• Link to Facebook
  • Link to Instagram
  • Link to Instagram
  • Link to Youtube
  • Link to Pinterest
  • Link to Mail
  • Link to TikTok
  • Link to LinkedIn
  • Koszyk
  • Moje konto
  • Shopping Cart Shopping Cart
    0Shopping Cart
Oplotki
  • Sklep
    • Rękodzieło
      • Punch Needle
      • Makrama
      • Szydełko
      • Druty
      • Tkanie
      • Haft
      • Szycie
      • Stacjonarne warsztaty rękodzieła
      • Boxy produktowe
      • Vouchery prezentowe
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
    • Biznes Handmade
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Handmade Biz Summit
      • Kursy dla Biznesu Handmade
      • Ebooki, książki, webinary
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
    • Biznes
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Kursy dla biznesu
      • Biznesowe wydarzenia stacjonarne
      • Handmade Biz Summit
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
  • Książka
  • PODCAST
  • Warsztaty
  • Dla firm
  • HandmadeBIZsummit
  • Biblioteka
  • Mastermind
  • O nas
    • Kontakt
    • Newsleeter i FREE treści
    • Wynajem pracowni na warsztaty Poznań | Pracownia Oplotki
    • Agnieszka Gaczkowska
    • BLOG OPLOTKI
    • Stowarzyszenie
    • Zespół
    • Aktualne promo
    • Program Afiliacyjny
    • Dla mediów
    • Social Media OPLOTKI
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu

Podcast Oplotki | Odcinek #324 | Czas: ~28 min | Odcinek solowy | Kategoria: Manifesto, Strategia, Biznes handmade
profesjonalizacja rękodzieła handmade jako zawód Biblioteka Oplotki 10 lat Oplotki Akademia Rękodzielnika AI i rękodzieło

Agnieszka nagrywała ten odcinek trzy razy. Za każdym razem ryczała. Za trzecim razem dała sobie na to pozwolenie i po prostu puściła. Słyszysz efekt. I trochę rozumiesz, dlaczego ktoś, kto przez 10 lat budował miejsce dla kobiet robiących biznesy z rękodzieła, wzrusza się tak bardzo na widok konwali w maju i zdjęcia syna, który właśnie skończył 13 lat.

Ten odcinek to nie jest relacja z rocznic. To manifesto. Agnieszka mówi wprost, co widzi, kiedy patrzy na rynek handmade teraz, co słyszy w rozmowach z kobietami, co czuje w ciele. I mówi, że nigdy nie było tak dobrego momentu na to, żeby wziąć rękodzieło poważnie jako zawód, a nie tylko jako hobby.

Jest też ogłoszenie: po czterech miesiącach testów i prototypowania, nowa Biblioteka Oplotki jest gotowa. Stara-nowa, bo ma ponad 10 lat historii w środku, ale zupełnie nowa w tym, co umożliwia. I zaproszenie do niej.

W skrócie

  • Odcinek powstał w maju, w okolicach kilku ważnych rocznic: 10 lat Oplotki, 5 lat od wydania książki crowdfundingiem, 5. edycja Handmade Business Summit, 10. edycja Akademii Rękodzielnika.
  • „Handmade wchodzi w nową erę.” Rynek dojrzewa, czas wolny staje się luksusem, technologia przyspiesza, a to wszystko razem tworzy idealne warunki dla profesjonalnego rękodzieła.
  • Profesjonalizacja to ochrona pasji. Budowanie struktury wokół rękodzieła nie zabija kreatywności, ono ją chroni przed wypaleniem i chaosem.
  • AI i technologia to nie zagrożenie, to narzędzie. Biblioteka Oplotki może dotrzeć do znacznie większej liczby kobiet właśnie dzięki technologii, za ułamek ceny wartości, którą niesie.
  • Agnieszka opisuje świat, który już istnieje: warsztaty z listami rezerwowymi, twórczynie, które nie negocjują ceny, klientów, którzy chcą dobrze, nie tanio.
  • Nowa Biblioteka Oplotki jest już dostępna. To stare treści plus nowy kontekst technologiczny, ale jeden rdzeń się nie zmienia: wartości Agnieszki i wsparcie kobiet w budowaniu zawodowego handmade.
  • Mastermind rusza we wrześniu. 5. Handmade Business Summit też we wrześniu.

Dla kogo jest ten odcinek

Dla każdej, która robi rękodzieło „dla siebie” i czuje, że to mogłoby być czymś więcej, ale jeszcze nie znalazła w sobie śmiałości, żeby powiedzieć to głośno. Dla osób zmęczonych chaosem w swoim biznesie handmade, które potrzebują, żeby ktoś powiedział im wprost: czas zbudować strukturę. Dla tych, które słyszą wszędzie, że AI wszystko zmieni, i zastanawiają się, co to oznacza dla ich pracowni.

Ale też dla absolwentek, uczestniczek, słuchaczek, które od lat podążają za Oplotki i które mogą poczuć w tym odcinku to, że wybrały właściwe miejsce. I które może właśnie teraz są gotowe, żeby pójść głębiej.

