• Link to Facebook
  • Link to Instagram
  • Link to Instagram
  • Link to Youtube
  • Link to Pinterest
  • Link to Mail
  • Link to TikTok
  • Link to LinkedIn
  • Koszyk
  • Moje konto
  • Shopping Cart Shopping Cart
    0Shopping Cart
Oplotki
  • Sklep
    • Rękodzieło
      • Punch Needle
      • Makrama
      • Szydełko
      • Druty
      • Tkanie
      • Haft
      • Szycie
      • Stacjonarne warsztaty rękodzieła
      • Boxy produktowe
      • Vouchery prezentowe
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
    • Biznes Handmade
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Handmade Biz Summit
      • Kursy dla Biznesu Handmade
      • Ebooki, książki, webinary
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
    • Biznes
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Kursy dla biznesu
      • Biznesowe wydarzenia stacjonarne
      • Handmade Biz Summit
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
  • Książka
  • PODCAST
  • Warsztaty
  • Dla firm
  • HandmadeBIZsummit
  • Biblioteka
  • Mastermind
  • O nas
    • Kontakt
    • Newsleeter i FREE treści
    • Wynajem pracowni na warsztaty Poznań | Pracownia Oplotki
    • Agnieszka Gaczkowska
    • BLOG OPLOTKI
    • Stowarzyszenie
    • Zespół
    • Aktualne promo
    • Program Afiliacyjny
    • Dla mediów
    • Social Media OPLOTKI
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu

Jak nie porównywać się z innymi twórcami handmade? Jak zamienić porównywanie się na świetny nawyk rozwijający Twój biznes

Pytanie, które trafiło do mnie mailem, brzmiało prosto: jak nie porównywać się z innymi twórcami handmade? Uśmiechnęłam się, kiedy je przeczytałam. Bo moja odpowiedź nie będzie taka, jakiej pewnie oczekujesz. Nie powiem: przestań. Powiem: rób to mądrzej.

Porównywanie jest wbudowane biologicznie w nasz mózg. To mechanizm, który pomaga nam porządkować dane, kategoryzować nowe informacje, nie oszaleć od nadmiaru bodźców. Walka z nim to walka z własną neurobiologią. Zamiast wypraszać go za drzwi, warto zaprosić go do środka, dać mu herbatę i ciepły koc, i pokazać, jak może nam służyć.

W tym odcinku mówię o trzech praktycznych strategiach, które zmieniają porównywanie z narzędzia sabotażu w motor napędowy biznesu. I o tym, co zazdrość naprawdę nam mówi, kiedy odpalamy Instagram i czujemy tę znajomą zadrę.

W skrócie

  • Porównywanie jest biologicznie wbudowane w nasz mózg: nie da się go wyłączyć, więc nie warto walczyć. Warto nauczyć się nim zarządzać.
  • Strategia 1: Ogranicz czas wystawiania się na bodźce zewnętrzne. Scrollowanie i podglądanie innych marek rób w „stracie czasu”, nie na początku dnia roboczego.
  • Strategia 2: Porównuj siebie do siebie z przeszłości. To porównanie zawsze wypada na Twoją korzyść. Zawsze.
  • Strategia 3: Porównuj merytoryczne dane, nie to co widać. Sprawdź firmę w CEIDG: może jest 12 lat na rynku, a Ty dopiero dwa.
  • Emocje, zazdrość i zachwyt to sygnały, że coś jest dla Ciebie ważne. Wyciągnij z nich informację zamiast je tłumić.
  • Z obserwacji przejdź do działania. Działanie wyciąga Cię ze spirali porównań skuteczniej niż jakiekolwiek postanowienie.

Dla kogo jest ten odcinek

Dla Ciebie, jeśli zaczynasz dzień od scrollowania Instagrama i kończysz z poczuciem, że Twoja marka to za mało. Jeśli śledzisz kogoś w branży i czujesz tę zadrę: ona to potrafi, a ja nie. Jeśli wiesz, że porównywanie Ci nie służy, ale nie wiesz jak to zmienić. Ten odcinek jest dla Ciebie.

O czym rozmawiamy

0:03 : Powitanie i pytanie od słuchaczki: jak nie porównywać się z innymi twórcami?

0:44 : Zamiana pytania: nie jak NIE porównywać, ale jak porównywać mądrze

0:58 : Porównywanie jako biologiczny mechanizm mózgowy, neurobiologia porównań

2:39 : Koniec filozofowania, czas na praktyczne wskazówki

2:56 : Strategia 1: Ogranicz bodźce zewnętrzne, scrolluj w „stracie czasu”, nie przy pracy

5:16 : Strategia 2: Porównuj siebie do siebie z przeszłości, stare posty, dane, podsumowania

7:13 : Strategia 3: Porównuj dane merytoryczne, nie wizerunek z social mediów

8:23 : Sprawdź firmę w CEIDG: może jest 12 lat na rynku, a Ty dwa

10:39 : Emocje (zazdrość, zachwyt) jako sygnał i informacja o tym, co ważne

14:12 : Co możesz wdrożyć dziś, co zaplanować na potem

15:39 : Ostatnia myśl: działanie uwalnia ze spirali porównań

17:21 : Podsumowanie: porównywać mądrze, żeby napędzało rozwój

17:46 : Porównuj siebie do siebie z przeszłości, przybijaj sobie piątaka

Najważniejsze cytaty

„Porównywanie mamy wbudowane w nasz mózg. To jest biologicznie, naukowo udowodnione. Zawsze będziemy porównywać.”Agnieszka Gaczkowska

