
String art to technika, która na Zachodzie istnieje od lat. W Polsce, gdy Agnieszka zaczęła jej szukać, nie było prawie nikogo, kto by ją tworzył i nauczał. Dopóki nie trafiła na Błażeja, który tę technikę odkrył w 2015 roku, przez pięć lat rozwijał po cichu, a w lockdownie 2020 wzniósł ją na zupełnie nowy poziom.
String art to obrazy budowane z nici, gwoździ i deski. Brzmi prosto. Ale kiedy patrzy się na portret Einsteina zbudowany z nici rozpiętych między setkami precyzyjnie wbitych gwoździ na kawałku drewna, słowo „proste” wydaje się zdecydowanie niewystarczające. Tu potrzeba cierpliwości, wizji i odwagi, żeby zaczekać kilkadziesiąt godzin, zanim praca w końcu zacznie przypominać to, co miałeś w głowie.
Błażej opowiada o technice, swoich początkach, tipach dla pierwszorazowych i o tym, jak z pasji buduje „pracopasję”, czyli coś pomiędzy pracą a pasją, gdzie trudno powiedzieć, co jest czym. Agnieszka cieszye się też jawnie z tego, że w podcaście Oplotki po raz pierwszy gości pan.
W skrócie
- Czym jest string art i skąd pochodzi ta technika?
- Jak Błażej zaczął od walentynkowego prezentu, który mu się dosłownie rozleciał.
- Przez 5 lat stworzył tylko 4 prace. Lockdown 2020 zmienił wszystko.
- Drewno kontra sklejka: dlaczego warto zainwestować czas w ten wybór.
- Krok po kroku: co potrzeba, żeby zacząć pracę ze string artem.
- Dwa pro tipy, które ułatwiają pracę od pierwszego razu.
- Jak perfekcjonizm może zabić przyjemność z rękodzieła i co na to żona.
- Plany Błażeja: portrety 60 cm, tutoriale i zestawy startowe.
Chcesz rozwijać swój biznes handmade w towarzystwie kobiet z podobnymi wartościami?
Mastermind Oplotki to przestrzeń dla twórczyń, które rosną razem. Jeśli ten odcinek zaraził Cię bakcylem rękodzieła, być może to właśnie Twoje miejsce.Dowiedz się więcej o Mastermind
Dla kogo jest ten odcinek?
Dla każdej osoby, która widziała kiedyś string art i pomyślała: „jak oni to robią?”. Dla twórczyń szukających nowej techniki, która nie jest jeszcze oklepana. Dla tych, którzy lubią prace czasochłonne, wymagające skupienia i cierpliwości. I dla wszystkich, którym spędzanie kilku godzin nad jedną pracą brzmi jak coś, za czym tęsknią.
O czym rozmawiamy?
01:25 Kim jest Błażej i czym jest string art? Pierwsze wrażenie od patrzenia na obrazy w tle rozmowy.
02:37 Jak Agnieszka trafiła na string art przez Pinterest i dlaczego długo nie mogła znaleźć nikogo, kto to robi w Polsce.
03:27 Walentynki 2015: prezent dla dziewczyny, Pinterest i pierwsza próba z deskami.
05:38 Deska pękła na pół. Błażej prawie płakał. Pierwsza lekcja na błędach.
06:14 „Love” z serduszka do dzisiaj wisi w salonie. Narzeczona stała się żoną, teraz mają córkę Małgosię.
07:01 Przez 5 lat tylko 4 prace: poszukiwanie stylu i kierunku.
08:52 „Stringard Niuanse”: co kryje się za tą nazwą i dlaczego niuanse są kluczem.
09:11 O indywidualnym stylu w rękodzielniczym świecie: „Wszystko już było. Czym mogę się odróżnić?”
11:00 Jak Błażej projektuje portrety: folder z inspiracjami, programy graficzne, krótki wywiad z klientem przed realizacją.