O czym mówię w tym odcinku

  • 0:00Intro i nastrój: konwalie, rocznice, sentyment nagrywany po raz trzeci
  • 1:00Cztery rocznice naraz: 10 lat Oplotki, 5 lat książki, 5. konferencja, 10. Akademia
  • 3:00Spotkanie w pracowni Oplotki 9-10 maja: mastermind na żywo, nakarmienie obecnością
  • 5:00Dekada budowania z trójką dzieci, przeprowadzkami, pandemią i ambicjami
  • 7:00Mastermind we wrześniu: czym jest, dla kogo, co tam jest
  • 8:00Urodziny syna-nastolatka i czas, który goni trochę za szybko
  • 9:30Handmade wchodzi w nową erę: co Agnieszka widzi na rynku teraz
  • 11:00Profesjonalizacja jako ochrona pasji: czas przestać bać się technologii
  • 12:00Armia kobiet: nie walczymy przeciwko czemuś, walczymy o coś
  • 13:30Co Agnieszka widzi i czuje: obrazy nowego świata handmade
  • 16:30″Nie wiedziałam, że potrafię.” Zdanie powtarzane jak mantra odzyskiwania siebie
  • 17:00Warsztaty z listami rezerwowymi: świat profesjonalnego handmade już istnieje
  • 19:00Nowa Biblioteka Oplotki: 4 miesiące testów, stara-nowa, ogłoszenie
  • 22:00Pracownia w Poznaniu rzut beretem od PKP Wschód: co się tam dzieje
  • 25:00Wzruszenie i dziękowanie: tobie, tej która była, tej która jest
  • 27:00Zaproszenie do Biblioteki i co przed nami

Najważniejsze cytaty

„Handmade wchodzi w nową erę. Rynek dojrzewa, technologia przyspiesza, a czas wolny staje się niesamowitym luksusem.”Agnieszka Gaczkowska

„Profesjonalizacja, moim zdaniem, to ochrona tej pasji. Taka naturalna ewolucja.”Agnieszka Gaczkowska

„Tu nie walczymy przeciwko czemuś. Szkoda nam na to czasu. Tu walczymy o coś. Budujemy świat, który wyłoni się, kiedy to stare już dawno spłonie.”Agnieszka Gaczkowska

„Warsztat jest doświadczeniem, nie tylko zwykłym spotkaniem przy kawie. Twórczyni jest liderką, nie dziewczyną od makramy. Cena jest komunikatem jakości, a nie kompromisem.”Agnieszka Gaczkowska

„Nie wiedziałam, że potrafię.” Powtarzane jak mantra odzyskiwania siebie przez kobiety po warsztatach.Agnieszka Gaczkowska, cytując uczestniczki

„Ktoś kiedyś wmówił nam, że kobiety nie nadają się do biznesu, do pieniędzy, do zarządzania, do prowadzenia firmy. To bajka, którą należy włożyć między wiersze, jak stare legendy, z których wyrastamy.”Agnieszka Gaczkowska

„Wzruszam się trochę zaryczana. Dawno nie wzruszyłam się tak bardzo przy nagrywaniu. Przyznam, że to już trzecia próba i za każdym razem ryczałam, więc dałam sobie po prostu na to pozwolenie.”Agnieszka Gaczkowska, na koniec odcinka

Co warto zapamiętać

  • Świat profesjonalnego handmade już istnieje. To nie jest marzenie o przyszłości. To warsztaty z listami rezerwowymi, prowadzące, które nie negocjują ceny, klienci, którzy wolą zapłacić więcej za coś prawdziwego. Pytanie nie brzmi „czy to możliwe”, tylko „czy dołączasz”.
  • Oduczanie i ciekawość są teraz ważniejsze niż procedury i utarte ścieżki. To, co sprawdzało się przez ostatnie 10 lat, może wymagać weryfikacji. Nie dlatego, że było złe, ale dlatego, że świat przyspieszył i trzeba trzymać rękę na pulsie.
  • Technologia, w tym AI, może pomóc zanieść rękodzieło do ludzi w skali, której nie było wcześniej. Nie musisz się jej bać. Możesz ją zaprzęgnąć do pracy tak, żeby mieć więcej czasu na to, co jest naprawdę twoje: spotkania na żywo, warsztaty, kontakt z ludźmi.
  • Dłonie jako narzędzie regulacji układu nerwowego to nie „tylko hobby”. To coraz mocniej dokumentowana potrzeba ciała w przebodźcowanym świecie. Rękodzieło i warsztaty rękodzieła odpowiadają na realną potrzebę rynku.
  • Misja jest misją, nawet jeśli inni mówią „branża bacikowa”. Agnieszka przez 10 lat trwała przy swoim i ma poczucie, że to był właściwy wybór. Trwanie przy tym, w co wierzysz, jest strategią.

Zawiłość

Jeżeli nazywasz to co robisz „tylko hobby” albo „na razie hobby” od dłuższego czasu, to co tak naprawdę powstrzymuje cię od zmiany tego słowa?

