
Mniej, a lepiej? Nieprawda! Dlaczego lepiej zrobić najpierw więcej, nawet jeżeli gorzej?
Jest taki eksperyment z zajęć ceramicznych, który wywraca do góry nogami całą logikę perfekcjonizmu. Jedna grupa miała tydzień na stworzenie jednego, idealnego kubka. Druga: robiła tyle kubków, ile chciała. Wszyscy zakładali, że wygra grupa z tym jednym, dopieszczonym najfajniejszym kubkiem. Wygrała ta druga. I to nie przez punkty za staranie, czy wysiłek.
W tym odcinku opowiadam o paradoksie jakości przez ilość, o tym, dlaczego droga do mistrzostwa prowadzi przez dużo i dlaczego dziękuję sobie z przeszłości za każdy nieudany film na YouTube sprzed dziesięciu lat. Zapraszam.
Nagrywam ten podcast celowo bez jingla, bez wypasionego wstępu, bez ai-owych przeróbek. To jest moje mniej, a lepiej w wydaniu podcastowym. Czyste mięso, konkret, bez pudrowania.
W skrócie
- Eksperyment ceramiczny z dwiema grupami: jedna tworzy jeden idealny kubek, druga, tyle ile chce. Wygrywają twórczynie z grupy „ile wlezie”.
- Do mistrzostwa (mało, a dobrze) dochodzi się przez dużo i gorzej, nie ma innej drogi.
- Klarowność przychodzi z działania, nawet nie idealnego. Nie z myślenia o działaniu.
- Perfekcjonizm paraliżuje. Robienie, nawet niedoskonałe, buduje wiedzę, której nie da się zdobyć inaczej.
- Jeśli twój Instagram wygląda jak mydło, widło i powidło, nie martw się. Z chaosu wyłoni się esencja.
- Świat potrzebuje biznesów rękodzielniczych i biznesów kobiet. Działaj. Teraz.
Dla kogo jest ten odcinek
Dla Ciebie, jeśli boisz się zacząć, bo „jeszcze nie jest gotowe”. Jeśli paraliżuje Cię myśl, że ktoś zobaczy Twoje niedoskonałe początki. Jeśli masz na Instagramie bałagan tematyczny i nie wiesz, co z tym zrobić. Jeśli czekasz na moment, kiedy będziesz „gotowa”, ten odcinek jest dla Ciebie.
O czym rozmawiamy
00:05 : Powitanie i temat odcinka: mniej, a lepiej kontra dużo i gorzej
00:55 : Eksperyment ceramiczny: dwie grupy, jedno zadanie, zaskakujący wynik
04:32 : Jak to przekłada się na Twój biznes handmade
05:25 : Do mistrzostwa nie da się dojść robiąc mało, droga prowadzi przez dużo
06:05 : Osobista historia: moje stare filmy na YouTube i wdzięczność dla siebie z przeszłości
07:46 : Dlaczego celowo nie edytuję tego podcastu
08:30 : Praktyczne pytania: jak to wygląda w Twoim marketingu i komunikacji?
09:41 : Pozwól sobie poszaleć, pokaż wszystko, a esencja sama się wyłoni
10:29 : Zakończenie i zachęta do działania
Najważniejsze cytaty
„Mało a dobrze, do mistrzostwa dochodzi się drogą dużo, popełniając błędy z milionem potknięć i czasami przypadkowych rozwiązań, które przychodzą po prostu z robienia.”: Agnieszka Gaczkowska
„Klarowność przychodzi z działania, nawet nie idealnego.”: Agnieszka Gaczkowska
„W dłoniach osób, które pracowały nad setkami kubków, była wiedza, która została zaklęta w tym jednym idealnym.”: Agnieszka Gaczkowska
„Nie martw się, że internet pamięta wszystko. To jest jedyna droga, aby dojść do tego poziomu mistwostwa, który wszyscy oglądają.”: Agnieszka Gaczkowska
„Skąd masz wiedzieć, który kawałek tortu masz ukroić i nałożyć klientowi na talerzyk, jak nie pokazujesz mu całego tortu?”: Agnieszka Gaczkowska
„Ten świat potrzebuje biznesów rękodzielniczych i biznesów kobiet. Ten świat potrzebuje, abyśmy miały w rękach pieniądze, które realnie zmieniają świat na lepszy.”: Agnieszka Gaczkowska
Co warto zapamiętać
Paradoks jakości przez ilość. Intuicja mówi: jedna rzecz, dopracowana do perfekcji. Rzeczywistość mówi: setki prób budują wiedzę, której nie ma innego źródła. Eksperyment ceramiczny to nie metafora, to mechanizm uczenia się przez działanie.
