• Link to Facebook
  • Link to Instagram
  • Link to Instagram
  • Link to Youtube
  • Link to Pinterest
  • Link to Mail
  • Link to TikTok
  • Link to LinkedIn
  • Koszyk
  • Moje konto
  • Shopping Cart Shopping Cart
    0Shopping Cart
Oplotki
  • Sklep
    • Rękodzieło
      • Punch Needle
      • Makrama
      • Szydełko
      • Druty
      • Tkanie
      • Haft
      • Szycie
      • Stacjonarne warsztaty rękodzieła
      • Boxy produktowe
      • Vouchery prezentowe
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
    • Biznes Handmade
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Handmade Biz Summit
      • Kursy dla Biznesu Handmade
      • Ebooki, książki, webinary
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
    • Biznes
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Kursy dla biznesu
      • Biznesowe wydarzenia stacjonarne
      • Handmade Biz Summit
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
  • Książka
  • PODCAST
  • Warsztaty
  • Dla firm
  • HandmadeBIZsummit
  • Biblioteka
  • Mastermind
  • O nas
    • Kontakt
    • Newsleeter i FREE treści
    • Wynajem pracowni na warsztaty Poznań | Pracownia Oplotki
    • Agnieszka Gaczkowska
    • BLOG OPLOTKI
    • Stowarzyszenie
    • Zespół
    • Aktualne promo
    • Program Afiliacyjny
    • Dla mediów
    • Social Media OPLOTKI
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu

Był rok 2013 lub 2014. Agnieszka Gaczkowska jechała samochodem na budowę z dzieckiem w foteliku na tylnym siedzeniu. Była zmęczona, mocno w ciąży z kolejnym dzieckiem, choć jeszcze o tym nie wiedziała. I prawie zasnęła za kierownicą. Ciężarówka jadąca z naprzeciwka przyhamowała we właściwym momencie. I ten moment stał się początkiem Oplotki.

W tym odcinku wakacyjnej serii Magda Kosak, terapeutka techniki Bowena i instruktorka jogi tybetańskiej, przepytuje Agnieszkę o zmianę zawodową: jak zaczęło się rękodzieło, jak architektura rozczarowała nie samym zawodem, ale codziennością, jak mąż Jacek mówił „kobieto, co ty brałaś” i jak prowadziła warsztaty w salonie, podczas gdy on wracał z pracy w koszuli i siadał w kącie. To historia Oplotki opowiedziana od początku, od iskierki, której nikt jeszcze wtedy nie widział, łącznie z Agnieszką.

Jest tu też dużo o mastermindie, o tym, dlaczego kobiety naturalnie potrafią budować relacje i robić rzeczy razem, o afiliacji jako kobiecym narzędziu, i o tym, że „samotność na szczycie” to realny koszt, którego wiele przedsiębiorczyń nie wlicza do ceny sukcesu.

Magda Kosak • Prowadząca odcinek • Terapeutka techniki Bowena i instruktorka jogi tybetańskiejTerapeutka techniki Bowena (powięziowa praca z ciałem, delikatna i skuteczna) oraz instruktorka jogi tybetańskiej. Uczestniczka Mastermindu Oplotki. Pracuje z klientami poprzez ciało: aktywuje układ przywspółczulny, by organizm sam mógł się harmonizować. Jej metoda jest bliska filozofii Oplotki: zatrzymanie, powrót do siebie, odejście od „porobienia” na rzecz „pobycia”. W tym odcinku zamienia się rolami i przepytuje Agnieszkę o zmianę zawodową.

W skrócie

  • Rękodzieło było z Agnieszką od dziecka: dużo rysowała, malowała, rzeźbiła, budowała domki dla lalek. Naturalny kierunek prowadził do architektury, ale rzeczywistość zawodowa okazała się daleka od ekspresji twórczej.
  • W pracy architekta: chwila twórczości na początku projektu, a potem długie miesiące żmudnego „dowożenia” rysunków technicznie, użycia na budowach i odpowiedzialność za wszystkie branże.
  • Rękodzieło stało się formą ucieczki od pracy. Kiedy Agnieszka otworzyła własne biuro, czas na relaks skurczył się do zera.
  • Trigger zmiany: prawie zaśnięcie za kierownicą podczas jazdy z dzieckiem w foteliku na budowę. Ciężarówka z naprzeciwka. „Tak się dalej nie da.”
  • Mąż Jacek był sceptyczny: kredyt, centrum Poznania, dwójka dzieci. Ale to właśnie jego prowokacja („to nie jest biznes, a mógłby być”) zmusiła Agnieszkę do podjęcia świadomej decyzji: nie chcę wracać do architektury.
  • Pierwsze kursy szydełkowania powstawały na Zoomie, gdy dzieci zasnęły na drzemkę. Profil Oplotki na Facebooku założony w 2016 roku.
  • Kluczowy mentor: Sigrun i program SOMBA (Online MBA). Weszła we wrześniu, w grudniu sprzedawała już kurs szydełkowy.
  • Mastermind jako antidotum na samotność na szczycie: z kim będziemy imprezować, jak już wejdziemy na górę?
  • Kobiety naturalnie potrafią budować relacje. Ten potencjał przez lata był ucinany jako „nie taki biznesowy”. Teraz to ich przewaga.

Dla kogo jest ten odcinek

Dla każdej, która ma pasję i nie wie, czy da się na niej zarabiać. Dla tych, które są w pracy, a czują, że coś w nich umiera. I dla tych, które już zrobiły ten krok i chcą się dowiedzieć, że to jest możliwe: bo Agnieszka też miała kredyt, dzieci i sceptycznego męża. I też zaczęła od salonowych warsztatów za darmo z herbatką.

