to nie jest. Ale, jak wspomniałam, wiedzieć a WDROŻYĆ to dwie różne bajki.

Wiem, że nie każdy, kto zaczyna przygodę z przedsiębiorczością rękodzielniczą, ma duże zasoby finansowe na inwestowanie w rozwój swoich kompetencji. Byłam w tym samym miejscu. Sama pamiętam setki bezpłatnych webinarów i tutoriali na YouTube, które przewertowałam, aby w końcu trafić na moją mentorkę biznesową. Dopóki miałam tonę entuzjazmu początkującego pasjonata, wystarczała bezpłatna wiedza. W momencie kiedy zdecydowałam, że rękodzielniczy biznes chcę robić na poważnie, zadbałam o nawyk korzystania ze wsparcia merytorycznego osób, które są tam, gdzie ja chciałabym być.

Zgodnie z tym, czego sama doświadczyłam (ogromna hojność ze strony mojej mentorki), dzielę się wiedzą bezpłatnie. Natomiast swój czas, osobistą uwagę i możliwość jeszcze szybszej drogi od przedsiębiorczego punktu A do B daję klientkom, które gotowe są na poważnie zacząć zarabiać na rękodziele. Płatne programy wsparcia to praktyczne wdrażanie, aby osiągać założone cele, a bezpłatne – solidne porcje wiedzy.

Dlatego, nie przeciągając, zapraszam Cię po to wszystko, czego nauczyłam się, prowadząc rękodzielniczą działalność zarobkową (jak OPLOTKI).

Wskakuj do bezpłatnej grupy na Facebooku „OPLOTKI & Friends – Jak zarabiać na rękodziele”. Tutaj znajdziesz bezpośredni link >>

Czy promowanie swojego rękodzieła w dobie kryzysu ma sens?

Jeśli zastanawiasz się, jak promować rękodzieło w czasie kryzysu, mam dla Ciebie podpowiedź.

Dokładnie tak samo albo nawet intensywniej niż normalnie!

Wierzę, że rękodzieło niejednej osobie uratowało zdrowie psychiczne. Zwłaszcza w tym przedziwnym czasie kwarantanny, samoizolacji, tęsknoty za bliskimi…

Dlatego uważam, że tym bardziej naszym OBOWIĄZKIEM – jako twórców rękodzieła – jest DAĆ SIĘ ODNALEŹĆ w sieci.

Wiem,  produkowanie postów na Facebooku i Instagramie przynosi coraz mniejsze efekty.  Posty giną w feedzie i następnego dnia już nikt nie pamięta Twojej misternie projektowanej grafiki.

Rozumiem Cię. W zespole OPLOTKI sam Facebook to jeden pełny etat pracy!

Dlatego polecam Twojej uwadze platformę Pinterest. Pisałam już o niej więcej tutaj >>

Nie będę powtarzać, ale zachęcam Cię do jej wykorzystania szczególnie teraz.

(Jeżeli jeszcze nie wykorzystywałaś tego medium strategicznie, przyda Ci się ten krótki wideo tutorial >>).

Pinterest to bardziej wyszukiwarka graficzna niż social medium. I co z tego?

Jedna cenna informacja: Twoi klienci SZUKAJĄ Twojej treści, a nie bezmyślnie przewijają feed. ☺

Jeżeli strategicznie opiszesz swoje grafiki, będą żyły właściwie w nieskończoność (w przeciwieństwie do „znikających” postów na FB czy Instagramie).

Dobrze stworzone treści na Pinterest ROSNĄ z czasem.

Zaintrygowałam?

Mam nadzieję!

Wskakuj tutaj >> po wideo tutorial, który pokaże Ci, jak możesz wykorzystać Pinterest do promocji swojego rękodzieła!

I pamiętaj!

Twoje rękodzieło jest teraz potrzebne bardziej niż kiedykolwiek wcześniej!

Może właśnie teraz ktoś tam szuka kreatywnego sposobu na oderwanie się od zmartwień codzienności i w pięknych, misternych przedmiotach pełnych uważności i godzin serca odnajdzie drugiego człowieka. ☺

Nie chowaj siebie i swojej twórczości!

Teraz jest szczególny czas, aby ją pokazywać!

Agnieszka

CO MOŻESZ ZROBIĆ DLA SWOJEGO BIZNESU, KIEDY WOKÓŁ SZALEJE PANDEMIA?

