
Ten odcinek ma odwróconą formułę: Agnieszka Gaczkowska jest gościem, a wywiad przeprowadza Mava.Mava uczy kobiety odpoczywania. Odczarowuje temat zmęczenia jako naturalny i normalny, przypomina, że odpoczynek to podstawowa potrzeba, a nie przywilej dla wybranych. Pracowała jako mentorka w programie Sigrun, gdzie zetknęła się z Agnieszką. Kiedy zobaczyła, ile Agnieszka robi w ciągu doby, postanowiła zapytać: skąd ty to bierzesz i jak ty to robisz?
Są rozmowy, które toczą się przy kawie z koleżanką i zostają z tobą na długo. Odcinek #228 to właśnie taki przypadek. Mava, która uczy kobiety odpoczywać, przepytuje Agnieszkę Gaczkowską o jeden z najbardziej podstawowych paradoksów życia mamy i przedsiębiorczyni: jak być produktywną i jednocześnie wypoczętą, kiedy doba zawsze ma tylko 24 godziny i zawsze jest za mało?
Agnieszka opowiada o swoim odkryciu, które sama nazywa „parowaniem zadań”: łączeniu tego, co nudne, z tym, co napędza. O tym, że przez kilka lat budowania OPLOTKI nie wiedziała, że jest zmęczona, bo hormony laktacyjne robiły za nią całą energetyczną robotę. I o momencie, kiedy lekarka zadała pytanie, na które nie miała odpowiedzi: „Czy dała pani sobie pół roku tylko dla siebie po tych trzech ciążach?”
Jest tu też historia babci, która zamiast siedzieć na kanapie, zawsze musi grabi liście. I historia taty, który wrócił z Niemiec z pomysłem na jedną z pierwszych wypożyczalni kaset wideo w Polsce. To nie jest tylko odcinek o odpoczynku. To jest odcinek o tym, skąd bierze się odwaga i co dajemy dalej swoim dzieciom.
W skrócie
- Parowanie zadań zamiast multitaskingu: łączenie tego, co nurzące, z tym, co napędza energię.
- Czas pracy 8:00-15:00 i dzień szefowej: wbudowany odpoczynek w tygodniowy rytm.
- Moment przegięcia: trzy ciąże po sobie, hormony laktacyjne i fizyczne zmęczenie, które skumulowało się po latach.
- Lekarka, która zadała pytanie, jakiego nikt inny nie zadał: „A dała pani sobie pół roku tylko dla siebie?”
- Rękodzieło jako wymówka do odpoczynku: dziergam dla dziecka, więc mam prawo usiąść na kanapę.
- Babcia jako nieświadoma założycielka OPLOTKI: to ona wygrzebała z szafy rzeczy, które przypomniały Agnieszce o rękodziele z dzieciństwa.
- Tata i pierwsza wypożyczalnia kaset wideo: lekcja o byciu o krok przed innymi.
- Odpoczynek jest za darmo i jest przed naszym nosem, ale nie dajemy sobie na niego prawa.
Chcesz budować biznes handmade bez wypalenia?
Mastermind Agnieszki Gaczkowskiej to przestrzeń dla kobiet, które chcą rozwijać markę z głową i ze sobą, nie kosztem siebie. Praca w grupie kobiet, które rozumieją, że wypoczęta przedsiębiorczyni to lepsza przedsiębiorczyni.Dowiedz się więcej o Mastermindzie
Dla kogo jest ten odcinek
Dla mam przedsiębiorczyń, które nie pamiętają, kiedy ostatnio nie miały poczucia, że powinny coś robić. Dla kobiet, które odpoczywają dopiero wtedy, kiedy są na skraju wypalenia. Dla rękodzielniczek, które boją się zrobić z hobby biznes, bo nie chcą stracić pasji. I dla każdej, która słysząc słowo „odpoczynek” natychmiast myśli: „Ale najpierw skończę jeszcze to i tamto”.