Rozwijaj biznes handmade w grupie, nie w samotności

Mastermind Oplotki to przestrzeń dla właścicielek biznesów rękodzielniczych, które chcą rosnąć razem: wymieniać doświadczenia, rozwiązywać realne problemy i nie musieć wszystkiego wymyślać od nowa samodzielnie.Dowiedz się więcej o Mastermindzie

O czym rozmawiamy

00:33 Seria wakacyjna i kto dzisiaj trzyma mikrofon: Magda Kosak z mastermindu

01:10 Kim jest Magda: terapeutka Bowena, instruktorka jogi tybetańskiej

02:46 Skąd wzięło się rękodzieło? Domki dla lalek, architektura i pierwsze rozczarowanie

05:01 Rękodzieło jako forma ucieczki od pracy. Kiedy własne biuro zabrało czas na wszystko inne

06:37 Prawie zasnęłam za kierownicą: historia tego, jak zaczęły się Oplotki

08:00 „Mogę mieć jedno i drugie na raz?” Pytanie, które zmieniło wszystko

10:47 Dzieci jako katalizator: co chcę im pokazywać i jak chcę żyć?

13:28 Jak zareagował mąż Jacek? „Kobieto, co ty brałaś, za dużo tych hormonów laktacyjnych?”

15:27 Warsztaty w domu za darmo i pierwsze zderzenie z biznesową rzeczywistością

18:16 Pierwsze inwestycje w mentoring: pseudo-mentorzy i zarzewie kursu szydełkowego

21:42 Sigrun i SOMBA: mentor, który wszystko zmienił

27:24 Jak dbałam o siebie podczas zmiany zawodowej? Śląski kult pracy i nauka self-care przez Oplotki

33:00 Mastermind jako szlifowanie kompetencji bycia z ludźmi

36:23 Rada dla kobiety, która czuje, że zmiana puka do drzwi

39:33 Wartość mastermindu: „ty wnosisz największą odwagę do tego kręgu”

49:53 Afiliacja: kobiece narzędzie i normalizowanie rozmowy o pieniądzach

55:51 Technika Bowena i joga tybetańska: powrót do ciała i kontakt ze sobą

Posłuchaj odcinka

Najważniejsze cytaty

„Jechałam na budowę z dzieckiem w foteliku i prawie zasnęłam za kierownicą. Taka ciężarówka jadąca na mnie krzyczy: zasnęłaś za kierownicą, coś jest nie tak, tak się dalej nie da.”Agnieszka Gaczkowska

„Czy ja chcę moim dzieciom pokazywać, że wiecznie będziemy uciekać od tego, co nas kręci, do czego nas ciągnie, gdzie nas wewnętrznie woła? Czy w końcu dam sobie prawo, żeby za tym pójść?”Agnieszka Gaczkowska

„Jak ja mogę brać pieniądze za coś, czego nauczyła mnie babcia szydełkowania? Czy za coś, co mam naturalnie, czyli tę łatwość bycia z ludźmi? Ja to po prostu lubię.”Agnieszka Gaczkowska

„A co gdybyś zrobiła taki warsztat online na Zoomie i mogło na niego przyjść 300 osób? Nagle czaszka ci wybucha, co jest możliwe.”Agnieszka Gaczkowska, wspominając pytanie Sigrun

„Niech ktoś cię trzyma za rękę, żeby tego nie odpuścić. Jak jak się coś zadzieje trudnego, to one nam tą rękę podadzą i powiedzą: nie poddaj się, zrób jeszcze raz, spróbuj.”Agnieszka Gaczkowska

„Weszłam do kręgu jako najmniejszy gracz. I prowadząca powiedziała: rety, ty wnosisz największą odwagę do tego kręgu.”Agnieszka Gaczkowska

„Samotność na szczycie: z kim my tam będziemy imprezować? Jak my chcemy się delektować widokiem i pić szampana, to fajnie by było mieć kilka osób, z którymi możemy cyknąć na zdrowie.”Agnieszka Gaczkowska

„Kobiety naturalnie mamy umiejętność nawiązywania relacji, robienia rzeczy razem. I długo było tak, że my to krygowałyśmy, bo to nam w biznesie nie służyło w tym męskim paradygmacie.”Agnieszka Gaczkowska

Co warto zapamiętać

Zmiana rzadko zaczyna się od decyzji. Zaczyna się od bólu. Agnieszka nie usiadła pewnego dnia i nie powiedziała: „Dziś zmieniam życie.” Usiadła, bo ciężarówka o mało jej nie rozjechała. Zmieniamy się, gdy dyskomfort jest wystarczająco duży. Ale można go zaprosić wcześniej, przez świadome inwestowanie w rozwój zanim wszystko przestanie działać.

Sceptyk w domu może być najcenniejszą osobą. Jacek mówił: „To nie jest biznes.” I miał rację. Agnieszka prowadziła warsztaty za darmo, fundowała sznurki, stawiała kawę i ciasto. Jego prowokacja wymusiła na niej decyzję: czy chcę wracać do architektury? I odpowiedź brzmiała: nie. Bez jego „pstryknięcia” mogłaby w nieskończoność bawić się w „fajne hobby.”

Najważniejszy mentor to nie zawsze ktoś ze środowiska. Sigrun pracowała z zupełnie inną energią niż mama Agnieszki. Twarda, sfokusowana na cyfrę, bez „ciepłego siedzenia w domu.” Właśnie dlatego Agnieszka jej potrzebowała: bo nie miała w sobie naturalnego nacisku na finansowy sukces. Dobry mentor to często ktoś, kto uzupełnia twoje ślepe pola.