11:38 Lockdown 2020: trzy miesiące postoju zawodowego. Zanim skończył rozmowę telefoniczną, wiedział już, co robi.
12:00 Eksperymentowanie w lockdownie i odkrycie własnego kierunku: drewno, nie sklejka.
13:44 Tata stolarz i epizod pracy na stolarni w wieku 16 lat: skąd u Błażeja znajomość drewna.
14:49 Czego potrzeba do string artu: wyobraźnia, zapał, cierpliwość, drewno lub sklejka, szablon, gwoździe, nici.
17:33 Szablony: własne projekty, gotowe z internetu, a niebawem strona z bezpłatnymi szablonami.
18:23 Plany contentowe: tutoriale wideo, strona internetowa, materiały szkoleniowe.
19:19 Pro tip nr 1: rurka od długopisu do zaplatania nici między gwoździami.
19:37 Pro tip nr 2: talerz obrotowy do pizzy na początku zamiast obracania całej deski. Potem sztalugi.
20:22 Perfekcjonizm i pułapka, w którą wpada wielu rękodzielników. Co pomogło Błażejowi z niej wyjść.
21:03 Dołączenie do grupy „Tworzę”, potem do Oplotki. Zaskoczenie: nie wiedział, że rękodzielnictwo w Polsce jest tak zaawansowane.
22:28 Agnieszka: rękodzieło to świadomy wybór zawodowy, nie hobby dla kobiet w ciąży.
24:01 Plany Błażeja: portrety 60 cm, „pracopasja”, nie rezygnuje z pracy zawodowej jako inżynier jakości.
28:49 „Pracopasja”: połączenie ciężkiej, żmudnej pracy z miłością do tego, co się robi.
30:24 „Kiedy się dzielimy, mnożymy”: filozofia, która napędza Oplotki i napędza Błażeja.
33:23 Gdzie znaleźć Błażeja: Instagram, Facebook, YouTube, strona internetowa.
34:00 Rękodzieło dla panów też! I rękodzieło, które wkracza na salony.
Najważniejsze cytaty
„Niuans z tego powodu, że to są właśnie te rzeczy, te smaczki, które mnie odróżniają. Zawsze chciałem, żeby ktoś widząc tą pracę pomyślał: ale zwrócił uwagę na te niuanse.”Błażej, o nazwie swojej marki Stringard Niuanse
„Im bardziej jestem już przy finale tej pracy, tym bardziej się emocjonuję, bo będę mógł zobaczyć, czy to wygląda tak, jak wyglądało wcześniej w mojej głowie.”Błażej, o tym, co go napędza przy długich pracach
„To jest właśnie ten czas, który pozwolił mi się rozwinąć. Teraz mogę to robić na takim poziomie, że jestem w stanie to wyrobić się czasowo.”Błażej, o tym, co dał mu lockdown 2020
„Paradoksalnie kiedy się dzielimy, to mnożymy. Wraca do nas ta energia. Przez to, że dzielimy się wiedzą, ona do nas wraca i my też rośniemy.”Agnieszka Gaczkowska, o filozofii wspólnoty rękodzielniczej
„Ja tak nazywam tą aktywność pracopasją, ponieważ jest to połączenie i ciężkiej, żmudnej pracy, ale też pasji, bo ja to kocham robić.”Błażej, o tym, jak łączy pracę zawodową z string artem
„Niezależnie jakie ono jest, nasze rękodzieło to jest takie współczesne Darcie Pierza. Dla mnie to jest oaza spokoju.”Błażej, nawiązując do określenia Agnieszki
Co warto zapamiętać
Pięć lat dojrzewania to nie strata czasu. Błażej przez 5 lat tworzył po cztery prace rocznie i kumulował pomysły w folderze na pulpicie. Kiedy lockdown dał mu czas, eksplodował. Ciche przygotowanie przed spektakularnym rozwojem to schemat, który zna wielu rękodzielników.
