• Link to Facebook
  • Link to Instagram
  • Link to Instagram
  • Link to Youtube
  • Link to Pinterest
  • Link to Mail
  • Link to TikTok
  • Link to LinkedIn
  • Koszyk
  • Moje konto
  • Shopping Cart Shopping Cart
    0Shopping Cart
Oplotki
  • Sklep
    • Rękodzieło
      • Punch Needle
      • Makrama
      • Szydełko
      • Druty
      • Tkanie
      • Haft
      • Szycie
      • Stacjonarne warsztaty rękodzieła
      • Boxy produktowe
      • Vouchery prezentowe
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
    • Biznes Handmade
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Handmade Biz Summit
      • Kursy dla Biznesu Handmade
      • Ebooki, książki, webinary
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
    • Biznes
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Kursy dla biznesu
      • Biznesowe wydarzenia stacjonarne
      • Handmade Biz Summit
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
  • Książka
  • PODCAST
  • Warsztaty
  • Dla firm
  • HandmadeBIZsummit
  • Biblioteka
  • Mastermind
  • O nas
    • Kontakt
    • Newsleeter i FREE treści
    • Wynajem pracowni na warsztaty Poznań | Pracownia Oplotki
    • Agnieszka Gaczkowska
    • BLOG OPLOTKI
    • Stowarzyszenie
    • Zespół
    • Aktualne promo
    • Program Afiliacyjny
    • Dla mediów
    • Social Media OPLOTKI
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu

Podcast Oplotki | Odcinek #332 | Czas: ~52 min | Kategoria: Biznes handmade,

Są takie rozmowy, których nie można zaplanować. Można je tylko mieć, kiedy naprzeciwko siedzą osoby, których drogę obserwujesz od samego początku. Dokładnie tak było z Radką i Olą z Frozen Keys, marki szydełkowych torebek premium, o której mogę powiedzieć, że widziałam jej narodziny. Nieśmiałe wyjście do świata, pierwsze eventy, pierwsze kopertówki i ten moment, kiedy okazało się, że rękodzieło może wyglądać jak luksus.

W tej rozmowie rozmawiamy o tym, co naprawdę dzieje się za kulisami marki handmade. O wtorkach z szydełkiem przed pandemią, o torebce ślubnej, która zmieniła wszystko, o dołkach, które się zdarzają, i o tym, dlaczego „możesz inaczej” to nie tylko hasło, ale cały sposób myślenia o biznesie i życiu.

I tak po prostu: to jest ta rozmowa, którą warto podsłuchać, zanim zdecydujesz, że to co planujesz jest zbyt trudne, albo że inni są w zupełnie innym miejscu niż ty.

W skrócie

  • Frozen Keys to marka szydełkowych torebek premium prowadzona przez dwie przyjaciółki: Radkę i Olę, które poznały się w korporacji i razem zaczęły dziergać przed pandemią.
  • Pierwszy produkt, który zmienił kierunek marki, to biała ślubna kopertówka z ręcznie robionymi kwiatami, stworzona dla koleżanki. Dziś to linia „Flora”.
  • Podział ról w duecie: Ola odpowiada za wizję i trendy, Radka za wykonanie i warsztat szydełkowy.
  • Budowanie biznesu rękodzielniczego to permanentna nauka i testowanie, nie jednorazowe kliknięcie. Kolory, wzory, eventy, social media, zdjęcia, sklep, a do tego dzierganie.
  • Definicja sukcesu: pracować na swoje marzenie, a nie na cudze. Obydwie są nadal na etatach, ale do tego dążą.
  • Kluczowa lekcja: nie chować się z produktem na kanapie. Zderzać go ze światem, z klientką, z ulicą. Nawet zanim wszystko jest gotowe.
  • Hasło marki: „Możesz inaczej”. Można kupić torebkę powoli, nosić ją codziennie i wiedzieć, że zostanie z tobą przez 10 sezonów.

Dla kogo jest ten odcinek

Dla każdej, która marzy o własnej marce handmade i zastanawia się, czy w ogóle ma to sens. Dla tych, które prowadzą biznes solo i tęsknią za kimś, z kim mogłyby przegadać trudny moment. Dla tych, które obserwują innych i myślą, że im to przyszło łatwo. I dla tych, które mają partnerkę do biznesu i zastanawiają się, jak sprawić, żeby to działało bez wchodzenia sobie w drogę.

Ale też dla każdej, która nigdy nie wziąłaby do ręki szydełka, a chce zrozumieć, na czym polega prawdziwy luksus i dlaczego „możesz inaczej” to nie slogan, tylko naprawdę inny sposób na życie.