„Zamiast wypraszać mechanizm porównywania, otwórzmy mu drzwi, dajmy herbatę, ciepły koc. Zamieńmy go na nawyk, który nam służy.”Agnieszka Gaczkowska

„Tą osobą, tą marką, do której się porównuję, to jestem ja tylko z przeszłości. I w tym porównaniu zawsze wypadam na korzyść.”Agnieszka Gaczkowska

„Jak widzisz coś, czego zazdrościsz, to znaczy, że chronisz coś bardzo cennego. To jest informacja, nie słabość.”Agnieszka Gaczkowska

„Nie warto porównywać pięcioletniej jabłonki do nasionka jabłka. Ten sam potencjał, ale zupełnie inny etap drogi.”Agnieszka Gaczkowska

„Porównywać się, ale tak, żeby napędzało to Twój rozwój. Mądrze porównywać, wykorzystywać ten mechanizm na swoją korzyść.”Agnieszka Gaczkowska

Co warto zapamiętać

Porównywanie to nie wada charakteru, to mechanizm mózgowy. Neurologicznie jesteśmy zaprojektowane do kategoryzowania i porządkowania informacji przez porównanie. Walka z tym mechanizmem to walka z neurologią. Lepiej ten mechanizm zatrudnić, niż z nim walczyć.

Kiedy porównujesz, masz wybór co porównywać. Wizerunek z Instagrama to reklama, nie rzeczywistość. Dane rejestrowe, lata na rynku, liczba pracowników: to rzeczywistość. Kiedy sprawdzisz, że ta imponująca marka jest 12 lat na rynku, a Ty dwa, nagle Twoje „za mało” staje się „naprawdę sporo jak na etap, na którym jesteś”.

Najlepsze porównanie to Ty dziś kontra Ty rok temu. To jedyne porównanie, w którym zawsze wypadasz na korzyść, pod warunkiem, że w ogóle działasz. Stare posty, stare dane, stare podsumowania kwartałów: to kopalnię dowodów na Twój własny postęp.

Zazdrość to drogowskaz, nie wyrok. Kiedy widzisz markę z pięknym brandingiem i czujesz zadrę, ta emocja nie mówi: jesteś gorsza. Mówi: estetyka Twojej marki jest dla Ciebie ważna. To wiedza. Możesz z nią coś zrobić.

Działanie przerywa spiralę porównań. Kiedy przejdziesz od scrollowania i myślenia do robienia, nawet małego, mechanizm porównania przestaje być pętlą. Stajesz się w ruchu, a ruch zawsze przynosi efekty.

Zawiłość

Do kogo zazdrościsz najbardziej i co tak naprawdę ta zazdrość mówi o Twoich marzeniach?

Jednym słowem

Metafora: Niezaproszony, zmokły pies na progu: wysusz go, ogrzej, nakarm. Stanie się Twoim grzejniczkiem na kanapie.

Takeaway: Nie pytaj jak nie porównywać się. Pytaj: jak porównywać mądrze, żeby napędzało działanie, nie paraliżowało.

Posłuchaj odcinka

Spreaker: 

Spotify: 

YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=d_RffK89A_g

Pełny transkrypt

Intro: pytanie, które mnie rozśmieszyło

Hej, hej. Z tej strony Agnieszka, a Ty słuchasz podcastu Handmade, hobby czy biznes w pytaniach i odpowiedziach. To audycja, która jest okruchem większej całości, czyli biblioteki, którą oczywiście linkuję Ci w każdym odcinku. Jest to taka niekończąca się sesja Q&A. Odpowiadam tutaj na pytania, które najczęściej trafiają do mnie mailowo na agnieszka@oplotki.pl.

Dzisiaj mam dla Ciebie takie pytanie i odpowiedź, które nieco mnie rozśmieszyło, kiedy znalazłam je w swojej skrzyneczce.

No właśnie, jak nie porównywać się z innymi twórcami handmade. Ja trochę zamieniam to pytanie i jak się domyślasz, jest tu kawałek odpowiedzi. Jak zamienić porównywanie się na świetny nawyk, który rozwija Twój biznes, a nie go sabotuje, a właściwie nie sabotuje Ciebie.

Porównywanie to mechanizm mózgu, nie słabość charakteru

No bo trochę jest tak, że porównywanie mamy wbudowane w nasz mózg. To jest biologicznie, naukowo udowodnione, że my zawsze będziemy porównywać. To jest taki mechanizm, który pomaga nam porządkować dane. Tak po prostu działa nasz mózg. Od zawsze tak było i pewno tak zostanie, że łatwiej jest nam kategoryzować, tak trochę szufladkować nowe informacje, kiedy porównujemy je do tego, co już wiemy, albo porównujemy między sobą, żeby w jakiś sposób porządkować. To jest taki sposób naszego mózgu na porządkowanie nowych bodźców, tego co do nas przychodzi, żeby po prostu nie oszaleć od nadmiaru informacji. Możesz sobie o tym poczytać. Są na to mądre działania naukowców, są różnego rodzaju badania.

