
Dlaczego część kobiet boi się powiedzieć: „To jest mój zawód”?
Dlaczego tak trudno nam powiedzieć „to jest mój zawód, to moja praca”? Myślę, że dlatego, że rękodzieło przez lata było traktowane jak coś miłego, coś dodatkowego, coś kobiecego. A praca kobiet przez pokolenia nie była nawet nazywana pracą.
Kiedy cofniemy się do czasów PRL-u, prawie każda kobieta, a często też mężczyzna, potrafili w rękodzieło. Bo nic nie było. Trzeba było uszyć sukienkę na wyjątkową okazję, wydziergać obrus, bo tego też nigdzie nie można było kupić. To nie było hobby. To była konieczność. Kompetencja. Praca. Tylko nikt tego tak nie nazywał.
Dzisiaj proponuję, żebyśmy to zmieniły. Jeżeli my tego nie zrobimy, nie zrobi za nas tego nikt.
W skrócie
- Trudność z mówieniem „to jest mój zawód” ma głębokie korzenie: praca kobiet przez pokolenia nie była nazywana pracą. Niewidzialna praca w domu nie była doceniana ani traktowana poważnie.
- Rękodzieło w PRL-u było koniecznością, nie hobby. Kompetencją, nie przyjemnością uboczną. Zmiana tego postrzegania to zadanie naszego pokolenia.
- Kiedy mówisz „to jest mój zawód”, mówisz też: mam kompetencje, mam standard, mam stawki, mam wymagania. To zmienia dynamikę całkowicie.
- Nie jesteś „panią od makramy”. Jesteś edukatorką, projektantką doświadczeń, projektantką transformacji, liderką analogowych skilli.
- Zawód ma konstrukcję, strukturę, ramy. Hobby ma nastrój, vibe, przyjemność. Jedno nie wyklucza drugiego, ale warto wiedzieć, czym jest to, co robisz.
- Jeżeli my nie zaczniemy nazywać rękodzieła pracą, firmą, biznesem, nie zrobi tego za nas nikt.
Dla kogo jest ten odcinek
Dla każdej, która na pytanie „czym się zajmujesz?” odpowiada „ach, to takie hobby…” i natychmiast czuje potrzebę przeprosić za to, że zarabia. Dla tych, które wyceniają nisko, bo gdzieś w środku nie czują się „prawdziwą” właścicielką firmy. I dla tych, które przeczuwają, że to nie jest tylko ich osobisty problem, ale coś większego, głębiej zakorzenionego w historii kobiecej pracy.
O czym rozmawiamy
0:00 : Tytuł: „Dlaczego wiele kobiet woli powiedzieć pasja, hobby zamiast: to jest mój zawód, to moja praca?”
0:13 : Powitanie, seria Q&A, biblioteka
0:46 : Pytanie i odpowiedź: dlaczego tak trudno nam to powiedzieć
0:57 : Rękodzieło przez lata traktowane jako kobiece hobby; praca kobiet nie była nazywana pracą
1:25 : PRL: prawie każda kobieta potrafiła w rękodzieło, bo nic nie było
1:51 : Dlaczego dziś myślimy o tym jak o hobby, a nie o pracy
2:17 : Co się zmienia, gdy mówisz „to jest mój zawód”: kompetencje, standard, stawki, wymagania
2:39 : Nie jesteś panią od makramy: edukatorka, projektantka doświadczeń, liderka analogowych skilli
3:02 : Zawód ma konstrukcję i ramy; hobby ma nastrój i vibe
3:23 : Analogowe skille wymagające cyfrowej strategii; po nitce do kłębka od hobby do zawodu
3:47 : Analogia: babcia i niewidzialna praca domowa; nasze pokolenie zmienia tę narrację
4:34 : Propozycja: zacznijmy nazywać rękodzieło pracą, firmą, biznesem
5:02 : Jeżeli my tego nie zrobimy, nie zrobi za nas tego nikt
5:10 : Outro: biblioteka, zaproszenie do dzielenia, agnieszka@oplotki.pl
Najważniejsze cytaty
„Praca kobiet nie była nazywana pracą.”Agnieszka Gaczkowska
„Nie jesteś już panią od makramy. Jesteś edukatorką, która uczy podczas warsztatów danej techniki i doświadczenia. Jesteś projektantką doświadczeń, projektantką transformacji, projektantką procesów edukacyjnych.”Agnieszka Gaczkowska
„Zawód ma konstrukcję, ma strukturę, ma konkretne ramy, a hobby ma nastrój, ma vibe, ma przyjemność.”Agnieszka Gaczkowska
„Jeżeli my tego nie zrobimy, nie zrobi za nas tego nikt.”Agnieszka Gaczkowska
„To my dbamy o to, aby oblicze branży handmade zmieniało się z roku na rok. Nikt tego za nas nie zrobi. Potrzeba nas dużo więcej.”Agnieszka Gaczkowska
„Coś, co często zaczyna się od hobby, ma wielki potencjał, aby stać się zawodem, aby stać się pracą. Ale to my potrzebujemy wykonać tę wewnętrzną pracę, aby tak to dla siebie nazwać.”Agnieszka Gaczkowska
Co warto zapamiętać
- Problem z nazywaniem rękodzieła pracą nie jest Twoją osobistą słabością. To dziedzictwo pokoleń, w których kobieca praca nie była doceniana ani nazywana po imieniu. Rozumienie tego kontekstu nie jest wymówką, ale punktem wyjścia do zmiany.
