
#4 Dlaczego sprzedaż Twojego rękodzieła utknęła (i nie jest to wina algorytmu)
Znam to uczucie dobrze. Masz piękny produkt, wkładasz w niego serce i ręce, publikujesz posty, a sprzedaż stoi w miejscu. I pojawia się ta pierwsza myśl: algorytm mi to robi. Może trzeba zmienić platformę, może nagrać więcej rolek, może wymyślić nowy produkt.
Poczekaj chwilę. Zanim zaczniesz wymyślać cokolwiek nowego, chcę Cię zabrać w jedno konkretne miejsce: do komunikacji. Nie do produktu. Nie do algorytmu. Do tego, co i jak mówisz o tym, co robisz.
W tym odcinku pokazuję trzy obszary komunikacji, które najczęściej siedzą za zastojem sprzedaży w handmadowych biznesach, i daję Ci prosty test, który pozwoli sprawdzić, czy Twój przekaz naprawdę trafia do klientki, czy gubi się w tłumie.
W skrócie
- Sprzedaż utknęła? Problem rzadko leży w algorytmie. Algorytm działa tak samo dla wszystkich. Warto zajrzeć do komunikacji.
- Są trzy obszary, które warto sprawdzić: co mówisz o produkcie, co mówisz o sobie i co mówisz o większej idei, która stoi za Twoją marką.
- Możesz być widoczna w swojej marce bez pokazywania twarzy. Twoje wartości, materiały, które wybierasz, powody, dla których działasz tak, a nie inaczej, to też jest Ty.
- Marketing to sztuka upraszczania. Im krócej, im konkretniej, im bardziej zrozumiale, tym lepiej. Test 12-latka bywa bolesny, ale działa.
- Zanim wymyślisz nowy produkt, sprawdź, jak komunikujesz obecne. Ten sam kocyk może nie sprzedawać się nie dlatego, że jest zły, ale dlatego, że Twój przekaz nie trafia w to, czego klientka szuka.
- „Personality is the new SEO”. Twoja osobowość, klarowność i charakter marki są dziś nową wyszukiwarką. Daj się znaleźć.
- Trzy pytania do sprawdzenia: jaki problem rozwiązujesz albo jakie marzenie realizujesz, dlaczego warto kupić właśnie teraz i co się zmieni, kiedy klientka Cię wybierze.
Dla kogo jest ten odcinek?
Dla każdej twórczyni, która ma dobry produkt, jest aktywna w sieci, a mimo to sprzedaż nie rośnie. Dla tej, która zaczyna myśleć o kolejnym produkcie, bo może ten obecny jest „nie ten”. I dla tej, która czuje, że coś w jej komunikacji nie gra, ale nie wie dokładnie co.
O czym mówię w tym odcinku?
0:02 : Intro i zaproszenie do serii HANDMADE BIZ w Pytaniach i Odpowiedziach
0:52 : Główna teza: sprzedaż utknęła? Sprawdź komunikację
1:08 : Trzy obszary komunikacji: produkt, Ty, większa idea
1:31 : Przykład Patagonii: klient nie kupuje ubrania, kupuje opowieść
3:13 : Może wiesz, ale czy to komunikujesz? Historia z koralikami
5:16 : Dlaczego klientka powinna kupić właśnie od Ciebie
5:34 : Jak być widoczną w marce bez pokazywania twarzy
6:58 : Większa idea: eko, less waste, etyka, AI w rękodziele
7:46 : Marketing to sztuka upraszczania. Ile rozumie 12-latek?
9:03: Przykład dentystki od ósemek
9:23 : Przykład kocyków dla niemowlaków: specjalista bije generalistę
10:19 : Nie wymyślaj nowego produktu, komunikuj lepiej obecny
11:05 : Trzy pytania, które warto sobie zadać
12:39 : Personality is the new SEO
13:19 : CTA: biblioteka Oplotek i zaproszenie do zadania pytania
Najważniejsze cytaty
„Może Ty to od dawna wiesz, ale czy to komunikujesz?”: Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI
„Jeżeli Twoja sprzedaż utknęła, to nie wymyślaj kolejnego produktu. Zastanów się, jak komunikujesz obecne.”: Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI
„Marketing to sztuka upraszczania. Im łatwiej, im krócej, im bardziej przystępnie, tym lepiej.”: Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI
„Algorytm działa tak samo dla wszystkich.”: Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI
„Personality is the new SEO = Osobowość jest nową wyszukiwarką. Daj się znaleźć.”: Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI
„Możesz pokazywać inne aspekty Ciebie, twoje wartości, to co ci w duszy gra. Może jesteś super eko, a może uwielbiasz las. To jest vibe Twojej marki. Pokaż to.”: Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI
Co warto zapamiętać?