Jednym słowem

Agnieszka mówi o konwaliach. Małym bukieciku na stole, którego zapachu nie da się ukryć, bo rozchodzi się po całym domu. I mówi, że tak jest teraz z handmade: tego nowego nie da się już schować. Już czujemy ten zapach.

Jedno, co zabierasz z tego odcinka: jeżeli czujesz, że rękodzieło to twoje miejsce, to nie czekaj na idealny moment. Moment jest teraz. I jest ich więcej, niż myślisz, którzy będą kibicować.

Posłuchaj odcinka

Pełny transkrypt

Intro: konwalie, rocznice i trzecia próba nagrania

Hej, hej. Z tej strony Agnieszka Gaczkowska, a ty słuchasz podcastu Oplotki, czyli jesteś w miejscu, gdzie rękodzieło spotyka się z biznesem. W tym miejscu, gdzie branża kreatywna czerpie z tych wszystkich dobrodziejstw, które płyną z rękodzieła, rzemiosła, kreatywności.

Dziś będzie nieco nostalgicznie, sentymentalnie, ale z takim wielkim spojrzeniem na przyszłość. Czemu? Bo prawie 5 lat od wydania książki crowdfundingową kampanią self publishingu mojej osobistej historii budowania Oplotki. 5 lat konferencji Handmade Business Summit. W tym roku już piąta edycja we wrześniu. 10 lat Akademii, czyli naszego flagowego programu wsparcia przedsiębiorczyń działających w branży handmade. I jakoś tak zrobiło mi się sentymentalnie.

Za mną wazon majowych przepiękności pachnących po całym domu, rozsiewających zapach konwali, bzu. Gdzieś tam z tyłu nawet jeszcze tulipany i szczypiorek do śniadania. I siedzę tak sobie nieco nostalgicznie spoglądając w przeszłość, w 10 lat budowania Oplotki jako organizmu, ekosystemu wspierającego takie kobiety jak ja, czyli te, które po epoce robienia kariery, osiągania tego przysłowiowego sukcesu, zatrzymały się i zaczęły szukać w sobie tego, czego naprawdę pragną robić w biznesie.

Biblioteka: 10 lat historii, zupełnie nowa odsłona

Nieco nostalgicznie, bo patrząc na 10 lat przeszłości widzę bibliotekę, przepastny program, pełen kursów, warsztatów, webinarów, nagrań warsztatów stacjonarnych, różnych wypowiedzi, konferencji, nagrań, prelekcji i paneli dyskusyjnych. A z drugiej strony widzę to, co przed nami: wielką zmianę, tą rewolucję aiową, którą wszyscy dookoła nas straszą.

Widzę pracownię stacjonarną, w której spędzam coraz więcej czasu na indywidualnych spotkaniach z wami, uczestniczkami warsztatów rękodzieła, szkoleń biznesowych dla właścicielek marek rękodzielniczych, oraz doglądając warsztaty uczestniczek naszego flagowego kursu „Prowadź warsztaty rękodzieła po mistrzowsku”. Patrzę na te przeszłe lata z wielką dumą, ale jednocześnie nie chcę spoczywać na laurach.

Majowe spotkanie w pracowni: mastermind na żywo

Przyznam ci się, że bardzo dużo dzieje się u mnie tak trochę pod powierzchnią, nieoficjalnie, i trochę trudno ubrać to w słowa. Dzisiaj trochę taka naładowana emocjami poprzednich weekendów spróbuję się z tobą podzielić tym, co dzieje się pod spodem, tym co nadchodzi. Weekend 9-10 maja to było spotkanie w pracowni Oplotki. Dziewczyny, jestem wam ogromnie, ogromnie wdzięczna za to, że mogłyśmy zobaczyć się na żywo, mastermindować, dyskutować. Było to takie spotkanie dla absolwentek naszych programów po długiej jesieni, zimie i wczesnej wiosnie. Nie ma nic tak potężnego jak spotkanie na żywo. Mam wrażenie, że nakarmiłyśmy się nawzajem tą obecnością.

Ja jeszcze trochę odkrywam, kim staję się po tej dekadzie budowania Oplotki z trójką dzieci w tle, z trochę takim niesprzyjającym klimatem przedzierania się z tą przedsiębiorczością przy wszystkich katarkach, chorobach dzieci, przedszkolach, szkołach, mandrując pomiędzy swoimi ambicjami, marzeniami a brutalną rzeczywistością, centrum miasta z trójką dzieci, przeprowadzkami, pandemią i wszystkimi przygodami, które działy się po drodze. Wiele z tych historii streściłam w książce.

Mastermind we wrześniu: dla kogo jest to miejsce

Mam wrażenie, że mastermind to taki program, w którym mogę wkładać wszystko, nie tylko tą wiedzę biznesową i doświadczenie, ale też to bycie człowiekiem, to bycie kobietą w biznesie, te wszystkie rzeczy, o których nie mówi się w mądrych kursach onlineowych, bo są gdzieś na pograniczu pomiędzy pracą, życiem, związkiem, dziećmi, relacjami, najbliższymi, rodziną, siostrom, mamom, przyjaciółkami i tymi, którzy odchodzą. O tym wszystkim będę mówić w mastermindzie. Te wszystkie wrażenia pakuję do mastermindu, który znowu ruszy we wrześniu. Jeżeli to coś dla ciebie, koniecznie pisz. W opisie znajdziesz mój email.

