• Link to Facebook
  • Link to Instagram
  • Link to Instagram
  • Link to Youtube
  • Link to Pinterest
  • Link to Mail
  • Link to TikTok
  • Link to LinkedIn
  • Koszyk
  • Moje konto
  • Shopping Cart Shopping Cart
    0Shopping Cart
Oplotki
  • Sklep
    • Rękodzieło
      • Punch Needle
      • Makrama
      • Szydełko
      • Druty
      • Tkanie
      • Haft
      • Szycie
      • Stacjonarne warsztaty rękodzieła
      • Boxy produktowe
      • Vouchery prezentowe
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
    • Biznes Handmade
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Handmade Biz Summit
      • Kursy dla Biznesu Handmade
      • Ebooki, książki, webinary
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
    • Biznes
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Kursy dla biznesu
      • Biznesowe wydarzenia stacjonarne
      • Handmade Biz Summit
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
  • Książka
  • PODCAST
  • Warsztaty
  • Dla firm
  • HandmadeBIZsummit
  • Biblioteka
  • Mastermind
  • O nas
    • Kontakt
    • Newsleeter i FREE treści
    • Wynajem pracowni na warsztaty Poznań | Pracownia Oplotki
    • Agnieszka Gaczkowska
    • BLOG OPLOTKI
    • Stowarzyszenie
    • Zespół
    • Aktualne promo
    • Program Afiliacyjny
    • Dla mediów
    • Social Media OPLOTKI
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu

Ten odcinek ma odwróconą formułę: Agnieszka Gaczkowska jest gościem, a wywiad przeprowadza Iwona Madej.Iwona Madej pracuje z kobietami zaangażowanymi w rozwój osobisty: nauczycielkami jogi, coachkami, terapeutkami. Wspiera je w odważniejszym działaniu i zaufaniu własnemu wewnętrznemu autorytetowi. Razem z Agnieszką przeszła przez Kickstart Sigrun i obie są teraz w tym samym mastermindzie, więc ta rozmowa to trochę spotkanie dwóch kobiet, które dobrze się znają, mają sobie dużo do powiedzenia i nie muszą zaczynać od zera.

Jest coś bardzo specyficznego w rozmowie, którą prowadzi z tobą ktoś, kto rozumie, skąd wychodzisz. Iwona Madej i Agnieszka Gaczkowska spotkały się w świecie Sigrun i od tamtej pory dużo się między nimi dzieje. Dlatego ta rozmowa ma inną gęstość niż typowy podcast. Nie ma tu wstępnych pytań o „skąd się wzięłaś”, tylko od razu wejście w środek: kobieca energia w biznesie, wewnętrzny autorytet, wycenianie z czucia i to, co się naprawdę dzieje, kiedy stawiasz sobie cenę.

Agnieszka opowiada o tym, jak przeszła przez weterynarię, filologię i architekturę zanim trafiła do rękodzieła i dlaczego dopiero tam poczuła, że jest na swoim miejscu. Mówi o sinusoidzie biznesowej rodziców, o mięśniu przedsiębiorczości, który się ćwiczy, i o tym, jak rozmowa z mamą przeprowadzona „z serca, nie z głowy” okazała się serią coachingowych pytań, zanim w ogóle wiedziała, że coś takiego istnieje.

Ale jest też konkret: podwyżka z 690 do 1200 złotych, klientka, która chciała rabatu i nie dostała go, Akademia Rękodzielnika za 6000 złotych i historia uczestniczki, która nie wyszła z tej akademii z biznesem handmade, ale z czymś dużo cenniejszym. I jedno zdanie, które Agnieszka powtarza sobie, kiedy ma opory z wyceną: transformacja jest w transakcji.

W skrócie

  • Skąd pochodzi kobieca energia w biznesie i dlaczego Agnieszka jest naturalną przeciwwagą dla twardego stylu Sigrun.
  • Trzy zawody przed rękodzieło: weterynaria, filologia angielska, architektura. I co mówi o nas to, że idziemy „ścieżką, którą wszyscy zaakceptują”.
  • Mięsień przedsiębiorczości: pojemność na sukces i dół, którą ćwiczy się jak na siłowni.
  • Wewnętrzny autorytet: słowo dane sobie jest świętsze niż umowa z kimś zewnętrznym.
  • Kupujemy emocjami, a strona sprzedażowa to narzędzie do rozmowy z umysłem, nie z sercem.
  • Rękodzieło to produkt luksusowy: kupuje się je bo się chce, a nie bo się potrzebuje.
  • Zaniżanie cen to disservice dla klientki: nie pozwala jej poczuć pełnej wagi tego, w co inwestuje.
  • Nie ma opcji na porażkę. Jesteśmy skazane na sukces. Jedyne pytanie: jak długo będziemy się przed nim opierać.