O czym rozmawiamy
00:00 Mava przedstawia się: uczę kobiety odpoczywania i odczarowuję temat zmęczenia
03:00 Ile godzin ma twoja doba: parowanie zadań, które napędzają się wzajemnie
07:00 Czas pracy 8:00-15:00 i dzień szefowej w praktyce
12:00 Moment przegięcia: trzy ciąże po sobie, hormony laktacyjne i ukryte zmęczenie
16:00 Lekarka, która dała zewnętrzne pozwolenie, którego Agnieszka sobie nie dawała
19:00 Budowanie body of work teraz, żeby odcinać kupony za kilkanaście lat
22:00 Modelowanie dla dzieci: jak pokazywać balans praca-relaks youtuberom w domu
24:00 Skąd bierzesz odwagę: korzenie śląskie, górnicy i rodzice przedsiębiorcy
26:00 Tata i wypożyczalnia kaset wideo: lekcja o byciu o krok przed innymi
29:00 Przedsiębiorczość jako sposób życia, mąż Jacek z etatu i dwa różne światy
31:00 Rękodzieło między pracą a odpoczynkiem: obiekcja o hobby, które stanie się pracą
33:00 Babcia i rękodzieło jako wymówka do odpoczynku dla tych, co nie umieją się zatrzymać
37:00 Rękodzieło generacji babć jako praca, nasze rękodzieło jako relaks: zmiana znaczenia
39:00 Odpoczynek jest za darmo i jest przed naszym nosem. Tylko dawanie sobie prawa kosztuje
Najważniejsze cytaty
„Jedno napędza drugie. Idąc na spacer z dzieckiem przychodzi mi milion świetnych pomysłów. Jak wiesz, nie siedzisz przed komputerem, to wszystko schodzi z kosmosu.”Agnieszka Gaczkowska, Podcast Oplotki #228
„Robiłam zakupy i dziergałam dla relaksu, ale tu kamera to nagrywa, więc już jest kontent na YouTubea. A jeszcze w międzyczasie odpalam Voice i gadam z naszym zespołem. Ktoś patrzy z zewnątrz i widzi, że siedzę sobie na kanapie i dłubie. Heca.”Agnieszka Gaczkowska, Podcast Oplotki #228
„Cały okres rozwijania OPLOTKI byłam napędzana hormonami laktacyjnymi. Moje ciało było tak nakręcone, że mi mało snu było potrzeba. I nie wiedziałam, że jestem zmęczona.”Agnieszka Gaczkowska, Podcast Oplotki #228
„Lekarka zapytała: A czy dała pani sobie po tym okresie trzech ciąż jakieś pół roku tylko dbania o siebie? I to mi dała zewnętrznie to prawo, które ty robisz u siebie. Hej, możesz sobie dać to prawo wcześniej.”Agnieszka Gaczkowska, Podcast Oplotki #228
„Odpoczynek jest za darmo, jest przed naszym nosem, ale my tego nie widzimy. Biegamy po lekarzach, wydajemy krocie, a to jest za darmo i dostępne od zaraz.”Agnieszka Gaczkowska, Podcast Oplotki #228
„Babcia jest w ogóle faundrką OPLOTKI. Wygrzebała coś z szafy i przypomniało mi się rękodzieło z dzieciństwa. Chciałam nauczyć moje dzieci jak były małe. No i ruszyło.”Agnieszka Gaczkowska, Podcast Oplotki #228
Co warto zapamiętać
Parowanie zadań, nie multitasking. Agnieszka świadomie łączy w pary: nurzące zadanie, które musi skończyć, z zadaniem, które ją nakręca. Nagrywanie klatkowe wzoru? Przy okazji rozmowa z zespołem na Voice. Spacer z dziećmi? Przy okazji idą nowe pomysły. To nie jest robienie wielu rzeczy jednocześnie, to jest dobieranie ich tak, żeby jedna napędzała drugą.
Dzień szefowej w tygodniu. Po reformie trybu życia po wizycie u lekarki Agnieszka wbudowała w tydzień pracy jeden dzień, kiedy „mogę pracować, ale nie muszę”. Jeśli przychodzi inspiracja, siada do komputera. Jeśli nie, idzie na kosmetyczkę, masaż albo wazen. To nie jest dzień wolny od pracy. To dzień, w którym praca nie jest obowiązkiem.
