jak przygotować grafiki na pinterest

OK! Wiemy już doskonale, że Pinterest to źródło inspiracji. Pinterest to miejsce, gdzie możemy znaleźć przydatne tutoriale, wzory szydełkowe, wzory makramowe, pomysły na prezenty (w tym prezenty tworzone ręcznie 🙂 ), pomysły na aranżację wnętrz i miliony innych…
Wiemy też (tu tak mocno przymrużam oko), że Pinterest to ZUO i pożera niezliczoną ilość czasu.
Mimo to, świadome korzystanie z Pinterest przynosi ogrom korzyści zarówno zwykłemu użytkownikowi jak i rękodzielnikowi, który tworzy piękne rzeczy lub uczy innych, jak je tworzyć, i chce z informacją o nich dotrzeć do możliwie największej liczby odbiorców.

Czy wiesz, jak przygotować grafiki na Pinterest?

grafiki na Pinterest jak przygotować grafiki na Pinterest

Pinterest – świetne narzędzie do promocji

Tak! Pinterest to kanał, poprzez który można dotrzeć do nowych odbiorców. Do Twoich potencjalnych klientów! Pinterest to świetne narzędzie, by zaprezentować swoje produkty albo usługi – i to bez konieczności poświęcania miliona godzin na tworzenie nowych treści.
Oczywiście, trzeba włożyć odrobinę pracy, by osiągnąć efekty, ale w tym wypadku raz podjęty wysiłek (np. stworzenie pina) pracuje na te efekty cały czas. W przeciwieństwie do krótkiej żywotności treści na Instagramie czy Facebooku. To skarb.

Oplotki na PinterestPinterest i grafiki

Pierwsze kroki na Pinterest

A od czego najlepiej zacząć pracę na Pinterest? Od stworzenia pina! A konkretnie od stworzenia grafiki, która przyciągnie oko Twojego odbiorcy – Twojego klienta.
Piękne zdjęcie to dobry materiał na początek, ale trzeba je włożyć w odpowiednie „ramki”. I nie chodzi tu o ozdobną ramę, ale po prostu odpowiedni format, który spodoba się Pinterestowi 😉

jakie wymiary grafiki na Pinterest jakie wymiary grafiki na Pinterest

Informacje o tym, jakie wymiary powinna mieć grafika na Pinterest, znajdziesz oczywiście w Internecie (albo tutaj https://www.tailwindapp.com/blog/pinterest-image-size). Warto sprawdzać wytyczne od czasu do czasu, ponieważ czasem ulegają zmianom.
Jeśli jednak dopiero rozpoczynasz swoją przygodę z Pinterest i nie masz głowy do formatów, pikseli itp., to spokojnie możesz skorzystać z bezpłatnego programu graficznego, jakim jest Canva. Znajdziesz tam gotowe formaty grafik dostosowanych do różnych serwisów i platform, w tym również szablon grafiki do stworzenia pina.

wymiary grafik na Pinterestgrafiki na Pinterest w canvie

Grafiki na Pinterest – jak je stworzyć?

O tym, jak przygotować grafiki na Pinterest i jak użyć do tego Canvy mówię tutaj:

Poznaj Pinterest. Warto!

Dobra grafika to podstawa dobrego pina. Od razu Ci podpowiem, że trzeba też zadbać o odpowiedni tytuł i opis. Ale o tym już wkrótce m.in. w ramach bezpłatnego wyzwania Pinterest.

Gdyby jeszcze miesiąc temu ktoś kazał mi założyć konto na kolejnej platformie, to bym grzecznie… wyśmiała.
Z trudem wyszarpuję z doby (która nie chce się, za choinkę, rozciągnąć) chwilę dla rodziny dzięki niezastąpionym koleżankom z zespołu, które wspierają mnie w tworzeniu grafik, postów na social media, montowaniu podcastów, tworzeniu filmów na YouTube… A jednak założyłam profil na Clubhouse.

Ba! Nie tylko założyłam! Nałogowo go (nad)używam!

Clubhouse – o co chodzi

To platforma, na której po prostu rozmawiasz. Użytkownicy mogą utworzyć własny pokój lub wejść do już działającego pokoju i włączyć się do dyskusji. Trochę jak na scenie – grupa panelistów (zakładający pokój), która może zaprosić publikę (każdy obecny w pokoju) do zadawania pytań, swobodnej wypowiedzi, włączenia się do rozmowy.
Ciekawy format.
Nie da się tutaj czegoś nagrać na zapas, zaplanować, zapozować.
Jesteś tylko Ty i to, co masz do powiedzenia oraz do wysłuchania.
A co najważniejsze – nie widać, jak wyglądasz!

clubhouse jak zacząć clubhouse jak zacząć

Sama dziergam wełniane koce (jak szalona) w ulubionym dresie i z maseczką na twarzy, i po prostu sobie plotkuję. O-plotkuję!
Trochę jak za starych, dobrych, legendarnych czasów, kiedy warsztaty O-plotki odbywały się stacjonarnie w lokalnych knajpkach (o, rety! Kto by pomyślał, że z taką tęsknotą będę wspominać pracę!) – tylko że bez makijażu i zakładania wyjściowych ciuchów, bez stania w korkach i bez opłaty parkingowej.

clubhouse jak zacząćclubhouse jak zacząć

Tutaj video:

Clubhouse – jak zacząć?

Oczywiście trudno opowiedzieć, dlaczego aplikacja jest fajna.
Dla jednej osoby może to być coś ciekawego, dla drugiej – bzdura.

Nie byłabym sobą, gdybym jednak nie podrzuciła Ci informacji, jak możesz się o tym przekonać na własnej skórze:

Zakładanie konta na tej platformie, jak i jej używanie, jest banalnie proste. Aplikacja ma jednak jeden całkiem skuteczny haczyk.

Clubhouse – jak zdobyć zaproszenie

No właśnie!
Aby dołączyć do zacnego grona użytkowników (czyt. „elyty”), trzeba – uwaga, uwaga – otrzymać zaproszenie! Bez niego nie można zarejestrować konta i swobodnie korzystać z wszystkich funkcji aplikacji.
Mało tego!
Ilość zaproszeń jest ograniczona!
Przekonałam się o tym sama, kiedy ruszyłam szturmem informować wszystkich o swoim odkryciu (czyt. kolejnej czasożernej apce na telefon).

Zaproszenie można jednak ZDOBYĆ poprzez aktywne uczestniczenie w dyskusjach.
Sprytne. Skutecznie ogranicza się sztuczne pompowanie ruchu. Jakość zamiast ilości. Trzeba jednak trzy razy się zastanowić, komu chcemy oddać cenne zaproszenie, albo cierpliwie poczekać, aż pojawi się możliwość zaproszenia kolejnej osoby.

Mam dla Ciebie dobrą wiadomość!

Planuję cotygodniowe dyskusje w pokoju o-plotki (w każdy piątek o 21.00) – więc zaproszenia będą regularnie przybywały (pisz na agnieszka@oplotki.pl, jeżeli też chcesz skorzystać).

Tutaj wytłumaczyłam, jak to działa:

Jak zainstalować na androida

No właśnie, i tu jest kolejny haczyk. Na razie (piszę ten tekst w lutym 2021) nie ma możliwości korzystania z aplikacji na innym sprzęcie niż jabłuszkowy. Jak tylko to się zmieni – niezwłoczenie Cię poinformuję. Doskwiera mi fakt, że jednak większa część znajomych, z którymi bardzo chętnie bym podyskutowała, gardzi srajfonem (jak pieszczotliwie nazywają mój telefon)… No nic.
Pozostaje cierpliwie czekać.

nowa apka społecznościowa clubhouse co to jest

Tymczasem zapraszam Cię do pokoju pełnego mięciutkich opowieści przy twórczości dłoni ludzkich.

Co piątek o 21.00 – O-plotki, czyli Handmade from Poland w luźnych rozmowach wokół rękodzieła.

Niezależnie, czy to wspomnienia ZPT z piątej klasy podstawówki, czy makramowy szał na supermodne dodatki wnętrzarskie, czy niszowa technika, którą chowasz w szufladzie na odstresowanie od ekranu – wskakuj i dołącz do plotek.
O-plotek na Clubhouse.

Agnieszka

Ps. Tutaj dodaję jeszcze pozostałe video na temat aplikacji – wszystkie znajdziesz na playliście CLUBHOUSE na naszym YouTube:

https://www.youtube.com/oplotki

To chyba jedno z najczęściej zadawanych pytań w naszej szydełkowej społeczności: „Jak znaleźć wzory na Pinterest?”.

