
Sześć lat temu Dorota Smoleń weszła do szkoły w lutym z pytaniem do pani dyrektor: „Czy mogłabym uczyć tutaj szydełkowania?” Pani dyrektor powiedziała tak. I tak się zaczęło. Dziś Dorota prowadzi zajęcia w czterech szkołach i Centrum Kultury, zatrudnia dwie osoby i napisała ebook o tym, czego nauczyła się przez 8 lat pracy z dziećmi.
Ten odcinek jest dla każdej osoby, która czuje, że mogłaby uczyć rękodzieła, ale nie bardzo wie, od czego zacząć, jak dotrzeć do dzieci i czy to w ogóle może być prawdziwy biznes.
Prowadź Warsztaty Rękodzieła po Mistrzowsku: roczny program online
Agnieszka Gaczkowska prowadzi ten kurs od lat, jako przestrzeń dla terapeutek, nauczycielek, instruktorek, osób, które wykorzystują rękodzieło zawodowo albo chcą zacząć. Dorota Smoleń jest jedną z uczestniczek (i mentorką specjalizującą się w pracy z dziećmi).
Jeśli myślisz o prowadzeniu warsztatów: solo, w szkole, centrum kultury, we własnej pracowni, to jest twoje miejsce.Sprawdź program → Zapisz się na newsletter
Ebook Doroty Smoleń: jak przygotować i poprowadzić warsztaty z dziećmi
8 lat doświadczeń w jednej książce: jak zgromadzić grupę, jak prowadzić warsztaty pokazowe, co zabrać na pierwsze zajęcia, jak rozliczyć opiekę nad dziećmi i jakie błędy Dorota popełniła, żebyś ty nie musiała. Napisane przez polonistkę, którą czyta się jak książkę, nie jak instrukcję obsługi.Kup ebook →
W skrócie
- Dorota Smoleń, polonistka i mama trójki synów, zaczęła uczyć szydełkowania dzieci z olśnienia. Dziś to jej główna działalność.
- Od sześciu małych dziewczynek w jednej klasie do czterech szkół, Centrum Kultury i dwóch zatrudnionych pracowników w ciągu 8 lat.
- Napisała ebook o prowadzeniu warsztatów dla dzieci: konkret z doświadczenia, zero teorii.
- Warsztaty rękodzieła to nie tylko techniki: to wspólnota, terapia grupowa, relacja między pokoleniami i model dla biznesu.
- Talent do rękodzieła to grosz i ziarenko. Reszta to praca i wytrwałość.
- Ebook jest w sklepie Oplotki. Kurs prowadzenia warsztatów też.
- Dorota działa pod Krakowem (gmina Michałowice) i w Krakowie.
Dla kogo jest ten odcinek
- Rękodzielniczki, które czują, że mogłyby uczyć, i zastanawiają się, czy to w ogóle możliwe jako biznes.
- Osoby pracujące z dziećmi (terapeutki, pedagogie, nauczycielki), które chcą włączyć rękodzieło do swojej pracy.
- Mamy i babcie, które chcą przekazać dzieciom umiejętności rąk.
- Instruktorki i prowadzące warsztaty, które chcą usystematyzować to, co robią.
- Każda osoba, która miała kiedyś olśnienie i jeszcze go nie zrealizowała.