Komunikacja w trzech obszarach, nie w jednym. Kiedy patrzę na marki handmadowe, które sprzedają, widzę, że operują na trzech poziomach jednocześnie. Pierwszym jest produkt: z czego jest zrobiony, skąd pochodzi, dlaczego jest taki, a nie inny. Drugi to Ty: kto to robi, dlaczego robi i co w tym jest prawdziwego. Trzeci to większa idea: co ta marka reprezentuje, w jaki trend, wartość czy przekonanie się wpisuje. Jeśli brakuje któregoś z tych trzech, klientka może nie wiedzieć, dlaczego miałaby kupić właśnie od Ciebie.
Wiedza bez komunikacji nie sprzedaje. Historia z koralikami, którą opowiadam w tym odcinku, jest o tym, że twórczyni wiedziała, że jej kamienie pochodzą od artystki, która robi je na zamówienie, nie z chińskiego portalu. Ale jej klientka o tym nie wiedziała i dopytywała. Ty możesz wiedzieć wszystko o swoich materiałach, swojej technice i swoich wartościach. Jeśli Twoja klientka nie wie, to jakbyś w ogóle tego nie robiła.
Możesz być widoczna bez pokazywania twarzy. Słyszę to często: „Nie chcę się pokazywać w internecie.” To może być świadoma decyzja i szanuję ją w pełni. Ale to nie znaczy, że marka jest niewidoczna. Możesz być widoczna przez wartości: dlaczego kupujesz u polskich dostawców, a nie gdzieś indziej, dlaczego zależy Ci na trwałości, dlaczego to rękodzieło, a nie produkcja masowa. To też jesteś Ty. I to też przyciąga klientki, które nadają na tych samych falach.
Test 12-latka bywa brutalny, ale celny. Komunikuj tak, żeby 12-latek z telefonem w ręku zrozumiał po jednym zdaniu. Brzmi prosto. Ale sprawdź swoje posty, swój opis produktu, swój profil. Czy to pierwsze zdanie, ten pierwszy kadr, ta pierwsza chwila mówi jasno, czym jesteś i dla kogo? Czy po pierwszym zdaniu 12-latek by odpadł? Jeśli tak, to jest tam coś do uproszczenia.
Specjalista bije generalistę. Dentystka od ósemek vs. zwykła dentystka. Specjalistka od kocyków dla niemowlaków vs. „wszystko z wełny”. Kiedy boli mnie ósemka, szukam konkretnie. Kiedy szukam prezentu dla noworodka i martwię się alergiami, chcę kogoś, kto wie wszystko o materiałach antyalergicznych i praniu w pralce. Laserowo wycelowany komunikat przyciąga laserowo wycelowaną klientkę.
Zawiłość
Gdybyś miała opisać swoją markę jednym zdaniem zrozumiałym dla 12-latki: o czym jesteś i dla kogo, czy to zdanie naprawdę istnieje, czy wciąż go szukasz?
Jednym słowem
Algorytm działa tak samo dla wszystkich. To co jest Twoje, jedyne i niepowtarzalne, to Twoja opowieść: o produkcie, o Tobie i o tym, dlaczego to robisz. Klientka nie szuka kolejnego kocyka. Szuka osoby, której ufa, że zna się na kocykach dla niemowlaków. Daj się znaleźć.
Posłuchaj odcinka
YouTube
Obejrzyj na YouTube: #4 Dlaczego sprzedaż Twojego rękodzieła utknęła (i nie jest to wina algorytmu)
Spotify
Pełny transkrypt odcinka #4
Hej, z tej strony Agnieszka. Wchodzimy w temat.