Więc jakby dla mnie odpowiedź na to pytanie to nie jest jak nie porównywać się z innymi twórcami handmade, ale jak ten mechanizm, który tak czy siak był, jest i będzie trochę wbudowany w nasz mózg, jak go wykorzystać na naszą korzyść. Dlatego zamieniam to pytanie, bo ono przyszło do mnie jak nie porównywać się z innymi twórcami. Ja myślę, że my i tak będziemy gdzieś tam pod spodem ten mechanizm będzie w jakiś sposób operował i zamiast wypraszać go, otwórzmy mu drzwi, dajmy herbatę, ciepły koc, wyobraźmy sobie, że to taki zmokły pies, który potrzebuje się po prostu ogrzać na progu.

No i zamieńmy to porównywanie się na jakiś taki nawyk, który nam służy. Tak jak tego pieska, jak my go wysuszymy, ogrzejemy, damy mu miskę wody, miskę jakiegoś pożywienia, to pewno będzie naszym małym grzejniczkiem i rozłoży się z nami na kanapie i będzie się przytulał.

Dokładnie w ten sposób wykorzystajmy ten nawyk porównywania się. Więc teraz takie praktyczne wskazówki, bo filozofowania to chyba masz dosyć. Widzę, że takich domorosłych filozofów to w internetach nie brakuje. Więc trochę konkretu, jak ja to robię dla siebie.

Strategia 1: Ogranicz czas na bodźce zewnętrzne

Przede wszystkim ograniczam sobie te bodźce, które mogą sprawić, że kiedy się porównuję z innymi twórcami, z innymi mentorami biznesowymi, z osobami, które działają zwłaszcza w mojej branży, która jest taka bliska memu sercu, to rękodzieło, biznes, przedsiębiorczość kobieca, zwłaszcza przedsiębiorczość Polek jest bardzo bliska. I zauważyłam, że kiedy ograniczę czas na takie wystawianie się na bodźce, gdzie oglądam treści, w których po prostu wypadam słabiej, niezależnie jak to zdefiniujesz, ale kiedy ja po prostu obserwuję osoby, które są 10 kroków dalej ode mnie, takie osoby, marki, które mi bardzo imponują, to jednak w tym porównywaniu wypadam co najmniej blado. I zauważyłam, że mi to po prostu nie służy.

Jedno to inspirować się. Oczywiście maniakalnie podglądam takie duże brandy albo marki, które zaczynały gdzieś od malutkiej marki, która teraz eksplodowała albo zrobiły coś naprawdę niesamowitego, ale ograniczam czas, kiedy to robię i najczęściej jest to taki moment strategicznie wybrany. Nie ma, że ja zaczynam dzień od scrollowania i podglądania, co tam u marek, które obserwuję. Nie, nie, nie, nie, nie. Broń Boże.

Daję sobie to jako chwilę po pracy albo gdzieś pomiędzy, albo gdzieś w poczekalni u lekarza. Najczęściej w ogóle w settingu niebiznesowym. Robię to w takich momentach, ja to nazywam taką stratą czasu. Są takie momenty, gdzie nie wiem, czekam na dziecko jak kończy trening i tam nie bardzo chce się gadać z niektórymi rodzicami, których średnio znam. To spoglądam w komórkę wtedy. To są te takie ułamki minut, takie chwile pomiędzy, takie czekanie na coś tam, kiedy właśnie wystawiam się na te bodźce.

Czyli takie scrollowanko, oglądanko, porównywanko nie dzieje się w momencie, kiedy siadam do produktywnej pracy. Celowo nie chcę stawiać siebie w takim miejscu, gdzie mogę się poczuć: a ja to nigdy takich rzeczy nie, o Jezu, ta, to już takie, o Boże, mój pomysł, ona właśnie go zrealizowała. Po co? To nie jest energia, która jest potrzebna, kiedy siadasz do swojej roboty.

Strategia 2: Porównuj siebie do siebie z przeszłości

Wtedy potrzebujesz być skupiona na sobie i wtedy wykorzystuję mechanizm porównania w drugą stronę. Czyli tą osobą, tą marką, do której się porównuję, to jestem ja tylko z przeszłości. Odpalam sobie jakiś stary wpis.

Najczęściej czytam sobie jakieś zeszłoroczne albo sprzed pięciu lat podsumowanie roku, podsumowanie kwartału. Patrzę sobie na jakieś stare dane. Tak jak na przykład śledzę sobie tam progres na naszych platformach, słuchalność podcastu, to patrzę sobie, o, jak to było w zeszłym roku. No i jak się domyślasz to porównanie kiedyś versus dzisiaj zawsze wypada na moją korzyść. Choćbyś nie wiem jak się starała, to trudno jest być w tym samym miejscu. Jeżeli wykonujesz jakieś świadome ruchy, świadome kroki, to ciężko jest być w tym samym miejscu, co byłaś rok temu. Na pewno coś się zmieniło na Twoją korzyść, choćby to, że zyskałaś doświadczenie, nawet jak to było milion fckupów, po prostu pasmo czarnego roku, to i tak zyskałaś doświadczenie.

