• Link to Facebook
  • Link to Instagram
  • Link to Instagram
  • Link to Youtube
  • Link to Pinterest
  • Link to Mail
  • Link to TikTok
  • Link to LinkedIn
  • Koszyk
  • Moje konto
  • Shopping Cart Shopping Cart
    0Shopping Cart
Oplotki
  • Sklep
    • Rękodzieło
      • Punch Needle
      • Makrama
      • Szydełko
      • Druty
      • Tkanie
      • Haft
      • Szycie
      • Stacjonarne warsztaty rękodzieła
      • Boxy produktowe
      • Vouchery prezentowe
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
    • Biznes Handmade
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Handmade Biz Summit
      • Kursy dla Biznesu Handmade
      • Ebooki, książki, webinary
      • Książka – Oplotki. Sukces handmade.
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
    • Biznes
      • Praca 1:1
      • Programy grupowe
      • Kursy dla biznesu
      • Biznesowe wydarzenia stacjonarne
      • Handmade Biz Summit
      • Vouchery prezentowe
      • Inne
  • Książka
  • PODCAST
  • Warsztaty
  • Dla firm
  • HandmadeBIZsummit
  • Biblioteka
  • Mastermind
  • O nas
    • Kontakt
    • Newsleeter i FREE treści
    • Wynajem pracowni na warsztaty Poznań | Pracownia Oplotki
    • Agnieszka Gaczkowska
    • BLOG OPLOTKI
    • Stowarzyszenie
    • Zespół
    • Aktualne promo
    • Program Afiliacyjny
    • Dla mediów
    • Social Media OPLOTKI
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
RĘKODZIEŁO, Wszystkie wpisy

Kurs szydełkowania krok po kroku. Jak nauczyć się szydełkować od podstaw

kurs szydełkowania online

 Szybka odpowiedź: czy da się nauczyć szydełkowania online?

Kurs szydełkowania online to uporządkowana nauka od podstaw do własnych projektów. Jeśli chcesz nauczyć się szydełkować krok po kroku, bez chaosu, godzin na YouTube i frustracji, ten kurs prowadzi Cię przez materiały, podstawowe sploty, pierwsze prace i bardziej zaawansowane projekty.

Dla kogo jest ten kurs szydełkowania online?

Dla osób, które zaczynają od zera

Dla tych, które próbowały, ale gubiły się w materiałach

Dla tych, które chcą tworzyć własne projekty

Czego nauczysz się w kursie szydełkowania krok po kroku?

  • szydełka, sznurki, włóczki,
  • podstawowe sploty,
  • proste projekty,
  • bardziej zaawansowane prace,
  • projektowanie własnych wzorów.

a dokładniej…w kursie omawiam:

Materiały i narzędzia

Podstawowe sploty

Pierwsze projekty

Bardziej zaawansowane prace

Projektowanie własnych wzorów

Jak działa kurs szydełkowania online?

Moduły krok po kroku

Nauka we własnym tempie

Wsparcie społeczności w grupie na Facebooku

Wszystko opisuję szczegółowo w poniższym tekście, czytaj dalej.

Dlaczego kurs online jest lepszy niż uczenie się przypadkowo z YouTube?

Mniej chaosu

Więcej uporządkowania

Realne postępy zamiast zbierania przypadkowych tutoriali

Dlaczego stworzyłam ten kurs szydełkowania online?

Pamiętasz jeszcze zajęcia ZPT?

Taka plastyka, tylko dla starszaków. Czasem gotowanie, czasem jakieś podstawy elektronicznych układów, a czasem tkanie, zaplatanie i dzierganie… U mnie to był moment triumfu! Kiedy byłam mała, babcia nauczyła mnie szydełkowania krok po kroku. Kiedy pani nauczycielka zaczęła więc wykładać podstawy słupków, oczek i półsłupków, miałam swój mały moment chwały.  Ja tę „czarną magię” znałam na wylot, ale kolega, z którym wiecznie konkurowałam w wyścigu o lepsze stopnie z polskiego czy matmy, poległ!

Ha!

Jakaż to była frajda! 

Mogłam uczyć koleżanki i kolegów z klasy tak jak „moja pani”!

Ależ się czułam wtedy ważna. A jaka mądra 😛

Fajne wspomnienie.

Potem przyszło życie. 

Lata nauki, wymarzony zawód (architektura) i to przytłaczające poczucie, że choćby nie wiem ile się uczyć, zawsze będzie coś nowego, czego jeszcze nie znam. Nowy materiał na elewację, nowy rodzaj faktury do wnętrza albo totalna zmiana trendów (a wtedy cała zabawa zaczyna się od nowa).

Kiedy zrobiłam sobie przerwę zawodową (czyt. macierzyństwo), trochę odetchnęłam od tego wiecznego dokształcania, bo na nowo odkryłam szydełkowanie.

Szydełkowanie – mój sposób na relaks

Znajomy luz.

Oj, jak przyjemnie było projektować koce, pledy, dywany i pufki z poczuciem, że tutaj wszystko jest „stałe”.

W końcu szydełkowanie to na dobrą sprawę kilka podstawowych splotów. Potem ogranicza Cię tylko wyobraźnia!!!

I znowu poczułam tę frajdę.

Radocha, że wiem, że ogarniam, że panuję nad tą materią 🙂

Pamiętasz jeszcze to uczucie?

Szydełkowanie daje taką właśnie frajdę z robienia rzeczy własnymi rękami. Taką MOC sprawczą. Pamiętam radość koleżanek i kolegów z podstawówki, kiedy już potrafili zapleść swój „łańcuszek”. Odkryłam, że taką radochę potrafię dawać też dorosłym!!!

Długie godziny w domu spędzałam na kreatywnym urządzaniu naszych wnętrz przy pomocy mięciutkich, ręcznie dzierganych akcesoriów wnętrzarskich. Kolejne koleżanki („po fachu”) uświadamiały mi, jak ogromna jest wartość tego rękodzieła w kategoriach dostosowywania się do dowolnych wnętrz: kolor, faktura, materiał, czas wykonania, możliwość zmiany (w końcu zawsze można spruć dywanik, który się znudził i zamienić na pufkę).

To one uświadomiły mi też, że warto dzielić się tą umiejętnością (bo ochoczo przesiadywały u mnie na „kawce” i wspólnie dziergały).

Po pewnym czasie, kiedy radość macierzyństwa powoli zamieniła się w rutynę, zaczęłam prowadzić warsztaty szydełkowania, żeby po prostu wyjść na plotki i złapać równowagę psychiczną. W relaksujących oparach kawy, w poczuciu, że daję innym kobietom taką właśnie frajdę tworzenia, zrozumiałam, że to coś cennego.

Coś, czym warto się dzielić dalej. 

Kilka miesięcy zajęła mi „rozkmina”, jak mogę się dzielić tym „darem” bez ograniczeń (jeszcze jeden warsztat w tygodniu i mąż wystawiłby mi walizki za drzwi…).

nauka szydełkowania

Zrobię kurs szydełkowania online! 

W końcu skoro można uczyć biznesu, copywritingu, ba, nawet szycia przez internet, to czemu by nie spróbować z szydełkowaniem.

I zaczęło się.

Nauka narzędzi, WordPress, grupa na Facebooku, nagrywanie filmików, trzaskanie zdjęć, obróbka.

Godziny, dni, tygodnie nieustannej pracy.

Zanim trafiłam na mentorkę biznesową, która pokazała mi, jak sprzedaje się takie produkty cyfrowe, wydałam krocie na pseudonauczycieli biznesu on-line. Masa wpadek, ale dopięłam swego!

Kurs szydełkowania krok po kroku

Lata temu – aż nie mogę uwierzyć, że to już tak dawno – powstał kurs szydełkowania online!

Od tego czasu niezmiennie pomaga kolejnym osobom opanować  sztukę dziergania w łatwy i przyjemny sposób.

Bez godzin na YouTube i frustracji, że nie wychodzi.

Przy wsparciu społeczności w facebookowej grupie.

W jasnych, uporządkowanych krokach. Dzięki kolejnym uczestnikom i ich feedbacku kurs jest ciągle ulepszany.

Nie przypuszczałam, że rękodzieło stanie się moim narzędziem do zawodowego powrotu.

Nie da się ukryć, że niezmienność magii rękodzieła i jego uniwersalny charakter we wnętrzach mocno mnie uskrzydla. Coraz częściej używam rękodzielniczych akcentów w swoich realizacjach, ale też i uczę, że nie trzeba być „wnętrzarzem”, żeby móc swój dom urządzić ze smakiem.

Nie potrzeba też pokaźnego budżetu (rękodzielnicze prace potrafią kosztować krocie w internetowych butikach).

Można po prostu zrobić samemu. 

To dlatego w kursie szydełkowania online skupiam się nie tylko na nauczeniu Cię techniki, ale również na nauczeniu Cię, jak projektować własne prace. Staram się zachęcić Cię do eksperymentowania i szukania własnego rozmiaru, koloru, wzoru. Daję Ci raczej wędkę niż rybę (a właściwie szydełko i sznurek zamiast gotowej pracy).

kurs szydełkowania krok po kroku

Jak działa kurs szydełkowania online?

Przechodzisz kolejne moduły – od omówienia szydełek, sznurków, włóczek i podstawowych splotów przez ćwiczenie prostych projektów po naukę bardziej zaawansowanych prac. Na sam koniec potrafisz projektować własne wzory i do tego też bardzo Cię zachęcam.

Do kursu dołączam grupę na Facebooku, gdzie kolejne „pokolenia” kursantek pomagają sobie wzajemnie, dyskutują na temat ulubionych sznurków i dzielą się podpowiedziami, gdzie kupować najfajniejsze włóczki.

Jeżeli Ty też odkładasz frajdę dziergania na wieczne potem – to może być ten moment!

Szydełkowanie krok po kroku – to naprawdę proste! 🙂

Oczywiście nie będę Cię tutaj popychać do zakupów, pisząc, że kurs szydełkowania online nagle zniknie, jeśli dziś, tu i teraz, go nie kupisz…

Kurs szydełkowania nie ucieknie, ewentualnie stracisz kolejny dzień frajdy dziergania 😉

Ja tymczasem uciekam, ale zostawiam Cię z galerią fotek szydełkowych prac, które z pewnością ogarniesz i Ty, kiedy już opanujesz nawet najbardziej podstawowe sploty.

Co możesz zrobić, kiedy opanujesz podstawy szydełkowania?

Sprawdź galerię przykładowych prac poniżej

szydełkowe waciki wykonane w kursie szydełkowania online
szydełkowanie  - maskotka - kotek krok po kroku wykonany w kursie szydełkowania online
szydełkowanie osłonek na doniczki w kursie szydełka krok po kroku
szydełkowanie kocy, pledów i becików dla dzieci krok po kroku
szydełkowanie doniczek szydełkowych krok po kroku
jak nauczyć się szydełkowania
jak zacząć szydełkować opacki w kursie szydełkowania
Ręcznie wykonany szydełkowy dywan w kursie nauki szydełkowania
jak zacząć szydełkować biżuterię w kursie szydełkowania online
Maskotka amigurumi wykonana na szydełku w ramach nauki online
jak zacząć szydełkować - Szydełkowe obicia handmade wykonane krok po kroku
Szydełkowy puf pokazujący możliwości nauki szydełkowania
Szydełkowy szalik wykonany od podstaw w kursie szydełkowania

Najczęstszy błąd na starcie nauki szydełkowania

Najczęstszym błędem na początku nauki szydełkowania nie jest brak talentu, tylko chaos, zbyt wiele przypadkowych tutoriali, za mało uporządkowanych kroków.

Czytaj dalej po więcej:

Ile sznurka na szydełkowy dywan

ile sznurka potrzeba żeby zrobić szydełkowy kosz na zabawki

jak zrobić szydełkowy kosz na zabawki

Chcesz zacząć szydełkować?

Sprawdź kurs szydełkowania online krok po kroku

FAQ

Czy można nauczyć się szydełkowania online?

Tak. Ten kurs prowadzi od materiałów i podstawowych splotów do prostych projektów i bardziej zaawansowanych prac, więc nauka jest uporządkowana i stopniowa.

Czy ten kurs szydełkowania online jest dla początkujących?

Tak, bo obejmuje omówienie szydełek, sznurków, włóczek oraz podstawowych splotów, a dopiero później przechodzi do kolejnych etapów.

Jak wygląda nauka w kursie szydełkowania online?

Uczysz się w kolejnych modułach, przechodząc od podstaw do bardziej zaawansowanych projektów, a dodatkowo masz wsparcie grupy na Facebooku.

Czy w kursie nauczę się tylko odtwarzać projekty?

Nie. W treści strony wyraźnie podkreślasz, że uczysz nie tylko techniki, ale też projektowania własnych prac i eksperymentowania z rozmiarem, kolorem i wzorem.

Czym kurs różni się od nauki z YouTube?

Strona podkreśla, że kurs pozwala uniknąć chaosu, godzin spędzonych na YouTube i frustracji, bo prowadzi krok po kroku w jasny, uporządkowany sposób.

Jeśli chcesz zacząć naukę szydełkowania krok po kroku i przejść od podstaw do własnych projektów, zobacz pełną ofertę kursu tutaj: Szydełko — roczny kurs online.

21 października 2020/Autor aga gaczkowska
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2020/10/blog-grafika-na-social-media-szablon-1-1.png 788 940 aga gaczkowska https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png aga gaczkowska2020-10-21 06:00:452026-04-08 11:05:02Kurs szydełkowania krok po kroku. Jak nauczyć się szydełkować od podstaw
rękodzieło czy jest drogie
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, Wszystkie wpisy, WYCENA

Ile powinno kosztować rękodzieło (i dlaczego zwykle wyceniasz za nisko)

Co? Oszalałaś?!

RĘKODZIEŁO ile to kosztuje

„To chyba za drogo…”

Jeśli choć raz pomyślałaś coś takiego o swojej pracy — nie jesteś sama.

Większość osób tworzących rękodzieło ma ten sam problem:
nie wie, ile to „powinno” kosztować.

I kończy się na tym, że:
– zgadujesz
– porównujesz się
– zaniżasz ceny

Nie dlatego, że Twoje produkty są mniej warte.

Tylko dlatego, że nie masz punktu odniesienia.

Rękodzieło – ile to powinno kosztować? Dlaczego to pytanie jest trudne

I dlaczego tak trudno jest samemu wycenić wartość swojej pracy?