Niuanse robią markę. W świecie, gdzie każda technika wydaje się już oklepana, Błażej buduje rozpoznawalność przez detale: specjalne wykończenia, drewno zamiast sklejki, konkretny styl portretowania. Niuanse to nie ozdobniki, to strategia.
Cierpliwość jest warunkiem, nie bonusem. String art wymaga godzin skupienia przy jednej pracy. Błażej mówi wprost: albo jesteś cierpliwą osobą, albo skończysz na jednej pracy i tyle. Znaj swój temperament, zanim zaczniesz.
Perfekcjonizm można opuścić z pomocą rozmowy. Kiedy Błażej szedł do żony i mówił „sknociłem”, a ona odpowiadała „ale co? Przecież wygląda świetnie”, to był prawdziwy coaching antyperfkekcjonistyczny. Czasem trzeba zewnętrznego spojrzenia, żeby zobaczyć, że to, co my widzimy jako błąd, dla innych jest niewidoczne.
„Pracopasja” to możliwy model. Błażej nie porzucił pracy jako inżynier jakości, żeby robić string art. Robi obie rzeczy. Mówi, że praca zawodowa i pasja nawzajem się napędzają. To warto zapamiętać, kiedy ktoś namawia do „rzucenia wszystkiego i pójścia w rękodzieło”.
Zawiłość
Błażej przez 5 lat tworzył bardzo mało, ale cały czas myślał i zbierał pomysły. Kiedy przyszedł czas, zadziałał szybko. Czy w twoim życiu jest coś, co „dojrzewa” od dawna i tylko czeka na ten jeden moment, żeby eksplodować?
Jednym słowem
Cierpliwość. String art to w zasadzie fizyczna manifestacja cierpliwości: godzina po godzinie, gwóźdź po gwoździu, ścieg po ściegu, aż z pozornie chaotycznych linii nici wyłania się twarz, napis albo krajobraz. Nic tu nie powstaje na skróty.
Posłuchaj odcinka
Rozwijasz swój biznes handmade i szukasz wiedzy i społeczności?
Handmade Biz Summit to największe wydarzenie dla twórczyń sprzedających swoje rękodzieło. Sprawdź program. A Biblioteka Biznesowa to wszystkie narzędzia w jednym miejscu.
Pełny transkrypt
Gość z techniką, której jeszcze w Polsce prawie nie ma
Agnieszka otwiera odcinek z widocznym entuzjazmem: to wyjątkowy odcinek, bo z gościem, i prawie nie powstał, bo technika zawodziła. „Nagrywamy, więc będziemy mogli się z wami podzielić techniką string artu.” Od razu zachęca, żeby obejrzeć również wideo na YouTubie, bo w tle wywiadu widać gotowe prace Błażeja, które można podziwiać na żywo.
Błażej przedstawia się krótko: zajmuje się techniką string artu, tworzy obrazy zbudowane z nici, gwoździ i desek. Zaznacza, że technika w Polsce wciąż jest stosunkowo nowa, mimo że on sam zna ją już od ponad pięciu lat.
Pinterest, walentynki i deska, która pękła na pół
Agnieszka przyznaje, że sama szukała string artu i znajdowała go tylko na Pintereście, ale twórców w Polsce prawie nie było. Błażej potwierdza i opowiada, że przez te pięć lat sam bardzo powoli budował swój warsztat.
Historia zaczyna się w 2015 roku. Zbliżały się walentynki. Błażej od lat miał zwyczaj przygotowywać ręcznie robione prezenty: zajmował się transferem na drewnie, modułowym origami, książkowym origami. Tym razem szukał czegoś nowego i trafił na Pintereście na string art. Spodobało mu się od razu. Zaczął działać szybko.
Za szybko. Tak się spieszył, tak bardzo chciał zobaczyć efekt, że pominął kilka ważnych kroków technicznych. Deska krótko mówiąc pękła na pół. „Prawie płakałem, więc można powiedzieć, że w ten prezent włożyłem najwięcej uczuć i to różnych uczuć i różnych słów też było.”
