
Dominika miała za sobą upadek firmy hostingowej, bank wypowiedział kredyt, a w domu czekało maleńkie dziecko urodzone jako skrajny wcześniak. Zamiast wracać na etat, Dominika i jej mąż Stefan zrobili coś, co im się wtedy wydawało szalone: zaczęli sprzedawać rekwizyty fotograficzne na platformie, o której jeszcze nie wiedzieli zbyt wiele. Platforma nazywała się Etsy. Rok był 2013.
Ponad dekadę później sklep Mama Mada trafił do top 0,6% najlepszych sprzedawców na całym Etsy. Ich rekwizyty do sesji dziecięcych i noworodkowych dotarły do 78 krajów świata. Gdyby Dominika chciała codziennie odwiedzać jedno miasto, w którym zostawiła kawałek swojego serca — zajęłoby jej to prawie 17 lat.
W odcinku #279 podcastu Oplotki Dominika opowiada o tym, jak się zaczęło, co napędza i jak wygląda ta droga od środka. O strachu przed pierwszym krokiem, o tym jak działa algorytm Etsy, o porażkach które okazały się najlepszymi lekcjami — i o tym, że perfekcja to prokrastynacja w przebraniu.
Dominika
- Współzałożycielka sklepu Mama Mada na Etsy — rekwizyty do sesji fotograficznych (dziecięcych i noworodkowych)
- Na Etsy od 2013 roku. Top 0,6% najlepszych sprzedawców na całym świecie.
- Produkty w 78 krajach. Kiedyś była fotografką — stąd pomysł na niszę.
- Działa razem z mężem Stefanem i bratem (stolarz, który powtarza prototypy).
- Od 2024 roku prowadzi edukację: Akademia Pani Sukces — uczy kobiety budowania biznesu na Etsy na globalną skalę.
W skrócie
- Dominika i Stefan startowali na Etsy w 2013 roku z kryzysu — firma hostingowa padła, bank wypowiedział kredyt, w domu wcześniak wymagający opieki.
- Rekwizyty fotograficzne dla fotografek dziecięcych i noworodkowych — niszowy, ale globalny produkt.
- Top 0,6% sprzedawców na całym Etsy, 78 krajów, prawie 17 lat gdyby odwiedzać każde miasto codziennie.
- Etsy to wyszukiwarka, nie galeria — słowa kluczowe, znajomość klienta i odpowiednie zdjęcia robią robotę.
- Pandemia, która miała być końcem, przyniosła przełomową zmianę: przejście z poczty na kurierów.
- Perfekcja to prokrastynacja w przebraniu — bo perfekcja dla każdego oznacza co innego.
- 86% sklepów na Etsy prowadzą kobiety, ponad 90% — jedna osoba z domu.
- Odwaga nie pojawia się przed działaniem. Przychodzi w procesie.
Dla kogo jest ten odcinek
Dla rękodzielniczki, która tworzy piękne rzeczy, ale trzyma je „na razie” w szufladzie. Dla osoby, która myśli o Etsy, ale boi się angielskiego, wysyłek za granicę, algorytmu — a przede wszystkim tego, że jej się po prostu nie uda. Dla wszystkich, którzy zastanawiają się, czy rękodzieło to naprawdę może być globalny biznes. I dla tych, którzy mają już sklep, ale chcą go rozwinąć świadomiej.