Oczywiście kojarzymy platformę Pinterest jako źródło niewyczerpanych zasobów inspiracji rękodzielniczych. Od pięknych kompozycji kolorów poprzez nieprzebrane zasoby materiałów po bezpłatne i płatne wzory szydełkowe.

Szydełkowanie nie jest oczywiście jedyną techniką, której twórcy licznie reprezentują społeczność Pinterest. Wystarczy wpisać poszukiwane hasło w wyszukiwarkę Pinterest i w ciągu kilku sekund na wyciągnięcie dłoni znajdziemy szydełkową Peppę krok po kroku (ostatnie życzenie mojej córci) albo Celestię (koniecznie ze skrzydłami, nie wiem, czy podołam), albo któregoś ze smoków z ostatniej fascynacji kreskówkowej braci.

jak znalezc wzór na pinterest

Wyszukaj odpowiedni wzór na Pinterest

Wystarczy wpisać, chwilę poszperać, a  potem tylko łapać się za portfel, jeżeli wzory na Pinterest są płatne… I łapać ponownie, kiedy czas zamawiać odpowiednie kolory włóczki.

A potem długie godziny rozkminy i dziergania. Ale uśmiech na twarzy córki – BEZCENNY!

jak znalezc wzór na pinterestjak znalezc wzór na pinterest

Przyznam, że na wzory szydełkowe na Pinterest wydałam majątek (nie zliczę tych, które kupiłam i które czekają na dysku komputera na czasy, kiedy doba rozciągnie się do 72 godzin).  Podczas przeszukiwania czeluści pinterestowych zasobów znalazłam tyle rękodzielniczych skarbów, że uratował mnie chyba tylko limit na koncie.

A co gdyby to TWOJE PRODUKTY znalazły się po drugiej stronie???

Oczywiście kupuję nałogowo od twórców, którzy obecni są na Pinterest. Kilka lat temu mnie olśniło! Skoro ja kupuję, to na pewno nie jestem jedyna. A co gdyby tak inni kupowali ode mnie? Ten moment zmienił wszystko! Jak pomyślałam, tak zrobiłam.  Zaczęłam maniakalnie czytać dział Pomoc platformy Pinterest. Anglojęzyczne artykuły na temat strategii promocji swojej działalności i produktów połykałam jak szalona. I tak (skracając tę rzewną opowieść) jestem w punkcie, kiedy poczułam, że czas się podzielić tą wiedzą z Tobą!

Ta platforma nie zmusza do produkowania postów, które znikają po kilku dniach w feedzie. Nie nakazuje tworzenia nowych fotek, grafik, tekstów. Choć warto, to skuteczne okazuje się regularne pinowanie (czyli udostępnianie na Pinterest) swoich treści ze sklepu internetowego, strony www czy social mediów, na których już i tak jesteś.

Po ludzku – to tam możesz nadać treściom, które już masz drugie życie.

jak znalezc wzór na pinterest jak znalezc wzór na pinterest

Brzmi zbyt pięknie, aby było prawdziwe?

Racja – nic nie zadzieje się samo. Pinterest kocha minimalny wysiłek, ale regularny i ”z głową”.

Czujesz, że to coś dla Ciebie?

Chcesz się po prostu przekonać, czy to działa?

Zapisuj się koniecznie!

Lada chwila ruszamy z wyzwaniem dotyczącym promowania swojej działalności na platformie Pinterest!

Tutaj znajdziesz szczegóły:

 

jak znalezc wzór na pinterestjak znalezc wzór na pinterest

#

Dlaczego w ogóle warto zainteresować się platformą Pinterest, jeżeli jesteś twórcą rękodzieła?

Zapewne znasz Pinterest na wylot. Podobnie jak ja przypinasz miliony prac, które (na pewno!) kiedyś zrobisz. Setki inspiracji, tysiące fajnych zdjęć, cytaty, tutoriale wideo, wzory i schematy.

Bogactwo dobra!
I ogromny czasopochłaniacz…

Czasem na Pintereście znajduję perełki: „przydasie”, których od dawna szukam, włóczkę, której nie mogłam znaleźć stacjonarnie itd. Wtedy klikam i… ze zdziwieniem odkrywam, że to oferta z polskiego sklepu! Klikam dalej, kupuję.

Najczęściej na Pinterest zaglądam również wtedy, kiedy szukam czegoś konkretnego na prezent. Wpisuję hasło w wyszukiwarkę Pinterest, a algorytm „wypluwa” setki zdjęć, opatrzonych dokładnie taką frazą, której użyłam. Coraz częściej wyniki wyszukiwania to polskie słowa. A to oznacza polskie produkty naszych rodzimych twórców.

A co, gdybyś TY też mogła być „po drugiej stronie” i była tym „wynikiem wyszukiwania” pożądanego przez klienta?

A co, gdyby to właśnie Twojej pracy szukał Twój idealny klient?
To się nazywa bezpłatna promocja.
I o tym będzie w dzisiejszym wpisie.

jak promować rekodzielo na pinterest jak promować biznes handmade na pinterest

Pinterest – dlaczego jest lepszy od Facebooka i Instagrama?

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z Pinterest, buszowałam, scrollowałam i przypinałam na potęgę. Ale jedna myśl: „A co gdybym to JA dała się odnaleźć???” zmieniła wszystko.

Szukałam, doszkalałam się, dyskutowałam z koleżanką, która uczy profesjonalnego używania Pinterest (Mary Lumeley, którą znam z mojego Online MBA) i w końcu postanowiłam sama spróbować.

Skracając tę blisko 2-letnią opowieść o strategicznym używaniu Pinterest w promocji rękodzieła i usług opartych o rękodzieło, powiem jedno: TO DZIAŁA! I dlatego chcę podzielić się z Tobą tym patentem na bezkosztową promocję.

pinterest dla biznesu handmadepinterest dla rekodzielnikow

Zacznijmy od punktu, w którym byłam. Umęczona produkowaniem postów na Facebooka i Instagram, zniechęcona faktem, że zasięgi spadają, a ludzie stają się obojętni na moje starania. W dodatku od czasu, kiedy zaczęłam używać płatnych narzędzi, Facebook chciał więcej i więcej… Aby ktokolwiek mógł zobaczyć moje oferty sprzedaży produktów, musiałam nieźle zapłacić. (Oczywiście oplotkowy Facebook i Instagram ciągle hula, ale nie znajdziesz tam zbyt częstego nawoływania do zakupu produktów z oplotkowego sklepu. No, chyba że oglądasz reklamę, ale jak wiesz, nie jest to bezpłatna promocja ;).

Odkryłam jednak, że o ile FB i Instagram żyją własnym życiem (przede wszystkim służą do zapraszania na nasze oplotkowe warsztaty rękodzieła), o tyle Pinterest stale rośnie – czyli przyprowadza coraz większą rzeszę kupujących klientów na naszą stronę.

Nawet kiedy zrobiłam sobie przerwę od przypinania czegokolwiek na Pinterest, on i tak ciągle działał. Nawet piny (bo tak nazywają się grafiki na Pinterest) sprzed kilku lat są ciągle wyszukiwane, przypinane i kierują odbiorców na moją stronę internetową.

Brzmi zbyt pięknie, aby było prawdziwe? No tak, gdzieś musi być haczyk.
Jest jeden: na Pinterest, jak na każdej platformie, robi się coraz ciaśniej. To, co działało 2 lata temu, nie działa już tak odlotowo dziś, ale ciągle ilość pracy, którą wkładam w regularne publikowanie treści na Pinterest, jest śmiesznie mała w stosunku do efektów.

pinterest dla rękodzielnikow pinterest do promocji biznesu handmade

Sprzedaż przez Pinterest – Jak zacząć?

Wyobraź sobie, że możesz wykorzystywać te treści, które już masz.
Do tablic na Pinterest możesz przypinać grafiki bezpośrednio ze swoich sklepów, stron www, social mediów (z Facebookiem jest trochę trudniej, bo się bardzo z Pinterest nie lubią, ale są sposoby, żeby to obejść).

Regularne działania bezpłatne przynoszą niesamowite efekty. Nawet jeden, dwa, trzy piny dziennie dają efekt kuli śniegowej i po zaskakująco krótkim czasie widać rezultaty. A co najlepsze – one nie giną z czasem! Wręcz odwrotnie, pracują dalej.