Ja właśnie to robię. Bardzo świadomie chcę porównywać siebie do siebie z przeszłości, czyli tej takiej wersji, która trochę wiedziała mniej niż ja wiem teraz. I w tym porównaniu zawsze wypadam na korzyść. Zawsze wchodzę w taką energię: kurde, robisz dobrą robotę. Super, go you, lepiej będzie, coraz lepiej. Dobra, działaj. I to wprawia mnie w energię działania.

Okej, zobacz jak to jest u Ciebie. Czy przypadkiem mechanizm porównywania nie jest na zasadzie: o jak to zrobić, żeby się nie porównywać? Zapraszam Cię wtedy, żeby przeskoczyć. Dobra, i tak będziesz się porównywać. Nie ma co z tym walczyć, szkoda energii. A jak będziesz porównywać, to teraz jak się porównywać, żeby wykorzystać ten mechanizm na swoją korzyść?

Strategia 3: Porównuj dane merytoryczne, nie to co widać

I tutaj dałam Ci te dwa przykłady. No i teraz odnośnie porównywania, czyli weź wejdźmy w to porównywanie powiedzmy siebie do kogoś, do czegoś, do jakichś na przykład innych brandów. No bo najczęściej się porównujemy do porównywalnych marek na rynku, które może działają w kierunku tego samego klienta, może mają podobną ofertę, albo gdzieś tutaj są w takiej naszej bańce.

No to siłą rzeczy coś tam podglądamy, patrzymy co się dzieje. Zachęcam Cię, żeby porównywać merytoryczne rzeczy, a nie to co widać. Bo sama wiem, jak gramy w grę social mediów, tak trochę kreujemy nasze wizerunki w sieci. Ja też nie zawsze wyglądam tak pięknie jak na tych wideo na Instagramie, bo ja je nagrywam jak wyglądam fajnie, jak mam dobry flow, mam fajny vibe, dobrze się czuję, mam fajny humor. Wtedy trzaskam nagrania po prostu hurtowo, daję je do koleżanki z zespołu, ona je pięknie obrabia, jeszcze je tam podbija czy podrasowuje i taka treść trafia na Instagrama. Jak się domyślasz, ja nie jestem tą samą Agnieszką codziennie. Jak mam grypę albo choruję i smarkam i gruby mi lecą, to ja nie wyglądam tak jak ta Agnieszka z Instagrama.

Więc Ty też, jak porównujesz się, to niekoniecznie warto porównywać się do tego co widzisz na Insta. Lepiej porównywać inne dane. I tu zobacz które dane mogą być dla Ciebie bardziej interesujące.

Jabłonka i nasionko, czyli sprawdź ile lat ma ta firma

Na przykład masz jakąś firmę, która powiedzmy jest podobna do Twojej, robi podobne rzeczy, ma podobnych klientów i patrzysz na nią, mówisz: o Jezu, znowu fajna kampania. O Jezu, ale ma fajne te zdjęcia. Boże, jakie super rolki. Ja to nigdy takiej nie będę miała. Już wpadasz w tą czarną spiralę. O my God, nigdy nie będę miała tak samo.

To ja Cię zachęcam: wejdź sobie w dane tej firmy. Co to za firma? Sprawdź ją może w CEIDG, bo może się okaże, albo nie wiem, w rejestrze spółek. Tak, bo może to akurat spółka jest, a nie działalność jednoosobowa. Może, się okaże, że ta firma jest na rynku 12 lat, a Ty jesteś dwa. No i co? Porównujesz teraz małą akację, która wyrosła z jakiegoś ziarenka i ledwo co od ziemi odkiełkowała, do wieloletniego dębu? No jest to sens, czy nie?

I wtedy nagle zdajesz sobie sprawę, że mówisz: a to po 12 latach takie rzeczy się robi jak się jest na rynku, super, dobrze wiedzieć. Ja podobne rolki robię po drugim roku. I nagle porównujesz się do tej samej osoby, porównujesz te same rzeczy, ale sama informacja, którą zyskałaś o tej firmie, taka rzetelna, merytoryczna, osadzona w rzeczywistości, sprawia, że w tym porównaniu myślisz o sobie zupełnie inaczej. Lepiej, nie gorzej i sprawia to, że masz więcej motywacji do działania, a nie mniej.

Okej, więc jakby nie warto porównywać pięcioletniego drzewa do nasionka jabłka. Pięcioletnia jabłoń, a nasionko jabłka. Ten sam potencjał, nadawanie owoców w perspektywie 20 lat wzrostu drzewa. No ale jak Ty jesteś ziarenkiem, a ktoś jest pięcioletnią jabłonką, no to logiczne, że tam już są owoce, a Ty dopiero myślisz o tym, jak tu wyjść z ziemi. Popatrz na siebie tym łaskawym okiem. Co ma być, to będzie. Wykiełkujesz, wzrośniesz i wydasz owoce. Ale czasami nie ma co się porównywać do pięcioletniej jabłonki.

Mi zrobiło naprawdę dużą robotę, kiedy sprawdziłam sobie w rejestrze spółek, że ta spółka na rynku jest 12 lat, ja jestem dwa i pomyślałam sobie o sobie: kurde, robisz dobrą robotę, dajesz z siebie wszystko. Brawo Ty. Nagle było mi jakoś lżej, fajniej i zachciało się robić dalej.