Chcesz budować biznes z kobiecej energii i wewnętrznego autorytetu?

Mastermind Agnieszki Gaczkowskiej to przestrzeń dla kobiet, które chcą rozwijać biznes handmade bez udawania, że są kimś, kim nie są. Praca z kobietami, które wiedzą, co to znaczy wyceniać z czucia.Dowiedz się więcej o Mastermindzie

Dla kogo jest ten odcinek

Dla rękodzielniczek i twórczyń, które czują, że są warte więcej, ale nie wiedzą, jak sobie na to pozwolić. Dla kobiet, które „zaprzyjaźniają się z klientkami” i dlatego mają opory przed podniesieniem cen. Dla tych, które czekają na zewnętrzną pieczątkę „gotowa”, zamiast wystawić ją sobie same. Dla każdej, która choć raz powiedziała sobie: „ale co ja takiego potrafię” i cicho wróciła do swojej ceny sprzed roku.

O czym rozmawiamy

00:00 Przedstawienie Iwony Madej i skąd wzięła się kobieca energia w tym podcaście

04:00 Weterynaria, filologia angielska, architektura: trzy zawody przed rękodzieło

10:00 Rozmowa z mamą z serca, nie z głowy: nieświadome pytania coachingowe

16:00 Sinusoida biznesowa rodziców, mięsień przedsiębiorczości i pojemność na sukces

21:00 Wewnętrzny autorytet: słowo dane sobie świętsze niż umowa z kimś zewnętrznym

26:00 Podwyżka z 690 do 1200 zł i klientka, która chciała rabatu (i nie dostała)

32:00 Kupujemy emocjami: strona sprzedażowa to narzędzie dla umysłu, nie przekonanie do zakupu

38:00 Iwona o ankietach kobiet: blokady przed wyceną i „nie czuję że zasługuję”

43:00 Rękodzieło jako produkt luksusowy i certyfikat, który dajesz sobie sama

48:00 Transformacja jest w transakcji: historia uczestniczki Akademii Rękodzielnika

54:00 Biznes rośnie tak jak ty: mindset, przełomy i wewnętrzny autorytet w świecie Sigrun

59:00 Nie ma opcji na porażkę. Jesteśmy skazane na sukces

Najważniejsze cytaty

„Kupujemy emocjami. Najpierw poczujemy, że chcemy, a później racjonalizujemy umysłem, dlaczego to jest właściwa decyzja.”Agnieszka Gaczkowska, Podcast Oplotki #227

„Strona sprzedażowa ma pomóc przekonać naszą głowę, że to co poczuliśmy, że to jest dla nas, jest właściwą decyzją. Nikogo nie ma przekonać do zakupu.”Agnieszka Gaczkowska, Podcast Oplotki #227

„Rękodzieło to produkt luksusowy. Ktoś idzie go kupić, bo poczuł, że chce mieć coś wyjątkowego. To jest produkt, który się kupuje, bo się chce, a nie bo się potrzebuje.”Agnieszka Gaczkowska, Podcast Oplotki #227

„Dopóki my same nie dostrzeżemy wartości w tym co robimy, ciężko nam ją wytłumaczyć komukolwiek z zewnątrz. To wszystko zaczyna się od nas.”Agnieszka Gaczkowska, Podcast Oplotki #227

„Transformacja jest w transakcji. Kiedy miałam dyskomfort z wycenianiem Akademii Rękodzielnika za 6000 złotych, wracałam do tego jednego zdania.”Agnieszka Gaczkowska, Podcast Oplotki #227

„Słowo dane sobie jest świętsze niż umowa z kimś zewnętrznym. I to jest dla mnie wewnętrzny autorytet.”Agnieszka Gaczkowska, Podcast Oplotki #227

„Nie ma możliwości, nie ma opcji na porażkę. Tu jesteśmy skazane na sukces. Jedyne pytanie: jak długo będziemy się przed nim opierać i bać się go.”Agnieszka Gaczkowska, Podcast Oplotki #227

Co warto zapamiętać

Mięsień przedsiębiorczości ćwiczy się przez całe życie. Agnieszka wspomina sinusoidę biznesową rodziców: raz ktoś chciał porwać dzieci (na fali dobrobytu), raz parówkę kroiło się na cztery. Ta pojemność na wzloty i upadki to nie charakter, to ćwiczony mięsień. Można się nauczyć nie wpadać w panikę na dole i nie tracić głowy na górze.

Strona sprzedażowa przekonuje umysł, nie serce. Decyzja o zakupie zapada znacznie wcześniej, zanim klientka trafi na landing page. Dopiero potem szuka argumentów, żeby wytłumaczyć sobie (i może mężowi) dlaczego to jest dobra inwestycja. Właśnie dlatego „15 modułów i nauczę się robić dywaniki” to nie jest sposób na sprzedaż, to jest racjonalizacja dla czegoś, co już poczuła.