O czym rozmawiamy

  • 0:00Agnieszka przedstawia Radkę i Olę z Frozen Keys oraz opowiada, skąd zna tę markę
  • 2:00Wtorki przed pandemią: jak Radka uczyła Olę szydełkować i co z tego wynikło
  • 5:00Torebka ślubna dla Moniki i narodziny pierwszego prawdziwego produktu Frozen Keys
  • 8:30Ewolucja od bazowych kopertówek do produktów premium: rękodzieło, które może wyglądać jak luksus
  • 12:00Pierwsze eventy, pierwszy stres i wielka konferencja kobieca, gdzie Agnieszka wybrała swoją torebkę
  • 14:30Jak powstają nowe produkty w Frozen Keys: Ola wymyśla, Radka dziergaje
  • 19:00Testowanie kolorów, zderzenie z klientką i biznesowe cierpliwość
  • 22:00Prototypowanie i ile to naprawdę zajmuje, zanim coś stanie się produktem
  • 23:00Co to znaczy sukces w handmade i jak zmienia się ta definicja w czasie
  • 28:00″Pracować na swoje marzenie, a nie na cudze”: o decyzji bycia na swoim
  • 30:00Hasło roku: działanie, podsumowania w Oplotki i celebrowanie małych kroków
  • 35:00Perfekcjonizm, internet i komentarze, których nie zapomina się latami
  • 39:00List do siebie sprzed lat: co byś sobie powiedziała startując
  • 42:00Co teraz macie w marce, czego nie było na początku i czego nie widać z zewnątrz
  • 46:00O Handmade Business Summit: piąta edycja we wrześniu 2026
  • 48:00Hasło „Możesz inaczej” jako cała kwintesencja Frozen Keys

Najważniejsze cytaty

„To jest ciężki kawałek chleba. Nie będziemy owijać w bawełnę i różem oraz brokatem wszystkiego obsypywać. To nie jest łatwa droga.”Radka, Frozen Keys

„Chciałyśmy pokazać, że rękodzieło może być ten poziom wyżej. Że to może być produkt luksusowy, który wygląda luksusowo nie tylko przez pracę włożoną, ale przez estetykę i artystyczne wrażenie.”Radka, Frozen Keys

„Ten biznes to jest permanentna nauka. Codziennie czegoś się uczymy i ten każdy krok, nawet mały kroczek, jest ważny.”Ola, Frozen Keys

„Na szczęście jesteśmy dwie i często zdarza się tak, że jak jedna z nas ma ten dołek, to druga akurat jest na tendencji zwyżkowej. I to się fajnie uzupełnia.”Ola, Frozen Keys

„Pracujemy na swoje marzenia, a nie na czyjeś. To jest chyba dla nas najważniejsze. To jest ta myśl przewodnia.”Ola, Frozen Keys

„Rób tak jak robisz, ale rób. Po prostu to działanie dało ci te efekty.”Agnieszka Gaczkowska

„Możesz inaczej kupić torebkę. Możesz ją kupić powoli. Ona nie jest na tą najbliższą imprezę. Może być, ale możesz ją kupić sobie powoli. Wiesz, że została zrobiona powoli.”Ola, Frozen Keys

Co warto zapamiętać

  • Biznes rękodzielniczy zaczyna się od pasji, ale wymaga o wiele więcej niż sama technika tworzenia. Marketingowiec, web developer, social media manager, fotografka, PR-owiec. Wszystko naraz, od samego początku.
  • Działanie w duecie ma swoje wyzwania, ale ma też coś, czego nie da się zastąpić: ktoś podnosi, kiedy ty masz dołek. Jeżeli prowadzisz biznes solo, znajdź swój odpowiednik Oli i Radki w mastermindzie, kręgu wsparcia albo w Akademii Rękodzielnika / BIBLIOTECE.
  • Testowanie, cierpliwość i gotowość do zmiany to nie słabość, to podstawa. Kolory, wzory, produkty, które się chowają „pod łóżko” po pierwszym sezonie, są częścią drogi, nie porażką.
  • Sukces w handmade nie ma jednej definicji, ale ma wspólny mianownik: robisz to dla siebie, nie dla kogoś. I uczysz się celebrować małe rzeczy, zamiast czekać na wielki przełom.
  • Perfekcja jest wrogiem działania. Lepiej wyjść ze swoim produktem i zderzać go z klientką, niż siedzieć z nim na kanapie i czekać, aż będzie gotowy idealnie.

Zawiłość

Kiedy ostatni raz dałaś sobie pozwolenie na to, żeby coś trwało? Nie kliknięcie i od razu paczka pod drzwiami, ale prawdziwe, powolne dojrzewanie czegoś, co robisz własnymi rękami i chcesz, żeby miało sens za dziesięć lat?

Jednym słowem

Biznes Radki i Oli jest jak ich torebki: z zewnątrz gotowy i piękny, ale za każdym szwem kryją się godziny próbowania, prucia i zaczynania od nowa. I właśnie dlatego wytrzymuje.

Jedno, co zabierasz z tej rozmowy: bój się i działaj. Wychodź ze swoim produktem do świata, zanim poczujesz się w pełni gotowa. Gotowość przychodzi w drodze, nie przed nią.

Posłuchaj odcinka

Pełny transkrypt

Zanim powstała marka: wtorki, pandemia i pomysł na kanapie

Agnieszka: Witam cię bardzo serdecznie w kolejnym odcinku podcastu Oplotki, czyli audycji, gdzie biznes i rękodzieło spotykają się w kreatywnym splocie działalności prowadzonej przez kobiety. Jeżeli jesteś kobietą, której blisko do rękodzieła i myślisz o swojej działalności lub ją prowadzisz, to ten odcinek jest dla ciebie. Dzisiaj przebieram nóżkami, bo będę rozmawiać z Radką i z Olą z Frozen Keys, marki, której miałam wielki, wielki przywilej przyglądania się od momentu praktycznie takich narodzin. Miałam ten przywilej oglądać ten moment, kiedy ta marka zaczęła wychodzić coraz mocniej do świata i mocno trzymam kciuki, bo przepięknie się rozwija. Słuchajcie, będziemy rozmawiać o biznesie, działalności, sprzedaży produktów rękodzielniczych, szydełkowych, ale takich premium, torebek bardzo modnych. Dziewczyny, witam was bardzo serdecznie.