W mastermindzie najmniejszy gracz wnosi największą odwagę. Agnieszka weszła do drogiego mastermindu z najniższymi przychodami w grupie. Poczuła wstyd. A prowadząca powiedziała: ty wnosisz tu największą odwagę. Osoby na początku drogi zadają pytania, które wszyscy inni przestali już zadawać i które mogą odwrócić myślenie o 180 stopni.

Samotność na szczycie to realny koszt sukcesu. Mastermind to nie tylko narzędzie biznesowe. To antidotum na izolację: z kim będziemy imprezować, gdy w końcu wejdziemy na górę? Warto budować tę sieć zanim dojdziemy do szczytu, bo potem trudniej jest zaczynać od zera.

Zawiłość

Agnieszka mówi, że nie można być matką i architektem na 100% jednocześnie. A potem mówi, że można mieć jedno i drugie na raz. Czy to sprzeczność? Nie: zmienił się kierunek. Architektura i macierzyństwo nie dały się ze sobą pogodzić. Macierzyństwo i Oplotki już tak. Pytanie nie brzmi „jak mieć wszystkiego po 100%”, tylko „z czym twoje 100% naprawdę chce iść w parze.”

Jednym słowem

Oplotki nie zaczęły się od wizji. Zaczęły się od ciężarówki. Od „coś jest nie tak.” Od herbaty i sznurków w salonie. Od babci, która nauczyła szydełkowania i od przekonania, że za to się nie pobiera pieniędzy. Historia Agnieszki Gaczkowskiej to historia tego, że nie trzeba mieć gotowego planu, żeby zacząć. Trzeba mieć dość bólu, żeby się ruszyć. I jedną osobę, która poda rękę, gdy będzie ciężko.

Handmade Business Summit i Biblioteka Biznesowa dla Handmade

Największa polska konferencja dla twórczyń i właścicielek biznesów handmade, oraz zasoby do samodzielnego rozwijania rękodzielniczej firmy w swoim tempie.Handmade Business Summit Biblioteka Biznesowa

Pełny transkrypt odcinka #230

Seria wakacyjna i kto dzisiaj pyta

To jeden z odcinków wakacyjnej serii Oplotki: „do posłuchania na górskim szlaku albo na plażowym kocyku.” Mikrofon przejmuje Magda Kosak, terapeutka techniki Bowena i instruktorka jogi tybetańskiej, która zna Agnieszkę z mastermindu. Agnieszka nie znała pytań wcześniej: totalny spontan, żadnego skryptu. „Jestem w dobrych rękach,” mówi. „Magda jest zaprawiona w boju.”

Rękodzieło od dziecka: domki dla lalek, architektura i pierwsze rozczarowanie

Magda pyta o zmianę i prosi, żeby wrócić do samego początku. Skąd wzięło się rękodzieło? Agnieszka odpowiada, że z zewnątrz wyglądało to jak jednorazowa zmiana zawodowa, ale rękodzieło było z nią zawsze od dzieciństwa. Dużo rysowała, malowała, rzeźbiła. Budowała domki dla lalek, układała tapety, rysowała ubranka. Naturalnym kierunkiem była architektura.

Mit się pielęgnował przez studia: jest malarstwo, jest rzeźba, jest rysunek ręczny. Ale kiedy zaczyna się praca zawodowa, rzeczywistość jest inna. Chwila tworzenia koncepcji z klientem, bawienia się z tym „co tu wymyślimy”, to tylko moment. Potem przychodzą długie miesiące żmudnego dowożenia projektu, użysia na budowach, odpowiedzialność za koordynację wszystkich branż.

„Rękodzieło stało się formą ucieczki od pracy i takim relaksem po pracy: coś dłubałam, dziergałam, malowałam, rzeźbiłam. To było coś, co w sobie bardzo długo pielęgnowałam.”Agnieszka Gaczkowska

Kiedy otworzyła własne biuro architektoniczne, czas na relaks skurczył się niemal do zera: cała energia i cały fokus szły na obsługę klienta i zdobywanie nowych klientów. I przyszła „pauza macierzyńska,” jak to Agnieszka nazywa, i z nią refleksja nad tym, co gdzieś po drodze zaginęło.

Prawie zasnęłam za kierownicą: trigger zmiany

Agnieszka opowiada historię, którą opisała też w swojej książce. Jechała na budowę z dzieckiem w foteliku na tylnym siedzeniu. Była zmęczona, nieświadomie w ciąży z kolejnym dzieckiem. I prawie zasnęła za kierownicą. Ciężarówka jadąca z naprzeciwka zahamowała we właściwym momencie.

„Jechałam na budowę z dzieckiem w foteliku i prawie zasnęłam za kierownicą. Taka ciężarówka jadąca na mnie krzyczy: zasnęłaś za kierownicą, coś jest nie tak, tak się dalej nie da.”Agnieszka Gaczkowska

Ten moment opisuje jako „znak z zewnątrz, który wzmocnił cichy głos w środku.” Głos, który już od dawna mówił: „Próbujesz być matką i architektem na 100%, nie da się wszystkiego.” I nagle pojawiło się pytanie, które zmieniło perspektywę: dlaczego muszę wybierać? Może mogę mieć jedno i drugie na raz? I jak to zrobić?

Dzieci jako katalizator: czego chcę je nauczyć?

Dzieci Agnieszki urodziły się w latach 2013 i 2015. Pauza macierzyńska przyniosła nie tylko deficyt czasu, ale i głębszą refleksję.