O czym rozmawiamy
- 00:00 Dominika — rekwizyty fotograficzne i zapowiedź odcinka o Etsy
- 01:51 Historia Mama Mada — firma hostingowa padła, bank, wcześniak i pomysł na rekwizyty fotograficzne
- 03:40 Top 0,6% na Etsy i nowy rozdział — Akademia Pani Sukces, edukacja kobiet
- 06:51 Sukces handmade według Dominiki — życie na własnych zasadach bez syndromu niedzieli
- 09:37 Pasja i biznes — jak nie wypalić się gdy rękodzieło staje się pracą
- 13:18 Bariery przed Etsy — strach, perfekcjonizm, język i „co jak mi się nie uda”
- 17:48 Jak działa Etsy — wyszukiwarka, algorytm, słowa kluczowe i rola zdjęć
- 21:44 Droga przez próby i błędy — balia, która „nie wyszła” i stała się hitem sprzedażowym
- 24:30 Porażki jako lekcje — zbyt emocjonalne zaangażowanie i jeden negatywny komentarz to nie koniec świata
- 25:36 Pandemia jako test — poczta staje, strach, i przełomowe przejście na kurierów
- 27:37 Co pandemia zmieniła w e-commerce — klienci bardziej otwarci na zakupy za granicą
- 31:55 Przerwa reklamowa — podcast finansuje Handmade Business Summit
- 33:00 Jak zachęcić się do pierwszego kroku — „rękodzieło nie zasługuje na szufladę”
- 35:39 Firma z mężem Stefanem — kłótnie, Trello, spotkania zarządu w poniedziałki i granice wieczorem
- 40:33 Słonia po kawałku — 15 minut dziennie i małe kroki dla mam z małymi dziećmi
- 42:04 Puenta — odwaga to działanie mimo strachu, 78 krajów, prawie 17 lat i rękodzieło z serduszkiem
Najważniejsze cytaty
Sukces dla mnie to życie na własnych zasadach. Że mogę robić to, co kocham, i że nie mamy syndromu niedzieli.Dominika
Pasja jest takim kręgosłupem, wokół którego budujemy to wszystko. I że możemy ten kręgosłup mieć, żeby żyć na własnych zasadach.Dominika
Perfekcja to prokrastynacja w przebraniu, bo nie ma czegoś takiego jak perfekcja — dla każdego z nas to jest inny punkt.Dominika
Odwaga nie oznacza, że ja się nie boję — bo ja się boję. Ale próbuję mimo to. I tak uczę też mojego syna.Dominika
Rękodzieło nie zasługuje na to, żeby siedzieć w szufladzie. Zasługuje na to, żeby u kogoś być i żeby kogoś cieszyć.Dominika
Nasze produkty trafiły do 78 krajów. Gdybym chciała codziennie odwiedzać jedno miasto, w którym zostawiłam kawałek serca — zajęłoby mi to prawie 17 lat.Dominika
Nie ma porażek — są tylko lekcje. Ja się nie rozwinę, jeżeli nie spróbuję i nie zastanowię się potem co z tego wyciągnąć.Dominika
Co warto zapamiętać
Etsy to wyszukiwarka, nie galeria. Sukces na Etsy zależy od słów kluczowych, zdjęć i znajomości klienta — nie od liczby obserwujących. Algorytm działa podobnie jak Google, a coraz bardziej przypomina Pinterest. Dobre „etykietki” produktów to podstawa widoczności.
Perfekcja blokuje, a nie pomaga. Czekanie na idealny moment to najszybszy sposób na zablokowanie się. Etsy różni się od własnej strony internetowej właśnie tym, że można wyjść z jednym produktem i rozwijać sklep stopniowo, w procesie.
Kryzys bywa przełomem. Pandemia stanęła poczta, zamówienia czekały, Dominika myślała, że to koniec. Ochłonięcie zmusiło ją do podpisania umowy z kurierami — czego bała się przez lata. Okazało się, że klienci płacą za kuriera bez problemu. I już po pandemii nie wróciła do poczty.
Odwaga przychodzi w procesie. Nie pojawia się nagle przed pierwszym krokiem. Przychodzi jako wynik działania — krok po kroku, baby steps, jeden produkt na Etsy, jedno zamówienie zagraniczne.
86% sklepów na Etsy prowadzą kobiety, ponad 90% — jedna osoba z domu. To nie jest rynek dla dużych firm i profesjonalnych marek. To przestrzeń stworzona z myślą o twórczych kobietach, które tworzą z pasji i serca.
Zawiłość
Co by się zmieniło w twoim podejściu do biznesu, gdybyś zamiast szukać odwagi — po prostu zaczęła działać, zakładając, że strach będzie ci towarzyszył na każdym etapie? I co by się stało z tym strachem, gdybyś go nie próbowała najpierw pokonać?
Jednym słowem. Rękodzieło schowane w szufladzie jest jak nasionko trzymane w ciemności. Ma w sobie potencjał na cały ogród. Ale dopiero kiedy je wyciągniesz na światło — może zakwitnąć w 78 krajach. Wyjąć z szuflady. To jest cały sekret.
Handmade Business Summit — konferencja dla rękodzielniczego biznesu
Rozmowy takie jak ta z Dominiką, tylko pogłębione i w zamkniętym pokoju. Agnieszka zaprasza na wrześniową konferencję Handmade Business Summit — spotkanie dla twórców, którzy traktują rękodzieło poważnie.Sprawdź Handmade Business Summit
Posłuchaj odcinka #279
Pełny transkrypt odcinka #279
Kto to Dominika i skąd wziął się sklep Mama Mada
Agnieszka zaprasza do kolejnego gościnnego odcinka i od razu stawia sprawę jasno: jeżeli interesuje cię Etsy, to dzisiejszy odcinek jest właśnie dla ciebie. Gościem jest Dominika — twórczyni i współwłaścicielka sklepu Mama Mada na Etsy, który sprzedaje rekwizyty do sesji fotograficznych dla fotografek dziecięcych i noworodkowych.
Historia Mama Mada zaczyna się w 2013 roku i ma w sobie tyle napięcia, ile dobra powieść. Dominika była wcześniej fotografką, prowadziła z mężem Stefanem firmę hostingową — aż pewnego dnia wszystko posypało się z dnia na dzień. Firma padła, bank wypowiedział kredyt. W domu czekało malutkie dziecko — skrajny wcześniak, wymagający rehabilitacji i stałej opieki. Powrót na etat odpał.
I właśnie wtedy pojawił się pomysł. Dominika i Stefan robili rekwizyty do jej studia fotograficznego. Polski rynek fotografek dziecięcych i noworodkowych dopiero raczkował — był za mały. Więc pojawiło się pytanie: co ich szkodzi spróbować za granicą? Tak znaleźli Etsy.
Towarzyszył nam strach — jak to będzie sprzedawać na cały świat, czy będziemy dobrze się komunikować w obcym języku, co będzie jak paczki znikną za granicą. Ale okazało się, że to wszystko bezzasadne. Strach ma wielkie oczy.Dominika
Szybko wyszli poza Polskę. Szybko odkryli, że nisza jest globalna. I zostali na Etsy. Przez ponad jedenaście lat sklep Mama Mada wyrósł do top 0,6% najlepszych sprzedawców na całym świecie. W 2024 roku Dominika i Stefan zrobili kolejny krok: zaczęli uczyć kobiety, jak budować biznes na Etsy. Tak powstała Akademia Pani Sukces.
Czym jest sukces handmade — definicja Dominiki
Agnieszka pyta, czym jest sukces handmade — i Dominika odpowiada tak, jak odpowiadają tylko osoby, które naprawdę przemyślały to pytanie.
Pieniądze są ważne i chodzi nam o to, żeby zarabiać dobrze — ale sukces nie jest wynikiem pieniędzy. Pieniądze są wynikiem sukcesu. Sukces to jest życie na własnych zasadach. Że my możemy robić to, co kochamy, że to może nam sprawiać frajdę, że nie mamy syndromu niedzieli.Dominika
Dominika używa pięknego obrazu: pasja jako kręgosłup. Wokół tego kręgosłupa buduje się wszystko inne. Taki kręgosłup sprawia, że kiedy pojawiają się trudne sytuacje — bo zawsze się pojawiają — jest wokół czego budować. I że droga, którą się idzie, jest własna, a nie ta, którą inni rozumieją i akceptują.
Bo w świecie spoza branży handmade wciąż są pytania: „To z tego da się żyć? To dalej pleciesz te kosze?” Ale kupują — klienci na całym świecie.
Pasja i biznes — jak nie wypalić się twórczym człowiekiem
Agnieszka pyta o to, co pyta zawsze: jak pogodzić miłość do rękodzieła z koniecznością powtarzania tego samego produktu dziesiąty raz, setny raz. Bo to jest realna pułapka.
Dominika opowiada o dwóch rzeczach, które jej pomagają. Po pierwsze: rękodzieło może ewoluować. Nie trzeba tkwić w jednej technice, jednym stylu. Można się rozwijać — testować nowe techniki, szukać inspiracji poza tym, czego chce klient. Jej umiejętności na początku były zupełnie inne niż teraz. Po drodze testowała różne techniki, słuchała trendów, obserwowała rynek.
Po drugie: warto tworzyć coś poza biznesem. Fotografuje dla klientów tak, jak oni chcą — bo to robi dla klientów. Ale kiedy fotografuje dla siebie, ma pełną dowolność techniki. Tak samo w rękodziele: można sobie pozwolić na coś zupełnie nowego, stworzonego dla siebie. A potem — co szkodzi wystawić to na sprzedaż? Może się okazać, że to właśnie będzie kolejny hit sprzedażowy.
Ciągły rozwój — to chyba w tym jest najistotniejszy balans, żeby nie wypalić się. Zawsze będzie coś, czego nie za bardzo lubimy — trzeba po prostu trzymać to w ryzach.Dominika
Bariery przed Etsy — strach, perfekcjonizm i pierwszy krok
Agnieszka mówi wprost: widzę dużą barierę przed wyjściem na rynek międzynarodowy. Język? W dobie translatorów AI to nie problem. Ale to, co naprawdę blokuje, jest bardziej w głowie.
Dominika rozpoznaje tę blokadę doskonale. Widzi ją u dziewczyn w Akademii Pani Sukces. Czekają na odwagę, bo myślą, że przyjdzie taki dzień, że poczują się odważne, wszystko będzie perfekcyjne i wtedy wejdą na Etsy i zawojują świat.
Ta odwaga się nie pojawi od tak. Przychodzi w procesie. Ja sprzed tych 12 lat byłam inna niż ja dzisiaj. Nawet teraz stresowałam się przed tym podcastem — bo to jest dla mnie nowe. Ale to właśnie jest wychodzenie ze strefy komfortu.Dominika
Jej rada: baby steps. Nie rzucaj się od razu na cały świat. Otwórz sklep. Wystaw jeden produkt. Możesz zacząć od jednego kraju — na przykład Niemiec. Angielski? Chat GPT to ogarnie. 80% sprzedawców na Etsy używa angielskiego na poziomie B2 lub niżej. To nie jest bariera, którą trzeba pokonać przed startem — to bariera, z którą można sobie poradzić po drodze.
Perfekcja to prokrastynacja w przebraniu, bo nie ma czegoś takiego jak perfekcja. Dla każdego z nas ta perfekcja jest czymś innym i dlatego nie można się jej po prostu poddać. Trzeba stopniowo, baby steps, wychodzić jednym kroczkiem.Dominika
Etsy różni się od własnej strony internetowej właśnie tym, że nie trzeba mieć wszystkiego gotowego od A do Z. To wyszukiwarka — działa inaczej. Możesz wyjść z jednym produktem i stopniowo codziennie coś robić.
Jak działa Etsy — wyszukiwarka, słowa kluczowe i algorytm
Etsy jest często opisywane jako „platforma, która żyje własnym życiem.” Agnieszka prosi Dominikę, żeby to odczarowała.
Dominika wyjaśnia: Etsy ma wiele podobieństw do Google. Chodzi o to, żeby pojawiać się wysoko w wynikach wyszukiwania konkretnego klienta. Podobnie jak Google, wyniki wyszukiwania na Etsy są inne dla każdej osoby — personalizowane na podstawie historii kliknięć i aktywności. Etsy idzie coraz bardziej w kierunku Pinteresta: ponad 45% użytkowników korzysta z telefonów, więc liczy się nie tylko tekst, ale też to, czy zdjęcie zachęci do kliknięcia.
Tymi etykietkami na Etsy są w pierwszej kolejności słowa — słowa kluczowe różnego rodzaju, żeby opisać dla robotów co sprzedajemy i komu. I dlatego musimy znać naszego klienta: czego szuka, jak wyszukuje, o czym marzy, jak używa tych rzeczy na co dzień.Dominika
Mit, który Dominika obala wprost: Etsy jest nasycone. Owszem, jest dużo sklepów. Ale jest też dużo klientów — z całego świata. I moim zdaniem nie ma dzisiaj rynku, który nie byłby nasycony. Cały e-commerce się bardzo mocno rozwija. Liczba klientów kupujących online rośnie. To jest argument za tym, żeby wyjść na Etsy — bo to najprostsza forma sprzedaży na cały świat.
Porażki jako lekcje — balia i emocjonalne zaangażowanie
Agnieszka pyta o porażki — bo każdy sukces kosztuje masę fuckupów. Dominika jest szczera: nie miała jednej wielkiej, spektakularnej porażki. Ale drobnych i większych codziennych wpadek — mnóstwo.
Opowiada o balii: zrobiła ją techniką postarzania, miała być trochę rdzawa. Uznała, że nie wyszło jej tak jak powinna. I tak ją wystawiła — „co jej szkodzi spróbować.” Ktoś kupił. Ktoś inny zaczął pytać, gdzie jest, czemu niedostępna. Przez lata brat Dominiki musiał powtarzać tę „skrzewioną” przez nią balię, bo tak się sprzedawała. To co wydawało się porażką stało się hitem.
Drugi temat: zbyt emocjonalne zaangażowanie. Kiedy robisz coś z serca, kiedy klient zgłasza reklamację albo pojawia się negatywny komentarz — to siada. Dominika pracowała na tym, żeby to oddzielić.
Jakiś jeden negatywny komentarz to nie jest koniec świata — to jest lekcja. Czy ja miałam na to wpływ? Co ja mogę z tym zrobić? Nie ma porażek — są tylko lekcje.Dominika
Pandemia jako przełom — poczta staje, zmiana zasad, nowi kurierzy
Pandemia uderzyła szczególnie boleśnie w tych, którzy sprzedawali za granicę. Poczta stanęła. Zamówienia czekały. Dominika wspomina, że wtedy myślała, że to będzie koniec wszystkiego.
Ale kiedy ochłonęła, przyszło pytanie: co możemy z tym zrobić? I zrobili coś, czego bali się przez długi czas: wysłali zapytania do firm kurierskich, podpisali umowę. Bali się, że klienci nie zapłacą za droższy transport. To był mit w ich głowach.
Klienci wyedukowani przez nas — przez infografiki i komunikację, że ta przesyłka tyle kosztuje bo jest duża i ciężka, bo wysyłamy z Polski, bo kurier przychodzi do ciebie w trzy do pięciu dni i jest w pełni ubezpieczony — płacili bez problemu. To było nasze błędne przekonanie.Dominika
Po pandemii nie wróciła do poczty. Teraz współpracują z trzema kurierami. Pandemia, która miała być końcem, była impulsem do zmiany, która powinna była nastąpić dużo wcześniej.
Co pandemia zmieniła w e-commerce i dlaczego to szansa dla rękodzielników
Dominika obserwuje zmianę po pandemii: klienci odkryli, że mogą kupować za granicą. Pojawiły się kraje, których wcześniej w ich zamówieniach nie było. Zaufanie do zakupów międzynarodowych wzrosło. Etsy działa tu jak dodatkowe zabezpieczenie: klient z Japonii kupując przez platformę czuje się bezpieczniej niż kupując bezpośrednio ze sklepu polskiej manufaktury.
Agnieszka dodaje to, co wie z własnej perspektywy: wciąż mamy korzystny przelicznik złotego do euro i dolara. To czyni polskie rękodzieło atrakcyjnym cenowo na rynkach zachodnich.
Dominika zwraca uwagę na jeszcze jeden argument: inflacja i niepewność gospodarcza sprawiają, że na polskim rynku sprzedaż może spadać. Ale to jest właśnie moment, żeby poszerzyć grono klientów. Statystycznie — im więcej możliwych kupujących, tym większa szansa na sprzedaż.
Jak zachęcić się do pierwszego kroku i dlaczego rękodzieło nie należy do szuflady
Po reklamowej przerwie, w której Agnieszka wspomina o szukaniu sponsorów i konferencji Handmade Business Summit, wraca do Dominiki z pytaniem: co powiedzieć komuś, kto się czai i zastanawia?
Dominika mówi o szwagierce: robi przepiękne rękodzieło, ale bardzo boi się sprzedaży — bo kojarzy sprzedaż z nagabywaniem, z byciem „przekupką na targu.” A wystarczy pokazywać i opowiadać swoją historię. Każda rękodzielniczka ma wyjątkową, niepowtarzalną historię. Nie ma dwóch takich samych opowieści.
Jeżeli robisz takie piękne rzeczy — czemu to trzymać tylko dla siebie? Rękodzieło nie zasługuje na to, żeby siedzieć w szufladzie. Zasługuje na to, żeby u kogoś być i żeby kogoś cieszyć.Dominika
Nie trzeba się chwalić światu, że próbujesz. Można cicho, spokojnie, otworzyć sklep, wystawić jeden produkt, być otwartą na naukę i na to, że się czegoś nie wie. Nie ma złych pytań — pytania są wyrazem odwagi.
Firma z mężem — procesy, Trello i spotkania zarządu
Agnieszka pyta o to, co często jest wymówką: „mąż mi nie pomaga, rodzina nie rozumie.” Ale też o to, jak naprawdę wygląda prowadzenie firmy z najbliższą osobą — bo to nie jest bajka.
Dominika jest szczera: bardzo się lubią, mają podobne charaktery. Ale nie zawsze się zgadzają. Nie jedna kłótnia za nimi. Musieli wypracować procesy: kto czym się zajmuje, jak sobie nie wchodzić w kompetencje. Teraz Stefan przejął komunikację z klientami na Etsy, Dominika jest bardziej widoczna „na zewnątrz.” Ale Stefan jest niewidzialnym bohaterem całości — newsletter, oprawy techniczne, koordynacja.
Wieczorem nie rozmawiamy o pracy — to nie jest łatwe, bo ciśnie się czasem. Ale musisz stworzyć ten świat obok. Mamy poniedziałkowe zebrania zarządu — śmiejemy się, że tak to nazywamy — i tam po prostu rozpisujemy co mamy do zrobienia i kto czym się zajmuje.Dominika
Na początku, kiedy syn był małym wcześniakiem, pracowali na zmianę: jeden dzień ona, jeden dzień Stefan. Co drugi dzień. Nie mogli liczyć na stałą pomoc z zewnątrz. Babcia mogła godzinę. I tak — kroczek po kroczku — budowali sklep, który trafił do 78 krajów.
Jej rada dla mam z małymi dziećmi: rozpisz wszystko w małych, zjadliwych krokach. Jak dziecko śpi — 15 minut na jedną rzecz. W ciągu tygodnia to już pięć elementów do przodu. Małe kroki sumują się.
Puenta — odwaga to działanie mimo strachu i 78 krajów z szuflady
Agnieszka oddaje Dominice głos na zamknięcie odcinka. I Dominika mówi to, co jest esencją całej rozmowy:
Odwaga nie oznacza, że ja się nie boję — bo ja się boję. Ale próbuję mimo to. I tak uczę też mojego syna: że odwaga nie polega na tym, że nie ma strachu. Polega na tym, że idziesz mimo niego.Dominika
A potem podaje liczby, które powinny przekonać każdego, kto jeszcze się waha. Ponad 86% sklepów na Etsy prowadzonych jest przez kobiety. Ponad 90% — przez jedną osobę z domu. To jest platforma stworzona dla twórczych kobiet. Światowa. Globalna. I dostępna dla każdego, kto wystawi jeden produkt.
Tworzę coś i chowam do szuflady — albo tworzę coś i wyciągam i próbuję. I potem mogę powiedzieć: przez te lata nasze produkty trafiły do 78 krajów świata. Gdybym chciała codziennie odwiedzać jedno miasto, w którym zostawiłam kawałek serca — zajęłoby mi to prawie 17 lat. Wyjąć z szuflady. I co możecie osiągnąć?Dominika
Akademia Pani Sukces — naucz się sprzedawać rękodzieło na Etsy globalnie
Dominika i Stefan od 2024 roku uczą kobiety, jak zbudować biznes na Etsy na globalną skalę — krok po kroku, z ich ponad dekadą doświadczenia.
FAQ — najczęstsze pytania o sprzedaż rękodzieła na Etsy
Czy Etsy jest nasycone i czy warto tam otwierać sklep?
Mit o nasyceniu Etsy wraca regularnie. Owszem, na Etsy jest dużo sklepów — ale jest też dużo klientów, z całego świata. Moim zdaniem nie ma dzisiaj rynku, który nie byłby w jakimś stopniu nasycony. Cały e-commerce rośnie, klientów kupujących online przybywa. Etsy jest najprostszą formą sprzedaży na rynek globalny — i to jest argument za, nie przeciw.
Jak zacząć sprzedawać na Etsy od zera — od czego w ogóle zacząć?
Otwórz sklep i wystaw jeden produkt. Etsy różni się od własnej strony internetowej tym, że nie trzeba mieć wszystkiego gotowego od A do Z. To wyszukiwarka — klienci znajdą cię przez algorytm, a nie przez to, że masz 50 produktów od pierwszego dnia. Zacznij od jednego kraju, na przykład Niemiec. Angielski ogarnij z pomocą AI. Potem dodawaj kolejne produkty, kraj po kraju.
Jak działa algorytm Etsy i co decyduje o widoczności sklepu?
Etsy działa jak wyszukiwarka, podobnie do Google. Chodzi o to, żeby pojawiać się wysoko w wynikach wyszukiwania konkretnego klienta. Decydują: słowa kluczowe (tytuł, opis, tagi), zdjęcia (coraz ważniejsze — ponad 45% użytkowników kupuje z telefonu), i historia aktywności klienta (wyniki są personalizowane). Musisz znać swojego klienta: czego szuka, jak wyszukuje, jak używa twoich produktów. Te informacje przekuć na odpowiednie „etykietki” dla każdego produktu.
Czy muszę znać angielski, żeby sprzedawać na Etsy za granicę?
Nie musisz znać angielskiego perfekcyjnie. 80% sprzedawców na Etsy używa angielskiego na poziomie B2 lub niższym. Nikt nie spodziewa się literackiego angielskiego od polskiej rękodzielniczki. A dziś masz do dyspozycji Chat GPT i inne narzędzia AI, które pomogą ci napisać opisy produktów czy odpowiedzieć na wiadomość od klienta. Język to wymówka, nie bariera.
Jak nie stracić pasji do rękodzieła, kiedy staje się ono pracą?
Dwie rzeczy pomagają. Po pierwsze: pozwól sobie na rozwój w ramach swojego rękodzieła — nie musisz tkwić w jednej technice. Eksperymentuj, testuj, ewoluuj. Po drugie: twórz też coś „poza biznesem” — dla siebie, bez presji sprzedaży. Jeśli coś ci z tego wyjdzie szczególnie pięknie, możesz potem spróbować wystawić to na sprzedaż. A co ci szkodzi?
Czy można prowadzić sklep na Etsy jako jedna osoba z domu, bez wspólnika i bez zaplecza?
Można. Ponad 90% sklepów na Etsy jest prowadzonych przez jedną osobę z domu. To nie jest rynek dla dużych firm ani profesjonalnych marek. To jest przestrzeń stworzona z myślą właśnie o twórczych kobietach — i mężczyznach — którzy tworzą z pasji. Nie potrzebujesz wspólnika ani specjalistycznego zaplecza. Potrzebujesz dobrego produktu, odpowiednich słów kluczowych i pierwszego kroku.
Jak sobie radzić z negatywnymi recenzjami i trudnymi klientami na Etsy?
Dominika przyznaje, że kiedyś zbyt emocjonalnie reagowała na każdą trudną sytuację. Z czasem nauczyła się stawiać pytania: czy miałam na to wpływ? Co mogę z tym zrobić? Jeden negatywny komentarz to nie koniec świata — to lekcja. Warto zadać sobie pytanie, czy to był błąd po twojej stronie i co możesz poprawić, a nie wchodzić w kataklizm emocji. Błędy są naturalną częścią każdego procesu.
Powiązane treści
Zostań w Oplotki
Podcast Oplotki to rozmowy z kobietami, które budują biznes z rękodzieła i rzemiosła — na własnych zasadach, własnymi mikrodecyzjami.
Newsletter Oplotki — cotygodniowe inspiracje dla twórczych kobiet