Zaniżanie cen to disservice dla klientki. Kiedy ktoś płaci za coś kwotę, która nie robi żadnej różnicy w budżecie domowym, motywacja do wdrożenia tego, czego się dowiedział, jest dużo mniejsza. Wysoka cena to nie wyzysk, to część procesu transformacji.

Certyfikat, który dajesz sobie sama. W rękodziele nie ma komu przybić pieczątki „gotowa”. To jest akurat błogosławieństwo tej branży. Agnieszka zbudowała biznes utrzymujący pięcioosobową rodzinę i sama przyznaje, że nie umie wolitki. I to nie przeszkodziło jej ani trochę.

Przełomy w biznesie przychodzą po przepracowaniu czegoś w sobie. Obserwując kobiety w świecie Sigrun, Agnieszka zauważyła wyraźną prawidłowość: każde wskoczenie na wyższy poziom, każdy duży projekt, był wynagrodzeniem za coś, co zostało przepracowane wewnętrznie. Twój biznes naprawdę rośnie tak jak ty.

Zawiłość

Gdybyś wiedziała to, co wiesz teraz, czy miałabyś odwagę podjąć tę samą decyzję, która zaprowadziła cię tam, gdzie jesteś? Agnieszka przyznaje szczerze: nie jest pewna. I że dziękuje sobie za to, że wtedy nie wiedziała wystarczająco dużo, żeby się przestraszyć.

Jednym słowem

Wewnętrzny autorytet to nie jest wielka filozofia. To jest po prostu dotrzymywanie słowa danego sobie. I to jest jedyna pieczątka „gotowa”, na którą naprawdę warto czekać.

Posłuchaj odcinka

Pełny transkrypt

Kobieca energia w biznesie: skąd się wzięła w tym podcaście

Iwona Madej zaczyna rozmowę od pytania, które pada chyba na każdym podcaście o biznesie kobiet, ale tym razem ma inne tło: obie znają się z mastermindu, obie przeszły przez Kickstart Sigrun, więc Iwona wie, czego może się spodziewać. Pyta o kobiecą energię w biznesie Agnieszki, bo zauważyła, że Agnieszka jest jakby naturalną przeciwwagą dla bardzo twardego, strukturalnego stylu Sigrun.

Agnieszka przyznaje, że to nie było planowane. Kobieca energia pojawiła się w OPLOTKI dlatego, że ona sama zawsze tak działała i dopiero z czasem zaczęła rozumieć, że to nie jest wada, lecz bardzo konkretna siła w biznesie. Że budowanie relacji, słuchanie, empatia i działanie z serca to nie są rzeczy, które trzeba ukrywać na spotkaniach sieciowych. To jest to, co przyciąga właściwe klientki.

Weterynaria, filologia angielska i architektura: trzy zawody, zanim zaczęło się rękodzieło

Zanim Agnieszka Gaczkowska trafiła do rękodzieła, miała za sobą trzy zupełnie różne ścieżki zawodowe. Najpierw weterynaria, ukończona z wyróżnieniem. Potem kilka miesięcy pracy w zawodzie i poczucie, że to nie jest miejsce, w którym chce spędzić życie. Pierwsza próba to była filologia angielska, bo z małej miejscowości trudno było sobie wyobrazić studia architektoniczne w Poznaniu. Architektura przyszła później, razem z przekonaniem, że to jest „właściwy” wybór.

Pracownia architektoniczna, własna działalność, pierwsze lata macierzyństwa i pewien moment, który Agnieszka opisuje jako „drugi zgrzyt”: kiedy mama pyta poważnie, ile czasu zajmuje prowadzenie pracowni, ile to generuje dochodu i co się stanie z małym dzieckiem. Nie z złośliwości, nie z negacji. Po prostu ktoś zadał pytania, których Agnieszka jeszcze sama sobie nie zadała.

Rozmowa z mamą z serca, nie z głowy: nieświadomy coaching

Ta rozmowa z mamą stała się jednym z ważniejszych momentów w historii OPLOTKI. Agnieszka mówi, że przeprowadziła ją „z serca, nie z głowy” i dopiero dużo później, kiedy sama zaczęła się uczyć coachingu, zdała sobie sprawę, że to była seria bardzo dobrych coachingowych pytań. Bez oceniania, bez dawania gotowych odpowiedzi.

Mama odpowiedziała jednym zdaniem, które Agnieszka cytuje do dziś: „Jak ty czujesz, że jesteś w stanie jedno i drugie, to ty to dasz radę zrobić.” Nie „możesz to zrobić”. Nie „dasz radę”. Ale „jak ty czujesz”. Cały wewnętrzny autorytet zamknięty w jednym zdaniu przez kogoś, kto nigdy nie słyszał słowa „empowerment”.