Hormony robiły robotę za energię. Agnieszka budowała OPLOTKI przez lata, kiedy była ciągłymi ciążami i karmieniem piersią napędzana biologicznie. Kiedy Sara skończyła karmienie i ten zastrzyk ustał, zmęczenie skumulowane przez trzy ciąże trafiło ją naraz. Tempo zostało, energia zniknęła. I to właśnie lekarskie pytanie: „A dała sobie pani pół roku?” zmieniło wszystko.
Rękodzieło jako wymówka dla ambitnych. Dzierganie półki dla dziecka daje ambitnej kobiecie pozwolenie na siedzenie na kanapie. Mózg przestaje generować wyrzuty sumienia, bo coś JEST robione. A ciało dostaje odpoczynek, który był mu potrzebny. Agnieszka używa tego świadomie i mówi, że widzi to samo u swoich uczestniczek.
Odwaga bierze się z domu. Kiedy Mava pyta skąd Agnieszka bierze odwagę, żeby wchodzić na największe sceny i zagospodarowywać nowe terytoria, odpowiedź wraca do rodziców. Tata, który wrócił z Niemiec z pomysłem na wypożyczalnię kaset wideo, bo nikt w Polsce jeszcze tego nie miał. Mama, która zbuntowała się i poszła do pracy, kiedy wszystkie sąsiadki siedziały w domu. Wzorce wchodzą pod progowo i stają się kim jesteś.
Zawiłość
Ile razy w tym tygodniu powiedziałaś sobie: „Jak skończę, to sobie odpocznę”? I ile razy ta granica była rzeczywiście gdziekolwiek?
Jednym słowem
Odpoczynek to nie jest nagroda za skończoną pracę. To warunek, żeby praca w ogóle miała jakiś sens. A dawanie sobie na niego prawa jest jedyną umiejętnością, której naprawdę nie nauczyła nas żadna szkoła.
Posłuchaj odcinka
Pełny transkrypt
Mava: uczę kobiety odpoczywania
Agnieszka zaprasza Mawę jako gościa wakacyjnej serii, gdzie format jest odwrócony: to goście przepytują Agnieszkę, bo widzą ją z zupełnie innego punktu widzenia niż ona sama. Mava mówi o sobie, że uczy kobiety odpoczywać, odczarowuje temat zmęczenia jako naturalny i normalny, i przypomina, że odpoczynek to nie słabość, ale podstawowa potrzeba każdej z nas. Przyzwolenie na zmęczenie zaczyna się od tego, żeby w ogóle powiedzieć na głos: jestem zmęczona i to jest okej.
Mava zna Agnieszkę z programu Sigrun, gdzie Agnieszka była jej mentorką. I kiedy obserwowała ją z bliska, miała jedno pytanie: ile godzin ma ta kobieta w dobie?
Parowanie zadań: jak Agnieszka wydłuża dobę bez dodatkowych godzin
Agnieszka zaczyna od wyznania: zdecydowanie 24 godziny, tak jak u każdego. Ale dość wcześnie odkryła coś, co sama nazywa „parowaniem zadań”. To nie jest multitasking: Agnieszka wyraźnie zaznacza, że nie wierzy w robienie wielu rzeczy jednocześnie dobrze. To jest coś innego: świadome dobieranie par zadań tak, żeby jedno napędzało drugie.
Przykład: idąc na spacer z dziećmi przychodzą pomysły, które nigdy by nie przyszły przed ekranem komputera. Wracając, zrzuca je do pliku tekstowego, kiedy dzieci śpią. Nagrywanie wzoru poklatkowo do kursu? Przy okazji rozmowa głosowa z zespołem, bo kamera nagrywa tylko ręce bez dźwięku. Nurzące zadanie, które trzeba skończyć? Parowane z rozmową, bo Agnieszka jest typem, który napędza się kontaktem z ludźmi.
To działa na mikroskali (konkretne zadania) i makroskali (planowanie kampanii tak, żeby nie drenować energii, tylko ją odnawiać). I to się nie da nikomu powiedzieć jak to ma wyglądać, bo tu trzeba najpierw wykonać trud i sobie zadać pytanie: co mi sprawia największą frajdę? Co sprawia, że najlepiej odpoczywam?