Brzmi jak legenda miejska?!?

Wiesz, jak to z tymi legendami. W każdej ziarno prawdy.

pinterest do promocji biznesu handmadepinterest w biznesie

Pinterest do promocji biznesu handmade

Dzisiaj, zanim zaleję Cię kolejnymi wpisami na temat platformy Pinterest, zapraszam Cię do samodzielnego sprawdzenia, czy warto słuchać tego, o czym będę Ci w najbliższych tygodniach opowiadać:

  1. Załóż konto na Pinterest (jeżeli jeszcze go nie masz). To nic nie kosztuje, a cała akcja trwa minutkę. Jeśli chcesz, możesz skorzystać z tutoriala wideo >>, który przygotowała Ania z oplotkowego zespołu. Pamiętaj, żeby wybrać konto biznesowe. Dzięki temu będziesz mieć dostęp do statystyk – bezpłatnie!
  2. Masz już konto? Super! Zaloguj się i wskocz na platformę. Przy użyciu wyszukiwarki na gorze strony spróbuj znaleźć coś, czego właśnie szukasz – prezent dla mamy, wiosenną doniczkę na balkon, pomysł na zabawę z dzieckiem. Im bardziej szalone hasło, tym lepiej.
    Masa odpowiedzi, prawda? Jesteś jeszcze ze mną, czy już przewijasz miliony interesujących inspiracji? 😉
  3. OK, to teraz ostatni test. Pomyśl o czymś, czego potrzebujesz. Chcesz to kupić. Powiedzmy, że to nowa sofa do salonu. Wyobraź ją sobie. Moja wymarzona jest granatowa i wodoodporna (bo dzieciaki, wiadomo). Co więc robię? Wpisuję „granatowa wodoodporna sofa”.
    Zgadnij, co zobaczyłam?
    pinterest oplotki granatowa sofa wyniki wyszukiwania
    Co robię potem? Klikam w grafikę przedstawiającą sofę, która już mi się spodobała.
    Powiększam.
    pinterest oplotki granatowa sofa wyniki wyszukiwania-2I BUM! Klikam w powiększoną sofę, a jeżeli cena i wymiary pasują to… Jak myślisz, co robię? 😉 No właśnie. Wylądowałam w sklepie meblowym, dokładnie w tym punkcie, w którym znajduje się moja wymarzona sofa. Oszczędziłam sobie przeczesywania katalogów. Teraz już tylko dyskutuję z mężem, czy na raty, czy za gotówkę…

Rozumiesz już, jaki potencjał drzemie w Pinterest?
A co, gdyby to Twoje prace wyskakiwały klientowi po wpisaniu frazy z nazwą prezentu poszukiwanego na Dzień Mamy?

Zaintrygowałam?

W takim razie dołączaj!
Szykuję MAAAAASĘ treści na temat Pinterest dla twórców rękodzieła. Najszybciej otrzymasz je tutaj:
https://oplotki.pl/pinterest-dla-rekodziela-strona-zapisu/

Do zobaczenia po drugiej stronie ☺

 

 

jak wykorzystać pinterest w biznesie biznes a pinterest

 

Dziś trochę przewrotnie: chcę Cię zaprosić do refleksji na temat pieniędzy, mamony, kasy w firmie…

Być może Twoja pierwsza reakcja na te słowa to: „bleee”.
Wydaje się, że niosą jakiś „niegodny ładunek”, taki brud intencji, cel sam w sobie.
Ale czy tak musi być?

Kiedy zaczynałam prowadzić Oplotki jako niewielką działalność bazującą na stacjonarnych warsztatach rękodzieła (dopisane na prędce do PKD studia architektury), nie śniło mi się, że po kilku latach w  zespole pojawi się więcej osób, niż współpracowało nad moją największą kubaturą (około 1000 metrów kwadratowych, rewitalizacja starej cukrowni na cele biurowe). Wówczas nawet 4-5 osób wydawało mi się kosmicznym kosztem (nie tylko finansowym, ale też czasowym i energetycznym), a teraz….no właśnie 😉 😉

A teraz? Jest nas jeszcze więcej! Jak się domyślasz, presja generowania takiego obrotu, aby ani jedno wynagrodzenie nie spóźniło się choćby o jeden dzień, rośnie.

Ale jak się to ma do punktu, w którym być może jesteś teraz?

Zawsze chodzi o kasę

Niezależnie od etapu rozwoju Twojej działalności (nawet niekoniecznie z ukochanym oplotkowym rękodziełem) chodzi o… KASĘ!

A właściwie jej liczenie.

Księgowość była pierwszą rzeczą, którą oddelegowałam.
Domowe tabelki w Excelu ogarnia mąż, bo nie lubię wklepywania tych grosików po przecinku, skrupulatnego dodawania kosztów wody, prądu i całej reszty naszego budżetu.

I może nawet teraz myślisz: „To ja! Też tak mam!”.

Ale powiem Ci, że to nasz wspólny błąd.

Kiedy zauważyłam, że kolejny rok (2019 akurat) kończę z identycznym stanem konta co poprzedni (mimo wzrostu firmy i coraz większych wpływów), pomyślałam, że coś tu chyba jest nie tak.

Zaczęłam przyglądać się KASIE. A dokładniej – powodom, dla których jakoś tak dziwnie się dzieje, że niby firma, niby wzrost, niby sukces, ale jednak wydatki pożerają coraz więcej i ostatecznie nadal jestem w punkcie wyjścia (tyle że z o wiele większym stresem na głowie).

Jak zarabiać na tym, co kochasz?

Skracając długą historię o perypetiach odkrywania przedziwnych przekonań na temat pieniędzy (np. że bogaci ludzie są nieuczciwi, że nie chcę być pańcią, która bardziej zwraca uwagę na nową torebkę niż na basen dzieciaków, że ja nie jestem „taka” – cokolwiek to znaczy), powiem Ci coś, co pomoże i Tobie zacząć zarabiać i robić to, co kochasz.

Jak pewnie wiesz (Historia marki ), od kilku lat uczę się biznesu pod skrzydłami świetnej mentorki – Sigrun.
O ile już na pierwszy rzut oka można zauważyć niesamowity wzrost OPLOTKI jako marki wspierającej twórców i fanów rękodzieła w ich kreatywnych zmaganiach, o tyle nie widać tak bardzo tych moich finansowych zmagań.

No to dzisiaj bez lukru.

przekonania na temat zarabiania

Kasa – to jest w głowie!

Nie, nie w portfelu, nie na koncie, nie w schowkach na czarną godzinę.

W głowie.

Nie wierzyłam w magię pod tytułem „Zmienisz myślenie, zmieni się stan konta”, aż nie doświadczyłam tego na własnej skórze.

Sigrun rzuciła mi wyzwanie. Zadała kilka niewygodnych pytań. Odpowiedzi zaskoczyły nawet mnie. Podrzucę Ci kilka z przeszłości (w nawiasie) i kilka takich, które świadomie zasadziłam w swojej głowie, aby kiełkowały, zakorzeniały się na co dzień. Ta praca nad głową jest równie ważna, jak ta fizyczna.

Pytania i odpowiedzi:

  • Co myślisz o zarabianiu?
    (No trzeba, żeby żyć).
    To efekt uboczny pomagania innym.
  • Co myślisz o zarabianiu ogromnych kwot?
    (Przeraża mnie to).
    Mogę pomóc jeszcze większej ilości osób, które tego potrzebują, a aukcje Wielkiej Orkiestry to szaleństwo szalonego wydawania!
  • Co myślisz o bogatych ludziach?
    (Oszuści, cwaniaki, na pewno żerują na innych).
    Zapracowali na swój sukces konsekwencją / kreatywnością / podejściem / misją /celem.

A jak jest u Ciebie?

Być może zatrzymują Cię przekonania, które tkwią w Tobie tak głęboko, że nawet nie uświadamiasz sobie, jak bardzo sabotują każdy Twój ruch (tak było u mnie).

Niby chcemy zarabiać, ale trochę nie chcemy (no bo kto chce być oszustem i cwaniakiem żerującym na innych?).
Niby robimy wszystko, żeby się udało, ale jednocześnie podcinamy sobie skrzydła (w 2019 wydałam tyle na Orkiestrę, że brakło na reklamy na FB, więc sprzedaż jednego z kursów była poniżej kreski, czyli nie zarobiła na zwrot kosztów jego powstania… Nie wspominam nawet o wynagrodzeniach dla dziewczyn z zespołu, na które wydałam oszczędności, więc brakło na wymarzony, długo planowany kurs on-line…).

kasa w firmie

No dobra! Wiesz, że marudzenie i zostawianie Cię z „ręką w nocniku” nie jest w moim stylu. Jest i happy end :), czyli praktyczna wiedza od razu. Tu i teraz.