„Czy ja chcę moim dzieciom pokazywać, że wiecznie będziemy uciekać od tego, co nas kręci, do czego nas ciągnie, gdzie nas wewnętrznie woła? Czy w końcu dam sobie prawo, żeby za tym pójść?”Agnieszka Gaczkowska

Chciała im pokazać inny świat. Nie ten, w którym zarabia się pieniądze po to, żeby przepuścić je w zbyt krótkich wakacjach. Paradoksalnie, dzieci stały się tym katalizatorem, który uwolnił to, co w środku i tak już od dawna czekało na swój moment.

„Kobieto, co ty brałaś?” Reakcja męża Jacka

Jacek, mąż Agnieszki, jest inżynierem drogowcem. Agnieszka mówi ze śmiechem: „Architekt i drogowiec to idealny duet. Ja mu projekty, on mnie wkręcał na budowy.” Kiedy powiedziała mu o swoich planach na Oplotki, jego reakcja była jednoznaczna: „Kobieto, co ty brałaś? Za dużo tych hormonów laktacyjnych? Mieszkamy w centrum Poznania, kredyt na całe życie, dwójka dzieci, to nie jest bajka.”

Agnieszka przyznaje, że początkowo była na niego zła: powinien ją przecież wspierać. Ale teraz, z perspektywy czasu, mówi o tym jako o „największym darze.” Jacek patrzył z perspektywy sukcesu finansowego. Ona patrzyła na Oplotki jak na spełnienie, na głębszą definicję sukcesu. I nie myślała w ogóle o finansach.

Warsztaty w salonie, herbatka i pierwsza lekcja biznesu

Początkowo Agnieszka prowadziła warsztaty za darmo w domu. Fundowała sznurki i szydełka, bo spotkania dawały jej bardzo dużo psychicznie: traktowała to jako autoterapię, a rękodzieło w tamtym czasie uratowało ją od depresji poporodowej. Kiedy jednak zaczęło się to odbywać w regularnym formacie w salonie, Jacek wrócił pewnego dnia z pracy w koszuli i zastał nieznajome kobiety dziergające przy herbatce.

„Aga, no kurde, siedzę pod krawatem przez cały dzień, a tu dzielę przestrzeń z twoimi koleżankami.” Jego propozycja była praktyczna: „Macie tu tyle knajpek, to wyjdźcie sobie do tej knajpki.” I kiedy to wyszło poza dom, trzeba było płacić za parking, kawę i ciasto. Agnieszka sięgała po portfel. I to właśnie wtedy Jacek powiedział coś, co ją ukłuło: „Fajne to, pomaga ci, widzę. Ale nie nazywajmy tego biznesem, bo to biznes nie jest, a mógłby być.”

„Jak ja mogę brać pieniądze za coś, czego nauczyła mnie babcia szydełkowania? Czy za coś, co mam naturalnie, czyli tę łatwość bycia z ludźmi? Ja to po prostu lubię.”Agnieszka Gaczkowska

Ten mindsetsowy blok wokół pieniędzy: „nie mogę brać za to, co mam naturalnie,” to coś, co Agnieszka przepracowała dopiero potem. Ale Jacek dał jej impuls, żeby usiąść i zapytać siebie wprost: czy chcę wracać do architektury? Nie. To teraz trzeba wymyśleć model, który się finansowo spina.

Pierwsze inwestycje w mentoring: pseudo-mentorzy i zarzewie kursu

Agnieszka miała wcześniejsze doświadczenie z prowadzenia własnego biura architektonicznego: wiedziała, że nie wszystko musi robić sama, że deleguje się branżystom. Od początku miała mindset, że Oplotki to nie firemka dla jednej osoby. Ale szukając wsparcia w Polsce, natrafiła kilkakrotnie na pseudo-mentorów: kursy sprzed dwóch lat z nieaktualnym interfejsem Facebooka, „szarlatan biznesu, który wziął pieniądze i wcisnął pożal-się-Boże kurs.”

Z tych rozczarowujących inwestycji wyniosła jedno: w biznesie online jest potencjał. Skoro tyle osób siedzi i opowiada o możliwościach, to coś w tym musi być, nawet jeśli im nie wychodzi.

Jednocześnie budowała swoje pierwsze kursy szydełkowania na Zoomie, gdy dzieci spały na drzemkę: godzina, by kogoś nauczyć, doradzić jaką włóczkę, jakie szydełko, co zrobić jak jest leworęczna. Te godziny konsultacji pokazywały jej, gdzie jest prawdziwy problem: czego nie nauczysz się z darmowych filmów na YouTube, bo każdy pokazuje inaczej, bo interfejs się zmienił, bo nie ma czasu scrollować.

Sigrun i SOMBA: mentor, który wszystko zmienił

Agnieszka złapała na reklamę na Facebooku. Sigrun: coachka i mentorka biznesowa, obietnica pracy z dowolnego miejsca i w dowolnym czasie. „Dla mnie to był ten argument: dzieci śpią, drzemka, siadam, robię swoje.” Zainwestowała w SOMBA (Sigrun Online MBA), roczny program nauki podstaw biznesu online.

Po trzech miesiącach stworzyła swój pierwszy kurs szydełkowy. Weszła do programu we wrześniu, a w grudniu już go sprzedawała. Tłumaczyła klientkom co to jest Zoom i że kamera się może wyłączyć. „Szalone czasy,” mówi ze śmiechem.

„A co gdybyś zrobiła taki warsztat online na Zoomie i mogło na niego przyjść 300 osób? Nagle czaszka ci wybucha, co jest możliwe.”Agnieszka Gaczkowska, wspominając pytanie Sigrun

Sigrun jako mentor to była też totalna przeciwwaga energetyczna: mama Agnieszki, ciepła i domowa, o konserwatywnych poglądach („mama to przy dzieciach, posprzątać, supiecko”). Sigrun: „Ja tu mam misję, żeby kobiety zarabiały. To jest prawdziwe równouprawnienie.” Agnieszka potrzebowała obu. Mamy za kindness. Sigrun za tupanie nogą.