Czas pracy 8:00-15:00 i dzień szefowej
Agnieszka ma teraz dzieci, które chodzą do szkoły. Lena ma 10 lat, Tomek 8, Sara jest w przedszkolu. Czas od 8:00 do 15:00 to jest jej okno pracy: głębokie, skupione, bez rozpraszaczy. W tym czasie potrafi zrobić bardzo dużo, właśnie dzięki żonglowaniu i świadomemu planowaniu.
W tygodniu jest też jeden dzień szefowej: dzień, kiedy Agnieszka mówi sobie „mogę pracować, ale nie muszę”. Jeśli przychodzi inspiracja lub pojawia się coś ważnego, siada do biurka. Jeśli nie, idzie na kosmetyczkę, masaż, wazen. Ten dzień jest wbudowany w plan tygodnia jak każde inne spotkanie. Nie jest nagrodą za skończoną pracę. Jest strukturą.
Moment przegięcia: trzy ciąże i hormony, które maskowały zmęczenie
Mava pyta o moment, kiedy Agnieszka poczuła, że naprawdę przegięła. Agnieszka mówi: to był moment, kiedy zbudowała cały system i tryb życia dostosowany do energii, którą miała wtedy. A energię miała wyjątkową, bo przez cały okres budowania OPLOTKI była w ciąży albo karmiła.
Ciąże i karmienie dały jej coś, czego nie rozumiała w tamtym momencie: turbonapęd. Hormony laktacyjne sprawiały, że chodziła uśmiechnięta i naenergetyzowana, budzenia nocne jej nie dotykały, miała poczucie, że jej ciało działa na podwójnych obrotach. Tomek, potem Sara, trzy ciąże praktycznie ciągiem.
Kiedy skończyła karmić Sarę i skumulowane zmęczenie trafiło ją naraz, jej kalendarz wyglądał tak samo jak wtedy, kiedy miała podwójną dawkę energii hormonalnej. I miała w sobie bunt: ale jak to chce mi się spać? Przecież zaplanowałam spacer z dziećmi. Przecież mam nagranie. Przez jakiś czas jechała jeszcze rozpędem.
Dopiero wizyta u lekarki wszystko postawiła na swoim miejscu. Agnieszka zaczęła mówić, że jest ciągle zmęczona, martwiła się, bo w jej rodzinie była historia choroby. Lekarka zapytała: „A czy po tym okresie trzech ciąż dała sobie pani jakieś pół roku tylko dbania o siebie?” To jedno pytanie zmieniło wszystko. Bo nikt jej wcześniej tego pytania nie zadał. I ona sama go sobie nie zadała.
Zewnętrzne pozwolenie i reforma trybu życia
Lekarka dała Agnieszce zewnętrznie to, czego sama sobie nie umiała dać: przyzwolenie. Agnieszka mówi do Mawy, że to jest właśnie to, co Mava robi dla kobiet zawodowo: daje im prawo do odpoczynku. I że szkoda, że trzeba czekać na wizytę u lekarki, żeby to dostać.
Po tej wizycie Agnieszka wykosiła z kalendarza wszystkie aktywności zawodowe po południu. Skończyło się nagrywanie wieczorami. Skończyło się dłubanie przy biurku po tym, jak dzieci poszły spać. Praca to jest 8:00-15:00 i kropka. Pojawił się dzień szefowej. Zaczęła obserwować, kiedy jest blisko ściany i zatrzymywać się wcześniej.
Budowanie teraz, żeby odcinać kupony za kilkanaście lat
Mava pyta o pewien paradoks: Agnieszka ma trójkę dzieci, aktywny biznes i wielkie plany. Skąd czerpie siłę do budowania w intensywnym sezonie, który mógłby być pretekstem, żeby zrobić mniej?
Agnieszka mówi, że to sezon pracy i ona to wie. Ona i Jacek inwestują w nieruchomości z myślą o przyszłości: kiedy dzieci będą na studiach, chcą mieć dochód pasywny i wolność, żeby podróżować, badać rękodzieło poza granicami Polski, nie siedzieć codziennie przy komputerze. A tutorial szydełkowania nagrany teraz nie zdezaktualizuje się za 10 lat. To, co tworzy teraz, to body of work, które będzie na nią pracować.