Ola i Radka: Hej, dzień dobry.

Radka: Jak to się zaczęło? Nawet ostatnio wrzuciłyśmy taką rolkę trochę o tym. Jak uczyłam Olę szydełkować, to było krótko przed pandemią, dosłownie dwa czy trzy tygodnie przed. My z Olą znamy się bardzo długo. Pracowałyśmy razem przez wiele, wiele lat w korporacji. I tak się zaprzyjaźniłyśmy, i w końcu od słowa do słowa: ty, a pokaż jak co ty tam dziergasz i jak to się dzierga. I tak od tego się zaczęło.

Radka: No i pandemia nam te plany trochę pokrzyżowała. Doszłyśmy nawet do tego, że wtorek to jest nauka dziergania. Łączyłyśmy się na Teamsach czy cokolwiek to było, i uczyłam Olę online. Odwracałam laptopa tak, żeby Ola widziała moje ręce ze swojego punktu widzenia. No i Ola tak się wciągnęła, że gdzieś na Oli kanapie ten pomysł się narodził w końcu. Kurczę, a może zrobić z tego jakiś biznes? A może, może my też możemy?

Ola: Takim czynnikiem, który nas zmobilizował, bo ten pomysł na biznes przyszedł trochę później, był pomysł na produkt. Bardzo chciałyśmy torebkę. I pojawiła się propozycja, żebyśmy zrobiły torebkę na ślub naszej koleżanki. I tutaj wymyśliłyśmy koncepcję tej naszej kopertówki. Dziś mówimy, że to jest Diana. Ale pierwsza była Flora, bo to była biała ślubna torebka, kopertówka, która ma naszyte, ręcznie robione kwiaty. I to też był taki fajny pomysł: piękne, może dalej to rozwijajmy jako swój wymarzony biznes.

Ola: Szydełko naprawdę uspokaja. Było życie takie w biegu: bieganie za pracą, korporacją, fitnessem, a ja trochę zazdrościłam Radce, że ona tak potrafi sobie usiąść i po prostu posiedzieć z tym szydełkiem. Więc tutaj też niesamowite połączenie rękodzieła, rzemiosła z tym pomysłem, który się później narodził.

Narodziny Frozen Keys

Radka: Myśmy wyruszyły w tę podróż bardzo standardowo, z takim asortymentem, który teraz zupełnie nam nie wpasowuje się w to, co chcemy robić. Ale to była ogromna chęć robienia tego biznesu, próby wejścia w ogóle w ten rynek, zobaczenia, czy my umiemy, czy to w ogóle się jakoś powiedzie. Ta torebka to była taka ekscytacja.

Radka: Pamiętam te nasze przepychanki z różnymi odcieniami bieli kordonka. Bo jest sznurek użyty w tej kopertówce, jest użyty kordonek jako baza i kwiaty. I jak myśmy chciały a tu mniejsze, tu większe i tak dalej, zaczęłyśmy łączyć kordonki z różnych firm, no to ta biel się w ogóle nie spinała. I to w takim świetle wynosimy na dwór, a tu każdy kwiat jest inny. Więc pamiętam, że to było odkrycie, ile jest odcieni bieli. Niestety dość bolesne, bo kolejne paczki przychodziły.

Radka: Myśmy właśnie chciały, żeby za tym poszła ta moda, żeby za tym poszła ta estetyka, to wyjątkowe artystyczne wrażenie, kiedy ktoś bierze naszą torebkę. Czy na targach, czy ogólnie na żywo i zawsze jest takie: „O kurczę, ale ona jest taka solidna i taka sztywna, ale jakie to jest piękne”. I chciałyśmy pokazać, że to rękodzieło może być ten poziom wyżej albo dwa poziomy wyżej. Że to może być ten produkt luksusowy, który wygląda luksusowo nie tylko przez pracę włożoną.

Agnieszka: To jest ta historia, której wiele w markach rękodzielniczych. Przychodzi ten moment, kliknięcie od momentu decyzji, to już idzie po prostu. Dla mnie jest mega ważny ten fragment, bo właśnie u was jeszcze ten element, że robicie to we dwie.

Pierwsze eventy, pierwsze nerwy i dumne produkty

Radka: Ja się stresowałam okropnie. Myśmy nie wiedziały w ogóle czego się spodziewać. Nie wiedziałyśmy, co się wydarzy. No i na pewno te nasze pierwsze stoiska były po prostu pierwsze.

Ola: Dużo stresu i z każdym kolejnym wydarzeniem jakaś zmiana, zawsze jakaś nauka, coś umiałyśmy zmienić.

Agnieszka: Pamiętam jak widziałam was na konferencji kobiecej, kiedy pierwszy raz mogłam was zobaczyć na stanowisku, gdzie sprzedajecie. Ja pamiętam, że ja wtedy sobie uroczyście tę moją wybrałam i pamiętam ten dylemat. Chciałam wszystkie, przymierzałam wszystkie, robiłam zdjęcia, pięć razy wracałam. Ale pamiętam, że to był taki symboliczny trochę moment, bo was widziałam w takim momencie sprzedażowym. Tutaj baner, tu piękne stanowisko, wszystko pięknie wyeksponowane. To zrobiło na mnie takie wielkie wrażenie.