Sinusoida biznesowa i mięsień przedsiębiorczości

Rodzice Agnieszki prowadzili własną działalność. Ona dorastała z poczuciem, że w życiu biznesowym jest wszystko: są momenty, kiedy wszystko dobrze idzie (tyle że kiedyś ktoś chciał porwać dzieci dla okupu, bo myślał, że są zamożnymi ludźmi), i są momenty, kiedy parówkę kroi się na cztery i każdy dostaje swoją część. Nie jako trauma, ale jako normalna część sinusoidy.

To jest to, co Agnieszka nazywa mięśniem przedsiębiorczości: pojemność na dół i na górę. Ćwiczona latami przez obserwowanie rodziców. Przez to, że nie wpadało się w panikę, kiedy działo się gorzej, i nie traciło głowy, kiedy działo się lepiej. Mięsień, który można budować świadomie, jak na siłowni, nawet jeśli się nie wychowało w rodzinie przedsiębiorców.

Słowo dane sobie i wewnętrzny autorytet

Iwona Madej pyta wprost: co to dla Agnieszki znaczy „wewnętrzny autorytet”? Odpowiedź jest prosta i bardzo konkretna. Wewnętrzny autorytet to dotrzymywanie słowa danego sobie samej. Słowo dane sobie jest świętsze niż umowa z kimkolwiek zewnętrznym. Kiedy Agnieszka mówi sobie, że podniesie cenę, że nie da rabatu, że nie przyjmie projektu, który nie jest zgodny z jej wartościami, to to dotrzymuje. Niezależnie od presji zewnętrznej.

Tu pada historia, która stała się dla niej ważnym testem. Postanowiła podnieść cenę swojego kursu z 690 do 1200 złotych. Klientka, która chciała kupić, napisała z prośbą o rabat. Agnieszka odmówiła. Klientka zapisała się po pełnej cenie. To nie była odpowiedź na opór, to było dotrzymanie słowa danego sobie. Psychologia cen to też czucie: 997 zamiast 1000 ma sens, ale tylko wtedy, kiedy za tym stoi przekonanie, nie strach.

Kupujemy emocjami: co naprawdę robi strona sprzedażowa

Agnieszka mówi o czymś, co zmieniło sposób, w jaki myśli o sprzedaży. Badania wskazują jasno: najpierw czujemy, że chcemy. Potem racjonalizujemy. Umysł nie podejmuje decyzji zakupowej, on ją uzasadnia po fakcie. Dlatego strona sprzedażowa ma jedno zadanie: dać naszej głowie argumenty do rozmowy z mężem, dlaczego ten kurs był dobrą decyzją. „Dostanę 15 modułów, nauczę się robić dywaniki, zamiast kupić gotowy to go zrobię sama i jeszcze z przyjemnością.” To jest mowa obrończa po wyroku, który już zapadł.

Kiedy Agnieszka tłumaczy swój biznes „szanownym panom” na networkingach, używa innego języka: „Wyobraź sobie kobietę, która jest umęczona i potrzebuje chwili dla siebie. Ile jest dla niej to warte?” Ta cena jest bardzo umowna. Ale jeśli kobieta wie, że stać ją na wydanie 500 złotych i że to przyniesie jej ulgi i radości na miesiące, to decyzja zapada w sercu. Strona tylko dopowiada szczegóły.

Wycenianie wartości, której nie widać gołym okiem

Iwona opowiada o ankietach, które przeprowadziła wśród kobiet pracujących z ludźmi: nauczycielek jogi, coacherki, terapeutek. Jedno zdanie pojawia się w prawie każdej odpowiedzi: „Czuję, że moje ceny są za niskie, ale nie pozwalam sobie wewnętrznie na ich podniesienie. Zaprzyjaźniam się z klientkami, więc jeszcze trudniej.” I drugie: „Czuję, że to co daję ma ogromną wartość, ale nie potrafię o tym mówić.”

Agnieszka mówi, że zna to z własnego doświadczenia i że jedyną drogą wyjścia jest zrozumienie, że „mówienie o tym” to nie jest wciskanie czegoś na siłę. To jest powiedzenie głośno: halo, ja tu jestem, jak chcesz, to do mnie przychodź. Obopólna korzyść, nie jednostronne wyciskanie. Dopóki sama nie dostrzeżemy wartości tego, co robimy, nikt inny jej nie dostrzeże.

Mąż Jacek pełnił przez lata rolę nieumyślnego trenera. Kiedy Agnieszka przychodziła z nowym pomysłem, zanim zdążyła go opowiedzieć światu, on zadawał twarde pytania: „No ale jak ty to sprzedasz? A masz Excela? A policzyłaś, ile z tego zostanie po odliczeniu czasu?” Nie z negacji, z ciekawości. Ale to wymuszało obronę wartości własnymi słowami. I to jest przepiękne ćwiczenie.