Czas, który goni, i handmade wchodzi w nową erę

Skąd te nostalgiczne momenty? 16-17 maja świętowałam z całą naszą rodziną urodziny synka. Nie mogłam uwierzyć, że jest już oficjalnym nastolatkiem. Nasze środkowe dziecko jest już takie duże i pomyślałam, że potrzebuję nagrać ten odcinek, bo może też masz takie momenty, kiedy to wszystko pędzi trochę za szybko. Tyle co zdążysz przyzwyczaić się, osadzić, rozgościć, a nowe już ciśnie, już goni.

Czuję to kolektywnie, z brzucha, taką kobiecą intuicją, której nam nigdy nie brakowało. Ostatnio mam wrażenie, wnioskując po wszystkich rozmowach z kobietami, że czujemy to jakoś tak trochę mocniej: stare się kończy, a nowe dopiero się rodzi. Jest takie delikatne, niegotowe, chaotyczne. I w sumie trochę bardziej nam potrzeba teraz oduczania i ciekawości, takiej ciekawości dziecka, niż procedur i utartych ścieżek.

Po ostatnich czterech miesiącach takich szalonych testów, prototypowania, macania nowego, oficjalnie uchylam drzwi do nowej biblioteki, nowej, starej, bo biblioteka ma grubo ponad 10 lat i pełna jest tego starego, tylko po to, żebyś czuła korzenie, żebym ja też czuła skąd wychodzimy. Ale jednocześnie jest zupełnie nowa, bo mam wrażenie, że te zielone pączki mogą za chwilę eksplodować tak jak ten majowy za moimi plecami, tak jak ten intensywny zapach konwali, którego nie da się ukryć w pokoju i kuchni, kiedy tylko pojawia się mały bukiecik na stole.

Manifesto: handmade jako zawód, a nie hobby

Z czym ja do ciebie przychodzę dzisiaj? Z takim przekonaniem, że nigdy nie było tak odpowiedniego momentu na handmade, jak jest teraz. Handmade wchodzi w nową erę. Rynek dojrzewa, technologia przyspiesza, a czas wolny staje się niesamowitym luksusem. To początek profesjonalnej odsłony handmade. I mam wrażenie, że Oplotki tak jak zawsze, teraz jeszcze bardziej stają po stronie kobiet, które chcą budować zawód, nie tylko hobby. Chcą łączyć serce z potężnymi narzędziami technologii, by nie rozpraszać się na posty, mikrozadania, ślęczenie nad komputerem.

Kobiety, które znam, z którymi rozmawiam, chcą tworzyć warsztaty warte czasu uczestniczek. Chcą działać analogowo, myśląc i zarabiając w cyfrowej obfitości. Profesjonalizacja, moim zdaniem, to ochrona tej pasji. Taka naturalna ewolucja. I czas, żebyśmy przestały się bać technologii. Ktoś kiedyś wmówił nam, że kobiety nie nadają się do biznesu, do pieniędzy, do zarządzania, do prowadzenia firmy. To bajka, którą należy włożyć między wiersze, jak stare legendy, z których wyrastamy.

Rękodzieło staje przed szansą, by odpowiedzieć na bolączki tego formatywnego punktu w czasie. Zewsząd straszą nas, że AI pożre nas żywcem. Ja trochę bardziej optymistycznie patrzę na to, co może dać nam technologia. Wierzę, że budujemy armię. Tylko tutaj nie walczymy przeciwko czemuś. Szkoda nam na to czasu. Tu walczymy o coś. Budujemy świat, który wyłoni się, kiedy to stare już dawno spłonie.

Co Agnieszka widzi i czuje: obrazy nowego świata handmade

Bliskością podczas warsztatów budujemy to wsparciem we wzrastaniu do tej, która wie, tej, która prowadzi, tej, która przewodzi. W tym plastikowym pojemniczku online pielęgnujemy coś żywego. Czucie, bycie, tworzenie. Widzę to bardziej niż kiedykolwiek stacjonarnie w pracowni.

Widzę jak znajdujecie mój numer telefonu gdzieś grzebiąc po KRS-ach, żeby zadzwonić, ominąć te wszystkie onlinery i umówić się na warsztat stacjonarny, indywidualne punch needle albo osobiste uczenie o wycenie rękodzieła. Widzę jak bardzo pragniemy tego kontaktu na żywo, jak uodparniamy się na plastik internetu.