Hej, hej, z tej strony Agnieszka, a Ty słuchasz podcastu Handmade Business w Pytaniach i Odpowiedziach. Tak, dzisiaj o rękodziele i rzemiośle. I ta audycja to okruchy większej całości, czyli biblioteki. Link oczywiście znajdziesz w opisie. To niekończąca się seria Q&A i w niej odpowiadam na pytania klientek, które najczęściej trafiają do mnie na agnieszka@oplotki.pl. Ale zachęcam Cię, zadaj swoje pytanie. Duża szansa, że też odpowiem na nie tutaj w audycji.
Dzisiaj nurkujemy do kolejnego pytania: dlaczego sprzedaż Twojego rękodzieła utknęła i nie jest to wina algorytmu. Dzisiaj zachęcam Cię do refleksji.
Oczywiście na to pytanie pewnie wielu mentorów odpowiedziałoby zupełnie inaczej. Ja dzisiaj chciałabym, żebyś wzięła na tapet komunikację, czyli dlaczego Twój klient powinien kupić właśnie od Ciebie.
Trzy obszary komunikacji, które robią różnicę
Popatrz na to, jak komunikujesz się ze światem. Co mówisz o sobie, co mówisz o produkcie, a co mówisz o takim trzecim obszarze, który jest wbrew pozorom bardzo ważny: co mówisz o większej idei, która pomieści Twoją działalność, Ciebie, Twoje wartości i Twój produkt?
Tutaj przykład, bo nie lubię tak teoretyzować.
Wyobraź sobie, że widzisz markę Patagonia. To taka marka odzieżowa znana z tego, że jest bardzo eko, bardzo niestandardowe podejścia, trochę wbrew temu całemu fast fashion. Jak nie znasz, zachęcam, sprawdź ich. Fajna historia, fajne brand story, ale generalnie dosyć drogie rzeczy. Jak się domyślasz, klient nie kupuje tych drogich ubrań tylko dlatego, że są dobre albo potrzebuje bluzki czy spodni. One jakościowo są świetne, ale jest dużo, dużo innych brandów albo no-name’ów, które w podobnej klasie, w podobnej jakości mogłyby dostarczyć podobny produkt: bluzę, kurtkę, spodnie.
Natomiast klient kupuje opowieść tej marki, kupuje to, o czym ona jest. Kupuje „dlaczego tak, a nie inaczej”, dlaczego tyle kosztują te produkty, bo jest tam większa idea niż tylko fakt, że jest to firma odzieżowa i ma Ci dostarczyć dobrej jakości ubrania.
Właśnie o tym mówię. Popatrz na Twoją markę. W jaki większy, szerszy trend, wartość, ideę wpisuje się to, co robisz. Może Ty już od dawna o tym wiesz, bo tak się zaczęła Twoja firma. Jak znam życie, chcesz dzielić się tym, co robisz z serca, bo to sprawia Ci wielką frajdę. Bo to 99% powodów, dla których zakładamy biznesy handmade. Mamy talent, robimy coś świetnego, najczęściej własnymi rękami i chcemy tym dobrem podzielić się ze światem. A do środka produktu czy usługi, takie (jak na przykład warsztaty), wkładamy masę zaangażowania, serca, swoich osobistych wartości i takiego ludzkiego bycia.
Może wiesz. Ale czy to komunikujesz?
Może Ty to od dawna wiesz, ale czy to komunikujesz? Czy na pewno widać, że Twój produkt to nie jest coś, co ktoś może podejrzewać, że powstało na chińskiej linii produkcyjnej? Wiem, brutalne, ale celowo tak brutalnie.
Jak możesz komunikować, co dla Ciebie jest ważne? Bo może Ty wiesz, że materiały, półprodukty, których używasz, kupujesz u polskich producentów, bo nie chcesz stawiać na chińszczyznę. Ale czy Twój klient na pewno to wie?