W dniu 27 marca 2020 udostępniłam wideo warsztat na temat przygotowania swojego biznesu na recesję >> https://youtu.be/zgs7YAh6Gww

Zebrałam najważniejsze myśli z tego wideo warsztatu w formie pisanej.

handmade a koronawirus

Po pierwsze – oszacuj, na czym stoisz

Choć niektórzy liderzy próbują wmawiać nam, że obecna sytuacja „to nic takiego”, chyba wszyscy czujemy, że jednak jest poważnie. Zamartwianie się i panika to druga skrajność. Jedno, co z pewnością może nam pomóc, to solidna porcja merytorycznej wiedzy.

Obserwacja mediów o ugruntowanej pozycji, różnorodność źródeł – to metoda, która pozwoli Ci reagować na sprawdzone fakty, a nie wpadać w popłoch poprzez tzw. fake newsy.

Sprawdź, w jakiej kondycji jest Twoja działalność i czy finansowo jesteś w stanie przetrwać scenariusze optymistyczne (kwarantanna potrwa jeszcze kilka tygodni) i pesymistyczne (potrwa kilka miesięcy).

W każdej z sytuacji możesz założyć, a właściwie po prostu przeliczyć, czy „dasz radę” czy może „pójdziesz z torbami”.

Nie bój się odpowiedzi na to pytanie!

Czasem lepiej wiedzieć, że w długi zaczniesz wpadać po miesiącu, niż udawać, że rzeczywistość w jakiś magiczny sposób Cię ominie.

Może okaże się, że nie jest tak źle. A nawet jeśli… możesz zareagować!

Po drugie – decyduj. Szybko. 

No właśnie. Nawet najgorszy scenariusz to nie jest powód do paraliżu.

Nie warto chować się pod kołdrę.

Za to zdecydowanie warto podejmować szybkie decyzje. Nawet na bazie skąpej wiedzy lub przewidywań, które mogą, ale nie muszą się sprawdzić. Postawa proaktywna, zamiast biernego obserwowania tego, co wokół, zdecydowanie może „uratować” naszą biznesową skórę. Może zmiana strategii, ograniczenie wydatków, inwestycja w produkt, który odpowie na aktualne potrzeby naszych klientów, okaże się strzałem w dziesiątkę?

To może być Twoje biznesowe „być albo nie być”.

Wyobraź sobie właściciela pracowni szycia, który ignoruje zakazy, udaje, że „nic się nie stało” i w ofercie pozostawia takie warsztaty.

Nie tylko nikt nie przychodzi, ale sam rękodzielnik zyskuje złą sławę. A kiedy pył powirusowy opadnie, raczej nie będzie notował zbyt wielkich tłumów.

Po trzecie – komunikuj (się) 

A co, jeśli ten sam właściciel pracowni ją zamyka? Albo jeszcze lepiej – zamyka siebie w niej? I szyje jak szalony maseczki, które odwozi do szpitali? A co, jeśli w wolnych chwilach KOMUNIKUJE swoim klientom, ze pracownia zamknięta (bo szyje jak szalony te maseczki). A co, jeśli trzaska live’y na FB, jak szyje te maseczki, i jeszcze na dodatek uczy innych, jak to robić, nawołując do akcji #zostanwdomu?

Rozumiesz, w jakim kierunku pędzą moje myśli?

Ten sam właściciel pracowni. Ta sama pracownia. Ten sam czynsz, który jakoś sam nie chce się zapłacić…

Tylko sytuacja / wizerunek / poczucie sprawczości / duma / wsparcie społeczności …zuuuupełnie inne!

Pamiętaj!

Jeżeli jesteś twórcą rękodzieła i myślisz o sobie: “Co ja tam mogę w walce z Koronawirusem. Jestem jak taki Dawid w walce z Goliatem…”, to przypomnij sobie, kto tę epicką, nierówną walkę wygrał.

A co najważniejsze – DZIAŁAJ!

Otocz się przyjaznym wsparciem bratnich dusz, które nie pozwolą załamać rąk i zmotywują do aktywności. I pamiętaj:

Pewnie wszyscy odnotujemy straty (już ze strachem spoglądam na prognozy i opłakuję ambitne plany warsztatowe, które ekipa OPLOTKI snuła w styczniu tego roku), ale tylko od nas zależy, czy na sercu i w duszy wyjdziemy z całej tej koronawirusowej przygody bogatsi.