Rękodzieło jako produkt luksusowy i certyfikat od siebie

W rękodzielniczym świecie Agnieszka od lat powtarza jedno: rękodzieło to produkt luksusowy. Nie produkt, który ktoś kupuje, bo go potrzebuje. Produkt, który ktoś kupuje, bo poczuł, że chce mieć coś wyjątkowego, coś zrobionego dla niego, coś co niesie w sobie czyjś czas, uwagę i serce. Nie idzie się kupić rękodzielniczego dywanu, bo potrzeba dywanu. Idzie się go kupić, bo się go pragnie.

To przenosi też odpowiedzialność. Rękodzielniczka, która zaniżając ceny udaje, że jej praca jest „zwykłym” produktem, robi niedźwiedzią przysługę całej branży i każdej klientce, która mogłaby poczuć, że inwestuje w coś wyjątkowego. Kiedy nadamy wartość temu, co robimy, świat zewnętrzny ma szansę to docenić. Ale to zawsze zaczyna się od nas.

Jest też temat, który Agnieszka uważa za specyficzne błogosławieństwo rękodzielniczego świata: nie ma komu przybić pieczątki „gotowa”. Nie ma cechu makramy, nie ma wyższej szkoły szydełkowania. To może być frustrujące, ale jest też bardzo uwalniające. Certyfikat, który ty dajesz sobie jako pierwsze pozwolenie do działania, to jedyna pieczątka, na którą naprawdę warto czekać. Agnieszka mówi wprost: zbudowałam biznes utrzymujący pięcioosobową rodzinę i nie umiem wolitki. I nie przeszkadzało mi to ani przez chwilę.

Transformacja jest w transakcji: historia uczestniczki Akademii Rękodzielnika

Jedno zdanie, które Agnieszka powtarza sobie, kiedy ma opory z wyceną: transformacja jest w transakcji. Przez lata kiedy ustalała cenę Akademii Rękodzielnika na 6000 złotych, miała w głowie głos: „Ale kto wyskoczy z sześciu koła na coś w branży rękodzieła?” I inny głos: „To jest pół roku, spotkania na żywo, dostęp do wszystkich kursów biznesowych, lata doświadczenia. Komuś naprawdę skracam drogę.”

Kilka lat po jednej z edycji odezwała się uczestniczka: „Aga, byłam w twojej akademii i teraz jestem konsultantką ajurwedy. Twoja akademia była pierwszym procesem rozwojowym, w który zainwestowałam taką dużą kwotę.” Okazało się, że ta kobieta marzyła o biznesie handmade, weszła do akademii, sprawdziła, czy to dla niej. Przekonała się, że nie. I ten jeden krok otworzył jej drogę do tego, czego naprawdę szukała: pracy indywidualnej, jeden do jeden, ze sobą, nie z produktem.

Agnieszka mówi: gdybym zaniżyła cenę, ta kobieta kupiłaby mój kurs jak jeden z wielu i zapomniałaby o nim równie szybko. Dlatego zaniżanie cen to nie jest bycie miłą. To jest robienie disservice osobom, które z nami pracują. Nie mogą wtedy czerpać pełni tego, co mogłyby, gdyby traktowały to serio.

Twój biznes rośnie tak jak ty

Obserwując kobiety w świecie Sigrun przez lata, Agnieszka zauważyła wyraźną prawidłowość. Każdy przełom w biznesie, wskoczenie na wyższy poziom, duży projekt, nowy produkt, który wychodzi lepiej niż wszystkie poprzednie, to był swego rodzaju wynagrodzenie. Ale nie za pracę wykonaną na zewnątrz. Za coś przepracowanego w środku. Za jakieś przekonanie, które zostało odpuszczone, za jakiś strach, który przestał rządzić decyzjami.

Iwona Madej mówi o swojej misji: prowadzenie kobiet do ufania własnemu wewnętrznemu autorytetowi. Nie dawanie odpowiedzi „zrób tak albo tak”, ale dawanie wolności. Czasem to znaczy powiedzieć komuś: „Nie zapisuj się teraz na ten warsztat, jesteś w takim miejscu, że byłoby tego za dużo.” To jest inne niż mówienie komuś, co ma robić. To jest uczenie, że on sam wie.

Obie mówią o czymś, co jest zmianą kulturową: przejście od systemu patriarchalnego „autorytet wie lepiej, zrób tak i będziesz mieć sukces” do przestrzeni, w której każda osoba odpowiada za swoje decyzje, swoją ścieżkę, swoje życie. To jest trudniejsze, bo nie ma kogo obarczyć winą, gdy coś nie wychodzi. Ale za każdy sukces można dziękować wyłącznie sobie.

