Na poznańskiej Śródce, rzut beretem od kultowych knajpek, w soczystym, zielonym ogrodzie, w mojej drewnianej, kameralnej pracowni… rusza: Oplotki Pop-up.
OPLOTKI POP-UP
czyli wiosenno-letni wysyp rękodzielniczych i biznesowych wydarzeń stacjonarnych.
Mówią, że przedsiębiorczą duszę poznasz po tym, że łapie okazję, kiedy się nadarza… bo kolejna może się nie trafić.
To taki moment!
Zanim ten teren bezpowrotnie trafi w ręce deweloperów, zanim ten soczysty ogród przestanie istnieć, zanim skończy się lato…
Łap okazję do kreatywnego czasu na łonie natury w centrum Poznania!
Zanurz się w rozmowie.
Zwolnij, aby przyspieszyć.
Znajdziesz tutaj kreatywne warsztaty rękodzieła oraz biznesowe (o)PLOTKI i sesje mastermindowe.
Zobacz poniżej, jakie wydarzenia szykują się w pracowni Oplotki Pop-Up. To tylko niektóre z nich, kalendarz wciąż się wypełnia.
Aby sprawdzić wydarzenia, do których można dołączyć aktualnie, sprawdzaj:
No chyba nie ma twórcy rękodzieła, który nie marzy o własnej pracowni…
A tym bardziej nie ma prowadzącego warsztaty rękodzieła, który nie marzy o własnym miejscu, gdzie może realizować swoje spotkania….
nie jestem inna…
Właściwie od poczatku OPLOTKI… czyli od ponad 9 lat (o rety! już?!?) marzę nieustannie.
Zanim jednak kredyt na resztę życia pochłonie mnie w realizacji tego marzenia… testuję.
Projekt OPLOTKI POP-UP to już trzecie (i pewnie finalne) podejście do tematu stacjonarnego miejsca warsztatowego w sercu Poznania!
Oczywiście zachęcam Cię do wracania ze mną wspomnieniami do poprzedniego pop-up-u – dzięki uprzejmości Zajezdni Poznań.
Tutaj stara pracownia OPLOTKI POP UP – jeszcze sprzed pandemii:
Poniżej znajdziesz krótkie video z otwarcia tego projektu w 2018 :
Projekt trwał kilka miesięcy (od wiosny do Bożego Narodzenia 2018) i zakończył się wielkim targiem rękodzielniczym:
A poniżej już NOWA – POPANDEMICZNA
pracownia OPLOTKI POP UP w zieleni:
2024r. był zanurzony w chaosie nieokiełznanego ogrodu. Dzicz działeczki, którą przez kilkanaśnie miesięcy regularnie karczowałam z chwaściorów, śmieci, szkodników, by choć jako-tako rozpocząć pierwszy sezon w tym nowym miejscu 😉
Foto z 2024 – domek jeszcze przed malowaniem.
Foto z 2024 – domek jeszcze przed malowaniem.
Nie mogę się doczekać tej soczystej zieleni w centrum miasta
Nie mogę się doczekać tej soczystej zieleni w centrum miasta
Pierwsze malowanie domku.
Szopka na warsztatowe narzędzia już stoi.
Pierwsze twórcze warsztaty z dzieciakami.
Kiedy twórcze warsztaty wjechały dzieciakom trochę za mocno.
Testowanie pojemności miejsca… i naszych brzuchów
Owoce do podjadania pomiędzy rękodziełem
Aktualny POP-up – EDYCJA 2025 będzie miał letnią, ogrodową odsłonę.
Znowu potrwa kilka miesięcy, jednak tym razem będzie to o wiele krótszy czas działania.
Od końcówki kwietnia do września spodziewaj się wielu stacjonarnych wydarzeń na poznańskiej Śródce.
Ten ogród już czeka, mały, drewniany warsztatowy domek też.
Zanim to miejsce na dobre zniknie z mapy Poznania… wyciśnijmy z niego wspólnie miliony ciepłych chwil i wspomnienia na długie lata!
Pewnie będę dodawać tutaj up-date-y i aktualne zdjęcia… na tę chwilę zostawiam z pierwszymi sneak-peak-ami tego miejsca 🙂
W zeszłym roku służyło naszej rodzinie jako azyl od zgiełku miasta.
Mnie, jako pełna ciszy pracownia twórcza i letnie biuro dla bosych stóp w soczystej trawie.
W tym sezonie otwieram drzwi również dla CIEBIE!
Stay tuned !
TUTAJ lada chwila pojawią się aktualne fotki z warsztatów tymczasem dodaję to, co już mam 🙂
OPLOTKI POP-UP to…
Fizyczne miejsce, ukryte w naturze, bujnej zieleni.
Tętniące życiem, bijące serce rękodzieła w Poznaniu.
Pracownia rękodzieła.
Miejsce, gdzie w ciszy klikam kolejne kursy.
Azyl, z którego trzaskam pełne życia live’y.
I wreszcie:
centrum biznesowego doszkalania dla twórców handmade, którzy traktują rękodzieło na poważnie.
Oczywiście (nie jestem chyba jedyna) marzę o takim miejscu, które pomieści tony przydasi, włóczek, warsztatowych materiałów i prototypów. DLATEGO ZAPRASZAM I CIEBIE TUTAJ!
OPLOTKI POP-UP to…
Miejsce, w którym szafy włóczek nie mają dna.
Miejsce, gdzie domowego ciasta nigdy nie brakuje przy szeptanych rozmowach wokół parujących kubków.
Miejsce, w którym artyści gościnnie szerzą “bakcyla rękodzieła” poprzez warsztaty, a ja mogę temu towarzyszyć i wspierać promocją, reklamą.
Miejsce, gdzie moja głowa do biznesu spotyka się z talentem polskich twórców handmade i tworzy nowe jakości.
DO ZOBACZENIA!
Tak to wyglądało w 2024…
A JAK BĘDIZE W 2025 ???
Tu wchodzisz TY!
Osoba, która nam kibicuje i wspiera obecnością, choćby wirtualną!
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2024/03/Oplotki-pop-up-wpis-na-blogu.jpg4101210Ania - Zespół Oplotkihttps://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.pngAnia - Zespół Oplotki2025-04-14 08:45:452026-08-24 16:01:12Oplotki Pop-Up
(piszę w emocjach zakończenia konferencji online –HBS2025…wzmocniona zachętą uczestniczek, by podzielić się tym newsem otwarcie… to aktualizacja wpisu blogowego z kwietnia 2025.
Nieustannie myślę o żałobie po pracowni i światełku nadziei…… zazwyczaj pomaga po prostu wyrzucić z siebie na „papier” … mam nadzieję, że i tym razem pomoże…
b
Będzie o tym, jak to się przekłada na aktualne działania w Oplotki.pl i agnieszkagaczkowska.pl – czyli co z tego wszystkiego dla Ciebie na końcówkę 2025 i dalej.
Ps. Możesz posłuchać! Ten wpis w wersji audio opublikowałam w TYM podcaście:
t
Zanim o bólu pożegnania i żałobie po tym miejscu – konkret:
Centrum Poznania, historyczna Śródka – serce miasta, ruchu turystycznego, rzut beretem – Katedra, prochy Mieszka i Chrobrego, początki polskiej państwowości na styku między słowiańską duszą i chrześcijaństwem – działy się tu (i dzieją) przełomy – magię i ponadczasowość czuje się w powietrzu.
Relikt przeszłości – zamknięty teren ogrodów ROD Energetyk I w Poznaniu – na wyspie otoczonej rzeką…
A tam…wśród sąsiadów z uprzejmością z innej epoki…pracownia – domek drewniany około 30 m2 – z wielkim salonem, kuchnią, małym biurem z możliwością spania, w pełni funkcjonalną łazienką z toaletą i prysznicem (wielokrotnie spały tam gościnie prowadzące nasze warsztaty i ja sama, kiedy chciałam wyciszyć układ nerwowy…to tam powstała konferencja HBS2025…to tam rodziły się aktualne pomysły, to tam nagrywałam zupełnie nowe treści do oplotkowych kursów…jakby coś większego podawało mi je na złotej tacy, zsyłając pomysły, inspiracje i nieziemską odwagę z turbo-konsekwencją w pakiecie…)
Basen 8m sześciennych wody, więc całkiem duży…świetnie chłodzi w upały.
Szklarnia, domek dla dzieciaków, wielki taras z meblami ogrodowymi i dzierganymi zacieniaczami do posiedzenia przy kawie.
Masa powierzchni koniczynowej łąki i zadbanego trawnika do chodzenia na boso…
Masa owocujących roślin – od agrestu, porzeczek, malin, poziomek, truskawek i wszystkiego co w szklarni po drzewa – wiśnie, śliwki, winogrono, jabłonie (włącznie z papierówką) owocujące w różnym czasie, więc ciągle jest coś zdrowego do przegryzania.
Jest szopka z narzędziami, kosiarkami i skarbcem ogrodniczki…meble, pełne wyposażenia i gadżety ogrodowe…
O wielkiej wizji, która totalnie mnie przeraża
Pewnie zastanawiasz się, czemu w takim razie to cudo sprzedałam?
No właśnie – to ten wielki news, którym powinnam się cieszyć, ale który aktualnie trochę przeraża, przerasta …a jak jest tak wielki strach, to już wiem, że to TEN kierunek…
Strach to taki dziwny twór – niby nas blokuje, ale tak na prawdę wskazuje dokładnie tam, gdzie chcemy iść.
Jak się boję, to chronię coś supercennego…
Coś, co mogę stracić, co ochrania ten strach…
I już wiem, co to jest…co tak chronię tym strachem… konferencyjne dyskusje Handmade Biz Summit 2025 pomogły mi uświadomić sobie, co tutaj się dzieje…
Jako architektka (tak, przed OPLOTKI pracownia projektowa ARCHITEKTURA AGNIESZKA GACZKOWSKA to była moja praca i życie) widziałam ile ludzi rozwodzi się przez inwestycje budowlane, ile kłóci nieodwracalnie…stąd ten strach..bo wiem, że będą nerwy, fakapy na budowie, kasa przeciekająca przez palce… moje stare życie zawodowe nie pozwala mi nie widzieć tego, co nadchodzi… ale ta szalona, Oplotkowa wizjonerka krzyczy do tej przerażonej…WARTO, to się MUSI UDAĆ!
Wiem, że rezygnuję na moment z cieplutkiego komfortu pięknej codzienności – pracowni OPLOTKI POP UP na Śródce, którą właśnie sprzedałam – w imię czegoś większego. Jakbym wyrastała z aktualnej skóry, a w środku już pulsowało nowe.
Trochę przeraża, ze to już nie tylko dla mnie ale tym bardziej dla innych – czy to self-care to bujda na resorach, skoro mnie tak kręci pomaganie innym kobietom?
Może muszę się jeszcze przejechać ze 30 razy żeby się z tego wyleczyć?
Na razie się nie przejechałam! Każda klientka -nie tylko online, ale ta na żywo, twarzą w twarz…to dowód, że warto!
A im głębiej rozmawiamy, tym głośniej mówicie: „chcę głębiej, więcej, W REALU, nawet, jak dużo dzieje się w onlajnie”. Słyszę…i to dodaje mi siły, kiedy mam zwątpienie…czy ta inwestycja się uda…
Chyba gdzieś głęboko to poczucie, ze robimy RĘKODZIEŁEM coś ważnego, potrzebnego dla świata …to najsilniejszy drive do działania…silniejszy niż komfort?
Do rzeczy!
Sprzedałam pracownię, bo właśnie kupiłam działkę pod CENTRUM OPLOTKI (omg! powiedziałam głośno! napisałam to!)
W dobie AI wierzę, że bycie na żywo tym bardziej zyska na swojej mocy – chcę, byś mogła tu przyjechać – autem (duży parking), pociągiem ( bo będzie przy samej stacji PKP) pobyć ile potrzebujesz i wyfrunąć wyposażona w biznesowe i rękodzielnicze kompetencje nie z tej ziemi ….a to wszystko w duchu rozwoju osobistego, łagodności bycia w bezpiecznym kręgu kobiet, przy dobrym jedzeniu, w zieleni… w sercu Polski – bo przecież do Poznania z każdego zakątka Polski ( i świata ;P ) w miarę po równo blisko-daleko
OK, na razie nie spoileruję, bo samo mówienie jeszcze mnie przeraża – to ogromna wizja, jeszcze większa inwestycja- finansów, energii, czasu…ale DZIEJE SIĘ! DZIEJE SIĘ NA PRAWDĘ!
Ten most to wszystko, co dotychczas działo się w OPLOTKI…jakby jednocześnie leżało u podstaw tej organizacji i jednocześnie prowadziło nasze działania do tej destynacji, do tego momentu.
PUNKT STYKU między BIZNESEM a RĘKODZIEŁEM – HANDMADE BIZ.
Zaczęło się jakieś 10 lat temu od warsztatów handmadena na kanapie w salonie. Od tego dzikiego poczucia, że kiedy spotykają się kobiety z marzeniami dzieje się magia. Potem było wyjście z warsztatami do poznańskich knajpek, zapraszanie artystek najróżniejszych technik do współpracy i pierwsza pracownia pełna rękodzieła na poznańskich Jeżycach. Ogrom doświadczenia i bolesnych lekcji i świadomość, że wynajmowane miejsce to nie to samo, co „być u siebie”.
Potem był ocean onlajnu, zanim jeszcze ktokolwiek o nim słyszał – pierwszy na polskim rynku kurs szydełkowania online, potem kurs makramy i punch needle online i uczenie onlajnów innych twórców – czyli kursy rękodzieła do dziś u nas w sprzedaży, które stworzyły nieziemskie artystki przy moim wsparciu mentoringowym. To wtedy, jeszcze grubo przed pandemią zakochałam się w mentoringu, coachingu, narzędziach pracy mentalnej, by wspierać w misji szerzenia rękodzieła dzięki budowaniu na jego fundamencie kobiecych biznesów.
Kiedy przyszła pandemia – OPLOTKI eksplodowały – ale tak pozytywnie. Pojawiły się duże, grube, nieziemskie pieniądze – u mnie, u moich klientek, pojawiło się poczucie odpowiedzialności…pojawiła się książka, konferencja dla twórczyń i fanek rękodzieła, by to wszystko jakoś złapać, opisać, podzielić się, podać dalej do branży handmade.
Dziś jest kompletnym bytem – wszelka teoria i praktyka opakowana w kursy, video, pdf, audio zaparkowane na supernowoczesnej, turbowygodnej platformie online a z drugiej strony – zoomowe spotkania uczestniczek w grupach nie większych, niż 12 osób dla kameralności, głębi, wielowymiarowości widzenia każdej z nas z pięknem wewnętrznego świata, zasobów, kompetencji pozbieranych do życiowego koszyczka ze wszystkich dotychczasowych wzlotów i upadków.
Kiedy powstanie centrum Oplotki do tej mozaiki dojdą spotkania, szkolenia biznesowe, warsztaty handmade na żywo, które teraz nieco spontanicznie działy się w pracowni OPLOTKI POP-UP i dzieją się w wynajętych przestrzeniach
Buduję nowe, większe, jednocześnie bardizej intymne, kameralne miejsce.