Dziś mam dla Ciebie prawdziwą historię. Wycena rękodzieła to trudna sprawa, ale jeśli tylko chcesz, możesz się tego nauczyć.

Mam koleżankę (oczywiście nie zdradzę jej imienia), która w końcu postanowiła spróbować swoich sił w „byznesie”.

Często pytała: „Ile to powinno kosztować według Ciebie?”

Generalnie – delikatnie mówiąc – „tłukłam jej do głowy” (no bo inaczej nie da się tego określić), żeby NIE SPRZEDAWAŁA swoich szydełkowych toreb TAK TANIO!

jak wycenić prace szydełkowe

Podliczała koszt materiałów, na oko dodawała „coś tam dla siebie” i była super zadowolona, kiedy udało się sprzedać.

Pewnego dnia zadzwoniła do mnie z płaczem: „Musiałam zrezygnować z zamówienia za kilkanaście tysięcy złotych!!!”

Zapytałam: „OSZALAŁAŚ?!?!” a w duchu pomyślałam, że to wino, co miałyśmy razem wypić, jak już przestaniemy karmić piersią, to obaliła sama.

Odpowiedziała: „Nie, niestety… nie żartuję…”

jak wyceniać szydełko

Zadzwonił do niej nasz wspólny kolega – korpowyjadacz.

Pani z działu HR zapytała, czy nie zna kogoś, kto wykonałby prezenty dla wszystkich kobiet w firmie. W tym roku dyrekcja zadecydowała, że Dzień Kobiet ma być hand made, zero waste i made in Poland. (Ha! W końcu made in china jest już ble nawet dla korpo!).

Jak się domyślasz, kolega znał tę moją szlochająca mi w słuchawkę artystkę.

Polecił ją, zarekomendował najlepiej, jak potrafi, powiedział, że dla swej żony kupił u niej hand made szydełkową torbę za xxx zł (nie wyciągniesz ze mnie za ile, bo to psucie rynku, zaniżanie cen i rozbój w biały dzień, który aż w oczy szczypie) z opakowaniem!

Pani z działu HR bardzo się ucieszyła, nawet już pociągnęła za sznurki, przygotowała budżet i wszystkie papiery (wiesz, jak to w korpo – machina szefów musiała pozatwierdzać, podpisywać i w ogóle cała kampania).

ile kosztuje rękodzieło

Kiedy do niej (tej mojej koleżanki, nie pani z działu HR) zadzwonili z super newsem, spodziewali się czegoś w stylu: „Ogromnie dziękuję za zamówienie. Tutaj konto – proszę przelać zaliczkę na materiał, jutro wysyłam podpisany skan umowy na maila.”

Tymczasem usłyszeli: „To jest niewykonalne.”

A czemu?

I tu zostawię Cię ze zgadywanką.

Jak myślisz – nie mogła zrealizować tego zamówienia, bo:

  • nie była w stanie wydziergać tylu prac w zadanym czasie?
  • kiedy chciała poprosić koleżankę od szydełkowania o pomoc (jak myślisz, do kogo zadzwoniła?), to jej powiedziała, że za tyle (niezależnie, czy licząc za produkt, czy za godzinę dziergania), to nawet made in china drożej wychodzi, więc niech gna do Pepco i modli się, żeby coś było na przecenie
  • kiedy chciała zadzwonić do konkurentki, z którą się podglądały i obniżały cenę o 50 groszy co jakiś czas, żeby było taniej od tej drugiej, to jej jakoś głupio było. No bo jak to teraz tak po prostu pomóc/współpracować, podzielić się zyskiem… (Jakim zyskiem? Nawet na podatek od tego zlecenia braknie, więc by pewnie jeszcze dołożyły)?
  • powiedziała, że nie da rady, bo ma pilny wyjazd. Po prostu nie wiedziała, co ma począć i zadzwoniła do zgadnij kogo i szlochała w słuchawkę.

Masz rację – każda z odpowiedzi jest prawidłowa… to smutny finał tej historii.

PS. Moja koleżanka się „zbiera”…i w końcu skorzystała z fachowej pomocy w wycenie rękodzieła.

rękodzieło ile to kosztuje

Rękodzieło – ile to powinno kosztować?

Wierzę, że ta cała przygoda była po to, żeby unaocznić jej, że WARTO ZASTANOWIĆ SIĘ NAD WYCENĄ swojego rękodzieła 🙂

A Ty? Jak myślisz, czego nauczyła nas wszystkie ta historia?

Jeżeli tego, że lepiej zmierzyć się z niełatwym tematem wyceny rękodzieła od razu, zamiast odkładać na wieczne potem – MASZ RACJĘ.

Cena rękodzieła nie bierze się z jednego elementu.

Rękodzieło: z czego naprawdę wynika cena

To połączenie:
👉czasu
👉 umiejętności
👉doświadczenia
👉 i wartości dla klienta

Rękodzieło: dlaczego porównanie do sklepu nie ma sensu

Czemu? Bo nie jesteś sklepem! Nie kupujesz kontenerów towaru, by dołożyć marżę, ale tworzysz swoje unikaty RĘCZNIE! Poświęcasz temu czas – dobro luksusowe współczesnych czasów.

Jeśli chcesz zobaczyć dokładnie, jak policzyć cenę krok po kroku,
zobacz ten artykuł: https://oplotki.pl/jak-wycenic-rekodzielo/

Rękodzieło: największy błąd w myśleniu o cenie

„To chyba za drogo”

to nie jest fakt.

To jest odczucie.

I bardzo często wynika z tego, że:
nie widzisz pełnej wartości swojej pracy.

Jeśli masz wrażenie, że Twoje ceny są „zgadywane”,
to dokładnie moment, żeby to uporządkować.

Jeżeli masz ochotę na więcej – skorzystaj z wyzwania.

W wyzwaniu „Pokochaj wycenę rękodzieła”:
👉liczysz swoje produkty krok po kroku
👉widzisz realne liczby
👉przestajesz zgadywać

A jeszcze bardziej zapraszam Cię do rosnącej grupy osób, które wzięły udział w kursie na temat wyceny rękodzieła.

✍️ FAQ: ile powinno kosztować rękodzieło

❓ Ile naprawdę powinno kosztować rękodzieło?

Nie ma jednej „poprawnej” ceny.

Ale jest jedna zasada:

👉 cena powinna odzwierciedlać realną wartość Twojej pracy.

Jeśli:

  • pokrywa tylko materiały
  • albo „wydaje się okej”

to najczęściej jest za niska.

❓ Skąd mam wiedzieć, czy moje rękodzieło jest za tanie?

Najprostszy sygnał:

👉 jeśli masz wrażenie, że „to chyba za dużo”…
to bardzo często znaczy, że cena jest bliżej właściwej niż myślisz.

Inne sygnały:

  • dużo pracy, mało pieniędzy
  • brak przestrzeni na rozwój
  • zmęczenie zamiast satysfakcji

❓ Dlaczego rękodzieło wydaje się drogie dla klientów?

Bo często porównują je do produktów masowych.

A to błąd.

Rękodzieło to:

  • czas
  • unikalność
  • umiejętności

👉 klient nie kupuje tylko produktu, kupuje efekt Twojej pracy.

❓ Czy powinnam porównywać swoje ceny do innych twórców?

Możesz, ale ostrożnie.

Bo nie widzisz:

  • ich kosztów
  • ich strategii
  • ich klienta

👉 porównanie bez kontekstu często prowadzi do zaniżania cen.

❓ Czy wyższa cena oznacza, że nikt nie kupi?

Nie.

Oznacza tylko, że:
👉 zmienia się typ klienta.

Zamiast:
„każdy, kto szuka najtaniej”

przyciągasz:
osoby, które szukają jakości i wartości

❓ Dlaczego mam wrażenie, że „to za drogo”, nawet gdy inni mówią, że nie?

Bo patrzysz na swoją pracę „od środka”.

Widzisz:

  • proces
  • błędy
  • czas

A klient widzi:
👉 efekt końcowy

To naturalne, że Twoja percepcja ceny jest zaniżona.

❓ Czy cena rękodzieła powinna być stała?

Powinna być spójna.

Nie oznacza to, że nigdy się nie zmienia.

Ale:
👉 nie powinna zależeć od nastroju, klienta czy sytuacji.

Bo wtedy przestaje być decyzją, a zaczyna być zgadywaniem.

❓ Co zrobić, jeśli nie mam żadnego punktu odniesienia do ceny?

To dokładnie moment, w którym większość osób zaczyna zgadywać.

I to jest największy problem.

👉 Bez punktu odniesienia bardzo trudno zaufać swojej wycenie.

Dlatego warto przejść przez proces, który:

  • pokazuje liczby
  • daje strukturę
  • buduje pewność

✍️ „ILE POWINNO KOSZTOWAĆ” → „JAK WYCENIĆ”

👉 Chcesz przejść od „czucia” do konkretu?

Jeśli zaczynasz rozumieć, ile rękodzieło powinno kosztować…

to kolejnym krokiem jest:

👉 policzyć to na swoich produktach

Bo dopiero wtedy wycena przestaje być zgadywaniem.

Tutaj znajdziesz dokładny proces krok po kroku:

→ Jak wycenić rękodzieło

Jeśli po tych odpowiedziach nadal nie masz pewności, ile Twoje rękodzieło powinno kosztować, to normalne.

To nie jest coś, co „da się zgadnąć”.

Dlatego kolejnym krokiem jest przejście przez wycenę na własnych produktach — krok po kroku.

👉Sprawdź KURS WYCENY RĘKODZIEŁA

7 października 2020/Autor aga gaczkowska
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2020/10/blog-grafika-na-social-media-szablon.png 788 940 aga gaczkowska https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png aga gaczkowska2020-10-07 06:00:122026-08-21 10:01:56Ile powinno kosztować rękodzieło (i dlaczego zwykle wyceniasz za nisko)
kulisy kursu online
MASTERMINDowe, Wszystkie wpisy

SOMBA Summer School – czyli jak powstawał kurs „Pokochaj wycenę rękodzieła” 

kulisy kursu online oplotki.pl 

Dlaczego postanowiłam uczyć innych, jak wyceniać rękodzieło?

Będzie zawile i z detalami – ostrzegam!

Pytacie o to, jak ja się uczę „robić biznes online” i jak to przekładam na „polską rzeczywistość” branży rękodzieła – to (w końcu) przysiadłam i piszę…

Będzie o tym, jak powstawał kurs, którego kolejna edycja już niedługo.

Wierzę, że kiedy opowiem Ci, jak i dlaczego powstał, zrozumiesz, dlaczego jest tak skuteczny.

SOMBA, czyli ONLINE MBA

Kiedy zdałam sobie sprawę, że chcę, żeby rękodzieło dla wnętrz stało się dla mnie regularnym źródłem utrzymania, takim jak była (i właściwie ciągle jest) architektura, nie łudziłam się, że „samo się zrobi”.

Żeby zostać architektem, potrzebne były umiejętności, studia, praktyka zawodowa i rozsądna strategia biznesowa. Tak samo założyłam, że będzie w przypadku biznesu w oparciu o rękodzieło.

Umiejętności były – babcia nauczyła szydełkowania i podstaw wielu innych technik, a resztę szlifowałam w praktyce dzięki kursom internetowym i warsztatom stacjonarnym.

Studia? No nie koniecznie, ale potraktowałam naukę podstaw technik rękodzielniczych jak studiowanie. Zgłębiałam na podstawie literatury, przyglądałam się „profesorom” (najczęściej zbliżone wiekiem do moich wykładowców kobiety = rękodzielnicze encyklopedie) i po prostu próbowałam (oj, aż żal tych kilometrów sznurków i włóczek, które maltretowałam swoimi koślawymi słupkami i półsłupkami).

jak zrobić kurs online somba

Jako praktykę zawodową potraktowałam warsztaty rękodzieła (głównie szydełkowania, ale teraz również podstaw makramy, haftu, filcowania na mokro). „Bycie z ludźmi” na żywo nauczyło mnie więcej niż jakiekolwiek lekcje albo teoria. Teraz już rozumiem, dlaczego najlepiej uczymy SIĘ, ucząc innych – po prostu każde nowe pytanie „ucznia” to bodziec do kolejnej „rozkminy”.  I przyznam, że tutaj najcenniejsze było podejście!

OTWARTOŚĆ NA POPEŁNIANIE BŁĘDÓW – to, że dawałam sobie prawo, aby na jakieś pytanie odpowiedzieć „nie wiem”. Oczywiście później doczytywałam, dokształcałam się i wracałam z wyczerpującą odpowiedzią, ale po prostu nie bałam się uczyć. W końcu nikt z nas nie wie wszystkiego. Takie nastawienie uchroniło mnie przed załamaniem się, kiedy „wymiataczka” haftu wpadła na warsztat i wstydziłam się, że właściwie to ona mogłaby tego haftu uczyć mnie (zresztą nawiązałyśmy współpracę i do dziś prowadzi u nas OPLOTkowe warsztaty od czasu do czasu ☺).

Dałam sobie prawo uczyć PODSTAW, bo dla początkujących jestem idealnym nauczycielem – zaledwie mały krok przed nimi – i uczę z wyrozumiałością, humorem. Sama dobrze pamiętam, jak to jest z przerażeniem patrzeć na igłę i tamborek albo wieszak do makramowej dekoracji ☺. Kiedy potrzeba więcej – zapraszam na warsztaty dla zaawansowanych, które prowadzą już nasze OPLOTKowe „wymiataczki”.

Rozsądna strategia biznesowa to podstawa

Jak się domyślasz – rozpiszę się nad tym ostatnim krokiem, czyli rozsądną strategią biznesową. 

Jako dziecko pary przedsiębiorców (mama po latach pracy w księgowości i handlowania na lokalnych targowiskach prowadzi od ponad 20 lat własny sklep; tata robił już chyba wszystko: od naprawy sprzętu RTV i video – zgodnie z wyuczonym zawodem – po prowadzenie wypożyczalni kaset video i „budowlankę”) wyssałam ten dreszczyk emocji życia przedsiębiorcy „z mlekiem”.

Nawet kiedy pracowałam w kolejnych biurach architektonicznych, aby „nauczyć się zawodu”, robiłam notatki, żeby ogarniać własne biuro (do dzisiaj śmieję się z tych zapisków pt. „Rób spotkania przy kawie i gadaj z ludźmi, nie pozwól im się poczuć, jak kolejny komputer w leasingu,  to oni są najważniejszą częścią Twojej firmy”).