Po więcej zapraszam Cię do nagrania:

27 marca udostępniłam wideo warsztat na ten temat, o tutaj https://youtu.be/zgs7YAh6Gww

JAK WYBRAĆ TEMAT WARSZTATÓW RĘKODZIELNICZYCH, BY PRZYCIĄGNĄĆ UCZESTNIKÓW?

Kiedy podejmujesz decyzję o prowadzeniu warsztatów rękodzielniczych, zapewne zmagasz się z wyzwaniem, który temat wybrać, od czego zacząć. Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie, warto rozważyć kilka kwestii.

1. PODSTAWOWE ELEMENTY ZWIĄZANE Z TWOJĄ TECHNIKĄ

Wiele technik wymaga zaawansowanych umiejętności, specjalistycznej pracowni lub wiąże się z dużymi kosztami. Przemyśl, czy Twoja technika posiada tego typu „utrudnienia”. Dla przykładu – warsztaty ceramiki same w sobie nie wymagają zaawansowanych umiejętności ani nie generują dużych kosztów, jednak konieczność wypalania w specjalistycznym piecu sprawia, że pojawia się albo potrzeba transportu prac (do pieca) albo inwestycja we własną pracownię. Charakter takich warsztatów rękodzielniczych wyklucza również przeprowadzenie ich w kafejkach czy też w kawiarniach i raczej wymaga miejsca, w którym można trochę „pobrudzić”.

oplotki jaki temat warsztatów rękodzielniczych wybrać

Zastanów się, czy Twoja technika jest mobilna, czy wiąże się z różnego rodzaju „utrudnieniami” w prowadzeniu warsztatów rękodzielniczych. Takie „utrudnienie” może okazać się paradoksalnie Twoją „przewagą rynkową”, ponieważ może po prostu podwyższać próg wejścia na rynek Twojej potencjalnej konkurencji. Jeżeli posiadasz własną pracownię ceramiczną wyposażoną w piec, automatycznie zyskujesz przewagę nad tymi twórcami, którzy jej nie mają – rozumiesz, do czego zmierzam?

oplotki jaki temat warsztatów rękodzielniczych wybrać

To ważne, zwłaszcza z punktu widzenia uczestników, których nie chcesz narazić na poczucie, że warsztat był w jakikolwiek sposób niekompletny (wyobraź sobie warsztat ceramiczny, po którego zakończeniu okazuje się, że wypał pracy – i tym samym jej zachowanie – jest niemożliwe…).

2. UMIEJĘTNOŚCI TWOICH UCZNIÓW

Weź pod uwagę fakt, że uczestnicy warsztatów zaczynają od konkretnego poziomu umiejętności. W zależności od tego, do jakiej grupy docelowej kierujesz swoje warsztaty rękodzielnicze, warto zastanowić się, czy to Ty nauczysz ich konkretnych kroków, czy będziesz zakładać, że któreś z nich opanowali już wcześniej.

Zastanów się:

– czy możesz uczyć kolejnych umiejętności równolegle, czy też, aby opanować dany krok, potrzebne jest opanowanie poprzedniego?

– ile czasu zajmie osobie początkującej opanowanie danej umiejętności?

– czy dane umiejętności można w całości opanować podczas warsztatu, czy wymagana jest praca własna w domu?

Pamiętaj, że nie chodzi tutaj o nauczenie wszystkiego, co wiesz i potrafisz. Chodzi raczej o przeprowadzenie warsztatu w taki sposób, aby uczestnik osiągnął konkretny, pożądany efekt albo stworzył konkretny produkt.

oplotki jaki temat warsztatów rękodzielniczych wybrać

Zauważyłam, że uczestnicy moich warsztatów rękodzielniczych zapamiętują najwięcej, kiedy nie „przytłaczam” ich wiedzą. Paradoksalnie – im mniej próbuję ich nauczyć, tym więcej się uczą. Kiedy usiłowałam upchnąć w jednym warsztacie wszystko, co tylko mogłam, uczestnicy wychodzili sfrustrowani ilością umiejętności, które jeszcze pozostały im do opanowania. Teraz skupiam się na opanowaniu niewielu umiejętności, ale za to z gwarancją, że uczestnicy opanują je na pewno. To działa bardzo motywująco i dodatkowo zachęca do pracy w domu i kontynuowania rozwoju w kierunku danej techniki.

3. MIEJSCE WARSZTATU RĘKODZIELNICZEGO

Czy masz możliwość prowadzenia warsztatu w stałej lokalizacji?