Droga do mistrzostwa jest wstydliwa. Stare filmy na YouTube, pierwsze posty, nieudane sesje zdjęciowe — to nie są błędy do ukrycia. To jest dowód na to, że byłaś w drodze. I że dotarłaś tam, gdzie jesteś.
Chaos na Instagramie to faza, nie wyrok. Mydło, widło i powidło nie oznacza, że nie wiesz, czym jest Twoja marka. Oznacza, że jesteś na etapie szukania. Z dużo zawsze wyłania się esencja.
Perfekcjonizm to forma unikania. Czekanie, aż będzie gotowe, to nie przygotowanie, to lęk przed oceną. Jedynym lekarstwem jest działanie, które daje mikrowiedzę na temat Twoich klientów, produktów, komunikacji.
Mniej, a lepiej to wynik, nie punkt startowy. Nie można zacząć od mistrzostwa. Można do niego dojść. Przez dużo. Przez nieidealne. Przez zrobione.
Zawiłość
Kiedy ostatni raz zrobiłaś coś niedoskonałego i opublikowałaś to mimo wszystko?
Jednym słowem
Metafora: Każdy kubek, który „nie wyszedł”, jest cegiełką w fundamencie tego jednego, który wyjdzie idealnie.
Takeaway: Nie czekaj na gotowość. Zrób sto niedoskonałych wersji. Gotowość przyjdzie po drodze.
Posłuchaj odcinka
YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=ijyWi5uoOqg
Pełny transkrypt
Intro: mniej, a lepiej czy dużo i gorzej?
Hej, hej, z tej strony Agnieszka, a Ty słuchasz podcastu Handmade, hobby czy biznes w pytaniach i odpowiedziach, czyli niekończącej się sesji Q&A, gdzie odpowiadam na pytania, które trafiają do mnie na agnieszka@oplotki.pl.
Pamiętaj, że to tylko okruchy większej całości. Wszystko znajdziesz w bibliotece, do której link zawsze umieszczam w opisach do kolejnych odcinków.
Dzisiaj na tapet: mniej, a lepiej? Dlaczego lepiej zrobić najpierw więcej, nawet jeżeli trochę gorzej? I dlaczego jestem zwolenniczką robienia, robienia, robienia? Nawet jeżeli czasem jest to bieganie z pustymi taczkami? Wiem, wiem, może przewrotnie, ale w tym szaleństwie jest metoda i jestem żywym dowodem, że ta metoda działa.
Eksperyment ceramiczny: dwie grupy, jedno zadanie
Przywołam tutaj piękną analogię zajęć gliny, na które przyszła grupa osób i dostała to samo zadanie, ale do jego wykonania została podzielona na dwie grupy.
Zastanów się, której grupie pójdzie lepiej. Zadanie brzmiało: Twoje zadanie: nauczyć się zrobić najpiękniejszy kubek na świecie. Najlepszy kubek ceramiczny na świecie. Ten jeden najlepszy, najwspanialszy, naj, naj kubek ceramiczny na świecie.
To było jedno zadanie, które zadano wszystkim osobom, które podzielono następnie na dwie grupy. Obie grupy mogły wybrać, do której chcą trafić.
Te grupy to: Pierwsza: pracuj jak długo tylko chcesz nad tym jednym idealnym kubkiem. Masz na to cały tydzień. Druga : zrób tyle kubków ile chcesz. Możesz ich wyrzucić milion. Każda grupa miała na wykonanie zadania tydzień.
Oczywiście wszyscy rzucili się do grupy: zrób jeden najlepszy kubek. Większość. Była taka logika: jak usiądę i cały tydzień będę dłubać ten kubek, to to będzie najlepszy kubek na świecie. Dopracuję go tak, że to będzie kosmos.
Grupka osób, która trochę nie wiedziała, czy w tą, czy w tą… trochę już ta grupa jednego kubka zapchana… poszła do tej drugiej grupy. Możesz robić kubków, ile wlezie. [śmiech] Jak się domyślasz?
Zaskakujący wynik: wygrała ilość
Przewrotnie okazało się, że to właśnie ta druga grupa była zwycięską. Dlaczego?
