• Link to Facebook
  • Link to Instagram
  • Link to Instagram
  • Link to Youtube
  • Link to Pinterest
  • Link to Mail
  • Link to TikTok
  • Link to LinkedIn
  • Koszyk
  • Moje konto
  • Shopping Cart Shopping Cart
    0Shopping Cart
Oplotki
  • Sklep
    • Rękodzieło
      • Punch Needle
      • Makrama
      • Szydełko
      • Druty
      • Tkanie
      • Haft
      • Szycie
      • Stacjonarne warsztaty rękodzieła
      • Boxy produktowe
      • Vouchery prezentowe
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
    • Biznes Handmade
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Handmade Biz Summit
      • Kursy dla Biznesu Handmade
      • Ebooki, książki, webinary
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
    • Biznes
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Kursy dla biznesu
      • Biznesowe wydarzenia stacjonarne
      • Handmade Biz Summit
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
  • Książka
  • PODCAST
  • Warsztaty
  • Dla firm
  • HandmadeBIZsummit
  • Biblioteka
  • Mastermind
  • O nas
    • Kontakt
    • Newsleeter i FREE treści
    • Wynajem pracowni na warsztaty Poznań | Pracownia Oplotki
    • Agnieszka Gaczkowska
    • BLOG OPLOTKI
    • Stowarzyszenie
    • Zespół
    • Aktualne promo
    • Program Afiliacyjny
    • Dla mediów
    • Social Media OPLOTKI
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu

#2 Czy warto ściemniać, że jesteś wielką firmą jako startująca na nierejestrowej?

„Wrócimy do Pani z odpowiedzią.” Znam ten odruch. Kiedyś też tak pisałam. Chowałam się za sztucznym pompowaniem wizerunku firmy, bo trochę brakowało mi pewności siebie. Prawda była taka, żenie było jeszcze zespołu…a raczejto ja byłam księgową, panią od marketingu, reklamy, obsługi klienta…wiesz, do czegozmierzam…Teraz patrzę na to z większą wyrozumiałością, bo rozumiem, co kryje się pod spodem. I chcę Ci powiedzieć szczerze: w większości przypadków to zły ruch.

Bo zastanów się, jak sama kupujesz. Czy wolisz kawę u pani Joli z ulubionego sklepiku, czy jedzenie z food trucka, gdzie dziewczyna uśmiecha się do Ciebie i klei się rozmowa, czy raczej pędzisz do wielkiego marketu i McDonalda? Lubimy kupować u ludzi. Nie chcemy, żeby nam sprzedawano. I coraz częściej świadomie wybieramy tych, którzy stoją za marką, nie markę samą w sobie.

Ale jest jeden wyjątek. I to jest właśnie ten odcinek.

W skrócie

  • Udawanie wielkiej firmy w codziennej komunikacji z klientkami trwoni coś cennego: autentyczność i bliskość, za którą Twoje klientki płacą.
  • Ludziom nie zależy, że jesteś na nierejestrowej. Zależy im, że za każdą sztuką rękodzieła stoisz Ty: i to jest Twoja przewaga, nie słabość.
  • Kiedy ktoś zwraca się do Ciebie per „Hej, czy mogłabyś…”, to nie brak szacunku. To znak, że Cię lubią i skracają dystans. Nie niwecz tego oficjalnym „wrócimy do Pani”.
  • Jest jeden moment, kiedy strategia „wielkiej firmy” ma sens: trudne sytuacje, konflikty, kłopotliwe klientki. Wtedy wejście w alternatywną tożsamość np. pani Ania z księgowości może Ci uratować relację i nerwy.
  • Bycie startującą osobą na nierejestrowej to powód do dumy, nie do wstydu. Chwal się tym. Wejdź w tę tożsamość.

Dla kogo jest ten odcinek?

Dla każdej, która właśnie zaczyna i zastanawia się, jak pisać do klientek: oficjalnie czy po ludzku. Dla twórczyni, która ma poczucie, że mała firma to powód do wstydu. I dla każdej, która choć raz miała klientkę proszącą o zmianę faktury po raz piąty i nie wiedziała, jak zamknąć temat bez uszczerbku dla relacji albo własnych nerwów.

O czym mówię w tym odcinku?