Ale nie się dał. Poprawił technikę, wbił gwoździe jak trzeba i zaplatanie zamieniło się w „czystą przyjemność”. Praca „love” ułożona z literek w kształcie serca do dzisiaj wisi w ich salonie. Narzeczona stała się żoną, urodziła się córka Małgosia. I co roku Błażej może spojrzeć na tę pracę i ocenić, czy nici wciąż trzymają. Mówi, że to najlepszy crash test trwałości string artu, jaki mógł sobie wyobrazić.
Pięć lat dojrzewania i folder na pulpicie
Po tamtej pierwszej walentynkowej pracy Błażej wrócił do string artu dopiero przy kolejnych okazjach. Przez następne 5 lat stworzył zaledwie cztery prace. Nie dlatego, że technika mu się znudziła, ale dlatego, że przez cały ten czas cały czas hołatały mu w głowie pytania: jak to robić szybciej? Jak znaleźć swój własny styl? W którym kierunku iść?
Miał folder na pulpicie o nazwie „String Art”. Wrzucał tam inspiracje, notatki, pomysły. Pracował w dziesięciu latach na stolarni. Próbował pirografii. Przez niecały rok produkował domowe sery korycińskie, bo złapał bakcyla na imprezie rodzinnej. Każde z tych doświadczeń uczyło go czegoś, co potem okazało się przydatne.
Lockdown 2020: trzy miesiące, które zmieniły wszystko
Kiedy w 2020 roku zaczął się lockdown, Błażej dostał informację, że jego zakład przechodzi na postój na trzy miesiące. Jeszcze nim skończył tę rozmowę telefoniczną, wiedział już, co zrobi. „Jak tylko skończyłem rozmowę telefoniczną, wsiadałem w samochód i jechałem kupować farby, bo ja wiedziałem, że to jest jedyny moment w moim życiu, kiedy mogę spróbować to wznieść na wyższy level.”
Przez trzy miesiące intensywnie eksperymentował: z materiałami, ze stylami, z technikami. I właśnie wtedy odkrył to, co zmieniło wszystko: drewno zamiast sklejki.
Drewno, nie sklejka: decyzja, za którą stoi historia rodzinna
Sklejka to najbardziej wdzięczny materiał do string artu. Lekka, płaska, łatwa w obróbce. Błażej nie dyskredytuje jej, mówi, że można nią tworzyć cuda. Ale gdzieś cały czas chodziło mu po głowie drewno.
Ma ku temu konkretny powód: jego tata jest stolarzem. Przez całe dzieciństwo Błażej chodził do tatusiowego warsztatu, „pomagał” czy raczej „przeszkadzał” przy różnych pracach, a w wieku 16 lat sam miał epizod pracy na stolarni. To doświadczenie sprawiło, że wie, jak uciąć deskę, jak ją polakierować, jak pobejcować. „To jest dużo łatwiej, kiedy już wiesz jak uciąć deskę, jak ją polakierować. Chociaż w temacie bejcowania to cały czas wiele fajnych rzeczy odkrywam.”
Wybór drewna otworzył mu też nowy kierunek estetyczny. Drewniane tło nadaje string artom ciepło i głębię, której sklejka nie osiąga. To jeden z niuansów, które tworzą jego rozpoznawalny styl.
Marka „Stringard Niuanse”: kiedy smaczki stają się strategią
Błażej wybrał dla swojej marki nazwę Stringard Niuanse. „Niuans z tego powodu, że to są właśnie te rzeczy, te smaczki, które mnie odróżniają.” Chciał, żeby ktoś, widząc jego pracę, myślał: „tu zwrócił uwagę na rzeczy, których inni by nie dostrzegli.”