Grupa, gdzie można było zrobić tylko jeden idealny, najlepszy ever kubek, cyzelowała, pieściła, dłubała i to uszko, tą grubość, eksperymentowała na bazie jednego kubka. Raz sprawiając, że jest super gruby i ciężki i duży, tak jak niektórzy lubią. A raz, super cienki, malutki, niczym taka czarka jak tylko do herbatki. I trochę ten kubek zmieniał te kształty w tą i z powrotem. Ostatecznie nie bardzo wiedząc jaką decyzję podjąć.
Druga grupa, która miała do dyspozycji nieograniczone ilości gliny i możliwości podejmowania prób, popełniania błędów, stworzyła naprawdę multum kubków. Każda osoba tworzyła ich na pęczki. Powiedziałabym nawet, że szły w setki. Grubaśne kubasy z wielkim uchem, czarki bez uszek, malutkie filiżaneczki, bardzo filigranowe czareczki, które były niemalże mikroskopijne. Małe, duże, grube, chude, kolorowe, szkliwione, nieszkliwione. Niektóre nawet wypalone, niektóre pękały przy wypalaniu, inne wcale nie.
Ale na bazie tych wszystkich kubków powstał ten jeden. Ten jeden, który był serią świadomych wyborów grubości, wielkości, kształtu, rozmiaru, koloru, sposobu wypału, sposobu suszenia, sposobu tworzenia. W dłoniach osób, które pracowały nad setkami, wręcz tysiącami kolejnych kubków, była wiedza, która została zaklęta w tym jednym idealnym.
Natomiast grupa, która pracowała nad tym jednym idealnym, jak się domyślasz, wcale nie stworzyła ideału.
Jak to przekłada się na Twój biznes handmade?
I teraz jak możesz wziąć tą metaforę do swojego handmade biznesu? Jak myślisz, jak to jest w Twoim biznesie? Czy to nie jest przypadkiem tak, że próbujesz od razu stworzyć ten jeden idealny kubek? Paraliżuje Cię to przed ruchem, nie popełniasz błędów? No bo przecież jak to ma być ten jeden idealny twór? Czy może pozwalasz sobie być w tej drugiej grupie, gdzie założenia masz popełniać błędy, tworzyć jak najwięcej, jak najwięcej, bo każda kolejna próba daje Ci jakąś mikrowiedzę na temat tego docelowego produktu, usługi, sposobu dowożenia, sposobu obsługi klienta, sposobu komunikowania się z klientem.
Już chyba wiesz, co próbuję Ci powiedzieć.
Droga do mistrzostwa: przez dużo, byle jak
Mniej versus lepiej. Wiem, że mało, a dobrze to jest poziom pewnego zaawansowania, pewnego mistrzostwa, do którego nie da się dojść robiąc mało. Do mistrzostwa, czyli mniej, a lepiej, mało, a dobrze, dochodzimy drogą dużo, byle jak, popełniając błędy z milionem potknięć i czasami przypadkowych rozwiązań, które przychodzą po prostu z robienia. Klarowność przychodzi z działania, nawet nie idealnego.
Aby dojść do mało, a dobrze, musisz przejść dużo i byle jak. Dużo gorzej, ale zrobione. I nie chcę mówić o tym, że koniecznie musi być gorzej. Nie namawiam Cię do niedbalstwa, niechlujstwa, robienia byle jak, ale namawiam Cię do dużo i namawiam Cię do robienia.
Moje stare filmy i wdzięczność dla siebie z przeszłości
To strategia, która mi zadziałała. Teraz, kiedy patrzę na moje treści, mój kontent w różnych social mediach, jakieś filmy na YouTubie, które nagrywałam 4 lata temu, 5 lat temu, 7 lat temu, 10 lat temu, kiedy startowałam, łapię się za głowę i mówię: „O, Rety, jak ktoś to ogląda, [śmiech] to pewno ma niezły ubaw, co ja tutaj robię.”
Ale jednocześnie patrzę na filmy, nagrania, na ten podcast, który nagrywam teraz i wiem, że potrzebuję podziękować tej wersji siebie, która działała, nawet jak nie miała pojęcia co tak naprawdę robi, ale działała. Bo ona wyciągała wnioski z tego działania, uczyła się w działaniu. I to co robię teraz jest wypadkową tego dużo, dużo, dużo, dużo: po to, aby robić mniej, a lepiej, mało, a dobrze. Raz, a porządnie, bo wiem, co to znaczy porządnie, dzięki milionom nieporządnych prób, dzięki milionowi nieidealnych działań.