Z sentymentem wracam do roli architektki…tym razem projektując dla NAS – armii przedsiębiorczych kobiet traktujących HANDMADE jako nośnik wartości desperacko potrzebnych we współczesnym świecie.
Jak TY możesz skorzystać z tej mojej wizji tu i teraz?
Wchodząc na pokład BIBLIOTEKI ONLINE, bo to jej uczestniczki pierwsze dowiedzą się o spotkaniach w nowym miejscu stacjonarnym.
-> kursy, szkolenia, masterclassy, prezentacje, workbooki, podcasty do pracy własnej nad tematami, które chcesz zaopiekować – np. wycena, prowadzenie warsztatów, decyzje – np. czy postawienie strony, sklepu, czy butik na Etsy/Pakamerze, mindset (ok, nie wymieniam, bo tu się zrobi epopeja – klikaj w link powyżej i sprawdź, ile tam jest wszystkiego – nie ma tematu, którego nie bylo w biznesie handmade – wszystko jak bufet – do nakładania na talerz tego, na co masz aktualnie biznesowy apetyt)
->społeczność przedsiębiorczych kobiet działających w branży rękodzieła
Kiedy jesteś właścicielką dostępu do biblioteki, nie możesz się nudzić i pozostać niewidoczna…
społeczność! grupa FB zostaje dla Ciebie na zawsze, tak jak relacje, które są nieuchronnym efektem naszej pracy
zapraszam do wpisów blogowych, wspólnych livów, podcastu, promowania się u nas w sklepie (szukaj produktu „pomysł na prezent” )
zapraszam do prowadzenia u nas warsztatów – online (na kanale Youtube, dla naszych stałych klientów) i stacjonarnie (w pracowni, na eventach, które obsługujemy od strony warsztatów i pamiątek handmade)
mozesz przedłużać dostęp do BIBLIOTEKI w nieskończoność
Mozesz nawet dołączyć do stowarzyszenia Oplotki, by realizować z nami projekty z dofinansowaniem zewnętrznym
Wiem, ze rękodzielo niesie wszystko, co ludzkie:
self care
bycie razem ze sobą, z innymi
łaczenie ponad podziałami
serce, duszę, pracę na emocjach
terapię i coaching – czyli uleczanie przeszłości i śmiałe wizje przyszłości, którą desperacko potrzebujemy zaprojektować z serca…
kiedy AI już wszystko będzie robić za nas – wzbierająca od lat fala handamde rozpryśnie się na milion nowych kierunków, dotknie nawet tych, którzy nie traktowali go poważnie…czemu? bo tam kwintesencja ludzkości, która była z nami od zawsze…i na zawsze zostanie…będize ewoluować wraz z nami…
Rękodzieło!
handmade jako proces rozwojowy, uspokajanie systemu nerwowego, narzędzie biznesowego wzrostu, kreatywny upcycling, wyrażanie siebie, ekspresja twórcza nie tylko artystów, ale każdego z nas, na co dzień, połaczenie z dzećmi, starzejącymi rodzicami, ponad językiem, kulturą…ehh…ciarki!
Nie ma czasu do stracenia…THE TIME IS NOW (jak mówi moja bliska przyjaciółka mastermindowa)
Na koniec wyląduję na ziemię słówkiem o tym:
Pracownia prawie mnie złamała…i o tym, co to zbudowało to doświadczenie
( na emocjach zakończenia HBS2025)
Umieram każdego dnia, kiedy płaczę w kątach pracowni żegnając się z tym magicznym miejscem.
Czuję, że zostawiam tam jakąś wersję siebie, która się bała, czaiła, czekała na jakieś, czyjeś…pozwolenie…
Przytulam ją, bo bez niej nie byłoby mnie teraz.
Daję jej pozwolenie TU I TERAZ. Sama.
JA.
Bez niej nie byłoby LEGENDARNEJ konferencji Handmade Biz Summit ( serio – nie wierzysz, to zobacz nagrania – zdecydowałam, będzie można je wykupić oddzielnie , bo są za dobre, by je tak po prostu tylko wrzucić do przepastnej BIBLIOTEKI…niech się niosą i służą! -> są tu: https://oplotki.pl/handmade-biz-summit-2/)
Idą duże rzeczy w OPLOTKI.
Rękodzieło zawojuje świat biznesami kobiet, które operują na wartościach desperacko potrzebnych do budowania nowego świata.
Stary świat płonie na naszych oczach i TRZEBA go wymyślić na nowo…nie głową… a sercem, duszą, emocjami, ciałem i duchowością…ZRÓBMY TO RAZEM!
Jesteś częścią tego świata? – pisz: agnieszka@oplotki.pl …lub pozostań blisko. Będzie się działo…
A tutaj znajdziesz archiwalny wpis o OPLOTKI POP-UP, czyli historię tego magicznego miejsca, które puszczam w dobre ręce, by ładowało baterie nowej właścicielki : https://oplotki.pl/oplotki-pop-up/
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2024/03/Oplotki-pop-up-wpis-na-blogu.jpg4101210oplotkihttps://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.pngoplotki2025-04-10 10:09:272026-08-24 16:01:01CENTRUM OPLOTKI?O tym, jak pracownia prawie mnie złamała…i o tym, co zbudowało to doświadczenie …
Jak zorganizować warsztaty rękodzieła (i zrobić to profesjonalnie, bez chaosu i zyskując pełną salę)
W skrócie:
Warsztaty rękodzieła to dziś coś znacznie więcej niż nauka makramy, szydełkowania czy punch needle. To bezpieczna przestrzeń spotkania, analogowe skille w cyfrowym świecie i realny model biznesowy dla kobiet, które chcą budować dochód na własnych zasadach.
W tym artykule pokażę Ci:
jak zorganizować warsztaty rękodzieła krok po kroku,
jak prowadzić warsztaty rękodzieła w sposób profesjonalny,
jak wycenić je bez zaniżania siebie,
jak zamienić jednorazowe spotkanie w powtarzalny, dochodowy system.
Bo prowadzenie warsztatów rękodzieła to nie przypadek. To schemat. Rama. Konstrukcja. A w jej środku – Twoja kreatywność.
Ten manifest to zaproszenie, nie ultimatum. Jeśli prowadzisz warsztaty hobbystycznie i jest Ci z tym dobrze, to jest Twój wybór i szanuję go. Jeśli jednak czujesz, że branża się zmienia i chcesz pracować ze mną głębiej, zajrzyj do kursu dla prowadzących warsztaty handmade
Warsztaty rękodzieła to nie hobby. To „Darcie pierza 2.0”.
Zanim przejdziemy do logistyki.
Zatrzymaj się na moment.
Bo jeśli myślisz, że warsztaty handmade to tylko „spotkanie przy włóczce”, to jesteś o krok od niedoszacowania ich potencjału.
Warsztaty rękodzieła to:
wylogowanie z codzienności,
kameralny networking,
powrót do analogowych umiejętności,
przestrzeń, w której kobiety rosną, zawodowo i osobiście.
To współczesne darcie pierza. Bez pierza. Za to z makramą, punch needle, szydełkiem.
I jeśli masz w sobie bakcyla rękodzieła, możesz nim zarażać. Ale zarażanie pasją wymaga struktury.
Jak zorganizować warsztaty rękodzieła krok po kroku
Przejdźmy do konkretów.
1. Wybierz temat, który jest „do udźwignięcia”
Najczęstszy błąd przy organizacji warsztatów rękodzieła?
Chęć pokazania wszystkiego.
Nie pokazuj wszystkiego. Pokaż proces, który kończy się sukcesem.
Twoje warsztaty rękodzieła powinny:
być dopasowane do poziomu (najczęściej początkujące),
kończyć się gotowym projektem,
mieścić się w realnych ramach czasowych.
Nie planuj 10 technik w 3 godziny. To jak 10 zaczętych robótek w domu. Żadna nie jest skończona.
Jednym słowem: mniej znaczy więcej.
2. Organizacja warsztatów rękodzieła – logistyka bez romantyzowania
Tu wchodzimy w konkret.
Organizacja warsztatów rękodzieła to:
przestrzeń (światło, stoły, komfort),
materiały (z zapasem),
harmonogram minuta po minucie,
plan B (bo coś zawsze pójdzie nie tak).
Nie licz materiałów „na oko”. Nie zakładaj, że zmieścisz się „jakoś”.
Profesjonalne prowadzenie warsztatów rękodzieła zaczyna się od szacunku do szczegółu.
Architektka we mnie mówi jasno: konstrukcja musi być stabilna, żeby wnętrze mogło być kreatywne.
3. Jak wycenić warsztaty rękodzieła (i nie robić ich charytatywnie)
Tu boli najbardziej.
Bo kobiety z branży handmade mają tendencję do:
zaniżania ceny,
liczenia tylko materiałów,
pomijania własnego czasu.
A prowadzenie warsztatów rękodzieła to:
przygotowanie,
promocja,
sprzątanie,
energia,
doświadczenie,
lata praktyki.
Nie sprzedajesz 3 godzin.
Sprzedajesz:
efekt,
atmosferę,
bezpieczeństwo,
proces.
Jeśli czujesz, że temat wyceny wciąż jest u Ciebie zaplątany jak włóczka po zabawie z kotem, to znak.
Bo rękodzieło ponad podziałami. Bo Handmade biz IS THE NEW BLACK. Bo Twoje warsztaty zasługują na konstrukcję tak solidną, jak Twoje ambicje.
Najczęściej zadawane pytania o warsztaty rękodzieła
Jak zorganizować warsztaty rękodzieła od zera?
Aby zorganizować warsztaty rękodzieła, należy wybrać temat, określić poziom uczestniczek, przygotować harmonogram, wycenić wydarzenie oraz zaplanować promocję. Kluczowe jest także przygotowanie materiałów i przestrzeni.
Jak prowadzić warsztaty rękodzieła profesjonalnie?
Profesjonalne prowadzenie warsztatów rękodzieła wymaga jasnej struktury, zarządzania czasem, umiejętności pracy z grupą oraz przygotowania planu awaryjnego. Ważna jest również komunikacja przed i po wydarzeniu.
Ile kosztują warsztaty rękodzieła?
Cena warsztatów rękodzieła zależy od kosztów materiałów, czasu przygotowania, doświadczenia prowadzącej oraz lokalizacji. Wycena powinna uwzględniać nie tylko materiały, ale także know-how i organizację.
Czy warsztaty rękodzieła mogą być dochodowym biznesem?
Tak. Warsztaty rękodzieła mogą stać się stabilnym źródłem dochodu, jeśli są częścią przemyślanej strategii, mają odpowiednią wycenę oraz system promocji i powrotów uczestniczek.
Warsztaty rękodzieła – jak to zrobić …czyli to samo pisząc w mniejszych skrótach myślowych
„O-plotki to plotki przy oplataniu…” – tak tłumaczę wszystkim, skąd wzięła się nazwa tego rękodzielniczego ekosystemu wzrostu. Jak się domyślasz, początek działalności to właśnie takie twórcze spotkania przy rękodziele, to wlaśnie warsztaty rękodzieła.
Jako że już od dłuższego czasu niezmienna formuła takich spotkań po prostu się sprawdza, postanowiłam podzielić się tym patentem na udane warsztaty rękodzieła.
Posłuchaj podcastu: Jak zorganizować warsztaty rekodzieła? Od czego zacząć?
Kilka fundamentów pod dobre warsztaty rękodzieła
Wydawać by się mogło, że przeprowadzenie spotkania, którego celem jest przekazanie wiedzy z zakresu np. nauki podstawowych splotów szydełkowych bądź wykonania ceramicznego kubka to rzecz oczywista. Ale im dłużej zaczynamy się nad tym zastanawiać, im bardziej „fachowo” chcemy podejść do tematu, tym więcej pytań pojawia się po drodze. Dlatego wszystko to, co przychodzi mi do głowy na temat prowadzenia warsztatów rękodzieła, ułożyłam w tematyczne bloki.
Jeszcze jedna notka warta wspomnienia…
Moje doświadczenie zbudowałam na podstawie kilku lat prowadzenia warsztatów z zakresu podstaw szydełkowania, dlatego jeżeli tworzysz w innej technice, warto przefiltrować te informacje i spojrzeć na nie pod kątem specyfiki danej dziedziny rękodzieła.
Cel Twoich warsztatów
Zanim ruszysz na podbój social mediów, by promować swoje warsztaty rękodzieła, i zanim zaprosisz pierwszych uczestników, zastanów się, co jest celem takiego spotkania.
Czy chodzi o miłe spędzenie wspólnego czasu wolnego (bo np. pracujesz na etacie i szukasz rozrywki, poszerzenia grona znajomych lub po prostu miłej odmiany), czy może celem warsztatów jest zbudowanie stabilnego dochodu z Twojej działalności rękodzielniczej?
A może jest to jednorazowe wydarzenie charytatywne np. dla WOŚP lub akcji „Tęczowy Kocyk”?
Nie zaskoczę Cię, ostrzegając, że Twoja komunikacja w kierunku potencjalnych uczestników będzie zupełnie inna w każdym przypadku.
Jeżeli warsztaty rękodzieła to dla Ciebie forma regularnej działalności zarobkowej, przyda się solidne spotkanie z planowaniem miesięcznego budżetu i konkretne przyjrzenie się sposobowi, w jaki wyceniasz swoje usługi. Niestety bardzo często obserwuję twórców, którzy „dokładają” do interesu, ponieważ na samym początku nie przekalkulowali wszystkich kosztów prowadzenia warsztatów. (Pracujemy nad tym w oplotkowym kursie:Prowadź Warsztaty Rękodzieła po Mistrzowsku)
Jasne komunikowanie, z czego wynika cena danego warsztatu (np. jakość materiałów, które czekają na uczestnika, Twoje doświadczenie, fakt, że działalność jest legalna i odprowadzasz podatki od swoich warsztatów), sprawia, że potencjalny uczestnik inaczej postrzega wysoką cenę, niż w przypadku, kiedy żądasz kosmicznej kwoty za towarzyskie spotkanie przy kawie.
Czas – to nie tylko same warsztaty rękodzieła
Zastanów się, jak wyceniasz swój czas. Najczęściej popełnianym błędem podczas organizacji warsztatów zarobkowych jest przeszacowanie dochodu właśnie ze względu na przeoczenie czynności związanych z warsztatem, które pochłaniają dodatkowe zasoby czasowe.
Wydawać by się mogło, że 3-4 godziny twórczego spotkania to wyczerpujący czas, ale jednak opłacalny, jeżeli odpowiednio wycenimy udział każdego z uczestników. Nic bardziej mylnego. Zauważyłam, że twórcy, z którymi rozpoczynam współpracę, najczęściej zapominają o:
a) wycenie czasu, który poświęcają na przygotowanie scenariusza warsztatu,
b) środkach potrzebnych na promocję / zebranie grupy warsztatowej,
c) zamawianiu materiałów / czekaniu na paczkę / przygotowaniu zestawów dla każdego uczestnika,
d) kwestiach księgowych (podanie danych do przelewu lub kwestia organizacji formy rezerwacji miejsc na warsztaty, obsługa zwrotów, ewentualnego odwołania warsztatu),
e) komunikacji z osobami zainteresowanymi (odpowiadanie na maile, telefony, odwołanie warsztatu lub zmiana terminu),
f) powarsztatowa obsługa uczestników (często pojawiają się dodatkowe pytania, chęć dokupienia materiału, polecanie miejsc, gdzie można zaopatrywać się w materiały itd.).