0:03 ; Skąd pochodzi pytanie i co dokładnie znaczy „ściemniać, że się jest wielką firmą”

1:05 ; „Wrócimy do Pani z odpowiedzią” ; przykłady i co tak naprawdę komunikuje ta odpowiedź

1:48 ; Kiedyś też tak robiłam ; skąd ten odruch i co kryje się pod spodem

2:06 ; Zwróć uwagę, jak Twoje klientki się do Ciebie zwracają ; to diagnoza

3:10 ; Food truck vs McDonald ; dlaczego lubimy kupować u ludzi, nie u brandów

4:26 ; Czy bycie na nierejestrowej to powód do wstydu? Odpowiadam wprost

5:07 ; Jak brzmieć jak człowiek, a nie jak korporacja; konkretne przykłady odpowiedzi

6:35 ; Kiedy udawanie wielkiej firmy ma sens; strategia pani Ani z księgowości

8:09 ; Historia z klientką i pięcioma zmianami faktury; jak sobie poradziłam

10:10 ; Świadome używanie „alternatywnej tożsamości” jako narzędzie obrony

11:23 ; Podsumowanie: być człowiekiem i używać strategii tylko wtedy, gdy naprawdę trzeba

12:18 ; Zaproszenie do dzielenia się podcastem i kontakt

Najważniejsze cytaty

„Nie ma powodu do wstydu, że jesteś małą działającą od niedawna firmą na nierejestrowej. Nie musisz udawać wielkiej spółki, żeby pozyskiwać klientów. Śmiałabym powiedzieć, że jest odwrotnie.”; Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI

„Lubimy kupować u ludzi. Nie chcemy, żeby nam sprzedawano, ale lubimy kupować i lubimy wybierać, u kogo kupujemy. I często lubimy wspierać ludzi, którzy stoją za markami.”; Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI

„Jak możesz kupić kawę u pani Joli, wolisz ją kupić u pani Joli z ulubionego sklepiku, niż gnać do wielkiego marketu.”; Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI

„Startuję z moją własną firmą, spełniam swoje rękodzielnicze i biznesowe marzenia. To powód do chwalenia się, do wejścia w tożsamość.”; Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI

„Nie zachęcam Cię do kłamania, nie zachęcam Cię do oszukiwania, ale zachęcam Cię, aby używać tego narzędzia świadomie. Tworzenia wizerunku swojej firmy; świadomie.”; Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI

Co warto zapamiętać?

„Wrócimy do Pani” to nie jest profesjonalizm. To ucieczka. Kiedy klientka pisze do Ciebie po imieniu, swobodnie, z dystansem zerowym, to sygnał, że Cię lubi i ufa. Odpowiadając oficjalnym biurowym językiem, trwonisz dokładnie ten kapitał, który jest Twoją przewagą nad dużymi brandami. Małe firmy wygrywają bliskością, nie procedurami.

Bycie na nierejestrowej to nie jest informacja, którą trzeba ukrywać. To coraz częściej atut: klientka wie, że jej zamówienie jest pod czyjąś osobistą opieką. Że nikt nie pakuje jej produktu na taśmie. Że jeśli coś jest nie tak, trafi prosto do osoby, która to zrobiła i tej osobie zależy.

Strategia „pani Ani z księgowości” istnieje i jest legalna. Wejście w alternatywną tożsamość, kiedy sytuacja jest trudna, działa. Nie dlatego, że oszukujesz , ale dlatego, że dystansujesz się od emocji i możesz zareagować asertywnie bez uszczerbku dla relacji. To narzędzie na konkretne sytuacje, nie na codzienność.

Komunikacja to diagnoza. Zwróć uwagę, jak Twoje klientki się do Ciebie zwracają. Per „ty”? Z imienia? Ze skrótem? Tam jest informacja o tym, jak Cię postrzegają. Jeśli Ci to nie odpowiada, zmień komunikację. Jeśli jest dobra, nie niwecz jej korporacyjnym językiem.

Autentyczność nie wyklucza profesjonalizmu. Możesz być ciepłą, ludzką twórczynią i jednocześnie asertywnie zamykać trudne tematy. To nie jest sprzeczność. To umiejętność, którą ćwiczysz przez lata prowadzenia firmy.

Zawiłość

Kiedy ostatnio odpowiedziałaś na wiadomość klientki językiem firmy, chociaż mogłaś odpowiedzieć językiem człowieka i co Cię do tego pchnęło?

Jednym słowem

Food truck na evencie jest Twoją supermocą. Nie uciekaj do McDonalda w nadziei, że wyjdziesz na poważniejszą. Ludzie podchodzą tam, gdzie ktoś się do nich uśmiecha. Używaj strategii wielkiej firmy świadomie i tylko wtedy, kiedy naprawdę potrzebujesz się obronić. Na co dzień bądź sobą.

Posłuchaj odcinka

YouTube

▶ Obejrzyj na YouTube: #2 Czy warto ściemniać, że jesteś wielką firmą jako startująca na nierejestrowej?

Spotify

Pełny transkrypt odcinka #2

Transkrypt pochodzi z automatycznych napisów YouTube. Zachowano oryginalny styl i brzmienie wypowiedzi. Drobne błędy zostały poprawione.

Wstęp: skąd to pytanie

Hej, hej. Z tej strony Agnieszka, a ty słuchasz podcastu, w którym odpowiadam na pytania; Handmade Hobby czy Biznes, czyli o rękodziele i rzemiośle w pytaniach i odpowiedziach. Ta audycja to okruchy większej całości, którą znajdziesz w bibliotece. Link oczywiście znajdziesz w opisie. Można powiedzieć, że jest to niekończąca się sesja Q&A. W tej audycji odpowiadam na pytania najczęściej klientek, na te pytania, które trafiły do mnie na agnieszka@oplotki.pl, ale jak masz ochotę, też możesz zadać swoje, więc oczywiście zapraszam Cię.

Dzisiaj nurkujemy do całkiem ciekawego pytania. To takie pytanie, które otrzymałam mailowo, wprost, fajnie podbitym językiem i cytuję je tak, jak było napisane, bo myślę, że nie znajdę lepszego tytułu dla tego odcinka.

Czy warto ściemniać, że jesteś wielką firmą jako osoba startująca na nierejestrowanej?

„Wrócimy do Pani z odpowiedzią”: o co tu chodzi?

I o czym tutaj mówimy? Mówimy o tym: Wrócimy do pani z odpowiedzią, kiedy zadajesz pytanie na Instagramie i wiesz, że odpowiada Ci dziewczyna, która właśnie startuje i postanowiła sprzedawać swoje przepiękne sweterki dziergane, a Ty chcesz upolować jeden z nich, bo widzisz, że jeszcze ciągle ma przystępne ceny, bo jeszcze ciągle nie odrobiła lekcji prawidłowej wyceny rękodzieła. Albo piszesz do kogoś, kto robi okazjonalne kartki, wiesz, że jest to taka osoba, która najwyraźniej robi to gdzieś tam po godzinach i hobbistycznie i wraca do Ciebie odpowiedź: Skontaktujemy się z panią w najbliższym czasie. Aktualnie nie możemy odpowiedzieć na pani zapytanie. 

Śmieszy mnie to, chociaż mam wrażenie, że kiedyś też tak robiłam. Trochę chowałam się za takim sztucznie pompowanym wizerunkiem firmy, zwłaszcza na początku, kiedy trochę brakowało mi pewności siebie. Teraz patrzę na to z większą wyrozumiałością, bo rozumiem, co kryje się pod spodem.

Co Ci mówi to, jak klientki się do Ciebie zwracają?

Zwróć uwagę, jak Ty odpowiadasz na wiadomości do Twoich klientów. W sensie jak Ty mówisz do nich, jak one zwracają się do Ciebie, bo tam może być bardzo fajna taka diagnoza, jak Cię postrzegają.

Dla przykładu, jak wyjeżdżają Ci od razu na „ty”: Hej, czy mogłabyś mi zrobić kartkę na poniedziałek, bo potrzebuję? No to widać, że skracają dystans, że nie traktują Cię jako pani szacownej i tak dalej. I to nie chodzi o to, że Cię nie szanują, tylko może jest tam coś bardzo, bardzo cennego, co w bardzo łatwy sposób trwonisz, odpowiadając: Wrócę do pani z odpowiedzią w najbliższym czasie. Albo: Zespół wróci do pani z odpowiedzią w najbliższym czasie, sztucznie na przykład próbując pompować wizerunek. Bóg wie jak wielkiej firmy, niewiadomo ile osób zatrudniającej, jak po drugiej stronie jesteś po prostu Ty i cały wianuszek obowiązków do ogarnięcia. Jesteś panią księgową, panią, która produkuje, panią, która sprzedaje i ogarniaczem social mediów. Nie ma w tym nic złego.

Dlaczego ludziom warto kupować u Ciebie właśnie dlatego

Powiedziałabym nawet w drugą stronę: jest w tym wszystko dobrego.

Zobacz, jak Ty kupujesz. Czy to nie jest tak, że wolisz kupować u ludzi, a nie brandów? Czy to nie jest trochę tak, że jak możesz kupić kawę u pani Joli, to wolisz ją kupić u pani Joli z ulubionego sklepiku, niż gnać do wielkiego marketu? No może zły przykład, ale wyobraź sobie, że stoisz na jakimś evencie, zaczyna się koncert i podjeżdża jakiś food truck, a zaraz obok stoi McDonald. W tym food trucku uśmiecha się do Ciebie fajna dziewczyna, widzisz, że wszystko jest czyściutkie, w ogóle zagaduje. Jest super vibe. Ludzie podchodzą, zamawiają jedzenie i nie chcą odejść, bo klei się rozmowa. Czy idziesz zamówić jedzenie do niej, czy pędzisz do McDonalda?

Trochę tak jest, że lubimy kupować u ludzi. Nie chcemy, żeby nam sprzedawano, ale lubimy kupować i lubimy wybierać, u kogo kupujemy. I często lubimy wspierać ludzi, którzy stoją za markami. Zwłaszcza kiedy są to ludzie, którzy startują. Mamy to poczucie, że wyrwiemy fajny deal. Mamy to poczucie, że ta osoba jeszcze sama dogląda każdego kawałka tej firmy, a przede wszystkim stoi na straży jakości tego, co kupujemy.

Więc zastanów się, czy warto ściemniać, że jesteś wielką firmą, zwłaszcza jeżeli startujesz. Może jesteś na nierejestrowanej i dorabiasz sobie do normalnego etatu. Czy to powód do wstydu, że nie zatrudniasz armii ludzi i że to nie cztery panie pakują Twoje rękodzielnicze kartki świąteczne? No nie, to nie jest powód do wstydu, to jest powód do chwalenia się, do wejścia w tożsamość:

Tak, startuję z moją własną firmą, spełniam swoje rękodzielnicze i biznesowe marzenia. Właśnie obsługuję panią i czekałam na to zamówienie dosłownie dwa tygodnie, bo nikt się do mnie nie odezwał.

Daj to poczuć. Zamiast Wrócimy do pani z odpowiedzią, powiedz: Hej, ale się cieszę, że napisałaś. Oczywiście, dziś mam całkiem dużo czasu. Zajmę się tym zamówieniem, jak tylko wrócę z pracy. Odpowiem, jak będę w domu. Nie chcę pisać z roboty, z urzędu, gdziekolwiek. Zobacz, jak poczuje się osoba po drugiej stronie. Hej, odpowiedział mi człowiek. Odpowiedziała mi osoba, która ukradkiem zajrzała do tego telefonu, bo jej zależy na tej swojej świeżej marce, na tym swoim biznesie. Będę czekać, ale wiem dlaczego czekam i wiem, że się doczekam.

Nie ma powodu do wstydu ze względu na to, że jesteś małą działającą od niedawna firmą na nierejestrowej. Nie musisz udawać wielkiej spółki czy działalności, czy bóg wie jakiego brandu i firmy, żeby pozyskiwać klientów. Śmiałabym powiedzieć, że jest odwrotnie. Im dłużej jesteś tą małą startującą osobą, nawet nie chcę powiedzieć firmą czy marką, tym lepiej, bo coraz mocniej chcemy kupować od ludzi. Nie chcemy być oszukiwani, nie chcemy być kolejnym „ledem” w czyimś lejku. Chcemy być osobą, którą traktuje się jak człowieka.

Kiedy strategia „wielkiej firmy” ma jednak sens: pani Ania z księgowości

Zobacz, jak komunikujesz się z Twoimi klientami. Czy czasem wchodzisz w te buty [śmiech] takiej wielkiej firmy? Wrócimy do pani z odpowiedzią. Wrócimy do pani z wyceną. [śmiech]

Nie, nie; nie nabijam się z tego, bo ta komunikacja też ma swoje dobre strony. I teraz podzielę się z Tobą takim przykładem, kiedy świadomie używałam tej komunikacji. Teraz już faktycznie trochę nie muszę. Z jednej strony czuję się na tyle pewnie, że potrafię asertywnie rozwiązywać nawet trudne konflikty księgowo-finansowe w swojej firmie. No, to jest taki mięsień, który się hartuje na przestrzeni lat prowadzenia działalności. Ale z drugiej strony jest to narzędzie, które może Tobie się przydać: takie trochę świadome udawanie, że jesteś firmą, marką, brandem, wielką korporacją. A mianowicie: odpowiadanie na maile, zwłaszcza pewno kiedy odpowiadasz na nie osobiście, może nie masz jeszcze jakiejś wirtualnej asystentki albo kogoś w zespole, kto może Cię w tym wspierać.

Może czasem mąż, siostra, mama albo znajoma gdzieś tam na boku pomaga. Ale zazwyczaj mówię do osób, które zaczynają, same prowadzą firmę i są tą osobą, która ogarnia wszystko: od jakiegoś ewidencjonowania zakupów, pierwszych przychodów, czy czuwania nad jakością warsztatów, czy ogarniania sprzątania, zamawiania materiałów, tworzenia produktów lub scenariuszy warsztatów rękodzielniczych. I trochę jesteśmy taką jedną osobą, która nosi różne kapelusze w swojej firmie: kapelusze sprzątaczki, producentki, menadżerki social mediów, księgowej.

I powiem Ci, że chowanie się czasem za tym kapeluszem, czyli wchodzenie w taką alternatywną tożsamość, może się przydać.

Historia z panią Anią:jak zamknęłam temat piątej zmiany faktury

Ja kiedyś odkryłam taki bardzo sprytny sposób na klientki, które, nie chcę powiedzieć, że nie płaciły, bo mi się to nie zdarzyło, ale czasami miały jakieś takie dziwne zachcianki. Na zasadzie: Zmieni mi pani tytuł na tej fakturze? A za dwie godziny: Zmieni mi pani jednak na taką? A później: A czy by mi mogła pani datę? No miałam taką osobę, która dosłownie pięć razy. Już za trzecim razem miałam po prostu przekleństwa w gardle, bo mówię: no do choinki. A już za czwartym to już nie wiedziałam, co zapisać.

I co zrobiłam? Udałam, że piszę jako pani z księgowości. Pani Ania z księgowości, bo tak ją wtedy nazwałam (a tak naprawdę to pisałam ja) napisała bardzo asertywnie:

Czy ma pani świadomość, że tego typu zmiany w fakturze są karalne i mogą wiązać się z konsekwencjami dla pani? Oczywiście przymykam oko, natomiast jest to ostatnia zmiana w fakturowaniu. Proszę się dobrze zastanowić, jak ta faktura powinna ostatecznie wyglądać. Liczę na to, że zamykamy sprawę tą ostatnią wymianą maili. Ania, wsparcie obsługi księgowej Oplotki.

Naprawdę to był jakiś taki przebłysk geniuszu. Teraz tak sobie o tym myślę, albo, no nie wiem, dysocjacja [śmiech]. Ale byłam już po prostu tak zła, że na końcu języka miałam jakieś ubliżanie. A to ostatnia rzecz, którą powinniśmy robić w stosunku do naszych klientek. Nie wiedziałam, co się dzieje po drugiej stronie. Może ta osoba kłóciła się z mężem, bo chciała tę właśnie fakturę na firmę męża i może to mąż kazał jej zmieniać tę fakturę dziesięć razy. Nie wiedziałam, co jest po drugiej stronie. Czułam tylko ogrom emocji, przytłoczenie, wkurzenie i po ludzku chciałam zamknąć sprawę.

Wtedy trochę udawałam, że jestem wielką firmą, która zatrudnia panią księgową Anię. I pani księgowa Ania, czyli ja, odpowiedziała na tego maila trochę inaczej, niż zrobiłabym to ja jako właścicielka małej firmy, która startuje.

Podsumowanie: świadome narzędzie, nie codzienność

Parkuję Ci ten patent, bo może jest to sposób na to, żeby poradzić sobie z trudnymi sytuacjami, nie bać się ich i jednocześnie być tą startującą firmą, tą osobą, która rozwija swoją markę, która ma wielkie marzenie w głowie i która czasami boi się albo zostaje zgaszona przez jakąś przypadkową( powiem dobitnie) gównoburzę. Przez kogoś, kto po prostu, no nie wie jak się zachować. Nazwijmy to tak.

Nie musisz się bać być człowiekiem. Nie musisz się bać być kontaktową, miłą i naprawdę wychodzić naprzeciw potrzebom swoich klientów. Możesz być sobą, możesz być wrażliwą sobą, a jednocześnie możesz wykorzystać tę strategię „bycia firmą” wtedy, kiedy jej potrzebujesz. Nikt nie jest w stanie zweryfikować, czy ta pani Ania z księgowości faktycznie istnieje. No, chyba nikt sobie nie zada trudu sprawdzania, czy masz umowę z panią Anią z księgowości z biura XYZ.

Nie zachęcam Cię do kłamania, nie zachęcam Cię do oszukiwania, ale zachęcam Cię do tego, aby używać tego narzędzia, tworzenia wizerunku Twojej firmy, świadomie. I bardzo polecam Ci strategię: Hej, tak, jestem człowiekiem. Jestem wszechogarniającą wszystkie role w tej firmie, bo dopiero zaczynam. Jestem na nierejestrowej, robię to po pracy, robię to w wolnym czasie, bo kocham to robić i chcę Ci służyć. A nie używaj tej strategii do pompowania wizerunku firmy i udawania czegoś, czego nie ma.

Natomiast jednocześnie daj sobie pozwolenie, by użyć tej strategii wtedy, kiedy potrzebujesz się obronić, kiedy potrzebujesz wejść w taką alternatywną tożsamość, żeby poradzić sobie z jakimś trudnym wyzwaniem w Twojej firmie. I trochę wyobrazić sobie, że jesteś tą groźną prawniczką, panią księgową, panią Anią, która ogarnia faktury, albo radczynią prawną, która czasem postraszy, że ktoś kradnie Twój brand, albo używa Twojej identyfikacji, lub kopiuje Twoje posty.

Skorzystaj z tej strategii. Koniecznie daj znać, czy to się przydało, czy ta mała perełka.

Nie warto ściemniać, że jesteś wielką firmą, ale czasem warto. Jeżeli masz jakiekolwiek pytanie, pisz na agnieszka@oplotki.pl. Pamiętaj, że dużo więcej takich treści znajdziesz w bibliotece, którą zawsze linkuję tutaj w odcinkach. Tutaj są tylko takie okruszki, te malutkie Q&A. Natomiast jeżeli w Twoim otoczeniu jest kobieta, ( panów nie wykluczam, ale no jednak najlepiej rozumiem się z kobietami w biznesie), to oczywiście podziel się tym podcastem, niech również skorzysta, póki ciągle jest on totalnie bezpłatny. Do usłyszenia w kolejnych odcinkach.

FAQ: najczęstsze pytania

Czy jako jednoosobowa firma na nierejestrowej powinnam pisać do klientek oficjalnie?

Zazwyczaj nie, i to jest paradoksalnie Twoja przewaga. Klientki, które piszą do Ciebie po imieniu i skracają dystans, dają Ci sygnał, że Cię lubią i ufają. Odpowiadanie korporacyjnym „wrócimy do pani z odpowiedzią” trwoni ten kapitał. Pisz jak człowiek do człowieka.

Co to jest strategia „pani Ani z księgowości”?

To technika wchodzenia w alternatywną tożsamość w trudnych sytuacjach biznesowych, np. przy roszczeniowych klientkach, sporach o faktury, naruszeniach praw autorskich. Zamiast odpowiadać jako właścicielka z ładunkiem emocji, piszesz jako „dział księgowości” lub „obsługa prawna”, asertywnie, chłodniej, bez uszczerbku dla relacji. To nie oszukiwanie, to zarządzanie emocjami i wizerunkiem jednocześnie.

Czy klientki nie będą mnie traktować mniej poważnie, jeśli będę pisać jak człowiek?

Badania i praktyka pokazują odwrotnie: klientki coraz bardziej szukają autentycznych marek. Kiedy wiedzą, że za marką stoisz Ty i że każda para rąk, która dotknęła ich zamówienia, to Twoja para rąk, to buduje zaufanie. Profesjonalizm nie wymaga korporacyjnego języka.

Kiedy w takim razie warto „udawać wielką firmę”?

W konkretnych, trudnych sytuacjach: konflikty z klientkami, prośby o wielokrotne zmiany dokumentów, naruszenia Twoich praw, sytuacje, w których emocje mogłyby skłonić Cię do odpowiedzi, której byś żałowała. Wtedy wejście w tożsamość „pani Ani” pozwala zamknąć temat asertywnie, bez uszkadzania relacji ani własnego dobrostanu.

Czy bycie na działalności nierejestrowej to coś, co powinam ukrywać przed klientkami?

Absolutnie nie. Nierejestrowana działalność oznacza, że klientka kupuje od osoby, która sama dogląda każdego etapu zamówienia. To jest argument sprzedażowy, nie powód do wstydu. Wejdź w tę tożsamość z dumą.

Jak napisać do klientki po ludzku, nie tracąc przy tym profesjonalizmu?

Prosto: pisz to, co jest prawdą. Zamiast „wrócimy do pani z odpowiedzią” napisz: „Hej, ale się cieszę, że napisałaś! Jestem teraz w pracy, ale odpiszę wieczorem, jak wrócę do domu.” Klientka wie, czego się spodziewać i wie, że po drugiej stronie jest człowiek, któremu zależy.

Powiązane treści

  • #1 Idea podcastu HANDMADE BIZ w Pytaniach i Odpowiedziach — czym jest ta audycja i jak z niej korzystać
  • Prawidłowa wycena rękodzieła — program dla twórczyń, które chcą wyceniać z sensem
  • Biblioteka Oplotek — dużo więcej niż okruszki Q&A
  • Newsletter Oplotek — regularne treści prosto do skrzynki

Napisz pytanie: agnieszka@oplotki.pl.

Agnieszka Gaczkowska — założycielka Oplotek, mentorka i coach dla twórczyń rękodzieła i rzemiosła. Od ponad 10 lat prowadzi klientki przez procesy wyceny rękodzieła, budowania marek handmade-owych i prowadzenia warsztatów. Autorka książki Oplotki. Sukces Handmade i organizatorka Handmade Biz Summit — jednej z największych konferencji dla twórczyń rękodzieła w Polsce. Pracuje w nurtach mentoringu, coachingu i facylitacji grupowej. Piszesz z pytaniem? agnieszka@oplotki.pl

  • Chciałam być w Forbsie. I jestem. O widoczności w mediach, marzeniu o Handmade Hotel i wyuczonej skromności
  • Co odróżnia markę edukatorki od „konta z ładnymi zdjęciami”?
  • Co robisz? Agnieszkuję! Dlaczego mówisz, że bycie sobą to najważniejsza praca?
  • Czy chaos to naprawdę ważna część kreatywności?
  • Czy każda twórczyni powinna iść w biznes?
  • Czy każdy może prowadzić warsztaty rękodzielnicze?
  • Czy muszę być aktywna w social mediach, żeby prowadzić warsztaty?
  • Czy niskie ceny warsztatów handmade naprawdę pomagają klientkom?
  • Czy obniżanie cen, żeby inne kobiety mogły przyjść, to akt siostrzeństwa?
  • Czy pasja wystarczy, żeby prowadzić warsztaty rękodzieła?
  • Czy profesjonalizacja odbiera lekkość?
  • Czy prowadząca warsztaty rękodzieła potrzebuje marki osobistej?
  • Czy warsztaty handmade stały się formą terapii?
  • Czy warto udawać wielką firmę na nierejestrowej działalności
  • Dajcie mi. Pragnienie, prośba i Power Portal: Asia Piotrowska
  • Dlaczego część kobiet boi się powiedzieć: „To jest mój zawód”?
  • Dlaczego firma to nie jest biznesowe dziecko?
  • Dlaczego nie zarabiam więcej w biznesie handmade?
  • Dlaczego sprzedaż rękodzieła utknęła i co zrobić?
  • Dlaczego tak trudno wycenić warsztat rękodzieła?
  • Frozen Keys: jak budować biznes rękodzielniczy we dwie
  • Handmade wchodzi w nową erę: 10 lat Oplotki, profesjonalizacja rękodzieła i nowa Biblioteka
  • Jak delegować zadania i budować zespół w małej firmie? Ania Papiernik pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Jak komunikować wartość rękodzieła, żeby nie musieć się ciągle tłumaczyć?
  • Jak nazwać markę rękodzielniczą?
  • Jak nie bać się AI w biznesie handmade (metafora ważki)
  • Jak nie porównywać się z innymi twórcami handmade? Jak zamienić porównywanie się na świetny nawyk rozwijający Twój biznes
  • Jak odpoczywać prowadząc biznes handmade? Mava pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Jak odważyć się zmienić życie i zbudować biznes z pasji do rękodzieła?
  • Jak odzyskać motywację do pracy w biznesie handmade
  • Jak poukładać biznes handmade, kiedy mam dużo pomysłów, ale nie wiem, od czego zacząć?
  • Jak prowadzić warsztaty rękodzieła dla dzieci: Dorota Smoleń o olśnieniu, które zostało biznesem
  • Jak reagować na hejt w biznesie handmade (i pozostać sobą)
  • Jak sprzedawać rękodzieło na Etsy? Dominika o drodze na globalny rynek
  • Jak sprzedawać rękodzieło online, żeby nie opierać wszystkiego na Instagramie?
  • Jak stworzyć ofertę rękodzielniczą, którą klientki od razu chcą kupić? | Handmade Biz Q&A #31
  • Jak używać AI w biznesie handmade bez utraty autentyczności? | Handmade Biz Q&A #36
  • Jak znaleźć dobrą współpracę i partnerów w handmade?
  • Jak żyć? W zgodzie ze sobą. Wanda Felis pyta Agnieszkę Gaczkowską o autentyczność, niedoskonałości i rysunkowy mindfulness
  • Jaki model biznesowy w handmade wybrać: produkty, warsztaty, współpracę, zaopatrzenie czy online?
  • Jakie są dodatkowe źródła przychodu dla osoby tworzącej rękodzieło?
  • Kim stajesz się, gdy przestajesz prowadzić hobby, a zaczynasz budować zawód?
  • Kobieca energia w biznesie i wewnętrzny autorytet. Iwona Madej pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Kocikowa Dolina: twórcza relaksacja, warsztaty malarskie i nieoczekiwany piec ceramiczny
  • Mentalność przedsiębiorcy. Karolina Kizieńska pyta Agnieszkę Gaczkowską o to, co naprawdę zmienia biznes
  • Perfekcjonizm vs działanie w biznesie handmade
  • Podcast Handmade Biz w Pytaniach i Odpowiedziach: idea, format i jak korzystać
    • Jak przejść od przypadkowej sprzedaży rękodzieła do przewidywalnych przychodów?
  • Post przerywany dla kobiet po czterdziestce: rozmowa z Olą Marmol
  • Przędzenie na wrzecionie: Ewa Wojtyła o własnej włóczce i pierwszym kursie po polsku
  • Płatki i Liście: farbowanie tkanin roślinami, druk botaniczny i słuchanie siebie
  • Rękodzieło jako biznes i pasja w jednym: Estera Grabarczyk o drodze artystki, Słowiańskim Jedwabiu i segregatorze sukcesów
  • Rękodzieło: hobby czy biznes? Małgorzata Jabłońska o drodze od drutów do własnej pracowni
  • Rękodzieło: hobby i biznes w jednym. Dorota z kreatywnie.com o 20 latach na rynku
  • Strategia biznesowa handmade cel finansowy i misja w biznesie rękodzielniczym
  • String Art: jak robić obrazy z nici i gwoździ? Rozmowa z Błażejem z Stringard Niuanse
  • Sukces handmade na swoich zasadach: Asia Kadej ze Skrzasie o lalkach, wartosciach i strachu przed kopiowaniem
  • Sukces handmade: chcę, żebyś wystąpiła w podcaście Oplotki
  • Szycie dla zielonych: kurs z Moniką Bekierz ze Skrawek Studio
  • Warsztaty handmade w erze sztucznej inteligencji – co się zmienia
  • Własny biznes z pasji: Irena Tokarz Matorka o odwadze wyjścia z systemu, Excelu i sukcesie zrobionym własnymi rękami
  • Zasnęłam za kierownicą. I to był ten moment. Agnieszka Gaczkowska o zmianie zawodowej i narodzinach Oplotki

SPRAWDŹ NASZ KALENDARZ:

Zobacz najbliższe wydarzenia

Ostatnie wpisy

  • Jak stworzyć stronę internetową na WordPressie samodzielnie? Przewodnik dla początkującej rękodzielniczki
  • Jak przygotować się do sesji wizerunkowej? 7 błędów, których warto uniknąć
  • Jak delegować zadania w małej firmie? Przestań być Zosią Samosią
  • Jak napisać opis produktu handmade, który sprzedaje?
  • Jak promować rękodzieło bez social media? 7 sposobów na odzyskanie czasu

Sprawdź ulubione produkty naszej społeczności. Kliknij grafikę, aby dowiedzieć się więcej:

© Oplotki.pl 2021 | pomoc@oplotki.pl| agnieszka@oplotki.pl | Newsletter | Polityka Prywatności | Regulamin Sklepu Oplotki
Strona używa plików cookie. Korzystanie ze strony oznacza zgodę na zapisywanie plików cookie na urządzeniu (dysku) użytkownika.
 

Scroll to top Scroll to top Scroll to top
konferencja rękodzieło HANDMADE BIZ SUMMIT
Zapraszamy na tegoroczną konferencję: https://oplotki.pl/handmade-biz-summit/

Jeżeli masz czas na jeden odcinek podcastu OPLOTKI – niech to będzie ten: „Co w 2026?”