ALE..

strategia biznesowa rękodzielnika

O ile tradycyjnego „biznesu” można się było uczyć w praktyce, prowadząc po prostu swoją działalność, o tyle kiedy startowałam z OPLOTKI nie bardzo miałam w swoim otoczeniu osoby, które odniosłyby sukces, prowadząc biznes online. I to jeszcze w oparciu o (podobno) niedochodowe rękodzieło. I na dodatek chętnie chciałyby się dzielić know-how. Podglądałam Panią Swojego Czasu, Hakerki, Kaśkę Żbikowską, ale ciągle czułam, że to nie taki model biznesowy, w jakim mogłabym się poczuć „u siebie”.

Wyszłam z założenia, że po prostu muszę znaleźć miejsce, gdzie mogę pooglądać różne modele biznesowe, bo ewidentnie takiego biznesu, jaki chodził mi po głowie, jeszcze nie spotkałam. Naturalnie pomyślałam o studiach biznesu. Skoro uczy się tam przy pomocy case studies, czyli przykładów, to jedyna słuszna droga.

Przeglądając z przerażeniem koszty podjęcia studiów MBA trafiłam na SOMBA >>

Okazało się, że deficyt przykładów biznesów online, na których bazie można by się uczyć tego nowego rodzaju przedsiębiorczości, jest powodem, dla którego Sigrun stworzyła swój Online MBA. I jak się domyślasz – w tym programie przykładów biznesowych nie brakuje.

Ten program zmienił moje patrzenie – nie tylko na biznes, przedsiębiorczość, ale również podejście do posiadania wiedzy, wpływu, własnego zdania, prawa do kreowania rzeczywistości wokół mnie.

Niezależność finansowa rękodzielnika

Skracając długą historię (więcej spokojnie poczytasz w artykule SOMBA CO TO TAKIEGO, zrozumiałam, że realny wpływ na swoje życie mam wtedy, kiedy jestem niezależna finansowo.

Nie zrozum mnie źle. Jestem partnerką mojego męża – również finansowo. Ale dopiero po wielu latach prowadzenia swoich biznesów dotarło do mnie, jak WAŻNE są pieniądze.

Jak na ironię dostrzegłam to dopiero, kiedy przyglądałam się twórcom rękodzieła, u których panował (i niestety panuje) wieczny deficyt…

Kiedy podaję ceny swoich usług architektonicznych, nie mam z tym najmniejszych problemów. W końcu szuflada dyplomów i lata doświadczenia robią swoje dla poczucia własnej wartości. Ale kiedy miałam wycenić szydełkowy puf, dywanik albo (o zgrozo!) wziąć pieniądze za warsztat szydełkowania (czyli trzygodzinne plotki przy kawie w dobrej knajpce, które właściwie traktowałam jako rozrywkę od pieluchocodzienności), pojawiał się niewytłumaczalny zgrzyt.

niezależność finansowa rękodzielnika

Okazuje się, że nie tylko ja tak miałam (i właściwie ciągle mam, bo cierpię katusze, kiedy mam podnosić ceny) i bez konkretnych narzędzi, sprytnych sposobów i sprawdzonych metod po prostu nie da rady.

W ramach akcji SOMBA SUMMER SCHOOL (taka przyjazna nazwa na „zapierdzielamy, kiedy wszyscy wylegują się na plażach”), przypuściłam atak na zmorę twórców rękodzieła – wycenę.

Wycena rękodzieła – od czego zacząć? 

W ciągu wakacji 2020 powstał kurs „POKOCHAJ WYCENĘ RĘKODZIEŁA”.

Pierwsza edycja  tradycyjnie była bezpłatna. Wszystko po to, aby jak największa liczba uczestników mogła przez kurs przejść w najgorszym możliwym czasie na pracę nad trudnymi kwestiami, czyli w wakacje. Wiedziałam, że jeżeli kurs zadziała wtedy, to zadziała zawsze!

Kiedy przeglądałam skrzętnie tworzone przez ostatnie lata notatki dotyczące sposobów na wycenę swoich prac, usług, działalności, szybko zorientowałam się, że jest tego za dużo!

Nie chciałam, aby uczestnicy kursu utonęli w hałdach wiedzy teoretycznej, jednocześnie chciałam, aby mieli konkretne efekty.

Zaczęłam więc od tych efektów.

Zadałam sobie pytanie:

Z czym mam największy problem w kwestii wyceny?

…i okazało się, że nie jestem jedyna.

Zmaganie się z samooceną, wewnętrzny głos mówiący: “A kto to kupi tak drogo, a to za tanio, pomyślą, że chińską tandetę sprzedajesz”. Tak źle i tak niedobrze. Niezależnie z jakiego mądrego wzoru, narzędzia czy kalkulatora bym nie korzystała, cena zawsze budziła jakieś wątpliwości.

Nawet kiedy już wydawało mi się, że cena jest „prawidłowa”, wtedy zawsze trafiał się ktoś, kto mówwił

Co tak drogo?!

Pani oszalała? Kto to kupi za tyle???

To chyba jakaś chińska podróba… Pani się to opłaca??

Każdy z takich komentarzy zawracał mnie do punktu zero w moich zmaganiach z wyceną.

Kiedy przygotowałam ankietę dla uczestników kursu i zadałam w niej pytania, co sprawia w kwestii wyceny największy problem, odkryłam, że nie jestem sama. Inni też tak mają!

Nieliczenie jest problemem! Każda z nas podstawy matmy zna i wie, że jak to ma być biznes, to zyski mają przewyższać koszty, no i ma zostać trochę „na górkę” (tak z grubsza można streścić wszystkie obliczenia i kalkulacje). (No chyba że chcemy mieć kosztowne hobby, a nie biznes).

Problemem jest za to poczucie, że ta kwota, którą ostatecznie po tych wszystkich wyliczeniach wybieramy, jest tą słuszną!

I tu mnie olśniło!

sposoby na wycenę

Wycena produktów – jak to zrobić dobrze?

Nie chodzi tak bardzo o to, jak wyceniać (oczywiście te wszystkie kalkulacje to napakowany konkretem pierwszy moduł), ale o to, jak czuć się dobrze z taką wyceną, żeby:

  • nie obniżać w panice cen, kiedy nikt jeszcze nie kupił;
  • nie zawyżać sztucznie cen, tylko dlatego, że ktoś napisał, że rękodzieło ma być drogie, bo to dla klienta premium (co to w ogóle znaczy, no nie??);
  • nie panikować, kiedy pani prosi o rabat, a my wiemy, że jeszcze złotówka mniej  dokładamy do interesu;
  • poczuć w końcu, że ta cena odzwierciedla realną wartość mojego produktu, mojej pracy;
  • poczuć w końcu spokój, a nie strach za każdym razem, kiedy wyceniam kolejny produkt/usługę.

wycena rękodzieła online

Poczuj się dobrze ze swoimi cenami

No więc nie zdziwię cię pewnie informacją, że 3 z 4 modułów kursu „Pokochaj wycenę rękodzieła” dają właśnie takie konkretne narzędzia do pracy nad tym, jak poczuć się dobrze z własnymi cenami i nauczyć się komunikować ceny odbiorcy.

Dlaczego uważam, że to największa wartość kursu?

Po ludzku – bo mam na to dowody 😉

Zadowolone uczestniczki, świetne opinie, wartościowe refleksje. Takie niby małe zmiany, które jednak zmieniają wszystko – w strategii, w podejściu do wyceny, do klienta, do komunikowania wartości wyrażonej w pieniądzu…

Można powiedzieć, że kurs został „przetestowany na ludziach” i dzięki temu wprowadziłam wszystkie niezbędne ulepszenia. W takiej formule lada chwila trafi do stałej sprzedaży na oplotki.pl.

Ale nim tak się stanie, śmiało możesz zapisać się na listę zainteresowanych, żeby nie przegapić informacji o starcie kolejnej edycji.

Jeżeli dla Ciebie wycena rękodzieła to również obszar, który napawa stresem, niepotrzebną niechęcią – zmień to i POKOCHAJ WYCENĘ RĘKODZIEŁA, by sprzedawać z sukcesem.

 

30 września 2020/Autor aga gaczkowska
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2020/09/blog-grafika-na-social-media-szablon-1-1.png 788 940 aga gaczkowska https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png aga gaczkowska2020-09-30 06:00:122026-08-21 10:01:14SOMBA Summer School – czyli jak powstawał kurs „Pokochaj wycenę rękodzieła” 
wycena rekodziela
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, Wszystkie wpisy, WYCENA

Dlaczego tak trudno jest nam wycenić rękodzieło?(nawet jeśli znasz zasady)

banner dlaczego trudno wycenić rękodzieło

Wiesz, że powinnaś doliczyć materiały, czas i marżę.

Czytałaś artykuły. Może nawet próbowałaś liczyć.

A mimo to…

Twoje ceny dalej są za niskie.

Albo nie jesteś ich pewna.

I zaczynasz się zastanawiać:
dlaczego to jest takie trudne?

Wycena rękodzieła. To nie jest problem wiedzy

Gdyby wycena była tylko matematyką,
wystarczyłby jeden wzór.

Ale to nie działa w ten sposób.

Bo w wycenie chodzi nie tylko o liczby.

Chodzi o decyzję, czy jesteś gotowa im zaufać.

Dlaczego wycena rękodzieła jest trudna

Bo niby proste, prawda?

Koszt materiałów, pracy, jakaś tam marża i sprzedajemy…

No właśnie!

To dlaczego ta wycena spędza sen z powiek twórcom rękodzieła?

Subiektywnie i całkiem prywatnie, z tym tematem zmagam się niezależnie od etapu rozwoju mojej działalności rękodzielniczej. 

Może też tak masz…

Jeżeli tak, to koniecznie podziel się swoimi przemyśleniami – wierzę, że wspólnie „oswoimy tego potwora” i wycena rękodzieła nie będzie już nam się śniła po nocach ☺ -> śmiało pisz do mnie na agnieszka@oplotki.pl

Strach przed wyceną: blokady

😰 Strach przed reakcją klientów

Boisz się, że klient powie „za drogo”.
Więc zanim ktokolwiek zdąży zareagować, sama obniżasz cenę.

👉 I tak decyzja nie wynika z wyceny, tylko z lęku.

🤔 Brak pewności

Nawet jeśli policzysz cenę…
pojawia się myśl:

👉 „czy na pewno?”

I to wystarczy, żeby ją zmienić.

Bo problemem nie jest liczba, tylko brak zaufania do niej.

👀 Porównywanie się do innych

Patrzysz na ceny innych i myślisz:

👉 „oni mają taniej”

Ale nie widzisz:

  • ich kosztów
  • ich strategii
  • ich sytuacji

I zaczynasz dopasowywać swoją wycenę do czegoś, co nie jest Twoje.

🤝 Potrzeba „bycia akceptowaną”

Chcesz, żeby klient kupił.
Żeby nie odrzucił.
Żeby powiedział „okej”.

Więc ustawiasz cenę tak, żeby była „bezpieczna”.

👉 Ale bezpieczna cena bardzo często oznacza zaniżoną cenę.

I to wszystko zaczyna się zapętlać.

Bojąc się reakcji klientów, obniżasz cenę.
Widząc ceny innych, zaczynasz wątpić w swoją.
Nie mając pewności, zmieniasz ją „na wszelki wypadek”.
Chcąc być zaakceptowaną, wybierasz bezpieczną opcję.

I nagle okazuje się, że Twoja wycena nie ma nic wspólnego z rzeczywistą wartością Twojej pracy.

Zaniżasz → sprzedajesz → czujesz ulgę
→ ale zarabiasz za mało → rośnie frustracja
→ i przy kolejnej wycenie robisz dokładnie to samo.

I to nie jest kwestia jednego błędu.

To jest system, który działa… tylko nie na Twoją korzyść. Błędne koło … zamiast kółek zębatych w dobrze naoliwionej wycenowej machinie Twojego biznesu…

Z łezką w oku wspominam początki marki OPLOTKI. Wieczory, kiedy pośród raczkujących pociech dziergałam szydełkowe pufki i dywaniki, i sprzedawałam je jako uzupełnienie stylizacji dziecięcych pokoików (mój wyuczony i praktykowany przed Oplotki zawód to architektura).

Niby pamiętam te piękne chwile, kiedy zadowolona mama dziękowała za ukończenie kolejnego niepowtarzalnego, personalizowanego wnętrza dla bobasa. Nawet najbardziej szalone i nietypowe kolory ręcznie dzierganych dywaników znajdowały zrozumienie w tych projektach…

Ale wiesz, co pamiętam najmocniej?

Te pojedyncze „szpilki” wbijające się jak sztylet w serce.

Szpilki w postaci krytycznych słów:

Pani?! Co to rękodzieło takie drogie?!? Pani chyba zwariowała!

I niby wiedziałam, że to słowa takich nie-do-końca-moich-klientek, ale jednak poczucie własnej wartości oraz poczucie, że to, co mam światu do zaoferowania, może wcale nie jest aż tyle warte, szybowało… w dół.

Pojawiały się nieznośne myśli, które ścigały jak natrętny komar w letnią noc.

A może rzeczywiście za drogo

A może dam jakiś rabat?

A co, jak nikt nie kupi?

A co, jeżeli powiedzą, że zawyżam ceny?

I ta ciągła wewnętrzna walka: parę złotych więcej czy parę złotych mniej?

koc na szydelku

Znasz to?

Hmm…

I chciałabym powiedzieć, że już tego nie mam, że to minęło.

Chciałabym się z Tobą podzielić magicznym eliksirem, po którego wypiciu, jak za dotknięciem magicznej różdżki, wyceniasz już w zgodzie ze sobą, dokładnie wiedząc, ile dokładnie powinien kosztować każdy z Twoich produktów lub poszczególna usługa, aby klienci z wdzięcznością „ustawiali się w kolejce”.

Prawda jednak jest taka, że wycena to raczej maraton, niż sprint.

Można nawet powiedzieć, że nauka wyceniania nigdy się nie kończy.

A skoro tak jest, to może lepiej się po prostu z tym procesem zaprzyjaźnić?

Teraz sprzedaję dokładnie te same produkty w kilkakrotnie wyższej cenie, a i tak znajduję klientów, którzy kupują bez zbędnego krytykowania ceny!

Okazuje się, że im bardziej jestem pewna jakości swoich usług i produktów, z tym większą łatwością potrafię je wyceniać. Łatwość jednak nie pochodzi od zewnętrznej oceny.