- Słowo „zawód” zmienia wszystko. Kiedy mówisz „to jest mój zawód”, uruchamiasz inny rodzaj myślenia o sobie: o standardzie, kompetencjach, wymaganiach, cenie. Hobby wybiera się według nastroju. Zawód buduje się według strategii.
- Nie jesteś „panią od makramy”. Jesteś edukatorką, projektantką doświadczeń, liderką analogowych skilli w świecie zdominowanym przez cyfrę. Twoja praca ma nazwę i wartość. Czas ją tak przedstawiać.
- Niewidzialna praca domowa babci nie była nazywana pracą. Nasze pokolenie się zbuntowało i dobrze. Teraz czas na kolejny krok: zbuntować się też na niewidzialność naszej twórczej pracy i zacząć mówić o niej głośno.
- Oblicze branży handmade zmienia się tylko wtedy, gdy my, osoby w tej branży, zaczniemy mówić o niej poważnie. Klienci uczą się wartości naszej pracy przez to, jak my sami o niej mówimy. Język jest pierwszym krokiem.
Zawiłość
Kiedy ostatnio ktoś spytał Cię, czym się zajmujesz, jak opisałaś swoją pracę? I jak się z tym poczułaś po tym, jak odpowiedziałaś?
Jednym słowem
Twoja babcia uszyła sukienkę, bo nic nie było i nikt jej tego nie policzył. Ty prowadzisz warsztaty, bo to Twój zawód. Czas to powiedzieć głośno, bo dopóki nie nazwiesz tego pracą, inni też nie będą.
Posłuchaj odcinka
Pełny transkrypt odcinka #25
0:00 Tytuł odcinka
Dlaczego wiele kobiet woli powiedzieć pasja, hobby? Dlaczego ma trudność powiedzieć: to jest mój zawód, to moja praca?
0:13 Wprowadzenie
Dziś o rękodziele. Z tej strony Agnieszka Gaczkowska, a ty słuchasz podcastu Handmade, hobby czy biznes, czyli o rękodziele, rzemiośle w pytaniach i odpowiedziach. Audycja to okruchy większej całości, czyli biblioteki, do której link znajdziesz w opisie. A sam podcast to taka trochę niekończąca się sesja Q&A. W tej audycji odpowiadam na pytania klientek OPLOTKI, które najczęściej trafiają do mnie drogą mailową na agnieszka@oplotki.pl.
0:46 Pytanie i odpowiedź: kobiece korzenie tej trudności
Więc dzisiaj to pytanie: dlaczego tak trudno powiedzieć nam, to jest mój zawód, to moja praca?
I myślę, że to dlatego, że rękodzieło przez lata było traktowane jak coś miłego, jak coś dodatkowego, jak coś kobiecego. Praca kobiet nie była nazywana pracą. Ta niewidzialna praca w domu nie była nawet doceniana, nie była nazywana pracą. Dopiero od niewielu lat słyszymy i chyba walczymy trochę o to, aby uznać niewidzialną pracę, którą wykonywałyśmy przez pokolenia.