Agnieszka podchwytuje ten wątek: właśnie o to chodzi w budowaniu marki rękodzielniczej. Wszyscy mamy wrażenie, że wszystko już było, że nie ma nic nowego do wymyślenia. Tym ważniejsze jest szukanie swoich niuansów: sposobu wykończenia, doboru materiałów, charakterystycznego stylu portretowania. Te rzeczy nie są ozdobnikami, są rdzeniem marki.
Jak powstaje praca ze string artu: od deski do portretu
Agnieszka pyta wprost: jak ty to właściwie robisz? Jak z kawałka sznurka i deski powstaje twarz Einsteina?
Błażej tłumaczy proces krok po kroku.
Pierwsza decyzja to materiał: deska, sklejka, płyta OSB, a nawet płyta biurowa. Warunek: musi być płaska i można w nią wbijać gwoździe bez niszczenia materiału.
Druga decyzja to szablon: własnoręcznie zaprojektowany w programie graficznym lub zainspirowany pracami z internetu, ale nigdy kopiowany jeden do jednego. Błażej podkreśla, że nauka programów graficznych to nieodłączna część jego drogi, bo właśnie dzięki temu może realizować zamówienia indywidualne: po krótkiej rozmowie z klientem o jego ścianach i preferencjach wraca z kilkoma propozycjami projektów.
Trzecia decyzja to gwoździe: tu kryje się jeden z częstszych błędów początkujących. Zbyt grube wbijane bez wiertła mogą rozłupać deskę, tak jak mu się to przydarzyło przy pierwszej pracy. Cieniutkie gwoździe lub wcześniejsze nawiercenie otworów bardzo to ułatwiają.
Czwarta decyzja to nić: dobrana do wzoru, koloru tła i zamierzonego efektu.
I wreszcie zaplatanie: dla Błażeja to „celebracja” całej pracy. Zamiast siedzieć w warsztacie, może przenieść się do salonu, zrobić kawę, posadzić córkę obok. Małgosia Błażejowi „pomaga”: bierze rurkę i powiada: „Tata, ja teraz będę plotła.”
Pro tip #1: rurka od długopisu
Zamiast przepychać nić palcami między gwoździami, użyj rurki od długopisu lub innego cieniego przedmiotu. Manewrowanie między gwoździami staje się znacznie łatwiejsze.
Pro tip #2: talerz obrotowy
Na początku zamiast obracać całą deskę (i ryzykować zarysowanie blatu), połóż pracę na talerzu obrotowym do pizzy. Możesz swobodnie obracać pracę i zaplatać ze wszystkich stron. Błażej sam przeszedł potem na sztalugi, ale talerz jest świetnym startem.
Perfekcjonizm i pułapka, z której wyjście zapewnia żona
Błażej przyznaje, że przez te intensywne trzy miesiące lockdownu wielokrotnie szedł do żony z gotową pracą i mówił: „ale to sknociłem.” Żona patrzyła i pytała: „No ale co sknociłeś? Przecież wszystko wygląda.”
I to zdanie, powtarzane wielokrotnie, pomogło mu wyjść z pułapki perfekcjonizmu. „Miałem tu poprowadzić, a to za głęboko wbiłem, a tego nie widać.” Tego, czego twórca nie widzi w swojej pracy, często nie widzi nikt. Błażej mówi, że dużo pomogła mu też społeczność: grupa „Tworzę” skupiająca rękodzielników, którzy wymieniają się doświadczeniem, a potem Oplotki, gdzie ku swojemu zaskoczeniu odkrył, jak zaawansowane i profesjonalne jest środowisko rękodzielnicze w Polsce.
Rękodzieło jako świadomy wybór, nie przerywnik między obowiązkami
Agnieszka mówi coś, co wybrzmiewa przy wielu okazjach w podcaście: rękodzieło jest często traktowane jak hobby na macierzyńskim albo pasja dla kobiet w ciąży. Misją Oplotki jest pokazywanie, że to nieprawda. Rękodzieło się profesjonalizuje. Są ludzie, którzy świadomie wybierają tę drogę zawodową.