Krytyczne głosy (teraz już raczej w oburzeniu krzyczące niż nieśmiale szepczące) „co tak drogo” wcale nie ustały…

Ale jakoś tak mniej mnie bolą.

Dlaczego?

Bo giną w tłumie kupujących…

Postanowiłam skupiać się na tych, którzy doceniają wartość, którą im oferuję. 

Każda zadowolona klientka to cegiełka, z której buduję mur oddzielający mnie od krytyków.

Każda kolejna transakcja, pozytywna opinia, zdjęcie zadowolonej klientki chwalącej się rękodziełem rodzinie, znajomym to TEN ELIKSIR!

Truna wycena rękodzieła - dlaczego taka jest

BŁĘDNE KOŁO, czy dobrze naoliwiona machina wyceny?

Zaniżasz cenę → klient kupuje → czujesz ulgę
→ ale zarabiasz za mało → rośnie frustracja
→ i znowu zaniżasz

I to się powtarza.

Kiedy w działalności OPLOTKI coraz mocniej zaczęłam przesuwać się w kierunku dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniem, tradycyjnie nie mogło zabraknąć kwestii wyceny rękodzieła.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda poprawna wycena krok po kroku,
zobacz ten artykuł: JAK WYCENIĆ RĘKODZIEŁO

Postanowiłam pomóc takiej „sobie z przeszłości”, prowadząc swoisty dialog.

Poprosiłam uczestniczki kursu „Pokochaj wycenę rękodzieła” o wypowiedź w anonimowych ankietach.

Zapytałam, co też spędza im sen z powiek NAJBARDZIEJ w kwestii wyceny rękodzieła.

Ich pytania i wątpliwości opatrzyłam swoimi komentarzami, narzędziami do pracy nad sposobem wyceny rękodzieła. Całość zebrałam w postaci e-booka, który udało się zredagować, opatrzeć zgrabną grafiką i złożyć w jedną, przyjemną do lektury całość. Ebook oczywiście trafił do kursu jako bonus.

Trudna wycena rękodzieła

Składam więc na Twoje dłonie coś, za co taka ja sprzed 2-3 lat byłabym OOOOGROMNIE wdzięczna, czyli totalnie subiektywny poradnik, jak oswoić wycenę rękodzieła.

BA!

Nie tylko oswoić!

POKOCHAĆ!

Problem nie polega na tym, że nie umiesz wyceniać.

Problem polega na tym, że robisz to bez systemu.

A wtedy każda decyzja wraca do punktu wyjścia.

Pokochaj wycenę rękodzieła: WYZWANIE

Jeśli masz wrażenie, że:

👉wiesz, ale nie stosujesz
👉 liczysz, ale nie ufasz
👉ustawiasz ceny, ale je zmieniasz

to znaczy, że potrzebujesz przejść przez ten proces inaczej.

W wyzwaniu „Pokochaj wycenę rękodzieła”:
👉 pracujesz na swoich produktach
👉widzisz liczby
👉 i budujesz pewność

A jeżeli już wiesz, że w kilku video nie pomieszczę całej wiedzy, którą chccę się z Tobą podzielić, bo zebrałam ją w kursie ….chcesz to solidnie poukładać

….mocniej zagłębić się w proces wyceniania, tak aby wycena nie była złowrogim obowiązkiem, ale przyjemnością, dobrze naoliwioną maszyną, SYSTEMEM … zapraszam do kursu online Pokochaj wycenę rękodzieła:

Chcesz poczytać więcej

✍️ „DLACZEGO TRUDNO WYCENIĆ” → „JAK DOBRZE WYCENIĆ”

👉 Czy to brzmi znajomo?

Jeśli masz wrażenie, że:
👉wiesz, jak wyceniać, ale tego nie stosujesz
👉 liczysz ceny, ale im nie ufasz
👉 i ciągle wracasz do punktu wyjścia

to znaczy, że problem nie leży w braku wiedzy.

Tylko w tym, co dzieje się po drodze.

👉 W kolejnym artykule pokażę Ci najczęstsze błędy, które sprawiają, że mimo wiedzy dalej zaniżasz ceny:

→ Jak dobrze wycenić rękodzieło

23 września 2020/Autor aga gaczkowska
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2020/09/blog-grafika-na-social-media-szablon-3.png 788 940 aga gaczkowska https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png aga gaczkowska2020-09-23 06:00:402026-08-21 10:00:36Dlaczego tak trudno jest nam wycenić rękodzieło?(nawet jeśli znasz zasady)
10 błędów jak sprzedawać rękodzieło
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, SPRZEDAŻ, Wszystkie wpisy

10 błędów, których warto unikać, sprzedając rękodzieło

10 błędów w sprzedaży rękodzieła

Najczęstsze błędy w sprzedaży rękodzieła to brak analizy rynku, zbyt ogólny opis produktu, słabe zdjęcia, nieprzemyślana wysyłka, niewygodne płatności i brak strategii promocji. To nie są drobne szczegóły — one realnie wpływają na decyzję klienta o zakupie.

Wpadki, które zaliczyłam, zakładając swój sklep, a które Ty możesz zgrabnie ominąć. Nie wiesz, jak sprzedawać rękodzieło? Zapraszam do lektury.

Sprzedaż rękodzieła nie zaczyna się od wrzucenia produktu do sklepu, tylko od zrozumienia klienta, komunikacji i całego procesu zakupu.

Zbadaj rynek

Sprawdź, czy istnieje już ktoś taki, jak Ty.

Jeżeli tak – super! To znaczy, że prawdopodobnie Twój pomysł po prostu działa. Sprawdź, czy Twój produkt ma jakąś dodatkową wartość, odróżniającą cechę, nietuzinkowy wyróżnik. To wszystko pomoże Ci wystartować z pozycji nie konkurenta, ale alternatywy.

Oczywiście warto porównać cenę, sposób komunikacji z klientem, kanały docierania do niego i sposoby na strategiczne współprace. Pamiętaj jednak, że nie chodzi o kopiowanie, ale o szukanie, co Cię wyróżnia i dlaczego klient powinien wybrać właśnie Ciebie.

Jeżeli nie – jeszcze lepiej! Możesz dyktować warunki i nie musisz tak wiele czasu spędzać na badaniu i analizowaniu Twojego segmentu rynku.

Ale, ale!

Istnieje ryzyko, że jest jakiś powód, dla którego nikt nie działa w tej niszy. To kładzie na Tobie jeszcze większą odpowiedzialność za Twój sukces. Rozejrzyj się wokół produktów, które zaspokajają podobną potrzebę, ale robią to w inny sposób. Sprawdź, czego im brakuje, jaki jest ich zakres cenowy. Dlaczego klient miałby zapłacić mniej/więcej za Twój produkt? Co sprawia, że wybierze Twój produkt, a nie podobny, który już istnieje?

To wszystko będzie najważniejszą częścią Twojego opisu produktu i w dużym stopniu „powie Ci”, w jaki sposób prezentować Twoje produkty/usługi np. na zdjęciach.

sprzedaż rękodzieła

Stwórz opis

Mogłoby się wydawać, że nie ma nic trudnego w skleceniu kilku zdań o produkcie/usłudze. Nic bardziej mylnego! To był mój ogromny błąd. Napisałam „ładny” opis. Dałam nawet do przeczytania mamie i siostrze (bo mam tendencję do skrótów myślowych i dyslektycznych błędów)…

I niestety – nic.

Mówiłam w swoim opisie do wszystkich.

Czyli do nikogo.

Taki opis MUSI być dostosowany do Twojego klienta. Pannie młodej nie będziesz opowiadać o eko i zero waste (ale jeśli taka właśnie nisza Twojego produktu – to owszem), ona raczej pochłonięta jest tym, jak być „gwiazdą” na własnym weselu.

Opis powinien mówić językiem Twojego klienta, posiadać dostosowaną do niego długość tekstu, rozpoczynać się od frazy, która przykuje uwagę czytającego. Idealny opis stworzysz na spokojnie, dając sobie czas na korektę, wracanie do tekstu, jego uzupełnianie, konsultowanie z klientem. Zamiast dawać do przeczytania przypadkowej osobie, możesz podyskutować z klientką, czy taki opis produktu do niej trafia, czego w nim brakuje. Możesz nawet takie opisy po prostu przetestować w formie postów w social mediach i uczyć się na bazie realnej interakcji z fankami, co jest dla nich ważne, jakie słowa rezonują z ich potrzebami.

Pamiętaj, że to proces. 

Tworzenie opisu wydaje się skończonym zadaniem, ale w rzeczywistości będziesz ulepszać go w trakcie rozwoju Twojej działalności. Niewątpliwie jednak – im lepszy start, tym szybciej zbliżysz się do takiego „stanu idealnego”, kiedy opis nie pozostawia niedomówień i miejsca na zbędne pytania i wątpliwości.

To ważne. Każda najdrobniejsza wątpliwość i powód, że klient musi „dopytać”, oddala Cię od jego decyzji o zakupie „bez zawahania”.

handmade sprzedaż

Zrób zdjęcia

To takie oczywiste, w końcu teraz nawet telefony mają aparaty pozwalające na przepiękne ujęcia Twojej pracy, ale…

Jest to też i minus.

Poprzeczka jest ustawiona wyżej niż jeszcze kilka lat temu. Dobre zdjęcie to już nie wyróżnik, ale podstawa. Jak więc się wyróżnić?

Warto pomyśleć o swoim kliencie (znowu).

Czy zauważasz, że ma jakieś konkretne preferencje w obszarze fotografii, jakiś konkretny styl, paletę barw, format?

A może lubi charakterystyczne ramki, znaki wodne lub motywy przewodnie?

Im więcej wiesz o swoim kliencie, tym lepiej jesteś w stanie dobrać sposób fotograficznego prezentowania Twojego produktu do jego preferencji. Dzięki temu później łatwo będzie Ci promować Twój produkt i zachęcić do odwiedzin w sklepie.

Rada, której sama nie znałam.

Co prawda jakoś intuicyjnie wiedziałam, że zdjęcia są ważne, więc od początku były udane, ale…

Nie pomyślałam o tym, żeby fotografować, jak robię fotografie. Tak, dobrze czytasz! Dokumentowanie procesu pracy nad sklepem mocno przyda się, kiedy będziesz przygotowywać swoich fanów na jego otwarcie. Przyda się też dłuuugo później do postów na social media, promocji, wspomnień…

Kieruj się zasadą: „Lepiej 100 za dużo, niż 1 za mało” i rób zdjęcia na potęgę. Warto się zaopatrzyć w przenośny dysk lub tzw. chmurę, gdzie możesz bezpiecznie przechowywać pliki i korzystać z nich, kiedy tylko są potrzebne.

I ostatnia wpadka, której Ty nie musisz zaliczyć.

Porządkuj zdjęcia. Od samego początku przyjmij jakiś łatwy sposób katalogowania swoich produktów, zdjęć, opisów, odnośników, notatek. Przeczesywanie folderów w poszukiwaniu zdjęcia numer_000124215 to ostatnie, czego potrzebujesz. Warto od razu nadawać zdjęciom opisowe nazwy – przyda Ci się ten nawyk również podczas budowania sklepu / strony internetowej ze względu na poprawę pozycjonowania Twoich treści.

sklep z rękodziełem

Przemyśl sposób wysyłki

Może w momencie, kiedy startujesz, niekoniecznie chcesz negocjować zniżki z pośrednikami do obsługi kurierów, ale jednak przemyśl, dokąd realnie będą wędrować Twoje paczki. Kluczowe jest zorientowanie się, czy będziesz wysyłać za granicę, poza obszar Unii Europejskiej itd. Warto sprawdzić, czy będziesz potrzebować ubezpieczenia paczek albo specjalnych środków ostrożności, żeby zawartość nie uległa zniszczeniu podczas transportu.

Warto od samego początku przemyśleć strategię komunikacji z klientem w tym zakresie. Może obowiązuje Cię cło?

Pamiętam, że na początku przyjęłam, że po prostu będę wysyłać moje produkty, jak będzie mi wygodniej. Kiedy w moim sklepie przybyło obiektów do kupienia, a do tego zaczęły się jeszcze zamówienia zza granicy, myślałam, że oszaleję!

Nagle koszty wysyłki okazywały się ogromne i klienci często rezygnowali z zakupu.

Teraz moja strategia idzie bardziej w kierunku podwyższania ceny i oferowania bezpłatnej wysyłki. Ta opcja niekoniecznie musi być dla Ciebie opłacalna jeżeli więcej zamówień będzie spływać zza granicy niż z Polski.

jak sprzedawać handmade

Przeanalizuj optymalny sposób płatności

Kolejna rzecz, której nie przeanalizowałam na początku. Oczywiście, kiedy zamówień jest niewiele, poradzimy sobie nawet ze zwykłym przelewem bankowym, ale…

Niestety nie jest to dobre rozwiązanie, bo wszyscy już dawno przyzwyczailiśmy się do wygody płacenia w Internecie.

Bramki płatności, blik, płatność zbliżeniowa… Chcemy, żeby było szybko i bezproblemowo. Wykorzystaj swoje doświadczenia zakupowe, aby popatrzeć na ten proces od drugiej strony. Zobacz, którą metodą płacisz najczęściej, dlaczego, a po podjęciu decyzji i wyborze 2-3 preferowanych możliwości, sprawdź, która z tych opcji po prostu się Tobie opłaca. Każda z nich może mieć różny sposób rozliczania – np. prowizja od zakupu, miesięczny abonament, roczna opłata stała. To do Ciebie należy przekalkulowanie, która z form obsługi płatności będzie dla Ciebie najbardziej opłacalna.

Niezależnie który ze sposobów płatności przyjmiesz, ważne, aby ułatwiał życie klientowi i tym kieruj się, jeżeli ostatecznie wahasz się przy wyborze takiej, czy innej opcji.

Pamiętaj też o obsłudze transakcji międzynarodowych – stary, dobry PayPal ciągle ma się dobrze, choć prowizja to rozbój w biały dzień.

jak sprzedać handmade

Zaplanuj strategię promocji

To chyba błąd, który opłakuję z największym uśmiechem na twarzy. Ja naprawdę myślałam, że kiedy tylko mój sklep w końcu ruszy, to tłumy ustawią się w kolejce, bramki płatnicze nie podołają zakupom, a ja będę musiała wraz z koleżankami dziergać dzień i noc, żeby wyrobić się z zamówieniami.

Eh! Kto z nas o tym nie marzy?