O czym rozmawiamy
00:00Intro i przedstawienie Doroty Smoleń: polonistki, mamy trzech synów i instruktorki szydełkowania dla dzieci02:00Jak szydełko weszło w życie Doroty: babcia, studia, przepiękny sweterek i kaftan bezpieczeństwa dla noworodka04:05Olśnienie: pomysł, żeby zorganizować kółko szydełkowe dla dzieci z klasy syna i prezenty dla nauczycieli05:10Pierwsza lekcja: patrzenie, jak dziecko uczy się szydełkować od zera, i ta pierwsza duma ze szydełkowej bransoletki05:27Jak Dorota trafiła do Agnieszki przez tutoriale na koszyczki i pierwsze sznurkowe koszyki w 201607:10Rękodzieło jako dar z pokolenia na pokolenie i dlaczego ten dar jest coraz rzadszy08:00Kolejne olśnienie: decyzja, żeby uczyć szydełkowania i na tym zarabiać, i wejście do szkoły w lutym09:30Jak biznes rósł: pierwsza szkoła, druga, Centrum Kultury, telefon z innej gminy; wszystko samo się potoczyło12:10Gdzie Dorota jest teraz: 4 szkoły, Centrum Kultury, 2 zatrudnione pracownice, lotne warsztaty w Krakowie13:00Ebook: 8 lat doświadczeń w jednej książce, jak przygotować warsztaty, zebrać grupę, unikać kosztownych błędów16:40Jak Agnieszka czytała ebook i dlaczego pisze się go inaczej niż generuje ChatGPT18:40Proces pisania ebooka: ponad rok, notatki po każdych zajęciach, niekończąca się historia20:30Kurs prowadzenia warsztatów w Oplotki i jak Dorota dołączyła: przestrzeń dla wszystkich, którzy rękodzieło robią zawodowo23:00Jak być na bieżąco? Mastermind jako miejsce, gdzie „wacikowy biznes” jest traktowany poważnie25:00Co zaskoczyło Dorotę w pracy z dziećmi: zachwyt, przywiązanie i perfekcjonizm aż do histerycznych łez28:00Rękodzieło jako wehikuł: nie tylko łańcuszki i słupki, ale wspólnota, empowerment, relacja, ekonomia29:40Terapia grupowa na warsztacie: dzieci z różnych szkół, które przerabiają traumę z przedszkola przy szydełkowaniu30:30Warsztaty mama-córka: odwrócony mentoring i potrzeba bycia razem33:00Apel do kobiet, które chowają marzenie do szuflady i do prowadzenia warsztatów się boją34:30Talent to grosz, ziarenko: reszta to praca. Puenta z obserwacji dzieci przez 8 lat36:00Wytrwałość jako morał biznesowy i podsumowanie rozmowy
Najważniejsze cytaty
„Ta duma, jaką dziecko ma w sobie ze pierwszej zrobionej szydełkowej bransoletki: to jest coś, co absolutnie wszystko ma pod sobą.”Dorota Smoleń
„Talent do rękodzieła, szydełkowania: to naprawdę talentów w tym jest grosz, ziarenko. Natomiast cała reszta to jest praca.”Dorota Smoleń
„Planujesz warsztaty, otwierasz tę książkę i po kolei, punkt po punkcie możesz lecieć, i widzisz jak te warsztaty poprowadzić, żeby było sensownie, atrakcyjnie i żeby ci się to wszystko jeszcze opłacało.”Dorota Smoleń o swoim ebooku
„Rękodzieło już dawno nie jest tylko o technikach rękodzieła. Ono jest wehikułem do dużo głębszych treści, dużo większych wartości.”Agnieszka Gaczkowska
„Wytrwałość: bądźmy wytrwałe.”Dorota Smoleń
„Mój wacikowy biznes w mastermindzie jest traktowany poważnie. I po to tam jestem.”Dorota Smoleń
Co warto zapamiętać
Olśnienie to dobry początek, ale trzeba za nim iść. Dorota weszła do szkoły w lutym, bez planu, bez doświadczenia w nauczaniu. Po prostu zapytała. I tak to się zaczęło. Masz takie olśnienie od dłuższego czasu? Może czas sprawdzić, co powie dyrektor.
Biznes na warsztatach rośnie przez polecenia. Dorota nie robiła reklam. Sława roznosiła się sama: od szkoły do szkoły, z gminy do gminy. Dobra robota z dziećmi to najlepszy marketing. SMS od rodzica mówiący „moja córka tak bardzo lubi twoje zajęcia” wart jest więcej niż jakakolwiek kampania.
Warsztaty to nie tylko techniki. Na zajęciach Doroty dzieci z różnych szkół robiły „terapię przedszkolną” wyrzucając z siebie traumy przy szydełkowaniu. Dziewczynki uczyły swoje mamy podczas warsztatów mama-córka. Jeden chłopiec potrafił dłubać jeden projekt przez trzy godziny. Rękodzieło robi dla dzieci rzeczy, których nie robi szkoła.