Mogłabym wymieniać bez końca, ponieważ każda technika rządzi się własnymi prawami i do powyższego zestawu dołożyć należy np. sprzątanie pracowni, wypalanie ceramiki, dojazd do wynajętej pracowni lub kafejki itd.
Każda z tych czynności sprawia, że koszty prowadzenia warsztatu rosną.
Miejsce odpowiednie pod warsztaty rękodzieła
To kolejna ważna kwestia, która często ignorowana jest przez prowadzących warsztaty. Najczęściej zakładamy, że warsztat po prostu „się odbędzie”, zapominając, jak ważne jest zaplanowanie odpowiedniej lokalizacji. Sama przyznam, że warsztaty szydełkowania są pod tym względem mocno uprzywilejowane. Bardzo często wybieram kafejkę mieszczącą się w okolicy najczęściej wskazywanej przez nasze fanki, pytam wprost podczas warsztatów, jakie restauracje i kafeterie polecają lub po prostu lubią odwiedzać. Wystarczy, że skontaktuję się z właścicielem i zarezerwuję stolik, ustalając wcześniej konkretne warunki takiej współpracy, i właściwie nie muszę się wybitnie martwić o własną pracownię.
Są jednak techniki rękodzieła, które ze względu na przepisy sanitarne nie mają racji bytu w miejscach, gdzie podaje się jedzenie (choćby biżuteria miedziana – warsztat, podczas którego używa się odczynników chemicznych, na których obecność w restauracji czy kafejce nie może pozwolić sobie żaden rozsądny właściciel).
W takim przypadku organizator warsztatu jest w nieco trudniejszej sytuacji i musi kalkulować koszt wynajęcia sali warsztatowej bądź biura coworkingowego. Może również pomyśleć o jakiejś formie barteru lub gościnnej wizycie w zaprzyjaźnionej pracowni rękodzieła.
Tutaj warto zapamiętać, że brak własnej pracowni nie sprawia, że prowadzenie warsztatów jest niemożliwe. Pokusiłabym się wręcz o stwierdzenie, że taka „wymuszona mobilność” może pozwolić na solidne zbadanie rynku, ZANIM podejmie się decyzję o kosztownej inwestycji lokalowej.
Materiały niezbędne do warsztatu
Przechodzimy do bardziej oczywistych aspektów, które wpływają na sposób prowadzenia, a co za tym idzie – promowania warsztatów.
Warto na samym początku określić, czy uczestnicy przychodzą z własnymi materiałami, czy to Ty je zapewniasz jako organizator. Wbrew pozorom nie jest to takie oczywiste. W dobie konkurencji ceną (niestety) i smutnego „wyścigu do dna” wielu organizatorów warsztatów sztucznie zaniża cenę, każąc później uczestnikom dokupować materiały niezbędne do skorzystania z samego warsztatu.
O ile ta praktyka – jak się domyślasz – prowadzi donikąd, niestety ciągle jest stosowana (zwłaszcza przez osoby początkujące, które w akcie swoistej desperacji zebrania grupy uczestników uciekają się do – w ich opinii – jedynego argumentu, czyli ceny warsztatu.
Jeżeli myślisz o stabilnym dochodzie płynącym z warsztatów rękodzieła, to nie zaskoczę Cię wieścią, że taka strategia nie ma sensu. Warto jednak zadbać o to, aby jasno komunikować, jakie materiały zostaną na takim warsztacie zapewnione, a które będzie można na przykład dokupić na zapas, jeżeli ktoś będzie zainteresowany.
Warto jasno określić, czy jakiekolwiek materiały mogą podlegać modyfikacji lub czy uczestnik ma prawo wyboru (np. koloru włóczki w przypadku warsztatów szydełkowania).
Warto również przygotować się na pytania o możliwość przybycia na warsztat z własnymi materiałami, nawet jeżeli jasno komunikujesz, że będą one wliczone w cenę warsztatu i zapewnione dla każdego z uczestników.
Finanse czyli o kosztach raz jeszcze
Po tym jak określisz cel warsztatów i odpowiesz sobie na pytanie, czy to forma „dorobienia” do etatu, czy może jednak plan na stałe zarobki i rozwój w zakresie danej techniki – nie zdawaj się na przeczucia. Warto solidnie zbadać rynek i sprawdzić, czy przypadkiem Twój warsztat nie jest oferowany przez innych twórców. Wtedy jedyne, co pozostaje, to sprawdzić ceny obowiązujące na rynku i zastanowić się, czy warto konkurować, czy lepiej pomyśleć o nowym scenariuszu warsztatu, innym temacie lub choćby innych godzinach przeprowadzania warsztatu.
Przemyśl, jaką wartość dajesz potencjalnym uczestnikom i dopiero na tej podstawie wyceniaj swój warsztat.
=Ale to nie koniec!=
Polecam przekalkulowanie wszystkich kosztów (o wielu pisałam w poprzednich punktach) w bezlitosnym excelu. Taki arkusz kalkulacyjny pozwoli przeliczyć wszystkie wydatki, czas i realne minimum zarobkowe, co ułatwi przełożenie wytycznych na ilość i cenę warsztatów (oraz liczbę minimum uczestników, aby taki warsztat był opłacalny).
Pamiętaj, że za rok lub dwa od ukończenia warsztatu uczestnicy zapamiętają tylko emocje, wrażenia, czy im się podobało, czy też nie. Raczej nie będą pamiętać ceny warsztatu.
Zadbaj o to, aby cena była adekwatna do wartości tego doświadczenia, a wróżę Ci powodzenie w Twoim warsztatowym przedsięwzięciu.
Jeżeli temat prowadzenia warsztatów to coś, co Cię interesuje – zerknij również do tych miejsc:
Moją osobista historię związaną z budowaniem biznesu handmade w oparciu o warsztaty rękodzieła znajdziesz w książce OPLOTKI. SUKCES HANDMADE. W niej zawarłam lekcje i wskazówki, jak zbudować własną definicję sukcesu na bazie mojej wyboistej drogi.
Mam nadzieję, że z odwagą podejdziesz do prowadzenia warsztatów i podzielisz się Twoją rękodzielniczą wiedzą ze światem!
Jeżeli chcesz dołączyć do grona nieziemskiej ekipy rękodzielniczek prowadzących warsztaty po mistrzowsku, koniecznie wskocz na stronę kursu, w nim możesz poukładać cały proces prowadzenia warsztatów, od pomysłu, przez organizację i wycenę, aż po pewność w roli prowadzącej
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2020/02/warsztaty-rekodziela.png788940aga gaczkowskahttps://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.pngaga gaczkowska2025-03-19 06:41:002026-08-24 15:59:00Jak prowadzić warsztaty rękodzieła (profesjonalnie, bez chaosu i z pomysłem na rozwój)
W tym wpisie zapraszam Cię do dyskusji o rękodziele i sztuce wykorzystywanych jako narzędzia rozwojowe, zwłaszcza w pracy coachingowej.
Sprawdzisz, jak możesz skorzystać z takiego rozwoju osobistego dla siebie.
Niezależnie, czy w gabinecie, czy on-line, w formacie grupowym, 1-1, czy po prostu w zaciszu domu – samodzielnie….
Niezależnie, czy pracujesz jako choach/terapeuta, czy po prostu chcesz rozwijać się przez rękodzieło/sztukę.
Czerp z artecoachingu i praktyki handmade procesu pełnymi garściami.
ARTCOACHING czyli coaching dla artystów
Coaching dla artystów to proces, który pomaga twórcom radzić sobie z wyzwaniami, przed którymi stoją. Dzięki niemu artyści mogą lepiej zrozumieć siebie i swoje twórcze procesy, a także rozwinąć pewność siebie i umiejętność podejmowania decyzji. Coaching pomaga również chronić artystów przed przeciążeniem i nadużyciami, a także budować ich obecność na rynku.
Podczas indywidualnych sesji coach skupia się na wrażliwości, doświadczeniach i potencjale artysty, pomagając mu odkryć wewnętrzne czynniki sukcesu. Wspólna praca nad rozwojem ukrytego potencjału wpływa na proces twórczy i pomaga osiągać sukcesy. Artysta uczy się, jak radzić sobie z barierami w tworzeniu, wzmacnia pewność siebie i odzyskuje dostęp do swojej twórczej ekspresji.
Art Coaching wykorzystuje odpowiednie narzędzia, aby pomóc artyście zrozumieć swoje ograniczenia i wskazać mu kierunki rozwoju. To odpowiedź na wyzwania, z którymi zmagają się artyści. Pomaga zbudować bezpieczne i twórcze fundamenty, lepiej funkcjonować w rzeczywistości i odkryć własną unikalną doskonałość, aby móc w pełni doświadczać życia jako artysta i człowiek.
ARTECOACHING czyli coaching dla (NIE) artystów dnia codziennego
Artecoaching to unikalne podejście do coachingu, które łączy tradycyjne narzędzia z technikami arteterapii.
W przeciwieństwie do tradycyjnego coachingu, gdzie główny nacisk kładzie się na rozmowę i pytania, artecoaching wykorzystuje również twórcze działania, takie jak rysowanie, gra na instrumencie, teatr czy inne formy ekspresji artystycznej.
Dzięki temu klienci mogą wyjść poza utarte schematy myślowe i dotrzeć do głębszych, często nieuświadomionych obszarów. Sztuka staje się narzędziem, które pozwala w bezpieczny sposób odkrywać ukryte talenty i emocje, co przyspiesza proces zmiany i pomaga w realizacji celów.
W swojej pracy zauważyłam, że wykorzystanie technik artystycznych pozwala na ułatwiony dostęp nie tylko do sfery mentalnej ( świadomość, nieświadomość), ale również do:
ciała/cielesności
emocji
energii
duchowości
Od czasu, kiedy w pracy coachingowej zaczęłam holistycznie podchodzić do otwierania samo-świadomości klientów, przydatne jest dla mnie rozróżnienie pokazujące to, co zazwyczaj nie jest tak łatwo dostępne w tradycyjnym coachingu (bazującym zwykle na samym umyśle):
Spirituality: Duch, dusza, połączenie z czymś większym, duchowość (niekoniecznie rozumiana w sensie religijnym)
Grafika: 5 aspektów (sfer) bytu (człowieka)
Artecoach, oprócz wiedzy coachingowej, może czerpać z psychologii i arteterapii. Jego rolą jest wykorzystać sztukę, aby pomóc klientowi w odkrywaniu jego potencjału.
Podczas sesji artecoachingowych klienci angażują się w twórcze ćwiczenia, które pobudzają ich podświadomość i kreatywność oraz pozostałe (poza mentalną) sfery człowieka. To pozwala im spojrzeć na swoje problemy z innej perspektywy i znaleźć rozwiązania, które byłyby niedostępne w tradycyjnym coachingu.
Artecoaching pomaga również w przełamywaniu lęku, który często towarzyszy procesowi zmiany. Dzięki twórczym działaniom klienci mogą w bezpieczny sposób konfrontować się ze swoimi obawami i odkrywać w sobie siłę.
Artecoaching to podejście, które wykorzystuje sztukę jako narzędzie rozwoju osobistego. Pozwala klientom dotrzeć do głębszych warstw swojej psychiki, odkryć ukryty potencjał i skuteczniej realizować cele.
HANDMADE PROCESS – czyli SZTUKA przez podwójne „S”
Przyznam, że SZTUKĘ rozumiem jako bardzo pojemne słowo. W mojej pracy skupiam się na wybranych jej aspektach. Najczęściej wybieramtakie techniki, jak malarstwo, rzeźba, rysunek i …. RĘKODZIEŁO!
W moim doświadczeniu, częstą barierą przed wejściem w proces artecoachingowy są takie przekonania, jak:
„nie jestem artystą/ką – to nie dla mnie”
„nie umiem rysować, w szkole miałam 3 z plastyki”
„nie skończyłam ASP”….
Mogłabym mnożyć podobne bariery uniemożliwiające otwartość na bogactwo narzędzi artecoachingu. Zamiast tego odkryłam, że prosta zmiana języka w komunikacji z klientami wspiera ich otwartość na eksperymenty, twórcze narzędzia coachingowe, bardziej złożone procesy rozwojowe angażujące wszystkie 5 aspektów (sfer) ludzkiego bytu.
Niezależnie od:
przekonań,
świadomości ciała
energii
dostępu do emocji
rozwoju duchowego…
RĘKODZIEŁO, czyli HANDMADE to słowo klucz.
Choć w pracy OPLOTKI.pl od lat działam na rzecz nobilitowania postrzegania rękodzieła „bardziej poważnie” w różych aspektach:
biznesowo,
jako dziedzinę sztuki,
narzędzie rozwoju kompetencji przyszłości w tym kreatywności,
well-beingowe narzędzie rozwoju osobistego.
formę autoekspresji
W kontekście pracy coachingowej, skrupulatnie korzystam z popularnego postrzegania rękodzieła jako „niepoważnego hobby”, czy niewinnego „czaso-zabijacza” albo popularnej formy spędzania rozrywkowego czasu na warsztatach z przyjaciółmi, czy oglądania wiralowych filmików na Youtube z malowania mandali.
W kilkunasto minutowej mowie TEDx streściłam przekonanie, że „złoto” rękodzieła to nie PRODUKT, ale HANDMADE PROCESS. Tutaj znajdziesz nagranie:
Polskie HANDMADE PROCES to angielskie HANDMADE PROCESS (stąd to „podwójne „s”).
Dla mnie to również przypomnienie, że „S” „S” to „Sztuka Szukania” (świadomie przez duże „S”!):
ulubionej techniki rękodzielniczej = otwartość na eksperymenty/nowe – od szydełkowania po druty, od wypalania w drewnie po rzeźbę, od rysowania flamastrami po malarstwo olejne, od tworzenia handmade świec, mydeł, kosmetyków, po szycie własnych ubrań*
czasu na praktykowanie tego hobby = sztuka priorytetyzowania self-care, czasu na odreagowanie przebodźcowania pędzącej rzeczywistości
analogowego wylogowania w dobie cyfrowego wszech-ekranu
satysfakcji płynącej z namacalnych efektów pracy rąk (wwzmacniające poczucie sprawczości)
*mogłabym tak bez końca wymieniać techniki handamde
Choć w mowie TEDx nie mówiłam stricte o procesie coachingowym, 5 kroków handmade często (w nieco pogłębionej formie) używam jako ramy pracy procesowej podczas sesji 1-1/grupowych.