To są banalne rzeczy. Odkryłam je w takich momentach, kiedy sama stawałam po drugiej stronie, byłam klientką. Miałam manię kupowania produktów rękodzielniczych, zwłaszcza od moich klientek. Z jednej strony czuję, że mogę je wesprzeć w biznesie, po prostu kupując u nich, a nie u kogoś innego. Ale z drugiej strony miałam poczucie, że inwestuję w pewną jakość i często sama miałam pytanie: „Hej, a te koraliki to gdzie kupiłaś, bo to jest kurcze stanowczo za tanio?” „No tutaj. Robi mi je na zamówienie dziewczyna, która obrabia kamienie. Zobacz, jakie cuda w ogóle potrafi przygotować.” Aha, ty kamienie kupujesz u takiej osoby, wiesz? Bo one wyglądają identycznie jak te kamyczki, które możesz zamówić na Temu, które czasem mają trochę domieszki plastiku…. i nasz dialog dawał masę inspiracji do modyfikowania opisu produktu.
Oczywiście była na mnie obrażona, że w ogóle podejrzewam o zakupy u nie-polskich dostawców ;P . Ale rozumiesz, co chcę Ci powiedzieć?
Ty potrzebujesz to powiedzieć Twojemu klientowi.
Dlaczego sprzedaż Twojego rękodzieła utknęła?
Bo może Twój sutaszowy wisior kosztuje tysiąka, ale nikt nie ma pewności, że te kamienie to właśnie stamtąd, to właśnie od tej artystki, która robi je na zamówienia od momentu pozyskania z fairtrade’owego źródła, że to wcale nie są kamyczki z chińskiego dyskontu. A ten sznurek, a te nici to w ogóle cała inna historia. Czy aby na pewno ją opowiadasz Twojemu klientowi? Czy przez to automatycznie rozumiesz, dlaczego ten sutaszowy wisior kosztuje około tysiąca? No właśnie. Komunikacja.
Dlaczego klientka powinna kupić właśnie od Ciebie?
Dlaczego Twój klient powinien kupić właśnie od Ciebie?
Kiedy Ty już wiesz, co komunikujesz na poziomie produktu, warto zastanowić się nad Tobą. Czy widać Ciebie w tej marce? Czy na pewno widać, że to Ty ręcznie szyjsz ten wisior? Sorry, przykleiłam się tego przykładu, ale jakoś na przykładzie łatwiej.
Czy może boisz się pokazywać w internecie? Nie chcesz się pokazywać i nie ma w tym nic złego, ale czy aby na pewno podjęłaś tę decyzję świadomie? Czy to tak po prostu wyszło, bo wstydzisz się pokazać twarz na jakiejś rolce? Może to jest tak, że nie spróbowałaś i wcale nie wiesz, czy to jest dla Ciebie?
Wiem, znowu idę po bandzie. Może trafiam w jakiś czuły punkt. Nie musisz. Nikt Cię nie zmusza do widoczności, ale jeżeli świadomie podejmujesz decyzję: „Nie chcę, żeby było mnie widać, nie chcę, żeby było widać moją twarz”, to może być widać dużo, dużo więcej. Ciebie może być widać w Twojej marce bez twarzy.
Marka o nie tylko twarz, to są wartości, to jest to, co jest dla Ciebie ważne. To, dlaczego kupujesz u polskiego dostawcy, a nie gdzieś w Chinach. Dlaczego to robisz? To jest właśnie opowieść o Tobie.
Ta komunikacja marki, jak już widzisz, trochę zaczynam Ci pokazywać jej różne odsłony, różne aspekty. To jest ta komunikacja dotycząca samego produktu, a z drugiej strony komunikacja dotycząca Ciebie. I nie, to wcale nie znaczy, że musisz pokazywać twarz. Możesz pokazywać inne aspekty siebie: Twoje wartości, to, co Ci w duszy gra. Może jesteś super eko, a może uwielbiasz las. Może to jest vibe Twojej marki. Pokaż to. Pokaż, bo będzie Cię łatwiej poznać, nawet nie znając osobiście. Będzie łatwiej przyciągać osoby, którym to samo gra.
*I nie tak, że jak kupujesz chiński towar to bleee -> chodzi o komunikację dlaczego wybierasz tak, a nie inaczej.