Agnieszka: Ja tę moją torebkę prałam tylko raz i to ręcznie, bo oczywiście się bałam, że cokolwiek popsuje. Teraz już nabrałam wprawy. Już wiem, że mogę nawet na zakończenie roku z dzieciakami iść z moją białą torebunią na pikniczek. Mogę ją po prostu wyprać ręcznie. I to jest to, o czym mówisz: torebka, którą chce się nosić, a nie taka jak większość luksusowych torebek, którą ma się w szafie i żal założyć.

Ola wymyśla, Radka dzierga

Radka: Dwa słowa, one wszystko wyjaśnią. Ola mnie zmusza. Ola wymyśla i ja robię. Ola ma wizję, bo Ola zdecydowanie bardziej jest w trendach modowych, w tym co się dzieje na rynku, w tych markach luksusowych. Ja się w tym za bardzo nie wyznaję. Za to ja, jeżeli chodzi o wyzwania szydełkowe, no to: ale zrób taką. Dobra, no trzeba.

Ola: Pomysłów mamy bardzo dużo, ale no jest to rękodzieło, robimy to powoli. Więc wybieramy takie, które, jak już wcześniej powiedziałam, jakaś broszka, którą ja sama chciałabym ubrać, albo Radka też ją ubierze, ale jeszcze tego nie wie. I kolejne produkty takie są, że: oj, ja bym chciała taką torebkę.

Ola: Tą letnią kolekcję zrobiłyśmy taką czarną i staramy się jej nie zmieniać na razie, żeby to było bardzo stonowane i wkomponowywało się w wiele stylizacji i kreacji.

Testowanie kolorów, prototypowanie i ta nieuchronna cierpliwość

Radka: To nas zderza z klientem. Czy to, co dla nas jest piękne w danym momencie, klient będzie chciał na to wydać swoje pieniądze? Bo broszka wściekle różowa ma bardzo ładny kolor i fajnie, ale czy będzie pasowała do stylu tej osoby, która faktycznie chce u nas zrobić zakupy? Tego nigdy nie wiadomo. I to są właśnie takie testy, takie próby.

Ola: Ten biznes to jest takie testowanie i ono jest boleśnie długie. Do tego trzeba mieć niesamowite pokłady cierpliwości, której też nie będę ukrywać nam czasami brakuje. I też mamy momenty, kiedy chcemy rzucić wszystko w diabły: co nam przyszło w ogóle do głowy, że będziemy robić biznesy rękodzielnicze? Myślę, że każdy do takich momentów dochodzi. Ale na szczęście jesteśmy dwie i często zdarza się tak, że jak jedna z nas ma ten dołek, to druga akurat jest na tendencji zwyżkowej i się to fajnie uzupełnia. Gorzej jak nam się te dołki zgrały. No to nie był fajny moment, ale stwierdziłyśmy, że przeczekamy, bo to zawsze mija.

Radka: Ja przychodzę do Oli, bo Ola mówi: „Kurczę, jakbyśmy zrobiły takie opaski na głowę, no to gdzieś tam jakiś wzór.” Dobra, ja coś kminię, kminię, zrobiłam. No i jest ta pierwsza. Mi się wydawało, że jest okej. Ale tu za krótko, a tu by można było dodać, a tu zmodyfikować. I to jest znowu ten proces kilku godzin pracy. To nie jest, że ja sobie to gdzieś przeklikam i mam nowe. I to jest i piękno tego rękodzieła, i ta największa trudność chyba.

Agnieszka: Dzięki, że o tym mówisz, bo to jest ten proces kreatywny, którego często nie widać w momencie, kiedy wchodzimy do kogoś na stronę, widzimy sklep. Często się z tym zdarzam, jak dziewczyny wpadają w akademii albo na konferencji i porównują się z kimś, kto już robi to nawet lata. I tam wiele osób odpada, bo nie daje sobie tego prawa właśnie do tego, że to ma trwać. To nie jest tak jak mówisz: klikam, paczka jutro pod drzwiami.

Co to znaczy sukces w handmade

Agnieszka: Już dawno ustaliłyśmy, kolejne gościnie mnie tylko upewniają, że ta definicja sukcesu jest różna. Dla każdej z nas jest różna. Plus jeszcze zmienia się na osi czasu. Jesteśmy inne, jak mamy małe dzieci, duże dzieci albo nie mamy dzieci, mamy zwierzaki i tak dalej. I na przestrzeni życia ta definicja ewoluuje. Ale często jest oparta o pewne wartości, które pozostają niezmienne.

Ola: Jeżeli nie chcesz mówić porażka, to mi cały czas siedzi w głowie, że ten biznes to jest permanentna nauka. Z roku na rok to jest po prostu nauka. I nagle się okazuje, że masz wieloletnie doświadczenie jako product owner, w projektach wymiatasz, i teraz wezmę szydełko do ręki i zbuduję biznes. No niestety okazuje się, że nie na samym szydełkowaniu biznes polega, tylko musisz nagle zostać web developerem, marketingowcem, PR-owcem, social media mediowcem. To chyba jest największa trudność z dnia na dzień.