Wiedzy z doświadczenia nie da się wygenerować. Ebook Doroty pisany jest ponad rok. Po każdych zajęciach ma nowe notatki, nowe przemyślenia, nowe sytuacje. Taka wiedza nie wychodzi z pytania ChatGPT; ona wychodzi z setek godzin pracy z dziećmi.
Talent to nie warunek wejścia. Dzieci, które łapią szydełkowanie błyskawicznie i dzieci, które dłubają jeden projekt przez trzy godziny, po kilku miesiącach nie różnią się od siebie. Wytrwałość bije talent. W rękodziele. I w biznesie.
Zawiłość
Dorota mówi, że nie wyobraża sobie, żeby jej ebook był teorią. Że pisała to, czego sama doświadczyła. A jednak każde zajęcia dają nowe doświadczenie, więc ebook jest wciąż niekompletny, i zawsze będzie. Wiedza eksperta nigdy nie jest „gotowa”. Czy to nas powinno hamować, żeby się nią dzielić?
Jednym słowem
Prowadzenie warsztatów rękodzieła dla dzieci to nie hobby dla cierpliwych: to zawód dla odważnych.
Posłuchaj odcinka
Chcesz prowadzić warsztaty rękodzieła zawodowo?
Program „Prowadź Warsztaty Rękodzieła po Mistrzowsku” to roczna przestrzeń, gdzie Agnieszka Gaczkowska pracuje z osobami, które już prowadzą warsztaty albo dopiero chcą zacząć. Terapeutki, pedagodzy, instruktorki, mamy, które chcą z tego żyć.
Jeśli słuchasz tej rozmowy i rozpoznajesz siebie w Dorocie, zastanów się, czy nie czas wejść do szkoły i zapytać.Sprawdź program →
Najczęstsze pytania o prowadzenie warsztatów rękodzieła dla dzieci
Czy można zarabiać na prowadzeniu warsztatów rękodzieła dla dzieci?
Tak. Dorota Smoleń zaczęła od jednej grupki sześciu dziewczynek w jednej szkole i w ciągu 8 lat zbudowała firmę, która działa w czterech szkołach, Centrum Kultury, prowadzi lotne warsztaty w Krakowie i zatrudnia dwie osoby. To nie był biznesplan: to było olśnienie, za którym poszła. Klucz to dobra robota, która wraca przez polecenia.
Jak zacząć prowadzić warsztaty rękodzieła w szkole lub centrum kultury?
Dorota zaczęła bardzo prosto: poszła do szkoły i zapytała panią dyrektor. Nie miała gotowego programu, nie miała doświadczenia w nauczaniu. Miała pomysł i umiejętność szydełkowania. Szkoły i centra kultury często szukają zajęć dodatkowych. Pierwsza rozmowa to najtrudniejszy krok. Dokładny proces, co powiedzieć, jak się przygotować, co ustalić, opisuje Dorota w swoim ebooku dostępnym w sklepie Oplotki.
Czy prowadzenie warsztatów dla dzieci wymaga specjalnych uprawnień?
Warsztaty dla dzieci różnią się od warsztatów dla dorosłych między innymi w kwestii prawnej. Trzeba mieć odpowiednie zaświadczenia do pracy z dziećmi i mieć świadomość, że jesteś odpowiedzialna za ich bezpieczeństwo. Trzeba też przewidzieć sytuacje, których z dorosłymi nie ma. Dorota omawia wszystkie te kwestie w swoim ebooku.
Czy trzeba mieć wyjątkowy talent do rękodzieła, żeby uczyć innych?
Nie. Dorota Smoleń obserwuje to na dzieciach od 8 lat: dzieci, które łapią szydełkowanie błyskawicznie, i te, które dłubają jeden projekt przez trzy godziny, po kilku miesiącach nie różnią się od siebie. „Talent to grosz, ziarenko: cała reszta to praca.” Ta sama zasada działa dla prowadzących: nie talent cię zatrzymuje, ale niewiara w to, że się da.
Jak zdobyć pierwsze dzieci na warsztaty szydełkowania?