Dbanie o siebie podczas zmiany: śląski kult pracy i nauka od Oplotki

Magda pyta, jak Agnieszka dbała o siebie w czasie tej całej przemiany. Odpowiedź jest szczera: nie wyniosła tego z domu. Śląskie korzenie, górnicze tradycje, kult pracy: „Jak odpoczywasz, to przy grabieniu liści na dworze, żeby coś pożytecznego robić.”

Jej forma dbania o siebie to były regularne odwiedziny rodziny, zderzanie się z perspektywą kogoś, kto nie widział jej od dwóch, trzech tygodni i od razu wyłapywał zmiany. „Babcia co dwa tygodnie obmaca i pyta: o co taka chudziutka.”

Prawdziwej nauki self-care nauczyła ją paradoksalnie sama Oplotki: bo sprzedawała relaks. „Wyjdź na warsztat, podziergajmy razem, daj sobie chwilę oddechu od dzieci i pracy.” I szybko poczuła, że trudno zapraszać kogoś do czegoś, w czym samej jej nie ma. Musiała być w integralności.

Efekt praktyczny: przed każdym warsztatem zaplanowana logistyka w domu, pouczony mąż jak przebrać dziecko, telefon wyciszony. Wchodziła uśmiechnięta, w odpowiedniej energii, bo sobie na to pozwoliła. Magda wspomina z ciepłością: „Pamiętam opowieść, jak nagrywałaś kurs karmiąc dziecko. I to przecież działa nadal.”

Potem przyszły inne metody: joga, świadomy oddech, różne terapie. Agnieszka mówi, że teraz dopiero je eksploruje i że są blisko rękodzieła: oba prowadzą do zatrzymania, do powrotu do siebie, do bycia, a nie robienia.

Mastermind jako szlifowanie kompetencji bycia z ludźmi

Agnieszka mówi, że przez trzy lata była wyłącznie z Sigrun: klapki na oczach, tylko jej program i społeczność. Tam poznała nieformalne mentorki: każda z uczestniczek specjalizowała się w czymś innym. Pinterest, strony internetowe, email marketing. Uczyły się od siebie nawzajem.

Potem szukała mentorki w innej energii: znalazła kogoś, kto podawał treści w formie rozmowy i konwersacji. „Zaparz sobie dobrą kawę, może puść mnie na telewizorze żebym była real size. Pogadajmy przy posiłku.” Poczuła się jakby rozmawiała z przyjaciółką: merytoryczna rozmowa w przyjemnej formie. I to zainspirowało format Mastermindu Oplotki.

„Mastermind to każda runda jest tak naprawdę szlifowaniem tej kompetencji. I tym bardziej widzę, że jej nie ma, jeżeli ciągle nie jest praktykowana.”Agnieszka Gaczkowska

Rada dla kobiety, która czuje, że zmiana puka do drzwi

Magda pyta wprost: co byś doradziła komuś, kto jest w momencie zmiany lub ją przeczuwa? Agnieszka odpowiada bez wahania: otocz się osobami, które pomogą jak będzie ciężko.

Zwykle zmieniamy się, gdy dyskomfort staje się nie do zniesienia. Agnieszka miała ciężarówkę. Ale lepiej nie czekać na ciężarówkę: warto inwestować w programy i relacje zanim wszystko przestanie działać. Dlatego lubi programy, które zadają pytania gdy jest dobrze: „A co by było, gdybyś?”

„Niech ktoś cię trzyma za rękę, żeby tego nie odpuścić. Jak się coś zadzieje trudnego, to ta osoba ci tą rękę poda i powie: nie poddaj się, zrób jeszcze raz, spróbuj.”Agnieszka Gaczkowska

I jeszcze jedna ważna rzecz: idealny stan po zmianie też nie będzie istniał. Tam też będą problemy, wyzwania, potknięcia. Zmiana nie prowadzi do bezproblemowego życia, prowadzi do innego zestawu problemów. Warto to wiedzieć wcześniej i mieć kogoś, kto powie: „Nie poddaj się. Sara w tle podczas webinaru? Rób go. Widzą, że jesteś matką. Ty nadajesz do innych matek.”

„Ty wnosisz największą odwagę” i paradygmat kręgu

Agnieszka opowiada o momencie, który zmienił jej myślenie o mastermindie. Weszła do drogiego programu (w dolarach) jako „najmniejszy gracz.” Jej przychody były najniższe ze wszystkich uczestniczek. Kiedy usłyszała, ile zarabiają pozostałe, poczuła wstyd: „Ja tu nie pasuję, one wszystkie już wymiatają.” A prowadząca na to: „Rety, ty wnosisz największą odwagę do tego kręgu.”

„Weszłam do kręgu jako najmniejszy gracz. I prowadząca powiedziała: rety, ty wnosisz największą odwagę do tego kręgu.”Agnieszka Gaczkowska

I klik. Od tamtej chwili Agnieszka projektuje swoje grupy mastermindowe tak, żeby były zróżnicowane: bo osoby na początku drogi zadają pytania, których bardziej doświadczone już sobie nie zadają. Kwestionują status quo, wymyślają branżę na nowo. To jest wartość, której nie ma w żadnym module kursu.

Paradygmat kręgu zamiast piramidy: nie uczeń i nauczyciel, nie ktoś dalej i ktoś bliżej, ale krąg, w którym każdy wnosi swoje doświadczenie. Każdy idzie swoją ścieżką i każdy wnosi coś wartościowego.

