• Link to Facebook
  • Link to Instagram
  • Link to Instagram
  • Link to Youtube
  • Link to Pinterest
  • Link to Mail
  • Link to TikTok
  • Link to LinkedIn
  • Koszyk
  • Moje konto
  • Shopping Cart Shopping Cart
    0Shopping Cart
Oplotki
  • Sklep
    • Rękodzieło
      • Punch Needle
      • Makrama
      • Szydełko
      • Druty
      • Tkanie
      • Haft
      • Szycie
      • Stacjonarne warsztaty rękodzieła
      • Boxy produktowe
      • Vouchery prezentowe
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
    • Biznes Handmade
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Handmade Biz Summit
      • Kursy dla Biznesu Handmade
      • Ebooki, książki, webinary
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
    • Biznes
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Kursy dla biznesu
      • Biznesowe wydarzenia stacjonarne
      • Handmade Biz Summit
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
  • Książka
  • PODCAST
  • Warsztaty
  • Dla firm
  • HandmadeBIZsummit
  • Biblioteka
  • Mastermind
  • O nas
    • Kontakt
    • Newsleeter i FREE treści
    • Wynajem pracowni na warsztaty Poznań | Pracownia Oplotki
    • Agnieszka Gaczkowska
    • BLOG OPLOTKI
    • Stowarzyszenie
    • Zespół
    • Aktualne promo
    • Program Afiliacyjny
    • Dla mediów
    • Social Media OPLOTKI
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu

Podcast Oplotki | Odcinek #326 | Czas: ~47 min | Kategoria: Biznes handmade, Warsztaty rękodzieła, Droga twórczyni
twórcza relaksacja warsztaty malarskie warsztaty dla kobiet Kocikowa Dolina ceramika domy dziecka sukces handmade

Katarzyna przez wiele lat malowała po kryjomu. Dosłownie: pracownia mieściła się na biurku jej córki. Była to terapia, sposób na przetrwanie pracy, która ją przemieliła i wypluła. A potem przyszedł moment, kiedy organizm powiedział dość, i Kasia postanowiła pójść za tym, co od dawna wiedziała, że jest jej.

Dziś Kocikowa Dolina to marka, która istnieje od 17 lat, prowadzi warsztaty malarskie i z twórczej relaksacji dla kobiet, dzieci i firm, regularnie odwiedza domy dziecka na Podkarpaciu i właśnie ogłosiła, że we wrześniu przyjeżdża piec ceramiczny. Pierwsze takie ogłoszenie. Właśnie tutaj, w podcaście Oplotki.

I jest w tym rozmowie coś takiego, że słuchujesz i myślisz sobie: ona po prostu idzie z serduchem. I to wszystko się broni.

W skrócie

  • Kocikowa Dolina to marka Katarzyny z Przeworska (okolice Rzeszowa, Podkarpacie), skupiająca warsztaty twórcze: malarstwo, malowanie na tkaninie i skórze, akryl, akwarela, szkło, a wkrótce ceramika.
  • Kasia nie nazywa siebie arteterapeutką, choć ukończyła kurs i ma praktykę. Zamiast tego mówi o sobie „twórcza relaksacja” i uważa, że to uczciwe i wystarczające.
  • Warsztaty to najpierw potrzeba serca, potem biznes. Zaczęło się od zaproszenia do domu dziecka 10 lat temu. Do dziś Kasia kilka razy w roku odwiedza dwa domy dziecka.
  • Ważniejszy jest proces niż efekt. Kobieta, która wychodzi z warsztatu z łzami, bo pierwszy raz w życiu narysowała coś, o czym jako dziecko usłyszała, że nigdy nie powinna, to jest prawdziwy rezultat.
  • Online i offline nie są przeciw sobie. Są równorzędne. Autentyczność decyduje o tym, czy ktoś ci zaufa, a nie medium.
  • Największa niespodzianka odcinka: we wrześniu przyjeżdża piec ceramiczny, o czym Kasia mówi po raz pierwszy. Ruszają warsztaty ceramiczne w Kocikowej Dolinie.
  • Syndrom oszusta towarzyszy Kasi od dawna. Mimo to jest tutaj, mówi i idzie dalej.

Dla kogo jest ten odcinek

Dla każdej, która ma za sobą trudny czas w pracy i zastanawia się, czy to, co robi wieczorami i weekendami „dla siebie”, może kiedyś stać się czymś więcej. Ale też dla tych, które prowadzą warsztaty od lat i od czasu do czasu zastanawiają się, czy mogą więcej, czy mogą inaczej.

Dla osób z okolic Rzeszowa i Podkarpacia, które szukają warsztatów malarskich lub twórczej relaksacji. I dla każdej, która kiedyś usłyszała od kogoś, że do niczego się nie nadaje i od tamtej pory w to wierzy. Ta rozmowa jest dla ciebie.