Zazdrość jako drogowskaz

Jeszcze jedno takie bardzo praktyczne narzędzie. Jak widzisz coś, czego zazdrościsz, jak odpalasz Instagrama, wyskakuje Ci ta podglądana firma, robi ekstra rolkę, a Ty wpadasz w dziki szał: kurczę, ja tu tych insta gównianych rolek to nigdy nie umiem takich fajnych, a ona to umie takie ekstra. Kurde, ale jestem do niczego. Tam Ci się odpala jakaś zazdrość, jakaś zadra, jakaś emocja.

To znaczy, że chronisz coś bardzo cennego. To nie jest o tym, czy Cię coś striggerowało, bo wiem, teraz się będziemy terapeutyzować dogłębnie (czujesz moją ironię). Tak, terapia świetna sprawa, coaching jeszcze lepsza. Wierzę w to po prostu całą sobą, ale dużo rzeczy możemy zrobić same w takiej lajtowej formie bez biegania po specjalistach. Nie od razu gnać z tym na terapię czy na coaching i kosztowne sesje, tylko po prostu zobaczyć, zatrzymać się. Bo jak odpala Ci się jakaś emocja, niezależnie czy taka, nie chcę powiedzieć negatywna, pozytywna, ale po prostu silna…

Niezależnie w jakim kierunku jest ta emocja, zobaczyłam gdzie Ci się odpala ta emocja, bo emocje pojawiają się tam gdzie dzieje się coś co chcesz, co jest dla Ciebie ważne. Nawet nie chcę mówić, że coś co chronisz, ale coś, co jest dla Ciebie ważne.

Może to jest ten punkt, gdzie warto się zatrzymać. I to nie zawsze jest bezpośrednie porównanie: ona ma tak, a ja mam inaczej. Ona ma tak super, a ja do bani. O, ja bym chciała tak jak ona, ale nie mam zasobów. I tutaj wstaw dowolne: kasy, czasu, pracowników, możliwości, chęci i w ogóle czego tam jeszcze.

Ale zobacz co tam Ci się odpala, co to tak naprawdę jest pod spodem tej emocji. Bo może Ty zaczynasz czegoś zazdrościć, może widzisz jakieś świetne materiały na social mediach, a tak naprawdę trochę Ci brakuje tego, żeby też móc się pokazywać w takim blasku i chwale. I może sobie po prostu tego nie dajesz na co dzień, może sobie na to nie pozwalasz.

Może jest tak, że masz jakieś kolory marki i one Ci się trochę znudziły i teraz odpala Ci się jakaś firma, która ma piękny branding w takiej głębokiej wiśni połączonej ze złotem i to jest dokładnie ta kombinacja kolorów, o której marzysz, ale kurde nie masz czasu i kasy na rebranding i zrobienie nowego logo. I ta emocja odpala Ci się, bo widzisz coś, co jest na wyciągnięcie ręki, a Ty po prostu po to nie sięgasz, bo czujesz, że to logo i w ogóle te kolory to tak jest drugorzędne. Masz ważniejsze rzeczy teraz do zrobienia, na przykład sprzedaż przed świętami. [śmiech]

Zobacz, bo może ta emocja po prostu mówi Ci ważne informacje: ważna jest dla mnie estetyka mojej marki. To nie jest tak, że wszyscy mi powiedzieli, że ważna jest sprzedaż i ja to gdzieś tam na głębokim poziomie wiem, ale kurde dla mnie też jest ważne jak wygląda mój brand. Ważne są dla mnie te kolory. Niech se ktoś mówi, że to takie próżne i w ogóle niepotrzebne i ostatnie na liście priorytetów, ale dla mnie to jest ważne. I może ta emocja właśnie to chce Ci powiedzieć, że dla Ciebie ważne jest to, jak wygląda Twoja marka w internecie i to też jest okej. To też jest wartość. To jest wiedza o sobie, o Twojej marce.

Z porównania do działania

I możesz się zastanowić co możesz wdrożyć już dziś, a co możesz zaplanować na potem, strategicznie dodać do listy w odpowiednim momencie. Może to jest fajny projekt na styczeń, luty, kiedy odpoczywamy po tych grudniowych żniwach, kiedy trochę jest taki martwy sezon sprzedażowy. Ja sobie wtedy dłubię takie ulepszenia, poprawki kolorów, jakieś tam sprawdzanie, czy czcionki takie, czy śmakie, czy coś chcemy zmienić. Może dla Ciebie to też jest informacja: hej, ta emocja coś mi mówi. To jest dla mnie ważne. Okej, zaplanuję zastanowienie się nad kolorami mojego brandu. Może ta wiśnia i złoto, ale nie teraz, troszeczkę później.

I pojawia się spokój. I to porównanie, to triggerujące wydarzenie, ta zazdrość, która Ci się odpala, jak widzisz tą inną markę, inny brand i gdzieś tam próbujesz to zepchnąć w głębie siebie, bo tak trochę niefajnie, trochę nie powinnam, trochę bez sensu, nie powinnam się porównywać. Warto wyciągnąć, warto zaprosić, warto rozłożyć na czynniki pierwsze i zobaczyć jaki tam ukryty skarb, jaki dar zamknięty w tej skrzyni. Możesz wyciągnąć, popatrzeć i zobaczyć: wow, to jest o tym. To ten dar przynosi mi ten trigger, to wkurzenie, ta zazdrość, to porównanie.