Daje Ci to możliwość wprowadzenia do scenariusza warsztatu rękodzielniczego zaproszenia do zakupu materiałów lub do „odwiedzin” powarsztatowych, co buduje większe zaufanie. Dodatkowo gwarantuje uczestnikom poczucie bezpieczeństwa, że nawet jeżeli nie zdążą dokończyć pracy, zawsze mogą do niej wrócić podczas kolejnego warsztatu.

oplotki jaki temat warsztatów rękodzielniczych wybrać

Dodatkowo – jeżeli jest to Twoja pracownia lub przestrzeń warsztatowa – możesz z większą łatwością odpowiadać na pytania dotyczące zagadnień związanych z Twoją techniką, nawet jeśli nie omawiasz ich bezpośrednio podczas warsztatu. Łatwiej będzie Ci też pokazać przykłady gotowych prac, bez potrzeby transportowania ich każdorazowo na miejsce warsztatu.

Czy miejsce warsztatowe będzie wyposażone w narzędzia, odpowiednie oświetlenie, wentylację i odpowiednie środki bezpieczeństwa?

W przypadku warsztatów dziergania dodatkowa para drutów i kilka motków wełny nie stanowi problemu, jednak w przypadku np. warsztatów wikliny kolejny zestaw „witek”, pojemników na wodę, spryskiwaczy, nożyków i innych akcesoriów może znacznie utrudnić pracę.

Ilu uczestników jesteś w stanie pomieścić?

Może się wydawać, że im więcej uczestników, tym lepiej (z punktu widzenia potencjalnego zysku) jednak prowadzenie (i udział) warsztatów w przepełnionej, ciasnej sali, znacznie obniży ich jakość.

Pamiętaj również, że w przypadku dużych grup, zwiększa się prawdopodobieństwo, że kilka osób nie dotrze na warsztat. Ale co jednak będzie, kiedy wyjątkowo pojawią się wszyscy, a Ty przyjmiesz więcej zapisów, niż sala jest w stanie pomieścić?

Warto świadomie zadecydować, ilu uczestników realnie chcesz przyjąć na warsztat. Może scenariusz warsztatu wymaga więcej indywidualnej uwagi, a może po prostu ważny jest intymny charakter takiego spotkania. To Ty decydujesz, czy niewielka grupa będzie mogła porozmawiać podczas wspólnej twórczości, czy też duża grupa podzieli się na małe podgrupy, które właściwie po krótkiej chwili „żyją własnym życiem”.

Warto komunikować rozmiar grupy – są uczestnicy, którzy podczas wyboru warsztatu kierują się właśnie tym, jak duża jest grupa, a co za tym idzie, jak duży dostęp mają do Ciebie.

4. POZIOM UMIEJĘTNOŚCI UCZESTNIKÓW

Warto zdecydować, jaki będzie poziom zaawansowania Twoich warsztatów. Nie warto oczekiwać, że z kompletnie początkujących amatorów danej techniki zamienisz w zaawansowanych artystów w ciągu trzygodzinnego warsztatu. Warto dokładnie komunikować, jakie podstawowe umiejętności są wymagane lub że nie wymagane są jakiekolwiek umiejętności (w przypadku warsztatów dla początkujących).

Wybierz coś, co uczestnicy rzeczywiście będą chcieli zrobić.

oplotki jaki temat warsztatów rękodzielniczych wybrać

Warto wybrać temat, o który uczestnicy pytają lub jest w jakiś sposób popularny, przydatny itp. Im większa motywacja uczestników, tym bardziej produktywny będzie warsztat i tym chętniej opanują daną technikę, a co za tym idzie, będą polecać Twoje warsztaty dalej.

5. CO JEST POPULARNE

Jeżeli jesteś w stanie zaproponować taki temat warsztatu, który jest aktualnie modny, i w ten sposób zaprezentować swoją technikę – zawsze będzie Ci łatwiej zachęcić do udziału w spotkaniu.

Warto sprawdzić, jakie są trendy kolorystyczne, jakie królują kształty i faktury w wystroju wnętrz lub biżuterii. Dzięki temu łatwiej będzie Ci promować warsztaty.

oplotki jaki temat warsztatów rękodzielniczych wybrać

Z drugiej strony – warto sprawdzić, czy przypadkiem w bliskim sąsiedztwie ktoś nie proponuje konkurencyjnych tematów.