W rzeczywistości, jeżeli nie zadbasz o stałą, mądrą strategię promocji swojego sklepu lub indywidualnych produktów, to Twoje przepięknie skonfigurowane cacuchno przepadnie w czeluściach Internetu.

To oczywiście temat rzeka – i nawet nie zaczynam, bo i na setce stron teoretycznych wynurzeń nie skończę. Tak naprawdę, ile sklepów, tyle strategii. Tutaj jedynie apeluję bardzo serdecznie: zanim jeszcze twój sklep oficjalnie „ruszy”, przemyśl, jak będziesz go promować przed, w trakcie i po otwarciu. Warto zastanowić się, jak podejść do ważnych dla Twojego klienta okazji, świąt, okresów w roku.

Zaplanowanie strategii promocji, szukanie inspiracji w tym zakresie, przyglądanie się konkurencji, potencjalnym partnerom – to wiele, wiele rzeczy, które możesz zrobić na długo przed tym, zanim wydasz choćby złotówkę na założenie swojego sklepu.

Zacznij, zanim będziesz gotowa.

Chodzi mi tutaj o przemyślenie wszystkiego, co możesz zrobić, ZANIM w ogóle zabierzesz się za własny sklep. Jednym z takich zagadnień są fotografie i opisy produktów/usług. Zanim jeszcze się za nie zabierzesz, kluczowym jest podjęcie decyzji, komu będziesz sprzedawać = kto jest Twoim idealnym klientem. W związku z tym, że tak właściwie to dla tej osoby konstruujesz całość swoich działań, opisy i zdjęcia warto od początku wykonywać w takiej estetyce/języku, który jest dostosowany do grupy docelowej Twoich produktów.

Przygotuj się solidnie do założenia sklepu.

Z łezką w oku wspominam moment, kiedy sama zakładałam e-butik z rękodziełem sklep.oplotki.pl. Oczywiście popełniłam chyba wszystkie błędy, przed którymi chcę Cię ostrzec w tym e-booku.

Jednym z nich było stworzenie sklepu, zanim przemyślałam politykę prywatności i regulamin. Jak się domyślasz, wiele czasu zajęło mi przygotowanie pięknych opisów i zdjęć produktów, a kiedy w końcu umieściłam je w sklepie, okazało się, że ani jedna transakcja nie może zostać zawarta, bo brakuje „tylko” regulaminu i polityki prywatności.

Ostatecznie musiałam czekać na przygotowanie tych dokumentów przez radczynię prawną (długo zajęło mi znalezienie odpowiedniej osoby, później ona potrzebowała czasu na przygotowanie dokumentów, ja potrzebowałam czasu na zdobycie odpowiednich funduszy, żeby za całość zapłacić). Kiedy zaczynałam, nie miałam możliwości zakupu takich gotowych wzorów (albo raczej po prostu nawet nie byłam świadoma, że tak można). Cały proces sprawił, że przegapiłam moment świątecznego szału zakupowego, kiedy właściwie była największa szansa, że sklep ruszy z pierwszymi sprzedażami. Nawet kiedy wszystko było już gotowe, realnie długo musiałam czekać na pierwszy zakup, bo zupełnie nie przemyślałam strategii promocji.

rękodzieło na sprzedaż

Nie zakładaj sklepu, zanim nie zaczniesz sprzedawać!

Tak! Niczego nie przekręciłam!

Zapytasz: „Jak to? No to jak mam sprzedać, skoro nie mam sklepu??!”.

Pamiętaj, że zanim wydasz krocie na postawienie pięknej strony, sklepu, zlecisz logo i fotografie, warto sprawdzić, czy ktokolwiek w ogóle jest zainteresowany tym, co chcesz sprzedawać. Sprawdź, czy klienci interesują się Twoimi produktami, czy pytają o cenę, możliwość wysyłki (może nawet zagranicznej). Zbadaj, jak reagują na cenę, która jest dla Ciebie satysfakcjonująca (wyliczona na podstawie prognozowanych kosztów działalności). Pamiętaj, że sama transakcja kupna-sprzedaży to ukoronowanie długiego procesu. Od momentu, kiedy klienci mają pierwszy kontakt z Twoją marką, do momentu zakupu mija tym więcej, im produkt jest droższy i bardziej wyszukany. Oczywiście to ogólna zasada, od której znajdą się wyjątki, warto jednak najpierw sprawdzić zainteresowanie Twoim produktem/usługą, zanim spędzisz długie godziny na konfiguracji sklepu. W trakcie takiego badania rynku może się okazać, że warto pomyśleć o mądrym partnerstwie, delegowaniu tego zadania albo po prostu o zaprojektowaniu unikalnej ścieżki zakupowej Twojego klienta w sklepie. Bardzo często wybór konkretnej platformy umożliwia daną paletę modyfikacji. A co, jeżeli zbudujesz sklep, a później okaże się, że jakaś jego niedostępna funkcja jest kluczowa dla Twojego klienta?

Nie pozostawiaj kwestii księgowych i prawnych bez opieki

Nie namawiam Cię od razu na zatrudnianie sztabu ludzi, ale zastanów się, czy poradzisz sobie z rozliczaniem, wystawianiem faktur, obliczaniem podatku od swojej działalności. Jeżeli (tak, jak ja) obawiasz się, że w swojej nieświadomości popełnisz jakiś błąd, zacznij od znalezienia zaufanej księgowej. Taka znajomość biznesowa przełoży się z resztą na inne obszary Twojej działalności, nie tylko na samo prowadzenie sklepu.

To samo w kwestii porady prawnej dotyczącej regulaminu sklepu i polityki prywatności (legendarne RODO).

Kiedy tworzyłam sklep, nawet nie miałam pojęcia, że regulamin jest TAAAKI ważny. Nie wspominając o “RODOpanice” (zakładałam sklep, zanim całe to zamieszanie jeszcze w ogóle się zaczęło). W moim przypadku skończyło się na tym, że gotowy sklep czekał na uruchomienie dobre 3 tygodnie, kiedy to ja zlecałam „na już” radcy regulamin sklepu (w moim przypadku nie miał zastosowania gotowy wzór, bo w sklepie wystawiało kilka osób i trzeba to było wziąć pod uwagę). Kiedy w końcu sklep ruszył, mimo wszystko czekałam jeszcze na Politykę prywatności, bo w całym tym zamieszaniu z „milionem spraw na głowie” po prostu o niej zapomniałam…

Mówią, że najlepiej uczyć się na błędach.

Na szczęście nie zawsze trzeba na własnych.

Teraz potrafię już z humorem opowiadać o swoich niechlubnych wpadkach, ale wtedy wcale nie było mi wesoło.

Oszczędź sobie rozczarowań i zaczynaj pracę nad swoim sklepem z głową!

Koniecznie zaglądaj do wpisu blogowego: BIZNES HANDMADE – KOMPLETNY PRZEWODNIK

oraz do BIBLIOTEKI BIZNESU HANDMADE

Większość błędów w sprzedaży rękodzieła nie wynika z braku talentu, tylko z braku systemu: zbyt mało myślenia o kliencie, zbyt mało planu i zbyt dużo działania „na wyczucie”.

FAQ

Jakie są najczęstsze błędy w sprzedaży rękodzieła?

Najczęściej są to: brak analizy rynku, zbyt ogólny opis produktu, słabe zdjęcia, nieprzemyślana wysyłka, niewygodne płatności i brak strategii promocji.

Czy opis produktu naprawdę wpływa na sprzedaż handmade?

Tak. Opis mówiący „do wszystkich” w praktyce nie trafia do nikogo i oddala klienta od zakupu bez wahania.

Czy zdjęcia mają znaczenie w sprzedaży rękodzieła?

Tak. Dobre zdjęcie nie jest już wyróżnikiem, tylko podstawą, a sposób prezentacji powinien być dopasowany do klienta.

Jak przygotować wysyłkę przy sprzedaży rękodzieła?

Trzeba przemyśleć kierunki wysyłki, koszty, ewentualne cło, ubezpieczenie oraz sposób komunikacji z klientem.

Jak zacząć sprzedawać rękodzieło bez chaosu?

Najlepiej nie zaczynać od samego wrzucenia produktu do sklepu, tylko od analizy rynku, opisu klienta, dobrych zdjęć, wygodnych płatności, wysyłki i planu promocji.

Jeśli widzisz, że problemem nie jest jeden błąd, ale brak całego systemu sprzedaży, oferty i promocji, zajrzyj do Biblioteki Biznesowej dla Handmade. To miejsce, w którym uporządkujesz marketing, sprzedaż, warsztaty, ofertę i rozwój marki handmade.

Biblioteka biznesowa dla twórczyń rękodzieła
16 września 2020/Autor aga gaczkowska
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2020/09/blog-grafika-na-social-media-szablon-2.png 788 940 aga gaczkowska https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png aga gaczkowska2020-09-16 06:00:382026-08-21 10:00:0810 błędów, których warto unikać, sprzedając rękodzieło
sprzedaż rękodzieła bez działalności
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, SPRZEDAŻ, Wszystkie wpisy

Sprzedaż rękodzieła bez firmy: co musisz wiedzieć o działalności nierejestrowanej

Tak, sprzedaż rękodzieła bez firmy może być legalna, ale tylko przy spełnieniu konkretnych warunków. Działalność nierejestrowana ma limit przychodów, określone zasady podatkowe i wyjątki, dlatego przed startem warto sprawdzić, czy ten model pasuje do Twojej twórczości handmade.

Komentarz ekspercki: Ten artykuł powstał z gościnnym udziałem Ilony Przetacznik, radczyni prawnej, i dotyczy zasad działalności nierejestrowanej w kontekście sprzedaży rękodzieła. Dzięki temu możesz przeczytać praktyczne wyjaśnienia prawne dopasowane do realiów twórczyń handmade.

Działalność nierejestrowana, co powinnaś wiedzieć?

Zapewne na odpowiedź na wyżej postawione pytanie czeka wiele z was. Rozpoczęcie sprzedaży własnych wyrobów, możliwość zarobienia dodatkowych pieniędzy, marzy o tym naprawdę spora grupa kobiet. A zwłaszcza młode mamy, które zostają z maluszkiem dłużej w domu (które chcą lub nie mają wyboru). Z tego względu powrót do poprzedniej pracy staje się niemożliwy, a jednocześnie potrzeby domowego budżetu rosną.

Tak czy inaczej, w niniejszym artykule rozwieję wszelkie wątpliwości związane z zarabianiem bez zarejestrowania firmy.

Czy to legalne? Czy tak można i jak to zrobić? Co to jest działalność nierejestrowana? O tym przeczytasz poniżej.

Czym jest działalnośc nierejestrowana w rękodziele?

Prowadzenie firmy bez firmy to inaczej działalność nierejestrowana. Nie jest to jednak po prostu prowadzenie firmy i zarabianie. Jest to obwarowane całą listą warunków i wymagań.

Według prawa działalność nierejestrowana (lub zamiennie nieewidencjonowana) to działalność, w której przedsiębiorca prowadzi swój biznes, nie przekraczając narzuconej z góry kwoty przychodów. Limit przychodu zależy od obowiązujących przepisów i minimalnego wynagrodzenia, przed startem warto sprawdzić aktualną wartość.

Od czego ona zależy?

Od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. Limit zarobków przy działalności nierejestrowanej to 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę. Jego przekroczenie wiąże się z obowiązkowym zarejestrowaniem działalności gospodarczej i spełnianiem pozostałej listy obowiązków już jako przedsiębiorca.

Dlatego punktem wyjścia do podjęcia decyzji o wybraniu tej formy zarabiania jest przede wszystkim wysokość zarobków. Jeżeli już na wstępie wiesz, że Twoje produkty będą się cieszyć dużą popularnością oraz że nie uda Ci się utrzymać limitu narzuconego przez prawo, należy po prostu pogodzić się z tym faktem. Bądźmy szczerzy – jeżeli wiesz, że możesz zarobić więcej, nie będziesz przecież ograniczać swoich zarobków i odprawiać klientów z kwitkiem lub „kombinować” tak, by pozostałą część zarobków przyjmować „na czarno”. To naprawdę droga donikąd i nigdy nie kończy się dobrze. Poza tym chyba chodzi o to, żeby dobrze zarabiać i spać spokojnie, prawda?
W takim razie przejdźmy od razu do konkretów. Jeżeli myślisz, żeby skorzystać z tej formy prowadzenia działalności, na pewno oczekujesz jasnych oraz prostych i przejrzystych faktów. Omówmy każdy z nich najprościej jak to możliwe.

jak sprzedawać rękodzieło bez działalności gospodarczej

Kto może sprzedawać rękodzieło bez firmy?

Za działalność nierejestrowaną nie uznaje się tej, która wiąże się z wymogiem uzyskania koncesji, zezwolenia albo wpisu do rejestru działalności regulowanej na podstawie przepisów ustaw szczegółowych. Działalność nierejestrowana nie może być także prowadzona w ramach spółki cywilnej.

Poza tym jedynymi wymaganiami do podjęcia działalności nieewidencjonowanej są:

  • nieprzekraczanie kwoty przychodu równej 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę,
  • niewykonywanie w okresie ostatnich 60 miesięcy działalności gospodarczej.
sprzedaż rękodzieła bez działalności

Jakie obowiązki ma twórczyni handmade bez działalności gospodarczej?

Podatki w działalności nierejestrowanej

Każdy z nas je płaci każdego dnia – podczas zakupów, podczas opłacania rachunków itd. Są w naszym życiu nieuniknione. Idąc dalej, będą także nieuniknione w działalności nierejestrowanej. Decydując się na taką formę prowadzenia biznesu, będziesz zobowiązany opłacić podatek dochodowy, jednak na nieco innych zasadach niż „zwykły” przedsiębiorca. 