O czym rozmawiamy

  • 0:00Intro i powitanie Katarzyny z Kocikowej Doliny
  • 3:00Kocikowa Dolina: historia, 17 lat i pomysły na kilka żyć
  • 9:00Decyzja o odejściu z pracy: gdy organizm powiedział dość
  • 12:00Pierwsze warsztaty w domu dziecka: kwoka się przebudziła
  • 15:00Warsztaty dla kobiet: wyjazdowe spotkania i „otulające wytchnienie”
  • 17:00Rok w szkole ceramiki na Śląsku: 300 km po wiedzę
  • 17:30Twórcza relaksacja: własna metoda i szacunek do prawdziwych arteterapeutów
  • 20:00Historia Ani: słowo nauczyciela, które zakodowało się na całe życie
  • 23:00Ważniejszy jest proces niż efekt: co się naprawdę dzieje na warsztacie
  • 26:00Online i offline: dwa światy, jedna autentyczność
  • 32:00Mapa pracowni i 5. jubileuszowa konferencja Oplotki
  • 34:00Sukces handmade po kociemu: porażki, lekcje i wzrastanie
  • 38:00Ogłoszenie na żywo: we wrześniu przyjeżdża piec ceramiczny
  • 42:00Gdzie znaleźć Kasię: Przeworsk, okolice Rzeszowa
  • 45:00Ostatnie słowo Kasi: wyjdź z tym do ludzi

Najważniejsze cytaty

„Mój organizm powiedział dość. I to były somatyczne odczucia, które wzięły górę.”Katarzyna, Kocikowa Dolina

„Nie jest ważny efekt. Ważny jest sam proces. To co dzieje się w procesie jest na tyle święte, że my tam tak naprawdę nie musimy nic robić. To się dzieje samo.”Agnieszka Gaczkowska, o naturze warsztatu twórczego

„Ty się, Aniu, do niczego nie nadajesz. Ty nie rysuj nigdy w życiu.” Usłyszała to jako dziesięciolatka od nauczycielki. I to się zakodowało.Katarzyna, opisując historię uczestniczki swoich warsztatów

„Ja idę z prawdą. Idę z serca, idę z tego poziomu i to się wszystko broni. Ludzie mi uwierzą, bo ja idę z prawdą.”Katarzyna, Kocikowa Dolina

„Musimy spaść czasami nisko, żeby wzrosnąć wyżej, żeby się odbić i wyskoczyć w górę.”Katarzyna, Kocikowa Dolina, o sukcesie i porażkach

„Nie bójcie się tego pokazać. Więcej jest takich, którzy będą kibicować, niż takich, którzy będą krytykować.”Katarzyna, Kocikowa Dolina

„Ja mam apetyt na życie. Ja patrzę na swój pesel i mam trzy lata do emerytury i to jest niemożliwe. Ja jeszcze bardzo dużo zamierzam.”Katarzyna, Kocikowa Dolina

Co warto zapamiętać

  • Jedno zdanie wypowiedziane przez nauczyciela do dziecka może zakodować się na całe życie. I jedno ciepłe doświadczenie na warsztacie może to odblokować 30 lat później. To jest waga tego, co robimy z ludźmi na warsztatach.
  • Nie musisz mieć papierku, żeby działać uczciwie. Ważne jest to, żeby mówić wprost, co masz i czego nie masz, i żeby robić to z szacunkiem do tych, którzy ten papierek mają.
  • Wymyślanie koła na nowo to nie wada, to cecha samotnej pracy w pracowni. Lekarstwo: wyjść do ludzi, do kursów, do przestrzeni, gdzie można sprawdzić, co inni już wymyślili, i zaoszczędzić sobie lat dochodzenia do tego samego.
  • Online nie jest gorszy niż offline. To od ciebie zależy, czy wchodzisz w ten świat z maską, czy bez. Autentyczność jest możliwa w obu miejscach.
  • Inwestycja we własny rozwój zawodowy, nawet kosztowna i daleka (300 km w jedną stronę), zwraca się nową ofertą, nową energią i nową społecznością.

Zawiłość

Czy jest coś, co tworzysz tylko dla siebie i co wiesz, że mogłoby dać komuś innemu ulgę, wytchnienie albo nowe spojrzenie, ale co wciąż chowasz? Co konkretnie cię przed tym powstrzymuje?

Jednym słowem

Kasia pracuje z głowy, serduchem i brzuchem jednocześnie. I to nie jest slogan, to dosłownie sposób, w jaki ona opowiada o swojej pracy: intuicja, wyczucie grupy, czucie tego, co się dzieje w sali. To jest ta robota, której nie da się zrobić z samej wiedzy i teorii. To musi być w ciele.

Jedno, co zabierasz: jeżeli coś pięknego powstaje gdzieś tam w zaciszu domowym, wyjdź z tym do ludzi. Więcej jest takich, którzy będą kibicować.