Ale kiedy cofniemy się do czasów PRL-u, może w twoim bliskim otoczeniu jakaś babcia, ciocia, która opowiada jak tu kiedyś nic nie było i trzeba było uszyć sweterk, sukienkę na wyjątkowe okazje albo wydziergać obrus, bo tego też nie było nigdzie. Prawie każda kobieta, i często też mężczyzna, potrafili w rękodzieło.
1:51 Dlaczego dziś rękodzieło to „tylko hobby”
Dlaczego więc w dzisiejszych czasach często myśli się o rękodziele jak o hobby? A no dlatego, że często było czymś kobiecym, a kobieca praca często nie była nawet nazywana pracą. I wiem, wiem, może to kontrowersyjne, ale gdy dłużej się nad tym zastanowisz, sprawdź, czy przypadkiem nie ma tam ziarna prawdy również dla Ciebie.
2:17 Co się zmienia, kiedy mówisz: to jest mój zawód
Kiedy mówisz: to jest mój zawód, to jest moja praca, to robię, aby zarabiać na rachunki, na chleb i kto wie, może nawet na masełko. Mówisz też: mam kompetencje, mam pewien standard, mam stawki, ceny, mam wymagania. To zmienia dynamikę. Nie jesteś już panią od makramy. Jesteś edukatorką, która uczy podczas warsztatów danej techniki i doświadczenia. Jesteś projektantką doświadczeń, projektantką transformacji, projektantką procesów edukacyjnych. Jesteś liderką analogowych skilli w dobie wszechobecnej cyfryzacji.
To wymaga odwagi, ale daje też pewien spokój na głębokim poziomie tożsamości, bo zawód ma konstrukcję, ma strukturę, ma konkretne ramy, a hobby ma nastrój, ma vibe, ma przyjemność.
3:23 Po nitce do kłębka: od hobby do zawodu
Pomyśl o tym jak o analogowych skillach, które wymagają cyfrowej strategii. Trochę po nitce do kłębka, od hobby do biznesu. Coś, co często zaczyna się od hobby, ma wielki potencjał, aby stać się zawodem, aby stać się pracą. Ale to my potrzebujemy wykonać tę wewnętrzną pracę, aby tak to dla siebie nazwać.
3:47 Analogia: babcia i niewidzialna praca
Pomyśl o tym. Może twoja babcia, kiedy krzątała się po domu i ogarniała pranie, sprzątanie, podsuwanie obiadu pod nos dziadka, ogarnianie wnuków, pomaganie swoim dzieciom w ich wychowaniu i wykonywała niekończącą się listę zadań tak zwanych domowych, nie nazywała tego pracą. My, nasze pokolenie, z dumą mówimy o podziale obowiązków, o tym, że mamy dosyć wykonywania niewidzialnej pracy, za którą nikt nam nie płaci. Trochę obraziłyśmy się na to domowe krzątanie i chyba dobrze. Ale z drugiej strony, kiedy to robimy, dumnie nazywamy to pracą w domu, drugim etatem, tym domowym etatem.
Ja proponuję, abyśmy dokładnie w ten sam sposób podchodziły do rękodzieła. Owszem, to coś przyjemnego, owszem, to nasze hobby, ale zacznijmy nazywać to również pracą, firmą, biznesem, działaniami płatnymi, czymś, co ma strukturę, cenę, standard, kompetencje, pewne wymagania.
5:02 Jeżeli my tego nie zrobimy…
Jeżeli my tego nie zrobimy, nie zrobi za nas tego nikt.
5:10 Outro
Daj znać, co myślisz, co czujesz, czy coś się w Tobie odzywa, budzi, buntuje. Dalszy ciąg tej dyskusji oczywiście w bibliotece. Znajdziesz do niej link w opisie. Jeżeli coś zarezonowało, coś zagrało, to będziesz wiedziała, komu wysłać ten odcinek, z kim podzielić się tą rozkminą. Niech będzie nas jak najwięcej. To my dbamy o to, aby oblicze branży handmade zmieniało się z roku na rok. Nikt tego za nas nie zrobi. Potrzeba nas dużo więcej.
Pamiętaj, że w tej audycji odpowiadam na pytania, głównie klientek, bo jednak z nimi jestem w najbliższym kontakcie mailowym. Natomiast zapraszam też Ciebie. Czemu by nie odpowiedzieć na Twoje pytanie, nawet jeżeli jeszcze Cię nie znam. Może dzięki tej komunikacji poznamy się bliżej. Jeżeli w Twojej głowie jakaś rozkmina albo w sercu jakieś pytanie, napisz do mnie na agnieszka@oplotki.pl. Może uda mi się odpowiedzieć na to pytanie tutaj w tej mikroaudycji, w kolejnym mikroodcinku tego podcastu. A tymczasem do usłyszenia w kolejnym odcinku.