Nie ma opcji na porażkę: zakończenie, które jest początkiem

Na zakończenie rozmowy Agnieszka mówi coś, co brzmi jak slogan, ale po godzinie rozmowy ma ciężar konkretnych historii. Nie ma możliwości, nie ma opcji na porażkę. Tu jesteśmy skazane na sukces. Nawet to, co zewnętrzny świat postrzega jako wpadkę, z naszej perspektywy może być krokiem, który o centymetr przybliżył nas do tego, co ma być. I to wystarczy.

Agnieszka przyznaje, że patrząc wstecz zastanawia się czasem: czy wiedząc to, co wiem teraz, miałabym odwagę podjąć tę samą decyzję, która wszystko zmieniła? Nie jest pewna. I jest za to wdzięczna: wdzięczna tamtej sobie, która nie wiedziała wystarczająco dużo, żeby się przestraszyć. Która po prostu spróbowała. A każde spróbowanie generuje energię na kolejne.

Iwona kończy rozmowę słowami: „Jak sam w sobie woła, to warto za tym iść. Każda z nas definiuje sukces po swojemu. Ale żeby się wydarzył, trzeba wyruszyć w drogę.” Agnieszka odpowiada: „Wszystkim życzę takiej trasy.”

Chcesz pogłębiać wiedzę o biznesie handmade?

Handmade Biz Summit 2026 i Biblioteka Biznesowa dla Handmade to dwa miejsca, gdzie wiedza o budowaniu marki, wycenianiu i sprzedaży jest zebrana w jednym miejscu.Handmade Biz Summit 2026 Biblioteka Biznesowa

FAQ

Czym jest kobieca energia w biznesie według Agnieszki Gaczkowskiej?

To nie jest termin filozoficzny, to jest sposób działania: przez relację, empatię, budowanie zaufania i słuchanie, zamiast przez twarde struktury i wywieranie presji. Agnieszka mówi, że kobieca energia w biznesie to jej naturalna przestrzeń działania, nie coś co celowo wypracowała. I że ta energia przyciąga właściwe klientki, bo one same chcą tak działać.

Jak Agnieszka Gaczkowska podeszła do podniesienia cen ze 690 do 1200 złotych?

Podwyżka była decyzją wewnętrzną, opartą na przekonaniu, że nowa cena jest uczciwa wobec wartości, którą daje. Kiedy klientka poprosiła o rabat, Agnieszka odmówiła. Klientka zapisała się po pełnej cenie. To był test wewnętrznego autorytetu: słowo dane sobie jest świętsze niż komfort związany z ustąpieniem pod presją.

Dlaczego strona sprzedażowa nie ma przekonywać do zakupu?

Bo decyzja zakupowa zapada w sercu, zanim klientka trafi na stronę. Kupujemy emocjami: najpierw czujemy, że chcemy, potem racjonalizujemy. Strona sprzedażowa daje argumenty do tej racjonalizacji, do rozmowy z własnym umysłem (i ewentualnie z mężem). „15 modułów i nauczę się robić dywaniki” to nie jest powód do zakupu. To jest uzasadnienie decyzji, która już zapadła gdzieś głębiej.

Co znaczy „transformacja jest w transakcji”?

Kiedy ktoś płaci za coś kwotę, która robi różnicę w jego budżecie, traktuje ten zakup poważnie. Wdraża, stosuje, czerpie. Kiedy płaci tyle, że można to zignorować, zapomina o tym równie szybko, jak o wszystkich innych kursach, które leżą nieuczono. Wysoka cena to nie wyzysk. To część procesu, który powoduje, że transformacja w ogóle się wydarza.

Jak wyceniać rękodzieło, żeby traktować je jako produkt luksusowy?

Zaczyna się od wewnętrznego przekonania, że to, co tworzysz, jest wyjątkowe. Kupuje się rękodzieło nie dlatego, że potrzeba dywanu, ale dlatego, że pragnie się mieć coś, w co ktoś włożył czas, serce i swój unikalny dar. Kiedy sama tak o tym myślisz, komunikujesz to inaczej i przyciągasz klientki, które to rozumieją. Cena jest pochodną tej wewnętrznej prawdy, a nie wymysłem marketingowym.

Co zrobić, gdy zaprzyjaźniasz się z klientkami i trudno ci podnosić ceny?

Agnieszka mówi, że kluczowe jest oddzielenie relacji od wartości usługi. Przyjaźń z klientką nie oznacza, że twoja praca jest warta mniej. Wręcz odwrotnie: zaniżając cenę, robisz jej niedźwiedzią przysługę, bo nie pozwalasz jej czerpać pełni tego, co mogłaby dostać, gdyby traktowała tę inwestycję serio. Niska cena to nie prezent. To przeszkoda w transformacji.

Co Agnieszka Gaczkowska mówi o certyfikatach w biznesie handmade?