Posłuchaj odcinka

Pełny transkrypt

Kim jest Kasia i co to jest Kocikowa Dolina

Agnieszka: Witam was serdecznie w kolejnym odcinku podcastu Oplotki. Jeżeli jesteś tu nowa, to jest to audycja, gdzie kreatywność, rękodzieło, rzemiosło, branża kreatywna spotykają się z biznesem, zwłaszcza tym kobiecym. Rozmawiamy tutaj o naszych osobistych definicjach sukcesu handmade. Dzisiaj moim gościem jest Katarzyna. Kasi znam z kursu „Prowadź warsztaty rękodzieła po mistrzowsku”. Kasiu, bardzo miło mi ciebie powitać. Oddam ci głos, żebyś mogła o sobie powiedzieć, bo to wielki dorobek, szmat czasu, pracy, doświadczenia za tobą.

Katarzyna: Przede wszystkim witam was wszystkie. Naprawdę dla mnie to jest zaszczyt być tutaj. Wysłuchałam zanim tu dotarłam naprawdę sporo rozmów i tak sobie pomyślałam: Boże, o czym ja wam tu poopowiadam? Mam zawsze jakieś wątpliwości w stosunku do siebie, ten syndrom oszusta towarzyszy mi od dawna.

Katarzyna: U mnie tworzę markę Kocikowa Dolina. Kiedyś dawno temu była to po prostu pracownia, w której sobie coś tam tworzyłam. To był sposób na odreagowanie stresu, na taki relaks. Pracowałam wtedy zawodowo, nie było łatwo. Mój stres niwelował się w tej mojej pracowni, która wtedy była gdzieś tam na biurku córki. A dzisiaj jest to trochę po latach większa sprawa. Pracownia ma już swoje lata, swój dorobek. Warsztaty wciąż tworzę, wciąż idę do przodu, ja nie mam dość.

Katarzyna: Moja przyjaciółka kiedyś stwierdziła, że ja mam pomysły na kilka żyć. I tak się zastanawiam, czy to będzie trochę po kociemu, bo i Kocikowa Dolina, bo dlatego, że koty, bo stąd się to wzięło. Zobaczymy jak to się potoczy.

Kurs „Prowadź warsztaty rękodzieła po mistrzowsku” i wymyślanie koła na nowo

Katarzyna: A wiesz co jest najświetniejszym twoim powiedzeniem? Żeby kół nie wynajdywać na nowo. Agnieszko, to jest po prostu to ukradłam i sama to stosuję. To jest twoje, ale też i moje.

Agnieszka: Myślę, że to jest nasze. Dzięki, że o tym mówisz, bo myślę, że warto jak się tutaj zatrzymamy chwilę. My bardzo często zamknięte w swoich pracowniach, nawet jak pracujemy z ludźmi i mamy kontakt z dużą ilością osób, często prowadzimy grupy, warsztaty, to mimo wszystko jako te liderki trochę jesteśmy takie samotne w tych swoich pracowniach i właśnie wymyślamy to koło na nowo. Każda z nas ma jakiś taki przełom: o, może tak to zrobię, a może tak będę się promowała, a tak zarządzam grupą, a tak lepiej zamknąć, bo fajniejsza jest klamra na końcu warsztatu. I my wszystkie w tych zaciszach pracowni wymyślamy to trochę koło na nowo. Natomiast kiedy siadamy do tych dyskusji na kursie, to za każdym razem pokorniałam, kiedy słyszałam właśnie te drobne rzeczy, które każda z nas robi trochę inaczej, bo właśnie wymyśla to koło na nowo po swojemu.

Decyzja o odejściu z pracy: gdy organizm mówi dość

Agnieszka: Trochę chcę cię zapytać o ten moment decyzji, że to nie jest tylko coś mojego osobistego. Wiem, że wiele naszych słuchaczek właśnie praktykuje rękodzieło dla siebie jako święte hobby. Natomiast jest też taki mały procent, który decyduje się, żeby pójść z tym dalej, żeby zamienić to w regularną działalność, często zarobkową, ale przede wszystkim dzielić się tym dalej z ludźmi. Ciekawa jestem tego momentu u ciebie. Jak to było?

Katarzyna: W mojej byłej pracy przyszedł taki czas, kiedy zderzyłam się ze ścianą. Moja poprzednia praca przemieliła mnie i wypluła. Ja sobie radziłam świetnie dzięki temu, że malowałam. Ale w tej pracy poznałam dziewczyny, które nacisnęły odpowiedni guziczek. Takie lustro.

Katarzyna: Przyszedł taki moment, kiedy mój organizm powiedział dość. Tutaj nie chcę narzekać ani nic, dlatego że jestem wdzięczna za każdą rzecz, która mi się w życiu przytrafiła, bo to były lekcje, to było po to, żebym ja się czegoś nauczyła, żebym dotarła w końcu do tego momentu, w którym jestem dzisiaj. Odważyłam się z tamtej pracy, zrezygnowałam, rozpoczęłam własne działania. Na początku stukali mi się nawet w głowę, jak ja zaczynałam historię z malowaniem, bo to już jest kilkanaście lat. 17 lat temu chyba.