Chcę ci dać znać, że cię widzę. Widzę rodziny, które majsterkując, śmiejąc się z krzywego stołu, który zrobiły wspólnie do salonu na warsztatach meblarskich. Widzę dzieci z dumą krojące marchewkę na jakąś pożywną zupę zamiast maka, taką, którą wsuwają, bo jest podana w miseczce szkliwionej w weekend na cotygodniowej ceramice w zaprzyjaźnionej pracowni. Widzę pary, które w akcjach yarn bombingowych oplatają miejskie hydranty. Widzę nastolatki, które dywagują nad wyższością bawełny organicznej, bo jest niby lepsza niż wełna z alpaki, podczas dziergania ośmiorniczek na comiesięczny zrzut symbolicznych przytulanek dla wcześniakowego wsparcia.

Widzę osiedla, całe osiedla, w których zamiast anonimowych mieszkań są pracownie. Pracownie światła, zapachu, faktury, spotkań, bycia razem. Widzę kuchnie, w których dzieci wiedzą skąd bierze się jedzenie, a nie tylko gdzie się je zamawia. I widzę półki, na których stoi nie coś z sieciówki czy z chińskiego portalu, tylko historia, proces, decyzje albo coś, co zostało stworzone samodzielnie rękami.

Czuję te systemy nerwowe wyregulowane dotykaniem, głaskaniem, międleniem, filtrowaniem, ugniataniem, wycinaniem. Czuję te przedsiębiorczynie, które szukają w handmade momentu łączenia biznesowych kropek, kiedy łapią za szydełko po to, żeby uspokoić oddech, wyciszyć głowę, przestać scrollować, wziąć wdech i wydech i podjąć ważną decyzję. Czuję też ten powrót do dłoni jako narzędzia regulacji, świadomego narzędzia regulacji, już nie tylko hobby, ale niezbędnego elementu samoregulacji.

I oczywiście słyszę niekończące się rozmowy ponad podziałami o tym, co łączy, zwłaszcza w duchu kreatywnego tworzenia, a nie dzieli. I słyszę ich chichot, taki który wraca do kobiet po latach bycia poważną, wystudiowaną, taką jak wypada. Często też słyszę zdania: „nie wiedziałam, że potrafię.” I one są powtarzane jak mantra odzyskiwania siebie.

Świat profesjonalnego handmade już istnieje

Wzruszam się, bo widzę rynek, który przestaje ścigać się cenowo do dna. To już się dzieje. Warsztaty, na które się czeka, miejsca, które mają listy rezerwowe, prowadzące, które nie negocjują ceny, tylko projektują coraz lepszą wartość, klientów, którzy nie chcą już tanio, chcą dobrze.

I pytam ciebie, czy ja jestem naiwna, czy mi się śni? Pewnie twoja odpowiedź jest taka jak moja. Nie, to mi się nie śni. Ten świat już od dawna istnieje, tylko po prostu nie wszyscy jeszcze o nim wiedzą. I mam poczucie, że tu zaczyna się moja, twoja, nasza misja. Bo czas obudzić się z kolektywnego snu i dostrzec wartość w tym, co naprawdę ważne, za co naprawdę chcemy płacić czasem, uwagą, zasobami.

To jest moment wyboru. Albo dalej będziemy romantyzować chaos i nieogarnięcie biznesowe, albo zaczniemy budować strukturę, bo ten świat, który widzę, nie powstanie z przypadku. On powstaje z decyzji, z sceny, którą nazwiesz, z warsztatu, który zaprojektujesz, z granicy, którą postawisz, z tożsamości, którą przyjmiesz, z decyzji. Ty, ja, każda z nas.

To jest świat profesjonalnego rękodzieła, w którym warsztat jest doświadczeniem, nie tylko zwykłym spotkaniem przy kawie. Twórczyni jest liderką, nie dziewczyną od makramy. Cena jest komunikatem jakości, a nie kompromisem. A społeczność to jest efekt standardu, a nie przypadku.

Armia kobiet: mają wpływ, bo wierzą w wartość

Ta armia, o której mówię, to nie jest tłum. To jest raczej grupa kobiet, kobiet, które mają olbrzymi wpływ, bo wiedzą, że rękodzieło to coś więcej niż hobby. Są gotowe zarabiać na swojej pasji, bo czują jej wartość od środka i cierpliwie czekają, kiedy świat też ją zobaczy. To są kobiety, które chcą ze mną budować standard branży. To armia, bo mają wpływ na tak wiele ludzi wokół siebie, dzieci, znajomych, rodzinę, znacznie więcej niż nam się wszystkim wydaje.

Zaproszenie do Biblioteki i co przed nami

Jeżeli słuchasz tego odcinka i czujesz, że mówię do ciebie, mówię o tobie, to zapraszam cię. Nowa technologia, skala, którą daje internet, umożliwia mi osobiście, ale też naszemu zespołowi, sprzedawanie biblioteki za ułamek ceny, ułamek wartości. Dlatego tak bardzo wierzę w technologię, która może pomóc nam zanosić rękodzieło wszędzie.

Biznesy rękodzielnicze stają się coraz bardziej dostępne dla tłumów, dla mas właśnie dzięki cyfrowej technologii, dzięki ebookom, kursom online, kanałom na YouTubie, warsztatom online. Dzięki całej tej technologii, która umożliwia nam zarażanie bakcylem rękodzieła w wielkiej skali, a jednocześnie paradoksalnie dają bezpieczeństwo finansowe, nowe pracownie, finanse, dzięki którym my jako twórczynie możemy się godnie utrzymać, być godnie wynagradzane i paradoksalnie mieć więcej czasu na te magiczne spotkania na żywo, na te warsztaty jeden do jeden, na te szkolenia, które wyglądają jak niekończąca się rozmowa przy kuchennym stole.