Różnica polega na tym, że nie musisz każdego miesiąca rozliczać się z fiskusem i odprowadzać zaliczek na podatek dochodowy. Rozliczasz się raz w roku w zeznaniu podatkowym, a dokładniej mówiąc w PIT-36.

sprzedaż rękodzieła a podatek

Koszty prowadzenia działalności nierejestrowanej

Warto w tym miejscu również rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące kosztów powadzenia działalności. Ale zanim o tym, dla przypomnienia: czym jest dochód a czym przychód 😊

Dlaczego o tym wspominam? Bo zazwyczaj mamy z tym spory problem.
Dochód, jest to „zarobek” po odjęciu kosztów uzyskania przychodu. Kosztem może być np. zakup papieru do drukarki. Natomiast przychód to zarobek plus koszty łącznie. Dlaczego więc wszyscy mówią: wrzuć to w koszty? Z tego względu, że uwzględniając koszty, można zapłacić niższy podatek dochodowy. Ot, zagadka rozwiązana 😊

Przy działalności nierejestrowanej mówimy o tzw. przychodzie należnym. Przychód należny to zgodnie z art. 5 ustawy Prawo przedsiębiorców kwoty należne, choćby nie zostały faktycznie otrzymane, po wyłączeniuwartości zwróconych towarów, udzielonych bonifikat i skont. 

sprzedaż bez firmy

Co to oznacza dla Ciebie?
Jeżeli w danym miesiącu ktoś kupił Twój towar, ale np. jeszcze za niego nie zapłacił, to wpływa to na limit Twoich przychodów. To wszystko, co powinieneś uzyskać od swojego kontrahenta czy klienta (bo umowa sprzedaży została zawarta). „Koszty”, które możesz odliczyć, zostały wyraźnie wskazane w przepisie.

ZUS – obowiązkowy czy nie?

Omówiliśmy kwestię podatków, to przejdźmy teraz do kwestii składek ZUS, które również mrożą krew w żyłach przedsiębiorców. Jak to jest przy działalności nierejestrowanej?

Tutaj mam dla Ciebie lepszą wiadomość niż w przypadku podatków. Otóż jako osoba prowadząca działalność nieewidencjonowaną, nie podlegasz obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnemu z tytułu prowadzenia działalności pozarolniczej. Możesz, ale nie musisz.

Faktury i rachunki

Kolejna ważna kwestia, którą należy wyjaśnić i rozwiać wątpliwości. Może na przykładzie pójdzie sprawniej? 😊

Klientka zamawia 4 poduszki. Umawiacie cenę, termin. Wszystko w jak najlepszym porządku. Klient wzorowy, płaci. Czego chcieć więcej? Aż tu nagle pojawia się zdanie: “Poproszę fakturę”. I nagle pada na Ciebie blady strach: “Ale jak? Fakturę? Przecież mam działalność nierejestrowaną. Czy coś mi za to grozi?”.
Absolutnie nie 😊

Co do zasady nie masz obowiązku wystawiania rachunków czy faktur. Jednakże klient ma prawo poprosić Cię o fakturę. Nie ma to wpływu na Twoją działalność ani nic z tych rzeczy. Nie musisz również prowadzić skomplikowanej księgowości i rozpracowywać, w jaki sposób wystawić fakturę. Wystarczy, że będzie to uproszczona faktura, zawierająca najważniejsze elementy, czyli:

  • datę wystawienia,
  • numer faktury,
  • imię i nazwisko klienta lub jego nazwa,
  • adres klienta
  • twoja nazwa / imię i nazwisko oraz adres,
  • nazwa towaru,
  • ilość towarów,
  • cena jednostkowa towaru,
  • kwota należności.
jak sprzedawać rękodzieło bez działalności gospodarczej

Tak więc nie jest to rzecz ani skomplikowana, ani tym bardziej niemożliwa. Musisz po prostu już na wstępie znaleźć odpowiedni wzór takiego rachunku/faktury dla siebie, aby później nie tracić czasu na ewentualne poszukiwania.

Na marginesie muszę Ci również powiedzieć o tym, że Twój klient może Cię poprosić o wystawienie faktury w terminie 3 miesięcy od końca miesiąca, w którym dostarczono towar czy otrzymano zapłatę. 

VAT – muszę czy nie muszę?

Wiesz, że jeżeli zdecydujesz się na działalność nierejestrowaną, musisz opłacać podatek dochodowy. Wiesz także, że nie masz obowiązku odprowadzania zryczałtowanych składek na ZUS. W sferze podatkowo-składkowej pozostaje jeszcze jedna kwestia – VAT. 

Ustawy o podatku od towarów i usług, zgodnie z którym, podatek VAT niezależnie od przychodów, należy opłacać w przypadku świadczących usługi:

a) prawnicze,

b) w zakresie doradztwa, z wyjątkiem doradztwa rolniczego związanego z uprawą i hodowlą roślin oraz chowem i hodowlą zwierząt, a także

związanego ze sporządzaniem planu zagospodarowania i modernizacji gospodarstwa rolnego,

c)  jubilerskie,

d) ściągania długów, w tym factoringu;

e) nieposiadających siedziby działalności gospodarczej na terytorium kraju.

W związku z powyższym, przed zdecydowaniem się na prowadzenie działalności nierejestrowanej, powinieneś przede wszystkim sprawdzić, czy Twoja twórczość nie jest owatowana.

Jeżeli tak, to zostajesz płatnikiem podatku VAT łącznie z prowadzeniem rejestru sprzedaży i zakupów.

vat na rękodzieło 2021

Kasa fiskalna – mit czy obowiązek?

Kolejny krok w podjęciu decyzji, czy forma prowadzenia firmy taka jak działalność nierejestrowana jest dla Ciebie, to odpowiedź na pytanie, czy obowiązuje Cię kasa fiskalna. 

Jak można przeczytać na stronach rządowych dedykowanym przedsiębiorcom, biznes.gov.pl:

W przypadku sprzedaży na rzecz osób fizycznych nie prowadzących działalności gospodarczej, lub rolników ryczałtowych, konieczne jest ewidencjonowanie sprzedaży na ich rzecz na kasie fiskalnej. Istnieje możliwość zwolnienia z kasy fiskalnej, jeżeli nie zostanie przekroczony limitu obrotu 20 tys. zł (w skali roku), a rodzaj produktów nie jest wymieniony w katalogu towarów, które bezwzględnie powinny być nabijane na kasę. W przypadku założenia działalności w trakcie roku, kwota limitu musi być wyliczona proporcjonalnie do okresu prowadzenia działalności.

Należy pamiętać, że mimo zwolnienia, w przypadku gdy ma miejsce sprzedaż towaru wykluczonego ze zwolnienia podmiotowego, transakcja sprzedaży musi zostać ujęta na kasie fiskalnej. W przypadku zakupu kasy fiskalnej przedsiębiorca może dodatkowo skorzystać z ulgi z tytułu jej zakupu.

W przypadku zwolnienia z kasy fiskalnej, podatnik dokumentuje sprzedaż w ewidencji sprzedaży bezrachunkowej.

W związku z tym, przy wymogu nieprzekraczania kwoty 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę, nie będzie obowiązku posiadania kasy fiskalnej, gdyż nie przekroczysz rocznie 20 tys. zł obrotu.

działalność nierejestrowana a kasa fiskalna

Czy działalność nierejestrowana ≠ skomplikowana rachunkowość?

Dobrnęliśmy prawie do końca naszego artykułu, Omawiając głównie sprawy związane ze sprawami księgowymi. Czas więc na punkt ostatni programu 😊 i ostatni punkt w Twoich notatkach dotyczących działalności nieewidencjonowanej.

Prowadząc działalność nieewidencjonowaną, przede wszystkim musisz prowadzić uproszczoną ewidencję sprzedaży. Ma to na celu przede wszystkim kontrolowanie, czy wyznaczony limit nie został przekroczony. Nie ma specjalnych wymagań co do tego. Wystarczy zwykła tabela w Excelu. Grunt to skrupulatność i dokładność.

Dokumenty sprzedażowe dla handmade a działalność nierejestrowana

Skoro o sprzedaży była już mowa, to nie można zapomnieć o dokumentach sprzedażowych.
Twój klient kupuje Twój produkt, ale to Ty masz obowiązek zapewnić przestrzeganie wszystkich jego praw. Masz też obowiązek poinformowania go o tym.

Jeśli tych obowiązków nie spełnisz, narażasz się na duże kary (również te z RODO), brak możliwości, jakie daje Ci prawo (np. odmowy zwrotu towaru lub dłuższy termin odstąpienia) oraz… niezadowolenie klientów. Zdecydowanie pokazuje to też brak profesjonalizmu.

Klienci w sieci są coraz bardziej świadomi swoich praw. Miej to na uwadze, prowadząc sprzedaż w Internecie. Niezależnie od tego, czy sprzedajesz przez sklep online, współpracując z kimś czy też przez social media.

Co musisz posiadać?

  • Regulamin sprzedaży
  • Politykę prywatności
  • Checkboxy lub zgody
  • Klauzule informacyjne RODO.

I fakt, że prowadzisz działalność bez rejestracji, nie ma w tym wypadku żadnego znaczenia! Nie zwalnia Cię to z posiadania tychże dokumentów.

Najczęstszy błąd przy sprzedaży rękodzieła bez firm

Najczęstszym błędem nie jest sama sprzedaż bez firmy, ale zakładanie, że działalność nierejestrowana oznacza brak zasad, limitów i obowiązków.

Podsumowanie

Podsumowując – aby podjąć działalność nierejestrowaną i sprzedawać swoje wyroby, musisz sprawdzić, czy spełniasz wymagania narzucone przez prawo. Następnie powinieneś zadbać o sprawy księgowe i rozliczeniowe, a także mieć na uwadze wyznaczony limit zarobków. Nie możesz także zapomnieć o dokumentach sprzedażowych, czyli regulaminie i polityce prywatności, a tym samym ochronie danych osobowych Twoich klientów.

Artykuł powstał z gościnnym wsparciem Ilony Przetacznik, radczyni prawnej, która specjalizuje się w prawnych aspektach prowadzenia biznesu onlin

Czytaj dalej tutaj

  • gdzie-sprzedawac-rekodzielo/
  • sklep-internetowy-z-rekodzielem/
  • biznes-handmade-jak-zarabiac-na-rekodziele-kompletny-przewodnik/

FAQ

Czy można legalnie sprzedawać rękodzieło bez firmy?

Tak, ale tylko przy spełnieniu warunków działalności nierejestrowanej i pilnowaniu obowiązujących limitów oraz zasad.

Co to jest działalność nierejestrowana w rękodziele?

To forma legalnej sprzedaży bez rejestrowania działalności gospodarczej, możliwa przy spełnieniu określonych warunków. Artykuł wyjaśnia też, że działalność nierejestrowana jest obwarowana konkretnymi wymaganiami i limitami.

Czy przy działalności nierejestrowanej trzeba płacić podatek?

Tak. Artykuł wyjaśnia, że rozliczenie następuje w zeznaniu rocznym, a nie w formie comiesięcznych zaliczek jak przy standardowej działalności gospodarczej.

Czy trzeba wystawiać faktury przy sprzedaży rękodzieła bez firmy?

Co do zasady nie zawsze, ale klient może o fakturę poprosić, a działalność nierejestrowana nie wyklucza jej wystawienia. Wpis omawia też, jakie elementy powinna zawierać uproszczona faktura.

Czy działalność nierejestrowana oznacza brak ZUS?

Artykuł wskazuje, że osoba prowadząca działalność nierejestrowaną nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnemu z tego tytułu.

Czy działalność nierejestrowana to dobre rozwiązanie dla każdej twórczyni handmade?

Nie zawsze. To dobre rozwiązanie na start lub przy mniejszej skali, ale nie każda twórczość i nie każdy model sprzedaży będą do niego pasować.

Chcesz wiedzieć, jak sprzedawać rękodzieło? Legalnie i skutecznie? zaglądaj do BIBLIOTEKI BIZNESU HANDMADE  – tam znajdziesz między innymi poradniki o działalności nierejestrowej 

9 września 2020/Autor aga gaczkowska
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2020/09/blog-grafika-na-social-media-szablon-1.png 788 940 aga gaczkowska https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png aga gaczkowska2020-09-09 06:00:282026-08-21 09:59:28Sprzedaż rękodzieła bez firmy: co musisz wiedzieć o działalności nierejestrowanej
warsztaty rękodzielnicze czego nie robić
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, WARSZTATY, Wszystkie wpisy

3 rzeczy, których NIE możesz zrobić…

3 rzeczy, których nie możesz zrobić prowadząc warsztaty rękodzieła

…podczas prowadzenia warsztatów rękodzielniczych. 

Bardzo łatwo o wskazówki dotyczące tego, o czym warto pamiętać podczas prowadzenia warsztatów rękodzielniczych. Tutaj jednak uzupełniłam tekst również o wskazówki, czego NIE robić.

1. NIECH WARSZTATY RĘKODZIELNICZE NIE KRĘCĄ SIĘ WOKÓŁ CIEBIE

Kiedy Twoim priorytetem stanie się aktywizowanie uczestników do czynnego udziału w warsztacie, będziesz w stanie skierować ich uwagę właśnie na sam warsztat, nie na Ciebie. Dlatego po prostu warto się skupić na wykonywaniu kolejnych czynności, zamiast na omawianiu teorii, Twojego doświadczenia, kwalifikacji.

Warsztaty rękodzielnicze to nie wykład! Pamiętaj o tym. Minimum ¾ warsztatu to działanie. Największa część uwagi przeniesiona zostaje na każdego z uczestników, dzięki czemu Ty  również możesz odetchnąć z ulgą, jeżeli jesteś typem introwertyka, który nie lubi świateł reflektorów.

Proces nauki odbywa się tam, gdzie jest obecne “robienie”, a nie “mówienie o robieniu”. Między innymi dlatego tak łatwo przychodzi uczenie innych, jeżeli nie próbujesz udowodnić wszystkim wokoło, jak bardzo zaawansowane są Twoje umiejętności.

warsztaty rękodzielnicze

2. NIE PRZECIĄGAJ! NIE SKRACAJ!

Pamiętaj, że Twoi uczestnicy planują czas przeznaczony na warsztat. Nie planują godziny dłużej ani krócej. To błąd, który najczęściej “zdradza” początkujących.

Pamiętaj, aby tak zaplanować czas warsztatu rękodzielniczego, aby rozpoczął się i skończył w ustalonych godzinach. Warto przewidzieć bufor czasowy (w postaci przerwy na posiłek/kawę) – taki, który można swobodnie skrócić lub wydłużyć, aby skorygować „poślizg” czasowy.