I jest w tym coś jeszcze: modelowanie dla dzieci. Kiedy ona siada i nagrywa kolejne wideo, a potem wstaje i idzie podziergać albo wychodzi na spacer, dzieci widzą, że praca i odpoczynek mogą żyć obok siebie. Córka już podpowiada pomysły na trendy TikTokowe do kanału. Syn śledzi wyniki swojego kanału. Agnieszka pokazuje im, że sukces w sieci bierze się z regularności i kreatywności, nie z jednego filmiku, który „wystrzeli z kosmosu”.
Skąd bierzesz odwagę: lekcje z rodziny i korzenie śląskie
To pytanie Mawy wywołuje u Agnieszki długą, szczerą odpowiedź. Kiedy ktoś pytał ją wcześniej o mentorów, przez długi czas myślała o kursach, programach, Sigrun. A potem to wróciło do rodziców.
Korzenie śląskie: oboje dziadków to górnicy, po 30 parę lat pod ziemią. Kult ciężkiej pracy, efekty = wartość człowieka. Następne pokolenie, czyli rodzice Agnieszki: przedsiębiorcy, którzy wiedzą, że ważna jest praca, ale jeszcze ważniejsza jest praca sprytna, nie tylko ciężka. I że się nie siada i nie czeka, tylko patrzy co inni robią i szuka jak zrobić inaczej.
Mama Agnieszki zbuntowała się i poszła do pracy, kiedy inne mamy ze wsi siedziały w domu. Woziła córki rowerem, wszyscy pokazywali palcami. Nie robiła tego dla nich. Robiła to dla siebie i stała się w lokalnej społeczności liderką dla kobiet, które też chciały mieć swoje pieniądze. Tata wrócił z podróży do Niemiec z pomysłem na wypożyczalnię kaset wideo, bo w Polsce nie było ani jednej. Zagadał tam z kimś, zorganizował kasety, otworzył, bo widział, że to działa i że jest czas działać teraz.
Te lekcje wchodzą pod progowo. Agnieszka mówi, że im głębiej wchodzi w swój rozwój osobisty, tym bardziej rozumie, co wzięła z domu i co tego warta. Teraz chce robić to samo świadomie dla swoich dzieci: wybierać, co jest dobre z tego, co dostała, i co można przemycić dalej.
Mąż Jacek, dwa światy i siła ciekawości
Jacek pochodzi z rodziny, gdzie oboje rodziców pracowali na etacie: listonosz i nauczycielka matematyki (która, jak się okazuje, uczyła matematyki Agnieszkę). To jest drugie spektrum: stabilizacja, bezpieczeństwo, pensja wpływa regularnie, zdolność kredytowa z kosmosu. Agnieszka mówi, że to jej imponuje i że to jej tylko pokazuje, jak różne mogą być modele życia i jak każdy z nich ma coś, czego temu drugiemu brakuje.
Przedsiębiorczość to nie jest o tym, ile się ma. To jest sposób życia, sposób patrzenia na świat z ciekawością i szukania rozwiązań. I to samo jest w rękodziele: kreatywni ludzie potrafią brać pomysły z jednej branży i wkładać do swojej. Coś działa u nich, to jest świetny towar eksportowy. To mnie kręci, mówi Agnieszka.
Rękodzieło między pracą a odpoczynkiem
Mava mówi o jednej z najczęstszych obiekcji kobiet, które rozważają zrobienie biznesu z rękodzieła: boję się, że to stanie się moją pracą i przestanę czerpać z tego radość. Agnieszka mówi, że nie musi tak być, ale tu potrzeba bardzo dużo samoświadomości. Gdzie ty odpoczywasz, a gdzie ty pracujesz? To muszą być dwie oddzielne rzeczy, nawet jeśli do obu używasz tych samych rąk.
I tu pojawia się jeden z najpiękniejszych kawałków tej rozmowy. Agnieszka mówi, że rękodzieło świetnie działa jako wymówka do odpoczynku dla ambitnych kobiet, które nie umieją się po prostu zatrzymać. Babcia nie siada na kanapie, bo czuje się wtedy nieproduktywna. Ale jak zaproponujesz jej wspólne wybieranie tortu z książki, to siada, oddech się uspokaja i zaczyna opowiadać. Tylko musi być „cel”. Tak samo z dzierganiem połówki dla dziecka: mózg akceptuje ten cel i pozwala ciału usiąść.