Trzeci obszar: większa idea
No i ta większa idea. To może być choćby to eko, to może być less waste, to może być etyka w biznesie. Jest tego tak dużo, trendy ciągle się zmieniają. A może Twoja marka super podąża za trendem AI, który nas osacza? Czemu nie wejść w to mocniej? Może Ty pokazujesz, jak bardzo rękodzieło można uwspółcześniać. To też taki kawałek, który mnie osobiście kręci.
No właśnie: jak masz te trzy aspekty, czyli Twój produkt, Ty i ta większa idea, która połączy Cię z Twoim odbiorcą, który nadaje na tych samych falach, zastanów się, czy to wszystko nie jest trochę zagmatwane, czy nie jest tego za dużo, czy nie jest za bardzo skomplikowane. Bo marketing to sztuka upraszczania.
Marketing to sztuka upraszczania. Test 12-latka.
Jak możesz uprościć? Im łatwiej, tym lepiej. Lubię takie zdanie mojej mentorki: marketing to jest tak, jakbyś mówiła do 12-latki i ona musi zrozumieć. Czy wszystkie słowa w Twoim komunikacie, w Twoim opisie produktów, w Twoim marketingu, w Twoich postach na social mediach, w których promujesz siebie, czy one na pewno wszystkie byłyby zrozumiałe dla 12-latki z komórką non stop w ręku? Czy po jednym zdaniu by odpadła taka 12-latka?
Tak, wiem. Możemy szydzić, możemy trochę ironizować, ale taka jest prawda. W dzisiejszych czasach jesteśmy przebodźcowani, mamy za dużo wszystkiego, cierpimy trochę na taką klęskę urodzaju. Więc im krócej, tym lepiej. Im szybciej, im łatwiej, im bardziej przystępnie, tym lepiej.
Nie trudź się na bardzo wyrafinowane, bardzo skomplikowane zdania. One mogą przyjść potem, ale te komunikaty, które wyróżniają Cię z tłumu, to dobre grafiki, krótkie filmy, dobitne zdania, laserowo wycelowane komunikaty.
Dentystka od ósemek i kocyki dla niemowlaków
Dla przykładu, uwielbiam ten przykład: dentystka, specjalistka od wyrywania ósemek, czy idę do dentysty? Kiedy boli Cię ósemka i masz to przekonanie, że no to już czas, żeby ją usunąć, to do kogo pójdziesz? No do tej dentystki, która jest specką od wyrywania ósemek.
To samo z Twoimi produktami. Sprzedajesz kocyki dla niemowlaków, czy wszystko, co się da wydziergać z wełny? Bo może Twoim wyróżnikiem będzie fakt, że wszystko, co masz, jest z wełny, a może Twoim wyróżnikiem będzie to, że Ty jesteś specką od kocyków dla niemowlaków. Wiesz wszystko o antyalergicznych materiałach, o tym, jak prać w pralce, jak najlepiej usuwać plamy z mleka.
No właśnie. Do kogo przyjdzie ta osoba, która szuka kocyka dla niemowlaka? Do specjalistki od wełny czy do specjalistki od kocyków dla niemowlaków?
Może to jest ta sama osoba…
To jesteś Ty, Ty, która dziergasz produkty z wełny.
i jednocześnie
wiesz wszystko o niemowlakach 🙂
Ważne, jak będziesz komunikować, o czym jesteś Ty, Twój produkt, Twoja marka i dla kogo jesteś, to jak laserowo wycelujesz ten przekaz, może być game changerem.
Nie wymyślaj nowego produktu. Komunikuj lepiej ten, który masz.
Więc jeżeli Twoja sprzedaż utknęła, nie wymyślaj kolejnego produktu. Zastanów się, jak komunikujesz obecne. Może ten sam kocyk wcale się nie sprzedaje, chociaż opowiadasz, że jest z super z wełny merino i w ogóle można go wyprać w pralce, bo jest to wełna superwash, tak nowocześnie przygotowana, że wełnę możemy prać już dzisiaj w pralce. Ale to nie jest ten komunikat.
Może Twój komunikat to: kocyk dla niemowlaka, antyalergiczny i możesz wyprać plamy z mleka w pralce. Wiem, bardzo namacalny przykład i pewnie jak mnie słuchasz, może działasz w zupełnie innej technice rękodzieła, może robisz coś zupełnie innego, ale wierzę, że te proste przykłady dały Ci do myślenia konkretami.