Zadaj sobie powyższe pytania.

Odpowiedz na nie (najlepiej na papierze). Ale wiesz, tak szczerze – w końcu nikt tego nie będzie czytać oprócz Ciebie.
Odłóż na dzień czy dwa.
Przeczytaj.
I zmierz się z tym.
Może niekoniecznie są to przekonania, które Ci służą.
Może czas je zmienić na takie, które będą bardziej wspierać?
Może to będzie takie wewnętrzne paliwo?

A dla osób, które tak jak ja trochę sceptycznie podchodzą (u mnie to się zmienia, kiedy widzę rezultaty) do wewnętrznej pracy nad przekonaniami, nie omieszkałam wspomnieć o tym, że wynik finansowy z 2020 położył mnie na kolana (no inaczej nie umiem tego nazwać – taaaaki pozytywny szok!)

agnieszka gaczkowska i sigrun

Oczywiście, zdradzam tym samym trochę, co dalej…

A pomyśleć, że to wszystko zaczęło się od pomagania innym kobietom, od wspierania ich w trudnościach, z którymi sama nie mogłam sobie początkowo poradzić.

Teraz wiem, że pieniądze są dobre

Dużo pieniędzy może zdziałać dużo dobra na świecie. Dlatego warto, abyśmy to MY wiedziały, jak je zarabiać.
Ale co ważniejsze – warto, abyśmy wiedziały, jak sprawić, żeby od nas nie uciekały, a mogły być wydawane, aby wspierać ludzi, organizacje, sprawy, które zmieniają ten nasz mały kawałek świata wokół na lepsze.

Jeżeli chcesz się uczyć u tej samej mentorki, co ja – wskakuj poczytać więcej o tym Online MBA 🙂 

kasa w firmie i zarabianie

Prowadzenie biznesu handmade, który przynosi dochody i satysfakcję nie jest zadaniem łatwym. Prowadzenie biznesu w ogóle nie jest zadaniem łatwym, tym bardziej, jeśli jest to w dodatku biznes online, a Ty jesteś kobietą…

Chciałabym to zmienić. Chciałabym, aby rzeczywistość wyglądała inaczej, dlatego dzielę się swoim doświadczeniami, swoją wiedzą i źródłami, z których ją czerpię. Dziś opowiem Ci o tym, co ostatnio zaprząta moją głowę – o spotkaniach mastermind.

Co stoi za sukcesem Oplotki? Jak prowadzić dochodowy biznes handmade?

Często słyszę to pytanie – od rodziny, znajomych, klientów, osób, które obserwują mnie w sieci.

Mogłabym opowiedzieć długą historię o tym, jak ciężko pracowałam na to, by znaleźć się tu, gdzie jestem… I byłoby w tym ziarno prawdy 😉

Ale największą siłą napędową mojego biznesu są… ludzie. Ludzie, którymi się otaczam. To oni mnie inspirują, wskazują drogę, którą powinnam podążać, zachęcają do przekraczania własnych granic i ograniczeń.

Przyznam Ci się do czegoś – jeszcze kilka lat temu nie była mi znana idea mastermindu. Owszem, intuicja podpowiadała mi, że spotykanie się z grupą osób i rozmawianie na tematy biznesowe, wymiana doświadczeń i pomysłów ma sens… Dlatego chętnie w nich uczestniczyłam 🙂

jak stworzyć dochodowy biznes handmade

Co daje spotkanie mastermind?

Ostatnio opowiadałam Ci o sile zespołu Oplotki – o tym, jak dziewczyny wspierają mnie w codziennej pracy i o tym, że jest to jeden z elementów sukcesu.

Drugim puzzlem tej całej oplotkowej układanki są ludzie, z którymi spotykam się na mastermindach – ambitne kobiety, które nie boją się dyskusji na nieraz trudne biznesowe tematy.

Wymieniamy się doświadczeniem, omawiamy trudności, które napotykamy, przyznajemy się do porażek i… działamy! Zmieniamy pomysły w rzeczywistość, a w rezultacie w dochodowy biznes.

Na przestrzeni ostatnich lat uczestniczyłam w kilku międzynarodowych spotkaniach mastermind z prawdziwego zdarzenia. Czuję, że przyszedł czas na mój własny.

Chcę stworzyć grupę kobiet, które są na podobnym etapie rozwoju biznesowego i które będą wspólnie wdrażać swoje pomysły w życie. Zamiast nieproduktywnych rozmów – konkretne działania i motywacja.

Nie, nie jestem guru biznesu, ale kilka etapów prowadzenia własnej działalności mam już za sobą (w tym trochę sukcesów oraz… porażek).

Wiem, co i jak.

Wiem, jak to jest, kiedy doba jest za krótka, a Ty masz mnóstwo pomysłów, które muszą być NATYCHMIAST zrealizowane. Też kiedyś próbowałam łapać kilka srok za ogon, a potem byłam zdziwiona, że żadna z nich nie chce latać 😉

Teraz, mądrzejsza o te biznesowe lata, chcę pomóc przedsiębiorczym kobietom, które są w tym samym miejscu.

Bo biznes to nie tylko sukces i miliony na koncie…

Biznes to nie tylko wakacje z palemką i wylegiwanie się na plaży…

mastermind co to jest

Niech Twój biznes nabierze rozpędu!

Zapraszam Cię do zgłębienia idei mastermindu. Nieważne, na jakim etapie rozwoju biznesowego jesteś – czy dopiero zaczynasz, czy może masz już jakieś doświadczenia za sobą – jestem przekonana, że ta forma spotkania pchnie Twoje biznesowe życie mocno do przodu.

Szukasz grupy mastermind, która w będzie wspierać Cię w realizacji nowych celów?

spotkanie mastermind

Bez zbędnego plotkowania, tylko konkret i elitarne grono przedsiębiorczych kobiet? Chcesz otoczyć się sprytnym wsparciem i w końcu zarządzać swoją firmą, zamiast się w niej zapracowywać?

Zapraszam Cię na spotkanie mastermind! Zapisy zamykamy 27 stycznia 2021 roku!

Dowiedz się więcej: https://oplotki.pl/mastermind/

spotkanie mastermind

Pozostając w temacie rozwoju biznesu, polecam również program mojej mentorki – Sigrun. Aby nie przegapić otwarcia, zapisz się już dziś: https://oplotki.pl/somba-waitlist

Jeżeli masz jakieś pytania, pisz: agnieszka@oplotki.pl

 

 

 

Dlaczego warto zaplanować 2021? Przecież 2020 nauczył nas, że plany to my sobie możemy robić, a rzeczywistość i tak zrobi z nimi swoje…

Mimo wszystko zachęcam Cię, aby pomarzyć.

Planowanie to dla mnie takie trochę głośne wypowiadanie czegoś, co jeszcze rok temu wydawało się tak szalone, że strach było o tym pomyśleć…

Styczniowy cykl blogowy rozpoczynam w tym roku od podzielenia się z Tobą narzędziami, które pozwoliły mi zrealizować marzenia. Nie tylko te biznesowe, OPLOTKOWE, ale również osobiste.

Od dziecka marzyłam o wielkiej rodzinie. Wizja dzieci biegających wokół stołu w jadalni była jak niedościgniony mit. Zwłaszcza wtedy, kiedy zostałam po raz pierwszy mamą i zobaczyłam, jaki budżet potrzebny jest do luksusowej roli mamy w dużym mieście. Na dodatek mamy, która chce jednocześnie realizować się zawodowo.