Grafika: 5 step Handmade Process
Kiedy mówimy o pierwszym kroku powyższego schematu – określaniu wizji, celu, ku któremu pracujemy- pomaga mi koncept HANDMADE SUKCESU. W skrócie jest to poświęcenie czasu na pracę nad jasnym określeniem, jak nasz klient definiuje sukces dla siebie. W trakcie tego procesu uzyskujemy dostęp do kluczowych wartości przez pryzmat tęsknot i przeszłych doświadczeń i realizacji. W poniższym wystąpieniu przybliżyłam nieco, jak można rozumieć definicję sukcesu handmade, bazuję na przykładzie własnym:
HANDMADE COACHING czy ARTECOACHING
Choć termin ten nie jest (jeszcze) w popularnym użyciu, często nazywam moją pracę: HANDMADE COACHINGIEM. Mam nieodparte poczucie, że artecoaching, jeżeli tylko użyty do nazwania narzędzia, metody pracy … może zapraszać niepotrzebne obawy u klientów („nie jestem artystą” itd. ) i zamyka na ten potężny skarbiec narzędzi rozwojowych.
nazywam tak swoją pracę coachingową dlatego, że po dekadzie rozwijania metody OPLOTKI ™ (zestaw narzędzi coachingowych opartych o rękodzieło) przy równoległej obserwacji swoistej „mody” na rękodzieło, widzę niecodzienną okazję do zaprzęgania HANDMADE do pracy rozwojowej.
moja praktyka rękodzieła i idący z nią w parze rozwój osobisty i biznesowy…nie pozwala mi przejść obojętnie obok tego potencjału
rękodzieło (moim zdaniem) to również sztuka… jestem jednocześnie przekonana, że bogactwo technik handmade zasługuje na własną „kategorię” coachingową
Choć nie tytuuję się artystką, sama maluję, rzeźbię, rysuję, nałogowo szydełkuję, tworzę wielkogabarytowe prace punch needle, mozaikuję, makramuję (ponownie powstrzymam się od zbędnej enumeracji). Z pasją zwiedzam pracownie artystów handmade.
Głęboko wierzę, że sztuka odgrywa istotną rolę w coachingu, ponieważ pogłębia i wzbogaca nasze procesy z klientami, wspierając osobisty rozwój i wzrost w sposób, którego czysto werbalny coaching nie może zapewnić…jednak…czasem może być niedostępna.
Ekspresja twórcza jest formą komunikacji, która poprzedza pisany i werbalny język, a my, ludzie, używamy jej od dziesiątek tysięcy lat, aby komunikować nasze miejsce w świecie; nasze pomysły, uczucia i spostrzeżenia. Psychologia potwierdza, że tworzenie obrazów pozwala ludziom zewnętrznie wyrazić i zrozumieć to, co w innym przypadku okazywało się trudne lub wręcz niemożliwe do wyartykułowania.
Gdy myślę o słowie „sztuka”, mam pewną instynktowną reakcję. Podobnie, gdy myślę „rękodzieło”.
Czuję, że czas wykorzystać „lekkość” i „brak presji” tego drugiego słowa…
Moje doświadczenie z pracy coachingowej to odkrycie, że jeśli nie widzimy siebie jako artystycznych lub kreatywnych, mamy tendencję do polaryzacji pojęcia „sztuka” (w przeciwieństwie do „rękodzieło”, które nie budzi takich odruchów).
Widzimy jako coś elitarnego, dla uzdolnionych i „wybranych”…
lub – wręcz odwrotnie
jako coś, co dzieci robią dla zabawy i rozrywki (trywializacja sztuki).
Osądzamy siebie i oceniamy sztukę oraz artystów. Nie widzimy miejsca dla tego wszystkiego w naszym codziennym, zabieganym świecie, w „poważnym” życiu. Zdecydowanie trudno nam dostrzegać jej potencjał do rozwiązywania naszych codziennych wyzwań, osiągania stawianych sobie celów, realizowania szczegółowych zawodowych i prywatnych wizji.
[Dlatego ważne jest, aby zrozumieć, że kiedy mówię o sztuce i coachingu opartym na sztuce, nie mówię o tworzeniu ukończonych dzieł sztuki, arcydzieł ani wspaniałych rysunków do oprawienia na ścianie.]
Swoista „magia” dostępności, braku presji, gotowości do „zabawy” pojawia się, kiedy zapraszam do myślenia terminem HANDMADE.
Tutaj „sztuka” to każdy obraz, który klient tworzy, używając wizualnego, ekspresyjnego języka koloru, kształtu, linii, tekstury i obrazu, który ma dla niego znaczenie. Może to być obraz stworzony jako rysunek, malowanie, kolaż, rzeźba lub mieszanka. „Sztuka” to również (albo własciwie przede wszystkim) proces! Również ten rękodzielniczy, jak dzierganie szalika, czy toczenie ceramicznego wazonu na kole garncarskim.
Twór może być abstrakcyjny lub realistyczny.
Może być mieszanką szydełkowanego swetra w ulubionych kolorach i plątaniną nieudanych prób wydziergania pokracznego szalika. Efekt finalny przestaje być ważny.
Coaching oparty na sztuce, na rękodziele polega na tworzeniu i utrzymywaniu przestrzeni, która pozwala naszemu klientowi używać swojego ekspresyjnego języka niewerbalnego, aby zewnętrznie wyrazić swoje wnętrze, pracując intuicyjnie bez cenzury i osądzania.
Dzięki temu procesowi tworzenia, a następnie łączenia się z efektem procesu, i samym procesem (wspieranemu przez zapytania coacha), twórczość pogłębia i wzbogaca rozmowę coachingową. Przenosi naszego klienta na znacznie głębszy poziom świadomości i (samo)zrozumienia, umożliwiając znalezienie osobistych znaczeń, nowych perspektyw prowadzących do transformacyjnych zmian.
Artecoaching czy arterapia – co bardziej mi pomoże
Choć w tym tekście skupiam się na coachingu, warto mieć świadomość, że ogromnym wsparciem może okazać się arterapia. Spotykam się z pytaniem, czym właściwie różni się arterapia od artecoachingu.
Choć kusi mnie tutaj do dłuższych rozważań (podobieństw i różnic), to uproszczę znowu (do bólu) na potrzeby tego tekstu.
Podobnie, jak coaching różni się od terapii (generalnie):
-arterapia skupia się bardziej na zrozumieniu/uleczeniu tego, co było
-artecoaching skupia się na przyszłości, realizacji przyszłej wizji. Jeżeli „zagląda” do przeszłości to raczej po to, aby pracować z blokującymi przekonaniami lub czerpać siłę z wydarzeń zapamiętanych przez klienta, by go wspierać w podążaniu za wyznaczonymi celami.
Decyzja (o wyborze artecoachingu lub arterapii) oczywiście należy do klienta.
Bezwzględnie należy jednak pamiętać, że to po stronie (arte)coacha leży powinność skierowania klienta do terapeuty, jeżeli w procesie coachingowym zauważa aspekty wymagające głębszego przepracowania przeszłych wydarzeń/zwłaszcza traumatycznych.
d
Artecoaching certyfikat
Rynek coachingowy ciągle pozostaje w wielu miejscach nieuporządkowany. Mozemy tylko pozazdrościć międyznarodowych organizacji kształcących, certyfikujących i dbających o poziom pracy coachów.
Jeżeli szukasz wsparcia wykwalifikowanego artecoacha lub osoby pracującej handmade procesem, nie „daj się złapać” na certyfikaty.
Miarodajnym papierkiem lakmusowym pracy coacha jest doświadczenie oraz (jeżeli już na prawdę szukamy „papieru” potwierdzającego jego/jej kompetencje) akredytacja międzynarodowej organizacji : INTERNATIONAL COACHING FEDERATION (nawet, jeżeli legitymuje się ukończeniem jakiegoś szkolenia lub kursu – ten również jest – lub nie – akredytowany przez ICF) . Dla przykładu poniżej wklejam własne dokumenty:
A tutaj to, co znalazłam w internecie o artecoachingu, jeżeli chcesz poczytać więcej po polsku :
Serdecznie polecam spójny i przyjazny sposób mówienia (nawet o złożonych konceptach!) Małgorzaty Marczewskiej, tutaj cytat z jej strony (na temat artcoachingu):
„ArtCoaching to proces polegający na odkrywaniu i wzmacnianiu potencjału twórców i środowisk kreatywnych. Prowadzi do zwiększenia świadomości emocjonalnej, pomaga wyznaczać i realizować cele spójne z osobowością twórcy. Daje wiedzę niezbędną do budowania silnej, świadomej i empatycznej obecności na rynku kultury i sztuki.”
A tutaj jeszcze w temacie różnicy między artecoachingiem i artcoachingiem – cytując Katarzynę Bogusz-Przybylską z jej strony www:
„Na samym wstępie warto zaznaczyć, że nigdzie, w żadnej ustawie lub słowniku, nie znajdziemy rozróżnienia czy jasnej definicji czym są i czym różnią się między sobą artecoaching i art-coaching. W większości przypadków pojęcia te stosowane są zamiennie, bez zastanowienia i zagłębienia w ich istotę. Warto jednak rozdzielić i jasno sprecyzować definicję każdego z nich.
Nazwę art-coaching (pisaną także jako artcoaching) spotykamy przy okazji wszystkich procesów coachingowych, w których klientami są artyści (aktorzy, malarze, kompozytorzy itd.). Nazwa (jak wiele innych) wzięła swoje początki w USA, gdzie pojawili się pierwsi art-coachowie. Art-coach to osoba, która skończyła profesjonalne szkolenie coachingowe i w swojej pracy wykorzystuje narzędzia dostępne wszystkim coachom. To, co różni art-coacha od kolegów coachów to klient. Art-coach pracuje bowiem ze wszystkimi osobami, które nazywają się artystami.
Artecoaching nie jest pojęciem odnoszącym się do tego Z KIM pracuje coach, ale do tego JAK pracuje. W pracy artecoachingowej wykorzystanie klasycznych narzędzi coachingowych jest wzbogacane o techniki pochodzące z arteterapii – ćwiczenia i zadania oparte na działaniach twórczych. Na przykład, w artecoachingu zamiast mówić o celu, możemy go narysować, zamiast mówić o przeżywanych emocjach, możemy zagrać je na instrumencie. Ćwiczenia takie wyrywają nas z codziennych schematów, z bezpiecznego środowiska zwanego strefą komfortu, przenoszą nas na tereny mniej znane, ale bardziej rozwojowe, w których uruchamiana jest podświadomość. Sztuka pozwala w bezpieczny sposób wydobyć na światło dzienne treści, które ukryte są głęboko w każdym z nas, talenty, które trudno zauważyć w codziennym zabieganiu. Dzięki temu zmiana zachodzi szybciej, a klient dzięki artecoachingowi szybciej realizuje postawiony cel.
Magia artecoachingu
Prowadzenie procesów artecaochingowych nie jest łatwe. Artecoach powinien mieć nie tylko wiedzę coachingową, ale także znajomość zagadnień psychologii oraz arteterapii. Wielu coachów opiera swoją pracę głównie na zadawaniu otwartych pytań. Klient odpowiadając na nie, odkrywa w sobie nowe rozwiązania, zauważa to, czego dotąd nie dostrzegał i dzięki temu osiąga założoną przez siebie zmianę, zaplanowany cel. Artecoach uruchamia w klientach pokłady uśpionej energii, dzięki angażowaniu w ćwiczenia oparte na wykorzystaniu różnych dziedzin sztuki. Artecoach przychodzi na spotkanie z klientem „uzbrojony” w kredki, farby, książki, a nawet instrumenty muzyczne.
Klient decydujący się na spotkania z artecoachem, wybiera pracę angażującą bardzo mocno podświadomość. Dzięki artecoachingowi docieramy do sfer, których nie jest w stanie uruchomić żadne słowo. W artecoachingu jest więcej ciszy i skupienia. Klient częściej pozostaje ze swoimi myślami już w trakcie sesji coachingowej. Poproszony o narysowanie, ulepienie z plasteliny lub zagranie swoich emocji, uruchamia kreatywność, budzi w sobie uśpionego artystę. Sztuka przełamuje bariery. Podświadomość podpowiada rozwiązania, których nie można zobaczyć pracując standardowymi technikami coachingowymi. W artecoachingu wzbogacenie pytań otwartych o arteterapeutyczne ćwiczenia przenosi klienta i coacha w inny wymiar pracy.
Zastosowanie działań twórczych w procesie coachingowym wyrywa klienta ze schematów. Pozwala to ominąć opory, które pojawiają się przy zwykłej rozmowie. Prace plastyczne wykonane w trakcie sesji artecoachingowych na dłużej niż słowo pozostają w pamięci, a co za tym idzie, efekty ćwiczeń arte wykorzystanych w coachingu mają szansę utrzymać się dłużej.
Przełamać lęk
Wiele osób czuje potrzebę zmiany. Większości z nich towarzyszy jednak lęk, który hamuje przed podjęciem działania. Praca artecoachingowa pomaga w bezpieczny sposób poradzić sobie z tym lękiem i osiągać cele wykorzystując potencjał, jaki drzemie w nas już od dzieciństwa.”
Chcesz podzielić się refleksją na temat tego tekstu?
Prowadzenie warsztatów rękodzieła – jak robić to profesjonalnie (bez chaosu i bez wypalenia)
Prowadziłam warsztaty rękodzieła. I wróciłam do domu wykończona.
Pierwsze „większe” warsztaty.
Sala pełna. Lista zamknięta. Uśmiechy. Zdjęcia. „Aga, było cudownie!”
Wracam do domu.
I zamiast euforii czuję…
zmęczenie takie, jak po całodniowej budowie. Głowa dudni. Plecy bolą. W brzuchu ścisk.
I jedna myśl:
„To się nie spina.”
Nie finansowo. Energetycznie.
Bo prowadzenie warsztatów rękodzieła to nie jest tylko nauka techniki.
To:
– 12 razy odpowiedź na to samo pytanie, – reagowanie na frustrację, – pilnowanie czasu, – gaszenie mikro-kryzysów, – dbanie o atmosferę, – bycie „ogarniętą” przez 4 godziny bez przerwy.
A ja wtedy myślałam, że wystarczy być dobrą w rękodziele.
Nie wystarczy.
W skrócie: jeśli myślisz o prowadzeniu warsztatów rękodzieła
Prowadzenie warsztatów rękodzieła to coś znacznie więcej niż nauka techniki. To zarządzanie energią grupy, struktura spotkania, wycena, komunikacja i odpowiedzialność za proces.
W tym artykule dowiesz się:
jak prowadzić warsztaty rękodzieła profesjonalnie,
jakie kompetencje są naprawdę kluczowe,
jak uniknąć chaosu i wypalenia,
jak zamienić warsztaty handmade w stabilny model biznesowy.
Bo warsztaty rękodzieła to nie hobby. To rola liderki. A liderka potrzebuje konstrukcji.
Czym naprawdę jest prowadzenie warsztatów rękodzieła?
Z zewnątrz wygląda to pięknie.
Uśmiechnięte kobiety. Włóczka w dłoniach. Zapach kawy. Zdjęcia na Instagramie.
Ale prowadzenie warsztatów rękodzieła to nie scenografia.
To proces.
A to oznacza:
– trzymanie ramy (jak tamborek, który nadaje napięcie materiałowi), – pilnowanie czasu, – reagowanie na frustrację, – dbanie o tempo, – zarządzanie energią grupy.
Warsztaty rękodzieła to współczesne darcie pierza 2.0. Tyle że dziś ktoś musi tę przestrzeń świadomie poprowadzić.