Dorota zaczęła od dzieci ze szkoły swojego syna, czyli od najbliższego kręgu. Potem warsztaty pokazowe, żeby dzieci mogły zobaczyć, co będą robić. Potem sława się roznosiła sama: rodzice pisali do rodziców, szkoły polecały innym szkołom. Najlepszym sposobem na dotarcie do nowych dzieci jest dobra robota z tymi, które już masz.
Czym różnią się warsztaty rękodzieła dla dzieci od tych dla dorosłych?
Dzieci są zaskakująco ambitne i perfekcjonistyczne. Dorota ma uczennice, które histeryzują, gdy ich praca nie wygląda jak u nauczycielki. Dzieci są też zachwycające: rzucają się na „panią od szydełkowania” na szkolnym korytarzu i przytulają. Kwestie bezpieczeństwa, odpowiedzialności prawnej i wyobraźni, co dziecko może zrobić z szydełkiem, są zupełnie inne niż przy dorosłych.
Co to jest „Prowadź Warsztaty Rękodzieła po Mistrzowsku” i czy jest dla mnie?
To roczny program online Agnieszki Gaczkowskiej dla osób, które prowadzą warsztaty rękodzieła zawodowo lub chcą zacząć: instruktorki, terapeutki, nauczycielki, pedagodzy, mamy. Dorota Smoleń jest jego uczestniczką i jednocześnie mentorką w obszarze pracy z dziećmi. Program daje przestrzeń do dyskusji, wymiany doświadczeń i systematycznego rozwijania własnej metodologii, bo czasy i dzieci zmieniają się szybko.
Pełny transkrypt odcinka #322
Transkrypt opracowany na podstawie nagrania. Agnieszka Gaczkowska = AG, Dorota Smoleń = DS.
Intro i przedstawienie: polonistka, mama, szydełkarka
AG: Witam was serdecznie w kolejnym odcinku podcastu Oplotki. Jeżeli jesteś tu nowa: to jest miejsce, gdzie rękodzieło spotyka się z biznesem. Dziś mam gościa: Dorotę Smoleń. Będziemy rozmawiać o prowadzeniu warsztatów rękodzieła, głównie dla dzieci, ale zahaczamy o wiele tematów: pracę twórczą, pracę z drugim człowiekiem, grupową, stacjonarną i online.
Dorotę trochę znam, bo pracujemy razem w formacie Mastermindu. Mam przywilej zaglądać na zaplecze jej biznesu. Wiem, że kieruje się świetnymi zasadami i robi coś, co jest bliskie Oplotki: zaraża pozytywnym bakcylem rękodzieła. I robi też coś, co dla mnie jest pełne podziwu, pracuje z dziećmi. Ja jako mama trójki mam dosyć własnych, więc się nie zabieram za warsztaty dla dzieci. Tym bardziej cenię perspektywę Doroty.
DS: Kim jestem? Matką, żoną, polonistką. Wiele lat temu kończyłam filologię polską. W szkole nigdy nie pracowałam; praca z dziećmi nie była moim wielkim marzeniem. Mam trzech synów, więc tu jestem spełniona. Moi synowie potrafią szydełkować, błagam, moje dzieci nie mogły nie umieć. Ale to nie jest ten zachwyt, który widzę w oczach moich uczennic płci żeńskiej.
Po studiach pracowałam w redakcji Onetu. Potem rodziłam dzieci i pisałam artykuły, książki. No i cały czas szydełkowałam, bo szydełkować nauczyła mnie mama. Szydełko ze mną szło przez całe życie.
Szydełkowy sweterek, kaftan bezpieczeństwa i pierwsze koszyki
DS: Na studiach zrobiłam sobie przepiękny sweterek, który nosił się na każdej imprezie. Potem sukienkę na jego podstawie. A jak miał urodzić się nasze pierwsze dziecko, zrobiłam mu sweterek. No i ten sweterek poszedł prześlicznie, ale jak dziecko się urodziło, okazało się, że wygląda jak kaftan bezpieczeństwa, bo nie miałam pojęcia jak wygląda noworodek. Te rękawy były tak nieproporcjonalne… [śmiech] No, takie przygody z rękodziełem też miałam.