Możesz się śmiać, ale paradoksalnie to sukces biznesowy OPLOTKI sprawił, że zdecydowaliśmy się na trzecią pociechę. Spokój, że znajdę czas dla niej i jednocześnie dla siebie, i biznesu, i dwójki starszych, i męża, i rodziny, i przyjaciół… (tu wstaw dowolne, bo – wbrew pozorom – czasu starcza jakoś na wszystko).

szkolenia biznesowe oplotki

Dobrze prosperujący biznes opiera się na wsparciu

Owszem, jest tutaj masa świadomej logistyki i delegowania, ale nie byłoby to możliwe, gdyby nie dobrze prosperujący biznes. Po ludzku – mogę sobie pozwolić, aby koleżanki z zespołu wspomagały mnie w zadaniach w firmie (choćby ten artykuł – piszę go sama, ale niezastąpiona Gina go dla Ciebie oczyszcza z moich notorycznych błędów ortograficznych i okrasza przepięknymi grafikami). Pomoc przyjmuję też na wszystkich pozostałych frontach:

  • w domu – pani pomaga w sprzątaniu;
  • w roli mamy – mocno odciąża mąż;
  • w roli córki – he, he – no tutaj nie ma delegowania, ale bardzo się cieszę, kiedy mama ochoczo ogarnia dzieci, a my z mężem mamy chwilę dla siebie choćby raz w miesiącu (mieszkamy daleko, więc świętujemy na całego, kiedy możemy się spotkać z rodzicami, ale jednocześnie podrzucić im czekoladożerców).

I tak dalej, i tak dalej… Mogłabym wymieniać bez końca 🙂

masterclass agnieszka gaczkowska

Ważna jest jednak główna myśl, którą chciałabym się z Tobą podzielić. Mianowicie:

NIE MUSISZ WSZYSTKIEGO ROBIĆ SAMA. 

W jakiś przedziwny sposób wpajano nam, że musimy być silne, niezastąpione, wszystkowiedzące, wszechogarniające. A NIE MUSIMY. To takie uwalniające!

Biczowałam się za samo marzenie o tym, żeby ktoś po prostu robił to za mnie, kiedy utyrana po nocach myłam podłogi. Inaczej na to spojrzałam, kiedy zrozumiałam, że nasza niezastąpiona domowa pomoc może w ten sposób po prostu zarobić na rachunki i fajne upominki dla swojego przedszkolaka.

Miałam wrażenie, że oddaję naszej Ani czarną robotę dotyczącą Excela, dopóki nie stwierdziła, że ona to się przy Excelu relaksuje… No mózg mi wtedy eksplodował.

Dotarło do mnie, że INTUICYJNIE robiłam coś, co stoi za tymi wszystkimi sukcesami.

Po prostu DAWAŁAM SOBIE POMÓC.

Kiedy robiłam podsumowanie 2020 (to takie modne na koniec roku, więc domyślam się, że już pewnie masz dosyć tych wszystkich podsumowań), olśniło mnie!

szkolenia dla biznesu

Wszystko zaczęło się od Sigrun

To wtedy po raz pierwszy oficjalnie zgłosiłam się do kogoś po pomoc.

Niby mentorka biznesowa, która nauczyła mnie narzędzi do prowadzenia biznesu w Internecie, ale tak naprawdę osoba, która dała mi wewnętrzne przyzwolenie na robienie tego, co lubię, w czym jestem dobra, i na delegowanie całej reszty.

agnieszka gaczkowska i sigrun

Oczywiście to nie było tak, że od pierwszego dnia nagle armia osób zaczęła wyręczać mnie w rzeczywistości. To jest ciągły proces pozwalania sobie na oddanie pewnych zobowiązań i odpowiedzialności (bo przecież nikt nie zrobi tak dobrze, jak my! Prawda?). Ale wytropiłam jego początek!

Dlatego dzisiaj, zamiast listy tego, co planujemy sobie w OPLOTKI (a co 2021 może nam wywrócić do góry nogami jak pandemiczny 2020), zapraszam Cię po bezpłatne treści w formie bloga, podcastu i Youtubowych Video na OPLOTKOWYCH platformach. Coraz częściej „przemycam” tam mądrości wyniesione ze społeczności tego mojego Online MBA 😉

szkolenie Sigrun

Zaproszenie na szkolenia Sigrun

Jak widzisz, Sigrun wie, co robi. Uczę się od niej nieustannie (jestem w tym programie już od 4 lat, teraz już trochę bardziej w roli mentorki dla nowych osób, ale również jako uczennica w bardziej zaawansowanych klasach) i widzę, że umiejętność otwartego komunikowania, w jakich obszarach potrzebuję wsparcia, przekłada się na szybkie otrzymywanie adekwatnych narzędzi oraz pomocy. Tak, tak – dobrze czytasz 🙂  To się nie kończy. Na każdym etapie budowania i rozwoju przydaje się wsparcie, aby skracać Ci drogę.

Już przebieram nóżkami i nie mogę doczekać kolejnych.

Sigrun nawet nam nie zdradza za wiele. Podgrzewa atmosferę 🙂 Wiem jednak, że będzie to ogromna porcja motywacji, inspiracji i praktycznych kroków, które pomogą mi ogarnąć nadchodzący rok.

Najbardziej w jej warsztatach lubię to, że nie napycha mojej głowy nadmiarem teorii, ale skutecznie dawkuje takie porcje, które zmuszają do działania. A tylko to przynosi efekty.

szkolenia biznesowe sigrun

Wszystko jest możliwe

Zostawiam Cię z moim osobistym patentem na planowanie kolejnego roku w szaleństwie pandemii. Z powodzeniem mogę stwierdzić, że to Sigrun i jej wsparcie stoi za ogromnym sukcesem OPLOTKI nawet w dobie pandemicznego kryzysu. Trzymam więc również za Ciebie kciuki, bo wszystko jest możliwe. Można oczywiście szarpać się samemu, ale ze wsparciem po prostu łatwiej 🙂

Do zobaczenia w 2021 🙂

Agnieszka@oplotki.pl

rekodzielo w 2021

W tym roku inaczej. 

Sezon świąteczny upływał co roku na snuciu wizji, marzeń, planów. Tych bliższych i tych szalonych, które wydają się „nie z tej dekady”. 

Rok 2020 skutecznie wyleczył mnie z zakładania, planowania i przewidywania. Jak więc będzie wyglądało rękodzieło w 2021?

Kiedy uderzyła pierwsza fala COVID-19, odkręcałam plany otwarcia nowej pracowni rękodzielniczej, z ciężkim sercem odwoływałam kolejne warsztaty stacjonarne, zastanawiałam się, czy starczy na rachunki i wynagrodzenia dla koleżanek z zespołu. 

Gdybyś mi wtedy powiedziała, że Oplotki urosną do prawie 7 osób na pokładzie, a lista zadań do wykonania będzie dla kolejnych trzech, powiedziałabym, że śnisz. 

Ja też mam takie wrażenie. 

Rękodzieło w 2021

Kiedy wokół upadają kolejne biznesy, rodzice pożyczają pieniądze na przetrwanie (sklep stacjonarny i niszowa budowlanka nie mają się zbyt dobrze),  u mnie praca wre. Kiedy projektowałam pierwsze kursy rękodzieła on-line i warsztaty przez ZOOM – znajomi pukali się w głowę. Teraz to właśnie one utrzymują cały zespół ludzi, no i moją rodzinę…

Czego mnie to nauczyło?

Nie planuj za daleko.

Oczywiście mam wielką wizję zarażania bakcylem rękodzieła i warsztatowania on-line podczas naszego „Darcia pierza 2.0”. Tworzenie przestrzeni do wymiany myśli dla przedsiębiorczych, wspierających się kobiet – jak najbardziej pozostaje aktualne. Ale nie planuję już dalej niż 3 miesiące do przodu.

Takie czasy ☺ 

W tym roku więc nieco inaczej, ale zdradzę, co planujemy w roku 2021 w naszym ekosystemie wzrostu dla twórców i fanów rękodzieła. 

rękodzieło w 2021

Start Akademii Rękodzielnika

Tradycyjnie, jak co roku, startuje kolejna edycja programu wsparcia dla twórców rękodzieła. Pierwsza fala naboru już za nami (w grudniu po cichutku poinformowałam o możliwości zaklepania miejsc osoby, które już wcześniej zapisały się na listę zainteresowanych, o tu: https://oplotki.pl/agnieszka/). Mam jeszcze kilka miejsc na pokładzie aktualnej edycji, która wystartuje w styczniu 2021.

Jeżeli to Twój moment na dynamiczny rozwój działalności zarobkowej w oparciu o rękodzieło – pisz bezpośrednio na agnieszka@oplotki.pl. Spotkamy się na 15 minut / pół godziny, aby sprawdzić, czy jestem w stanie wesprzeć Cię swoją wiedzą i doświadczeniem oraz skrócić drogę do punktu, w którym chcesz być w 2021 w swoim rękodzielniczym biznesie. 

rękodzieło w 2021

Start grupy mastermind

W 2021 otwieram się też na współpracę. Bardziej niż kiedykolwiek. 