Błażej jest tego przykładem, choć innym niż większość. On nie porzucił pracy zawodowej na rzecz string artu. Pracuje jako inżynier jakości procesu i mówi, że jest to dla niego praca „bardzo satysfakcjonująca i rozwijająca.” Jednocześnie nie traktuje string artu jak dodatku. To „pracopasja”: wyraz na coś, czemu daje czas, uwagę, inwestuje w sprzęt do nagrywania, planuje kursy i zestawy startowe, robi to na serio.
Żeby to wszystko się mieściło, musiał odłączyć inne rozpraszacze. Praca z drewnem sama w sobie to oddzielna dyscyplina, którą kocha, ale nie ma czasu na obie. Wybrał string art. „Wyłączyłem wiele tych rozpraszaczy. Teraz dzielę ten czas na rodzinę, pracę zawodową i moją pracopasję.”
Plany: portrety, tutoriale i zestawy startowe
Błażej zdradza, że plany „są naprawdę potężne.” Pracuje nad stronią internetową z bezpłatnymi szablonami i tutorialami wideo. Chce pokazywać, jak podejmować poszczególne decyzje przy pracy ze string artem, bo wie, że to właśnie na tych decyzjach zatrzymują się osoby zaczynające.
Jego oczko w głowie to portrety o średnicy 60 cm: mogą przedstawiać dowolną osobę, są robione na zamówienie. „Mogą przedstawiać dowolnie wybraną osobę, również ciebie lub mnie.” Agnieszka patrzy na portret w tle wywiadu i mówi, że jej wyobraźnia już działa.
W planach są też zestawy startowe: kompletne pakiety z deseczką, szablonem, gwoździami i nicią do konkretnego wzoru. Błażej tłumaczy, że to odpowiedź na realną barierę: wiele osób chce spróbować, ale nie wie, jak uciąć deskę, jak wybrać gwóźdź, skąd wziąć nici odpowiedniego gatunku. „Ze względu na to, że ja po prostu to przeszedłem już i się nauczyłem, wiem, że to bywa bardzo kłopotliwe, no to tu rękę będę wyciągał.”
Kiedy się dzielimy, mnożymy
Agnieszka zamyka rozmowę jedną z myśli, które są sercem filozofii Oplotki: paradoksalnie kiedy dzielimy się wiedzą, ona do nas wraca. Ktoś, komu coś pokażemy, za chwilę wraca z pytaniem, które nam daje do myślenia. Ktoś, kto obejrzy tutorial, zamawia pracę. Ktoś, kto dostanie bezpłatny szablon, zostaje fanem i ambasadorem.
Błażej potwierdza: to dokładnie to, co obserwuje w swojej praktyce. I właśnie dlatego chce się dzielić: wiedzą, techniką i doświadczeniem.
Na koniec Agnieszka cieszy się, że po raz pierwszy w podcaście gości pan. „Rękodzieło wkracza na salony. Coraz więcej z nas świadomie wybiera ten czas, który spędzamy przy manualnych pracach.” Błażej cytuje Agnieszkę: „Niezależnie jakie ono jest, nasze rękodzieło to jest takie współczesne Darcie Pierza. Dla mnie to jest oaza spokoju.”
FAQ: Często zadawane pytania
Czym jest string art i jak działa ta technika?
String art to technika tworzenia obrazów poprzez przeplatanie nici między gwoździami wbitymi w deskę lub sklejkę. Nić biegnie między gwoździami według określonego wzoru, tworząc iluzję kształtów, twarzy, napisów lub abstrakcyjnych form. Z bliska widać geometryczną siatkę linii, z dystansu wyłania się cały obraz. Technika wymaga szablonu, odpowiednio dobranego drewna, gwoździ i nici.
Jak zacząć przygodę ze string artem?