Babcia, rękodzieło i zmieniające się znaczenia odpoczynku
Agnieszka wspomina babcię: wiecznie przy maszynie, bo zawsze coś trzeba było zacerować, uszyć, zrobić. Dla jej pokolenia rękodzieło kojarzyło się z pracą, nie z relaksem. Sukienka na akademię, firanki bo w PRL-u nie było, zasłony przerobione na coś innego. Ręce były narzędziem, nie przestrzenią dla siebie.
Kiedy Agnieszka zaczęła budować OPLOTKI, babcia wygrzebała coś z szafy i przypomniała jej rękodzieło z dzieciństwa. „Babcia jest w ogóle faundrką OPLOTKI”, mówi Agnieszka. Ale babcia, gdy słyszała, że Agnieszka chce sobie dziergać dla relaksu, reagowała: „Przestań, ja ci kupię w Biedronce kocyk, po co będziesz pracować.” Bo dla niej rękodzieło to była praca. Dla Agnieszki to jest największa forma relaksu na kanapie, kiedy nikt głowy nie zawraca.
To tylko pokazuje, jak bardzo zmienia się znaczenie odpoczynku między pokoleniami. I jak ważne jest odkrycie swojego, nie zdefiniowanego przez kogoś innego. Dla babci Agnieszki robienie szalika to było zadanie z listy. Dla Agnieszki to jest joga umysłu. Żadna z nich nie ma racji. Obie mają.
Odpoczynek jest za darmo i jest przed naszym nosem
Mava kończy rozmowę refleksją, która jest jej zawodową obserwacją: kobiety po wakacjach zgłaszają się do niej „muszę natychmiast odpocząć, bo wróciłam z wakacji”. To nie jest o wymagających dzieciach. To jest o tym, że nie potrafimy zadbać o siebie, bo odpoczynek kojarzy się ze zdarzeniem wyjątkowym, a nie z codziennym prawem.
Agnieszka mówi wprost: odpoczynek jest za darmo, jest przed naszym nosem, ale my tego nie widzimy. Biegamy po lekarzach, wydajemy krocie na narzędzia i programy, a ta pauza jest dostępna od zaraz. Jedyne, co kosztuje, to przyzwolenie, które musimy sobie dać. I że może OPLOTKI mogłoby pokazywać więcej momentów nic-nie-robienia, żeby dawać tym wszystkim kobietom modelowanie i pozwolenie: hej, twój biznes się nie rozleci, jeśli dziś nie nagrasz piętnastego live’a.
Chcesz budować wiedzę o biznesie handmade we własnym tempie?
Handmade Biz Summit 2026 i Biblioteka Biznesowa dla Handmade to miejsca, gdzie znajdziesz wiedzę o prowadzeniu biznesu z głową, bez presji, że musisz wszystko zrobić naraz.Handmade Biz Summit 2026 Biblioteka Biznesowa
FAQ
Co to jest „parowanie zadań” w stylu pracy Agnieszki Gaczkowskiej?
To świadome dobieranie par zadań tak, żeby jedno napędzało drugie, zamiast robić wiele rzeczy na raz. Na przykład: nurzące zadanie wymagające skupienia łączone z rozmową z zespołem (kiedy kamera nagrywa bez dźwięku), albo spacer z dziećmi jako czas na generowanie pomysłów. Nie chodzi o robienie wielu rzeczy równocześnie, tylko o to, żeby para zadań dała razem więcej energii niż każde z nich osobno.
Co to jest „dzień szefowej” w praktyce Agnieszki Gaczkowskiej?
Jeden dzień w tygodniu, kiedy Agnieszka mówi sobie: „Mogę pracować, ale nie muszę.” Jeśli przychodzi inspiracja, siada do biurka. Jeśli nie, idzie na kosmetyczkę, masaż albo wazen. To nie jest dzień wolny od pracy, to dzień, kiedy praca nie jest obowiązkiem. Wbudowany w plan tygodnia z wyprzedzeniem, traktowany jak każde inne spotkanie.
Kiedy Agnieszka Gaczkowska zrozumiała, że pracuje za dużo?