Spoglądam na zdjęcia mojej pracowni w Poznaniu, tej rzut beretem od PKP Poznań Wschód. Spoglądam przez okno, widzę ciebie jak drepczesz ze stacji i dzwonisz po trzech minutach, bo przecież to tak blisko od stacji i już jesteś tu, przy tym stole, w tej pracowni, która celowo wygląda jak prywatne mieszkanie, gdzie kuchenny stół staje się stołem pracowni, gdzie obok sypialnia, bo możesz zostać na noc, kiedy zostawiam cię w pracowni, a ty wchłaniasz jeszcze to wszystko, o czym rozmawiałyśmy.

Dziś nostalgicznie, bo spoglądam wstecz z wielką dumą. 10 lat ogromu pracy, nie tylko mojej, ale całego ekosystemu Oplotki, całego zespołu, wszystkich kobiet, które przewinęły się przez ten świat. Jeżeli słuchasz, jesteś po drugiej stronie, dziękuję ci. Dziękuję, że jesteś, że byłaś. Może na chwilę, może tylko z ciekawości w przystanku między twoimi dalszymi podbojami.

Wierzę, że robimy coś ważnego, że budujemy świat, który będzie mógł rosnąć. Trochę jak te zielone pączki dają nadzieję na zielone liście, na coś, co nas karmi. Że kiedy to już wszystko spłonie, bo podpalamy ten świat, płonie, to będzie już to nowe, to co my od dawna wiemy jako kobiety. Potrafimy budować, potrafimy wspierać, potrafimy ciężko zasuwać. Czas w końcu powiedzieć to głośno. Czas budować ten nowy świat.

Nowa Biblioteka w starej, ale nowej odsłonie jest już dla ciebie dostępna. Zapraszam cię do tego świata. Zapraszam cię do zapraszania kolejnych przyjaciółek, koleżanek, kumpeli z warsztatów, tych, z którymi byłaś na ceramice i tych, z którymi plotkujesz, rozmażając się o tym co by było możliwe, gdybyś mogła prowadzić biznes oparty o rękodzieło i nazywać go zawodem. Takim, który karmi, utrzymuje, daje miejsce pracy, poczucie misji i wpływa na to, że ten nasz świat dookoła jest trochę bardziej uśmiechnięty dzięki twojej pracy.

Kończę dzisiejszy odcinek. Trochę zaryczana. Dawno nie wzruszyłam się tak bardzo przy nagrywaniu. Przyznam, że to już trzecia próba i za każdym razem ryczałam, więc dałam sobie po prostu na to pozwolenie. Do usłyszenia w kolejnych odcinkach.

Najczęstsze pytania (FAQ)

Co to jest Biblioteka Oplotki?

Biblioteka Oplotki to zasoby edukacyjne zebrane przez ponad 10 lat działalności marki: kursy, warsztaty, nagrania, webinary, prelekcje i materiały biznesowe dla kobiet prowadzących biznesy oparte o rękodzieło. W 2025 roku przeszła transformację i jest dostępna w nowej odsłonie technologicznej, dzięki czemu może dotrzeć do znacznie większej liczby odbiorczyń za ułamek wartości, którą niesie.

Co to jest Akademia Rękodzielnika Oplotki?

Akademia Rękodzielnika to flagowy program wsparcia przedsiębiorczyń działających w branży handmade, prowadzony przez Agnieszkę Gaczkowską. W 2025 roku obchodzi 10. edycję. To wielomiesięczny program mentoringowy i edukacyjny łączący wiedzę biznesową z praktycznym wsparciem w budowaniu marki rękodzielniczej.

Czym jest profesjonalizacja rękodzieła?

Profesjonalizacja rękodzieła to proces, w którym twórczyni przestaje traktować swoją działalność wyłącznie jako hobby i zaczyna budować ją jako zawód z prawdziwymi standardami: uczciwą wyceną, przemyślaną ofertą, strukturą biznesową i podejściem do klienta adekwatnym do wartości tego, co oferuje. Agnieszka Gaczkowska uważa, że profesjonalizacja to ochrona pasji, a nie jej zabijanie.

Co to jest Mastermind Oplotki i kiedy startuje?

Mastermind Oplotki to intensywny program mentoringowy prowadzony przez Agnieszkę Gaczkowską, przeznaczony dla właścicielek marek rękodzielniczych i twórczyń na różnych etapach budowania biznesu. Łączy wiedzę biznesową ze wsparciem w wymiarze osobistym, relacyjnym i kobiecym. Edycja startuje we wrześniu. Kontakt: agnieszka@oplotki.pl.

Czy AI zagraża biznesom rękodzielniczym?