Rękodzielniczy świat nie ma certyfikujących instytucji i to jest według Agnieszki błogosławieństwo. Nie ma komu przybić pieczątki „gotowa”. Certyfikat, który dajesz sobie sama, to pierwsze pozwolenie do działania i uczenia się przez praktykę. Agnieszka zbudowała biznes utrzymujący pięcioosobową rodzinę i nie umie wolitki. Czekanie na zewnętrzne zatwierdzenie to czekanie na coś, czego w tej branży po prostu nie ma.

Powiązane treści

Jeśli ten odcinek cię poruszył, warto sięgnąć też po odcinek #229, gdzie Wanda Felis rozmawia z Agnieszką o autentyczności w marce osobistej i o tym, jak niedoskonałości stają się częścią marki. Odcinek #230 to rozmowa z Magdą Kosak o tym, jak Agnieszka zamieniła pasję w biznes handmade i skąd w ogóle wzięło się OPLOTKI. A jeśli chcesz zagłębić się w temat wyceniania, zajrzyj do Biblioteki Biznesowej dla Handmade, gdzie zebrane są materiały o budowaniu marki premium i strategii cenowej w rękodziele.

Więcej wiedzy i narzędzi dla biznesu handmade znajdziesz na: stronie z bezpłatnymi materiałami.

O Agnieszce Gaczkowskiej i Oplotki

Agnieszka Gaczkowska jest założycielką marki OPLOTKI i autorką podcastu, który od lat towarzyszy rękodzielniczkom w budowaniu biznesu z kobiecej energii. Weterynarka z wykształcenia, architektka z doświadczenia, przedsiębiorczyni handmade z powołania. Prowadzi mastermind dla kobiet, które chcą budować marki oparte na autentyczności i wewnętrznym autorytecie. Jest autorką książki „OPLOTKI. Sukces handmade”.

Mastermind 

Handmade Biz Summit 

Biblioteka Biznesowa

Nie przegap kolejnych odcinków

Dołącz do newslettera OPLOTKI i dostawaj wiedzę o biznesie handmade prosto na skrzynkę.