Katarzyna: Pomyślałam sobie, że skoro ja już tą Kocikową Dolinę zaczęłam rozwijać i oddaję ludziom to, co sama tworzę, i wiem jak to działa na mnie, jak ja w tym zaciszu pracowni sobie reperuję moją głowę, jakie pomysły przychodzą, to ja po prostu z czucia poszłam dalej.

Pierwsze warsztaty w domu dziecka: kwoka się przebudziła

Katarzyna: Jak to się zaczęło? Zaproszono mnie do domu dziecka. Boże, 10 lat temu pewnie to było. I ja tam pojechałam z moimi warsztatami i po prostu przepadłam w tym domu dziecka, bo to zadziałało. Nie dość, że to miejsce, ta młodzież, ale też moja umiejętność i moje pragnienie pokazania, że oni też mogą. We mnie się taka kwoka aktywniła, rozłożyłam skrzydła i mówię: kurczę, ja was tutaj nauczę.

Katarzyna: No i to był taki pierwszy moje pierwsze zetknięcie z takimi prawdziwymi warsztatami, a później to po prostu samo poszło, bo była taka potrzeba. Ja do dziś współpracuję z domami dziecka, sukcesywnie kilka razy w roku odwiedzam dwa domy dziecka, gdzie jestem mile widziana. I dzieci ostatnio chciały, żebym ich wszystkich zaadoptowała, więc było super. Dla mnie warsztaty to jest moja druga miłość. To było z potrzeby serca.

Katarzyna: Ale to nie są tylko dzieci. Prowadzę warsztaty dla kobiet. Spotykamy się czasem na jakieś takie warsztaty, które gdzieś sobie wymyślimy, ale są też warsztatowe spotkania wyjazdowe, takie twórcze spotkania z Kocikową Doliną w jakimś cudownym miejscu. Jest to weekend, jest to grono kobiet. Tworzę kontent takiego spotkania i lecimy z tematem i po prostu to jest takie otulające wytchnienie dla tych dziewczyn.

Rok nauki ceramiki na Śląsku i szybko zbliżający się piec

Katarzyna: Jak jeszcze wspomniałam, pomysłów mam na siedem żyć albo więcej. Jestem od roku, szkolę się w pracowni ceramicznej Badura na Śląsku, bo ja potrafię daleko pojechać po swoją wiedzę. Mam 300 km. Uwielbiam spotkania z moją instruktorką. Uczę się gliny. Moje marzenie. Bardzo przepadłam tam. To jest moja miłość taka.

Agnieszka: Jest coś takiego namacalnego, nie? W pracy takiej bardzo fizycznej tej gliny.

Katarzyna: Tak. Dotyk. Dotyk, który wyłącza głowę i to będzie sensoplastyka taka w dosłownym stosowaniu.

Twórcza relaksacja: metoda, której Kasia nie boi się nazywać swoją

Katarzyna: Ja to nazywam wszystko twórczą relaksacją. Taką sobie przyjęłam jakby dla siebie samej tą metodę, którą stosuję. Nie wiem, czy mogę nazwać to autorską metodą, bo myślę, że wszystkie stosujemy bardzo podobne metody. Też nie mogę się nazywać artyterapeutką ze względu na to, że moje praktyki i mój kurs, który ukończyłam, pozwolił mi używać określenia, że to jest wszystko podpięte pod artterapię i potwierdzone tymi metodami. Żeby po prostu nie odbierać tym, którzy są prawdziwymi artyterapeutami, ich tytułu. Ja sobie z tego zdaję sprawę, aczkolwiek mówię: moja twórcza relaksacja działa, mam podstawy, mam praktykę i egzaminy zaliczone. To jest dla mnie też taki moment, gdzie jestem z tego dumna.

Agnieszka: Dzięki, że o tym powiedziałaś, bo mam wrażenie, że często tutaj fiksujemy się na tym, że nie mam papierku, więc nie mogę tego robić. Dzięki, że to pokazujesz, bo jakby sam fakt, że mówisz głośno o tym, w którym miejscu jest ta gotowość nazywania siebie artyterapeutką, jak możemy inaczej o sobie mówić. To tak naprawdę jest nieważne jak my się nazywamy, ważne jest co robimy.

Historia Ani: jedno słowo nauczyciela przez całe życie

Katarzyna: Mam przykład z integracyjnego spotkania malowania intuicyjnego, które prowadziłam dla firmy. Kobieta, która uczestniczyła w tych warsztatach, po ich zakończeniu miała łzy w oczach, prawie mi płakała. Pytam: dlaczego? co się dzieje? Ona powiedziała mi, że nie wiedziała, nie miała pojęcia, że ona może, że ona potrafi, że ona umie. A ja mówię: z jakiego powodu ty sobie nie dałaś tego prawa?