Błażej poleca zacząć od wyboru materiału (sklejka jest najprzystępniejsza na start), znalezienia prostego szablonu, zakupu cienkich gwoździ i nici. Kluczowa jest cierpliwość: wbijanie gwoździ trzeba robić spokojnie, a zaplatanie to praca na wiele godzin. Pro tip: rurka od długopisu znacznie ułatwia manewrowanie nicią między gwoździami, a talerz obrotowy pozwala obracać pracę bez zarysowywania blatu.
Ile czasu zajmuje stworzenie pracy ze string artu?
To zależy od rozmiaru i złożoności wzoru. Błażej mówi, że jego prace trwają od kilku do kilkunastu godzin. Portrety o średnicy 60 cm to prace kilkudziesięciogodzinne. Właśnie dlatego cierpliwość jest przez niego wymieniana jako warunek konieczny, nie jako zaleta.
Czy string art można tworzyć na sklejce czy tylko na drewnie?
Sklejka to najpopularniejszy i najbardziej przystępny materiał dla osób zaczynających. Jest wdzięczna, łatwa w obróbce i dostępna. Drewno lite daje inne efekty estetyczne i cieplejszy wygląd, ale wymaga znajomości obróbki. Błażej wybrał drewno jako swój indywidualny kierunek, bo ma doświadczenie stolarskie z domu i z pracy, ale nie jest to warunek konieczny dla każdego twórcy.
Jak uniknąć najczęstszych błędów przy pierwszej pracy ze string artem?
Błażej wymienia: używaj cienkich gwoździ lub wiertła, żeby nie rozłupać deski; nie pomijaj etapu przygotowania szablonu; zadbaj o dobre oświetlenie miejsca pracy; i nie oczekuj perfekcji przy pierwszej próbie. Większość błędów, które twórca widzi w swojej pracy, jest zupełnie niewidoczna dla odbiorców. Błażej odkrył to dzięki żonie, która wielokrotnie patrzyła na jego „sknocizone” prace i mówiła: „Ale co? Wszystko wygląda.”
Czy string art to technika tylko dla kobiet?
Absolutnie nie. Błażej jest żywym dowodem, że string art przyciąga też mężczyzn, szczególnie tych z zacięciem konstruktorskim, miłością do drewna lub zamiłowaniem do precyzji. Agnieszka żartuje, że „mamy wreszcie pana w podcaście”, bo Oplotki to głównie babiniec, ale podkreśla, że techniki są w pełni uniwersalne.
Powiązane treści
Jeśli zaciekawił Cię string art i chcesz zobaczyć więcej, zajrzyj na profile Błażeja na Instagramie i Facebooku oraz na jego kanał YouTube, gdzie udostępnia timelapsy z tworzenia prac. Jeśli rozwijasz własny biznes rękodzielniczy i szukasz wiedzy o tym, jak go profesjonalizować, zajrzyj do Biblioteki Biznesowej Oplotki, gdzie znajdziesz narzędzia dopasowane do twórczyń handmade. A jeśli chcesz rozwijać się w towarzystwie podobnych do Ciebie, Mastermind Oplotki jest właśnie po to.
O Agnieszce Gaczkowskiej i Oplotki
Agnieszka Gaczkowska jest założycielką Oplotki, największej w Polsce społeczności biznesowej dla twórczyń rękodzieła. Zarówno w podcaście, jak i w kursach, workshopach i Bibliotece Biznesowej pomaga rękodzielniczkom budować biznesy, które mają sens: finansowy i osobisty. Zaprasza do Oplotki twórców ze wszystkich technik, przekonana, że bakcyl rękodzieła jest contagious w najlepszym możliwym sensie.
Oplotki to plotki przy oplataniu: od człowieka dla człowieka, z pasją i bez korporacyjnego żargonu.
Handmade Biz Summit 2026 Biblioteka Biznesowa
Zostań w pętli. Zapisz się na newsletter Oplotki.
Co tydzień w Twojej skrzynce: historia, narzędzie, perspektywa. Wszystko dla twórczyń, które chcą budować swój biznes handmade z głową i sercem.