Ola: I co jeszcze ważne, i tego też się chyba nauczyłyśmy, żeby cieszyć się i celebrować te małe radości, te małe. Jesteśmy już w stanie sobie co tydzień jakiś znaleźć. Nie musimy czekać na wielkie rzeczy. Takie ogromne sukcesy to mają wielkie korporacje, a my mamy swoje i tylko nie możemy ich ominąć.

Radka: Tak. Przeglądałyśmy zdjęcia i nagle się okazało: ty, ale myśmy to zrobiły, to zrobiły, to zrobiły, a potem było: ty, ale to było tylko siedem miesięcy od tego momentu. Kurczę, jak myśmy dużo zrobiły. Bo ten nasz mózg niestety lubi skupiać się na tym, co negatywne. Co nam nie wyszło właśnie, co nie poszło. A tu każdy kroczek, każdego dnia, nawet 15 minut, które się poświęci, albo 10, że się czegoś nowego nauczę, że coś wypróbuję, że gdzieś przeklikam, przeczytam coś, o czym będę myśleć i potem nagle to się przyda w tym odpowiednim momencie.

Ola: I tak, dużo żeśmy z Olą na tej kanapie o tym rozmawiały, i na pewno taką naszą wspólną wizją to jest to, żeby pracować na swoje marzenie, a nie na czyjeś. Że jednak jak się pracuje na etacie i człowiek jest w korporacji, to przyjdzie ten czas, że już nie będziemy musiały być. Do tego dążymy. Kiedy ja podejmuję decyzję biznesową w swojej marce, mam na to wpływ. To jest ta myśl przewodnia, że ja już nie chcę pracować na kogoś, nie chcę nie mieć żadnego wpływu na to, co się dzieje, albo jakie wartości są w tej danej firmie ważne.

„Rób tak jak robisz, ale rób” – list do siebie sprzed lat

Agnieszka: Jak patrzycie właśnie z tego punktu, gdzie jesteście teraz, i miałybyście powiedzieć sobie jakąś wiadomość do tych siebie, które startowały?

Agnieszka: Ja wiem, że to będzie coś bardzo cennego dla osoby, która nas słucha, bo ja wiem, co mówię sobie. Zawsze powtarzam, że fajnie, że działałaś. Ja się śmieję, że najpierw robię, a później myślę. I trochę dziękuję tej wersji siebie, bo teraz jestem ostrożniejsza. Ale przybijam piątkę tej Agnieszce z przeszłości, bo ona po prostu robiła, zamykała oczy, bała się, nie wiedziała, co z tego będzie i po prostu na pałę do przodu. I teraz odcinam kupony od tych błędów, fuckupów, tyle co nie wyszło, ale to było działanie. I gdybym miała sobie powiedzieć z przeszłości, to bym powiedziała: „Rób tak jak robisz, ale rób. Po prostu to działanie dało ci te efekty.”

Radka: My niestety działałyśmy na swojej kanapie, w swoim ogródku i nie wychodziłyśmy z tym poza. I dzisiaj nie wiem dlaczego, bo może gdzieś ten perfekcjonizm się włączał zupełnie niepotrzebnie. Dzisiaj to wiemy, ale myśmy się tego też musiały nauczyć, że z każdym punktem, jak coś już zostało stworzone, to wyjdźmy na świat, zderzmy to z klientem, zderzmy to ze światem, z ulicą. Bo zostawiając to w domu, zostawiając to na tym naszym studiu, to nam nie pomaga, a na pewno nas do niczego nie przybliża. Więc bój się i działaj, żeby próbować. Coś nie musi być doskonałe, żeby mogło działać. Wręcz nawet nie powinno. Mam wrażenie dzisiaj.

Ola: Działaj na pewno, przestań się zastanawiać nadmiernie i rób, ale drugie to jest to, żeby się nie poddawać. Wygrywa ten, kto się nie podda. Czytam różne historie różnych marek i jak się inspirujemy takimi markami, które mają na przykład 15, 20 lat historii, to nie ma jak się porównywać, bo to są lata pracy. Kiedy i gdzie nie czyta się jakiejkolwiek historii, tam są zawsze trudne momenty. Tam są momenty, gdzie ktoś chciał rzucić wszystko, ale się nie poddał. I on się nie poddał w tym pierwszym roku i w tym drugim, ale i w tym piątym i w tym dziesiątym. Bo to jest biznes, to jest sprzedaż, to się zmienia.

Ola: Nie poddawać się i koniec. Nawet jak jest ciężko, to zrobić sobie spacer, zrobić sobie nawet tydzień urlopu od tego, co się robi, żeby zyskać świeżą głowę. Jeszcze raz pomyśleć, po co to robię, dlaczego wpadłam na ten pomysł, co za tym leży.

Sieć wsparcia: dlaczego potrzebujemy kogoś do przegadania

Ola: Myślę, że te nowe businesswomen rękodzielniczki, które nie mają tej drugiej osoby, bo my tutaj mamy wyjątkowe szczęście, że się tyle lat znamy, powinny o tym pamiętać, że jest wiele kobiet, jest wiele inicjatyw takich, do których można zawsze uderzyć. Że kobiety się wspierają nawzajem, więc myślę, że to jest bardzo ważne, żeby tego wsparcia szukać. Czy to tego użycia narzędzia, jakim szydełko czy druty, czy też takiego psychicznego: mieć z kimś pogadać, przegadać, kiedy jest ten dołek, mieć się trochę od czego odbić.