Katarzyna: Ona na początku była sceptyczna i mówiła, że nie da rady, że nie umie, że nie będzie. Dopiero później dowiedziałam się smutnej historii, jaka ją spotkała. Jako dziesięciolatka usłyszała od swojej nauczycielki: „Ty się, Aniu, do niczego nie nadajesz. Ty nie rysuj nigdy w życiu.” I to się zakodowało. Jak zobaczyłam łzy w oczach tej dorosłej Ani, w którym to dziecko się odezwało, bo to było to małe dziecko, które przeżywało to wszystko od nowa, zrozumiałam jak ważne jest to, co ja robię.

Agnieszka: Pokazałaś jakby te dwie rzeczy, które się kryją w artterapii. Czasami ten obraz, to wejście w proces, to co dzieje się w procesie, jest na tyle święte, że my tam tak naprawdę nie musimy nic robić. To się dzieje samo, jak tylko jesteśmy w stanie facylitować taką przestrzeń, bezpieczną przestrzeń tej eksploracji poprzez twórczość, rękodzieło, rzemiosło. Po angielsku myślę tutaj „container”: stworzenie tej przestrzeni takiej mentalnej, bezpiecznej, gdzie nikt nie przyjdzie, nie nazwie, nie oceni, nie powie, że jest źle. Dało możliwość temu procesowi, że on się zadział gdzieś w środku Ani, ale to ona wykonała ten proces. My po prostu nie przeszkadzamy.

Katarzyna: Ja byłam z niej bardzo dumna. A wiesz, obraz był piękny.

Agnieszka: Mogłyby czasem niektóre osoby zastanowić się, które mają kontakt z dziećmi, że to zostaje na lata. Czasami chlapnięte słowo, jakaś uwaga, potrafi skrzywdzić na całe życie.

Online i offline: dwa światy, jedna autentyczność

Agnieszka: Ciekawa jestem, jak godzisz te dwa światy, online i offline, bo świetnie funkcjonujesz w jednym i w drugim.

Katarzyna: Przede wszystkim dla mnie te światy się przenikają. Jestem tu i tu równocześnie. Nie mówię, że offline jest lepszy czy online jest lepszy, nie, one są dla mnie równorzędne. Korzystam z dobrodziejstw technologii i staram się nadążać. Trudnością może było wyjście do ludzi tak ogólnie, żeby się pokazać, ale myślę, że też dzięki internetowi zobaczyłam też i innych ludzi, przecież oni robią to samo i też mają prawdopodobnie jakieś zahamowania, znaki zapytania. Dziś ja je też wciąż mam.

Katarzyna: Oba światy są autentyczne, ale to od nas zależy, czy będziemy zakładać te maski i tworzyć bariery, czy wejdziemy prawdziwi do ludzi zawsze i tylko i wyłącznie z prawdą, z czucia, z serduchem do ludzi, z miłością. To co dajesz, to później wraca.

Agnieszka: Mam wrażenie, że trochę o to chciałabym, żeby nasza przestrzeń była właśnie tam. Na tej konferencji widzimy się na Zoomie, każdy ze swojej pracowni, swoich kapci. Natomiast mam wrażenie, że tam jakby głębia tych rozmów wręcz zaprzecza temu, co jest onlineowe. Tam nie ma tego plastiku, tego pozowania, tego zakładania maski.

Mapa pracowni i 5. jubileuszowa konferencja Oplotki

Agnieszka: Pracujemy nad taką mapą pracowni, czyli taką fizyczną mapą, gdzie możemy zobaczyć, o, wokół mnie w obrębie 20 km jest. Taka idea jest, żebyśmy jadąc na wakacje: mówię jestem u babci na Śląsku, kto tu w okolicy ma jakieś fajne warsztaty, wpadniemy. I dlaczego o tym mówię? Bo chciałam cię zaprosić do tego, żebyś dała znać, gdzie cię możemy znaleźć fizycznie.

Katarzyna: To jest genialny pomysł. To jest tak istotna rzecz, bo przecież ty jesteś kobietą od rękodzieła i ploteczki i rękodzieło i to wszystko razem. Dla mnie taka mapa to jest ukłon do nas wszystkich.

Katarzyna: Słuchajcie, tu w opisie: ja mam pracownię u siebie w domu. Jest to pracownia przygotowana na sześć, osiem osób. Jestem z Przeworska. To są okolice Rzeszowa, bardziej Łańcuta. Ze mną się można umawiać, ja się dostosowuję, są warsztaty indywidualne. Jest duża, szeroka oferta, bo i malarstwo różnego rodzaju: są tkaniny, jest skóra malowana, jest szkło. Również na płótnie, akryl, akwarela. No bawimy się, bo ja już to robię tyle lat, że sięgnęłam praktycznie po każdą z tych technik.