Wiem, jak bardzo wspomagały mnie grupy mastermind w 2020 roku. Nie tylko dołączyłam już do kilku takich grup, ale w 2021 po raz pierwszy postanowiłam stworzyć własną. O ile grupy rękodzielniczych mastermindów to już stały punkt w grafiku (propozycja tylko dla absolwentek Akademii Rękodzielnika) to po raz pierwszy oficjalnie poprowadzę grupę przedsiębiorców z innych branż, którzy po prostu potrzebują dojrzałej dyskusji o dynamicznie zmieniającym się polskim rynku on-line. 

Jeżeli czujesz, że Ty lub ktoś z Twojego najbliższego otoczenia potrzebuje paliwa rakietowego i dyskusji ludzi na zbliżonym poziomie rozwoju biznesowego, oraz że potrzebuje spojrzenia z  innej perspektywy niż własna branża (niekoniecznie handmade) – to koniecznie klikaj tutaj: https://oplotki.pl/mastermind/

rękodzieło w 2021

Handmade from Poland

A co dla fanów rękodzieła? W końcu nie wszyscy musimy robić z handmade od razu biznesu!

Ruszamy z projektem, który Covid-19 skutecznie odsunął w czasie: HANDMADE_From_Poland. Wypatruj pierwszego odcinka nowego podcastu! 

Możesz też już podglądać, co dzieje się na dedykowanym Insta >> https://www.instagram.com/handmade_from_poland/

Wierzę, że polskie rękodzieło to luksusowe dobro eksportowe i mam wielkie ambicje promowania środowiska twórców skupionych wokół OPLOTKI daleko poza Polską. 

Więcej nie zdradzę. Podglądaj OPLOTKi, a niczego o Handmade from poland nie przegapisz.

Warsztaty on-line i stacjonarne

Serce OPLOTKI to spotkania, czyli plotki przy oplataniu. Spodziewaj się więcej warsztatów. Oczywiście – dla bezpieczeństwa – w formacie on-line. Ale kto wie, może uda nam się spotkać spontanicznie w jakimś parku, kiedy znowu rozmrożą nas latem.

Na pewno nie przegapisz tej informacji, jeżeli zajrzysz od czasu do czasu na stronę z warsztatami >> https://oplotki.pl/warsztaty-stacjonarne/

rękodzieło w 2021

Oplotki na YouTube

Za namową społeczności, zabieramy się w końcu za tego naszego OPLOTKowego YouTuba.

Podglądaj, bo będzie się duuużo działo. Będzie masa wideo dla twórców rękodzieła, którzy chcą promować swoje prace. Będzie też duża porcja tutoriali dla osób, które chcą po prostu nauczyć się danej techniki albo zrobić wspólnie z nami coś własnymi rękami ☺ 

rękodzieło w 2021

Oplotki na LinkedIn

Tak, tam też jestem.

Zaczepiacie mnie coraz częściej, więc chyba czas oficjalnie zaprosić do kontaktu. Przyznam, że twórców rękodzieła nie było za bardzo widać na tej platformie, ale jednak jesteście tam! Bardziej wyprasowane, profesjonalne – piszecie, zapraszacie do znajomych… Nie zapomnijcie wspomnieć, że tworzycie, wtedy na pewno z automatu przyjmę do sieci kontaktów. Może wielkiej strategii podboju LinkedIn nie planuję, ale na pewno dyskusje na okołorękodzielnicze tematy pojawią się również w gronie tych właśnie kontaktów. 

rękodzieło w 2021

#oplotki w grupie dla twórców

Format pozostaje ten sam.

W naszej bezpłatnej grupie wsparcia biznesowego dla twórców rękodzieła będę kontynuować tradycję wpadania na żywo na cotygodniowe newsy, dyskusje, aktualizacje tego, co się u nas dzieje.

Co środę o 19.30 przewiduję niezobowiązujące pogadanki, informacje, z czego można u nas skorzystać bezpłatnie i w jaki sposób można przyspieszyć przy wsparciu płatnych programów. 

rękodzieło w 2021

Kończę tym newsem, bo wiem, że budowanie samolotu w trakcie lotu to strategia na 2021. A jeżeli jakiś kolejny szalony pomysł na promowanie polskiego rękodzieła przyjdzie mi do głowy, to pierwsza się o tym dowiesz podczas cotygodniowych #OPLOTEK ☺ 

Do zobaczenia w 2021 roku! 

Niech będzie dla nas dobry!

Agnieszka Gaczkowska

Ps. Tutaj podrzucam dla Ciebie bezpłatne materiały od mojej mentorki Biznesowej, bo oczywiście kolejny rok pracuję pod jej skrzydłami nad swoim biznesem. To również coś wartościowego, czym mogę się z Tobą podzielić – tutaj link do aktualnych materiałów >>

Turystyka leży. Gastronomia ledwo zipie.

To z bardziej znanych.

Małe i wielkie tragedie firmowe, niestety.

Ale jednocześnie: nowe firmy, usługi, nietypowe produkty.

Firmy kurierskie i producenci oprogramowania do video rozmów notują hiperwzrost.

A jak pandemia dotknęła rękodzieło?

Pierwszy kwartał 2020 roku – błoga nieświadomość tego, co nadchodzi

Przyznam, że już od kilku lat z dużą uwagą rozwijałam filar on-line działalności rękodzielniczej w OPLOTKI. Kursy szydełkowania i makramy on-line nikogo u nas nie dziwiły. Warsztaty on-line, choć stanowiły zaledwie ułamek wszystkich aktywności, też już były w ofercie. Jeszcze w styczniu brałam udział w Konferencji on-line dla zabieganych mam, żeby opowiadać o tym, co mamy w OPLOTKowym ekosystemie dla fanów i twórców rękodzieła. Warsztaty stacjonarne stanowiły dla nas formę spotkania ze społecznością.

Nasz zespół pochłonięty był planowaniem i organizacją serii spotkań z twórcami z całej Polski. W połowie marca wzięłyśmy udział w zgrupowaniu dla współorganizatorów festiwalu Kolej na Kobiety w Łodzi, a  dosłownie 2 tygodnie później… Ech, wszyscy wiemy, co było potem.

rekodzielo a pandemia (7)rekodzielo a pandemia (7)

Koniec pracowni, czyli kwartał II

Nie będę tutaj oryginalna. Wraz z pierwszą falą covidowego lockdownu w stan zamrożenia przeszły pracownie rękodzieła organizujące warsztaty stacjonarne. Przyznam, że sama dosłownie 2 tygodnie przed wybuchem całego zamieszania jeszcze ciągle miałam nadzieję, że to szybko minie. Chyba zresztą jak wszyscy. Dopinałam ostatnie formalności związane z serią gościnnych warsztatów w naszej nowej poznańskiej pracowni. Kiedy wizja homeschoolingu pojawiła się na horyzoncie, odkręcałam je wszystkie w obawie, że po prostu nie dam rady (co okazało się słuszną strategią). Wkrótce wszyscy doświadczyliśmy kompletnego zamknięcia. Nikomu wtedy nie w głowie były stacjonarne warsztaty w bliskości drugiego człowieka.

rekodzielo a pandemia (7)rekodzielo a pandemia (7)

Fala anulowań, odwołań, przekładania…

Wool Fashion Festival – czyli wielu producentów włóczek na raz w jednym miejscu i czasie. Początkowo przełożony, potem całkowicie odwołany (nie mogłam się doczekać – nie tylko jako prelegentka, ale też jako nałogowa zakupocholiczka, która lubi poszperać i podotykać).

Kolej na Kobiety – również świetna, cykliczna, coroczna impreza, która nie odbyła się po raz pierwszy. Choć jej elementy przeniosły się do sieci, nie miała już tak ogromnego wydźwięku.

Selfmade Summit – epicka konferencja mojej mentorki biznesowej Sigrun. To miał być zlot przedsiębiorczyń z całego świata w islandzkim Rejkiawiku. Konferencja również została przełożona na 2021 i odbyła się w okrojonej wersji w formie on-line.

Równocześnie konferencje on-line, które niegdyś były niszowe, teraz zaczynały nabierać niespotykanego rozpędu. Jako prelegentka na konferencji Slow Biznes Online u Grażyny Pawtel-Lorente, a także podczas kolejnej już edycji Jak żyć w Necie Kasi Aleszczyk, byłam mile zaskoczona tak ogromną frekwencją.