Jak prowadzić warsztaty rękodzieła, żeby uczestniczki chciały wracać?
To pytanie, które słyszę najczęściej.
Nie: „jak zrobić ładny projekt?”
Tylko:
Jak prowadzić warsztaty rękodzieła, żeby było profesjonalnie, spokojnie i dochodowo?
Odpowiedź brzmi: struktura.
1️⃣ Jasny plan minuta po minucie. 2️⃣ Realny zakres projektu (nie 10 technik naraz). 3️⃣ Plan B (bo coś zawsze pójdzie nie tak). 4️⃣ Uważność na tempo grupy. 5️⃣ Zamknięcie procesu (podsumowanie, zdjęcia, follow-up).
Chaos nie jest twórczy. Chaos jest męczący.
A prowadzenie warsztatów handmade nie może Cię wykańczać.
Najczęstsze błędy przy prowadzeniu warsztatów rękodzieła
Bez opłotek.
Zaniżona cena „żeby było miło”.
Brak harmonogramu.
Brak komunikacji przed warsztatem.
Brak planu awaryjnego.
Brak dalszej relacji z uczestniczkami.
Prowadzenie warsztatów rękodzieła bez struktury jest jak dzierganie bez schematu.
Można. Ale po kilku rzędach zaczyna się prucie.
Czy prowadzenie warsztatów rękodzieła może być dochodowe?
Tak.
Ale tylko wtedy, gdy:
– liczysz wszystkie koszty (czas też jest kosztem), – budujesz system powrotów, – myślisz o warsztatach jako części większej strategii, – nie improwizujesz za każdym razem od zera.
Warsztaty rękodzieła mogą być:
– stabilnym źródłem dochodu, – ofertą dla firm, – wstępem do kursów online, – elementem retreatów, – narzędziem budowania marki eksperckiej.
Ale potrzebują konstrukcji.
Architektura najpierw. Dekoracja potem.
Jak nie wypalić się prowadząc warsztaty handmade?
Tu rzadko się o tym mówi.
Bo przecież „to takie przyjemne”.
Tak.
Ale prowadzenie warsztatów rękodzieła to intensywna praca emocjonalna.
Jeśli:
– nie masz struktury, – nie masz policzonej ceny, – nie masz planu powrotów,
zostajesz z przemęczeniem i poczuciem, że robisz to charytatywnie.
A rękodzieło ponad podziałami nie oznacza rękodzieła kosztem Ciebie.
Dla kogo jest prowadzenie warsztatów rękodzieła?
Dla:
– twórczyń handmade, – animatorek kultury, – arteterapeutek, – nauczycielek, – kobiet budujących markę osobistą w branży kreatywnej.
Dla tych, które czują bakcyla rękodzieła.
I chcą zarażać nim profesjonalnie.
Jeśli chcesz robić to dobrze
Jeśli czujesz, że:
– masz pasję, – masz doświadczenie, – ale brakuje Ci systemu,
stworzyłam program właśnie o tym.
O profesjonalnym prowadzeniu warsztatów rękodzieła. O wycenie. O strukturze. O zarządzaniu energią grupy.
Albo możesz zbudować konstrukcję, która pozwoli Ci rosnąć – bez chaosu i bez wypalenia.
A tutaj jeszcze – zamiast długaśnego wpisu o prowadzeniu warsztatów rękodzieła – krótka ściąga z pytań, na które chcesz sobie odpowiedzieć, zanim zaczniesz prowadzić warsztaty rękodzieła.
NARZĘDZIA I MATERIAŁY
Jakich narzędzi potrzebujesz i czy łatwo je transportować na miejsce warsztatu?
Czy każdy z uczestników potrzebuje oddzielnego zestawu narzędzi, czy mogą korzystać z kilku wspólnych?
Jak kosztowne są takie narzędzia?
Czy zainteresowani przyjdą na warsztaty rękodzieła ze swoimi materiałami (mają związane z tym nawyki, przyzwyczajenia), czy to Ty zapewniasz im odpowiednie materiały?
Czy materiały na warsztaty rękodzieła musisz zamawiać z dużym wyprzedzeniem, czy masz na to potrzebne środki finansowe?
Czy jakość materiałów jest wystarczająca, czy wpłynie na efekty pracy lub stopień opanowania danej techniki?
Czy uczestnicy mają wybór materiałów (np. kolor włóczki na warsztatach szydełkowania)?
Czy będzie możliwość dokupienia materiałów po warsztacie, aby kontynuować prace, jeżeli uczestnikom się spodoba?
Czy materiały potrzebują specjalnej przestrzeni albo sposobu przechowywania (czy masz je gdzie pomieścić, zanim zostaną zużyte w dniu warsztatu)?
MIEJSCE I CZAS
Ile przestrzeni potrzeba, aby przeprowadzić warsztaty rękodzieła (dla danej liczby uczestników)?
Czy potrzebny jest specjalny sprzęt (np. warsztaty makramowych kwietników wymagają odpowiednich stojaków/wieszaków i trudno je zmieścić w kafejce przy stole)?
Czy potrzebne są odpowiednio zabezpieczone stoły/blaty (np. warsztaty miedzianej biżuterii wymagają pracy z chemikaliami, które mogą uszkodzić delikatne powierzchnie)?
Ile czasu potrzeba na wykonanie danej pracy, czy uczestnicy kończą pracę na miejscu, podczas warsztatów, czy w domu?
Czy warsztaty rękodzieła są na tyle długie, że potrzebna jest przerwa?
BEZPIECZEŃSTWO
Jakie środki ostrożności będą wymagane, a jakie zapewnisz dodatkowo?
Czy potrzebna jest odzież/wyposażenie ochronne?
Czy pomieszczenie musi być w jakiś sposób wyposażone (np. gaśnice itp.)?
Czy uczestnicy będą potrzebowali instrukcji użycia narzędzi?
Czy narzędzia przeznaczone są dla uczestników w określonym wieku?
Czy jakaś część warsztatu jest zbyt niebezpieczna / wymaga osobistego nadzoru lub wcześniejszego przygotowania itp.?
WYMAGANE UMIEJĘTNOŚCI
Ile podstawowych umiejętności manualnych powinni posiadać uczestnicy warsztatów?
Czy warsztat jest przeznaczony dla zupełnie początkujących?
Czy jesteś w stanie zagwarantować, że każdy uczestnik wykona zadany temat?
I CO JESZCZE
Może się okazać, że Twoja technika wymaga dodatkowego sprzętu lub innego rodzaju przygotowania. Możliwe, że nie możesz skorzystać z gościnności np. kafejki (warsztaty szydełkowania – bez problemu, ale chemiczne wytrawianie biżuterii z miedzi – raczej nie). Spróbuj wtedy kreatywnie podejść do wyzwania. Może znajdziesz zaprzyjaźnioną pracownię rękodzieła lub odpowiednio przystosowane biuro coworkingowe?
PRZYGOTUJ PIERWSZY WARSZTAT
Jeżeli jesteś w stanie przygotować scenariusz, który jest maksymalnie prosty, nie wymaga kosztownych materiałów i wiesz, że możesz go bez większego wysiłku przetestować, to warto zacząć prowadzenie warsztatów właśnie od niego.
Podczas kolejnych warsztatów warto testować coraz bardziej zaawansowane scenariusze wymagające dedykowanych narzędzi, przestrzeni itp.
Jeżeli jesteś twórcą, który planuje prowadzenie warsztatów rękodzieła i potrzebujesz wsparcia – śmiało pisz: agnieszka@oplotki.pl
Jeżeli chcesz dołączyć do grona nieziemskiej ekipy rękodzielniczek prowadzących warsztaty po mistrzowsku, koniecznie wskocz na stronę kursu: Prowadź Warsztaty Rękodzieła po Mistrzowsku
W 8 modułach głównych oraz bonusach zebrałam masę swoich doświadczeń, ale również tricków, które sprawdziły się na moich warsztatach oraz wiedzę na temat tego jak uczyć innych (w tym dorosłych). Materiały przyogotowane w formie nagrań video, plus nagrania audio sesji Q&A, plus workbook, który pozwoli zanotować wszystkie Twoje pomysły, uporządkować wiedzę i stanie się jednym z narzędzi do ulepszania Twoich warsztatów.
Najczęściej zadawane pytania o prowadzenie warsztatów rękodzieła
Jak prowadzić warsztaty rękodzieła bez chaosu?
Kluczowa jest struktura spotkania, harmonogram, jasna komunikacja z uczestniczkami oraz przygotowany plan awaryjny. Prowadzenie warsztatów rękodzieła wymaga zarządzania czasem i energią grupy.
Jakie kompetencje są potrzebne do prowadzenia warsztatów handmade?
Poza umiejętnościami technicznymi ważne są: praca z grupą, facylitacja, komunikacja, asertywność i planowanie logistyczne.
Ile można zarobić na prowadzeniu warsztatów rękodzieła?
Dochód zależy od wyceny, liczby uczestników, kosztów materiałów i modelu biznesowego. Warsztaty rękodzieła mogą być stabilnym źródłem przychodu, jeśli są częścią przemyślanej strategii.
Czy warsztaty rękodzieła nadają się jako główny model biznesowy?
Tak, pod warunkiem że są powtarzalne, dobrze wycenione i wspierane systemem promocji oraz relacji z uczestniczkami.
Dla kogo jest prowadzenie warsztatów rękodzieła?
Prowadzenie warsztatów rękodzieła jest idealne dla twórczyń handmade, animatorek kultury, arteterapeutek, nauczycielek oraz kobiet budujących markę osobistą w branży kreatywnej.
Organizacja warsztatów rękodzieła może wydawać się prosta, dopóki nie policzysz kosztów, energii i czasu.
W tym artykule poznasz 6 najczęstszych błędów przy prowadzeniu warsztatów rękodzieła oraz dowiesz się:
jak uniknąć chaosu,
jak poprawnie wycenić warsztaty handmade,
jak zbudować powtarzalny model biznesowy,
jak sprawić, by uczestniczki wracały.
Bo warsztaty rękodzieła to nie improwizacja. To konstrukcja.
Błąd 1: Zaniżona cena warsztatów rękodzieła
Wycena warsztatów rękodzieła to nie tylko materiały i czas. Nie sprzedajesz 3 godzin, sprzedajesz proces
Błąd 2: Brak harmonogramu
Organizacja warsztatów rękodzieła jest jak dobrze zaprojektowany budynek – ma fundament, strukturę, dach, a dopiero jak masz solidne ramy zabierasz się za dekoracje. Rozpisz cały warsztat minuta po minucie. Przeprowadź go na testowej grupie i zobaczysz, o ile dłużej było w rzeczywistości, niż na papierze…
Błąd 3: Za dużo materiału na jedno spotkanie
Chcesz dać tak dużo, że przygniatasz, a kursanci mają więcej chaosu, niż przed startem. Po co? Dobry warsztat to dokłądnie tyle, ile potrzeba. Ani więcej, ani mniej.
Błąd 4: Brak komunikacji przed warsztatem
Nikt nie przyszedł, pomimo, że zapisało się 10 osób?
A przypomniałaś im, gdzie i kiedy się widzicie? A poinformowałaś, co się dzieje, jeżeli się nie pojawią?
Błąd 5: Brak follow-upu po warsztatach
Te mądre anglojęzyczne słowo to nic innego, jak przemyślenie, jak będziesz się kontaktować z osobami, które wyszły z warsztatu. Jak poprosisz o pozytywną opinię, polecenie, wsparcie w promocji Twoich kolejnych wydarzeń. Napiszesz maila, czy zadzwonisz? Czy w ogóle masz prawo uzyć tych danych kontaktowych?
Błąd 6: Traktowanie warsztatów jak hobby, nie biznes
No właśnie.
Kiedy warsztat to tylko spontaniczne wydarzenie, to nie ma problemu…gorzej, kiedy tak spontanicznie próbujesz prowadzisz biznes handmade i dziwisz się, że jakoś się nie spina.
FAQ, czyli najczęstsze pytania o warsztaty rękodzieła
Jakie są najczęstsze błędy przy organizacji warsztatów rękodzieła?
Najczęściej to zaniżona cena, brak harmonogramu, brak komunikacji z uczestniczkami oraz brak systemu powrotów.
Jak poprawnie wycenić warsztaty rękodzieła?
Wycena powinna uwzględniać koszt materiałów, wynajem przestrzeni, czas przygotowania, promocję oraz doświadczenie prowadzącej.
Czy warsztaty rękodzieła mogą być dochodowe?
Tak, jeśli są elementem przemyślanej strategii biznesowej i mają powtarzalny model sprzedaży.
Udane warsztaty rękodzieła – o tym musisz pamiętać
Prowadzę warsztaty rękodzieła już od kilku lat i w tym czasie popełniłam chyba wszystkie możliwe błędy, jakie mogłam popełnić…
Ale bez nich nie byłoby dzisiejszej świadomości, jak ważne są dla mnie te kreatywne spotkania w atmosferze twórczej rozmowy i niespiesznego manualnego tu i teraz.
Jeżeli Ty też zastanawiasz się, czy warto w takim formacie dzielić się swoją techniką, a strach przed gafą hamuje Twój zapał, ten tekst lub podcast jest dla Ciebie.
TŁUMY NIE USTAWIAJĄ SIĘ W KOLEJCE PIERWSZEGO DNIA TWOJEJ DECYZJI
Może Cię zdziwię, ale świat nie oczekuje w zawieszeniu na Twoją decyzję o wyjściu z ukrycia, i niekoniecznie sprzyja Twoim zamierzeniom od samego początku. Należy przygotować Twoją społeczność na to, co nadchodzi.
Zanim zorganizujesz pierwszy warsztat, warto o tym mówić. I jeszcze raz mówić. Aby zebrać grupę, niewątpliwie trzeba poświęcić czas na informowanie o możliwości spotkania, jasno wyłuszczając szczegóły (np. gdzie, kiedy, na jakich zasadach).
A jeżeli nie masz społeczności? Warto zastanowić się nad sposobem docierania do osób, które będą zainteresowane Twoimi warsztatami.
WARSZTATY TO ŚWIETNA PROMOCJA
Tak, ale…
Oczywiście osobiste spotkanie z Tobą działa o niebo lepiej niż „tony” postów w social mediach, ale to nie jest „automatyczny” pewnik. Warto pamiętać, że dobre wrażenie będzie niosło się „pocztą pantoflową” jeszcze długo po samym warsztacie. Niestety, to samo dotyczy również rozczarowań i niedotrzymanych obietnic.
Warto kierować się strategią: „nie obiecuj złotej góry, ale dowieź ze trzy” (ot, takie moje hasło). W myśl tej zasady jasno opisuję, czego uczestnicy mogą się na warsztacie spodziewać. Wyłuszczam cenę, zapewnione materiały, miejsce, czas warsztatu, wspominam, że w cenę wliczony będzie poczęstunek. Podczas samego warsztatu „dowożę” razy trzy.
Poczęstunek – to najlepsza kawa i ciacho, jaką można znaleźć w danej okolicy (często dużo czasu poświęcam na znalezienie odpowiedniego miejsca warsztatu – w przypadku warsztatów szydełkowania są to na przykład najczęściej polecane kawiarnie).