Agnieszka: Tu jest dużo prościej, dużo, dużo prościej. Dlatego pewnie te formuły mastermindowe, czy jakichś takich nawet kręgów wsparcia dla kobiet, sprawdzają się nawet biznesowo. W tym kontekście, że czasem nie ma z kim przegadać, bo nie zawsze ta druga połowa daje stuprocentowe wsparcie. Często jest takie: „ale co ty sobie teraz wymyśliłaś?” I czasem właśnie nawet przegadanie z tą drugą osobą: ty, a myślisz, że to okej? A taki pomysł, a tu coś, nie? A mi się nie chce. A mi też się nie chce. A to chodź na kawę i pomyślimy. No i człowiek spije tę kawę, pogada o głupotach, coś tam ponarzeka, tu się trochę pośmieje i w ogóle. I jest lepiej.

Co teraz macie, czego nie było na początku

Ola: Myślę, że pierwszą rzeczą to jest pewien system. Wiemy, że jest pewien schemat i im szybciej sobie schemat wypracujemy, tym będzie łatwiej z kolejnymi produktami i z kolejnymi postami i z kolejnymi wpisami na blogu i tak dalej. Więc myślę, że stworzenie własnego systemu, rytm dnia albo rytm tygodnia, to jest taka podstawa. A dwa: żeby docenić zasoby, które mamy. I to mamy i nie boimy się dziś z nich korzystać. Że to są przyjaciele, to jest rodzina, oni mają dużo wiedzy, oni nam pomagają i nigdy nie odmówią. A jak odmówią, to trudno, ale my pytamy.

Agnieszka: I fajnie, że o tym powiedziałaś, bo to jest coś, czego się nie docenia. Bo to jest ten pierwszy moment taki: o Jezu, wszystko jest na mojej głowie. Chcę teraz zrobić biznes, czyli muszę zbudować stronę, ogarnąć social media, zrobić produkty, pojechać na jakieś targi, wystąpić na konferencję, zrobić zdjęcia. Ale potem jak się okazuje, no my mamy szczęście, że cała czwórka, mężowie i żony w tych związkach, jesteśmy z IT, więc ten temat jest dobrze ogarnięty. Ale nawet zdjęcia: gdzie no mój przyjaciel się tym zajmuje zawodowo i w sumie może poproszę. I dla niego to też jest jakaś okazja wyjścia z tych butów, w których zwykle jest. Rozejrzyj się. Masz więcej, niż myślisz.

„Możesz inaczej” jako kwintesencja Frozen Keys

Agnieszka: Czujecie, że w tym momencie, gdzie wjeżdża nam to AI, trochę jesteśmy przebodźcowani, trochę też w rękodziele szukamy tego wytchnienia, kupujemy produkty trochę głosując portfelem, że właśnie kupujemy na przekór trendom jednorazowości, fast fashion i tak dalej. Jak patrzycie na swoją markę? Co ona mówi głośno światu poprzez to, jak ją prowadzicie, co sprzedajecie, jak to produkujecie?

Ola: Od samego początku przyświeca nam hasło: możesz inaczej. I to chyba jest cała kwintesencja. Chodzi o to, że możesz inaczej spędzić czas, ale możesz też inaczej kupić torebkę. Możesz ją kupić powoli, nie musisz się spieszyć. Ona nie jest na tą najbliższą imprezę. Może być, ale możesz ją kupić sobie powoli. Wiesz, że została zrobiona powoli. Wiesz, że została zrobiona z wybranych, selektywnie przez nas materiałów. Dobrej jakości, zawsze sprawdzone, zawsze przetestowane przez nas.

Radka: Dokładnie o tym pomyślałam. To hasło idealnie obrazuje to, co my chcemy powiedzieć. Możesz inaczej, bo ty możesz właśnie inaczej kupić, inaczej wybrać, inaczej spędzić czas. Z kim innym spędzić czas. Możesz po prostu inaczej żyć. To nie trzeba jak wszyscy użyć eleganckiej torebki. Inaczej założyć chustkę. Po prostu o to nam chodzi.

Agnieszka: Wielkie dzięki dziewczyny, bo myślę, że to nie jest rozmowa, która kończy naszą rozmowę. Trochę celowo kładę kropkę w tym miejscu, żeby został niedosyt. Bo mam wrażenie, że i tak się jeszcze spotkamy. Ja tak czuję, że z wielką przyjemnością podglądam, co u was słychać. Ta możliwość takiego zaglądania do was nawet na social media, patrzenia, jaka nowa kolekcja wychodzi, to jest taki mój trochę drag w tym zawodzie. I trzymam za was dziewczyny kciuki. Bardzo wam jestem wdzięczna za to, co powiedziałyście, bo ten przywilej oglądania naszych biznesów od zaplecza to jakby co mi przyświeca tu w podcaście: żeby normalizować to, że to wcale nie jest takie proste, ale warto. Mimo wszystko warto.

Najczęstsze pytania (FAQ)

Co to jest Frozen Keys?

Frozen Keys to polska marka luksusowych szydełkowych torebek i akcesoriów premium, prowadzona przez dwie przyjaciółki: Radkę i Olę. Marka wyróżnia się ręcznym wykonaniem, wysokiej jakości materiałami (sznurek, kordonek) oraz starannym doborem kolorystyki i wzorów. Flagowy produkt to kopertówka Diana, a pierwsza ślubna wersja nosiła nazwę Flora.

Jak zbudować biznes rękodzielniczy prowadzony przez dwie osoby?

Kluczowy jest wyraźny podział ról: jedna osoba może odpowiadać za wizję i trendy, druga za warsztat i wykonanie. Ważna jest też zgoda co do wartości i kierunku marki, a w momentach kryzysu (każda doświadczy „dołków”) dobrze, żeby jedna podtrzymywała drugą. Duet w biznesie to jednak nie tylko zalety, bo wymaga kompromisów i cierpliwości w decyzjach.

Czym różni się luksusowe rękodzieło od zwykłego?

Luksusowe rękodzieło to nie tylko technika, ale estetyka, jakość materiałów i doświadczenie produktu. Chodzi o to, żeby produkt nie był schowany w szafie „na okazje”, ale nosić go codziennie przez wiele sezonów. Radka i Ola z Frozen Keys od początku chciały tworzyć torebki, które klientka chce nosić na co dzień, nie ze szkodą dla ich wyglądu.

Jak przetrwać dołki w prowadzeniu biznesu handmade?

Radka i Ola mówią o tym wprost: dołki się zdarzają każdej, nawet po latach. Ich strategie: hasło roku jako kotwica („działanie”), celebrowanie małych sukcesów, wzajemne wsparcie w duecie, a kiedy obie jednocześnie są w dołku, po prostu przeczekanie. Kluczowe jest też zrobienie sobie urlopu od biznesu, żeby wrócić z nową perspektywą.

Co oznacza hasło „możesz inaczej” w kontekście Frozen Keys?

To kwintesencja marki. Możesz inaczej kupić torebkę: powoli, z uwagą, wiedząc, że zostanie z tobą przez lata. Możesz inaczej spędzić czas, wybierając rękodzieło i powolność zamiast tempa kultury jednorazowości. Możesz inaczej żyć. To nie jest slogan, to postawa wobec konsumpcji i wartości w codzienności.

Kiedy wyjść z produktem na rynek, nawet jeśli nie jest jeszcze gotowy?

Jak najszybciej. Radka przyznaje, że długo siedziały z produktami „na kanapie” przez perfekcjonizm. Największa lekcja: zderzaj produkt z klientką, ze światem, z ulicą. To jedyny sposób, żeby dowiedzieć się, co naprawdę działa. Czekanie na doskonałość blokuje naukę i przybliżanie się do celu.

Gdzie można znaleźć produkty Frozen Keys?

https://frozenkeys.pl

Powiązane treści

  • Jak zarabiać na rękodziele: kompletny przewodnik (Oplotki)
  • Handmade Business Summit 2026: wrzesień 2026, online
  • Oplotki. Sukces Handmade 

Zostańmy w kontakcie

Masz pytanie o biznes handmade, markę, sprzedaż albo po prostu chcesz powiedzieć, co zabrałaś z tej rozmowy? Napisz do mnie na agnieszka@oplotki.pl. Czytam każdą wiadomość i, jak tylko mogę, odpowiadam.

A jeżeli chcesz wiedzieć, kiedy pojawią się kolejne odcinki podcastu i nowe materiały dla przedsiębiorczych twórczyń, zapisz się do newslettera Oplotki.