Agnieszka Gaczkowska ma w tej kwestii wyraźne zdanie: AI to narzędzie, a nie zagrożenie. Technologia może pomóc docierać do klientek w skali, o której wcześniej się nie marzyło, przy zachowaniu niskiego kosztu. Paradoksalnie, dzięki dochodom generowanym online, twórczynia może mieć więcej czasu i zasobów na to, co jest niepodrabialne: spotkania na żywo, warsztaty i prawdziwy kontakt z ludźmi.

Gdzie jest pracownia Oplotki?

Pracownia Oplotki mieści się w Poznaniu, rzut beretem od PKP Poznań Wschód. To celowo urządzona przestrzeń, która wygląda jak prywatne mieszkanie: kuchenny stół staje się stołem warsztatowym, obok sypialnia dla uczestniczek przyjeżdżających z daleka. Agnieszka przyjmuje tam uczestniczki warsztatów rękodzieła, szkoleń biznesowych i indywidualnych spotkań. Kontakt: agnieszka@oplotki.pl.

Jak wyceniać warsztaty rękodzieła?

To jeden z najczęściej omawianych tematów w Oplotki. Cena warsztatu to komunikat jakości, a nie kompromis. Twórczyni, która wycenia uczciwie (uwzględniając czas przygotowania, wartość wiedzy i doświadczenia, koszty materiałów i miejsca), buduje standard branży, a nie ją deprecjonuje. Warsztaty z listami rezerwowymi istnieją. Prowadzące, które nie negocjują ceny, też istnieją. Szczegóły dotyczące wyceny porusza m.in. kurs „Prowadź warsztaty rękodzieła po mistrzowsku”.

Powiązane treści

  • Biblioteka Oplotki: https://oplotki.pl/produkt/biblioteka-akademii-rekodzielnika-wszystkie-biznesowe-materialy-dla-tworcow-handmade-razem/
  • kurs „Prowadź warsztaty rękodzieła po mistrzowsku”.
  • 5. Handmade Business Summit
  • Mastermind Oplotki (edycja wrzesień 2026): [TO BE COMPLETED]
  • Oplotki. Sukces Handmade Tom I

Zostańmy w kontakcie

Jeżeli ten odcinek coś w tobie poruszył, napisz do mnie. Chcę wiedzieć, gdzie jesteś na tej drodze. Na agnieszka@oplotki.pl lub zajrzyj do Biblioteki, żeby zobaczyć, co jest dla ciebie.

Prześlij ten odcinek kobiecie, która może właśnie teraz zabiera się za biznes handmade. Może na chwilę, może na zawsze. Nieważne. Wierzę, że robimy coś ważnego.