Materiały – oprócz tych obiecanych w opisie staram się dorzucić choćby niewielki gratis. Rozumiesz, do czego zmierzam? Kieruję się zasadą „pozytywnie zaskocz”. I wiem, że dzięki temu uczestnicy zechcą podzielić się wrażeniami ze znajomymi oraz polecić im taką formę rozrywki.
I owszem, jeżeli uczestnicy warsztatu są zadowoleni ze spotkania, tym chętniej kupują lub polecają Twoje produkty, ale nie dzieje się to automatycznie. Warto wprost poprosić o polecenie, dobre słowo, recenzję lub udostępnienie.
Pamiętaj, że taka forma promocji to nie tylko koszt materiałów i moment samego spotkania. To także czas!
Czas budowania napięcia i pozytywnej atmosfery przed warsztatem, ale także i po! Nawiązuj kontakt z zainteresowanymi, zachęcaj do udziału, odpowiadaj na pytania i rozwiewaj wątpliwości, a po warsztacie podtrzymaj relację. To pozwala na otwartą komunikację z Twoją rosnącą społecznością.
SPODZIEWAJ SIĘ, ŻE KTOŚ NIE DOPISZE LUB SIĘ SPÓŹNI
Nie traktuj tego osobiście, ale spróbuj zminimalizować ilość nieobecności. Warto poinformować o wszystkich technicznych utrudnieniach dla uczestników (o ułatwieniach tym bardziej warto wspominać).
Jeżeli jesteś w stanie wskazać dogodne, bezpłatne miejsce parkingowe, podpowiedzieć, jak dojechać np. komunikacją miejską, poradzić, jak się praktycznie ubrać, aby wygodnie uczestniczyć w warsztacie, poinformować, czy w miejscu, w którym się spotykacie, będzie ciepło, czy raczej chłodno – zminimalizujesz powody, dla których coś mogłoby pójść nie tak.
ZADBAJ O PLAN B
Zakładaj najgorszy scenariusz. Pomyśl, jak jesteś w stanie ubezpieczyć się na wypadek np. braku prądu, awarii sprzętu, rozlanej na stole kawy itp.
Na pewno warto zakładać, że np. dojazd na miejsce warsztatu może zająć Ci więcej czasu niż zwykle (poznańskie korki nie raz stawiały moje plany pod znakiem zapytania i duży zapas czasu pozwalał mi uniknąć spóźnienia), właściciel kawiarni może zapomnieć o rezerwacji, a ulewny deszcz może utrudnić schludny wygląd w dniu warsztatu.
Nie daj się zaskoczyć. Przewiduj nieprzewidziane. WARTO! Nikomu nie życzę poziomu stresu, który osiągasz, kiedy uczestnicy warsztatu dzwonią do Ciebie stojącej 20 metrów od miejsca warsztatu w korku, który nie chce drgnąć.
ZRÓB PRÓBĘ
Nigdy nie testuj nowego scenariusza warsztatu na klientach (no, chyba że ich o tym poinformujesz i od początku zgodzą się na te warunki – sama czasem prowadzę takie warsztaty bezpłatnie).
Jeżeli masz możliwość, przetestuj warsztat na grupie znajomych, którzy podzielą się z Tobą opinią, co zadziałało dobrze, a z czego nie do końca byli zadowoleni.
Dokładnie prześledź, co działo się podczas takiego warsztatu, czy udało Ci się zmieścić w założonym czasie, czy wszystkie kroki były jasne, czy materiały wystarczające, a instrukcje odpowiednio czytelne. Pytaj, analizuj i poprawiaj błędy, zanim zaprosisz regularnych uczestników na swoje warsztaty.
BĄDŹ SOBĄ!
Kilka pierwszych chwil takiego warsztatu potrafi być przerażające… Wizja niezręcznej ciszy wśród nieznajomych lub obawa przed tym, jak wypadniesz w ich oczach, potrafią spędzić sen z powiek. Wiem. Też tam byłam. I nadal jestem przed każdym z moich warsztatów, niezależnie od tego, ile już ich było.
Po prostu bądź sobą. Pamiętaj, że masz niesamowity dar, którym właśnie planujesz się podzielić. Twoja technika, twoja osobowość – to wszystko składa się na unikalną mieszankę, która sprawi, że uczestnicy warsztatu odprężą się w tej zabieganej codzienności.
Pozwól sobie na luz. To tej autentyczności oczekują uczestnicy warsztatu. Dzięki niej sami mogą się odprężyć. Pomyśl, że każda z tych osób przyszła z podobnymi obawami, a im szybciej dostrzeżesz po drugiej stronie „ludzi”, a nie tylko „klientów”, tym łatwiej będzie Ci opanować zdenerwowanie.
Jeżeli jesteś twórcą, który planuje prowadzenie warsztatów rękodzieła i potrzebujesz wsparcia – śmiało pisz: agnieszka@oplotki.pl
Jeżeli chcesz dołączyć do grona nieziemskiej ekipy rękodzielniczek prowadzących warsztaty po mistrzowsku, koniecznie wskocz na stronę kursu: Prowadź Warsztaty Rękodzieła po Mistrzowsku
W 8 modułach głównych oraz bonusach zebrałam masę swoich doświadczeń, ale również tricków, które sprawdziły się na moich warsztatach oraz wiedzę na temat tego jak uczyć innych (w tym dorosłych). Materiały przyogotowane w formie nagrań video, plus nagrania audio sesji Q&A, plus workbook, który pozwoli zanotować wszystkie Twoje pomysły, uporządkować wiedzę i stanie się jednym z narzędzi do ulepszania Twoich warsztatów.
Kurs napakowany wiedzą praktyczną (choć i odrobina teorii się znajdzie ;P) – kliknij grafikę powyżej, by przejść do strony ze szczegółami – znajdziesz tam również opinie uczestniczek kursu.
Jeżeli nie wiesz, czy już masz w sobie gotowość do kursu – zawsze możesz zapisać się na listę osób zainteresowanych prowadzeniem warsztatów po pro-tipy i materiały w tej tematyce:
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2024/07/6-bledow-przy-prowadzeniu-warsztatow-rekodziela-blog.jpg4101210aga gaczkowskahttps://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.pngaga gaczkowska2024-07-23 16:24:062026-08-24 15:54:036 błędów przy organizacji warsztatów rękodzieła, które zabierają Ci zysk i spokój
Wiem. Statystyczny Kowalski, myśląc „warsztaty rękodzieła” ma w głowie dom kultury, grupkę rozkrzyczanych dzieciaków, wypaloną panią, która odlicza godziny do fajrantu. Długo sama myślałam tak o warsztatach rękodzieła. Ot – fajna rozrywka dla licealistki, która nie za bardzo lubiła imprezy.
Wolałam podłubać, ubrudzić się gliną, umazać farbą. To chyba ta twórcza droga ostatecznie zaprowadziła mnie na Architekturę. Niby artystycznie, ale jednak z inżynierskim fachem w ręku.
Kiedy po latach w zawodzie architekta, na wysokich obrotach przez całą dekadę odkryłam magię tempa rękodzieła… nie było odwrotu. To wtedy zaczęłam organizować warsztaty rękodzieła dla dorosłych i obiecałam sobie, że misja „zarażania” tym „pozytywnym bakcylem” powrotu do dziecięcej kreatywności, wolności twórczej i błogiego „tu i teraz” należy się absolutnie każdemu.
Dlaczego warsztaty rękodzieła dla dorosłych są tak popularne. Krótka lista:
potrzeba kreatywności
relaks od ekranów
chęć nauczenia się nowych rzeczy
spotkania z ludźmi.
Warsztaty rękodzieła dla dorosłych to zajęcia kreatywne, podczas których uczestnicy uczą się technik handmade takich jak makrama, ceramika czy tworzenie świec. Są popularne, ponieważ łączą naukę nowych umiejętności z relaksem i spotkaniami z innymi osobami.
Warsztaty rękodzieła dla dorosłych Poznań
Zaczęło się niewinnie. Gdzieś w okolicach drugiego macierzyńskiego, kiedy głowa wyrywała się do „wielkiego świata”, zaczęłam zapraszać koleżanki „po fachu” na szydełkowe sabaty. One – znudzone ekranem, chłonęły podstawy szydełkowych splotów przy domowym cieście. Ja – głodna wrażeń… up-date-owałam zawodowe ploteczki. W tych spotkaniach była magia. Twórcza energia, rozluźniona atmosfera i dłuuuugie godziny rozmów, które nurkowały na głębiny naszych najbliższych sercu wartości.
Wiedziałam, że tutaj jest Złoto. Dlatego zaczęłam takie warsztaty rękodzieła przeprowadzać „zawodowo”. Z biegającej po budowach projektantki zamieniłam się w organizatorkę handmade spotkań. Z czasem odnalazłam artystki, które podobnie, jak ja, chcą zarażać pasją do twórczego wylogowania. Dzięki temu w poznańskich kafejkach oplotkowe warsztaty wzbogaciły się o nowe techniki. Druty, szydełko, haft, zaplatanie grubej wełny XXL, biżuteria… coraz więcej i więcej. Aż przyszedł Covid.
Warsztaty rękodzieła dla dorosłych on-line
Z dnia na dzień trzeba było odkręcać umówione spotkania. Anulowana umowa wynajmu wymarzonej pracowni… To wszystko po to, żeby się poddać??? O NIE!
To wszystko po to, aby rękodzieło mogło docierać jeszcze dalej, jeszcze szybciej, na jeszcze większą skalę do wszystkich stęsknionych za kameralnym networkingiem z handmade w tle. Co nas nie zabije…
Warsztaty rękodzieła on-line ruszyły na dobre. Cotygodniowe bezpłatne próbki – w formacie „na żywo” dla niespiesznego tu i teraz. Warsztaty dla pracowników korporacji, dla których karty na siłownię i owocowe czwartki… w dobie pandemicznych home-office-ów zastraszająco szybko się zdezaktualizowały.
Mini-boxy, żeby spróbować danej techniki, zanim jeszcze podejmę decyzję, czy rzeczywiście chcę jej poświęcić więcej czasu.
Wszystko w formacie on-line, w którym jednak za priorytet przyjęłyśmy uważność na drugiego człowieka.
Czy prowadzenie warsztatów rękodzieła może być biznesem?
Coraz więcej twórców handmade odkrywa, że warsztaty rękodzieła mogą być ważną częścią biznesu handmade. Pozwalają zarabiać na wiedzy, budować społeczność i rozwijać markę twórczą.
Tęsknisz czasem za niespieszną rozmową z drugim człowiekiem. Niby obcym, ale jednak tak bardzo „takim samym”? Czy potrzebujesz czasem wylogować się z tempa codzienności i po prostu spróbować czegoś totalnie nowego?
A może po prostu potrzebujesz tej dziecięcej chwili frajdy, kiedy język ucieka na bok, a ręce przypominają sobie, że potrafią coś więcej, niż tylko scrollowanie i klikanie?
Jeżeli tak… nie możesz przegapić naszych najbliższych warsztatów rękodzieła!
A może chcesz prowadzić takie warsztaty? A może chcesz je prowadzić po mistrzowsku? Sprawdź nasz kurs:
W 8 modułach głównych oraz bonusach, które mniej więcej co miesiąc wskakują na platformę (w tym również masterclassy i sesje Q&A na żywo) zebrałam masę swoich doświadczeń, ale również tricków, które sprawdziły się na moich warsztatach oraz wiedzę na temat tego jak uczyć innych (w tym dorosłych). Materiały przyogotowane w formie nagrań video, plus nagrania audio sesji Q&A, plus workbook, który pozowli zanotowac wszystkie Twoje pomysły, uporządkować wiedzę i stanie się jednym z narzędzi do ulepszania Twoich warsztatów.
Kurs napakowany wiedzą praktyczną (choć i odrobina teorii się znajdzie ;P) – kliknij grafikę powyżej, by przejść do strony ze szczegółami – znajdziesz tam również opinie uczestniczek kursu.
Dla wielu twórców handmade prowadzenie warsztatów staje się ważnym elementem biznesu.
Warsztaty rękodzieła dla dorosłych – FAQ:
Czym są warsztaty rękodzieła dla dorosłych?
Warsztaty rękodzieła dla dorosłych to kreatywne zajęcia, podczas których uczestnicy uczą się technik handmade takich jak makrama, ceramika, biżuteria czy tworzenie świec. Warsztaty pozwalają rozwijać kreatywność i spędzać czas w twórczej atmosferze.
Dlaczego warsztaty rękodzieła dla dorosłych są tak popularne?
Warsztaty handmade dla dorosłych są popularne, ponieważ pozwalają oderwać się od codziennego stresu, nauczyć się nowych umiejętności i spotkać ludzi o podobnych zainteresowaniach.
Jak wyglądają warsztaty rękodzieła dla dorosłych?
Warsztaty rękodzieła zazwyczaj trwają od 2 do 4 godzin. Uczestnicy poznają technikę, a następnie samodzielnie wykonują własny projekt pod okiem prowadzącego.
Jakie warsztaty rękodzieła są najpopularniejsze?
Najczęściej wybierane warsztaty handmade to:
makrama
ceramika
tworzenie świec sojowych
biżuteria handmade
szydełkowanie
florystyka.
Czy warsztaty rękodzieła są tylko dla osób kreatywnych?
Nie. Warsztaty rękodzieła dla dorosłych są często projektowane z myślą o osobach początkujących, które dopiero zaczynają swoją przygodę z rękodziełem.
Ile kosztują warsztaty rękodzieła dla dorosłych?
Cena warsztatów rękodzieła w Polsce najczęściej wynosi od 100 do 400 zł za osobę. Cena zależy od techniki, czasu trwania warsztatu oraz kosztów materiałów.
Czy warsztaty rękodzieła mogą być pomysłem na biznes?
Tak. Coraz więcej twórców handmade prowadzi warsztaty jako część swojego biznesu. Warsztaty pozwalają zarabiać na wiedzy, budować społeczność i rozwijać markę twórczą.
Jak zacząć prowadzić warsztaty rękodzieła?
Aby zacząć prowadzić warsztaty handmade, warto wybrać prosty temat warsztatu, przygotować materiały dla uczestników i zaplanować przebieg spotkania. Ważne jest także określenie ceny warsztatu i znalezienie pierwszych uczestników.
Jak znaleźć uczestników warsztatów rękodzieła?
Uczestników warsztatów handmade najczęściej zdobywa się poprzez media społecznościowe, polecenia uczestników oraz współpracę z lokalnymi przestrzeniami kreatywnymi.
Czy warsztaty rękodzieła można prowadzić online?
Tak. Warsztaty handmade mogą odbywać się również online. W takim przypadku uczestnicy przygotowują materiały wcześniej lub otrzymują zestaw warsztatowy.
Czy warsztaty rękodzieła pomagają budować markę handmade?
Tak. Warsztaty rękodzieła pomagają twórcom budować społeczność wokół swojej marki i zwiększać rozpoznawalność w branży handmade.
Dlaczego coraz więcej twórców prowadzi warsztaty rękodzieła?
Warsztaty pozwalają twórcom zarabiać nie tylko na sprzedaży produktów, ale także na swojej wiedzy i doświadczeniu. Dla wielu osób stają się ważną częścią biznesu handmade.