Ogłoszenie: we wrześniu przyjeżdża piec ceramiczny

Katarzyna: Czy jakieś większe porażki? Staram się ich nie mieć, bo jestem bardzo ostrożna. A jeżeli kiedyś pomyślałam, że coś było porażką, to na pewno nią nie było, bo ja jestem zadowoloną osobą, kocham to wszystko co robię i jak to wszystko wygląda. Oczywiście idę po więcej, bo ja nie mam dość. Ja mam taki apetyt na życie, że jak patrzę na swój pesel i widzę, że mam trzy lata do emerytury, to jest niemożliwe. To jest niemożliwe, że to już jest ten moment, bo ja jeszcze bardzo dużo zamierzam.

Katarzyna: Zdobyłam wiedzę i certyfikat u wspaniałej instruktorki ceramiki, więc ruszam z tą gliną. I we wrześniu przyjedzie mój cudowny piec. To jest ta niespodzianka, o której mówiłam. Mówię to po raz pierwszy właśnie u ciebie. Pomyślałam sobie: nie mam czasu składać jakiejś tam większej kasy, bo to kawał inwestycji, bo to kosztuje kilkanaście tysięcy, ale podjęłam fajne decyzje. Więc będą też spotkania warsztatowe przy glinie, co jest dla mnie po prostu ziszczeniem marzeń.

Agnieszka: To jest ważne ogłoszenie. To znaczy, że dużo nowych rzeczy będzie działo się u ciebie w pracowni stacjonarnie. To jest naprawdę prezent dla społeczności, ale też takie dodatkowe zaproszenie dla osób, które nas słuchają.

Ostatnie słowo Kasi: wyjdź z tym do ludzi

Katarzyna: Może tylko na podkreślenie: dobrze jest wyjść gdzieś, dać sobie szansę na spotkanie ludzi, na spotkanie swojej pasji. Jeżeli same dziewczyny coś tworzą, nie bójcie się tego pokazać. Oczywiście są hejterzy i ci, którzy będą krytykować, ale szczerze mówiąc więcej jest takich, którzy będą kibicować. Trzeba wyjść z tym do ludzi, jeżeli coś pięknego powstaje gdzieś tam w zaciszu domowym, bo to też nam daje trochę więcej pewności siebie, pozwala nam spotkać podobnych do siebie ludzi. Naprawdę pasja ubogaca i pielęgnowanie tego wszystkiego w jakikolwiek sposób jest taką dobrą rzeczą.

Katarzyna: A jeśli ktoś chciałby prowadzić takie warsztaty czy coś, no to ma u Agnieszki szansę się wyuczyć. Nie bójmy się, bądźmy dla siebie, z serduchem, z potrzeby serca, to zawsze wszystko się uda.

Agnieszka: Wielkie dzięki, Kasiu. Wierzę, że po prostu tworzymy taką przestrzeń wspólnie. Jest nas coraz więcej.

Najczęstsze pytania (FAQ)

Kim jest Katarzyna z Kocikowej Doliny?

Katarzyna to twórczyni i instruktorka warsztatów twórczych z Przeworska (okolice Rzeszowa, Podkarpacie). Od 17 lat prowadzi markę Kocikowa Dolina. Jej oferta obejmuje warsztaty malarskie (akryl, akwarela, tkaniny, skóra, szkło), twórczą relaksację dla kobiet i dzieci, wyjazdowe warsztaty weekendowe, integracje firmowe oraz warsztaty w domach dziecka. Ukończyła kurs z zakresu artterapii i jest w trakcie rozwijania oferty ceramicznej.

Czym jest twórcza relaksacja?

To autorska nazwa metody, którą stosuje Katarzyna z Kocikowej Doliny. Łączy ona elementy warsztatów malarskich z podejściem terapeutycznym (opartym na ukończonym kursie z zakresu artterapii), kładąc nacisk na sam proces twórczy, a nie na efekt końcowy. Katarzyna nie tytułuje się arteterapeutką z szacunku do osób z pełnymi kwalifikacjami, ale ma podstawy, praktykę i egzaminy.

Dlaczego ważniejszy jest proces twórczy niż efekt?

To jeden z kluczowych przekazów tej rozmowy. Na warsztacie twórczym nie chodzi o to, żeby namalować piękny obraz. Chodzi o to, co się dzieje w człowieku, kiedy tworzy w bezpiecznej przestrzeni. Historia Ani, która po raz pierwszy w dorosłym życiu narysowała coś i zapłakała ze wzruszenia, bo jako dziecko słyszała, że do rysowania się nie nadaje, pokazuje dosadnie, jak głęboko sięga proces twórczy.

Gdzie można znaleźć warsztaty Kocikowej Doliny?

Katarzyna prowadzi warsztaty w swojej domowej pracowni w Przeworsku (okolice Rzeszowa, bliżej Łańcuta) na Podkarpaciu. Pracownia jest przygotowana na 6-8 osób. Organizuje też wyjazdowe spotkania weekendowe dla kobiet. Wkrótce dołączy oferta ceramiczna (we wrześniu przyjeżdża piec ceramiczny). Szczegóły kontaktu: [TO BE COMPLETED].

Czy warto podjąć decyzję o prowadzeniu warsztatów rękodzielniczych?