Samotność na szczycie i kobieca siła relacji

Agnieszka mówi o czymś, o czym rzadko się mówi w kontekście sukcesu: samotności na szczycie. „Z kim my tam będziemy imprezować? Jak chcemy delektować się widokiem i pić szampana, to fajnie by było mieć kilka osób, z którymi możemy cyknąć na zdrowie.”

„Samotność na szczycie: z kim my tam będziemy imprezować? Jak my chcemy się delektować widokiem i pić szampana, to fajnie by było mieć kilka osób, z którymi możemy cyknąć na zdrowie.”Agnieszka Gaczkowska

I tu pojawia się wątek, który jest jej bardzo bliski: kobiety naturalnie potrafią budować relacje, robić rzeczy razem, kreować wspólne projekty, podać rękę. W biznesie według męskiego paradygmatu („kto pierwszy na szczyt?”) ta kompetencja była ucinana. Teraz, gdy biznes przesuwa się w stronę wartości i zasobów, staje się przewagą.

Mastermind Agnieszki to miejsce, gdzie kompetentne kobiety przychodzą nie po to, żeby zostać ulepszone, ale żeby to co potrafiłyby zrobić same, zrobić w grupie i z większą przyjemnością. Żeby nie iść zygzakiem, utrudzonym z językiem wywalonym, tylko po prostej, bo ktoś popchnął, podwiózł, podał rękę.

Afiliacja jako kobiece narzędzie i rozmowa o pieniądzach

Agnieszka rozmawia z Magdą o afiliacji: polecaniu usług w modelu, w którym za polecenie otrzymuje się wynagrodzenie. Obserwacja: kobietom naturalnie łatwiej jest polecać innych niż siebie. To właśnie od polecania Sigrun Agnieszka zaczęła. Dopiero gdy poczuła pewność w swojej ofercie, zaczęła promować siebie z taką samą energią.

Problem pojawia się, gdy do relacji wchodzą pieniądze. Kobiety słabo negocjują stawki afiliacyjne: spoczywają na najniższej stawce i nie walczą o swoją wartość. Agnieszka widzi w tym ogromny potencjał: jeśli znormalizujemy rozmowy o pieniądzach w kobiecych relacjach biznesowych, jeśli będziemy umieć powiedzieć „chcę zarabiać więcej” i usłyszeć „to nie zgadza mi się w obliczeniach, ale możemy negocjować,” afiliacja w kobiecym wydaniu może być zupełnie nowym narzędziem.

Technika Bowena i joga tybetańska: powrót do ciała

Na koniec Agnieszka prosi Magdę, żeby opowiedziała o swojej pracy, bo czuje, że jest bardzo blisko filozofii Oplotki. Magda opisuje technikę Bowena: delikatna praca z powięzią, precyzyjne ruchy w odpowiednich miejscach, które dają informację ciału. Organizm sam przyjmuje tę informację, odczytuje ją i zajmuje się sobą. Terapeuta daje sygnał, a ciało wykonuje pracę.

Ludzie często zasypiają podczas sesji, zaczyna im burczeć w brzuchu, bo aktywuje się układ przywspółczulny: tryb wewnętrznej równowagi zamiast walki i ucieczki. Joga tybetańska pracuje z kanałami energetycznymi: ruch, oddech, koncentracja, by te kanały funkcjonowały optymalnie.

„Mądrość jest w nas. Stajemy się takimi przewodnikami, żeby wracać do siebie.”Agnieszka Gaczkowska, podsumowując rozmowę z Magdą

Agnieszka kończy tę rozmowę obserwacją, która brzmi jak mała przepowiednia: technologia będzie pędzić do przodu, może za chwilę będziemy nagrywać podcasty w okularach 3D i mrugać żeby zrobić enter, ale nasze ciało długo jeszcze będzie funkcjonowało tak jak funkcjonuje i będzie miało te same potrzeby. Rękodzieło, technika Bowena, joga tybetańska: były, są i długo będą.

FAQ: najczęstsze pytania po tym odcinku

Jak Agnieszka Gaczkowska porzuciła architekturę i założyła Oplotki?

Nie porzuciła architektury od razu i planowo. Zmiana była stopniowa: rękodzieło jako forma relaksu od pracy architektonicznej, potem pauza macierzyńska i refleksja, potem prawie zaśnięcie za kierownicą jako moment przebudzenia. Oplotki zaczęły się od salonowych warsztatów za darmo, przez kursy na Zoomie w czasie drzemki dzieci, do formalnego profilu na Facebooku w 2016 roku. Agnieszka nie miała planu, podążała za tym, co sprawiało radość.

Kiedy powstało Oplotki?

Profil na Facebooku o nazwie Oplotki Agnieszka założyła w 2016 roku. Stowarzyszenie Oplotki zostało formalnie wpisane do KRS kilka lat później i w lipcu obchodzi swoje 5-lecie. Sama działalność i warsztaty zaczęły się jednak wcześniej, gdzieś w latach 2013-2015, kiedy dzieci były małe i Agnieszka przechodziła przez zmianę zawodową.

Jak zacząć zarabiać na pasji do rękodzieła?

Agnieszka mówi, że kluczowe jest przepracowanie przekonania, że „nie można brać pieniędzy za coś, co się robi naturalnie lub czego nauczyła babcia.” To mindsetsowy blok, który blokuje wycenę. Praktycznie: zaczynała od konsultacji (pokazywała co kupić, jaka włóczka, jakie szydełko), potem od kursów online w małej skali. Zarzewie jej kursu szydełkowego to były godziny bezpłatnych konsultacji, które pokazały, jakie są realne potrzeby klientek.

Czym jest technika Bowena i dla kogo jest odpowiednia?