6. KONKURENCJA MOŻE POMÓC

A co w sytuacji, kiedy w bliskim sąsiedztwie ktoś już proponuje warsztaty rękodzieła w Twojej technice?

Wykorzystaj to na swoją korzyść. Sprawdź, czy jesteś w stanie uzupełnić w jakiś sposób ofertę. Nie ma sensu konkurować ceną (bo to „wyścig do dna”), ale możesz pomyśleć, w jaki sposób Twoje warsztaty mogą być ciekawsze, bardziej pełne. Jeżeli możesz zapewnić jeszcze bardziej atrakcyjną formułę (choćby miało to być dodanie przerwy na pyszne ciastko), z pewnością  szybko zyskasz grono fanów. Warto również sprawdzić ofertę „konkurencji”, bo może się okazać, że uzupełniasz ją np. pod względem prowadzenia warsztatów wprowadzających albo przygotowujących do kursów konkurencji. Lub wręcz przeciwnie: możesz zaproponować bardziej wyszukane, zaawansowane tematy, bo Twoja konkurencja uczy podstaw.

7. PORY ROKU

Nie przeocz ważnych świąt, pór roku. Weź pod uwagę sezonowość, która króluje w danej technice. O ile nie będę tutaj bardzo odkrywcza, nazywając listopad początkiem  bożonarodzeniowego boomu na dekoracje świąteczne, może się okazać, że Twoja technika posiada dodatkowe pory, które wpływają na bardziej lub mniej wzmożone zainteresowanie Twoimi warsztatami.

oplotki jaki temat warsztatów rękodzielniczych wybrać

W przypadku dziergania zdecydowany sezon na warsztaty to wrzesień i październik, kiedy za oknem robi się coraz zimniej. Mamy wtedy większą ochotę zaszyć się pod samodzielnie wydzierganym kocem lub otulić szyję szydełkowymi szalami.

Mam nadzieję, że wybór tematu Twoich warsztatów rękodzieła będzie – dzięki tym kilku sugestiom – nieco łatwiejszy.

Zachęcam Cię również do przeczytania innych wpisów – odnosniki do nich znajdziesz tutaj: Jak prowadzić warsztaty rękodzieła .

Jeżeli masz jakiekolwiek pytania – śmiało pisz:

agnieszka@oplotki.pl

Jeżeli chcesz dołączyć do grona nieziemskiej ekipy rękodzielniczek prowadzących warsztaty po mistrzowsku, koniecznie wskocz na stronę kursu: Prowadź Warsztaty Rękodzieła po Mistrzowsku

W 8 modułach głównych oraz bonusach, które mniej więcej co miesiąc wskakują na platformę (w tym również masterclassy i sesje Q&A na żywo) zebrałam masę swoich doświadczeń, ale również tricków, które sprawdziły się na moich warsztatach oraz wiedzę na temat tego jak uczyć innych (w tym dorosłych). Materiały przyogotowane w formie nagrań video, plus nagrania audio sesji Q&A, plus workbook, który pozowli zanotowac wszystkie Twoje pomysły, uporządkować wiedzę i stanie się jednym z narzędzi do ulepszania Twoich warsztatów.

Kurs napakowany wiedzą praktyczną (choć i odrobina teorii się znajdzie ;P) – kliknij grafikę powyżej, by przejść do strony ze szczegółami – znajdziesz tam również opinie uczestniczek kursu.

Jeżeli nie wiesz, czy już masz w sobie gotowość do kursu – zawsze możesz zapisać się na listę osób zainteresowanych prowadzeniem warsztatów po pro-tipy i materiały w tej tematyce:

Masz dosyć narzuconych definicji szczęścia?

POZNAJ SEKRET SUKCESU NA WŁASNYCH WARUNKACH

i bądź pierwszą osobą, która przeczyta książkę

OPLOTKI. SUKCES HANDMADE.

Książka, w której zawarłam lekcje i wskazówki, jak zbudować własną definicję sukcesu na bazie mojej wyboistej drogi.

Porcja skondensowanej wiedzy w cenie dostosowanej do każdego budżetu.

Treść, którą pochłoniesz przy parującym kubku w ulubionym fotelu, w dowolnym miejscu i czasie.

Jak prowadzić warsztaty rękodzieła, kiedy koronawirus sabotuje Twoją działalność handmade?

Wszyscy siedzimy w domach.

Takie czasy.