Dopiero po tym, jak skończyła karmić trzecie dziecko i hormony laktacyjne, które przez lata napędzały jej energię, przestały działać. Zmęczenie skumulowane przez trzy ciąże uderzyło naraz. Przełomem była wizyta u lekarki, która zapytała: „Czy po tym okresie trzech ciąż dała sobie pani pół roku tylko dbania o siebie?” To pytanie dało zewnętrzne pozwolenie, którego Agnieszka sobie nie umiała dać.
Jak pogodzić pasję do rękodzieła z lękiem, że stanie się pracą i przestanie być hobby?
Agnieszka mówi, że nie musi tak być, ale potrzebna jest samoświadomość: gdzie ty odpoczywasz, a gdzie pracujesz? To muszą być dwie oddzielne rzeczy, nawet jeśli używasz do obu tych samych rąk. Kluczem jest intencja i świadomość w danym momencie, nie czynność sama w sobie.
Dlaczego rękodzieło jest dobrą wymówką do odpoczynku dla ambitnych kobiet?
Ambitna kobieta nie umie po prostu usiąść. Mózg generuje wyrzuty sumienia: masz tyle do zrobienia. Ale kiedy dziergasz połówkę dla dziecka, mózg akceptuje ten cel i pozwala ciału się zatrzymać. Odpoczywasz, ale „przy okazji” coś robisz. Ta wymówka pozwala obejść wewnętrzny opór przed odpoczynkiem dla osób, które niespokojnie siedzą i szukają następnego zadania.
Jak Agnieszka Gaczkowska modeluje dla dzieci balans praca-odpoczynek?
Dzieci widzą ją przy pracy: nagrywanie, live’y, wywiady. I widzą ją przy relaksie: siedzenie na kanapie z szydełkiem, przerwy, wakacje. Kiedy pytają, dlaczego Prezi ma miliony subskrybentów, Agnieszka pokazuje im, ile filmów tam nagrali. Że sukces w sieci to regularność i kreatywność, nie magic. I że praca ma sens, ale nie jest najważniejsza. To jest lekcja, którą sama dostała w domu, i którą chce przekazywać dalej.
Czemu odpoczynek jest „za darmo” a my i tak go nie bierzemy?
Bo kłopot nie leży w dostępności odpoczynku, tylko w przyzwoleniu na niego. Odpoczynek jest dostępny od zaraz, nie wymaga pieniędzy ani wolnego tygodnia. Wymaga jednej rzeczy: powiedzenia sobie, że możesz. Że jesteś zmęczona i to jest okej. Że to nie znaczy, że jesteś gorsza od tej koleżanki z trzema dziećmi i dwiema pracami. To jest zdanie najtrudniejsze do wypowiedzenia i najtańsze w realizacji.
Powiązane treści
Jeśli ten odcinek trafił w coś ważnego, warto posłuchać też odcinka #229, gdzie Wanda Felis pyta Agnieszkę o autentyczność i o karmienie Sary przy webinarze jako lekcję z niedoskonałości. Odcinek #230 z Magdą Kosak to rozmowa o tym, jak Agnieszka zamieniła pasję w biznes i co tak naprawdę kosztuje ten wybór. A odcinek #227 z Iwoną Madej przynosi głębsze wejście w temat wewnętrznego autorytetu i wyceniania swojej wartości.
Bezpłatne materiały i zapisy do newslettera OPLOTKI znajdziesz tutaj: oplotki.pl/do-pobrania.
O Agnieszce Gaczkowskiej i Oplotki
Agnieszka Gaczkowska jest założycielką marki OPLOTKI i autorką podcastu, który od lat towarzyszy rękodzielniczkom w budowaniu biznesu z kobiecej energii. Weterynarka z wykształcenia, architektka z doświadczenia, przedsiębiorczyni handmade z powołania. Prowadzi mastermind dla kobiet, które chcą budować marki oparte na autentyczności. Jest autorką książki „OPLOTKI. Sukces handmade”.
Mastermind Handmade Biz Summit Biblioteka Biznesowa
Nie przegap kolejnych odcinków
Dołącz do newslettera OPLOTKI i dostawaj wiedzę o biznesie handmade prosto na skrzynkę.Zapisz się do newslettera