Kiedy mój średni syn był w piątej klasie, wymyśliłam, że będziemy się spotykać z koleżankami z jego klasy i robić coś na szydełku. Dzieci samodzielnie zrobią prezenty dla nauczycieli, koszyczki na szydełku z serduszkami! Pomysł szalony, bo dzieci, które nigdy nie miały szydełka w ręku, miały zrobić koszyczki. Połowa nie miała pojęcia jak się zabrać. I tak odkryłam, że kocham pracować z dziećmi. Patrzenie, jak od etapu „w ogóle płaczę, bo nie trafię szydełkiem do dziurki” dochodzą do „wow, to wychodzi”, i ta duma ze pierwszej szydełkowej bransoletki. To jest coś niesamowitego.
AG: W ogóle jeżeli chodzi o pierwsze kontakty ze mną, to wiele lat temu miałyśmy wspólną znajomą Gosię Strzelecką. Gosia mi pokazała twoje tutoriale na koszyczek. I właśnie wtedy robiłam z moim średnim synem koszyczki na kiermasz wielkanocny. Pierwszy raz miałam sznurki bawełniane w ręku, te kolorowe z Mili. Pastelowe. To było objawienie, że koszyczek robi się tak szybko.
Olśnienie i pierwsze warsztaty w szkole
AG: Jest taki moment, kiedy dojrzewamy do tego, że chcemy zarażać dalej. Jak to było u ciebie? Był taki moment klik, kiedy stwierdziłaś: „Okej, będę uczyć dzieci szydełkowania”?
DS: Ja działam na zasadzie olśnień. Nagle przychodzi, nie wiem skąd, pomysł, że mogłabym zarabiać na tym, że uczę szydełkować. Sześć lat temu przeprowadziliśmy się na wieś. Moje najmłodsze dziecko poszło do pierwszej klasy. Wpadłam na pomysł, żeby uczyć szydełkowania i to w ogóle wpadłam tak gdzieś w lutym, poszłam do szkoły, zapytałam panią dyrektor, ona się zgodziła. Pamiętam te małe grupki, po sześć dziewczynek, i myśmy były wszystkie takie przejęte. Zaczynałyśmy coś nowego.
Potem stopniowo grupy się zwiększały, sława moich warsztatów się roznosiła. Z tej szkoły do drugiej szkoły w gminie, potem Centrum Kultury, potem mama z innej gminy zadzwoniła, że słyszała, że takie super zajęcia, czy bym do ich szkoły mogła przyjeżdżać. Wszystko zaczęło się toczyć trochę samo.
AG: Wiele razy widzę takie równoległości. Jak się opowiada tę historię, to wydaje się oczywiste. Ale w momencie kiedy to się dzieje, wcale nie jest łatwe. Nasze ciało wie, ale wszyscy dookoła mówią „zwariowałaś”. Mnie mówili: „Gdzie tam rzucasz architekturę i będziesz szydełkowania uczyć.” Osobom, które słuchają: jeśli siedzisz gdzieś z takim olśnieniem i w środku czujesz, że coś cię ciągnie, warto temu zaufać.
Gdzie Dorota jest teraz
AG: Teraz mamy się gdzie spotykamy w Mastermindzie, kiedy myślimy już o dalszym rozwoju. Gdzie jesteś teraz, Dorota?
DS: W tej chwili prowadzę zajęcia w czterech szkołach i w Centrum Kultury osobiście. Mam jeszcze dwie szkoły, w których prowadzą zajęcia dziewczyny, którym płacę za prowadzenie. Są też takie lotne warsztaty w kawiarniach w Krakowie, jednorazowe, przy okazji Wielkanocy, Bożego Narodzenia czy innych okazji. No i jestem na tym etapie, że postanowiłam podzielić się doświadczeniami zdobytymi przez 8 lat nauczania dzieci rękodzieła. Napisałam ebook o tym, jak prowadzić warsztaty z dziećmi.
Nie znalazłam na polskim rynku czegoś takiego, co od tej strony pokazywałoby cały biznes warsztatów dla dzieci. Jak docierać do dzieci, jak zebrać grupę, jak się przygotować, co przynieść, co ustalić, z kim i jakie błędy popełniłam. Nikt mi tego nie powiedział, nie pokazał, nie nauczył. Teraz chcę, żeby ktoś inny skorzystał z tej wiedzy.