Zaplanuj czas na dodatkowe pytania po zakończeniu warsztatu, przerwy na posiłek, toaletę itp. Wszystkie te elementy (oprócz meritum samego warsztatu, oczywiście) powinny być uwzględnione w Twoim harmonogramie spotkania. Nie daj się zaskoczyć wadliwym sprzętem, spóźnionym uczestnikiem, niesfornymi pytaniami lub ożywioną dyskusją wśród uczestników.

warsztaty rękodzieła czego nie robić

3. ZADBAJ O LICZBĘ UCZESTNIKÓW NA WARSZTACIE

Chcesz interakcji, chcesz, aby warsztat rękodzielniczy „żył” uczestnikami, ale chcesz też, aby po ludzku Twoja praca się kalkulowała finansowo. Wydawać by się mogło, że obowiązuje tutaj zasada „im więcej, tym lepiej”. Niestety nic bardziej mylnego. Ważne, aby decyzja o liczbie uczestników należała do Ciebie.

czego nie robić podczas warsztatów rękodzieła

Zbyt mało – ryzykujesz niezręczną ciszę. Zbyt wielu – ryzykujesz, że nie wszyscy zdążą skorzystać z momentów Twojej osobistej uwagi. Przetestuj, ilu uczestników to Twoje minimum i maksimum. Tego się trzymaj. Zadbaj, aby uczestnicy wiedzieli, jak dużej grupy mogą się spodziewać. Często to jeden z czynników, które biorą pod uwagę podczas podejmowania decyzji o udziale w danym warsztacie.

Oczywiście liczba uczestników uzależniona jest od charakteru warsztatu, dlatego podrzucam przykład. Zauważyłam, że podczas warsztatów szydełkowania grupa 5-osobowa to moje osobiste optimum. Grupa jest na tyle duża, że mamy poczucie „bycia w grupie”, ale jednak wystarczająco niewielka, aby rozmowa toczyła się w jednym „kręgu”. Zauważyłam, że wystarczy jedna osoba więcej i już naturalnie dzielimy się na dwie mniejsze podgrupy. Jeżeli niekoniecznie chcesz, aby taka sytuacja miała miejsce na Twoim warsztacie rękodzielniczym, warto zapamiętać tę prawidłowość.

3 rzeczy, których NIE możesz zrobić...

 

Jeżeli też planujesz prowadzić warsztaty rękodzieła, koniecznie sprawdź e-book „Jak prowadzić warsztaty rękodzieła” >> Zebrałam w nim lata doświadczeń, aby ułatwić Ci drogę do szukania własnego sposobu prowadzenia tych kreatywnych spotkań.

Zachęcam Cię do pobrania bezpłatnego rozdziału.

Agnieszka

Pobierz bezpłatny rozdział e-booka „Jak prowadzić warsztaty rękodzieła” >>

jak prowadzić warsztaty rękodzieła ebook

 

Artykuły, które warto przeczytać:

10 kroków do udanego warsztatu rękodzieła >>

Jak wybrać temat warsztatów rękodzieła >>

Jak przygotować warsztaty rękodzieła >>

7 rzeczy, które warto wiedzieć o prowadzeniu warsztatów rękodzieła >>

 

e-book warsztaty rękodzieła kwestie formalne warsztatów rękodzieła jak prowadzić warsztaty rękodzieła

 

15 lipca 2020/Autor aga gaczkowska
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2020/06/blog-grafika-na-social-media-szablon-4.png 788 940 aga gaczkowska https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png aga gaczkowska2020-07-15 06:00:282026-08-21 09:54:023 rzeczy, których NIE możesz zrobić…
kasia krasucka nauka języka
Podcast, Wszystkie wpisy

Nauka języka w domu, czyli tajna broń w komunikacji

kasia krasucka nauka języka

Rozmowa z Kasią Krasucką, czyli o nauce języka w domu

Czy zdarzyło Ci się kiedyś pojechać “za granicę” i zapomnieć przysłowiowego języka w gębie w całkiem trywialnej, codziennej sytuacji? Ja takie doświadczenia mam za sobą.

Otóż studiując filologię angielską, postanowiłam wyjechać do Anglii jako au pair na wakacje. Byłam pewna siebie, znałam przecież mnóstwo fancy words, czemu miałabym nie potrafić dogadać się z dziećmi (?).  Problemy zaczęły się, gdy rodzina, u której pracowałam, poprosiła mnie o ugotowanie polskiego dania. Poszłam więc do sklepu i… nie wiedziałam, jak poprosić o koperek! Dotarło wtedy do mnie, że w szkole nie jesteśmy uczeni żywego języka – uczymy się mnóstwa słówek, regułek gramatycznych, ale nie uczymy się komunikacji.

Dlatego dziś chcę Ci przedstawić bliżej Kasię Krasucką, jej filozofię nauczania i drogę do miejsca, w którym się obecnie znajduje. Kasia to moja przyjaciółka zprogramu SOMBA >>, a także jedyna w swoim rodzaju motywująca nauczycielka języka angielskiego i duńskiego. Jednym słowem (a raczej dwoma) –  kobieta petarda. Ponieważ podcast Oplotki to rozmowy o biznesie przy rękodziele, niech opowieść Kasi będzie dla Ciebie inspiracją na Twojej drodze do własnej firmy…

nauka języka w domu

 

Jak to się wszystko zaczęło?

Wyjeżdżając z Polski do Anglii, miałam tytuł mgr filologii angielskiej i doświadczenie w nauczaniu. Tam, zastanawiając się, co robić dalej i nie chcąc popaść w rutynę, zaczęłam rozwijać swoją pasję, jaką były tłumaczenia. Ukończyłam kolejne studia – tym razem z tłumaczeń ustnych i pisemnych – i wpadłam w wir pracy. Pracowałam dniami i nocami w różnych miejscach – na posterunku policji, w opiece społecznej, gdzie tylko się dało. W końcu po 10 latach w Anglii, roku rozmyślań, setkach nieprzespanych nocy i tuż po tym, jak uzyskałam obywatelstwo brytyjskie, postanowiłam podjąć wyzwanie i… wyjechać do Danii, nie znając zupełnie języka duńskiego. Dałam sobie 2 lata: pomyślałam, że jeśli w ciągu dwóch lat będę w stanie usamodzielnić się finansowo na terenie Danii – zostanę tam na dłużej, jeśli nie – wrócę na wyspy. No i cóż – mieszkam tu już 4 lata i nie tylko tłumaczę z duńskiego, ale też go nauczam.

Duński w 1 rok. To jest możliwe!

Języka nauczyłam się w 1 rok, w czym bardzo pomogło mi doświadczenie z wcześniejszej pracy tłumacza i mojego pobytu w Anglii. Miałam świadomość tego, na czym należy się skupić. To nie wszystkie czasy gramatyczne i setki słówek, ale zwroty i wyrażenia, które pomagają funkcjonować i komunikować się na co dzień w zwykłych sytuacjach. Taką metodę nauki stosuję również w przypadku moich uczniów.

Gdy przyjechałam do Anglii, zdałam sobie sprawę z tego, że wszystko jest nie tak, jak sobie wyobrażałam: akcent nie ten, wymowa pozostawia dużo do życzenia, wielu wyrazów nie znam. A przecież przed wyjazdem uczyłam angielskiego nawet w szkole! Mój wyuczony język był szkolny, zupełnie martwy i nieprzydatny, mimo że szlifowałam go dobrych kilka lat.

nauka języka jak to zrobić

Gdy podjęłam pracę tłumacza języka duńskiego w Danii, dla wielu osób było sprawą dość kontrowersyjną to, że po roku nauki od podstaw jestem w stanie zawodowo tłumaczyć. Jak to możliwe, dziwili się, że to, co zajęło mi niegdyś ponad dekadę i to z językiem łatwiejszym niż duński, teraz osiągnęłam w rok?

Odpowiedź jest prosta – byłam w tym języku cała zanurzona, otaczał mnie z każdej strony. Żyłam nim, a on żył razem ze mną. Telewizja, wiadomości, radio, ludzie w kawiarni i na ulicy – to było moje źródło. Uświadomiłam sobie wówczas, że nauka języka wcale nie musi trwać wieki! I że wcale nie trzeba mieć talentu do języków, żeby to osiągnąć. Istotnym elementem w tej układance jest motywacja.

Świetna motywacja połączona z procesem nauki –  to jest klucz do sukcesu. 

Trzeba się tylko odważyć. 

Jaka jest moja metoda na naukę języka?

Sama opracowuję swój materiał od podstaw. Nie korzystam z żadnych innych podręczników czy pomocy naukowych. Wykorzystuję moją wiedzę i doświadczenie jako tłumacz, jako uczeń i jako student filologii.

Skupiam się na zwrotach i wyrażeniach, które naprawdę wykorzystywane są na co dzień w środowisku duńskim. To bardzo pomaga i znacząco przyspiesza proces nauki.

Zrozumienie języka na poziomie podstawowym, czy też umiejętność dogadania się – chociażby w sklepie – rozbudza w nas ochotę na więcej. Zyskujemy motywację do dalszej nauki.

motywacja do nauki języka w domu

Kasia i reszta świata, czyli jak przebiega nauka języka w domu

To było marzenie, które zrodziło się w mojej głowie dawno temu – marzenie, żeby móc pracować on-line. Ponieważ pasjonuję się również psychologią od ponad 10 lat, chciałam połączyć nauczanie języków z pewnymi metodami i technikami coachingowymi.  Bo nauka języka w domu to trochę taka walka psychologiczna – z naszym własnym umysłem i słabościami. Jeśli mamy niskie poczucie własnej wartości, łatwiej się nam poddać – zarówno w życiu, jak i w nauce. Pracując jako mentor “stacjonarnie”, zdałam sobie sprawę, że moje możliwości są bardzo ograniczone – a przecież na świecie jest mnóstwo osób, którym mogłabym pomóc! Na początku nie do końca wiedziałam, jak to wszystko ugryźć od strony technicznej, ale przystąpienie do programu SOMBA bardzo mi pomogło i w styczniu wreszcie wystrzeliłam z tymi pomysłami, które kłębiły się w mojej głowie od kilku lat. Mogę teraz wprowadzać je w życie i pomagać wielu osobom. To dla mnie wspaniałe doświadczenie.

Biznes to relacja człowiek-człowiek. Jeśli zapomnimy o misji, o dawaniu czegoś od siebie – to nic z tego biznesu nie będzie. 

Dla mnie motorem do rozwijania swojego biznesu jest chęć pomocy ludziom – żeby mogli swobodnie komunikować się w danym kraju. Powiem nieskromnie: jestem dobra w tym, co robię, bo dla mnie nie jest najważniejsze, żeby odhaczać zadania. Dla mnie celem jest nauczyć. Chcę, żeby moi uczniowie poczuli wolność, żeby mogli być sobą, żeby mogli swobodnie wyrażać siebie i swoje myśli w danym języku.

Wyjeżdżając z Polski, miałam niskie poczucie własnej wartości – w uszach wciąż huczało mi: “nie dasz rady, nie dasz rady, nie dasz rady”. Mieszkając w Anglii, robiłam wszystko, żeby się tego pozbyć. Zaczęłam otaczać się odpowiednimi ludźmi. Ludźmi, którzy mówili, że dam radę. Obiecałam sobie, że gdy tylko wyjdę z tego toksycznego myślenia, pomogę w tym innym. Chcę widzieć, jak ludzie odbudowują swoje poczucie wartości.

nauka języka w domu sposobem na biznes

Nauka języka w domu, ale w grupie, wyzwala energię

Uczestnicy moich kursów otrzymują regularnie lekcje wideo, pomoce dydaktyczne i zeszyty ćwiczeń. Mają też swoją zamkniętą grupę na FB. Nawzajem się motywują, dopingują i napędzają. Wyzwala się niesamowita energia i dzieją się cuda, a nauka języka w domu przestaje być problemem. Osoby, które nigdy w życiu nie rozmawiały z duńczykami, po 4-tygodniowym kursie są w stanie przeprowadzić z nimi sensowne dialogi!

motywacja do nauki języka w domu

Nie bój się błądzić. Błąd to lekcja, która pozwala się rozwijać

Chwalę błędy. Błędy to dla mnie stopnie drabiny, po której wspinamy się w górę. Zrobiłeś błąd? Świetnie! Szlifujesz go i idziesz dalej. Błędy mogą być naprawdę konstruktywne i mogą nas pchać do przodu, a nie zatrzymywać. Dotyczy to każdej dziedziny życia.

Dużo czasu zajęła mi nauka przyznawania się do błędów. Poczułam wolność, gdy się tego nauczyłam. To otwiera ludzi na Ciebie. Wszystkich do tego zachęcam – przyznawajmy się do błędów i nie bójmy się ich popełniać.

Rozmowa z Kasią Krasucką

Serdecznie zapraszam Cię do wysłuchania całej rozmowy z Kasią:

 

Kasię znajdziesz na jej stronie na facebooku>>

Podcasty, których warto posłuchać:

  • Dress code freelancera >>
  • Jak nie zwariować jako mama przedsiębiorca >>
  • Jak uczyć tańca przez internet >>

Artykuły, które warto przeczytać:

  • Zarażajmy się czymś pozytywnym >>
  • Oplotki – patent na język >>
  • Podcasty, których słucham >>
  • Moje, a może też Twoje, dziwactwa >>

A jak uczyć się na błędach?

Piszę o tym więcej w mojej książce.

Już nie mogę się doczekać, aby zaprosić Cię do podglądania drogi, która pomogła mi odkryć, dlaczego w OPLOTKI nie chcę cenowego wyścigu do dna. Wolę prześciganie samej siebie w serwowaniu cennej refleksji dla twórczyń i twórców rękodzieła.

Już niedługo podzielę się z Tobą jej treścią …tutaj znajdziesz szczegóły: książka Oplotki.

 

10 lipca 2020/Autor aga gaczkowska
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2019/10/2019_28_-kasia-krasucka-motywujacy-nauczyciel-jezyka-tajna-bron-w-komunikacji.png 1080 1080 aga gaczkowska https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png aga gaczkowska2020-07-10 06:00:572021-05-27 11:49:22Nauka języka w domu, czyli tajna broń w komunikacji
Warsztaty rękodzieła - jakie dokumenty musisz stworzyć?
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, WARSZTATY, Wszystkie wpisy

Warsztaty rękodzieła, jakie dokumenty warto przygotować?

kwestie formalne warsztatów rękodzieła

Szybka odpowiedź:

Jeśli prowadzisz warsztaty rękodzieła, warto przygotować przynajmniej trzy dokumenty: zasady udziału lub kontrakt, rozpiskę przebiegu warsztatu oraz ankietę po spotkaniu. Dzięki temu prowadzisz warsztaty spokojniej, bardziej profesjonalnie i masz lepszą podstawę do rozwoju kolejnych edycji.

Dlaczego te dokumenty są tak ważne?

Bo prowadzenie warsztatów rękodzieła to nie tylko sama technika i atmosfera spotkania. To także struktura, granice i sposób pracy, który daje bezpieczeństwo Tobie i uczestniczkom.