Technika Bowena to delikatna praca z powięzią (tkanką łączną ciała). Terapeuta wykonuje precyzyjne, łagodne ruchy w odpowiednich miejscach, przekazując informację dla układu nerwowego. Organizm sam decyduje, jak ją przetworzyć i „ustawia się” ku wewnętrznej równowadze. Aktywuje układ przywspółczulny (tryb odpoczynku i regeneracji). Klienci często relaksują się głęboko, a nawet zasypiają podczas sesji. Magda Kosak prowadzi sesje techniki Bowena i jogi tybetańskiej.

Czy warto inwestować w mastermind biznesowy?

Agnieszka zdecydowanie tak. Mastermind to dla niej antidotum na samotność na szczycie, przestrzeń do przeglądania się w lustrze innych i źródło odpowiedzi na pytania, których sama by sobie nie zadała. Kluczowe: warto być w grupie z osobami z różnych środowisk, nie tylko ze swojej branży. I warto pamiętać, że najmniejszy gracz często wnosi do grupy coś, czego bardziej doświadczeni już nie mają: odwagę i świeże spojrzenie.

Jak budować biznes online z rękodzieła, mając małe dzieci?

Agnieszka dosłownie budowała swój biznes online w czasie drzemek dzieci. Kurs na Zoomie w godzinę, kiedy dzieci zasnęły. Nagrywanie kursu, karmiąc jednocześnie niemowlę. Jej podejście: „nieidealnie, ale działa.” Perfekcjonizm kosztuje więcej niż jedna drzemka na nagranie. Kluczowe wsparcie: partner, który przejął dzieci, i sieć kobiet, które mówiły „rób webinar nawet jeśli Sara jest w tle.”

Co to jest SOMBA i jak Agnieszka Gaczkowska trafiła do Sigrun?

SOMBA (Sigrun Online MBA) to roczny program biznesowy prowadzony przez Sigrun, norweską coaczkę i mentorkę biznesową. Agnieszka trafiła do niej przez reklamę na Facebooku obiecującą pracę z dowolnego miejsca i czasu. Weszła do programu we wrześniu i trzy miesiące później sprzedawała już swój pierwszy kurs szydełkowy. Sigrun dała jej coachingowe pytanie, które zmieniło jej myślenie: „A co gdybyś zrobiła warsztat online i mogło na niego przyjść 300 osób?”

Powiązane treści

Jeżeli ten odcinek cię poruszył, możliwe, że zainteresują cię też:

  • Mastermind Oplotki: grupowa przestrzeń do rozwijania biznesu handmade.
  • Handmade Business Summit: konferencja dla twórczyń i właścicielek biznesów rękodzielniczych.
  • Biblioteka Biznesowa dla Handmade: zasoby i narzędzia do samodzielnego rozwijania firmy.

O Agnieszce Gaczkowskiej i Oplotki

Agnieszka Gaczkowska jest architektką, rękodzielniczką i mentorką biznesową. Założycielka marki Oplotki, autorka książki „Oplotki. Sukces Handmade”, pomysłodawczyni Handmade Business Summit. Od ponad dekady wspiera właścicielki biznesów rękodzielniczych w budowaniu firm, które są rentowne, spójne z wartościami i oparte na autentycznych relacjach.

Oplotki zaczęły się od salonowych warsztatów szydełkowania, herbatki i sznurków za darmo. Dziś to sześciocyfrowy biznes: podcast, kursy, Akademia, Mastermind i coroczny Handmade Business Summit. Historia, którą Agnieszka opowiada wprost, bo wie, że innym pomaga wiedzieć, że ona też zaczynała od zera.

Mastermind Oplotki 

Handmade Business Summit Biblioteka Biznesowa

Bądź na bieżąco z Oplotki

Newsletter, bezpłatne zasoby i aktualności ze świata handmade biznesu prosto na Twoją skrzynkę.Zapisz się do newslettera