Zakończenie: porównuj, ale mądrze

I teraz ostatnia rzecz, taka ostatnia myśl. Zobacz, co możesz wdrożyć u siebie już dziś i działaj. Dlaczego? Bo z tej spirali porównania się, myślenia, bycia w głowie przejdziesz do ulepszania, działania. I nawet jak w trakcie się rozmyślisz i stwierdzisz: ja już nie pamiętam w ogóle co spowodowało, że ja tu teraz dłubię te kolory marki zamiast się zajmować sprzedażą, to prawdopodobnie zapomnisz w ogóle o tym mechanizmie porównania, o tym triggerze, który sprawił, że działasz, że coś robisz. Ale obudzisz się w punkcie, gdzie Ty robisz, gdzie Ty działasz, gdzie nie jesteś w myśleniu i porównywaniu, tylko w działaniu, w rozgrzebywaniu, w kwestionowaniu, w robieniu czegoś w swojej marce. A to zawsze przynosi świetne efekty.

Kiedyś tu nagrywałam taki odcinek o tym, że warto robić dużo, zwłaszcza na początku, dużo różnych rzeczy, bo nawet jak one są błędne, nietrafione i trochę to jest takie przepalanie czasu i zasobów, to i tak wyciągniesz z tego wnioski i dzięki temu dojdziesz do etapu mało a dobrze, destylowania takiej esencji Twojej marki, esencji Twojego działania. I nie da się tego zrobić porównując się do innych, ale da się zrobić porównując się do innych w taki sposób, aby zmuszało Cię to do działania w Twojej firmie, do popełniania błędów, do robienia rzeczy dobrze i niedobrze, wydestylowywania tych fajnych, dobrych, tych, które służą i dzięki temu wchodzenia w to jeszcze mocniej. Bo wtedy porównując siebie z dziś do siebie z przeszłości zawsze wypadasz super na korzyść.

Więc kończąc tą dywagację, chyba wiesz co próbuję Ci powiedzieć. Nie jak nie porównywać się z innymi twórcami. Porównywać się, ale tak, żeby napędzało to Twój rozwój. Mądrze porównywać, wykorzystywać ten mechanizm na swoją korzyść. Nawet jeżeli z założenia on jest niezbyt pozytywny. Zróbmy z niego pozytywny mechanizm. Zrób z niego mechanizm pozytywny dla siebie.

I jak zmienić porównywanie się na świetny nawyk rozwijający Twój biznes? A no właśnie: porównywać się do siebie z przeszłości, ciągle doceniać jak dużo już zrobiłaś, przybijać sobie piątaka za działanie, które podjęłaś dzisiaj.

Przybij sobie piątaka, że dosłuchałaś do końca tego odcinka. Nie za długi, ale też nie za krótki. I trzeba było zrobić trochę takiej roboty mentalnej, żeby pewne rzeczy zobaczyć z innej perspektywy. Masz to. Tego się nie da od-usłyszeć, nie da od-zobaczyć w sobie. Jeżeli już zobaczyłaś jak możesz inaczej wykorzystać mechanizm porównywania się, to jest właśnie ta robota, którą zrobiłaś i ta wersja Ciebie po przesłuchaniu podcastu, od tej wersji sprzed wysłuchania tego odcinka, już jest wersją do przodu, już wie o jedną rzecz więcej i może działać trochę inaczej, w bardziej wspierający Ciebie i Twój biznes sposób. Tego Ci życzę. Porównywania się sama ze sobą, zawsze na korzyść. Tej z teraz.

Trzymam kciuki za Twój biznes handmade. Jeżeli masz jakieś pytania, śmiało pisz na agnieszka@oplotki.pl. Ja chętnie na nie odpowiem tutaj w audycji. A jeżeli masz kogoś, kto powinien usłyszeć tego podcastu, koniecznie podziel się nim. Jeżeli masz apetyt na więcej tego typu treści, głębiej, bardziej intymnie, z większą szczerością, to zapraszam Cię do biblioteki. Tam wszystkie materiały dla przedsiębiorczych kobiet, które działają w biznesie handmade. Do usłyszenia w kolejnych odcinkach. Hej, hej.

FAQ: najczęstsze pytania

Jak nie porównywać się z innymi twórcami handmade?

Krótka odpowiedź: nie da się i nie warto próbować. Porównywanie jest biologicznie wbudowane w nasz mózg. Zamiast walczyć z mechanizmem, warto go przekierować: ogranicz czas na podglądanie innych do „strat czasu”, a podczas pracy porównuj siebie tylko do siebie z przeszłości.

Czy porównywanie się do innych jest zawsze złe?

Nie, jeśli robisz to mądrze. Porównywanie merytorycznych danych (lata na rynku, struktura firmy, liczba pracowników) daje informację. Porównywanie wizerunku z social mediów to porównywanie się do PR-owego obrazu, który ktoś świadomie wykreował. To drugie rzadko służy.

Co zrobić, kiedy zazdrość paraliżuje przy oglądaniu innych marek?

Zatrzymaj się i zapytaj: czego tak naprawdę mi brakuje? Zazdrość jest drogowskazem, nie wyrokiem. Jeśli Ci się odpala na czyjeś piękne zdjęcia, może mówi Ci, że estetyka Twojej marki jest dla Ciebie ważna. To wiedza. Możesz z nią coś zrobić: zaplanować rebranding na spokojniejszy sezon, zamiast tłumić emocję.

Jak sprawdzić, czy porównuję się fair?

Sprawdź dane rejestrowe firmy, którą obserwujesz. CEIDG lub rejestr spółek powie Ci ile lat jest na rynku. Jeśli Ty masz dwa lata działalności, a ta firma dwanaście, porównanie staje się zupełnie inne. Nagle Twoje dwa lata wyglądają imponująco.

Jak porównywanie się do siebie z przeszłości wpływa na motywację?

Działa jak doładowanie. Stare posty, stare dane słuchalności, stare podsumowania kwartałów pokazują, jak dużo już zrobiłaś. Jeśli w ogóle działasz i robisz świadome kroki, to porównanie kiedyś versus dziś zawsze wypada na Twoją korzyść. I to buduje energię do dalszego działania, a nie spiralę zwątpienia.

O autorce

Agnieszka Gaczkowska od ponad 10 lat wspiera przedsiębiorcze twórczynie rękodzieła w budowaniu biznesów, które działają i zarabiają. Założycielka Oplotki.pl, gdzie wspomaga twórców w biznesie. Wraz z wieloosobowym zespołem uczy różnych technik rękodzieła podczas kursów i warsztatów online dla osób indywidualnych oraz korporacji. Dzieli się biznesowym doświadczeniem z przedsiębiorcami z różnych branż (mastermind), ze szczególną uwagą dla handmade (Akademia Rękodzielnika). Prywatnie mama trójki urwisów oraz autorka książki Oplotki. Sukces handmade. Jej podcast OPLOTKI trafił na listę polecanych przez Forbes Women Polska, a ideę jogi umysłu w rękodzielniczym procesie streściła w 15-minutowej mowie podczas TEDx Warsaw Women.

Więcej na oplotki.pl i agnieszkagaczkowska.pl lub pisz bezpośrednio: agnieszka@oplotki.pl

Powiązane treści

  • Odcinek #8: Mniej, a lepiej? Dlaczego lepiej zrobić najpierw więcej, nawet jeżeli gorzej?: o paradoksie jakości przez ilość i drodze do mistrzostwa
  • Odcinek #5: Jak to zrobić, żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce: o motywacji i działaniu mimo braku chęci
  • Odcinek #7: Dlaczego nie gadam już o tarocie?: o wartościach marki, autentyczności i odwadze bycia sobą
  • BIBLIOTEKA biz treści dla przedsiębiorczych właścicielek marek handmade

Napisz pytanie: agnieszka@oplotki.pl. Może właśnie Twoje pytanie stanie się kolejnym odcinkiem.

  • Chciałam być w Forbsie. I jestem. O widoczności w mediach, marzeniu o Handmade Hotel i wyuczonej skromności
  • Co odróżnia markę edukatorki od „konta z ładnymi zdjęciami”?
  • Co robisz? Agnieszkuję! Dlaczego mówisz, że bycie sobą to najważniejsza praca?
  • Czy chaos to naprawdę ważna część kreatywności?
  • Czy każda twórczyni powinna iść w biznes?
  • Czy każdy może prowadzić warsztaty rękodzielnicze?
  • Czy muszę być aktywna w social mediach, żeby prowadzić warsztaty?
  • Czy niskie ceny warsztatów handmade naprawdę pomagają klientkom?
  • Czy obniżanie cen, żeby inne kobiety mogły przyjść, to akt siostrzeństwa?
  • Czy pasja wystarczy, żeby prowadzić warsztaty rękodzieła?
  • Czy profesjonalizacja odbiera lekkość?
  • Czy prowadząca warsztaty rękodzieła potrzebuje marki osobistej?
  • Czy warsztaty handmade stały się formą terapii?
  • Czy warto udawać wielką firmę na nierejestrowej działalności
  • Dajcie mi. Pragnienie, prośba i Power Portal: Asia Piotrowska
  • Dlaczego część kobiet boi się powiedzieć: „To jest mój zawód”?
  • Dlaczego firma to nie jest biznesowe dziecko?
  • Dlaczego nie zarabiam więcej w biznesie handmade?
  • Dlaczego sprzedaż rękodzieła utknęła i co zrobić?
  • Dlaczego tak trudno wycenić warsztat rękodzieła?
  • Frozen Keys: jak budować biznes rękodzielniczy we dwie
  • Handmade wchodzi w nową erę: 10 lat Oplotki, profesjonalizacja rękodzieła i nowa Biblioteka
  • Jak delegować zadania i budować zespół w małej firmie? Ania Papiernik pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Jak komunikować wartość rękodzieła, żeby nie musieć się ciągle tłumaczyć?
  • Jak nazwać markę rękodzielniczą?
  • Jak nie bać się AI w biznesie handmade (metafora ważki)
  • Jak nie porównywać się z innymi twórcami handmade? Jak zamienić porównywanie się na świetny nawyk rozwijający Twój biznes
  • Jak odpoczywać prowadząc biznes handmade? Mava pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Jak odważyć się zmienić życie i zbudować biznes z pasji do rękodzieła?
  • Jak odzyskać motywację do pracy w biznesie handmade
  • Jak poukładać biznes handmade, kiedy mam dużo pomysłów, ale nie wiem, od czego zacząć?
  • Jak prowadzić warsztaty rękodzieła dla dzieci: Dorota Smoleń o olśnieniu, które zostało biznesem
  • Jak reagować na hejt w biznesie handmade (i pozostać sobą)
  • Jak sprzedawać rękodzieło na Etsy? Dominika o drodze na globalny rynek
  • Jak sprzedawać rękodzieło online, żeby nie opierać wszystkiego na Instagramie?
  • Jak stworzyć ofertę rękodzielniczą, którą klientki od razu chcą kupić? | Handmade Biz Q&A #31
  • Jak używać AI w biznesie handmade bez utraty autentyczności? | Handmade Biz Q&A #36
  • Jak znaleźć dobrą współpracę i partnerów w handmade?
  • Jak żyć? W zgodzie ze sobą. Wanda Felis pyta Agnieszkę Gaczkowską o autentyczność, niedoskonałości i rysunkowy mindfulness
  • Jaki model biznesowy w handmade wybrać: produkty, warsztaty, współpracę, zaopatrzenie czy online?
  • Jakie są dodatkowe źródła przychodu dla osoby tworzącej rękodzieło?
  • Kim stajesz się, gdy przestajesz prowadzić hobby, a zaczynasz budować zawód?
  • Kobieca energia w biznesie i wewnętrzny autorytet. Iwona Madej pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Kocikowa Dolina: twórcza relaksacja, warsztaty malarskie i nieoczekiwany piec ceramiczny
  • Mentalność przedsiębiorcy. Karolina Kizieńska pyta Agnieszkę Gaczkowską o to, co naprawdę zmienia biznes
  • Perfekcjonizm vs działanie w biznesie handmade
  • Podcast Handmade Biz w Pytaniach i Odpowiedziach: idea, format i jak korzystać
    • Jak przejść od przypadkowej sprzedaży rękodzieła do przewidywalnych przychodów?
  • Post przerywany dla kobiet po czterdziestce: rozmowa z Olą Marmol
  • Przędzenie na wrzecionie: Ewa Wojtyła o własnej włóczce i pierwszym kursie po polsku
  • Płatki i Liście: farbowanie tkanin roślinami, druk botaniczny i słuchanie siebie
  • Rękodzieło jako biznes i pasja w jednym: Estera Grabarczyk o drodze artystki, Słowiańskim Jedwabiu i segregatorze sukcesów
  • Rękodzieło: hobby czy biznes? Małgorzata Jabłońska o drodze od drutów do własnej pracowni
  • Rękodzieło: hobby i biznes w jednym. Dorota z kreatywnie.com o 20 latach na rynku
  • Strategia biznesowa handmade cel finansowy i misja w biznesie rękodzielniczym
  • String Art: jak robić obrazy z nici i gwoździ? Rozmowa z Błażejem z Stringard Niuanse
  • Sukces handmade na swoich zasadach: Asia Kadej ze Skrzasie o lalkach, wartosciach i strachu przed kopiowaniem
  • Sukces handmade: chcę, żebyś wystąpiła w podcaście Oplotki
  • Szycie dla zielonych: kurs z Moniką Bekierz ze Skrawek Studio
  • Warsztaty handmade w erze sztucznej inteligencji – co się zmienia
  • Własny biznes z pasji: Irena Tokarz Matorka o odwadze wyjścia z systemu, Excelu i sukcesie zrobionym własnymi rękami
  • Zasnęłam za kierownicą. I to był ten moment. Agnieszka Gaczkowska o zmianie zawodowej i narodzinach Oplotki

SPRAWDŹ NASZ KALENDARZ:

Zobacz najbliższe wydarzenia

Ostatnie wpisy

  • Jak stworzyć stronę internetową na WordPressie samodzielnie? Przewodnik dla początkującej rękodzielniczki
  • Jak przygotować się do sesji wizerunkowej? 7 błędów, których warto uniknąć
  • Jak delegować zadania w małej firmie? Przestań być Zosią Samosią
  • Jak napisać opis produktu handmade, który sprzedaje?
  • Jak promować rękodzieło bez social media? 7 sposobów na odzyskanie czasu

Sprawdź ulubione produkty naszej społeczności. Kliknij grafikę, aby dowiedzieć się więcej:

© Oplotki.pl 2021 | pomoc@oplotki.pl| agnieszka@oplotki.pl | Newsletter | Polityka Prywatności | Regulamin Sklepu Oplotki
Strona używa plików cookie. Korzystanie ze strony oznacza zgodę na zapisywanie plików cookie na urządzeniu (dysku) użytkownika.
 

Scroll to top Scroll to top Scroll to top
konferencja rękodzieło HANDMADE BIZ SUMMIT
Zapraszamy na tegoroczną konferencję: https://oplotki.pl/handmade-biz-summit/

Jeżeli masz czas na jeden odcinek podcastu OPLOTKI – niech to będzie ten: „Co w 2026?”