FAQ: najczęstsze pytania
Dlaczego rękodzielniczki mają trudność z mówieniem „to jest mój zawód”?
To nie jest osobista słabość, ale dziedzictwo pokoleń. Praca kobiet przez wieki nie była nazywana pracą. Niewidzialna praca w domu, opieka, rękodzieło, wszystko to było traktowane jak naturalna „kobiecość”, nie jak kompetencja zawodowa. Rękodzieło zostało wrzucone do tej samej szuflady. Nazywanie go pracą wymaga wyjścia poza ten schemat.
Czym różni się „pani od makramy” od „edukatorki warsztatowej”?
Przede wszystkim sposobem myślenia o sobie. Pani od makramy działa reaktywnie: ktoś chce, więc prowadzi. Edukatorka projektuje: określa efekt, tworzy strukturę, buduje produkt edukacyjny. Ma kompetencje, stawki, wymagania. Identyczna umiejętność techniczna, ale zupełnie inny poziom tożsamości i profesjonalizmu.
Czy muszę wybrać: hobby albo zawód?
Nie. Agnieszka mówi wprost: owszem, to coś przyjemnego, owszem, to hobby. Ale warto też nazywać to pracą, firmą, biznesem. Hobby i zawód mogą współistnieć. Kluczowe jest to, żeby świadomie decydować, która część Twojej twórczości jest zawodem, a która pozostaje świętym obszarem wylogowania.
Co to są „analogowe skille” i dlaczego wymagają cyfrowej strategii?
Analogowe skille to wszystkie umiejętności manualne: tkanie, szydełkowanie, szycie, ceramika, introligatorstwo. W dobie cyfryzacji te umiejętności są coraz rzadsze i coraz cenniejsze. Ale żeby dotrzeć do klientów, zaistnieć na rynku i zbudować trwały biznes, potrzebna jest cyfrowa strategia: social media, SEO, oferta online, komunikacja marki. Stąd: analogowe skille wymagają cyfrowej strategii.
Jak zacząć mówić o swoim rękodziele jako o zawodzie?
Od wewnętrznej decyzji. Język idzie za myśleniem. Agnieszka proponuje konkretny krok: zacznij nazywać to, co robisz, pracą, firmą, biznesem w codziennych rozmowach. Nie przepraszaj za cenę. Nie umniejszaj umiejętności. Kiedy ktoś pyta, czym się zajmujesz, powiedz: prowadzę warsztaty rękodzielnicze. Jestem edukatorką. To jest mój zawód.
Powiązane treści
- Odcinek #23: Kim stajesz się, gdy budujesz zawód z hobby?: o zmianie tożsamości rękodzielniczki w właścicielkę mikroinstytucji edukacyjnej
- Odcinek #21: Czy każda twórczyni powinna iść w biznes?: o tym, że profesjonalizacja to świadomy wybór, nie obowiązek
- Odcinek #17: Czy niskie ceny naprawdę pomagają klientkom?: o tym, że wycena wynika z tożsamości zawodowej
- Odcinek #18: Czy każdy może prowadzić warsztaty rękodzielnicze?: o kompetencjach, które odróżniają hobbystkę od edukatorki
- Wszystkie odcinki serii HANDMADE BIZ w Pytaniach i Odpowiedziach
- BIBLIOTEKA biz treści dla przedsiębiorczych właścicielek marek handmade
Coś się w Tobie odzywa, budzi, buntuje? Napisz: agnieszka@oplotki.pl. Może właśnie Twoje pytanie stanie się tematem kolejnego odcinka.
O autorce
Jestem Agnieszka Gaczkowska, twórczyni OPLOTKI i autorka tego podcastu. Zaczynałam jako architekt, potem depresja poporodowa zmieniła wszystko i w szydełku znalazłam nowy początek. Dziś prowadzę biznes, który łączy rękodzieło z solidną strategią: przez mastermind dla właścicielek firm handmade, Akademię Rękodzielnika i społeczność, która traktuje handmade poważnie. Mówiłam też o tożsamości twórczej i biznesie na scenie TEDx Warsaw Women.