Zapisz się do newslettera

  • Chciałam być w Forbsie. I jestem. O widoczności w mediach, marzeniu o Handmade Hotel i wyuczonej skromności
  • Co odróżnia markę edukatorki od „konta z ładnymi zdjęciami”?
  • Co robisz? Agnieszkuję! Dlaczego mówisz, że bycie sobą to najważniejsza praca?
  • Czy chaos to naprawdę ważna część kreatywności?
  • Czy każda twórczyni powinna iść w biznes?
  • Czy każdy może prowadzić warsztaty rękodzielnicze?
  • Czy muszę być aktywna w social mediach, żeby prowadzić warsztaty?
  • Czy niskie ceny warsztatów handmade naprawdę pomagają klientkom?
  • Czy obniżanie cen, żeby inne kobiety mogły przyjść, to akt siostrzeństwa?
  • Czy pasja wystarczy, żeby prowadzić warsztaty rękodzieła?
  • Czy profesjonalizacja odbiera lekkość?
  • Czy prowadząca warsztaty rękodzieła potrzebuje marki osobistej?
  • Czy warsztaty handmade stały się formą terapii?
  • Czy warto udawać wielką firmę na nierejestrowej działalności
  • Dajcie mi. Pragnienie, prośba i Power Portal: Asia Piotrowska
  • Dlaczego część kobiet boi się powiedzieć: „To jest mój zawód”?
  • Dlaczego firma to nie jest biznesowe dziecko?
  • Dlaczego nie zarabiam więcej w biznesie handmade?
  • Dlaczego sprzedaż rękodzieła utknęła i co zrobić?
  • Dlaczego tak trudno wycenić warsztat rękodzieła?
  • Frozen Keys: jak budować biznes rękodzielniczy we dwie
  • Handmade wchodzi w nową erę: 10 lat Oplotki, profesjonalizacja rękodzieła i nowa Biblioteka
  • Jak delegować zadania i budować zespół w małej firmie? Ania Papiernik pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Jak komunikować wartość rękodzieła, żeby nie musieć się ciągle tłumaczyć?
  • Jak nazwać markę rękodzielniczą?
  • Jak nie bać się AI w biznesie handmade (metafora ważki)
  • Jak nie porównywać się z innymi twórcami handmade? Jak zamienić porównywanie się na świetny nawyk rozwijający Twój biznes
  • Jak odpoczywać prowadząc biznes handmade? Mava pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Jak odważyć się zmienić życie i zbudować biznes z pasji do rękodzieła?
  • Jak odzyskać motywację do pracy w biznesie handmade
  • Jak poukładać biznes handmade, kiedy mam dużo pomysłów, ale nie wiem, od czego zacząć?
  • Jak prowadzić warsztaty rękodzieła dla dzieci: Dorota Smoleń o olśnieniu, które zostało biznesem
  • Jak reagować na hejt w biznesie handmade (i pozostać sobą)
  • Jak sprzedawać rękodzieło na Etsy? Dominika o drodze na globalny rynek
  • Jak sprzedawać rękodzieło online, żeby nie opierać wszystkiego na Instagramie?
  • Jak stworzyć ofertę rękodzielniczą, którą klientki od razu chcą kupić? | Handmade Biz Q&A #31
  • Jak używać AI w biznesie handmade bez utraty autentyczności? | Handmade Biz Q&A #36
  • Jak znaleźć dobrą współpracę i partnerów w handmade?
  • Jak żyć? W zgodzie ze sobą. Wanda Felis pyta Agnieszkę Gaczkowską o autentyczność, niedoskonałości i rysunkowy mindfulness
  • Jaki model biznesowy w handmade wybrać: produkty, warsztaty, współpracę, zaopatrzenie czy online?
  • Jakie są dodatkowe źródła przychodu dla osoby tworzącej rękodzieło?
  • Kim stajesz się, gdy przestajesz prowadzić hobby, a zaczynasz budować zawód?
  • Kobieca energia w biznesie i wewnętrzny autorytet. Iwona Madej pyta Agnieszkę Gaczkowską
  • Kocikowa Dolina: twórcza relaksacja, warsztaty malarskie i nieoczekiwany piec ceramiczny
  • Mentalność przedsiębiorcy. Karolina Kizieńska pyta Agnieszkę Gaczkowską o to, co naprawdę zmienia biznes
  • Perfekcjonizm vs działanie w biznesie handmade
  • Podcast Handmade Biz w Pytaniach i Odpowiedziach: idea, format i jak korzystać
    • Jak przejść od przypadkowej sprzedaży rękodzieła do przewidywalnych przychodów?
  • Post przerywany dla kobiet po czterdziestce: rozmowa z Olą Marmol
  • Przędzenie na wrzecionie: Ewa Wojtyła o własnej włóczce i pierwszym kursie po polsku
  • Płatki i Liście: farbowanie tkanin roślinami, druk botaniczny i słuchanie siebie
  • Rękodzieło jako biznes i pasja w jednym: Estera Grabarczyk o drodze artystki, Słowiańskim Jedwabiu i segregatorze sukcesów
  • Rękodzieło: hobby czy biznes? Małgorzata Jabłońska o drodze od drutów do własnej pracowni
  • Rękodzieło: hobby i biznes w jednym. Dorota z kreatywnie.com o 20 latach na rynku
  • Strategia biznesowa handmade cel finansowy i misja w biznesie rękodzielniczym
  • String Art: jak robić obrazy z nici i gwoździ? Rozmowa z Błażejem z Stringard Niuanse
  • Sukces handmade na swoich zasadach: Asia Kadej ze Skrzasie o lalkach, wartosciach i strachu przed kopiowaniem
  • Sukces handmade: chcę, żebyś wystąpiła w podcaście Oplotki
  • Szycie dla zielonych: kurs z Moniką Bekierz ze Skrawek Studio
  • Warsztaty handmade w erze sztucznej inteligencji – co się zmienia
  • Własny biznes z pasji: Irena Tokarz Matorka o odwadze wyjścia z systemu, Excelu i sukcesie zrobionym własnymi rękami
  • Zasnęłam za kierownicą. I to był ten moment. Agnieszka Gaczkowska o zmianie zawodowej i narodzinach Oplotki

SPRAWDŹ NASZ KALENDARZ:

Zobacz najbliższe wydarzenia

Ostatnie wpisy

  • Jak stworzyć stronę internetową na WordPressie samodzielnie? Przewodnik dla początkującej rękodzielniczki
  • Jak przygotować się do sesji wizerunkowej? 7 błędów, których warto uniknąć
  • Jak delegować zadania w małej firmie? Przestań być Zosią Samosią
  • Jak napisać opis produktu handmade, który sprzedaje?
  • Jak promować rękodzieło bez social media? 7 sposobów na odzyskanie czasu

Sprawdź ulubione produkty naszej społeczności. Kliknij grafikę, aby dowiedzieć się więcej:

© Oplotki.pl 2021 | pomoc@oplotki.pl| agnieszka@oplotki.pl | Newsletter | Polityka Prywatności | Regulamin Sklepu Oplotki
Strona używa plików cookie. Korzystanie ze strony oznacza zgodę na zapisywanie plików cookie na urządzeniu (dysku) użytkownika.
 

Scroll to top Scroll to top Scroll to top
konferencja rękodzieło HANDMADE BIZ SUMMIT
Zapraszamy na tegoroczną konferencję: https://oplotki.pl/handmade-biz-summit/

Jeżeli masz czas na jeden odcinek podcastu OPLOTKI – niech to będzie ten: „Co w 2026?”