  • Chciałam być w Forbsie. I jestem. O widoczności w mediach, marzeniu o Handmade Hotel i wyuczonej skromności
  • Co odróżnia markę edukatorki od „konta z ładnymi zdjęciami”?
  • Co robisz? Agnieszkuję! Dlaczego mówisz, że bycie sobą to najważniejsza praca?
  • Czy chaos to naprawdę ważna część kreatywności?
  • Czy każda twórczyni powinna iść w biznes?
  • Czy każdy może prowadzić warsztaty rękodzielnicze?
  • Czy muszę być aktywna w social mediach, żeby prowadzić warsztaty?
  • Czy niskie ceny warsztatów handmade naprawdę pomagają klientkom?
  • Czy obniżanie cen, żeby inne kobiety mogły przyjść, to akt siostrzeństwa?
  • Czy pasja wystarczy, żeby prowadzić warsztaty rękodzieła?
  • Czy profesjonalizacja odbiera lekkość?
  • Czy prowadząca warsztaty rękodzieła potrzebuje marki osobistej?
  • Czy warsztaty handmade stały się formą terapii?
  • Czy warto udawać wielką firmę na nierejestrowej działalności
  • Dajcie mi. Pragnienie, prośba i Power Portal: Asia Piotrowska
  • Dlaczego część kobiet boi się powiedzieć: „To jest mój zawód”?
  • Dlaczego firma to nie jest biznesowe dziecko?
  • Dlaczego nie zarabiam więcej w biznesie handmade?
  • Dlaczego sprzedaż rękodzieła utknęła i co zrobić?
  • Dlaczego tak trudno wycenić warsztat rękodzieła?
  • Frozen Keys: jak budować biznes rękodzielniczy we dwie
  • Handmade wchodzi w nową erę: 10 lat Oplotki, profesjonalizacja rękodzieła i nowa Biblioteka
  • Jak delegować zadania i budować zespół w małej firmie? Ania Papiernik pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Jak komunikować wartość rękodzieła, żeby nie musieć się ciągle tłumaczyć?
  • Jak nazwać markę rękodzielniczą?
  • Jak nie bać się AI w biznesie handmade (metafora ważki)
  • Jak nie porównywać się z innymi twórcami handmade? Jak zamienić porównywanie się na świetny nawyk rozwijający Twój biznes
  • Jak odpoczywać prowadząc biznes handmade? Mava pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Jak odważyć się zmienić życie i zbudować biznes z pasji do rękodzieła?
  • Jak odzyskać motywację do pracy w biznesie handmade
  • Jak poukładać biznes handmade, kiedy mam dużo pomysłów, ale nie wiem, od czego zacząć?
  • Jak prowadzić warsztaty rękodzieła dla dzieci: Dorota Smoleń o olśnieniu, które zostało biznesem
  • Jak reagować na hejt w biznesie handmade (i pozostać sobą)
  • Jak sprzedawać rękodzieło na Etsy? Dominika o drodze na globalny rynek
  • Jak sprzedawać rękodzieło online, żeby nie opierać wszystkiego na Instagramie?
  • Jak stworzyć ofertę rękodzielniczą, którą klientki od razu chcą kupić? | Handmade Biz Q&A #31
  • Jak używać AI w biznesie handmade bez utraty autentyczności? | Handmade Biz Q&A #36
  • Jak znaleźć dobrą współpracę i partnerów w handmade?
  • Jak żyć? W zgodzie ze sobą. Wanda Felis pyta Agnieszkę Gaczkowską o autentyczność, niedoskonałości i rysunkowy mindfulness
  • Jaki model biznesowy w handmade wybrać: produkty, warsztaty, współpracę, zaopatrzenie czy online?
  • Jakie są dodatkowe źródła przychodu dla osoby tworzącej rękodzieło?
  • Kim stajesz się, gdy przestajesz prowadzić hobby, a zaczynasz budować zawód?
  • Kobieca energia w biznesie i wewnętrzny autorytet. Iwona Madej pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Kocikowa Dolina: twórcza relaksacja, warsztaty malarskie i nieoczekiwany piec ceramiczny
  • Mentalność przedsiębiorcy. Karolina Kizieńska pyta Agnieszkę Gaczkowską o to, co naprawdę zmienia biznes
  • Perfekcjonizm vs działanie w biznesie handmade
  • Podcast Handmade Biz w Pytaniach i Odpowiedziach: idea, format i jak korzystać
    • Jak przejść od przypadkowej sprzedaży rękodzieła do przewidywalnych przychodów?
  • Post przerywany dla kobiet po czterdziestce: rozmowa z Olą Marmol
  • Przędzenie na wrzecionie: Ewa Wojtyła o własnej włóczce i pierwszym kursie po polsku
  • Płatki i Liście: farbowanie tkanin roślinami, druk botaniczny i słuchanie siebie
  • Rękodzieło jako biznes i pasja w jednym: Estera Grabarczyk o drodze artystki, Słowiańskim Jedwabiu i segregatorze sukcesów
  • Rękodzieło: hobby czy biznes? Małgorzata Jabłońska o drodze od drutów do własnej pracowni
  • Rękodzieło: hobby i biznes w jednym. Dorota z kreatywnie.com o 20 latach na rynku
  • Strategia biznesowa handmade cel finansowy i misja w biznesie rękodzielniczym
  • String Art: jak robić obrazy z nici i gwoździ? Rozmowa z Błażejem z Stringard Niuanse
  • Sukces handmade na swoich zasadach: Asia Kadej ze Skrzasie o lalkach, wartosciach i strachu przed kopiowaniem
  • Sukces handmade: chcę, żebyś wystąpiła w podcaście Oplotki
  • Szycie dla zielonych: kurs z Moniką Bekierz ze Skrawek Studio
  • Warsztaty handmade w erze sztucznej inteligencji – co się zmienia
  • Własny biznes z pasji: Irena Tokarz Matorka o odwadze wyjścia z systemu, Excelu i sukcesie zrobionym własnymi rękami
  • Zasnęłam za kierownicą. I to był ten moment. Agnieszka Gaczkowska o zmianie zawodowej i narodzinach Oplotki

SPRAWDŹ NASZ KALENDARZ:

Zobacz najbliższe wydarzenia

Ostatnie wpisy

  • Jak stworzyć stronę internetową na WordPressie samodzielnie? Przewodnik dla początkującej rękodzielniczki
  • Jak przygotować się do sesji wizerunkowej? 7 błędów, których warto uniknąć
  • Jak delegować zadania w małej firmie? Przestań być Zosią Samosią
  • Jak napisać opis produktu handmade, który sprzedaje?
  • Jak promować rękodzieło bez social media? 7 sposobów na odzyskanie czasu

Sprawdź ulubione produkty naszej społeczności. Kliknij grafikę, aby dowiedzieć się więcej:

© Oplotki.pl 2021 | pomoc@oplotki.pl| agnieszka@oplotki.pl | Newsletter | Polityka Prywatności | Regulamin Sklepu Oplotki
Strona używa plików cookie. Korzystanie ze strony oznacza zgodę na zapisywanie plików cookie na urządzeniu (dysku) użytkownika.
 

Scroll to top Scroll to top Scroll to top
konferencja rękodzieło HANDMADE BIZ SUMMIT
Zapraszamy na tegoroczną konferencję: https://oplotki.pl/handmade-biz-summit/

Jeżeli masz czas na jeden odcinek podcastu OPLOTKI – niech to będzie ten: „Co w 2026?”