Jak nauczyć się prowadzić warsztaty rękodzieła?
Prowadzenia warsztatów można nauczyć się poprzez praktykę i zdobywanie doświadczenia. Pomocne mogą być również kursy dla twórców handmade, które pokazują jak przygotować warsztat, wycenić go i znaleźć uczestników.
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/05/warsztaty-rekodziela-dla-doroslych-1.jpg788940Ania - Zespół Oplotkihttps://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.pngAnia - Zespół Oplotki2024-06-28 12:07:002026-08-24 15:52:50Warsztaty rękodzieła dla dorosłych, dlaczego kobiety tak chętnie na nie przychodzą?
Nauczanie rękodzieła na warsztatach polega na pokazaniu techniki krok po kroku, a następnie wspieraniu uczestników w samodzielnym wykonaniu projektu. Najlepsze warsztaty handmade łączą jasne instrukcje, praktyczne ćwiczenia i przyjazną atmosferę nauki.
Jak nauczać rękodzieła na warsztatach
Nawet jeżeli jesteś najlepszym twórcą i chcesz prowadzić warsztaty rękodzieła, potrzebujesz rozwinąć kilka innych umiejętności, a przede wszystkim umiejętność uczenia innych. Jak nauczać rękodzieła na warsztatach?
Zapraszam do lektury wpisu oraz wysłuchania podcastu:
Po pierwsze warto przełamać tzw. klątwę wiedzy, czyli uświadomić sobie, że to, co wydaje się oczywiste dla Ciebie, prawdopodobnie jest bardzo trudne dla innych. Warto spojrzeć na swoje umiejętności i spróbować je rozbić na jak najmniejsze „kroki”, których możemy nauczyć.
Nie martw się, jeśli na początku sprawia Ci to problemy. To umiejętność jak każda inna, a jej opanowanie wzrasta wraz z praktyką.
Jeżeli jesteś mamą, prawdopodobnie najłatwiej będzie zrozumieć ten proces, przypominając sobie, jak uczyłaś dziecko wiązać buty.
Dlaczego nauczanie rękodzieła jest inne niż zwykłe tworzenie
Tak! Zgadza się. To nie była jednorazowa sytuacja. Najpierw pokazywałaś, jak przepleść sznurówki przez dziurki, następnie jak złapać je w malutkie rączki w odpowiedni sposób. Na pewno było wieeele prób połączenia dwóch sznurowadeł w węzeł, a dopiero po opanowaniu wszystkich podstaw udało się stworzyć „kokardkę”.
Dokładnie tak samo wygląda uczenie się nauczania rękodzieła na warsztatach.
Jeżeli jesteś w stanie rozbić proces tworzenia danego dzieła na takie właśnie maleńkie kroki, które uczestnicy warsztatów będą mogli opanować jeden po drugim, wiesz już, jak to działa.
Jak uczyć rękodzieła na warsztatach – najważniejsze zasady
Nie zakładaj, że ktokolwiek potrafi wykonać którykolwiek z kroków. Wręcz odwrotnie. Lepiej założyć, że każdy z uczestników jest zupełnie początkujący. Nawet jeżeli nie jest – da mu to poczucie sprawczości i dodatkowo zmotywuje do podjęcia wyzwania opanowania trudniejszych kroków (wyjątkiem jest sytuacja, gdy w opisie warsztatu komunikujesz, jakie umiejętności podstawowe powinni posiadać uczestnicy).
Zastanów się, jaka jest najprostsza rzecz – taka pierwsza i podstawowa – którą należy opanować, aby rozpocząć dany projekt. Potem przejdź do następnej, a potem… do kolejnej. Proces, który powstaje w ten sposób, to gotowy scenariusz warsztatu. Zapisuj każdy krok i rejestruj, ile czasu wymaga od uczestnika jego opanowanie. Dzięki temu będziesz w stanie przewidzieć szacowany czas trwania warsztatu.
Najważniejsze zasady nauczania rękodzieła
pokazuj technikę krok po kroku
zostaw przestrzeń na samodzielność
tłumacz proces, nie tylko efekt
wspieraj uczestników zamiast poprawiać ich pracę.
Nauczanie rękodzieła na warsztatach polega nie tylko na pokazaniu techniki, ale także na stworzeniu atmosfery, w której uczestnicy czują się swobodnie eksperymentując.
Jak prowadzić warsztaty, aby uczestnicy naprawdę się nauczyli – Zadbaj o instrukcje na warsztatach rękodzielniczych
Nawet jeżeli nie są przydatne podczas samego warsztatu (choć zazwyczaj uczestnicy czują się bezpieczniej, śledząc kolejne etapy warsztatu krok po kroku), to z pewnością będą dla nich niezastąpione podczas pracy w domu, kiedy będą usiłowali odtworzyć pracę samodzielnie.
Paradoksalnie świadomość, że „wszystko” jest w instrukcji, uwalnia uczestników od stresu i jest im łatwiej skupić się na zapamiętywaniu kolejnych kroków warsztatu.
Osoby, które lubią notować, zostaną uwolnione od takiej potrzeby dzięki możliwości śledzenia przebiegu warsztatu z instrukcji i będą w stanie lepiej się skupić. Jak widzisz, nauczanie rękodzieła na warsztatach nie może obejść się bez instrukcji.
Każdy uczy się inaczej
Niektórzy najlepiej przyswajają wiedzę, słuchając, inni – ćwicząc samodzielnie, jeszcze inni potrzebują wszystko zapisać „po swojemu” albo „przegadać” z prowadzącym lub współuczestnikami.
Warto zadbać, aby każda z potrzeb została zaspokojona. Choć może się to wydawać trudne, już sama świadomość tego faktu sprawia, że umożliwiasz uczestnikom poszukiwanie ich własnych metod na opanowanie kroków scenariusza zajęć w ich własnym tempie.
Dobry prowadzący warsztaty handmade nie wykonuje pracy za uczestników, lecz pomaga im przejść przez proces tworzenia.
Zadbaj o niespieszną i wolną od stresu atmosferę. Dzięki temu będziesz w stanie pomóc każdemu z uczestników (niezależnie od tego, jaki styl przyswajania wiedzy preferują).
W ramach urozmaicenia nauczania warto zadbać o:
możliwość notowania na tablicy, kartce, planszy, ekranie;
pisemne instrukcje z ilustracjami;
możliwość robienia samodzielnych notatek;
dużą ilość praktyki;
choćby krótkie formy indywidualnej asysty.
Jeżeli jesteś w stanie zapewnić takie formy wsparcia podczas warsztatu – masz gwarancję, że zaspokajasz potrzeby najróżniejszych typów uczniów.
Warsztaty rękodzieła uczą poprzez działanie, dlatego najważniejszą częścią spotkania jest samodzielna praca uczestników.
Uświadomienie sobie, że niektórzy będą notować, co mówisz (nawet jeżeli teoretycznie wszystko jest w instrukcji), pozwala Tobie uwolnić się od niepotrzebnej frustracji, a uczestnikom – regulować sposób, w jaki przyswajają nowe umiejętności przez pryzmat własnych potrzeb.
Nauczasz rękodzieła? Opanuj czas!
Nauczanie rękodzieła na warsztatach wymaga czasu. Pamiętaj, że zazwyczaj opanowanie danej umiejętności zajmuje o wiele więcej czasu niż pokazywanie. Jeżeli przyjmiesz, że czynności, które Tobie zajmują 10 minut, Twoim uczniom zajmą 30 minut, jest duża szansa, że uda Ci się zmieścić w zaplanowanym czasie warsztatu.
Warto o tym pamiętać! Możliwość przeprowadzenia testowego warsztatu pomoże Ci zweryfikować, czy takie założenie jest poprawne dla Twojej techniki lub danego scenariusza. Dzięki temu będziesz mógł ewentualnie skorygować czas trwania warsztatu.
Pamiętaj, że grupy uczestników mogą się różnić i w konsekwencji warsztat może okazać się nieco dłuższy lub krótszy. Jeżeli przewidywany czas warsztatu jest dłuższy niż 2,5 godziny, warto wprowadzić przerwy (np. na kawę, ciastko), aby zapewnić sobie bufor czasowy, który można odpowiednio wydłużyć lub skrócić. To ważne, by zmieścić się w zaplanowanym okresie czasu przewidzianego na warsztat.
Warto rozbić cały warsztat na kilka bloków czasowych i obserwować, czy każdy z nich zajmuje mniej więcej tyle, ile planowano. W razie potrzeby będzie możliwość przyspieszenia lub zwolnienia.
Warto zadbać o zegar w zasięgu wzroku (Twojego, niekoniecznie uczestników), aby unikać zerkania na zegarek (albo, co gorsze, telefon).
Jeżeli grupa będzie pracować wyjątkowo efektywnie i pozostanie duży bufor czasowy na końcu warsztatu, przydać się może również dodatkowa umiejętność, której możesz nauczyć uczestników.
Mam nadzieję, że zachęciłam Cię do wdrożenia tych kilku praktycznych wskazówek w życie.
W 8 modułach głównych oraz bonusach, które mniej więcej co miesiąc wskakują na platformę (w tym również masterclassy i sesje Q&A na żywo) zebrałam masę swoich doświadczeń, ale również tricków, które sprawdziły się na moich warsztatach oraz wiedzę na temat tego jak uczyć innych (w tym dorosłych). Materiały przyogotwane w formie nagrań video, plus nagrania audio sesji Q&A, plus workbook, który pozowli zanotowac wszystkie Twoje pomysły, uporządkować wiedzę i stanie się jednym z narzędzi do ulepszania Twoich warsztatów.
Kurs napakowany wiedzą praktyczną (choć i odrobina teorii się znajdzie ;P) – kliknij grafikę powyżej, by przejść do strony ze szczegółami – znajdziesz tam również opinie uczestniczek kursu.
Jeżeli nie wiesz, czy już masz w sobie gotowość do kursu – zawsze możesz zapisać się na listę osób zainteresowanych prowadzeniem warsztatów po pro-tipy i materiały w tej tematyce:
Jeżeli interesuje Cię temat prowadzenia warsztatów rękodzielniczych – koniecznie zajrzyj do tego wpisu – staram się w nim zebrać wszystkie najważniejsze informacje:
Dla wielu twórców handmade prowadzenie warsztatów staje się ważnym elementem biznesu. Warsztaty pozwalają dzielić się wiedzą, budować społeczność i rozwijać markę twórczą.
Jeśli chcesz połączyć metodykę nauczania z organizacją i sprzedażą warsztatów, wejdź do kursu:
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2020/05/blog-grafika-na-social-media-szablon.png788940aga gaczkowskahttps://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.pngaga gaczkowska2024-05-06 14:26:202026-08-24 15:52:23Jak nauczać rękodzieła na warsztatach, żeby uczestniczki naprawdę się uczyły
Dziś o czerwcowym projekcie – zarezerwuj datę – 11.06.2022 i przyjdź na nasz WarsztatOn – czyli maraton rękodzieła.
Nie ma lepszego dnia na szerzenie bakcyla rękodzielniczego jak Światowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych 🙂 Wprawdzie zamierzam wraz z dziewczynami z zespołu przyjść do Ciebie z rękodziełem wirtualnie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby nabytymi umiejętnościami pochwalić się publicznie na ławce w parku, na kocu na plaży, przy kawiarnianym stoliku, a może na przystanku autobusowym…
Może myślisz sobie: Czy to dobry czas na takie atrakcje? Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że mamy obecnie trudne czasy: wojna, kryzys, inflacja, kredyty, problemy… czasem zdaje się, że czaszka wybuchnie.
I to nie tak, że to wszystko ignoruję. Świadomie kieruję uwagę tam, gdzie można choć przez chwilę dać głowie odpocząć i naładować baterie!
Dlaczego WarsztatOn rękodzieła?
To ładowanie baterii jest potrzebne nam wszystkim. A rękodzieło bardzo w tym pomaga – tym którzy je znają, ale również tym, którzy chcą dopiero posmakować. Tym głośniej teraz chcę głosić ideę rękodzieła, które daje wytchnienie i jednoczy ludzi, pozwala wrócić do korzeni…
Szczególnie przy okazji tego wyjątkowego dnia – święta dziergających, ale po trochu już święta wszystkich rękodzielników, marzę, żeby nas było wiecej. I powtórzę po stokroć: idea – oderwanie od codzienności, bycie tu i teraz, bycie z luźmi, z rodziną, język gestów, oddech dla głowy, joga umysłu, darcie pierza 2.0
Niech się rękodzieje!
Zapraszam 11 czerwca na maraton warsztatów różnych technik – bez żadnych biletów, opłat – dla młodszych i starszych, dla tych, co już dziergają i dla tych, co dopiero chcą spróbować, dla tych którzy potrzebują odrobiny inspiracji, towarzystwa, dla tych, którzy chcą miło i twórczo spędzić czas.
Jak będzie wyglądać harmonogram warsztatowego maratonu?
Spotykamy się w drugą sobotę czerwca o 10:00. Rozpoczniemy krótkim wstępem, aby opowiedzieć jak wygląda plan na cały dzień, co będziemy robić, co może się przydać, który warsztat, o której godzinie, a przede wszystkim trochę się poznamy. Już nie mogę się doczekać, tego momentu, kiedy zaczniecie wpisywać, skąd się łączycie z Oplotkami :D. A przy okazji damy szansę wszystkim spóźnialskim na dołączenie 😉
Potem ruszamy z warsztatami rozplanowanymi na cały dzień, aż do okolic 17:00.
Później zapraszamy na wspólne podsumowanie – czas na chwalenie się, dzielenie się radością satysfakcją i oczywiście rozmowę 😀
Harmonogram – WarsztatOn-line Oplotki 11.06.2022
Na początek widzimy się na oplotkowym profilu facebookowym, potem na kanale YT, a przez cały czas będziemy również na zoomie. Oglądaj jak Ci wygodnie 🙂 i po prostu bądź z nami. Jeżeli nie udało Ci się być z nami na żywo udostępniamy WarsztatOn na naszym kanale YouTube – nagrania są już dostępne:
A co, jeżeli nie masz worka przydasi na strychu? Czyli BOX oplotki z materiałami do warsztatonu!
Jeżeli w panice myślisz: O matko! Skąd ja wezmę te wszystkie materiały? Pewnie czeka mnie poszukiwanie to tu, to tam… a do tego pewnie jeszcze wysyłka z pięciu różnych miejsc…
Znamy ten problem, dlatego przygotowałyśmy limitowaną serię boxa rękodzielniczego dedykowanego specjalnie pod tę edycję WarsztatOnu 🙂 Mamy nadzieję, że ułatwi Ci to życie i udział w naszym bezpłatnym święcie rękodzieła. Warsztatonowych boxów nie będzie wiele w ofercie – przygotowuję je z domowych zapasów, które udało mi się zgromadzić. W kryzysie ceny akcesoriów i materiałów również wariują, dlatego ten box będzie dostępny wyłącznie do wyczerpania zapasów. Ale to również taka mała zapowiedź, że przynajmniej w tej sytuacji kryzusu, będziemy dodchodzić od naszych boxów – na rzecz kursów online.