Trzy pytania, które warto sobie zadać
Więc zanim skończysz słuchać, zastanów się: jaki problem rozwiązujesz albo jakie marzenie realizujesz, jaką potrzebę? Czy na pewno mówisz o tym laserowo?
Dlaczego warto kupić właśnie teraz? Może masz aktualną akcję? Może właśnie coś masz na stanie. Może właśnie dzieje się moment, kiedy kupujemy prezenty na święta. Powiedz klientce, dlaczego właśnie teraz warto.
No i pokaż, co się zadzieje, kiedy ta osoba kupi. Namaluj ten obraz transformacji między „tu nie mam Twojego produktu” i „tam, mam go, cieszę się nim”. Jak zmieniło się moje życie. I wiem, możemy teraz ironizować, no bo życie się zmienia od kupienia kocyka dla niemowlaka. [śmiech] To taka metafora.
Ale umówmy się, że nikt z nas dzisiaj nie potrzebuje podstaw. Dzisiaj potrzebujemy tych drobnych, malutkich różnic, tych jakości, które przesuwają igłę w tym kierunku, w którym chcemy iść. Kiedy mam małe dziecko i szukam kocyka, który będę mogła prać, a jednocześnie będzie tak piękny jak to maleństwo, to nie będę na jego zakupie szczędzić. A Ty potrzebujesz mnie złapać tym konkretnym przekazem. Musisz wiedzieć, czego ja tu i teraz chcę, kiedy szukam kocyka dla niemowlaka.
Daj się znaleźć…
Personality is the new SEO
Więc jeżeli Twoja sprzedaż utknęła, to nie jest to wina algorytmu. Algorytm działa tak samo dla wszystkich. Umówmy się, lepiej już było, lepiej już nie będzie. Dlatego uwielbiam taki cytat: „Personality is the new SEO”, czyli osobowość jest nowym SEO. W domyśle, tłumacząc: osobowość, taka jasność, klarowność, ten charakter Ciebie, Twojej marki, Twojego produktu – to on jest nową wyszukiwarką. Daj się znaleźć, daj się polecić, daj sobie szansę, żeby być specką od czegoś konkretnego. Choćby to było bycie specką od kocyków dla niemowlaków.
Mam nadzieję, że zostawiam w Twojej głowie pewną refleksję. Zachęcam Cię po więcej. Oczywiście to, co tu słyszysz, to okruchy biblioteki, którą zawsze linkuję w kolejnych odcinkach. Natomiast jeżeli masz pytanie, śmiało pisz na agnieszka@oplotki.pl.
I jeszcze jedna prośba. Podziel się tą audycją z koleżanką, zwłaszcza tą, której bliskie jest rękodzieło. Niezależnie czy uwielbia je jako hobby, czy myśli o rękodziele w kategoriach biznesu, albo już działa w tej branży. Wierzę, że jest nas gdzieś tam w internetach coraz więcej. Wspólnie zmieniamy paradygmat tego biznesu.
Sprawiamy, że branża handmade jest coraz bardziej poważana, szanowana, a artystki takie jak Ty czy ja mogą się utrzymać z tego, co robią, nazywają rękodzieło zawodem. A co najważniejsze, przenoszą bardzo ważne wartości, których desperacko potrzeba w dzisiejszym świecie do najdalszych zakamarków kultury. Rękodzieło jest nośnikiem tej wartości. Dziękuję, że jesteś, dziękuję, że słuchasz. Do usłyszenia w kolejnych odcinkach tego podcastu.
FAQ: najczęstsze pytania
Dlaczego sprzedaż rękodzieła nie idzie mimo dobrego produktu?
Najczęstszy powód, który pomijamy, to komunikacja. Dobry produkt to za mało, jeśli klientka nie wie, dlaczego ma kupić właśnie od Ciebie. Warto sprawdzić trzy obszary: czy jasno mówisz o produkcie i jego wyjątkowości, czy widać Ciebie w marce i czy Twoja marka wpisuje się w jakąś większą ideę lub wartość, z którą klientka może się utożsamiać.