Ebook, który czyta się jak książkę
AG: Ja miałam już przywilej przeczytać i wiem, że będę wracać. To jest tak napisane, widzisz od razu, że pisze to osoba, która potrafi pisać. Nie do bota, który wypluwa odpowiedź. Pisze do człowieka. Dorota, jak wyglądał ten proces pisania?
DS: To znowu było jakieś olśnienie. Właściwie po każdych zajęciach zdobywam nowe doświadczenia, mam nowe przemyślenia. I myślę sobie: może by to rzeczywiście spisać i podzielić się. Piszę ten ebook już ponad rok na pewno. I nawet jak już wysłałam ci wersję, wzięłam to z powrotem i myślę: „Ale jeszcze to mi się zdarzyło ostatnio i tamto.” Pisanie tego ebooka to taka neverending story.
Pomyślałam nawet, że moim czytelniczkom muszę zaproponować newsletter, w którym będę uzupełniała na bieżąco, takie erraty, updatey, posłowia. Bo cały czas dzieje się coś nowego.
Chciałam też, żeby to nie była story o moim życiu i twórczości, tylko żeby był konkret. Planujesz warsztaty, otwierasz tę książkę i po kolei, punkt po punkcie, widzisz jak te warsztaty poprowadzić, żeby było sensownie, atrakcyjnie, interesująco i żeby ci się to jeszcze opłacało.
AG: Ja w Oplotki od dawna mamy kurs dla prowadzących warsztaty rękodzieła. Funkcjonuje bardziej jako przystań dla osób, które siedzą w tej branży. Czy wykorzystują rękodzieło jako narzędzie w pracy terapeutycznej, coachingowej, psychologicznej, nauczycielskiej. Kiedy Dorotę poznałam, pomyślałam: „Na złotej tacy spada osoba, która jest specjalistką w takim fragmencie, w którym ja świadomie powiedziałam: nie da się być specjalistą we wszystkim.” Uczenie dzieci to tak szeroki, odpowiedzialny temat, i mam teraz kogoś, kto może zaopiekować nasze kursantki z tej perspektywy.
Co zaskoczyło Dorotę: zachwyt i perfekcjonizm
AG: Dorota, mam jedno pytanie, które mnie nurtuje. Czy była sytuacja, która cię zaskoczyła w uczeniu dzieci rękodzieła? Zwłaszcza teraz, te dzieci są jakie są, trochę inne niż my byliśmy.
DS: Mam troje dzieci, więc czym dzieci mogą mnie zaskoczyć? Okazuje się, że naprawdę niesamowitymi rzeczami.
Na przykład jestem ogromnie zaskoczona, że te dzieci, zupełnie dla mnie obce, traktują mnie z takim zachwytem. Jak idę szkolnym korytarzem, rzucają się na mnie: „Pani od szydełkowania!” Obejmują w pasie, przytulają. Raz szukałam czegoś w samochodzie i kątem oka widzę, że jakiś skrzat podchodzi, wysuwam się, a to moja uczennica. „Pani Dorotko! Pani od szydełkowania!” Moje dziecko mówi: „Mamo, wszędzie są te twoje uczennice.”
Ale jest też coś mniej przyjemnego: dzieci są potwornie ambitne. Mam takie kilka dziewczynek, które jeżeli ich praca nie wygląda tak doskonale jak moja, to w ogóle nie będą tego robić. Dziecko zaczynało mi histerycznie płakać na zajęciach, bo „to nie wychodzi”. Tłumaczę: „Ja szydełkuję 40 lat. Jak zrobisz tyle razy tę jedną ośmiorniczkę co ja, to też ci wyjdzie.” Ta pierwsza ma być identyczna, identyczny odcień włóczki, identyczny układ oczek. To były chwile, kiedy byłam rzeczywiście zestresowana, bo nie bardzo wiedziałam co mogę zrobić.
Rękodzieło jako wehikuł: nie tylko łańcuszki i słupki
AG: Dziękuję ci, że o tym mówisz, bo myślę, że rękodzieło już od dawna nie jest tylko o technikach. Ono jest wehikułem do dużo głębszych treści, dużo większych wartości. Eksploruję mocno gdzieś ten rozwój osobisty dla kobiet, empowerment biznesowy, to, że przez rękodzieło możemy budzić się do przedsiębiorczości, mieć własne pieniądze, mieć coraz większy wpływ. Poprzez warsztaty rękodzieła mamy ogromny wpływ na dzieci.