Niestety, prowadzenie warsztatów to nie tylko malownicze spotkanie… Jest jeszcze odrobina formalności, o które warto zadbać, prowadząc warsztaty rękodzieła.

Te trzy dokumenty pozwolą Ci zadbać o formalną stronę Twoich warsztatów rękodzieła.

Dokument nr 1: KODEKS DZIAŁANIA/KONTRAKT

Jego rola polega na zapewnieniu Ci komfortowych warunków pracy. Dzięki niemu ustanowisz nieprzekraczalne granice, które pozwolą Ci na swobodę działania. Po ludzku – określisz, co można, a czego nie podczas spotkania.

Tego typu jasne określenie, jakie zachowanie jest mile wdziane, a jakiego raczej nie masz zamiaru tolerować, pozwoli też uczestnikom poczuć się pewniej.

warsztaty rękodzieła jakie dokumenty

Co możesz uwzględnić w takim kontrakcie:

  • nie przeszkadzamy sobie nawzajem,
  • kiedy ktoś mówi, reszta słucha,
    nie robimy nic wbrew woli pozostałych uczestników,
  • nie niszczymy mienia w miejscu warsztatu,
  • nie robimy fotografii innych uczestników lub prac innych uczestników bez pozwolenia,
  • nie kopiujemy materiałów udostępnianych podczas warsztatów, nie powielamy w innym formacie i nie udostępniamy dalej na swoich platformach bez pozwolenia.

Może się to wydawać oczywiste albo banalne, ale nie warto zakładać, że takie jest dla wszystkich. Lepiej jasno określić, co jest OK, a co wręcz odwrotnie…

Jeżeli masz taką możliwość, możesz tego typu kontrakt zawierać w miejscu, gdzie uczestnicy rezerwują swój udział w warsztacie. Dzięki temu nie tracicie czasu w dniu wydarzenia.

dokumenty warsztaty rękodzieła

Dokument nr 2: ROZPISKA WARSZTATU

Oczywiście może okazać się malutka, jeżeli warsztat trwa godzinę lub dwie. Na pewno będzie jednak ogromnym ułatwieniem pracy podczas nieco dłuższych warsztatów. Jeżeli każdy z uczestników dokładnie wie, kiedy nastąpią przerwy na toaletę, posiłki, napoje, nie narażasz się na rozpraszający chaos. Dodatkowo prawdopodobnie unikniesz wielu pytań I wątpliwości uczestników z tym właśnie związanych.

kwestie formalne warsztaty rękodzieła

Dokument nr 3: FORMULARZ/ANKIETA

To ostatni, ale moim zdaniem kluczowy dokument.

Ankieta, o której wypełnienie możesz poprosić uczestników bezpośrednio po warsztacie lub nawet jeden/dwa dni po nim (np. drogą mailową).

Im bardziej otwarta forma pytań, tym więcej możesz się dowiedzieć.

Bardzo często opinie uczestników pozwalają Ci ulepszać scenariusz warsztatu. Potraktuj z wielką wdzięcznością szczególnie te krytyczne uwagi, bo to właśnie dzięki nim możesz dostrzegać, jak się rozwijać.

Bardzo często uczestnicy podpowiadają pomysły na kolejne scenariusze warsztatowe.

Warto zapytać o pozwolenie na udostępnienie pozytywnych opinii. Możesz ich użyć jako referencji, które zapewne zachęcą kolejnych uczestników do udziału w Twoich warsztatach.

jak zrobić warsztaty rękodzieła

Mam nadzieję, że te trzy krótkie dokumenty pomogą Ci zorganizować najważniejsze formalności, aby Twoje warsztaty mogły przebiegać w jeszcze bardziej harmonijnej atmosferze.

Czytaj dalej tutaj

jak prowadzić warsztaty rękodzieła ebook

Jeśli chcesz prowadzić warsztaty rękodzieła bardziej profesjonalnie i spokojnie, same dokumenty to dopiero początek.

Jeśli chcesz zobaczyć cały proces prowadzenia warsztatów:

→ Jak prowadzić warsztaty rękodzieła

Jeśli chcesz lepiej uczyć i prowadzić grupę:

→ Jak nauczać rękodzieła na warsztatach

e-book warsztaty rękodzieła

Jeśli chcesz poukładać to wszystko w jeden system:

→ Kurs dla prowadzących warsztaty handmade

kwestie formalne warsztatów rękodzieła

FAQ – dokumenty do warsztatów rękodzieła

Jakie dokumenty warto przygotować do warsztatów rękodzieła?

Najczęściej warto mieć zasady udziału lub kontrakt, rozpiskę warsztatu oraz ankietę po spotkaniu.

Czy warsztaty rękodzieła muszą mieć regulamin?

Nie zawsze musi to być formalny regulamin, ale dobrze mieć jasno zapisane zasady udziału i granice obowiązujące podczas warsztatu.

Po co rozpiska warsztatu?

Rozpiska pomaga uporządkować przebieg spotkania, ogranicza chaos i daje uczestniczkom większe poczucie bezpieczeństwa.

Czy warto robić ankietę po warsztatach rękodzieła?

Tak, bo dzięki niej możesz zebrać opinie, ulepszać scenariusz i budować referencje do kolejnych edycji.   

8 lipca 2020/Autor aga gaczkowska
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2020/06/blog-grafika-na-social-media-szablon-3.png 788 940 aga gaczkowska https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png aga gaczkowska2020-07-08 06:00:342026-08-21 09:49:48Warsztaty rękodzieła, jakie dokumenty warto przygotować?
rozmowa z michałem lisieckim oplotki
BIBLIOTEKA HANDMADE BIZNES, Podcast, Wszystkie wpisy

Własna firma handmade krok po kroku, czego unikać na starcie

Najczęstsze błędy przy zakładaniu firmy handmade to złe założenia o czasie i pieniądzach, brak badania rynku, przecenianie samego pomysłu, zbyt duże zaufanie do partnerów oraz przyjmowanie zbyt dużych zleceń zbyt wcześnie. To właśnie te błędy najczęściej psują start bardziej niż brak talentu.

rozmowa z michałem lisieckim oplotki

Rozmowa z Michałem Lisieckim, czyli własna firma krok po kroku

Życie przedsiębiorcy co prawda nie jest lekkie, ale jest za to bardzo satysfakcjonujące i pełne wrażeń. Jest też gęsto usiane tzw. fuck-up’ami. A jak mówi Michał Lisiecki: “biznes bez fuck-up’u jest jak kasza bez skwarków”.

Dobrze jednak uczyć się na błędach. Najlepiej na cudzych, nie na swoich. Dlatego dziś mam dla Ciebie arcyciekawą listę przekonań i błędów, jakie popełniają zazwyczaj początkujący przedsiębiorcy chcący stworzyć własną firmę krok po kroku. Mam nadzieję, że wykujesz je na pamięć i dzięki temu Twój start w świat biznesu będzie znacznie przyjemniejszy. Jakie błędy popełniamy we własnej firmie na samym początku?

Własna firma to więcej czasu na wszystko

Jeśli otwierasz firmę i wydaje ci się że będziesz mieć więcej czasu dla siebie / dzieci / męża / żony / na hobby / Netflixa i HBO – jesteś w błędzie. Przygotuj się na to, że przynajmniej przez kilka pierwszych lat to będzie ciężka orka dająca niewielkie rezultaty. Bez pracy nie ma kołaczy, a na sukces trzeba zapracować. Warto więc zapewnić sobie na samym początku poduszkę finansową, która da Ci poczucie bezpieczeństwa i komfort działania przynajmniej na kilka miesięcy do przodu.

jakich błędów unikać we własnej działalności

Spółka z o.o. sposobem na optymalizację ZUS-u

Dobrze się zastanów nad formą działalności, jaką chcesz prowadzić. Wśród niektórych przedsiębiorców panuje przekonanie, że spółka prawa handlowego jest bardziej opłacalna niż jednoosobowa działalność gospodarcza. Czasem tak rzeczywiście jest, ale nie zawsze. Jeśli nie jesteś pewna/pewien, który model prowadzenia działalności wybrać, skonsultuj się z prawnikiem lub zaglądnij do wpisu o działalności nierejestrowej dla rękodzielnika >>  Jednak nie mając wcześniej żadnych doświadczeń z biznesem, lepiej zaczynać od samych podstaw niż od razu rzucać się na głęboką wodę i zacząć się topić. Jednoosobowa dg powinna wystarczyć na sam początek.

Najdroższe równa się najlepsze

W dzisiejszych czasach każdy szanujący się przedsiębiorca posiada własną stronę www. Nie daj się złapać w pułapkę przekonań, że tylko strona, za którą zapłacisz mnóstwo pieniędzy, przyniesie Ci klientów. Wizytówka i blog na WordPressie to dobry wybór na starcie. WordPress jest prosty, intuicyjny, tani, a przede wszystkim responsywny. Nie daj sobie wmówić, że jest inaczej 🙂 Własna firma to mnóstwo zmiennych – Ty musisz pamiętać o tych najważniejszych.

przepis na własną firmę krok po kroku

To się na pewno sprzeda

Ale czy na pewno? 😉 Poświęcasz mnóstwo czasu, energii i pieniędzy na przygotowanie produktu w Twoim mniemaniu fantastycznego i potrzebnego, i jesteś absolutnie przekonana(-y), że ktoś to kupi. Niestety, tak to nie działa. Bez badania rynku nie ma sprzedaży! Zanim zaczniesz działać, sprawdź rynek i to, czy na dany produkt będzie popyt oraz klienci.

Pomysł gwarancją sukcesu

Masz super pomysł na produkt, którego jeszcze nie ma na rynku. Fantastycznie! Ale czy będziesz w stanie sam(a) go zrealizować? Czy masz wystarczająco środków do tego, by ten projekt sensownie rozwijać? Mierz siły na zamiary i nie porywaj się z motyką na słońce.

Zaufanie to podstawa w biznesie

Sukces w biznesie jest w dużej mierze uwarunkowany ludźmi, z którymi współpracujesz. Zbytnie obdarzenie kogoś zaufaniem, np. dostawcy, nie do końca jest dobre. Ufaj, ale sprawdzaj. I zawsze miej jakiś bufor bezpieczeństwa, żeby w kluczowej sytuacji nie zawieść swoich klientów.

Klęska urodzaju

Cieszysz się, bo dostałaś(-eś) duże zlecenie. Masz szansę na spory zarobek, ale warunek jest jeden: musisz wyrobić się w tydzień. Co robisz? Stajesz na głowie, nie śpisz po nocach, byle tylko dociągnąć projekt do końca, czy może odrzucasz propozycję? Pamiętaj: zbyt duży klient, może równie mocno zaszkodzić, jak brak klientów. Gdy masz za dużo zleceń, automatycznie spada jakość wykonania, a terminy się sypią. Lepiej działać powoli i w swoim tempie, niż biec z zadyszką i nie dobiec do mety.

własna firma krok po kroku

Nikt nie kupuje. To jest bez sensu. Czas to rzucić. 

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że 9/10 Twoich potencjalnych idealnych klientów nie kupi od Ciebie produktu? Może zgadzać się wszystko – kanał sprzedaży, zapotrzebowanie, cena, jakość wykonania – a jednak coś nie zagra. Nie poddawaj się! Rób, co do Ciebie należy, staraj się, jak możesz, aż w końcu nadejdzie moment przełomowy i wszystko zacznie się układać. Stworzysz swoją własną firmę krok po kroku, nawet gdyby te kroczki miały być bardzo małe – w końcu dotrzesz do celu.

Jak widzisz, nie da się ukryć, to jest bezsprzeczny fakt: jeśli chcesz być przedsiębiorcą, musisz dobrze znosić upadki, a każdą porażkę lub błąd traktować jako lekcję na przyszłość.

własna firma krok po kroku i jak uniknąć błędów

“Fakapy” zdarzają się każdemu bez wyjątku. Nawet małym myszkom i dystrybutorom etiopskiej kawy 😉

Nie wiesz, o co chodzi?  Posłuchaj mojej dwuczęściowej rozmowy z Michałem Lisieckim, przedsiębiorcą, który na własnej działalności zjadł zęby. Dowiesz się, jakie błędy popełnił on sam, jakich był świadkiem i jak sobie z tymi błędami radzić. Stwórz własną firmę krok po kroku, unikając błędów innych 🙂

 

P

Artykuły, które warto przeczytać:

  • Jak prowadzić własny biznes handmade  >>
  • O działalności nierejestrowej dla rękodzieła >>
  • Działalność zarobkowa na bazie rękodzieła – co warto wiedzieć >>

Założenie firmy handmade nie zaczyna się od strony www ani od rejestracji działalności, tylko od zrozumienia rynku, tempa wzrostu i własnych zasobów.

Jeśli widzisz, że problemem nie jest jeden błąd, ale brak całego systemu sprzedaży, oferty i rozwoju marki handmade — zajrzyj do Biblioteki Biznesowej dla Handmade.

Biblioteka biznesowa dla twórczyń rękodzieła
3 lipca 2020/Autor aga gaczkowska
https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2019/10/2019_7-i-8-_michal-lisiecki_-bledy-jakie-popelniamy-w-swojej-dzialalnosci.png 1080 1080 aga gaczkowska https://oplotki.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-oplotki.png aga gaczkowska2020-07-03 06:00:292026-08-21 09:46:20Własna firma handmade krok po kroku, czego unikać na starcie
Strona 14 z 22«‹1213141516›»

SPRAWDŹ NASZ KALENDARZ:

Zobacz najbliższe wydarzenia

Ostatnie wpisy

  • Warsztaty robienia świec w Poznaniu:OPLOTKI
  • Warsztaty witrażu w Poznaniu: rękodzieło | OPLOTKI
  • Jak wrócić do biznesu po przerwie? Nie zaczynaj od zera
  • Nie bój się niszy w rękodziele. Węższa grupa klientek może oznaczać większą sprzedaż
  • Jak rozwijać biznes handmade krok po kroku? Od hobby do skalowania

Sprawdź ulubione produkty naszej społeczności. Kliknij grafikę, aby dowiedzieć się więcej:

© Oplotki.pl 2021 | pomoc@oplotki.pl| agnieszka@oplotki.pl | Newsletter | Polityka Prywatności | Regulamin Sklepu Oplotki
Strona używa plików cookie. Korzystanie ze strony oznacza zgodę na zapisywanie plików cookie na urządzeniu (dysku) użytkownika.
 

Scroll to top Scroll to top Scroll to top