  • Chciałam być w Forbsie. I jestem. O widoczności w mediach, marzeniu o Handmade Hotel i wyuczonej skromności
  • Co odróżnia markę edukatorki od „konta z ładnymi zdjęciami”?
  • Co robisz? Agnieszkuję! Dlaczego mówisz, że bycie sobą to najważniejsza praca?
  • Czy chaos to naprawdę ważna część kreatywności?
  • Czy każda twórczyni powinna iść w biznes?
  • Czy każdy może prowadzić warsztaty rękodzielnicze?
  • Czy muszę być aktywna w social mediach, żeby prowadzić warsztaty?
  • Czy niskie ceny warsztatów handmade naprawdę pomagają klientkom?
  • Czy obniżanie cen, żeby inne kobiety mogły przyjść, to akt siostrzeństwa?
  • Czy pasja wystarczy, żeby prowadzić warsztaty rękodzieła?
  • Czy profesjonalizacja odbiera lekkość?
  • Czy prowadząca warsztaty rękodzieła potrzebuje marki osobistej?
  • Czy warsztaty handmade stały się formą terapii?
  • Czy warto udawać wielką firmę na nierejestrowej działalności
  • Dajcie mi. Pragnienie, prośba i Power Portal: Asia Piotrowska
  • Dlaczego część kobiet boi się powiedzieć: „To jest mój zawód”?
  • Dlaczego firma to nie jest biznesowe dziecko?
  • Dlaczego nie zarabiam więcej w biznesie handmade?
  • Dlaczego sprzedaż rękodzieła utknęła i co zrobić?
  • Dlaczego tak trudno wycenić warsztat rękodzieła?
  • Frozen Keys: jak budować biznes rękodzielniczy we dwie
  • Handmade wchodzi w nową erę: 10 lat Oplotki, profesjonalizacja rękodzieła i nowa Biblioteka
  • Jak delegować zadania i budować zespół w małej firmie? Ania Papiernik pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Jak komunikować wartość rękodzieła, żeby nie musieć się ciągle tłumaczyć?
  • Jak nazwać markę rękodzielniczą?
  • Jak nie bać się AI w biznesie handmade (metafora ważki)
  • Jak nie porównywać się z innymi twórcami handmade? Jak zamienić porównywanie się na świetny nawyk rozwijający Twój biznes
  • Jak odpoczywać prowadząc biznes handmade? Mava pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Jak odważyć się zmienić życie i zbudować biznes z pasji do rękodzieła?
  • Jak odzyskać motywację do pracy w biznesie handmade
  • Jak poukładać biznes handmade, kiedy mam dużo pomysłów, ale nie wiem, od czego zacząć?
  • Jak prowadzić warsztaty rękodzieła dla dzieci: Dorota Smoleń o olśnieniu, które zostało biznesem
  • Jak reagować na hejt w biznesie handmade (i pozostać sobą)
  • Jak sprzedawać rękodzieło na Etsy? Dominika o drodze na globalny rynek
  • Jak sprzedawać rękodzieło online, żeby nie opierać wszystkiego na Instagramie?
  • Jak stworzyć ofertę rękodzielniczą, którą klientki od razu chcą kupić? | Handmade Biz Q&A #31
  • Jak używać AI w biznesie handmade bez utraty autentyczności? | Handmade Biz Q&A #36
  • Jak znaleźć dobrą współpracę i partnerów w handmade?
  • Jak żyć? W zgodzie ze sobą. Wanda Felis pyta Agnieszkę Gaczkowską o autentyczność, niedoskonałości i rysunkowy mindfulness
  • Jaki model biznesowy w handmade wybrać: produkty, warsztaty, współpracę, zaopatrzenie czy online?
  • Jakie są dodatkowe źródła przychodu dla osoby tworzącej rękodzieło?
  • Kim stajesz się, gdy przestajesz prowadzić hobby, a zaczynasz budować zawód?
  • Kobieca energia w biznesie i wewnętrzny autorytet. Iwona Madej pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Kocikowa Dolina: twórcza relaksacja, warsztaty malarskie i nieoczekiwany piec ceramiczny
  • Mentalność przedsiębiorcy. Karolina Kizieńska pyta Agnieszkę Gaczkowską o to, co naprawdę zmienia biznes
  • Perfekcjonizm vs działanie w biznesie handmade
  • Podcast Handmade Biz w Pytaniach i Odpowiedziach: idea, format i jak korzystać
    • Jak przejść od przypadkowej sprzedaży rękodzieła do przewidywalnych przychodów?
  • Post przerywany dla kobiet po czterdziestce: rozmowa z Olą Marmol
  • Przędzenie na wrzecionie: Ewa Wojtyła o własnej włóczce i pierwszym kursie po polsku
  • Płatki i Liście: farbowanie tkanin roślinami, druk botaniczny i słuchanie siebie
  • Rękodzieło jako biznes i pasja w jednym: Estera Grabarczyk o drodze artystki, Słowiańskim Jedwabiu i segregatorze sukcesów
  • Rękodzieło: hobby czy biznes? Małgorzata Jabłońska o drodze od drutów do własnej pracowni
  • Rękodzieło: hobby i biznes w jednym. Dorota z kreatywnie.com o 20 latach na rynku
  • Strategia biznesowa handmade cel finansowy i misja w biznesie rękodzielniczym
  • String Art: jak robić obrazy z nici i gwoździ? Rozmowa z Błażejem z Stringard Niuanse
  • Sukces handmade na swoich zasadach: Asia Kadej ze Skrzasie o lalkach, wartosciach i strachu przed kopiowaniem
  • Sukces handmade: chcę, żebyś wystąpiła w podcaście Oplotki
  • Szycie dla zielonych: kurs z Moniką Bekierz ze Skrawek Studio
  • Warsztaty handmade w erze sztucznej inteligencji – co się zmienia
  • Własny biznes z pasji: Irena Tokarz Matorka o odwadze wyjścia z systemu, Excelu i sukcesie zrobionym własnymi rękami
  • Zasnęłam za kierownicą. I to był ten moment. Agnieszka Gaczkowska o zmianie zawodowej i narodzinach Oplotki

SPRAWDŹ NASZ KALENDARZ:

Zobacz najbliższe wydarzenia

Ostatnie wpisy

  • Jak stworzyć stronę internetową na WordPressie samodzielnie? Przewodnik dla początkującej rękodzielniczki
  • Jak przygotować się do sesji wizerunkowej? 7 błędów, których warto uniknąć
  • Jak delegować zadania w małej firmie? Przestań być Zosią Samosią
  • Jak napisać opis produktu handmade, który sprzedaje?
  • Jak promować rękodzieło bez social media? 7 sposobów na odzyskanie czasu

Sprawdź ulubione produkty naszej społeczności. Kliknij grafikę, aby dowiedzieć się więcej:

© Oplotki.pl 2021 | pomoc@oplotki.pl| agnieszka@oplotki.pl | Newsletter | Polityka Prywatności | Regulamin Sklepu Oplotki
Strona używa plików cookie. Korzystanie ze strony oznacza zgodę na zapisywanie plików cookie na urządzeniu (dysku) użytkownika.
 

Scroll to top Scroll to top Scroll to top
konferencja rękodzieło HANDMADE BIZ SUMMIT
Zapraszamy na tegoroczną konferencję: https://oplotki.pl/handmade-biz-summit/

Jeżeli masz czas na jeden odcinek podcastu OPLOTKI – niech to będzie ten: „Co w 2026?”