Historia Katarzyny pokazuje, że ta decyzja najczęściej dojrzewa powoli, przez lata i przez trudne doświadczenia. W jej przypadku ważną rolę odegrał burnout w poprzedniej pracy, zaproszenie do domu dziecka i stopniowe odkrywanie, jak bardzo praca twórcza z ludźmi jest jej potrzebna. Jeśli chcesz nauczyć się prowadzić warsztaty rękodzieła profesjonalnie, kurs „Prowadź warsztaty rękodzieła po mistrzowsku” w Oplotki to przestrzeń, gdzie spotykają się doświadczone prowadzące: [TO BE COMPLETED].

Jak pogodzić offline i online w działalności warsztatowej?

Katarzyna uważa, że to fałszywy dylemat. Oba światy są równorzędne i mogą się przenikać. Kluczowa jest autentyczność: to od ciebie zależy, czy wchodzisz do internetu z maską, czy bez. Najcenniejsi ludzie, których Kasia poznała, to często osoby, z którymi zaczęła znajomość online, a potem przeniosła ją do rzeczywistości.

Co to jest mapa pracowni Oplotki?

To nowy pomysł rozwijany przez Oplotki na 5. jubileuszową konferencję online: fizyczna mapa pracowni i warsztatów rękodzielniczych w Polsce, dzięki której można zobaczyć, jakie studia twórcze są w pobliżu. Mapa ma ułatwić sieciowanie między twórczyniami i zachęcić do odwiedzania się nawzajem np. podczas wakacji.

Powiązane treści

  • Kurs „Prowadź warsztaty rękodzieła po mistrzowsku” (Oplotki):
  • 5. Handmade Business Summit (online, wrzesień 2026): https://oplotki.pl/handmade-biz-summit-2026/
  • Kocikowa Dolina
  • Oplotki. Sukces Handmade Tom I

Zostańmy w kontakcie

Co zabrałaś z tej rozmowy? Co w tobie zarezonowało? Napisz do mnie na agnieszka@oplotki.pl. I jeżeli znasz kogoś, kto właśnie jest w takim punkcie: ma talent, ma pasję i wciąż ją trzyma tylko dla siebie, podeślij jej ten odcinek.

Chcesz wiedzieć, kiedy pojawią się kolejne odcinki i nowe materiały dla twórczyń? Zapisz się do newslettera Oplotki.