Czas działać – czyli kwartał III

Zainspirowana tym nagłym przeniesieniem aktywności do sieci, zainwestowałam wszystkie siły w to, co już miałam – kursy, warsztaty i programy grupowe on-line. Moją osobistą misją było złapanie twórców i przekonanie ich, by nie poddali się obawie i strachowi.

Codzienne live’y, aby podzielić się jakąś dobrą myślą.

Warsztaty rękodzieła, aby – skoro nie możemy wychodzić na zewnątrz – spotkać się on-line.

Podczas gdy wszyscy ruszyliśmy tłumnie nad Bałtyk, żeby cieszyć się chwilowym oddechem od pandemicznego zamknięcia, ja zabrałam się za kurs Pokochaj wycenę rękodzieła. Chciałam wyposażyć twórców w praktyczne narzędzie, pomagające ruszyć ze sprzedażą handmade. Zwłaszcza przed jesienią, kiedy znowu zamknięto nas w domach i kiedy twórcy zabrali się za wyciąganie zapasów handmade „przydasi” i zaczęli tworzyć na potęgę.

Latem na chwilę przypomnieliśmy sobie, jak to było, kiedy mogliśmy się spotykać. Jako OPLOTKI przeprowadziłyśmy wtedy kilka zaległych warsztatów stacjonarnych – głównie dla osób, które kupiły wcześniej vouchery warsztatowe. Byłyśmy miło zaskoczone, że nikt nie żądał od nas zwrotu wydanych w ten sposób pieniędzy, a każda z uczestniczek chciała spotkać się, zrealizować warsztat i tym samym wesprzeć OPLOTKI w tej trudnej sytuacji. Mimo wszystko warsztaty w maseczkach, w dużych odstępach i w salach większych niż zwykle, aby zachować wszystkie niezbędne środki ostrożności, nie miały już w sobie tej intymności kameralnych (o)plotek przy parującej herbacie. Już na początku sezonu – choć teoretycznie jeszcze można było – podjęłam decyzję o zawieszeniu warsztatów stacjonarnych „do odwołania”. Podskórnie wyczuwałam, co nadchodzi…

Na zakończenie sezonu letniego zdążyłam jeszcze zobaczyć „żywych ludzi”, kiedy gościnnie zaplatałam makramę w Muzeum Rolnictwa w Szreniawie.

Dzieci wróciły do szkoły, my do pracy. Wrzesień przywitał nas taką niby-normalnością, ale powtórka z rozrywki wisiała w powietrzu.

rekodzielo a pandemia (7)handmade w dobie pandemii (8)

Jesień – kolejna fala, czyli kwartał IV

U mnie jeszcze we wrześniu zaczęła się intensywna praca w on-line. Warsztaty rękodzieła prowadziłam równolegle ze wspieraniem twórców rękodzieła i wyposażaniem w narzędzia, które ułatwią im robienie tego samego. Obserwowałam wysyp naprędce sklecanych instrukcji, warsztatów w sieci, troszkę nieprzemyślanych prób przenoszenia działalności rękodzielniczej do sieci. Trzymam kciuki, bo wiem, że te osoby, które postanowiły po prostu spróbować, są już teraz lata świetlne do przodu. Ruszyłam z kolejną edycją Akademii Rękodzielnika, która tym razem skupiła się na wyposażeniu uczestniczek w narzędzia do swobodnego odnajdywania się w tej nowej onlajnowej rzeczywistości. Dziewczyny przeprowadziły swoje premierowe warsztaty on-line i nauczyły się projektować ścieżkę doświadczeń dla uczestników tych warsztatów. Wierzę, że ta internetowa rewolucja, która zadziała się w covidowej rzeczywistości na naszych oczach, nie jest już dla nich niczym egzotycznym.

handmade w dobie pandemii (8)handmade w dobie pandemii (8)

Równolegle misja Stowarzyszenia Oplotki, polegająca na wzmacnianiu twórczyń rękodzieła w ich przedsiębiorczych krokach, działała w tle. Inkubator sklepowy pozwalał na stawianie pierwszych kroków w procesie sprzedaży rękodzieła, stałe bywalczynie stowarzyszenia usamodzielniały się coraz bardziej, ogromne przedsięwzięcie przy wsparciu Narodowego Centrum Kultury – czyli projekt https://oplotki.pl/rekodzielo-wczoraj-i-dzis/  wskazało dokładnie, jakie zasoby potrzebne są, aby realizować jeszcze bardziej ambitne projekty, i jak ważne jest wzajemne zaufanie i wsparcie. Bez tego, zwłaszcza w dobie korona-rzeczywistości nie ma nic.

Cieszę się, że ciągle pracuję pod skrzydłami mojej niezastąpionej mentorki Sigrun i stale uczę się meandrów biznesu on-line w jej programie SOMBA MOMENTUM. To tam trafiłam na niesamowicie wspierającą społeczność przedsiębiorczych kobiet, które wiedzą, że razem można dużo więcej.

rekodzielo a pandemia (7)rekodzielo a pandemia (7)

Jak można by podsumować ten szalony 2020?

Produkty handmade pokochaliśmy jeszcze bardziej. Do grupy stałych klientów, którzy co roku zwracają wzrok w kierunku świątecznych prezentów handmade, dołączyła armia bywalców galerii, którzy nie chcieli ryzykować i zaczęli bardziej przyjaznym okiem spoglądać na zakupy w sieci. Skoro większość roku spędziliśmy w domach, sprzątając, pozbywając się zbędnych gratów, robiąc większe i mniejsze remonty, przestaliśmy trochę bezmyślnie kupować pod wpływem emocji. Zmierzyliśmy się z górami pierdołek, co mogliśmy, już pewnie sprzedaliśmy w Internecie albo oddaliśmy, gdzie tylko się dało.

Poczuliśmy, że inni też tak mają. Nie było już błyszczących wystaw sklepowych, które zachęcały do zakupów. Teraz decyzje zakupowe były coraz bardziej w naszych świadomych myślach. Równolegle twórcy rękodzieła tworzyli w domach na potęgę. Te dwie fale spotkały się w rekordowym sezonie przedświątecznym. I choć nie opieram się na konkretnych danych (na te jeszcze troszkę musimy poczekać), a na subiektywnych ocenach twórców, z którymi podsumowywałam sezon świąteczny 2020 – warto odnotować niespotykany dotąd ruch w sieci.

handmade w dobie pandemii (8)handmade a pandemia

A jak spoglądam na 2021?

„Co nas nie zabije, to nas wzmocni”. Niby stare porzekadło, ale okazało się okrutnie aktualne. Pandemia, plany, które trzeba było elastycznie zmieniać, ludzie, którzy rozczarowali, zranili, ale też ludzie, którzy pomogli przetrwać, wspierali bezinteresownie i pracowali tak ciężko, że podejrzewam ich (je!) o dobę z gumy. Cele, które się nie udały i te, które – mimo wszystko – udało się zrealizować z przytupem.

Szalony czas.

rekodzielo a pandemia

Rok 2021 pewnie będzie kontynuacją tego szaleństwa, ale skoro to czytasz, to być może też spoglądasz z optymizmem w przyszłość i nie pozwalasz, aby wymówki, przeszkody i trudności Cię zatrzymały. Trzymam kciuki za Twoje plany.

Jeżeli jesteś fanem rękodzieła – zaglądaj do zakładki sklep i oddawaj się twórczości z naszymi kursami makramy, szydełka oraz haftu strukturalnego. Ten ostatni rusza już niedługo!

Jeżeli jesteś twórcą rękodzieła – również zaglądaj do tej zakładki i sięgaj po wsparcie w programach rozwojowych, e-bookach i kursach lub wskakuj do najbliższej edycji Akademii Rękodzielnika.

A jeżeli przyglądasz się tej naszej rękodzielniczej branży i czujesz, że jest obszar, gdzie możesz współpracować, uczyć się, wymieniać wiedzą – zapraszam Cię do pierwszej edycji mastermindu dla przedsiębiorczyń on-line: https://oplotki.pl/mastermind/

Wszystkiego dobrego!

Agnieszka Gaczkowska

handmade w dobie pandemii (8)rekodzielo a pandemia

Dziś opowiem Ci o tym, dlaczego prowadzę warsztaty rękodzieła on-line (i nie tylko).

Znasz to uczucie, kiedy spoglądasz na zegarek i nagle okazuje się, że minęły 4 godziny, a Ty nie masz pojęcia, jak to możliwe, że czas potrafi tak przyspieszyć?