Śmiem twierdzić, Dorota, że wychowujesz kolejne pokolenie dziewczyn zainspirowanych panią od szydełkowania. Osób, które chcą być takie jak ty.
DS: Widzę jak fantastycznie buduje się wspólnota na tych zajęciach. W centrum kultury przychodzą dzieci z różnych szkół, z różnych miejsc, które wcześniej się nie znały. Miałam fantastyczną grupę, która sobie robiła terapię przedszkolną, bo zagadały się dziewczynki, że chodziły do tego samego przedszkola i tam była jakaś koszmarna pani. I one tą traumę z siebie wyrzucały. Czułam się jak na spotkaniu grupy terapeutycznej.
Miałam też przyjemność prowadzić warsztaty w kole gospodyń dla mam i córek. Zamysł był taki, że przyszły dziewczynki, które chodziły do mnie na zajęcia i przyprowadziły mamy. I teraz one były tymi, które uczyły mamy. Odwrócony mentoring! Jak te mamy nie mogły zakumać, złościły się, a ta córka mówiła: „Mamo, spokojnie, dasz radę.” I słyszałam echa tego, co ja mówiłam do tych dziewczynek. Te warsztaty: kapitalne. Widać było, jak bardzo te dziewczynki potrzebują takich zajęć z mamami, żeby ta mama była tylko dla niej.
Talent to grosz: reszta to praca
AG: Dorota, jest coś, co czujesz, że powinno wybrzmiało na koniec?
DS: Chciałam powiedzieć coś o talencie do rękodzieła. Bo często słyszę: „Och, pani to ma talent!” Otóż nie. Talent do rękodzieła, szydełkowania, to naprawdę grosz i ziarenko. Cała reszta to praca.
Widzę to na przykładzie tych dzieci. Jedne są bardzo rozwinięte manualnie, inne kompletnie nie. Jednym nauka idzie błyskawicznie, projekty jeden za drugim. Inne dłubią jeden projekt przez trzy godziny. Ale jeżeli te drugie się nie zniechęcą, po kilku miesiącach nie ma różnicy. Nie ma różnicy między tymi, które łapią błyskawicznie, a tymi, którym to przychodzi trudniej.
Więc teraz jak słyszę: „Ja już, mnie się nie da nauczyć”, mówię: „Potrzymaj mi herbatkę.” Ja wiem jak to robić. Ja cię nauczę. Naprawdę ludzie wytrwali są w stanie wiele osiągnąć. To morał do całego życia: wytrwałość, bądźmy wytrwałe.
AG: To też morał biznesowy. Ktoś kiedyś nam powiedział, że nie nadajemy się do pieniędzy, do cyfr, do biznesu, do prowadzenia własnej firmy, i my niestety w to uwierzyłyśmy. To nie jest kwestia talentu. To kwestia konkretnej pracy, konkretnego działania i niepoddawania się.
Dorota, wielkie dzięki za dzisiaj. Słyszymy się też w kolejnych odsłonach mastermindowych. Działam pod Krakowem i w Krakowie, w gminie Michałowice, stacjonarnie. Najłatwiej złapać mnie na Facebooku: Dorota Smoleń. A ebook jest w sklepie Oplotki.
Powiązane treści
- Prowadź Warsztaty Rękodzieła po Mistrzowsku: kurs online
- Ebook Doroty Smoleń: jak prowadzić warsztaty szydełkowania i rękodzieła dla dzieci
- Podcast Oplotki #325: Jak Akademia Rękodzielnika zmieniła Agę Zielonkę Miturę
- Akademia Rękodzielnika OPLOTKI
- Newsletter Oplotki
Zostań z nami
Jeśli myślisz o prowadzeniu warsztatów i nie wiesz od czego zacząć, zacznij od newslettera. Tam dowiesz się o kursach, odcinkach i wydarzeniach Oplotki jako pierwsza.
Program dla prowadzących warsztaty