I do tego chcę Cię dzisiaj zaprosić.
Nie martw się, że internet pamięta
Nie martw się, że internet pamięta wszystko. Nie przejmuj się tym, że na Twoim kanale YouTube za 5 lat będziesz widzieć filmiki z dzisiaj, które może są trochę nieudane, krzywe. Może nie wyglądasz tak jakbyś chciała, albo jąkasz się, mówisz „y” i coś jest nie tak jakbyś sobie wyobrażała, że powinno być. To jest jedyna droga, aby dojść do tego. Tak powinno być według Twojego mniemania, bo te decyzje podejmiesz Ty świadomie.
Ja celowo nie edytuję tego podcastu. Celowo nie ma tu jingla, nie ma wypasionego wstępu, aiowych przeróbek, bóg wie jakich bajerów. Doszłam do przekonania, że mniej, a lepiej to w wydaniu podcastowym znaczy czyste mięso, konkret content, w którym nie boję się, nie zasłaniam, nie udaję, tylko mówię jak jest. Bo w tym punkcie swojego biznesu mogę sobie na to pozwolić. Już się nie wstydzę, nie boję, nie muszę być asertywna, mogę robić co mi się żywnie podoba, bo to mój podcast, a Ty pewno skorzystasz z niego o wiele bardziej niż gdybym próbowała go pudrować.
Praktyczne pytania do Twojego biznesu
Więc dziś zachęcam Cię do odpowiadania sobie na to pytanie. Mniej, a lepiej? Dlaczego czasem lepiej zrobić więcej, nawet gorzej? Bo to jest jedyny sposób, aby dojść do mniej i lepiej. Mało, a dobrze.
Popatrz na Twój marketing. Popatrz na komunikację Twojej marki. Popatrz na Twoje produkty, popatrz na Twoje usługi. Może jest tego multum. Może wkurzasz się, że nie możesz się zdecydować. Może tworzysz w kilku technikach rękodzieła i na Twoim kanale instagramowym: mydło, widło i powidło, jak to się mówi. Może od sasa do lasa. I tak masz to przekonanie, że nawet Twój klient nie wie trochę o co chodzi.
Nie martw się, klarowność przyjdzie. Ale działaj.
Jeżeli postujesz, wrzucasz zdjęcia i nagle patrzysz na swój feed i mówisz: „O, Rety, tu jest wszystko”, pozwól się prowadzić. Może to jedno zdjęcie zahaczy pięciu klientów, którzy zaczną pytać: „A ma pani w innym kolorze?” To jest Twój drogowskaz. Następny krok: więcej tego typu treści. I widzisz, z tego dużo nagle wyłaniasz to mało. A dobrze. Ale skąd masz wiedzieć, który kawałek tortu masz ukroić i nałożyć klientowi na talerzyk, jak nie pokazujesz mu całego tortu?
Zakończenie: działaj, świat potrzebuje Twojego biznesu
Pozwól sobie poszaleć. Pokaż wszystko, co masz. Rób dużo, dużo, dużo. Nawet jeżeli czujesz, że to nie jest na takim poziomie, jak chciałabyś. Ale rób, działaj. Nie bądź tylko w głowie. Pokazuj się światu. Pokazuj to, co robisz światu. Wychodź do ludzi, pytaj, bądź otwarta na krytykę, na wskazówki, na pytania, bo to jest droga do mało. A dobrze.
Zobaczysz, że z czasem zaczniesz cyzelować, zaczniesz wyławiać taki eliksir, taką esencję. Będziesz bardzo dobrze wiedzieć o czym jesteś, dla kogo jesteś i co dokładnie robisz. To też może ewoluować i się zmieniać, ale będzie Ci łatwo wydestylować to mało, a dobrze z ogromu, dużo i zrobione.
Tego Ci życzę. Trzymam za Ciebie kciuki. Ten świat potrzebuje biznesów rękodzielniczych i biznesów kobiet. Ten świat potrzebuje, abyśmy miały w rękach pieniądze, które realnie zmieniają świat na lepszy. Desperacko tego potrzebujemy. Róbmy, działajmy, nie bójmy się. To nie musi być mało, a dobrze na dzień dobry. Mało, a dobrze przyjdzie wraz z działaniem. Działaniem, którego jest dużo.
Trzymam kciuki. Jeżeli pojawią się u Ciebie pytania albo chcesz się podzielić refleksją, pisz na agnieszka@oplotki.pl i koniecznie podziel się z koleżanką tym podcastem, zwłaszcza teraz, kiedy ciągle jest bezpłatne. A jeżeli szukasz więcej, chcesz zainwestować w swój rozwój, to wskakuj do opisów tych odcinków. Znajdziesz tam link do biblioteki, w której wszystkie treści dla przedsiębiorczych twórczyń rękodzielniczych biznesów. Do usłyszenia w kolejnym odcinku.
FAQ: najczęstsze pytania
Dlaczego robienie więcej jest lepsze niż robienie jednej rzeczy perfekcyjnie?
Bo każda próba, nawet nieudana, daje mikrowiedzę, której nie da się zdobyć inaczej. Eksperyment ceramiczny pokazuje: setki kubków to wiedza zaklęta w tym jednym idealnym. Jeden kubek przez tydzień to wiedza o jednym kubku. Nie ma skrótu do mistrzostwa, jest tylko droga przez dużo.
Czy chaos na moim Instagramie to zły znak dla mojej marki handmade?
To faza, nie wyrok. Kiedy postujesz dużo i różnorodnie, klientki reagują na to, co ich przyciąga. Ich pytania i reakcje to Twój drogowskaz, stamtąd wyłania się esencja Twojej marki. Nie możesz wiedzieć, który kawałek tortu dać klientce, jeśli nie pokazujesz jej całego tortu.
Jak przestać się bać publikowania niedoskonałych treści?
Przypomnij sobie, że każda twórczyni, którą podziwiasz, miała swoje „stare filmy na YouTube”. Ich niedoskonałe początki są fundamentem ich obecnego mistrzostwa. Twoje nieidealny post dziś jest inwestycją w Twoją biegłość za rok. Internet pamięta, ale ta pamięć jest dowodem, że byłaś w drodze.
Kiedy można powiedzieć, że osiągnęłam „mało, a dobrze”?
Kiedy zaczyna Ci być łatwo wydestylować esencję z ogromu doświadczeń. Kiedy wiesz, o czym jesteś, dla kogo jesteś i co robisz i ta wiedza jest wypadkową wielu prób, a nie efektem myślenia w próżni. To przychodzi z działania, nie z planowania.
Czy „dużo i gorzej” znaczy, że mam obniżać standardy?
Nie. Nie chodzi o niedbalstwo ani niechlujstwo. Chodzi o to, żeby nie czekać z działaniem, aż będzie „gotowe”. Twój produkt handmade może być ręcznie robiony z troską i miłością , i jednocześnie możesz go fotografować komórką na początku, a nie na profesjonalnej sesji zdjęciowej. Działaj. Doskonalenie przychodzi w drodze.
O autorce
Agnieszka Gaczkowska Od ponad 10 lat wspiera przedsiębiorcze twórczynie rękodzieła w budowaniu biznesów, które działają i zarabiają. Założycielka Oplotki.pl – gdzie wspomaga twórców w biznesie. Wraz z wieloosobowym zespołem uczy różnych technik rękodzieła podczas kursów i warsztatów on-line dla osób indywidualnych oraz korporacji. Dzieli się biznesowym doświadczeniem z przedsiębiorcami z różnych branż (https://oplotki.pl/mastermind/ ) ze szczególną uwagą dla handmade (https://oplotki.pl/akademia-rekodzielnika/ ). Prywatnie mama trójki urwisów oraz autorka książki “Oplotki. Sukces handmade”. Jej podcast OPLOTKI trafił na listę polecanych przez Forbes Women Polska, a ideę jogi umysłu w rękodzielniczym procesie streściła w 15-minutowej mowie podczas TEDx Warsaw Women https://www.youtube.com/watch?v=li6l63zSSx0 Lubi odmieniać SUKCES przez różne przypadki, zwłaszcza SUKCES HANDMADE: https://www.youtube.com/watch?v=vFCJbHHAAZc
www:https://oplotki.pl/orazhttps://agnieszkagaczkowska.pl/
Powiązane treści
- Odcinek #4 — Dlaczego sprzedaż Twojego rękodzieła utknęła? (i nie jest to wina algorytmu) : o komunikacji marki, która blokuje sprzedaż
- Odcinek #5 — Jak to zrobić, żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce: o motywacji i działaniu mimo braku chęci
- Odcinek #7 — Dlaczego nie gadam już o tarocie? : o wartościach marki i autentyczności
- BIBLIOTEKA biz treści dla przedsiębiorczych właścicielek marek handmade