A co znajdziesz w boksie?
Wszystko, co przyda się podczas WarsztatOnu:
motek włóczki
szydełko
druty
lniany sznurek
metalowa obręcz
wstążki, sznurki, wełna czesankowa
metalowy karabinek
ołówek
taśma klejąca
i inne oplotkowe gadżety
Zero wymówek! Wszystko podane na złotej tacy 😀
Jeżeli zbyt mało czasu poświęciłaś mamie w Dzień Matki, jeżeli weekend Dnia Dziecka nie bardzo się udał, jeżeli Twoja przyjaciółka od dawna prosi Cię, abyście zrobiły razem coś kreatywnego – nasz WarsztatOn daje szansę aby nadrobić zaległości, zainspirować dzieciaki do odklejenia od ekranu, zapewnienić sobie coś dla własnego umysłu – swego rodzaju mind jogę.
Wiele osób nie wierzy w to, że rękodzieło ma ogromny potencjał relaksujący i uwalniający. Oczywiście pod warunkiem, że traktujemy je jako proces. Miałam o tym przyjemność opowiadać na „czerwonej kropce” podczas TEDx Warsaw Women – jeżeli jeszcze nie widziałaś, gorąco zachęcam do obejrzenia i dzielenia się z innymi 🙂
A dla tych, którzy wolą krótko i zwięźle:
przygotuj
zacznij
nieidealnie – popełniaj błędy
skończ
zaczynaj znowu!
MENTALNY PROCES!
Edit: Po WarsztatOnie – czyli krótkie podsumowanie
Uff! Wreszcie nadszedł ten dzień! Sobota 11.06.2022 – Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych i pierwsza edycja WarsztatOnu.
Prowadzenie warsztatów rękodzielniczych to nie nowość dla zespołu Oplotki. Przecież w Oplotkach odbyło się ich już mnóstwo – tych bezpłatnych dostępnych dla każdego co poniedziałek i tych komercyjnych, które wzbogacone o potrzebne materiały oferujemy m.in. firmom jako sposób na integrację zespołów, relaks przy rękodziele jako bonus dla pracowników…
Ale jakoś inaczej… Jakoś chyba więcej tej adrenaliny, tej ekscytacji – czy wszystko pójdzie jak należy, czy technikalia nie zawiodą?
Tysiąc myśli na sekundę przebiega zwykle człowiekowi w takich chwilach, ale czas zaczynać.
Jak było?
Nic nie odda atmosfery na żywo, a ta była gorąca. Każdy warsztat to inna technika, inne przemyślenia, refleksje, a było ich sporo, bo tym rękodzielniczym spotkaniom na żywo zawsze towarzyszy wymiana doświadczeń, wspomnień, nasze tradycyjne (o)plotki. Całą resztę możesz obejrzeć w nagraniach, które postanowiłyśmy udostępnić.
A w krótkich słowach podsumuję, że było fantastycznie!
Maraton rękodzieła w dniu święta rękodzielników na całym świecie.
Wydarzenie trwające (z drobnymi przerwami) 8 h.
5 warsztatów, 3 prowadzące, 3 techniki rękodzielnicze plus inne kreatywne działania twórcze.
Mnóstwo miłych wspomnień i mnóstwo miłych słów od najlepszych uczestniczek.
Z resztą zobacz sama:
Oczywiście należy dodać, że ten jeden dzień był poprzedzony sporymi przygotowaniami, ale zdecydowanie warto było się postarać. No i tak na gorąco, jeszcze bardzo nieoficjalnie, myślimy o kolejnej edycji – może świątecznej, może poszerzonej o inne techniki, pomysłów nam nie brak, ale jeżeli masz jakiś, to daj nam koniecznie znać.
Jeżeli wiesz, że chcesz się dzielić wiedzą i doświadczeniem w ukochanej przez Ciebie technice rękodzielniczej, ale nie wiesz, czy to dobra droga albo jak robić to dobrze?
Sprawdź co może przyjść Ci z pomocą:
W 8 modułach głównych oraz bonusach, które mniej więcej co miesiąc wskakują na platformę (w tym również masterclassy i sesje Q&A na żywo) zebrałam masę swoich doświadczeń, ale również tricków, które sprawdziły się na moich warsztatach oraz wiedzę na temat tego jak uczyć innych (w tym dorosłych). Materiały przyogotowane w formie nagrań video, plus nagrania audio sesji Q&A, plus workbook, który pozowli zanotowac wszystkie Twoje pomysły, uporządkować wiedzę i stanie się jednym z narzędzi do ulepszania Twoich warsztatów.
Kurs napakowany wiedzą praktyczną (choć i odrobina teorii się znajdzie ;P) – kliknij grafikę powyżej, by przejść do strony ze szczegółami – znajdziesz tam również opinie uczestniczek kursu.
Jeżeli nie wiesz, czy już masz w sobie gotowość do kursu – zawsze możesz zapisać się na listę osób zainteresowanych prowadzeniem warsztatów po pro-tipy i materiały w tej tematyce:
Dziś opowiem Ci o tym, dlaczego prowadzę warsztaty rękodzieła on-line (i nie tylko).
Znasz to uczucie, kiedy spoglądasz na zegarek i nagle okazuje się, że minęły 4 godziny, a Ty nie masz pojęcia, jak to możliwe, że czas potrafi tak przyspieszyć?
Ja tak mam, kiedy zaczynam warsztat rękodzieła.
Wierzę, że kreatywne spotkania przy rękodziele to niesamowita okazja dla uczestników i prowadzących, aby znowu poczuć się jak dzieci. Kiedy zaczynamy tworzyć coś własnymi rękami, nagle dzieje się magia.
Mamy szansę na dobre zapomnieć się w twórczości i odłożyć komórkę na dłużej niż kwadrans. Stan skupienia (ale i jednoczesnego odprężenia) ogarnia nas coraz silniej z każdą chwilą.
Ta niesamowita frajda, która płynie z satysfakcji, że potrafimy coś namacalnego zrobić własnymi rękami, działa na nas odprężająco i motywująco.
Wciąga.
Daje jakieś takie dzikie poczucie dumy.
Namacalne rezultaty pracy (choćby w postaci najmniejszego rękodzieła) dają dodatkową radość w tym naszym coraz bardziej zdigitalizowanym świecie.
Warsztaty rękodzieła online to zajęcia kreatywne prowadzone przez internet, podczas których uczestnicy uczą się technik handmade z własnego domu. Coraz więcej twórców wykorzystuje tę formę warsztatów, ponieważ pozwala dotrzeć do uczestników z różnych miejsc.
Co właściwie dają warsztaty rękodzieła on-line (i nie tylko)?
Warsztaty przypominają mi, o co chodzi w byciu kreatywnym. Wymyślanie, eksperymentowanie, ale przede wszystkim dawanie sobie przyzwolenia na popełnianie błędów – to bezcenne lekcje, o które coraz trudniej w wyidealizowanym świecie social mediów.
Jak to się zaczęło?
Kiedy kilka lat temu zaczęłam prowadzić warsztaty szydełkowania, były one dla mnie ucieczką od trudów macierzyństwa i szansą na kawałek własnego świata w tej zabieganej rzeczywistości zawłaszczonej przez pieluchy, nieprzespane noce i wszystkie role, które wymusza na nas – matkach – społeczeństwo. Nie przypuszczałam, że takich osób jak ja jest więcej i że będę mogła dzielić głębokie rozmowy z uczestniczkami tych spotkań.
Kobiety przychodziły niby po to, żeby nauczyć się szydełkowania… A tak naprawdę po to, żeby porozmawiać. Tak deficytowe dobro, jakim jest uważność, bycie tu i teraz, czy po prostu zwykła kawa z koleżankami okazało się miłym bonusem.
A może to wcale nie jest bonus?
Może to właśnie o to chodzi w tym „darciu pierza 2.0”?
Kiedy dotarła do mnie waga moich warsztatów, zaczęłam na nie patrzeć inaczej. Zaczęłam inaczej patrzeć na tę moją nową pracę-nie-pracę.
Po co iść na warsztaty rękodzieła?
Zrozumiałam, że rękodzieło jest tylko pretekstem. Prawdziwym powodem tych spotkań jest potrzeba bycia razem, tworzenia, otwierania się na nowe. A cóż innego sprawia, że jesteśmy bardziej ludzcy?
Bałam się. Ogromnie stresował mnie fakt, że mam być dla kogoś nauczycielem. Ale kiedy zaczęłam myśleć o sobie raczej w kategoriach kogoś, kto bardziej ułatwia uczestnikom naukę, niż przekazuje wiedzę tajemną, było łatwiej.
Nie nauczam…
Uczymy się od siebie nawzajem. Wielokrotnie kombinowane sploty początkujących uczestników to eksplozja kreatywności. Nie zabijam jej książkowym ściegiem, raczej pokazuję, jak można inaczej.
Zanim zacznę, wybieram cel spotkania. Decyduję, czy będzie to relaks, czy forma plotek z koleżankami, czy może rzeczowy instruktaż krok po kroku skupiony na przekazaniu know-how. Dopiero później obudowuję pomysł całym scenariuszem warsztatu. Kiedy wiem, co chcę dać, jakoś trudniej o wewnętrznego krytyka, który śledzi wszystko, co robię.
Jakiś czas temu zaczęłam coraz bardziej świadomie obserwować osoby, które prowadzą kursy rękodzieła za granicą i w Polsce. Odwiedzałam ich warsztaty, obserwowałam, jak pracują i z jaką lekkością potrafią przekazywać to, co mają w środku. Nie tylko technikalia związane z praktycznymi umiejętnościami, ale również niesamowitą energię, zrozumienie, poczucie wspólnoty.
Utonęłam
Przyjęłam, że moja osobista misja to zarażanie tą twórczą pasją i tą chęcią dzielenia się nią z innymi w formie osobistych spotkań, czyli twórczych warsztatów rękodzieła.
Często zapominamy, że wcale nie musimy być wielkimi artystami, aby tryskać kreatywnością. Wierzę, że kreatywność jest w każdym z nas.
Dzięki prowadzeniu warsztatów pomagamy ją wyzwalać w każdym z uczestników.
Z drugiej strony sami wpadamy na coraz to nowe pomysły na scenariusze warsztatów, sposoby zachęcenia uczestników do udziału czy po prostu coraz bardziej kreatywnie staramy się znaleźć idealny kompromis między kosztami prowadzenia warsztatów i materiałów a ceną dla uczestnika.
Wierzę, że wzrastamy wraz z naszą społecznością, a nie ma lepszego narzędzia do słuchania jej potrzeb, niż spotkania twarzą w twarz.
Bycie razem wyzwala w nas to, co najbardziej ludzkie. Wierzę, że organizując warsztaty, pomagamy ludziom zbliżać się do siebie. W obu znaczeniach tego wyrazu – do siebie samych i siebie nawzajem.
Zebrałam w nim lata doświadczeń, aby ułatwić Ci drogę do szukania własnego sposobu prowadzenia tych kreatywnych spotkań.
Warsztaty rękodzieła online to spotkania prowadzone przez internet, podczas których uczestnicy uczą się tworzyć przedmioty handmade pod okiem prowadzącego. Zajęcia mogą odbywać się na żywo lub w formie nagranego kursu
Prowadzenie warsztatów rękodzieła on-line nie jest proste
Wiem, może się wydawać, że wychwalanie zalet warsztatów stacjonarnych w środku pandemii to jakieś szaleństwo.
Tylko pozornie.
Wspominam sobie te niespieszne spotkania zwłaszcza teraz, kiedy z łezką rozczulenia w oku myślimy o takich prawdziwych spotkaniach. Nie ma jednak tego złego.
Skoro nie można w realu, kontynuujemy spotkania wirtualne.
Wydawać by się mogło takie proste, jednak to taka sama praca.
Przygotowania, planowanie, technologiczne ogarnianie. Wszystko po to, aby ciągle można było się spotykać przy rękodziele.
Dlaczego warsztaty rękodzieła online stają się coraz popularniejsze
Lista:
brak ograniczeń lokalizacji
możliwość udziału z domu
dostęp do twórców z różnych miast
większa dostępność terminów.
Zachęcam Cię!
Napisz prowadzącym warsztaty on-line dobre słowo na czacie. Poślij (choćby w sercu) porcję dobrej energii. To praca. Ciężka praca. Im lżej wygląda na zewnątrz, tym jest cięższa.
Życzę wytrwałości w tej naszej epoce wirtualnych warsztatów!
Agnieszka
Czy warsztaty rękodzieła online mogą być częścią biznesu handmade?
Dla wielu twórców warsztaty online stały się ważnym elementem biznesu handmade. Pozwalają dzielić się wiedzą, budować społeczność i docierać do uczestników z całej Polski.
PS
Jeżeli chcesz poczytać więcej o warsztatach, sprawdź też:
A może chcesz prowadzić takie warsztaty? A może chcesz je prowadzić? Sprawdź nasz kurs:
W 8 modułach głównych oraz bonusach, które mniej więcej co miesiąc wskakują na platformę (w tym również masterclassy i sesje Q&A na żywo) zebrałam masę swoich doświadczeń, ale również tricków, które sprawdziły się na moich warsztatach oraz wiedzę na temat tego jak uczyć innych (w tym dorosłych). Materiały przyogotowane w formie nagrań video, plus nagrania audio sesji Q&A, plus workbook, który pozowli zanotowac wszystkie Twoje pomysły, uporządkować wiedzę i stanie się jednym z narzędzi do ulepszania Twoich warsztatów.
Kurs napakowany wiedzą praktyczną (choć i odrobina teorii się znajdzie ;P)
Warsztaty rękodzieła online pozwalają uczestnikom uczyć się nowych technik handmade bez wychodzenia z domu.
Dla wielu twórców warsztaty online są naturalnym rozwinięciem warsztatów stacjonarnych. Prowadzenie warsztatów handmade online pozwala twórcom dotrzeć do uczestników z różnych miast i krajów.
FAQ – warsztaty rękodzieła online:
Czym są warsztaty rękodzieła online?
Warsztaty rękodzieła online to zajęcia kreatywne prowadzone przez internet, podczas których uczestnicy uczą się technik handmade pod okiem prowadzącego.
Czy warsztaty handmade można prowadzić online?
Tak. Wiele warsztatów rękodzieła odbywa się dziś online, dzięki czemu uczestnicy mogą brać w nich udział z dowolnego miejsca.
Czy warsztaty rękodzieła online są trudniejsze do prowadzenia?
Warsztaty online wymagają dobrej organizacji i przygotowania materiałów, ale pozwalają dotrzeć do większej liczby uczestników.
Chcesz prowadzić warsztaty rękodzieła?
Jeśli myślisz o prowadzeniu warsztatów handmade – stacjonarnych lub online – zobacz kurs Prowadź warsztaty rękodzieła po mistrzowsku, w którym pokazuję krok po kroku jak przygotować i rozwijać warsztaty.
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2020/12/blog-grafika-na-social-media-szablon-3.png788940aga gaczkowskahttps://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.pngaga gaczkowska2020-12-16 06:15:122026-08-24 11:05:26Warsztaty rękodzieła online: jak i dlaczego warto je prowadzić.