Ja tak mam, kiedy zaczynam warsztat rękodzieła.

Wierzę, że kreatywne spotkania przy rękodziele to niesamowita okazja dla uczestników i prowadzących, aby znowu poczuć się jak dzieci. Kiedy zaczynamy tworzyć coś własnymi rękami, nagle dzieje się magia.

Mamy szansę na dobre zapomnieć się w twórczości i odłożyć komórkę na dłużej niż kwadrans. Stan skupienia (ale i jednoczesnego odprężenia) ogarnia nas coraz silniej z każdą chwilą.

Ta niesamowita frajda, która płynie z satysfakcji, że potrafimy coś namacalnego zrobić własnymi rękami, działa na nas odprężająco i motywująco.

Wciąga.

Daje jakieś takie dzikie poczucie dumy.

Namacalne rezultaty pracy (choćby w postaci najmniejszego rękodzieła) dają dodatkową radość w tym naszym coraz bardziej zdigitalizowanym świecie.

cytat warsztaty rękodzieła on-line

Co właściwie dają warsztaty rękodzieła on-line (i nie tylko)?

Warsztaty przypominają mi, o co chodzi w byciu kreatywnym. Wymyślanie, eksperymentowanie, ale przede wszystkim dawanie sobie przyzwolenia na popełnianie błędów – to bezcenne lekcje, o które coraz trudniej w wyidealizowanym świecie social mediów.

Jak to się zaczęło?

Kiedy kilka lat temu zaczęłam prowadzić warsztaty szydełkowania, były one dla mnie ucieczką od trudów macierzyństwa i szansą na kawałek własnego świata w tej zabieganej rzeczywistości zawłaszczonej przez pieluchy, nieprzespane noce i wszystkie role, które wymusza na nas – matkach – społeczeństwo. Nie przypuszczałam, że takich osób jak ja jest więcej i że będę mogła dzielić głębokie rozmowy z uczestniczkami tych spotkań.

Kobiety przychodziły niby po to, żeby nauczyć się szydełkowania… A tak naprawdę po to, żeby porozmawiać. Tak deficytowe dobro, jakim jest uważność, bycie tu i teraz, czy po prostu zwykła kawa z koleżankami okazało się miłym bonusem.

A może to wcale nie jest bonus?

Może to właśnie o to chodzi w tym „darciu pierza 2.0”?

Kiedy dotarła do mnie waga moich warsztatów, zaczęłam na nie patrzeć inaczej. Zaczęłam inaczej patrzeć na tę moją nową pracę-nie-pracę.

jak prowadzić warsztaty rękodzieła on-line cytat inspiracja

Po co iść na warsztaty rękodzieła?

Zrozumiałam, że rękodzieło jest tylko pretekstem. Prawdziwym powodem tych spotkań jest potrzeba bycia razem, tworzenia, otwierania się na nowe. A cóż innego sprawia, że jesteśmy bardziej ludzcy?

Bałam się. Ogromnie stresował mnie fakt, że mam być dla kogoś nauczycielem. Ale kiedy zaczęłam myśleć o sobie raczej w kategoriach kogoś, kto bardziej ułatwia uczestnikom naukę, niż przekazuje wiedzę tajemną, było łatwiej.

cytat jako inspiracja warsztaty rękodzieła on-line

Nie nauczam…

Uczymy się od siebie nawzajem. Wielokrotnie kombinowane sploty początkujących uczestników to eksplozja kreatywności. Nie zabijam jej książkowym ściegiem, raczej pokazuję, jak można inaczej.

Zanim zacznę, wybieram cel spotkania. Decyduję, czy będzie to relaks, czy forma plotek z koleżankami, czy może rzeczowy instruktaż krok po kroku skupiony na przekazaniu know-how. Dopiero później obudowuję pomysł całym scenariuszem warsztatu. Kiedy wiem, co chcę dać, jakoś trudniej o wewnętrznego krytyka, który śledzi wszystko, co robię.

Jakiś czas temu zaczęłam coraz bardziej świadomie obserwować osoby, które prowadzą kursy rękodzieła za granicą i w Polsce. Odwiedzałam ich warsztaty, obserwowałam, jak pracują i z jaką lekkością potrafią przekazywać to, co mają w środku. Nie tylko technikalia związane z praktycznymi umiejętnościami, ale również niesamowitą energię, zrozumienie, poczucie wspólnoty.

cytat oplotkipl

Utonęłam

Przyjęłam, że moja osobista misja to zarażanie tą twórczą pasją i tą chęcią dzielenia się nią z innymi w formie osobistych spotkań, czyli twórczych warsztatów rękodzieła.

Często zapominamy, że wcale nie musimy być wielkimi artystami, aby tryskać kreatywnością. Wierzę, że kreatywność jest w każdym z nas.

Dzięki prowadzeniu warsztatów pomagamy ją wyzwalać w każdym z uczestników.

Z drugiej strony sami wpadamy na coraz to nowe pomysły na scenariusze warsztatów, sposoby zachęcenia uczestników do udziału czy po prostu coraz bardziej kreatywnie staramy się znaleźć idealny kompromis między kosztami prowadzenia warsztatów i materiałów a ceną dla uczestnika.

Wierzę, że wzrastamy wraz z naszą społecznością, a nie ma lepszego narzędzia do słuchania jej potrzeb, niż spotkania twarzą w twarz.

Bycie razem wyzwala w nas to, co najbardziej ludzkie. Wierzę, że organizując warsztaty, pomagamy ludziom zbliżać się do siebie. W obu znaczeniach tego wyrazu – do siebie samych i siebie nawzajem.

Trzymam kciuki za Twoje warsztaty.

Jeżeli też planujesz prowadzić warsztaty rękodzieła, koniecznie sprawdź e-book „Jak prowadzić warsztaty rękodzieła”.

Zebrałam w nim lata doświadczeń, aby ułatwić Ci drogę do szukania własnego sposobu prowadzenia tych kreatywnych spotkań.

Prowadzenie warsztatów rękodzieła on-line nie jest proste

Wiem, może się wydawać, że wychwalanie zalet warsztatów stacjonarnych w środku pandemii to jakieś szaleństwo.

Tylko pozornie.

Wspominam sobie te niespieszne spotkania zwłaszcza teraz, kiedy z łezką rozczulenia w oku myślimy o takich prawdziwych spotkaniach. Nie ma jednak tego złego.

Skoro nie można w realu, kontynuujemy spotkania wirtualne.

Wydawać by się mogło takie proste, jednak to taka sama praca.

Przygotowania, planowanie, technologiczne ogarnianie. Wszystko po to, aby ciągle można było się spotykać przy rękodziele.

Zachęcam Cię!

Napisz prowadzącym warsztaty on-line dobre słowo na czacie. Poślij (choćby w sercu) porcję dobrej energii. To praca. Ciężka praca. Im lżej wygląda na zewnątrz, tym jest cięższa.

Życzę wytrwałości w tej naszej epoce wirtualnych warsztatów!

Agnieszka

prowadzenie warsztatów rękodzieła on-line

PS

Jeżeli chcesz poczytać więcej o warsztatach, zapraszam do wpisu: Jak prowadzić warsztaty rękodzieła.

A może chcesz prowadzić takie warsztaty? A może chcesz je prowadzić po mistrzowsku? Sprawdź nasz kurs:

W 8 modułach głównych oraz bonusach, które mniej więcej co miesiąc wskakują na platformę (w tym również masterclassy i sesje Q&A na żywo) zebrałam masę swoich doświadczeń, ale również tricków, które sprawdziły się na moich warsztatach oraz wiedzę na temat tego jak uczyć innych (w tym dorosłych). Materiały przyogotowane w formie nagrań video, plus nagrania audio sesji Q&A, plus workbook, który pozowli zanotowac wszystkie Twoje pomysły, uporządkować wiedzę i stanie się jednym z narzędzi do ulepszania Twoich warsztatów.

Kurs napakowany wiedzą praktyczną (choć i odrobina teorii się znajdzie ;P) – kliknij grafikę powyżej, by przejść do strony ze szczegółami – znajdziesz tam również opinie uczestniczek kursu.

Jeżeli nie wiesz, czy już masz w sobie gotowość do kursu – zawsze możesz zapisać się na listę osób zainteresowanych prowadzeniem warsztatów po pro-tipy i materiały w tej tematyce:

warsztaty rękodzieła oplotki