Jak komunikować wartość handmade, żeby odróżnić się od masowej produkcji?
Powiedz wprost to, co wiesz, a klientka może nie wiedzieć. Skąd pochodzą Twoje materiały? Dlaczego wybierasz polskich dostawców albo konkretne źródła? Co sprawia, że Twój produkt wygląda podobnie do tych z Chin, ale jest czymś zupełnie innym? Nie zakładaj, że klientka to rozumie sama z siebie. Opowiedz tę historię w każdym miejscu, gdzie jesteś widoczna.
Czy muszę pokazywać twarz w internecie, żeby sprzedawać rękodzieło?
Nie musisz. Ale warto, żeby ta decyzja była świadoma, a nie wynikała z odruchowego wstydu. Możesz być w pełni widoczna bez twarzy, przez wartości, które wyznaje Twoja marka, przez materiały, które wybierasz, przez to, co mówisz o większej idei stojącej za tym, co robisz. Widoczność to nie tylko twarz na rolce, to jasność przekazu.
Co to znaczy „personality is the new SEO”?
To cytat, który mówi, że dziś to nie słowa kluczowe, tylko charakter marki jest Twoją wyszukiwarką. Klientka nie szuka produktu, szuka osoby lub marki, której ufa. Jasna osobowość, konkretne wartości i spójny przekaz sprawiają, że dajesz się znaleźć nawet bez płatnych kampanii i bez walki z algorytmem.
Jak uprościć komunikację marki handmade?
Test 12-latki: sprawdź każdy opis produktu, każdy post, każde zdanie w bio. Czy 12-latka z telefonem w ręku zrozumiałaby, o czym to jest, po pierwszym zdaniu? Jeśli nie, to jest tam coś do uproszczenia. Im krócej, im konkretniej, im bardziej namacalnie, tym lepiej. Skomplikowane zdania możesz sobie zostawić naspecjalistyczny blog.
Jakie trzy pytania zadać sobie, gdy sprzedaż rękodzieła utknęła?
Pierwsze: jaki problem rozwiązuję albo jakie marzenie realizuję dla klientki i czy mówię o tym laserowo? Drugie: dlaczego warto kupić właśnie teraz, czy istnieje powód, który ogranicza czas albo podkreśla aktualność? Trzecie: co się zmieni w życiu klientki po zakupie, czy namaluję ten obraz transformacji, nawet jeśli jest to drobna, codzienna zmiana?
Czy warto wymyślać nowy produkt, kiedy sprzedaż stanęła?
Zanim wymyślisz cokolwiek nowego, sprawdź, jak komunikujesz to, co już masz. Bardzo często problem nie leży w produkcie, ale w przekazie. Ten sam kocyk może nie sprzedawać się nie dlatego, że jest zły, ale dlatego, że opis skupia się na technicznych właściwościach wełny, zamiast mówić wprost: „antyalergiczny kocyk dla niemowlaka, który możesz wyprać w pralce”.
Powiązane treści
- #1 Idea podcastu HANDMADE BIZ w Pytaniach i Odpowiedziach — czym jest ta seria
- #2 Czy warto ściemniać, że jesteś wielką firmą na nierejestrowej? — o autentyczności w komunikacji z klientką
- Biblioteka Oplotek — pełne zasoby dla twórczyń rękodzieła
- Newsletter Oplotek — regularne treści prosto do skrzynki
- Warsztaty i kursy Oplotek — jak rozwijać handmadowy biznes krok po kroku
Napisz pytanie: agnieszka@oplotki.pl.
Agnieszka Gaczkowska — założycielka Oplotek, mentorka i coach dla twórczyń rękodzieła i rzemiosła. Od ponad 10 lat prowadzi klientki przez procesy wyceny rękodzieła, budowania marek handmade-owych i prowadzenia warsztatów. Autorka książki Oplotki. Sukces Handmade i organizatorka Handmade Biz Summit — jednej z największych konferencji dla twórczyń rękodzieła w Polsce. Pracuje w nurtach mentoringu, coachingu i facylitacji grupowej. Piszesz z pytaniem? agnieszka@oplotki.pl