  • Chciałam być w Forbsie. I jestem. O widoczności w mediach, marzeniu o Handmade Hotel i wyuczonej skromności
  • Co odróżnia markę edukatorki od „konta z ładnymi zdjęciami”?
  • Co robisz? Agnieszkuję! Dlaczego mówisz, że bycie sobą to najważniejsza praca?
  • Czy chaos to naprawdę ważna część kreatywności?
  • Czy każda twórczyni powinna iść w biznes?
  • Czy każdy może prowadzić warsztaty rękodzielnicze?
  • Czy muszę być aktywna w social mediach, żeby prowadzić warsztaty?
  • Czy niskie ceny warsztatów handmade naprawdę pomagają klientkom?
  • Czy obniżanie cen, żeby inne kobiety mogły przyjść, to akt siostrzeństwa?
  • Czy pasja wystarczy, żeby prowadzić warsztaty rękodzieła?
  • Czy profesjonalizacja odbiera lekkość?
  • Czy prowadząca warsztaty rękodzieła potrzebuje marki osobistej?
  • Czy warsztaty handmade stały się formą terapii?
  • Czy warto udawać wielką firmę na nierejestrowej działalności
  • Dajcie mi. Pragnienie, prośba i Power Portal: Asia Piotrowska
  • Dlaczego część kobiet boi się powiedzieć: „To jest mój zawód”?
  • Dlaczego firma to nie jest biznesowe dziecko?
  • Dlaczego nie zarabiam więcej w biznesie handmade?
  • Dlaczego sprzedaż rękodzieła utknęła i co zrobić?
  • Dlaczego tak trudno wycenić warsztat rękodzieła?
  • Frozen Keys: jak budować biznes rękodzielniczy we dwie
  • Handmade wchodzi w nową erę: 10 lat Oplotki, profesjonalizacja rękodzieła i nowa Biblioteka
  • Jak delegować zadania i budować zespół w małej firmie? Ania Papiernik pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Jak komunikować wartość rękodzieła, żeby nie musieć się ciągle tłumaczyć?
  • Jak nazwać markę rękodzielniczą?
  • Jak nie bać się AI w biznesie handmade (metafora ważki)
  • Jak nie porównywać się z innymi twórcami handmade? Jak zamienić porównywanie się na świetny nawyk rozwijający Twój biznes
  • Jak odpoczywać prowadząc biznes handmade? Mava pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Jak odważyć się zmienić życie i zbudować biznes z pasji do rękodzieła?
  • Jak odzyskać motywację do pracy w biznesie handmade
  • Jak poukładać biznes handmade, kiedy mam dużo pomysłów, ale nie wiem, od czego zacząć?
  • Jak prowadzić warsztaty rękodzieła dla dzieci: Dorota Smoleń o olśnieniu, które zostało biznesem
  • Jak reagować na hejt w biznesie handmade (i pozostać sobą)
  • Jak sprzedawać rękodzieło na Etsy? Dominika o drodze na globalny rynek
  • Jak sprzedawać rękodzieło online, żeby nie opierać wszystkiego na Instagramie?
  • Jak stworzyć ofertę rękodzielniczą, którą klientki od razu chcą kupić? | Handmade Biz Q&A #31
  • Jak używać AI w biznesie handmade bez utraty autentyczności? | Handmade Biz Q&A #36
  • Jak znaleźć dobrą współpracę i partnerów w handmade?
  • Jak żyć? W zgodzie ze sobą. Wanda Felis pyta Agnieszkę Gaczkowską o autentyczność, niedoskonałości i rysunkowy mindfulness
  • Jaki model biznesowy w handmade wybrać: produkty, warsztaty, współpracę, zaopatrzenie czy online?
  • Jakie są dodatkowe źródła przychodu dla osoby tworzącej rękodzieło?
  • Kim stajesz się, gdy przestajesz prowadzić hobby, a zaczynasz budować zawód?
  • Kobieca energia w biznesie i wewnętrzny autorytet. Iwona Madej pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Kocikowa Dolina: twórcza relaksacja, warsztaty malarskie i nieoczekiwany piec ceramiczny
  • Mentalność przedsiębiorcy. Karolina Kizieńska pyta Agnieszkę Gaczkowską o to, co naprawdę zmienia biznes
  • Perfekcjonizm vs działanie w biznesie handmade
  • Podcast Handmade Biz w Pytaniach i Odpowiedziach: idea, format i jak korzystać
    • Jak przejść od przypadkowej sprzedaży rękodzieła do przewidywalnych przychodów?
  • Post przerywany dla kobiet po czterdziestce: rozmowa z Olą Marmol
  • Przędzenie na wrzecionie: Ewa Wojtyła o własnej włóczce i pierwszym kursie po polsku
  • Płatki i Liście: farbowanie tkanin roślinami, druk botaniczny i słuchanie siebie
  • Rękodzieło jako biznes i pasja w jednym: Estera Grabarczyk o drodze artystki, Słowiańskim Jedwabiu i segregatorze sukcesów
  • Rękodzieło: hobby czy biznes? Małgorzata Jabłońska o drodze od drutów do własnej pracowni
  • Rękodzieło: hobby i biznes w jednym. Dorota z kreatywnie.com o 20 latach na rynku
  • Strategia biznesowa handmade cel finansowy i misja w biznesie rękodzielniczym
  • String Art: jak robić obrazy z nici i gwoździ? Rozmowa z Błażejem z Stringard Niuanse
  • Sukces handmade na swoich zasadach: Asia Kadej ze Skrzasie o lalkach, wartosciach i strachu przed kopiowaniem
  • Sukces handmade: chcę, żebyś wystąpiła w podcaście Oplotki
  • Szycie dla zielonych: kurs z Moniką Bekierz ze Skrawek Studio
  • Warsztaty handmade w erze sztucznej inteligencji – co się zmienia
  • Własny biznes z pasji: Irena Tokarz Matorka o odwadze wyjścia z systemu, Excelu i sukcesie zrobionym własnymi rękami
  • Zasnęłam za kierownicą. I to był ten moment. Agnieszka Gaczkowska o zmianie zawodowej i narodzinach Oplotki

SPRAWDŹ NASZ KALENDARZ:

Zobacz najbliższe wydarzenia

Ostatnie wpisy

  • Jak stworzyć stronę internetową na WordPressie samodzielnie? Przewodnik dla początkującej rękodzielniczki
  • Jak przygotować się do sesji wizerunkowej? 7 błędów, których warto uniknąć
  • Jak delegować zadania w małej firmie? Przestań być Zosią Samosią
  • Jak napisać opis produktu handmade, który sprzedaje?
  • Jak promować rękodzieło bez social media? 7 sposobów na odzyskanie czasu

Sprawdź ulubione produkty naszej społeczności. Kliknij grafikę, aby dowiedzieć się więcej:

© Oplotki.pl 2021 | pomoc@oplotki.pl| agnieszka@oplotki.pl | Newsletter | Polityka Prywatności | Regulamin Sklepu Oplotki
Strona używa plików cookie. Korzystanie ze strony oznacza zgodę na zapisywanie plików cookie na urządzeniu (dysku) użytkownika.
 

Scroll to top Scroll to top Scroll to top
konferencja rękodzieło HANDMADE BIZ SUMMIT
Zapraszamy na tegoroczną konferencję: https://oplotki.pl/handmade-biz-summit/

Jeżeli masz czas na jeden odcinek podcastu OPLOTKI – niech to będzie ten: „Co w 2026?”