  • Chciałam być w Forbsie. I jestem. O widoczności w mediach, marzeniu o Handmade Hotel i wyuczonej skromności
  • Co odróżnia markę edukatorki od „konta z ładnymi zdjęciami”?
  • Co robisz? Agnieszkuję! Dlaczego mówisz, że bycie sobą to najważniejsza praca?
  • Czy chaos to naprawdę ważna część kreatywności?
  • Czy każda twórczyni powinna iść w biznes?
  • Czy każdy może prowadzić warsztaty rękodzielnicze?
  • Czy muszę być aktywna w social mediach, żeby prowadzić warsztaty?
  • Czy niskie ceny warsztatów handmade naprawdę pomagają klientkom?
  • Czy obniżanie cen, żeby inne kobiety mogły przyjść, to akt siostrzeństwa?
  • Czy pasja wystarczy, żeby prowadzić warsztaty rękodzieła?
  • Czy profesjonalizacja odbiera lekkość?
  • Czy prowadząca warsztaty rękodzieła potrzebuje marki osobistej?
  • Czy warsztaty handmade stały się formą terapii?
  • Czy warto udawać wielką firmę na nierejestrowej działalności
  • Dajcie mi. Pragnienie, prośba i Power Portal: Asia Piotrowska
  • Dlaczego część kobiet boi się powiedzieć: „To jest mój zawód”?
  • Dlaczego firma to nie jest biznesowe dziecko?
  • Dlaczego nie zarabiam więcej w biznesie handmade?
  • Dlaczego sprzedaż rękodzieła utknęła i co zrobić?
  • Dlaczego tak trudno wycenić warsztat rękodzieła?
  • Frozen Keys: jak budować biznes rękodzielniczy we dwie
  • Handmade wchodzi w nową erę: 10 lat Oplotki, profesjonalizacja rękodzieła i nowa Biblioteka
  • Jak delegować zadania i budować zespół w małej firmie? Ania Papiernik pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Jak komunikować wartość rękodzieła, żeby nie musieć się ciągle tłumaczyć?
  • Jak nazwać markę rękodzielniczą?
  • Jak nie bać się AI w biznesie handmade (metafora ważki)
  • Jak nie porównywać się z innymi twórcami handmade? Jak zamienić porównywanie się na świetny nawyk rozwijający Twój biznes
  • Jak odpoczywać prowadząc biznes handmade? Mava pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Jak odważyć się zmienić życie i zbudować biznes z pasji do rękodzieła?
  • Jak odzyskać motywację do pracy w biznesie handmade
  • Jak poukładać biznes handmade, kiedy mam dużo pomysłów, ale nie wiem, od czego zacząć?
  • Jak prowadzić warsztaty rękodzieła dla dzieci: Dorota Smoleń o olśnieniu, które zostało biznesem
  • Jak reagować na hejt w biznesie handmade (i pozostać sobą)
  • Jak sprzedawać rękodzieło na Etsy? Dominika o drodze na globalny rynek
  • Jak sprzedawać rękodzieło online, żeby nie opierać wszystkiego na Instagramie?
  • Jak stworzyć ofertę rękodzielniczą, którą klientki od razu chcą kupić? | Handmade Biz Q&A #31
  • Jak używać AI w biznesie handmade bez utraty autentyczności? | Handmade Biz Q&A #36
  • Jak znaleźć dobrą współpracę i partnerów w handmade?
  • Jak żyć? W zgodzie ze sobą. Wanda Felis pyta Agnieszkę Gaczkowską o autentyczność, niedoskonałości i rysunkowy mindfulness
  • Jaki model biznesowy w handmade wybrać: produkty, warsztaty, współpracę, zaopatrzenie czy online?
  • Jakie są dodatkowe źródła przychodu dla osoby tworzącej rękodzieło?
  • Kim stajesz się, gdy przestajesz prowadzić hobby, a zaczynasz budować zawód?
  • Kobieca energia w biznesie i wewnętrzny autorytet. Iwona Madej pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Kocikowa Dolina: twórcza relaksacja, warsztaty malarskie i nieoczekiwany piec ceramiczny
  • Mentalność przedsiębiorcy. Karolina Kizieńska pyta Agnieszkę Gaczkowską o to, co naprawdę zmienia biznes
  • Perfekcjonizm vs działanie w biznesie handmade
  • Podcast Handmade Biz w Pytaniach i Odpowiedziach: idea, format i jak korzystać
    • Jak przejść od przypadkowej sprzedaży rękodzieła do przewidywalnych przychodów?
  • Post przerywany dla kobiet po czterdziestce: rozmowa z Olą Marmol
  • Przędzenie na wrzecionie: Ewa Wojtyła o własnej włóczce i pierwszym kursie po polsku
  • Płatki i Liście: farbowanie tkanin roślinami, druk botaniczny i słuchanie siebie
  • Rękodzieło jako biznes i pasja w jednym: Estera Grabarczyk o drodze artystki, Słowiańskim Jedwabiu i segregatorze sukcesów
  • Rękodzieło: hobby czy biznes? Małgorzata Jabłońska o drodze od drutów do własnej pracowni
  • Rękodzieło: hobby i biznes w jednym. Dorota z kreatywnie.com o 20 latach na rynku
  • Strategia biznesowa handmade cel finansowy i misja w biznesie rękodzielniczym
  • String Art: jak robić obrazy z nici i gwoździ? Rozmowa z Błażejem z Stringard Niuanse
  • Sukces handmade na swoich zasadach: Asia Kadej ze Skrzasie o lalkach, wartosciach i strachu przed kopiowaniem
  • Sukces handmade: chcę, żebyś wystąpiła w podcaście Oplotki
  • Szycie dla zielonych: kurs z Moniką Bekierz ze Skrawek Studio
  • Warsztaty handmade w erze sztucznej inteligencji – co się zmienia
  • Własny biznes z pasji: Irena Tokarz Matorka o odwadze wyjścia z systemu, Excelu i sukcesie zrobionym własnymi rękami
  • Zasnęłam za kierownicą. I to był ten moment. Agnieszka Gaczkowska o zmianie zawodowej i narodzinach Oplotki

SPRAWDŹ NASZ KALENDARZ:

Zobacz najbliższe wydarzenia

Ostatnie wpisy

  • Jak stworzyć stronę internetową na WordPressie samodzielnie? Przewodnik dla początkującej rękodzielniczki
  • Jak przygotować się do sesji wizerunkowej? 7 błędów, których warto uniknąć
  • Jak delegować zadania w małej firmie? Przestań być Zosią Samosią
  • Jak napisać opis produktu handmade, który sprzedaje?
  • Jak promować rękodzieło bez social media? 7 sposobów na odzyskanie czasu

Sprawdź ulubione produkty naszej społeczności. Kliknij grafikę, aby dowiedzieć się więcej:

© Oplotki.pl 2021 | pomoc@oplotki.pl| agnieszka@oplotki.pl | Newsletter | Polityka Prywatności | Regulamin Sklepu Oplotki
Strona używa plików cookie. Korzystanie ze strony oznacza zgodę na zapisywanie plików cookie na urządzeniu (dysku) użytkownika.
 

Scroll to top Scroll to top Scroll to top
konferencja rękodzieło HANDMADE BIZ SUMMIT
Zapraszamy na tegoroczną konferencję: https://oplotki.pl/handmade-biz-summit/

Jeżeli masz czas na jeden odcinek podcastu OPLOTKI – niech to będzie ten: „Co w 2026?”