Możemy załamać ręce i lamentować, że nasza działalność, finanse, CAŁA RZECZYWISTOŚĆ zrobiła potrójne salto i wylądowała w kałuży chaosu.

Możemy.

Ale możemy też zakasać rękawy, zrobić krok w tył i spróbować jakoś odnaleźć się w tej przedziwacznej, niepewnej rzeczywistości…  A jak się to ma do biznesu rękodzieła?

Jeżeli tak, jak zespół OPLOTKi, który na co dzień żyje z prowadzenia warsztatów stacjonarnych, odczuwasz ból koronaprzekleństwa, może nasz patent na przeczekanie przyda się i Tobie.

W ramach akcji #zostanwdomu postanowiłyśmy postawić na BYCIE z WAMI i dzielimy się najlepszym, co mamy – RĘKODZIEŁEM.

Organizujemy więc warsztaty rękodzieła ONLINE.

Jako że to idealny czas, aby być RAZEM, umożliwiamy udostępnianie gościnnych warsztatów na naszym profilu Facebook >> 

Były już warsztaty z takich technik, jak: scrapbooking, sutasz, makrama, szydełkowanie, tkanie.

Coraz więcej twórców zwraca się do nas z pozytywną wiadomością: „PRZYŁĄCZAMY SIĘ DO AKCJI”, ale czasami barierą okazuje się technologia.

Dlatego stworzyłam totalnie bezpłatny warsztat – wideotutorial pt. „Jak prowadzić warsztaty rękodzieła online”.

W ramach tego warsztatu omówiłam narzędzia, których ekipa OPLOTKI używa do publikowania naszych warsztatów.

Zapraszamy Cię do skorzystania!

Nagranie pozostawiam dostępne dla każdego i  zachęcam do dzielenia się nim z bliskimi!

Wspierajmy się w tym trudnym czasie i pamiętajmy, że to się wszystko kiedyś wreszcie skończy. Potraktujmy ten czas, jako konstruktywny czas rozwoju/wzrostu/refleksji.

Nie dajmy się panice!

Trzymam za Ciebie kciuki!

Zdrówka i #zostanmywdomu!

[EDIT]

Na szczęście te czasy są już za nami, choć oczywiście zostawiły swoje piętno niemal na każdej dziedzinie życia. Ważne, aby z takich spraw czerpać naukę na przyszłość i być przygotowanym na czarny scenariusz.

Choć uważam, że warto być po prostu dobrze przygotowanym. A w temacie warsztatów wiem, co mówię. Historia oplotki.pl to warsztaty u źródła, miliony lekcji po drodze – w tym właśnie te, które przyniósł COVID. Warstzaty stacjonarne i warsztaty online – wciąż na tapecie. Teraz oplotki.pl nie tylko prowadzą warsztaty dla innych, ale również uczą, jak warsztaty rękodzieła prowadzić (czytaj dalej, by dowiedzieć się więcej).

Jeżeli jesteś twórcą, który planuje prowadzenie warsztatów rękodzieła i potrzebujesz wsparcia – śmiało pisz: agnieszka@oplotki.pl

Zachęcam Cię również do przeczytania innych wpisów – odnośniki do nich znajdziesz tutaj: Jak prowadzić warsztaty rękodzieła .

Jeżeli chcesz dołączyć do grona nieziemskiej ekipy rękodzielniczek prowadzących warsztaty po mistrzowsku, koniecznie wskocz na stronę kursu: Prowadź Warsztaty Rękodzieła po Mistrzowsku

W 8 modułach głównych oraz bonusach zebrałam masę swoich doświadczeń, ale również tricków, które sprawdziły się na moich warsztatach oraz wiedzę na temat tego jak uczyć innych (w tym dorosłych). Materiały przyogotowane w formie nagrań video, plus nagrania audio sesji Q&A, plus workbook, który pozwoli zanotować wszystkie Twoje pomysły, uporządkować wiedzę i stanie się jednym z narzędzi do ulepszania Twoich warsztatów.

Kurs napakowany wiedzą praktyczną (choć i odrobina teorii się znajdzie ;P) – kliknij grafikę powyżej, by przejść do strony ze szczegółami – znajdziesz tam również opinie uczestniczek kursu.

Jeżeli nie wiesz, czy już masz w sobie gotowość do kursu – zawsze możesz zapisać się na listę osób zainteresowanych prowadzeniem warsztatów po pro-tipy i materiały w tej tematyce: