
#6 O co chodzi z metaforą ważki i AI?
Ważka zaczyna życie pod wodą. Jest nimfą wodną, pływa, zna to środowisko, wie jak się w nim poruszać i jak zdobyć pożywienie. A potem przychodzi moment, kierowany instynktem wytworzonym przez tysiąclecia ewolucji, i ważka wychodzi na ląd. Staje się zupełnie innym stworzeniem. Ma skrzydła, lata, oddycha inaczej, je inne rzeczy. I jest ciągle tą samą ważką.
Tę metaforę usłyszałam od mojej mentorki Nataliei McNeil i od razu poczułam, że muszę się nią z Tobą podzielić. Bo ona mówi coś ważnego o rewolucji AI i o tym, co możemy z nią zrobić. Nie tylko w biznesie, nie tylko w rękodziele, ale w całym życiu.
Ten odcinek nagrałam po tym, jak jedna z uczestniczek mojej akademii zapytała wprost: „Aga, ale o co chodzi z tą ważką?” Bo mówiłam o niej tak często, że myślałam, że wszyscy już wiedzą. A to nieprawda. Więc dzisiaj: od początku, z całą tą pięknością, którą w niej widzę.
W skrócie
- Ważka przez większość życia jest nimfą wodną, żyje pod wodą. Potem instynktownie wychodzi na ląd i staje się latającym stworzeniem. Transformacja 180 stopni, ale to ciągle ta sama ważka.
- Rewolucja AI to dokładnie taki moment. Wszystko, co znamy, zmienia się. Ale my jesteśmy wciąż sobą. Nasze wartości, nasza tożsamość, nasze rzemiosło idą z nami w lot.
- Instynktownie w pewnym momencie poczujemy, że potrzebujemy odrzucić 99% tego, co znamy, i polecieć. Ufając, że nie zje nas żaden predator.
- Branża rękodzieła: pamiętamy skąd wychodzimy (tradycja, wartości, ciepłe jezioro rzemiosła) i jednocześnie mamy teraz skrzydła. Możemy zobaczyć z góry, gdzie chcemy wylądować.
- Na to, że AI wchodzi do naszego życia, nie mamy wpływu. Na to, co z tym zrobimy, mamy.
- Kiedy poczujesz przytłoczenie kolejną wizją zagłady napędzaną rozwojem AI, przypomnij sobie ważkę. To jest moment transformacji, nie koniec.
Dla kogo jest ten odcinek?
Dla każdej twórczyni, która patrzy na rewolucję AI z mieszaniną strachu i ekscytacji, i nie wie, co z tym zrobić. Dla tej, która boi się, że AI zagrozi rękodzielnictwu. I dla tej, która czuje, że coś wielkiego się dzieje, ale jeszcze nie ma słów, żeby to nazwać.
O czym mówię w tym odcinku?
0:04 : Intro i zaproszenie do serii HANDMADE BIZ w Pytaniach i Odpowiedziach
0:38 : Dzisiaj trochę przewrotnie: o co chodzi z tą metaforą ważki i AI?
1:16 : Skąd pochodzi metafora: mentorka Natalie McNeil w wywiadzie
1:34: Dlaczego ten odcinek: pytanie z akademii „Aga, ale o co chodzi z tą ważką?”
1:57: Ważka: piękne stworzenie, które mało kto zna od środka
2:28 : Biologia ważki: nimfa wodna pod wodą, potem metamorfoza na ląd
4:09 : Transformacja 180 stopni, ale ciągle to samo stworzenie
4:17 : Analogia do AI: instynktownie poczujemy potrzebę odrzucenia 99% tego, co znamy
5:35 : Kiedy obejmiemy możliwości AI, jesteśmy w stanie polecieć
6:12 : Metafora branży rękodzieła: pamiętamy skąd wychodzimy i lecimy dalej
7:04 : AI daje nam perspektywę z góry: gdzie chcemy wylądować?
7:32 : Zaproszenie: kiedy czujesz przytłoczenie AI, pomyśl o ważce
8:22 : AI jest wokół nas, czy nam się to podoba, czy nie
8:43 : Mamy wpływ na to, co z tym zrobimy
9:17 : Zostawiam Cię z tą metaforą
9:43 : CTA i zakończenie
Najważniejsze cytaty
„Tego się już nie da odzobaczyć, tego się już nie da odkręcić. Jest tylko droga do przodu. Jest tylko ten moment rozpostarcia skrzydeł, lot i wszystko, co będzie dalej.”: Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI
„Ciągle jesteśmy tą samą osobą, ale już mamy skrzydła, już operujemy w zupełnie innym środowisku, już lecimy w powietrzu, a nie pływamy w wodzie.”: Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI
„Na pewne rzeczy nie mamy wpływu, a na pewne mamy. Nie mamy wpływu na to, że świat pędzi. Natomiast mamy wpływ na to, co z tym zrobimy.”: Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI
„Popatrz na AI z nadzieją. Popatrz na nią jak na moment transformacji ważki, jak ten moment wyjścia na patyczek, tę sekundę przed lotem.”: Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI
„Co my w ten lot ze sobą zabieramy? Ten środek, tę naszą duszę, ten rdzeń naszej tożsamości. Trochę jak ta ważka.”: Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI
„Kiedy obejmiemy jaźnią możliwości, które daje nam sztuczna inteligencja, jesteśmy w stanie polecieć.”: Agnieszka Gaczkowska, OPLOTKI
Co warto zapamiętać?
Ważka nie wybiera metamorfozy. Ona po prostu tak ma. Przez tysiąclecia ewolucji jest w niej zaprogramowany moment, kiedy nimfa wodna instynktownie wychodzi na ląd. Gdyby próbowała zostać w wodzie pięć minut dłużej, dziesięć, nieuchronnie przyszedłby ten moment. I my, jako ludzie żyjący w czasach rewolucji AI, mamy podobne doświadczenie. Nie możemy tego zatrzymać, cofnąć ani odzobaczyć. Możemy za to wybrać, jak wyjdziemy na ten patyk i czy rozłożymy skrzydła.
Transformacja jest totalna, ale tożsamość zostaje. Ważka po przemianie je inne rzeczy, porusza się inaczej, ma inne zmysły. To 180-stopniowa zmiana. Ale jest ciągle tą samą ważką. I to jest ta nadzieja, którą chcę Ci zostawić w kontekście AI. Zmieniamy się. Narzędzia, środowisko, możliwości, zupełnie inne. Ale to, co jest w środku, nasza dusza, wartości, intencja, powód dla którego coś tworzymy, to idzie z nami w powietrze.
Branża rękodzieła ma skrzydła i jezioro. To zdanie dużo mi mówi o tym, gdzie jest rękodzieło w dobie AI. Jezioro to tradycja, wartości, ciepło tworzenia rękami, wyjątkowość tego, że coś jest zrobione przez człowieka z intencją. To coś, czego AI nie zastąpi, bo to jest właśnie ta woda, ta głębia, ta tożsamość ważki. Skrzydła to możliwości: dochodzenie do nowych klientek, opowiadanie historii w skali, której wcześniej nie było, zobaczenie z góry, gdzie chcemy wylądować.
Kiedy czujesz przytłoczenie przez AI, znajdź ważkę. Wizje zagłady napędzane rozwojem sztucznej inteligencji będą się jeszcze długo mnożyć. I rozumiem, że można je poczuć. Ale zamiast zamrażać się ze strachu, zapraszam Cię do tej metafory. Co to jest ten moment dla Ciebie? Kiedy wychodzisz na patyk? Jak wyglądają Twoje skrzydła? Gdzie chcesz polecieć?
Mamy wpływ na to, co zrobimy z tym, co nieuchronne. Nie mamy wpływu na to, że AI przyspiesza. Ale mamy pełny wpływ na to, czy wzlecimy z tą falą, czy będziemy na nią patrzeć z dna jeziora i czekać. Jak ta ważka: po prostu stajemy na gałązce, rozkładamy skrzydła i lecimy.
Zawiłość
Jeśli jesteś teraz tą ważką na patyku, sekundę przed lotem, to dokąd chcesz polecieć i co ze sobą zabrać z tego jeziora?
Jednym słowem
Ważka nie pyta, czy jest gotowa. Ona po prostu wychodzi na ten patyk, kiedy przychodzi jej czas. My mamy coś więcej niż instynkt: mamy wybór. Możemy świadomie rozłożyć skrzydła, zabrać ze sobą całą głębię rzemiosła i polecieć tam, gdzie AI daje nam nowe możliwości. Nieuchronność ewolucji może być Twoją siłą.
Posłuchaj odcinka
YouTube
Obejrzyj na YouTube: #6 O co chodzi z metaforą ważki i AI?
Spotify
Spreaker / Apple Podcasts / RSS
Pełny transkrypt odcinka #6
Hej, dziś trochę przewrotnie
Hej, hej, z tej strony Agnieszka, a Ty słuchasz podcastu Handmade Business w Pytaniach i Odpowiedziach, czyli audycji, która jest faktycznie niekończącą się sesją Q&A. Odpowiadam tutaj na pytania moich klientek, które trafiają do mnie najczęściej mailowo na agnieszka@oplotki.pl. I daję tylko znać, że to jest okruch większej całości, czyli biblioteki, do której link tradycyjnie znajdziesz w opisie do odcinka.
No to nurkujemy dzisiaj trochę przewrotnie. O co chodzi z tą metaforą ważki i AI? To bardzo piękna metafora, którą mam nadzieję weźmiesz ze sobą, kiedy będziesz przyglądać się temu turbo zmieniającemu się światu i rewolucji, jak nazywa się często powszechnie to, co dzieje się z rozwojem sztucznej inteligencji.
No nie da się już podważyć faktu, że jesteśmy świadkami wielkiej zmiany. Trochę się czasem jej boimy, trochę czujemy jakąś ekscytację i próbujemy znaleźć swoje miejsce w dobie AI.
Skąd ta metafora i dlaczego ten odcinek
I tu przechodzę z metaforą ważki, którą też usłyszałam od mojej mentorki Nataliei McNeil w jednym z wywiadów i stwierdziłam: koniecznie muszę się z Tobą podzielić. Zaczęłam używać tej metafory, często skracając swoje myśli. No i doszło do tego, że jedna z dziewczyn w akademii zadała mi pytanie wprost: „Aga, ale o co chodzi z tą ważką? Bo mówisz ciągle: jesteśmy tymi ważkami, AI i ważki, i ciągle używasz tego kontekstu sztucznej inteligencji i ważki. O co chodzi z tą ważką?”
No i złapałam się na tym, że po prostu mam wrażenie, że tak często już mówiłam, przytaczałam tę metaforę, że wszyscy już ją znają. A to nie jest prawda. Więc dziś jeszcze raz o metaforze ważki i AI.
Kim jest ważka, zanim dostanie skrzydła
Nie wiem czy wiesz, ale ważka to takie przepiękne stworzenie ze skrzydełkami. Czasami widzisz je jak jesteś gdzieś nad jeziorem, nad rzeką, w okolicach wody, choć niekoniecznie. Ostatnio na placu zabaw przepiękną ważkę widziałyśmy z córką.
Nieważne czy wiesz, czy znasz, czy rozróżniasz różne gatunki ważki. Jest coś, o czym ja nie wiedziałam: że ważka kiedy jest małą ważką, żyje pod wodą. Jest nimfą wodną, tak dokładniej mówiąc. I dopiero w momencie kiedy staje się taką dorosłą ważką, musi wyjść z tego środowiska wodnego i zacząć żyć w zupełnie nowym świecie. Nagle zaczyna latać i żyje w takim świecie niewodnym i musi się tutaj odnaleźć.
I mam wrażenie, że ta metafora jest przepiękną analogią do tego, jak będziemy chyba trochę musieli odnaleźć się w tej nowej rzeczywistości pełnej sztucznej inteligencji.
Metamorfoza: być nimfą wodną a polecieć
To trochę tak jak ta malutka ważka pływała sobie gdzieś tam, wiedziała jak zdobyć pożywienie, wiedziała jak w tej mokrej cieczy się poruszać, czuła się ciepło, bezpiecznie. Nawet tak metaforycznie jakby czuła ciałem co ją otacza, czuła tę wodę na swoim ciele. Była stworzeniem wodnym.
I od teraz nagle przychodzi taki moment, kierowana instynktem, dzięki stuleciom i tysiącleciom ewolucji, ona w jakimś pewnym momencie swojego życia wie, że potrzebuje wyjść na jakiś tam patyk, gałązkę. I nagle przeobraża się w stworzenie, które w pewnym momencie ma skrzydła i leci dalej i żyje już w powietrzu, na ziemi, je zupełnie inne rzeczy, porusza się totalnie inaczej, ma zupełnie inne zmysły, inaczej wyczulone, inaczej działające.
Przechodzi taką transformację 180 stopni, a jednocześnie jest dokładnie tym samym stworzeniem.
Analogia do AI: instynktownie poczujemy, że czas lecieć
I mam wrażenie, że ta metafora pokazuje nam, kim możemy się stać dzięki AI. Że to trochę tego typu transformacja, że w pewnym momencie instynktownie poczujemy, że potrzebujemy odrzucić właściwie 99% tego, co znamy, i potrzebujemy polecieć mocno ufając, mocno wierząc, że tam nie zeżre nas żaden predator, tylko po prostu dolecimy, gdzie mamy dolecieć. Może znajdziemy partnera, partnerkę i domkniemy ten cykl.
I wiem, może brzmi to dobitnie, ale chciałabym Cię zaprosić do takiego myślenia o ważce. Może jak zobaczysz taką ważkę, to przypomni Ci się ta metafora. Do takiego pomyślenia o możliwościach, które daje nam sztuczna inteligencja, ten niesamowity wyścig AI, do takiego momentu dla Ciebie, takiego momentu w Twoim życiu. Prędzej czy później to tak jakby ewolucja już tak zaprogramowała, że przychodzi dla nas globalnie jako ludzkości, ale też indywidualnie jako każdej z nas, w przedsiębiorczości, w życiu, w biznesie, w funkcjonowaniu nawet takim na co dzień.
Kiedy obejmiemy AI, jesteśmy w stanie polecieć
Taki moment, że kiedy jakby obejmiemy jaźnią możliwości, które daje nam sztuczna inteligencja, ten bardzo dynamiczny rozwój AI, to jesteśmy w stanie polecieć. To przychodzi taki moment, kiedy wdrapujemy się na ten patyk, rozpościeramy nasze nowiuteńkie skrzydła, oglądamy się jeszcze chwilę trochę pewno jak ta ważka: „o rety, tam na dole ta woda, ja chwilę temu tam pływałam, ale ja już mam skrzydła.”
Tego się już nie da odzobaczyć, tego się już nie da odkręcić. Jest tylko droga do przodu. Jest tylko ten moment rozpostarcia skrzydeł, lot i wszystko, co będzie dalej.
Rękodzieło: pamiętamy skąd wychodzimy, a mamy już skrzydła
Aż się wzruszam jak o tym mówię, bo myślę sobie, że to jest przepiękna też metafora branży rękodzieła, naszej branży. Takiego z jednej strony pamiętania o tym, z czego wychodzimy, wypływamy. Trochę jak z tego jeziorka, z tej wody, z tym wspomnieniem tego ciepełka i tej tradycji, i tych wartości, które niesie ze sobą rękodzieło.
Ale z drugiej strony jest to jakaś taka powinność, takie wewnętrzne poczucie, że teraz czas lecieć. I co my w ten lot ze sobą zabieramy? Ten środek, tę naszą duszę, ten rdzeń naszej tożsamości. Trochę jak ta ważka. Ciągle jesteśmy tą samą osobą, ale już mamy skrzydła, już operujemy w zupełnie innym środowisku, już lecimy w powietrzu, a nie pływamy w wodzie.
Zobaczmy z perspektywy lotu, gdzie chcemy wylądować
Mam wrażenie, że ten rozwój sztucznej inteligencji może nam umożliwić właśnie takie rozpostarcie skrzydeł, porozglądanie się z perspektywy tego lotu: gdzie my chcemy wylądować, gdzie chcemy przysiąść, gdzie chcemy nawet zatrzymać się w powietrzu jak ta ważka i trochę zobaczyć, dokąd chcemy się udać, gdzie jest nasz następny punkt przystankowy, dokąd lecimy, co chcemy osiągnąć.
Zapraszam Cię do myślenia tą metaforą ważki za każdym razem, kiedy czujesz przytłoczenie, przerażenie albo kolejne wizje zagłady napędzane rozwojem sztucznej inteligencji. Popatrz na nią z nadzieją. Popatrz na nią jak na taki moment transformacji ważki, jak ten moment wyjścia na ten patyczek, tę sekundę przed lotem, ten moment dostrzeżenia ogromu możliwości i takiego objęcia sobą tego, co jest nam dane, co nieuchronnie dla nas jakby przychodzi. Trochę jak w tej ewolucji. Ta ważka po prostu tak ma.
Na to, co nieuchronne, nie mamy wpływu. Na to, co zrobimy, mamy.
Nawet gdyby próbowała tam pływać w tej wodzie jeszcze pięć minut dłużej, dziesięć minut dłużej, to nieuchronnie i tak przychodzi ten moment, kiedy rosną jej skrzydła, kiedy ona z tej wody musi wyjść.
AI jest wokół nas. Czy nam się to podoba, czy nie? Na pewne rzeczy nie mamy wpływu, a na pewne mamy. Bo tak jak ta ważka, nie mamy wpływu na to, że zaraz nam wyrosną skrzydła. Tak po prostu będzie. My nie mamy wpływu na to, że świat pędzi, przyspiesza. I to chyba jeszcze długo się nie zmieni.
Natomiast mamy wpływ na to, co z tym zrobimy. Tak jak ta ważka, możemy po prostu stanąć na tej gałązce, rozłożyć skrzydła i lecieć. Tak my możemy wykorzystać, że żyjemy w tych przełomowych czasach rozwoju sztucznej inteligencji i po prostu polecieć, wykorzystać te skrzydła i wzlecieć. Jednocześnie pamiętając, kim jesteśmy. Jednocześnie będąc tą ważką w środku, tą, która chwilę temu pływała, wie jak to było doświadczać wody, ale która już teraz leci i jest nie do zatrzymania.
Zostawiam Cię z tą metaforą
Zostawiam Cię z tą metaforą. Zapraszam Cię do myślenia o tym szalonym tempie rozwoju, tym przełomie naszych czasów i trochę takiego docenienia tego, że jest to dla nas możliwość, a nie tylko coś, czego warto się bać, może obserwować w zamrożeniu. Wskoczmy na tę falę, a właściwie rozłóżmy skrzydła i polećmy po swoje jak ta ważka. [śmiech]
Dziękuję, że jesteś. Mam nadzieję, że ta metafora z Tobą zostanie. Jeżeli czujesz, że masz jakiekolwiek pytania, śmiało pisz na agnieszka@oplotki.pl. Chętnie odpowiem na nie w tej audycji. Jeżeli natomiast masz w swoim otoczeniu kogoś, komu te treści mogą się przydać, koniecznie podziel się, zwłaszcza że ten podcast jest jeszcze ciągle bezpłatny.
Jeżeli szukasz więcej, pamiętaj, że te odpowiedzi na pytania to tylko okruchy większej treści dedykowanej przedsiębiorczym twórczyniom rękodzieła, rzemiosła, biznesów opartych o kreatywność, czyli biblioteki. Link oczywiście znajdziesz w opisach.
FAQ: najczęstsze pytania
Co to jest metafora ważki i AI?
To metafora zapożyczona od Nataliei McNeil, mentorki Agnieszki Gaczkowskiej. Ważka przez większość życia jest nimfą wodną, żyje pod wodą. W pewnym momencie instynktownie wychodzi na ląd i przeobraża się w latające stworzenie. To transformacja 180 stopni, ale to wciąż ta sama ważka. Analogia do AI mówi: rewolucja sztucznej inteligencji to nasz zbiorowy moment wyjścia z wody. Zmienia się środowisko, ale nie zmieniamy się my.
Czy AI zagrozi branży rękodzieła?
Według tej metafory nie zagraża, ale zmienia środowisko. Wartości rękodzieła, to że coś jest stworzone rękami z intencją i pasją, to jest ta woda, z której wychodzimy, to jezioro, które zawsze będzie częścią naszej tożsamości. Skrzydła to nowe możliwości: dotarcie do nowych klientów, opowiadanie historii w większej skali, zobaczenie z góry gdzie chcemy wylądować.
Jak nie bać się rewolucji AI jako twórczyni rękodzieła?
Kiedy poczujesz przytłoczenie kolejną wizją zagłady napędzaną AI, przypomnij sobie ważkę. Ona nie pyta, czy jest gotowa. Ona po prostu staje na patyku i rozkłada skrzydła. Masz wpływ na to, jak wejdziesz w tę transformację i co ze sobą zabierzesz w lot. Twoje wartości i tożsamość lecą razem z Tobą.
Co oznacza „odrzucić 99% tego, co znamy” w kontekście AI?
Nie chodzi o porzucenie wartości ani tożsamości. Chodzi o odrzucenie nawyków, metod pracy i przekonań o tym, jak „powinno się” robić rzeczy, które przestają działać w nowym środowisku. Tak jak ważka nie może używać pod wodą swoich skrzydeł, tak my nie możemy używać wszystkich narzędzi sprzed rewolucji AI i oczekiwać tych samych wyników.
Skąd pochodzi metafora ważki?
Agnieszka usłyszała ją od swojej mentorki Nataliei McNeil w jednym z wywiadów. Tak bardzo ją poruszyła, że zaczęła używać jej regularnie w akademii i podczas rozmów o AI. Kiedy jedna z uczestniczek akademii zapytała wprost „o co chodzi z tą ważką”, nagrała ten odcinek, żeby wyjaśnić metaforę od początku.
Co zabieramy ze sobą „w lot” jako twórczynie rękodzieła wchodzące w świat AI?
Zabieramy rdzeń naszej tożsamości: wartości, misję, sens tworzenia, relacje z klientkami, wyjątkowość ręcznej pracy. To jest ta ważka w środku, która wie jak to było pływać w wodzie i niesie tę wiedzę w powietrze. AI zmienia narzędzia i środowisko, nie zmienia tego, kim jesteśmy i dlaczego tworzymy.
Powiązane treści
- #3 Dlaczego porównuję rękodzieło i biznes do wiosłowania?: inna metafora biznesowa z serii
- #5 Jak to zrobić, żeby mi się chciało tak j/ak mi się nie chce: kiedy transformacja przeraża, wróć do podstaw
- Biblioteka Oplotek : pełne zasoby dla twórczyń rękodzieła
- Newsletter Oplotek : regularne treści prosto do skrzynki
Napisz pytanie — agnieszka@oplotki.pl.
Agnieszka Gaczkowska — założycielka Oplotek, mentorka i coach dla twórczyń rękodzieła i rzemiosła. Od ponad 10 lat prowadzi klientki przez procesy wyceny rękodzieła, budowania marek handmade-owych i prowadzenia warsztatów. Autorka książki Oplotki. Sukces Handmade i organizatorka Handmade Biz Summit — jednej z największych konferencji dla twórczyń rękodzieła w Polsce. Pracuje w nurtach mentoringu, coachingu i facylitacji grupowej. Piszesz z pytaniem? agnieszka@oplotki.pl

